Dodaj do ulubionych

Dajecie napiwki na stacjach benzynowych?

19.12.08, 10:43
Witam wszystkich!
Mam dylemat! Na wielu stacjach (Shell, Orlen ale ten czerwony) zaraz
po podjechaniu podchodzi człowiek i wlewa paliwo. Potem często
zaczyna myć szyby, reflektory etc. No właśnie! Dajecie im jakieś
pieniądze za to? Jeśli tak to ile? No bo tak sobie myślę, że np. 1-2
PLN to tak trochę mało... A może jest tak, że jest to w
ich "zakresie obowiązków"?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • skyddad Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 10:54
      Sprobuj dac w Szwecji,to mozesz oberwac.
      Facet Ci powie ze ma zarobki godziwe i zebrakiem ´niejest.
      Pzdr.Sky.
    • celicaman Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 10:54
      > Dajecie im jakieś pieniądze za to?
      Czasami.
      > Jeśli tak to ile?
      1-2 PLN
      > No bo tak sobie myślę, że np. 1-2
      > PLN to tak trochę mało...
      Policzmy: niech facet w ciagu godziny dostanie 3 napiwki po 1 zł
      czyli 3 zł. W 8 godzin dostanie 24 zł. Przez 24 dni w miesiącu
      dostanie 576 PLN. Wolnych od podatku. Nie wiem, ile zarabia
      pompiarz, ale mysle że te 5 stów to może byc 1/3 lub nawet 1/2 jego
      miesięcznych zarobków. Mało?
      > A może jest tak, że jest to w
      > ich "zakresie obowiązków"?
      Jasne, że jest. Podobnie, jak w zakresie obowiazków kelnera jest
      przyniesienie Ci jadła. Ale ludzie dają im jednak napiwki. Czasami
      napiwki sa "wliczone" w płace. Tzn pensja jest mała bo dochodzą
      napiwki. Wtedy naprawde wypada dac te kilka złotych
      • dupablada9999 Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 28.12.08, 18:43
        nie można, bo to KURUPCJA jest! przyjdzie CBA i cie zamknie!!! uważaj!
        • al9 zależy jak kto chce być ostrzyżony 29.12.08, 14:28
          nie daje sie napiwków u fryzjera tylko płaci się w kasie za usługę,
          podobnie jest ze stacją benzynową.
          ---------------------------------------
          co to znaczy nie daje się?
          bez uogólnień...
          ty nie dajesz, ja daję
          al


