Gość: Kodi
IP: *.eranet.pl
31.10.03, 23:37
czesto w ogłoszeniach motoryzacyjnych przewijaja sie anonse o podobnej
treści:
samochód ok 10 letni, najcześciej opel... cena podan w euro
uwage przykuwa niska cena, przykładowo 500,750,1000 Euro .... dużo poniżej
ceby rynkowej
wiec.......... gdzie tkwi haczyk???????
pierwsza sprawa to fakt że na 99% do ceny nalezy doliczyć "cło" czyli koszty
sprowadzenia auta (akcyza, VAT) ale mnie bardziej interesuje w jakim stanie
technicznym przyjezdzajatakie auta, jesli ktos w szwablandzie sprzedaje
samochód za 500E to wydaje mi sie ze nadaje sie on tylko na cześci (a moze
już nawet nie) poprawcie mnie jesli sie myle. jednak zawsze warto
sprawdzić :-)
czy ktoś nabywał auto z podobnego ogłoszenia, jakie doświadczenia????