fast_eddy 23.01.09, 11:21 Te 4,7 l/100 km nowego Priusa nie wygląda rewelacyjnie. Poza tym dlaczego Toyota wciąż nie może zrozumieć, że auto ekologiczne może wygladać NORMALNIE? Kolejne eko-paskudztwo. f_e Link Zgłoś Obserwuj wątek
wio4litery Ekoobiecanki z Detroit 23.01.09, 14:13 > BYD e6. Trzeba przyznać, że oprócz wyjątkowo przykrego zapachu > dobywającego się z wnętrza... Myślę, że chińskie auta śmierdzą w środku, bo są wykonywane w zgodzie z chińską medycyną ludową. Pewnie stosują tam naturalne lepiszcze. Dzieki temu auto jest jeszcze bardzuiej "eko". w4l Link Zgłoś
mageillusionist Pomimo wszystko 26.01.09, 17:01 Czytam te komentarze tutaj, to większość z was wie, że Prius wcale nie jest ekologiczny, podobnie zresztą inne hybrydy niezbyt z ekologią poza marketingiem mają wspólnego. Pomimo to ludzie się na to rzucili. A najdziwniejsze, że samochody z napędem elektrycznym były już 10czy 15 lat temu i to całkiem sprawne. Zresztą Meleksa produkują od 1971 roku :> No ale kasy baroni paliwowi mają dość dużo, by lobby utrzymywać. Link Zgłoś
carfan Re: Ekoobiecanki z Detroit 23.01.09, 20:33 Też nie wiem dlaczego tak pakują się w te hybrydy. Na czym zyskuje się przy ich zakupie? Oszczędność paliwa? Nie sądzę. Nowoczesne diesle palą tyle samo? Ekologia? hmm... To dlaczego w 2008 uznali w USA VW Jetta TDI za "green car of the year". Nie tylko za spalanie oczywiście. Ciekaw jestem co z eko bateriami będą robić. Poza tym zakup w PL Priusa to 100k pln. Serwisowanie tego, hmmm, oby nic się nie psuło. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Ekoobiecanki z Detroit 23.01.09, 20:40 Naped hybrydowy to jest slepa uliczka.. Problem polega jdynie na ty, ze koncerny wydaly straszna kase na prace baaawcze i teraz ta kasa musi sie zwrocic... Link Zgłoś
dude2009 Re: Ekoobiecanki z Detroit 25.01.09, 16:11 Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... marketing. Hybrydy nie są rozwiązaniem i wiedziano o tym od początku. Ale jak tu nie kupić Toyoty (jakiejkolwiek), bo "Toyota dba o środowisko!". Francuzi odżegnali się kilka lat temu od hybryd, bo uznali, że wyrzucenie na śmietnik akumulatorów z eko-auta po sześciu latach nie bardzo ma jakikolwiek związek z ekologią, a odzyskiwanie z nich surowców wtórnych pochłonie jeszcze więcej energii elektrycznej (czyli wytworzy zanieczyszczenie powietrza gdzieśtam) niż oszczędności dla środowiska na hybrydach... I co się stało? Pracują obecnie nad hybrydą... ale to przebiegłe lisy i sądzę, że robią to właśnie tylko ze względu na??? - Zgadliście! - Ekologiczny marketing!!! Prius to snobowanie się na ekologię i zwykły szpan (głównie ekonomiczny - a co? - stać mnie!) Druga bryka to pewnie też Toyota - ale Land Cruiser :) Nikomu nie zależy na złamaniu koncernów paliwowych (zyski-pieniądze- zatrudnienie-polityka społeczna i ta rządowa-międzynarodowe powiązania, itp), bo póki jest ropa, a nie zabraknie jej jeszcze stosunkowo długo (niektórzy naukowcy twierdzą, że ona stale się wytwarza głęboko w skorupie ziemskiej) więc nikt dochodów nie chce stracić. Wszystko to mydlenie oczu, a aut na olej rzepakowy nie ma, bo praktycznie każdy chłop mógłby sam sobie wydusić te parę ton rocznie - ile starutkich Ścierek (Ford Sierra) grzeje na oleju kuchennym? Tylko zobaczcie jak facet z marketu wychodzi z dwoma bańkami po 5l i nawet browaru ze sobą nie niesie... Ale skąd wtedy byłaby kasa dla prezesa Orlenu i na wybory dla "swoich"? Link Zgłoś
kwahoo_blogsilnika.blogspot Re: Ekoobiecanki z Detroit 25.01.09, 17:13 Muszę się z wami zgodzić. Samochody hybrydowe są dlatego promowane, bo można na nie nałożyć wyższe marże i więcej zarobić. Co zabawniejsze, w testach okazuje się że zamiast obiecywanych 4,7 Toyota Prius pali 8 l/100 km. A to znaczy, że ani nie jest konkurencyjna dla samochodół z silnikiem Diesla, ani małych turbobenzynowych (TCe, TSI, T-Jet czy THP). Akumulatory trzeba targać, a ich sprawność (podobnie jak silnika elektycznego) jest jest wcale taka wysoka. Jeśli wyprodukujemy energię w generatorze napędzanym sinikiem spalinowy, prześlemy ją do akumulatora a potem znów do silnika elektrycznego, to efekt nie okazuje się zadowalający. Za kilka lat wejdzie nowa generacja silników spalinowych (HCCI), o jeszcze wyższej sprawności. A obecne potrafią już osiągać do 45% sprawności ogólnej. Nie ma miejsca na hybrydy czy grzejące się i mało sprawne ogniwa paliwowe... Link Zgłoś
kwahoo_blogsilnika.blogspot Re: Ekoobiecanki z Detroit 25.01.09, 17:21 ....ale byka walnąłem, oczywiście nie "samochodół" ale "samochodów". Przy okazji dodam, że trzeba pamiętać o problemie utylizacji akumulatorów. Z tego powodu (kilogramy lub nawet tony niklu i kadmu) hybrydy nie są ekologicznie... Link Zgłoś
havokkk Re: Ekoobiecanki z Detroit 26.01.09, 11:04 > Akumulatory trzeba targać, a ich sprawność (podobnie jak silnika elektycznego) > jest jest wcale taka wysoka Ty wiesz w ogóle synek jaka jest sprawność silników elektrycznych? I wiesz jak przy nich wyglada te twoje 45% ? :))) Link Zgłoś
crannmer Re: Ekoobiecanki z Detroit 25.01.09, 18:34 dude2009 napisał: > Francuzi odżegnali się kilka lat temu od hybryd, bo uznali, że > wyrzucenie na śmietnik akumulatorów z eko-auta po sześciu latach nie > bardzo ma jakikolwiek związek z ekologią, W obliczu osmiu lat gwarancji na akumulatory i reszte instalacji argument wyssany z palca. Reszta argumentow na podobnym poziomie. Link Zgłoś
dziadzio6669 Obaj macie po częsci rację... 25.01.09, 19:45 Oboje macie racje... 1 - Utylizacja akomululatorów sprawia że aktualnie elektryczne samochody - zwłaszcza gdy wciąż większośc prądu produkuje się w sposób nieekologiczny na świecie - w porównaniu z wydajnymi benzyniakami czy dieslami więcej zanieczyszczają (właśnie tymi "bateryjkami", spójrzcie na każdą baterie którą macie w domu... co macie nań napisane?). I co tu ma okres gwarancji do gadania? Że co, że firma wymieni mi ten akumulator... cudownie! Może jeszcze ta sama firma nagle wymyśli super wydajny recycling baterii? Wątpię, raczej kupi sobie składowisko... 2 - Przewaga elektrycznych samochodów natomiast jest w tym... skąd brać energię, tutaj można ją brać ze źródeł nie zanieczyszczjących - energia wiatrowa, wodna etc... zaś benzynki/ropy się w ten sposób (z tego co mi wiadomo) nie da otrzymywać. A co do biopaliw... mimo, że nie są tego główną przyczyną, jedynie marnują uprawy dla nabijających tymi niewydajnymi paliwami kasę korporacji i przyczyniają się do światowego głodu. Link Zgłoś
0.tech Re: Obaj macie po częsci rację... 25.01.09, 20:07 Ad 2. Biopaliwa = brak wplywow do budzetu + doplaty do ich produkcji. Wychodzi ostatecznie, ze jest to dosyc nieekonomiczne wyjscie. Mit czystych samochodow elektrycznych - prad trzeba skads wytworzyc. Jak na razie energia ze zrodel odnawialnych to marzenia. Niesamowicie wysoko dotowane - gospodarcze samobojstwo. Link Zgłoś
crannmer Re: Ekoobiecanki z Detroit 25.01.09, 18:35 Sorry, ale ta wypowiedz jest znacznie ponizej Twoich mozliwosci. Link Zgłoś
1-pytam a co z ogniwami paliwowymi???? 25.01.09, 16:25 Temat ogniw paliwowych interesuje mnie od wielu lat. Jest to obecnie jedyny opracowany w 100% napęd alternatywny dla samochodów, jedyny który można nazwać "czystym". Może jeszcze obok ogniw słonecznych, ale nad nimi chyba już nikt z producentów samochodów nie pracuje. O ogniwach paliwowych głośno mówiło się już wiele lat temu. Jeżdżące prototypy samochodów, na bazie fabrycznych samochodów powstawały już na początku lat 90. Pracowało nad nimi wiele producentów, pojawiały się w coraz mniejszych samochodach. Były miasta w których stworzono infrastrukturę do tankowania wodoru. Na lata 2000-2010 bardzo wielu producentów zapowiadało wprowadzenie ich do produkcji masowej. Zastanawia mnie, dlaczego nic w tej sprawie się nie dzieje. Dlaczego cały czas drąży się napęd elektryczny, który z góry jest skazany na porażkę. Jest on nieekologiczny, samochody z takim napędem są niepraktyczne i nigdy nie będą sprzedawane na masową skalę. Hybrydy miały rację bytu kilkanaście lat wstecz, kiedy silniki paliły średnio 10l paliwa na 100km. Obecne silniki spalinowe palą około 5 litrów paliwa, więc Prius który pali 4,7l, przy swojej cenie nie jest żadną alternatywą. Czemu wprowadzanie ogniw idzie tak opornie? Przecież przy obecnych wahaniach cen ropy, przy lobby ekologów, przy możliwościach technologicznych nic nie stoi na przeszkodzie aby go wprowadzić. Czy wpływy wydobywców ropy są aż tak wielkie, że to oni blokują ogniwa paliwowe? Link Zgłoś
crannmer A no nic 25.01.09, 18:31 1-pytam napisał: > Temat ogniw paliwowych interesuje mnie od wielu lat. Jest to obecnie jedyny > opracowany w 100% napęd alternatywny ROTFL Od 100 % opracowania ogniwa paliwowe sa oddalone jeszcze o dziesieciolecia. > dla samochodów, jedyny który można nazwać > "czystym". W jakim stopniu i w jaki sposob ogniwa paliwowe sa czystsze od np. silnika spalinowego na wodor? > O ogniwach paliwowych głośno mówiło się już wiele lat temu. Ano masz racje. Mowilo sie. > wodoru. Na lata 2000-2010 bardzo wielu producentów zapowiadało wprowadzenie ich > do produkcji masowej. Ogniwa paliwowe sa od ponad czterdziestu lat o piec lat od produkcji masowej. I nic nie wskazuje, zeby te zapopwiadane piec lat przez najblizsze dziesiec lat mialy sie skrocic. Zastanawia mnie, dlaczego nic w tej sprawie się nie > dzieje. Dlaczego cały czas drąży się napęd elektryczny, Bo dziala lepiej od ogniw paliwowych za ulamek kosztow ogniw paliwowych? > który z góry jest > skazany na porażkę. Prosze o uzasadnienie. > Jest on nieekologiczny, Prosze o uzasadnienie. > samochody z takim napędem są > niepraktyczne i nigdy nie będą sprzedawane na masową skalę. Musisz oddac swa krysztalowa kule do kalibracji. > Hybrydy miały rację > bytu kilkanaście lat wstecz, kiedy silniki paliły średnio 10l paliwa na 100km. > Obecne silniki spalinowe palą około 5 litrów paliwa, więc Prius który pali 4,7l Porownujesz jablka nawet nie z gruszkami, ale z jajami. > przy swojej cenie nie jest żadną alternatywą. ROTFL Z chwilowo dostepnych rozwiazan hybrydy sa najtansze. > Czemu wprowadzanie ogniw idzie tak opornie? Przecież przy obecnych wahaniach ce > n > ropy, przy lobby ekologów, przy możliwościach technologicznych nic nie stoi na > przeszkodzie aby go wprowadzić. Przeszkoda sa problemy techniczne i cena. > Czy wpływy wydobywców ropy są aż tak wielkie, że > to oni blokują ogniwa paliwowe? Nawez lobby naftowe nie jest w stanie wplywac na prawa fizyczne i chemiczne. Link Zgłoś
1-pytam Re: A no nic 26.01.09, 01:09 > Od 100 % opracowania ogniwa paliwowe sa oddalone jeszcze o dziesieciolecia. Hehehehe, dobry żart:) W 100% opracowane ogniwa paliwowe były stosowane już w 60 latach ubiegłego wieku na statkach kosmicznych. Minęło od tego czasu dobre 50 lat. Przynajmniej od 10 lat istnieją projekty samochodów które mogłyby być seryjnie produkowane. > Prosze o uzasadnienie. Ano napęd elektryczny jest nieekologiczny i niepraktyczny z wielu powodów. Prąd do naładowania akumulatorów musi być przecież gdzieś wytworzony, a więc najczęściej w elektrowniach węglowych zatruwających środowisko. Żywotność akumulatorów to kilka lat, po czym wyrzucone zanieczyszczają środowisko. Koszt recyklingu akumulatorów jest większy od ich wartości. Zasięg samochodów elektrycznych jest zbyt mały żeby zastąpiły silniki spalinowe. Ładowanie trwa długo. Mają zastosowanie tylko w małych i lekkich samochodach. Mają kiepskie osiągi itp itp... To wszystko wie nawet dziecko, i mimo że samochody elektryczne produkowano już od dziesięcioleci ich sprzedaż sięga pewnie niecałego 1%. > Porownujesz jablka nawet nie z gruszkami, ale z jajami. To powiedz mi jaki jest sens kupować Toyotę Prius która pali 4,7 litra za pewnie ponad 100 tys zł, jak za 50 tys zł mogę kupić Diesla który pali 4 litry na 100 km ?????? Link Zgłoś
jwojnar Serio, please 26.01.09, 03:15 Panowie, skoro na forum prowadzicie wymianę argumentów, a nie obelg, to unikajcie różowej kredki. Technologie kosmiczne różnią się od innych także tym, że cena nie gra roli. Jak coś nie stanieje setki razy, pozostaje technologią kosmiczną, tyle że starą. Energia elektryczna powstaje głównie z węgla w Polsce, pewnie w Rosji i... ja nie wiem, a wy? Samochody elektryczne mają kiepskie osiągi. Tesla i fisker też? Jakiego fabrycznie nowego diesla o wielkości, mocy i wyposażeniu porównywalnymi z Priusem kupisz za 50 tysięcy PLN? I ile będzie palił? Link Zgłoś
patinito Re: Serio, please 26.01.09, 11:58 > Jakiego fabrycznie nowego diesla o wielkości, mocy i wyposażeniu > porównywalnymi z Priusem kupisz za 50 tysięcy PLN? I ile będzie > palił? 52.900 zł - Hyundai i30 kombi 1.6 diesel, cena promocyjna ale ostatnio u Hyundaia promocje na ten model byly praktycznie przez caly rok, jest tez wersja ubozsza za mniej niz 50 tys. ale od razu chcialem zbic argument słabego wyposażenia. Realne spalanie bez oszczedzania pedału gazu 5-6 l/100, emisja CO2 128 g/km czyli Prius przy jego cenie zakupu moze sie schowac. Na zawodach oszczednej jazdy tym model osiagają spalanie lekko powyżej 3 l/100 www.samar.pl/index.html?__la=pl&__ac=sec,37&con=35393 drugi przykład, Citroen C4 1.6 HDI, też praktycznie w ciagłej promocji za 48.900 www.samar.pl/index.html?__la=pl&__ac=sec,37&con=17317 Link Zgłoś