          • skyddad Re: zależy jak kto chce być ostrzyżony 29.12.08, 16:58
            Kelnerowi trzeba zawsze dac,taki jest zwyczaj na swiecie a zreszta nikt z
            kelnerem nie wygra rozloscisz to bedzie w zaciszu plul w Twoja zupe i ma te
            satysfakcje ze sie zazerasz jego plwocinami.
            Pamietam z wspomnien z Geofizyki Polskiej lata 1965-74.Zawsze sie stolowalismy
            w roznego typu restauracjach od najtanszych wiejskich zdrowotnie najlepszych do
            najdrozszych w duzych miastach ale maly ruch i mozna bylo sie pochorowac. Kiedys
            wparowujemy po wieczornych strzelaniach do restauracyjki gdzies w
            Lubuskiem.Szefowa juz zamykala ale widzi weszlo takich 12 dryblasow ubranych
            polowo to sie cisza zrobila.Prosimy o cos do jedzenia kuchnia juz
            zamknieta,kelner tylko on zostal z obslugi juz mial wychodzic. No ale kazdy
            machnal stowa i prosimy o cos do zjedzenia oprzed nami cala noc strzelan.
            Szefowa mrugnela do kelnera ten siewrocil i migiem poszedl do kuchni. Cos tam
            przygotowal i po 10 minutach wchodza jaja smazone z pieczarkami i kartoflami i
            jakis lisc salaty. Mysmy to z zerli na poczekaniu.Zaplacilismy ile chcieli i
            jeszcze kazdy dal po 10 zl napiwku,oni sie cieszyli i byli bardzo weseli.My tak
            dobrego jedzenia nie jedlismy ostatnio. Jajeczka swiezutkie ,pieczreczki tez
            dobrze przyprawione pachnialo jak nalezy.Po wyjsciu na ulicy dobiega jakies
            dziecze do nas i mowi ale was przerobili.Pytamy sie dlaczego jedzenie bylo bez
            zarzutu.Ona odpowiedzioala ja je przygotowalam jak nalezy ale nic mi niedali
            zadnych pieniedzy.Masz przeciesz jakas stawke i placone miesiecznie no tak ale
            to ich nic nie kosztowalo oprocz jaj jak to? pytam -po prostu z zlewu wyciagneli
            pieczarki ktore zostaly po myciu talerzy. Zostaly przeplukane zimna woda a potem
            przegotowane krociutko abysta sie nie pochorowali,pozniej stara salata tez
            maczana w goracej i w zimnej wodzie wstala, a kartofle to juz byly wyrzucone dla
            swin ale zebral zgory tez je podgotowal i bylo swietne pure.Co najciekawsze ze
            nikt nie chorowal,alkocholu nie pililismy. Dalismy dziewczynie 50zl za ciekawe
            informnacje i pojechalismy dalej pracowac.
            Wniosek nasuwa sie jeden czy dasz czy niedasz zawsze oszukaja.
            Kiedys zarlismy kota zamiast krolika ale sie tez przezylo.
            Pzdr.Sky.
    • gweeny Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 10:59
      kiedyś chciałam dać napiwek chłopakowi na Orlenie, umył mi wszystkie
      szyby i tak głupio mi było, nie wziął, podziękował i powiedział, że
      nie przymuje napiwków
      od tego czasu nie daję, zresztą tam gdzie tankuję nie ma takich
      chłopców
    • inguszetia_2006 Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 11:20
      Witam,
      Daję piątkę.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • nazimno 100 x dawca jak Ty = dobra dniowka 500 PLN 19.12.08, 12:14
        Po cholere studia, doktoraty i publikacje?

        Zycie jest takie latwe.
        • kontik_71 Re: 100 x dawca jak Ty = dobra dniowka 500 PLN 19.12.08, 12:17
          To skoro tak latwoi milo to moze sam zakosztuj takiego zywota?
          • nazimno Skorzystaj z tej rady sam, drogi stary. 19.12.08, 12:29
            Ja zauwazylem jednak lekka dysproporcje pomiedzy tzw. normalna
            placa, od ktorej placimy wszyscy uczciwie podatki, a prawdopodobnie
            calkowicie nieopodatkowanym dochodem pochodzacym z datkow.
            Rumunski model zycia przyjmuje sie nad Wisla.

            Istotna jest skala tej roznicy.
            Zebractwo moze byc jak widac bardzo dochodowym interesem.

            PS
            Twoja rada wzruszyla mnie bardzo.
            To znaczy jest jeszcze ktos, kto doradzi czlowiekowi, co zrobic.
            Swiat staje sie lepszy. Czy probowales zatrudnic sie jako
            doradca finansowy dla mlodziezy szukajacej zatrudnienia?

            • kontik_71 Re: Skorzystaj z tej rady sam, drogi stary. 19.12.08, 12:34
              Czyli to camo powiesz o kelnerach i calkiem sporej ilosci innych
              zawodow, gdzie napiwki sa zwyczajem. A tak swoja droga, mowimy o
              pracownikiu stacji benzynowej a nie o zebrakach.. Tacy pracownicy
              bywaja tez w niemczech.. wiec...


              • nazimno Ty chyba czegos nie wiesz. 19.12.08, 12:41
                W Niemczech kazdy kelner wypelniajac roczne zeznanie podatkowe
                musi podac dochod uzyskany z napiwkow. I placi od tego podatek.
                Sprobowalby tego nie zrobic.

                Czy pracownicy "tej" sieci stacji paliwowych w Polsce robia to samo?
                To jedno.

                W Niemczech dotychczas nie spotkalem sie z taka forma "dorabiania".
                Prawdopodobnie wlasnie z tego powodu, ktory dotyczy zeznania
                podatkowego.

                A po drugie.

                NIE TOLERUJE NAMOLNOSCI przy tego tymu "uslugach".
                Gdyby ten burak NAJPIERW grzecznie sie zapytal, to wtedy
                podjalbym decyzje. Jesli stawia mnie przed faktem dokonanym,
                to sam sobie jest winien.

                Teraz jasne?
                Ty czegos chyba nie rozumiesz.

                • kontik_71 Re: Ty chyba czegos nie wiesz. 19.12.08, 12:47
                  A co cie obchodzi sytuacja podatkowa pracowanika stacji? Ja sie
                  spotkalem z takimi pracowanikami na stacjach w Niemczech i oni tez
                  nie pytaja, tylko czynia to do czego sa zatrudnieni..
                  • skyddad Jeszcze trzy grosze 19.12.08, 13:29
                    Tak naprawde to jest jeden zawod w ktorym daje sie napiwki,nalezy do zawodow
                    sluzebnych -kelner-. Reszta uwaza ze jezeli wykonuje swoje obowiazki to nie
                    potrzebuje jalmuzny.Tak naprawde danie napiwku jest obraza i totalnym brakiem
                    demokracji.Samo danie nasz wywyzsza nas nad bioracego i tutaj dochodzi
                    upokorzenie czlowieka.Typ rumunski ma to w krwi i im to nie
                    przeszkadza,zebractwo zlodziejstwo.Podejrzewam ze polskich chlop nawet biedny
                    obrazi sie za napiwek.Zreszta polski narod nalezy do dumnych ,odwaznych
                    itp.Sytuacja niejasna w stawkach godzinowych moze doprowadzac ludzi do
                    desperacji i biora.
                    Pzdr.Sky.
                    • kontik_71 Re: Jeszcze trzy grosze 19.12.08, 17:54
                      Czlowieku o jakim rzebractwie Ty mowisz? To sa pracownicy stacji
                      benzynowej majacy za zadanie zatankowac auto klienta i to jest tez
                      zawod sluzebny (co za nazwa?)...
                      A jak o zebrakach juz mowa to nie daje sie im pieniedzy tylko
                      jedzenie...
                      • perrycox Re: Jeszcze trzy grosze 19.12.08, 18:53
                        Więc skoro to są pracownicy stacji mający za zadanie zatankować samochód to
                        chyba stacja im płaci. Po co ja mam im się do tego dokładać? Z jakiej racji?
                        • kontik_71 Re: Jeszcze trzy grosze 19.12.08, 19:07
                          Z takiej samej z jakiej daje sie napiwki w restauracjach, hotelach
                          itp... tak sie po prostu robi i tyle..
                          • tocqueville Re: Jeszcze trzy grosze 19.12.08, 19:21
                            1. nie wszędzie jest zwyczaj dawania
                            2. nie każdy daje
                            3. zastanawiasz się czasem nad sensem pewnych działań, czy po prostu wszystko
                            robisz dlatego, "ze tak się robi i tyle"?
                            • kontik_71 Re: Jeszcze trzy grosze 19.12.08, 19:29
                              Ja daje bo mnie na to stac i jest to tez pewien sposob na
                              podziekowanie za dobra obsluge..
                              • tocqueville Re: Jeszcze trzy grosze 19.12.08, 19:41
                                za dlaczego tylko wąskiej grupie dziękujesz w ten sposób za usługę? A co z
                                pielęgniarkami w gabinecie lekarza? nauczycielami twoich dzieci? ekspedientkami
                                w sklepie? urzędniczce? pani z obsługi klienta w banku? itd.

                                poza tym nie uważasz jest to nieco dziwne - dziękowanie za dobrą usługę za
                                pomocą kilku złotych? Czy już nie wystarczy dobre słowo?
                                W sumie poczułbym się niezwykle dziwnie (nieco zażenowany), gdyby odbiorca moich
                                usług wsadził mi do ręki dwa złote dziękując za to, co należy do moich obowiązków.
                              • skyddad Re: Jeszcze trzy grosze 19.12.08, 19:50
                                inguszetia_2006,
                                W pracy zamklnietej to jest zupelnie cos innego i okazujecie duza solidarnosc i
                                tak winno byc.Ja mam na mysli ludzi ktorzy sa zatrudnieni i maja placone za
                                swoja prace i jeszcze wyciagaja reke.
                                Dlatego powiedzialem ze cos nie jest tak z wynagrodzeniem.
                                Oczywiscie ze napiwki w restauracji sa obowiazkiem kazdego klienta tam sie z
                                tego zyje to nalezy do ich pracy i jest duza solidarnosc kiedy sie pérsonel
                                dzieli i trzeba to uszanowac.
                                Mnie zawsze szlag trafial na myjacyh szyby brudna woda rozcierana szmata z
                                piaskiem na szybie. Kiedys bylem w Polsce mercem po wymianie szyby.Byla czysta
                                i pod przejazdem kolejowym gdzies w Koszalinskim wyskoczyli z krzakow takie
                                chlopaczki i dawaj myc,jeszcze nieskonczyli patrze szyba juz ma reflexy i rysy
                                a jeden juz lape wyciagal i krzyczal zwei mark a w tym czasie to byl grosz.
                                Pzdr.Sky
                          • perrycox Re: Jeszcze trzy grosze 19.12.08, 19:28
                            Po pierwsze to "tak się robi" możesz co najwyżej powiedzieć o napiwkach dla
                            kelnerów bo to zwyczaj, który utarł się na przestrzeni wielu lat (choć ja go
                            uważam za głupi). Co do pracownika stacji jest wiele wątpliwości (o czym
                            świadczy ten wątek), więc nie jest powiedziane, że "tak się robi".
                            A po drugie - wiele rzeczy robisz "bo tak się robi" czy też zastanawiasz się nad
                            nimi czasem? Jeśli tak to uzasadnij mi dawanie napiwku pracownikowi stacji a nie
                            dawanie kasjerce w tesco.
                          • qba5000 Re: Jeszcze trzy grosze 27.12.08, 10:51
                            nie przesadzamy - idąc tym tokiem rozumowania to należałoby dawać napiwki każdemu kto pracuje w usługach..kelner to wyjątek potwierdzający regułę. nie daje sie napiwków u fryzjera tylko płaci się w kasie za usługę, podobnie jest ze stacją benzynową.
                  • nazimno Mylisz sie co do tej oceny. 19.12.08, 13:44
                    I tyle.
    • tocqueville Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 11:26
      nic nie daję, ponieważ nie płace za usługę o którą nie prosiłem
      zawsze sam tankuję a jakby mi ktoś zaczął myć moje szyby bez pytania to by
      dostał raczej krytyczną opinię a nie gratyfikację
    • tocqueville Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 11:33
      nie wiem czy jest to w zakresie ich obowiązków, ale myjąc szyby klientom
      pracownik racjonalizuje swoje istnienie na stacji (bo przecież nie jest po to,
      by stać i patrzeć jak auta tankują) - wg mnie nie ma sensu dawać mu dodatkowo
      pieniędzy za pracę jaka wykonuje.

      .
    • perrycox Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 11:40
      Ja to pie... i nie daję. Po pierwsze jak ktoś się zabiera do mycia mojego auta
      to przeganiam go gdzie pieprz rośnie. Sam sobie myję i nikomu nie pozwalam.
      A nawet gdyby umył to grosza by nie dostał bo nikt go o to nie prosił. Równie
      dobrze ja bym mógł komuś w nocy wymienić wycieraczki na nowe i kazać sobie za to
      płacić.
      • kontik_71 Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 12:00
        Wiesz jaka jest definicja tzw "buraka" ?
        • tocqueville Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 12:08
          ja nie wiem - chętnie się z nią zapoznam...
          Czy kiedy odganiam chłopców, którzy na skrzyżowaniu brudną szmatą mażą mi po
          szybach jestem burakiem?
          • kontik_71 Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 12:10
            A widzisz roznice pomiedzy gostkiem na skrzyzowaniu a pracownikiem
            stacji benzynowej? A burak to np taki co odgania zamiast powiedziec
            "nie dziekuje"...
            • tocqueville Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 12:20
              nie widzę różnicy, na czym ona polega?
              • kontik_71 Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 12:27
                Skoro nie widzisz to szkoda mojej klawiatury na tlumaczenia...
                zreszta nie dziwie sie po przeczytaniu twoich wypowiedzi powyzej..
                • tocqueville Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 12:32
                  zabrakło argumentów?
                  Niestety nie widzę różnicy między osobnikiem x który bez mojej zgody maże mi
                  szyby szmatą na skrzyżowaniu a osobnikiem y, który bez mojej zgody maże mi szyby
                  szmatą poza skrzyżowaniem - czy wyróżnikiem tego drugiego jest specjalny uniform?

                  jeśli x lub y zapytaliby mnie ZANIM zaczną działać czy wyrażam na to zgodę
                  sprawa byłaby jasna - mógłbym się zgodzić lub nie.
                  Jeśli zgodziłbym się za naturalną uznawałbym zapłatę za zamawianą usługę (której
                  oczywiście x lub y mogliby nie przyjąć).
        • perrycox Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 12:31
          kontik_71 napisał:

          > Wiesz jaka jest definicja tzw "buraka" ?

          Wiem. Jak nie umiesz znaleźć to masz tu cytat z wikipedii:
          Burak zwyczajny (Beta vulgaris L.) - gatunek rośliny rocznej lub dwuletniej z
          rodziny komosowatych. Wszystkie znane odmiany buraka pochodzą od buraka dzikiego
          (Beta maritima), który rośnie do dzisiaj na Bliskim Wschodzie, między wybrzeżami
          Morza Śródziemnego i Czarnego, w okolicach Morza Kaspijskiego i w Indiach. W
          Polsce pospolita roślina uprawna.

          A jak mi zaraz napiszesz, że zbyt dosłownie zrozumiałem pojęcie buraka to ja ci
          odpowiem, że zbyt dosłownie zrozumiałeś pojęcie "przegonić gdzie pieprz rośnie".
    • inguszetia_2006 Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 14:10
      Witam,
      Pracowałam w knajpie jak byłam studentką, więc wam coś opowiem.
      Było tak; zatrudnieni byli kucharze, kelnerzy i zmywakowy.
      My dostawaliśmy napiwki i odpalaliśmy zmywakowemu.
      Taki był zwyczaj.
      Jak ktoś zwiał i nie zapłacił rachunku, to też była składka na
      rachunek.
      Myślę, że przesadzacie i to zdrowo z tym żebractwem itd.
      Taka piątka to drobny gest, żadne halo, ale może komuś się przyda.
      I tak ma nudną i durną robotę, a w życiu różnie się układa.
      Sprzątaczkom też wręczam kasę jak wyjeżdżam z hotelu.
      Kelnerom też daję, bo wiem, jak trzeba się namęczyć cały dzień, żeby
      dostać napiwek.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • al9 całkowicie się zgadzam z inguszetią 19.12.08, 15:03
        co ma napiwek do żebractwa?
        sky Twoje dywagacje o Rumunach sa nie na miejscu.. I bełkot o
        dumnych Polakach. Przesiąknąłeś skandynawskim zimnem i brakiem
        humoru. Zaczynam rozumiec Włochów, którzy was nie lubią. Sam daję
        napiwki kelnerom - i wcale nie uważam, że to praca "służebna"
        I chłpoakom na stacjach - SAMOOBSŁUGOWYCH - którzy chcą mnie
        wyręczyć i jeszcze umyja szyby czy reflektory..
        Nie dajecie? Ok, kazdy ma prawo byc burakiem...
        al
        • tocqueville Re: całkowicie się zgadzam z inguszetią 19.12.08, 16:07
          skoro to jest stacja SAMOOBSŁUGOWA to po co mi "chłopak, który chce mnie
          wyręczyć"? Jakbym chciał chłopaka do "wyręczania" to bym pojechał na stację
          obsługową.
          • al9 Re: całkowicie się zgadzam z inguszetią 19.12.08, 16:09
            skoro to jest stacja SAMOOBSŁUGOWA to po co mi "chłopak, który chce
            mnie
            > wyręczyć"? Jakbym chciał chłopaka do "wyręczania" to bym pojechał
            na stację
            > obsługową.
            ------------------------
            udajesz głąba czy naprawde nie wiesz?
            al
            • tocqueville Re: całkowicie się zgadzam z inguszetią 19.12.08, 16:20
              na razie Panowie brakuje wam argumentów to używacie dziwacznych chwytów
              erystycznych typu: "kto nie rozumie jest burakiem", "udajesz głąba czy naprawdę
              nie wiesz", "skoro nie rozumiesz, to nie będę marnował klawiatury" itd.
        • carnivore69 Stwierdzil wlasnie Al swiadom swych praw 19.12.08, 18:09
          > Ok, kazdy ma prawo byc burakiem...

          Pzdr.
      • tocqueville Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 16:05
        no kurczę, a mi nikt nie daje napiwku
        czyżbym źle wykonywał swoją pracę?
        • carnivore69 Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 18:08
          Piataka wprawdzie nie, ale montblanca w branzy zdarza sie dostac ;-)

          Pzdr.
          • tocqueville Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 18:21
            chyba przed egzaminem :)
            ale to się inaczej nazywa niż napiwek :)
      • tocqueville Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 16:22
        komu jeszcze dajesz piątaka?
        Pani w sklepie, która cię obsługuje z uśmiechem?
        kierowcy, który dobrze prowadzi autobus?
        pani na kursie językowym, która wyjaśniła ci jakiś problem?
        pani kasjerce w kasie biletowej?
        sprzedawcy na allegro też dodajesz piątaka?
        • al9 nie, no jednak głąb 19.12.08, 16:47
          Komu daje piataka?
          chłopakowi na stacji
          kelnerce
          barmanowi
          dostarczycielowi pizzy
          kurierowi który mi dowozi książki
          chłopakom ze sklepu którzy mi przywieżli zmywarkę
          pani która mi umyła szyby w firmie

          Mam dalej?
          Nie dawaj chłopie nie dawaj
          Nie bądź głąbem
          eot
          al
          • tocqueville Re: nie, no jednak głąb 19.12.08, 16:52
            dalej, dalej
            ciągle mało, wyliczyłeś dopiero 0,1% zawodów
          • tocqueville Re: nie, no jednak głąb 19.12.08, 16:59
            swoim wykładowcom na studiach też dawałeś piątaka po wykładzie?
    • iberia.pl Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych?NIE,bo 19.12.08, 16:52
      na BP jest samoobsluga, szyby tez zawsze myje sobie sama.
    • dewulot1 A ja robie tak: 19.12.08, 17:55
      Jak sie zabieraja za mycie szyby to mowie przepraszam ale nie mam
      zadnych pieniedzy. Najczesciej natychmiast koncza. Pare razy gosciu
      powiedzial nie szkodzi i dalej myl szybe. Wtedy jak skonczyl ja
      mowilem o, cos znalazlem i dawalem mu piatke.
    • trypel Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 19:47
      Jak mam brudne szyby i swiatła to sam prosze i zwykle daje 5.
      Jak mam czyste auto to z góry zaznaczam że prosze nie myć :)
      i żadnej ideologii nie dorabiam.

      Oj nie sorry jednak dorabiam. Z zasady nigdy nie daje nikomu kto prosi o kasę
      czy to zebrak na skrzyżowaniu czy zbieracz na ulicy na tzw "szczytny cel". Daje
      wyłącznie za pracę. Od zawsze.
      • v-6 Przybij wirtualną piątkę, trypel. 19.12.08, 20:06
        Napisaliśmy identyczne merytorycznie posty w tym samym czasie. Dodam, że ja też nie daję datków żebrakom na skrzyżowaniach. Chociaż np. moja żona daje.
        Pozdrawiam
        v-6
        • trypel przybijam :) 19.12.08, 20:28
          dodam że tak najlepiej przegonić żebraka - poprosić go o wykonanie jakiejś pracy :)
    • v-6 Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 19:54
      Witam!
      Tankuję prawie zawsze u Shella, gdzie są ci panowie do nalewania, więc wypracowałem sposób: zależnie od potrzeby, kiedy facet podchodzi, proszę go o umycie szyb, ew. uzupełnienie spryskiwacza (albo mówię, że dziękuję za mycie). Za szyby daję 5-4 zł, przy spryskiwaczu pytam się grzecznościowo, ile. Za samo nalanie benzyny nic nie daję. Do całej sytuacji nie dopisuję żadnej filozofii, a już na pewno nie idiotyzmów a la skyddad.
      Pozdrawiam
      v-6
      • rybkaw Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 21:16
        v-6 napisał:


        > Tankuję prawie zawsze u Shella, gdzie są ci panowie do nalewania,
        więc wypracow
        > ałem sposób: zależnie od potrzeby, kiedy facet podchodzi, proszę
        go o umycie sz
        > yb, ew. uzupełnienie spryskiwacza (albo mówię, że dziękuję za
        mycie). Za szyby
        > daję 5-4 zł, przy spryskiwaczu pytam się grzecznościowo, ile. Za
        samo nalanie b
        > enzyny nic nie daję.

        Ja dokładnie tak robie - ale daję zwykle "na piwo" napiwki czyli 3-4
        zł.A jak jeszcze olej sprawdzaja to 5 zł.
        Szybko, profesjonalnie i bez brudzenia łapek - a wszyscy sa
        zadowoleni.
        • obama1 Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 21.12.08, 16:55
          jaki sens ma sprawdzanie oleju kiedy wlasnie po przejechaniu x kilometrow podjezdzasz autem pod dystrybutor? Czekasz najpierw 15 minut az caly olej splynie z ukladu?
          • rybkaw Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 22.12.08, 17:47
            obama1 napisał:

            > jaki sens ma sprawdzanie oleju kiedy wlasnie po przejechaniu x
            kilometrow podje
            > zdzasz autem pod dystrybutor? Czekasz najpierw 15 minut az caly
            olej splynie z
            > ukladu?
            Mam stacje tak blisko , ze zanosze tam smachód na plecach.
            A serio - faktycznie mam stację mniej niż 1 km od domu.

            • tocqueville Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 22.12.08, 18:13
              > Mam stacje tak blisko , ze zanosze tam smachód na plecach.

              to źle - należy badac poziom oleju na rozgrzanym silniku, choć nalezy odczekać 5
              minut po zgaszeniu silnika
              • trypel Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 23.12.08, 07:39
                tocqueville napisał:

                > > Mam stacje tak blisko , ze zanosze tam smachód na plecach.
                >
                > to źle - należy badac poziom oleju na rozgrzanym silniku, choć nalezy odczekać
                > 5
                > minut po zgaszeniu silnika

