Gość: Adam
IP: *.acn.waw.pl
26.10.03, 17:59
Zwykle w pierwszych dniach listopada zmieniam opony na zimowe. Smaruję
uszczelki gliceryną, dywaniki materiałowe zastępuję gumowymi, płyn
spryskiwacza zużywam do końca i zalewam takim najzwyklejszym z Makro za ok 8
zł (ale minimum -17 stopni bo te pseudozimowe typu -7 zamarzają przy -1!!!!)
Klemy i zaciski akumalatora czyszczę papierem sciernym i pokrywam wazeliną
techniczną. W bagażniku pojawia się rozmrażacz w atomizerze (ten w sprayu
wystarczał na dwa razy), w kieszeni drzwi gąbka viledy i skrobaczka.
Zastanawiam się nad dolaniem denaturatu do zbiornika w celu wyeliminowania
ewentualnej wody zawartej w paliwie (pomimo, że nigdy nie tankuję u złodziei
z Orlenu, ale słyszałem, że przy jeździe z małą ilośącią paliwa w baku
skarapla się woda ne wewnętrznych sciankach zbiornika.
Tu pytanie ile wlać tego denaturatu na bak 60 litrów (silnik benzynowy)???
Jeżeli czegoś zapomniałem z "czynności zimowych" to smiało piszcie.
Pozdrawiam,
Adam