crannmer Re: A no nic 26.01.09, 09:10 1-pytam napisał: > Hehehehe, dobry żart:) W 100% opracowane ogniwa paliwowe były stosowane już w 6 > 0 > latach ubiegłego wieku na statkach kosmicznych. Sugeruje poinformowanie sie, co znaczy wyrazenie "100% opracowane". Sczegolnie w kontekscie produktu masowego, jakim sa samochody osobowe. Minęło od tego czasu dobre 50 > Przynajmniej od 10 lat istnieją > projekty samochodów które mogłyby być > seryjnie produkowane. Miedzy recznie i jednostkowo struganym z pelnego wzorem testowym (nawet nie prototypem), a produkcja seryjna leza swiaty. I redukcja kosztow o czynnik 100. > Ano napęd elektryczny jest nieekologiczny i niepraktyczny z wielu powodów. Prąd > do naładowania akumulatorów musi być przecież gdzieś wytworzony, a więc > najczęściej w elektrowniach węglowych zatruwających środowisko. Zatruwajacych czym? Dwutlenkiem wegla? A co wydziela sie podczas produkcji wodoru? Ano dwutlenek wegla. > Żywotność > akumulatorów to kilka lat, No? No ile lat? A wiesz, jaka jest zywotnosc ogniw paliwowych? I jakie substancje sa uzywane w produkcji? > po czym wyrzucone zanieczyszczają środowisko. Koszt > recyklingu akumulatorów jest większy od ich wartości. Raczys plesc bzdury. > Zasięg samochodów ... > To wszystko wie nawet dziecko, To wszystko wie dziecko, ktore nie ma pojecia o temacie. Powtarzasz napisane przez ignorantow z masowych mediow legendy i wymysly. Link Zgłoś
havokkk Re: A no nic 26.01.09, 11:22 Forumowy znafca hehe. Cos uslyszal u znajomego w warsztacie i uznal za prawde objawioną. Gdybys byl nawet srednio rozgarniety to bys wiedzial ze jedyny problem w napedach elektrycznych to magaynowanie energii elektrycznej. A i tu szykuja sie rewolucje, i to nie przez przechowywanie w postaci chemicznej (akumulatory) lecz chocby nawet w superkondensatorach. Natomiast sprwnosc kazdego wzglednie slabego silnika elektrycznego przebija sprawnosc najlepszego spalinowego. Nie bede juz nawet wspominal o charakterystykach (moment, moc itd :) Czy daleko szukać? Koledzy powyzej podali przyklady samochodów. do bilansu energetycznego dodam jeszcze ze silnik elektryczny nie pracuje gdy stoimy w korku :) Ba, nie pracuje nawet naped na sprezone powietrze :) a teraz pytanie: ile diesle i benzyniaki zuzywaja energii w zakorkowanych miastach? :) Link Zgłoś
nazimno Interesowales sie tym: ? 26.01.09, 10:50 (1) airhybridblog.com/2009/01/21/scuderi-group-position-statement-on-likely-state-emissions-regulations-waiver/ (2) www.scuderigroup.com/ Link Zgłoś
crannmer Re: Interesowales sie tym: ? 26.01.09, 11:14 nazimno napisał: > (2) > > www.scuderigroup.com/ > Nastepna firma majaca nadzieje na obalenie praw termodynamiki. Przez ostatnie 100 lat bylo ich legion. W tym i spora grupka wyznawcow dzielonego cylindra. Oni swoje, a rynek swoje. Link Zgłoś
nazimno Nie chodzi o "obalenie", ale o ich wykorzystanie 26.01.09, 11:33 w technicznie akceptowanych granicach wykonalnosci. Rynek to tylko miejsce, gdzie na tym mozna zarobic albo stracic. Wykluczyc z gory niczego sie nie da, a zwlaszcza w niektorych dziedzinach zastosowan. O pomylke w ocenie jest latwo. Jeden z bylych prezesow IBM tez stwierdzil daaaawno temu, ze "takich komputerow potrzeba na swiecie okolo 5 sztuk": www.builderau.com.au/news/soa/Sun-CTO-The-world-needs-only-five-computers-/0,339028227,339272605,00.htm Link Zgłoś
crannmer Re: Lub np. to: 26.01.09, 12:02 nazimno napisał: > > www.engineair.com.au/ Uzywanie sprezonego powietrza jako nosnik energii jest tylko w jednym punkcie lepsze od samochodow elektrycznych - jesli ma sie odpowiednia stacje, to tankowanie trwa krocej. We wszystkich innych aspektach ten sposob magazynowania energii jest znacznie gorszy. Niezaleznie od silnika ta energie odzyskujacego. Link Zgłoś
nazimno Jezeli jednak masz na en. elektryczna 26.01.09, 12:12 dwie taryfy (nocna w niektorych krajach jest bardzo korzystna), to mozesz pompowac zbiornik niemal za friko. Regionalne roznice w cenach energii powoduja, ze oplacalnosc pewnych rozwiazan staje sie konkurencyjna. Nowe materialy kompozytowe (wlokna weglowe) uzyte na scianki zbiornika moga zrewolucjonizowac wysokosc cisnienia, a wiec zasieg. Elektrownie atomowe prawie caly czas "lubia sie krecic" ze stala moca, poniewaz procedury redukcji/wzrostu mocy wraz z fluktuacja obciazenia sa technicznie trudne w realizacji i nawet niezalecane. Wiec mozna wtedy np. pompowac zbiorniki wykorzystujac nadmiar mocy. Link Zgłoś
crannmer Re: Jezeli jednak masz na en. elektryczna 26.01.09, 12:29 Jesli prad jest za friko, to nalezy go ladowac w akumulator, a nie zuzywac na chlodzenie kompresora. Sprezanie powietrza obarczone jest powaznymi stratami. Straty sa tym wieksze, im nadcisnienie koncowe wyzsze. Rozprezanie powietrza w silniku rowniez obarczone jest powaznymi stratami. Ogolna sprawnosc systemu pneumatycznego jest zalosna. Jak napisalem, jedyna wyzszosc nad akumulatorami to szybkie tankowanie, __o_ile__ ma sie gesta siec stacji z bateriami butli ze sprezonym powietrzem. Link Zgłoś
nazimno Masz racje, lepiej ladowac akumulatory. OK. 26.01.09, 13:16 Zauwaz, ze rozprezanie powietrza mozna w warunkach australijskich wykorzystac np. w klimatyzacji w pojazdu. Szybkie tankowanie jest wielka zaleta i zapewne odegra swoja role. Kazda potwora znajdzie swojego amatora. Zalosne jest glownie to, ze w wielu panstwach na paliwa naklada sie haracz w majestacie prawa. Ten cholerny "wynalazek" zwany podatkiem tak skutecznie falszuje relacje pomiedzy wariantami napedu, ze juz nikt nie wie, co mu sie oplaca, a co nie. Rynek jest w rzeczywistosci sztucznym tworem politykow i jako taki ma wszelkie cechy rynku oszustow. Link Zgłoś
crannmer Re: Nie chodzi o "obalenie", ale o ich wykorzysta 26.01.09, 12:11 nazimno napisał: > w technicznie akceptowanych granicach wykonalnosci. > > Rynek to tylko miejsce, gdzie na tym mozna zarobic albo stracic. Rynek to instytucja sprawdzajaca, ile za dane rozwiazanie inni ludzie gotowi sa zaplacic. Jesli rozwiazanie jest znaczaco drozsze od konwencjonalnych (silniki spalinowe z dzielonymi cylindrami sa znaczaco drozsze), to musi miec inne unikalne cechy, zeby ludzie wydali wiecej pieniedzy. Stad w wielu przypadkach uzywane i konkurencyjne byly silniki o mniej lub bardziej niekonwencjonalnej budowie, aby w pewnych zastosowaniach wypelnic nietypowe wymagania. Dotychczasowa ponad wiekowa historia rozwoju silnikow spalinowych wykazala dotychczas, ze silniki z dzielonymi cylindrami nie byly konkurencyjne w stosunku do konwencjonalnych. Nie byly konkurencyjne ani osiagami z kilograma masy silnika czy litra objetosci zabudowy, ani sprawnoscia, ani trwaloscia, ani niezawodnoscia, ani cena. Link Zgłoś
nazimno Dobrze piszesz: "nie byly". 26.01.09, 12:14 Jak bedzie teraz okaze sie po sprzedazy patentow i licencji przez Scuder Group. W tym roku bedzie przetarg. Link Zgłoś
afore1 Że co??!!! 25.01.09, 18:31 "Powód? Ludzie boją się wysokich rachunków za benzynę." No tak. Bo ceny za benzynę ciągle spadają, to ludzie boją się wysokich rachunków... yyyyyyyyyyy... Agoro, sensu brak. Link Zgłoś
wio4litery Re: Że co??!!! 25.01.09, 19:16 > No tak. Bo ceny za benzynę ciągle spadają, to ludzie boją się > wysokich rachunków... yyyyyyyyyyy... I myślisz, że tak będą spadać w nieskończoność? Powodzenia. w4l Link Zgłoś
nazimno Wystarczy kompresor i taryfa nocna na prad: 26.01.09, 13:54 www.mdi.lu/english/index.php Link Zgłoś
truten.zenobi dziwna ta ekologia 25.01.09, 18:40 wymyślają różne dziwolągi a alkohol pomijają... byc może się nie znam, ale w brazyli to działa, konstrukcje układu napędowego wymagały by stosunkowo małych zmian, paliwo jest ekologiczne a jego produkcja wymaga jako składnika co2, jest tańsze niż ropa... Link Zgłoś
wsk175 Re: dziwna ta ekologia 25.01.09, 18:56 hybrydy?-totalna pomyłka. Pali może nieco mniej , ale skomplikowana budowa no i te akumulatory , które trzeba kiedyś zutylizować. Niedawno w tv było wyliczenie na przykładzie hondy civic benzynowej i hybrydy. Różnica w cenie zakupu zwróci się po ok. 170 tys km!O serwisie nie wspomnę. Kiedy te amerykańskie bezmózgi pojmą, że póki co jedyną drogą jest nowoczesny i oszczędny turbodiesel? Mają barany speed limit 55mil/h i upierają się przy v8 i wynalazkach typu hybryda.Nowoczesny tdi zabudowany w rodzinnym minivanie spali 5-6l ropy. Link Zgłoś
jwojnar Dziwna ta ekologia ? Niekoniecznie 26.01.09, 03:30 Hybrydy może i są na dłuższą metę ślepą uliczką, ale jeśli taki Civic zwraca się po 170 tysiącach, a przejeżdża ich później drugie, trzecie tyle, to się chyba opłaca. Oczywiście nie temu, co jeździ 20 tysięcy rocznie, ale są tacy, co jeżdżą po 100 - 200 tysięcy. Inna ważna rzecz: wtyczkowóz z niesprawnymi akumulatorami nie pojedzie. Hybryda (choć nie każda) straci trochę mocy w niektórych warunkach i będzie nieco więcej palić, ale nadal będzie normalnie jeździć. Według ocen wpływu wyrobów na środowisko, hybrydy przez całe swoje istnienie (od surowca do złomu) produkują mniej zanieczyszczeń od klasycznie pędzonych aut, więc jednak jakby nie liczyć, hybryda się opłaca. Co do spalania turbodiesli, to w 5 litrów rzeczywiście można spalić, mając lekką nogę i niezbyt mocne, lekkie auto, ale też nie każde, bo rozrzut między producentami jest spory. A Amerykańskie minivany ani lekkie, ani słabe (w konikach) nigdy nie były. Link Zgłoś
wsk175 Re: Dziwna ta ekologia ? Niekoniecznie 26.01.09, 18:40 " A Amerykańskie > minivany ani lekkie, ani słabe (w konikach) nigdy nie były." Zgoda. Ale nawet nawet one z dobrym tdi spaliłyby 10l ON(i to z bezpieczną nadwyżką). Ostatnio na targach przedstawiono Escalade hybrid-auto stworzone wyłącznie do lansu. Czy takie auto jest w stanie zbliżyć się w zużyciu paliwa do 10l/100km? Z tymi hybrydami sami siebie oszukują. Link Zgłoś
wsk175 Re: Gdzieniegdzie jest 75 mph ~ 120 km/h 26.01.09, 18:31 zgoda, ale to nadal nie usprawiedliwia potrzeby kupowania auta o pojemności 5 litrów. Link Zgłoś
carfan Re: dziwna ta ekologia 26.01.09, 21:36 Ciekawe wyliczenie. Też jestem tego samego zdania. Co do US - to jest na tyle głupie społeczeństwo, że nie potrafią zdaje się policzyć ilości przejechanych mil na paliwie do jego ceny. Ropę na razie mają drogą i nie widzą tego. W zeszłym roku to płakali jak benzyna poszło ponad 2x niż teraz. Są już jakieś próby edukowania. W zeszłym roku w US tytuł "green car" roku dostał VW Jetta TDI. Czytałem trochę opinii użytkowników na forum i byli zaszokowani, że można tym zrobić 42-49mpg. Ekologicznie minimalnie ustępuje hybrydom - dot. zanieczyszczenia. Link Zgłoś
0.tech Re: dziwna ta ekologia 25.01.09, 19:37 Taaa... ale alkohol z czegos wczesniej zrobic musisz... Bez akcyzy i reszty podatkow to to taniej wychodzi. Brazylia to sobie moze robic alkohol z trzciny cukrowej, doskonaly klimat, pelno puszczy ktora sie o to prosi zeby wypalic, posiac trzcine 3x, zostawic i ciac dalsza czesc puszczy. Link Zgłoś
bajbejbaj Re: Ekoobiecanki z Detroit 26.01.09, 16:42 Bo oni prubują robić te auta takie...nowoczesne, że aż brzydkieP serio, jedyny ładny ekolgiczny samochód jaki widziałem to seat, bo poprstu nie ruszali blach, a zmienili wnętrze. Ta prius wygląda jak tańsza wersja lekssa:/:/:/ Link Zgłoś
yendrny Re: Ekoobiecanki z Detroit 26.01.09, 22:49 tylko po co ci auto, ktore pali tyle samo, tylko pradu, nie przejedziesz nim 100 km bez ladowania, nie ma miejsca w bagazniku, itd? tym bardziej, ze normalny leon pali w dieslu 5,0, o ile niżej można zejść? do 4.0? do 3.0? i tak zakładając, że akumulatory trzeba gdzieś składować, że prąd też kosztuje to zupełnie bez sensu. tym bardziej ze leon to niby sportowy samochod, ma sie prowadzic niczym na rajdzie i miec dobre przyspieszenie, a wrzucanie mu silnika ktory ma 45KM to istne nieporozumienie...:/ Link Zgłoś
umbell Re: Ekoobiecanki z Detroit 26.01.09, 23:11 Auta hybrydowe, owszem w tej chwili są bezuzyteczne- drogie i niepraktyczne. Ale, nikt nie wydałby tyle kasy na coś co nie ma szans się zwrócić, więc raczej jest to mały kroczek do preawdziwych zysków. Każda firma, która zamierza przetrwać na rynku dłużej niż 10 lat musi inwestować w tę technologie bo to przyszłość, kiedyś nadejdzie moment, ze państwa będą dawały ogromne dotacje na eko-samocchodziki, a i będą one tańsze niż normalne, nie mówiąc już o prądzie. Ta technologia to po prostu mus Link Zgłoś
hummertime Re: Ekoobiecanki z Detroit 26.01.09, 23:42 jak by tak było to nie sprzedawalit by tych samochodów, tylko je wystawiali w galeriac i na pokazach Link Zgłoś
porkasz Re: Ekoobiecanki z Detroit 27.01.09, 10:32 KTOŚ TAM WYŻEJ NAPISAŁ, ŻE MUSZĄ IM SIĘ ZWRÓCIĆ KOSZTA, NA PEWNO ZNAJDZIE SIĘ KILKA EKO-FRAJERÓW, KTÓRZY KUPIĄ TE HYBRYDY TERAZ, NAWET PO TAKICH CENACH Link Zgłoś
pilot.bombowca Ekoobiecanki z Detroit 27.01.09, 17:10 Ubezpieczenie komunikacyjne- najtańsze znalazłem na uniqa24.pl Link Zgłoś
carfan Hybrydy 27.01.09, 20:04 "...Te auta nie mogą obyć się bez benzyny (na akumulatorach nowy Prius pokona... 800 metrów)..." i wyszło szydło z worka. Cały czas mówię, że to bzdura, albo spalinowy albo elektryczny. Albo rybka, albo akwarium. Nowoczesne diesle spalają tak na prawdę mniej lub tyle samo paliwa niż hybrydy co wychodzi w testach. Można sobie poczytać na www.whatgreencar.com o ekologii VW Golf Mk VI BlueMotion – CO2: 99 g/km Toyota Prius hybrid – CO2: <100 g/km (expected) Nikt mnie nie przekona: mały zysk, skomplikowany napęd Link Zgłoś