                Nie wypowiadaj sie prosze za wszystkich.
                Miałem co najmniej 3 pojazdy o diametralnie różnych metodach sprawdzania. Na
                zimno, 15 minut po wyłaczeniu gorącego, na gorąco (silnik z suchą miską) od razu
                po zatrzymaniu.
                • tocqueville Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 23.12.08, 08:59
                  wszystkie znane mi teorie zalecają mierzenie poziomu oleju na ciepłym,
                  wyłączonym silniku (po 5-10 minutach).
                  • trypel Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 23.12.08, 09:15
                    to nie kwestia teorii tylko tego co mówi instrukcja i w jakich warunkach pomiar
                    jest miarodajny.
    • woolfik86 Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 19.12.08, 22:35
      Z moich obserwacji wynika, że głównym celem zatrudniania takich nalewająco-myjących pracowników jest zachęcanie klientów do kupna paliw segmentu premium, przynajmniej na pobliskim orlenie jest bardzo upierdliwy starszy pan ;) więc zasadność dawania napiwku wspomnianej osobie jest taka, jak dziewczynie na promocji w markecie.
      • frequentflyer Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 20.12.08, 00:40
        to, i jednak ograniczenie liczby tankujących i uciekających bez płacenia. czyli
        stacja robi to dla siebie, nie dla nas. sobie, nie tobie, robi uprzejmość. za co
        al9 i jemu podobni są jej pracownikom wdzięczni. a innym od głąbów będą wymyślać.
    • potworski Dawanie kasy za nalewanie paliwa to jałmużna... 20.12.08, 01:27
      ...bo chyba nikt o zdrowych zmysłach nie przyzna, że włożenie pistoletu od
      dystrybutora do wlewu i wciśnięcie przycisku to jakaś nadzwyczajna praca, która
      powinna być w jakikolwiek sposób ekstra wynagradzana.
      Równie dobrze możnaby rzucać takiemu kolesiowi kasę dlatego, że się ukłonił albo
      że ma ubranie robocze w moim ulubionym kolorze.
      • tocqueville Re: Dawanie kasy za nalewanie paliwa to jałmużna. 20.12.08, 08:57
        tak, to jałmużna - bo przecież nikt nie pomyśli, aby nauczycielowi po lekcji
        zostawić na stoliku dwuzłotówkę za to że wytarł tablicę - a pracownikowi stacji
        zostawiają,
        to, moim zdaniem, wyraz poczucia wyższości wobec takiego nalewającego - dający
        myśli sobie, e chłopak taki biedak, tak się męczy z tym wężem, ma taką paskudną
        pracę, dam mu dwa złote niech się cieszy, a co nie stać mnie?
        • trypel Re: Dawanie kasy za nalewanie paliwa to jałmużna. 20.12.08, 10:48
          jesli to jest jałmużna to jak nazwać wszelkie rodzaju żebracze akcje z orkiestrą
          Owsiaka na czele?
          • skyddad Re: Dawanie kasy za nalewanie paliwa to jałmużna. 20.12.08, 15:42
            Obowiazkiem panstwa jest zapewnic wszystko co potrzeba dla sluzby
            zdrowia.Panstwo sciaga podatki i musi sie tak gospodarzyc aby na wszystko
            starczylo tzn mam na mysli tak zorganizowac aby ta sluzba byla wydolna.
            Owsiak no coz sam to nazwales po imieniu.Wlasnie gdzie wszyscy daja to sie to
            wykorzystuje.Jak sie ma na samoloty i uzbrojenie to musi byc kapka dla ludzi
            tez.Ja sobie nie wyobrazam zeby w Szwecji byly tego typu akcje.Sa fondy tzw
            "cancer fond" i inne ale sie dokonuje wplat przez bank albo internetem wtedy
            wiadomo kto tymi pieniedzmi zawiaduje dokladnie na co wydano.Zbieranie do
            skarbonki ,raz mozna byc obrabowany,pobity jezeli sa tacy co za dyche kropna
            goscia.
            Trudno mnie zabrac glos w tej sprawie.Co kraj to obyczaj.
            Pzdr.Sky.
            • kontik_71 Re: Dawanie kasy za nalewanie paliwa to jałmużna. 20.12.08, 15:54
              Powiedz mi jak wysokie sa podatki w Szwecji?
            • trypel Re: Dawanie kasy za nalewanie paliwa to jałmużna. 20.12.08, 16:16
              dla mnie Owsiak itp to żebranie i nigdy tego nie ukrywałem że na żadne tego typu
              akcje nic nie daje. Po to płace podatki...

              Zresztą mówiłem że ja daję tylko za coś - za usługi ponadstandardowe :)
    • watoslocos Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 21.12.08, 11:47
      Nie daje, bo niby z jakiej racji ?
      Przecież nie proszę kolesia o nalanie paliwa czy umycie szyby!
      To jest takie natrętne , że wolę odwiedzać stacje na których nie ma takich kolesi :(
      • piotr33k2 Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 21.12.08, 22:36
        polska to nie usa gdzie paliwo jest tanie a zarobki duże ,poza tym
        mi nikt napiwków nie nie daje i płaca mi tylko za to za co muszą
        wiec ja tez płace tylko za to za sie naprawde należy i za co
        musze,he he.
    • josner Re: Dajecie napiwki na stacjach benzynowych? 22.12.08, 15:19
      awr-uk napisał:

      > Witam wszystkich!
      > Mam dylemat! Na wielu stacjach (Shell, Orlen ale ten czerwony)
      zaraz
      > po podjechaniu podchodzi człowiek i wlewa paliwo. Potem często
      > zaczyna myć szyby, reflektory etc.

      Dlatego tankuję na Statoilu. A jak chcę sobie potrenować asertywność
      to jadę na Shell :)
    • naprawdetrzezwy Nigdy nie płacę za niezamawiane usługi. 27.12.08, 13:24
      A napiwki to tzw. szara strefa, czyli niedokładanie do wspólnej kasy, z której
      chcesz i będziesz czerpać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka