Dodaj do ulubionych

Chcę kupić Malucha...

IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 05.11.03, 19:39
Zdałem egzamin na prawo jazdy i chciałbym kupić Fiata 126 p, interesują mnie
roczniki 1990-92, cena do 2500 zł i koniecznie możliwość zakupu na
raty...Proszę o poradę ;))
Obserwuj wątek
    • Gość: hip Re: Chcę kupić Malucha... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 05.11.03, 20:30
      zalecam zimny kompres na glowe
      • Gość: maluch racer Re: Chcę kupić Malucha... IP: *.warszawa.tktelekom.pl 06.11.03, 20:23
        eeeeeeeeetam jesli malca do jazdy to tylko eleganta /ale nazwa/Ciekawa cenka
        jest na rocznik 97, 98. Sam ma takie gówno od 2 lat i codziennie do roboty
        dojezdzam./w zimie cały parking pod firmą mam dla siebie bo "super bryki"
        porzadne "niemieckie bryki" zapadaja w sen zimowy i budza sie na wiosne. Dobra
        rada: przejedz sie bolcem i jak nie ogłuchniesz, nie wypadna ci zeby na
        wybojach oraz nie lekasz sie utraty konczyn dolnych kupuj smiało. Aha, musisz
        polubic prawy pas.
    • Gość: Allegra Re: Chcę kupić Malucha... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 23:46
      Bez przesady, maluch jako pierwsze auto dla "zielonego liścia" jest optymalny.
      Pomijam fakt, że jakakolwiek "obcierka" albo pechowe parkowanie na słupku nie
      zdołują młodemu człowiekowi kieszeni ;)
      Poza tym maluch jest nieoceniony dla niedoświadczonych kierowców, albowiem
      zmusza ich do szybkiego zapoznania się z budową samochodu (gdybym nie jeździła
      kiedyś maluchem, to teraz nie wiedziałabym, że auto posiada akumulator, który
      czasem trzeba wykręcić, linkę biegów, pasek klinowy i kilka
      innych "gadżetów" ;)) pozostawałabym w naiwnym przekonaniu, że samochód to
      tylko wlew paliwa, kierownica i drążek skrzyni biegów)

      Ale ad rem... nie kupuj 11-letniego malucha za 2,5 tysiąca, bo to cena z
      sufitu. Można kupić z '96 czy '97 za 3,5 tysiączka, a całkiem niezłym stanie
      technicznym. Wiem, bo moja siostra ostatnio sprzedawała takie cudo i
      pojechałyśmy na giełdę w Słomczynie, żeby zorientować się w cenach.. I powiem
      tylko tyle: kalkulator Gazety jest mooocno przesadzony ;)
      Ale wątpię, żeby ktoś chciał sprzedawać na raty.. może dogadaj się z
      rodzicami, albo kimś, kto ewentualnie mógłby pobawić się w bank i skredytować
      autko?

      Powodzenia w poszukiwaniach życzę! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka