szugerfri Re: Pierwsze auto- co kupić? 03.11.08, 02:23 VW Golf, od trojki w gore. Auto w miare wydajne, pali mniej niz sie poczatkowo spodziewalam (w miescie ok 6.5-7l na stowke). Silnik 1.4 to nie za duzo, jednak ma odpowiednia moc. Link Zgłoś
ryszard34 Re: Pierwsze auto- co kupić? 03.11.08, 04:04 Tu masz autko w sam raz dla Ciebie na początek. otomoto.pl/fiat-panda-C6749596.html Link Zgłoś
cape.horn Re: Pierwsze auto- co kupić? 03.11.08, 07:34 Moim pierwszym autem było Twingo. Było i jest bo jakoś nie mogę sie z nim rozstać. To jedyna jego wada - uzależnia :-) Szczerze polecam. Link Zgłoś
tow.stalin matiza :) 03.11.08, 11:30 wiem, wiem - czytałem, że nie chcesz daewoo, ale matiz to naprawdę zrywne, ekonomiczne i całkiem ładne autko. kolejne opcje to corsa, seicento, cinquecento. co do twingo to absolutnie odradzam, bo to po prostu szajs - ciągle się coś w nim psuje. ładnie się nazwywa i nic poza tym. p206? nie mam zdania. Link Zgłoś
hermilion Re: Pierwsze auto- co kupić? 03.11.08, 11:47 Jesli masz tyle pieniędzy do wydania, to wyceluj w auto za ok 5 tysięcy - reszta na bank pójdzie w naprawy. Takim autem bedziesz zapewne w stanie pojezdzić bez większych luksusów i napraw przez 1-2 lata. Polecałbym Skode Felicję - za takie pieniądze można kupić 10 letnie auto a w naprawie (a będzie to dla Ciebie bardzo ważne) jest naprawde niedroga. Link Zgłoś
mhr-cs Re: Aby nie: Renault/Peugeot/Citroen !!! 03.11.08, 14:04 ja mam Renault,Laguna oczywiscie moi 2 synki nigdy by tego nie kupili, oni jezdza tylko niemieckimi, ale to jest ich problem, ja jestem moim zadowolona, nie mam kluczyka tylko karte,powie ze jest wszystko w porzadku i kiedy mam pojechac cos sprawdzic, ale tu chodzi tylko o to co poradzic mlodemu kierowcy, i niestety szkoda ze kobiety na to licza, a nie na to co same znaja, czasami ksiazka samochodowa jest lepsza,jak rada obok Link Zgłoś
dorotka.k1 Re: Pierwsze auto- co kupić? 03.11.08, 15:50 a dlaczego daewoo nie? przez kilka lat jeździłam właśnie matizem i moim zdaniem na miasto to autko idealne, a nawet na objazdowe wakacje w 4 osoby kilka razy pojechał :) przy zakupie weź pod uwagę ile możesz zaoszczędzić na ubezpieczeniach, bo przecież zniżek nie masz - więc mała pojemność silnika i nie z segmentu tych bardziej kradzionych, bo ich ubezpieczenie podobno drożej kosztuje. I jeszcze jedno pytanie - czy na pewno chcesz kupić samochód na zimę? Ja będąc dawno temu początkującym kierowcą po prostu bałam się jeździć zimą, może więc warto zaczekać do wiosny - będzie większy wybór, a samochód rok starszy, czyli tańszy ;) (w porównaniu do tego który kupiłabyś teraz - nie wiem, czy się jasno wyraziłam...) Link Zgłoś
azulella Re: Pierwsze auto- co kupić? 03.11.08, 16:59 Ja rok temu miałam ten sam problem. Kupiłam Nissana Micrę k11 z 1997 roku ale z małym przebiegiem (50.000 km). Jestem bardzo zadowolona, jeżdzę juz rok moim nissankiem. Centralnego zamka nie ma, największa jego zaletą jest to, że to AUTOMAT ;)))))))).Wiem, wiem co myślą "wytrawni" kierowcy o automacie ale dzięki niemu wreszcie zaczęłam jeździć po 16 latach posiadania prawa jazdy. Powodzenia Link Zgłoś
gweeny malutkiezlo12 03.11.08, 17:42 no i widzisz, taki to bezsensowny wątek ile osób - tyle propozycji, każdy ma swoje racje i upodobania a Ty pewnie i tak dalej nie wiesz jakie auto kupić! jedyne co pozostaje to kierować się rozsądkiem i własnym gustem Link Zgłoś
Gość: okradziony Re: Pierwsze auto- co kupić? IP: *.nat.tvk.wroc.pl 03.11.08, 18:02 Poczta Polska to zlodzieje, biora kase a nie wykonuja zlecenia Link Zgłoś
tijgertje Re: Pierwsze auto- co kupić? 03.11.08, 19:37 Jak zdalam na prawo jazdy, to maz uparl sie, zeby mi Corse kupic. Na szczescie sie nie dalam. To co jemu sie podobalo, mi nie pasilo ani troche. W corsie nic nie widzialam! zreszta mam w rodzinie paru specy od samochodow, zawsze zachwalali marki japonskie, mimo, ze czesci drozsze, to naprawy wychodza taniej, bo te samochody sa wytrzymale i w zasadzie sie nie psuja. Poogladalismy troche, podobala mi sie wtedy bardzo Toyota Yaris, ale ze mlode modele wowczas, to nie na moja kieszen. stanelo na micrze. super autko, z tym, ze nie mialo klimatyzacji, a bagaznik okazal sie zbyt maly na dzieciecy wozek i w ciazy zmienilam samochod na ciut wiekszy, Nissana almere. Jezdzilam nia 4 lata i pozbylam sie tylko dlatego,z e odziedziczylam lepszy model po tesciu. almere baaaardzo lubilam, auto w sumie male i latwe do parkowania, do tego dosc pakowne i rowniez na trasie swietnie sie sprawdzilo. kilkakrotnie jezdzilam sama z malym dzieckiem z Holandii do Polski, prawie poltora tys. km w jedna strone, bylo ok. Bez problemu miescilam sie na wszystkich parkingach, widzialam wszystko dobrze i bardzo lubilam to autko. Teraz jezdze mercedesem A160 i raczej nie zamienilabym go na nizsze auto ze wzgledu na super widocznosc. Jezdze samochodami meza, czyli kolubrynami, aktualnie citroen C5, ale nie lubie tego auta, parkowanie to koszmar, dobrze ze ma sensory, bo niewiele widac. Kila miesiecy po zdaniu na prawo jazdy za to przejechalam z Holandii do Polski i cala polske na okolo w Oplu Zafirze. Na taki samochod moglabym sie zamienic. Moj maz uwaza, ze jezdze bardzo dobrze, jak wsiada ze mna do samochodu, to niemal natychmiast zasypia, co swiadczy o wyjatkowym zaufaniu do kierowcy:-) czy faktycznie tak swietnie jezdze? Obiektywnie pewnie nie tak bardzo, ale dlatego wlasnie kieruje sie wlasna ocena, wybieram model, w ktorym czuje sie pewnie i mam dobra widocznosc z kazdej strony. Samochod, ktory moze i super jezdzi, ale nie widze, gdzie mi sie dlugi nos konczy jest nie dla mnie, parkingi to koszmar. szukaj samochodu, ktry do ciebie przemowi;-) Jak wsiadziesz, wybierzesz sie nawet na krotka jazde probna, to bedziesz wiedziec, ze to ten wlasciwy model dla ciebie. Almere polecam tak czy siak, ale co wybierzesz, to juz twoj problem. Zastanow sie, co tak naprawde potrzebne ci jest w samochodzie poza wygladem: nie tylko spalanie, ale np klimatyzacja czy jej brak, automat czy reczna skrzynia biegow? (ten pierwszy suuuper wygodny, zwlaszcza dla nowicjusza, ale pali wiecej),ilosc drzwi (3-drzwiowe maja szerokie, altwiej wsiasc, ale na waskich parkingach jest to utrudnione), pojemnosc bagaznika... Centralnego zamka nie mialam tylko w micrze, nieraz zostawialam ktores drzwi otwarte, dobrze, ze u nach chetnych nie bylo:-) Link Zgłoś
przewoz_pw Re: Pierwsze auto- co kupić? 03.11.08, 20:30 Seicento, najlepiej z silnikiem 1100. Mały i zwinny - jak zobaczysz grubasa w swoim olbrzymim Audi zastanawiającego się jak tu wjechać, żeby nie przytrzeć lakieru i nie wychodzić przez bagażnik - ty wjedziesz w tą szparę bez kłopotu i wyjdziesz normalnie. Spalanie na poziomie, osiągi normalne, eksploatacja dość tania, bo części często zbieżne z częściami starszego brata - CC... tak więc dostępne praktycznie wszędzie i prawie każdy mechanik Ci go zrobi w razie czego. (PS - sam mam CC 0,9 ciągle i też nie narzekam...) Link Zgłoś
jorn Re: Pierwsze auto- co kupić? 03.11.08, 21:02 Przez 19 lat chyba tylko raz, może dwa razy zdarzyło mi się zaparkować mały samochód w miejscu, gdzie większym bym się nie zmieścił lub nie zaparkować większym w miejscu, gdzie małego bym postawił. Zwykle było miejsce wystarczające i na duży samochód, albo niewystarczające i na mały. Przy kwotach, jakimi operuje założycielka wątku wszelkie mówienie o markach i modelach ma znaczenie tylko o tyle, o ile chodzi o bezpieczeństwo, wygodę, czy łatwość prowadzenia samochodu. (Bez)awaryjność w przypadku takich starszych samochodów bardziej zależy od historii indywidualnego egzemplarza niż od modelu. A co do wygody itp.: miałem kiedyś Cinquecento - do jazdy po mieście nadawało się znakomicie nie dlatego, że takie małe, ale dlatego, że to auto nie miało środkowej konsoli, w związku z czym bardzo łatwo się przechodziło na siedzenie pasażera, gdy nie było możliwości otwarcia drzwi z lewej strony. A pierwszym moim samochodem był Polonez - później już wszystkim jeździło się łatwo:) Link Zgłoś
przewoz_pw Re: Pierwsze auto- co kupić? 04.11.08, 07:45 jorn napisał: > Przez 19 lat chyba tylko raz, może dwa razy zdarzyło mi się zaparkować mały sam > ochód w miejscu, gdzie większym bym się nie zmieścił lub nie zaparkować większy mi to się częściej zdarza. Zależy, gdzie się jeździ. W każdym zdarzyło mi się widzieć kierowcę wychodzacego przez bagaznik ;) choć ciężko mi w to było uwieżyć. Ja bym po prostu wysiadł. Pasażer również i nie musiał bym się natrudzić, żeby wjechac i nie blokować wsiadania do samochodów obok, dupa nie wystaje na jezdnię. To spora zaleta tam, gdzie na prawdę bywa różnie. Do tego samochody fiata mają jeszcze niezłą widoczność do przodu i do tyłu. to też ważne. Oczywiście mają swoje wady, ale do przeżycia. > A pierwszym moim samochodem był Polonez - później już wszystkim jeździło się ła > two:) hehe... Link Zgłoś
krecik_dewastator Re: Pierwsze auto- co kupić? 03.11.08, 21:04 Szkoda ze odrzucasz Daewoo (mysle konkretnie o Matizie). Proste, ale za to bardzo bezawaryjne auto, prawdopodobnie bylabys z niego zadowolona. Z innych marek, rozwaz jakies Cinquecento albo Seicento. Proste w manewrowaniu dla poczatkujacego (brak wystajacego "zadu" co dla poczatkujacego moze byc problemem - auto konczy sie rowno z szyba, latwo sie cofa). Pali toto malo, czesci powszechnie dostepne, naprawisz w wiekszosci warsztatow, samo auto tez w miare niedrogie. Nie baw sie w jakies wynalazki typu Golf II - miejsce tych aut jest juz dawno na zlomowisku. Wiekszosc ma gigantyczne przebiegi i za grosz nie mozna wierzyc stanowi licznika. Mozesz kupic sobie skarbonke, mozliwe ze nawet skladana z kilku egzemplarzy, bo tego "glownego" nie dalo sie juz wyprostowac po dzwonie do tego stopnia zeby przypominal samochod. Link Zgłoś
aga535 Re: Pierwsze auto- co kupić? 04.11.08, 09:31 Szczerze proponuję nissana micrę, autko małe, kobiece, dynamiczne, mało pali-stworzone do jazdy po mieście. Link Zgłoś