Dodaj do ulubionych

Argument debila

22.01.02, 14:06
Zauwazylem, ze milosnicy opon zimowych naduzywaja
argumentu, ze kupno opon zimowych i tak sie oplaca, bo
wtedy opony letnie mniej sie zuzywaja.
Jest to typowy argument wymyslony z racji braku innych
argumentow.
Ja w swoim zyciu milem 3 samochody i ani razu nie
kupowalem opon.
Aby kundelki sie nie przyczepily, od razu mowie, ze nie
jezdzilem na lysych, tylko sprzedawalem samochod, zanim
zdazyly zrobic sie lyse.

Obserwuj wątek
    • pakuz Re: Argument debila 22.01.02, 14:09
      dobrze , ze od razu podsumowales swoje argumenty w tytule
      • Gość: Miky Re: Argument debila IP: 158.66.116.* 22.01.02, 14:17
        A ja gdzieś kiedyś, że zimówki należy wyrzucić po dwóch sezonach. Poza tym
        przejechanie nimi kilkuset kilometrów po czarnym asfalcie przy temperaturze
        wyraźnie dodatniej powoduje utratę całego bieżnika. To jak to jest z tą
        ekonomią? Kwestie bezpieczeństwa itp. pomijam. Pozdrawiam
        • Gość: racenty Re: Argument debila IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 21:50
          Gość portalu: Miky napisał(a):

          > A ja gdzieś kiedyś, że zimówki należy wyrzucić po dwóch sezonach. Poza tym
          > przejechanie nimi kilkuset kilometrów po czarnym asfalcie przy temperaturze
          > wyraźnie dodatniej powoduje utratę całego bieżnika. To jak to jest z tą
          > ekonomią? Kwestie bezpieczeństwa itp. pomijam. Pozdrawiam

          Ja na zimowkach jeździłem do końca maja i jeszcze jak sprzedawałem auto to razem
          z oponami - nadawaly sie jeszcze. W temperaturze większej od 10 st. zrobilem
          jakies 5 tys. km; a bezpieczenstwo... to fakt na zimowkach w lecie to jak na
          letnich w zimie, ale nie mialem po prostu czasu zmienic wczesniej
    • Gość: Ralph Re: Argument debila IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.01.02, 14:14
      Mocie rację, mądry cłowieku! To tworde gumsko we fabrycnym kole faktycnie
      powoli się zuzywo...mówili mi chłopy z sądziedztwa, ze som takie gupole w
      świecie, co to od rozu w sklepie z autami se tych fojnych, zywotnych łopon nie
      zycą...pozdrowiom i psyjedźze tu do nos rychło, to se pogodomy o wozak i
      wypijemy zdźiebko
    • Gość: mn Re: Argument debila IP: *.lubl.gazeta.pl 22.01.02, 14:15
      piotrknap napisał(a):

      > Zauwazylem, ze milosnicy opon zimowych naduzywaja
      > argumentu, ze kupno opon zimowych i tak sie oplaca, bo
      > wtedy opony letnie mniej sie zuzywaja.
      > Jest to typowy argument wymyslony z racji braku innych
      > argumentow.
      > Ja w swoim zyciu milem 3 samochody i ani razu nie
      > kupowalem opon.
      > Aby kundelki sie nie przyczepily, od razu mowie, ze nie
      > jezdzilem na lysych, tylko sprzedawalem samochod, zanim
      > zdazyly zrobic sie lyse.
      >

      No to rzeczywiscie nie jest "argument d......a", w tlumaczeniu - nie kupuj zimowek , kup nowy samochod
      nim opony wylysieja......LITOSCI!!!!!!!!! Ilez mozna o oponach........sa letnie, sa zimowe, sa uniwersalne
      .....zaloz jeden z drugim co chcesz i dajcie spokoj!!!
      • Gość: Ralph Re: Argument debila IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.01.02, 14:18
        A cemu? U nos pamientom jak dziadek mioł taki wóz na drewnianyk łobręcach, i
        trzynsło na nim ze łolaboga! Toć łopony to było świnto we wsi...
    • Gość: Mir Re: Argument debila IP: *.fancomp.com.pl 22.01.02, 14:26
      Bardzo ostry język jak na księdza, który robi doktorat.
      • piotrknap Re: Argument debila 22.01.02, 14:38
        A co cie to obchodzi synu, ze robie doktorat?
        Chesz byc materialem do mojej pracy?
        • Gość: Jarek Re: Argument debila IP: *.unregistered.formus.pl 22.01.02, 14:41
          piotrknap napisał(a):

          > Chesz byc materialem do mojej pracy?

          Podmiotowa i przedmiotowa strona istoty ludzkiej ?
        • Gość: Mir Re: Argument debila IP: *.fancomp.com.pl 22.01.02, 14:46
          Nie obchodzi mnie twój doktorat, tylko specyficzny język jakiego używasz.
          (Czytaj dokładnie posty)
          Co by nie było nieprzystoi taki księdzu.
          • Gość: ARAFAT Das war Knapp IP: 10.10.10.* 22.01.02, 15:11
            aber meine Winterreifen haben mich gerettet. Szkoda że kiedyś takiego zdania
            nie wypowiesz
            pozdrawiam Fajansiarza
    • Gość: Jarek Re: Argument debila IP: *.unregistered.formus.pl 22.01.02, 14:28
      piotrknap napisał(a):

      > Zauwazylem, ze milosnicy opon zimowych naduzywaja
      > argumentu, ze kupno opon zimowych i tak sie oplaca, bo
      > wtedy opony letnie mniej sie zuzywaja.
      > Jest to typowy argument wymyslony z racji braku innych
      > argumentow.

      Masz racje. Argumenty o lepszej przyczepnosci nie sa zadnym argumentem. Przyklad -
      probowalem wyjechac autem dziadka z garazu (poziom piwnicy) na uniwersalnych
      (nie letnich) oponach i na podjezdzie auto zjezdzalo w bok. Kolejna probe
      podjalem po 40 min. jak zmienilem mu oponki na zimowe. I nie zgdaniesz, ale ...
      nie bylo najmniejszego problemu. Nie wyjezdzaj mi tutaj z tekstami
      typu: "snieg", "gory", "zima" itp., bo mieszkam 15 km od centrum niejakiej W-wy.
      A poza tym ja tez nie widze roznicy miedzy uniwersalnym plynem do spryskiwaczy, a
      plynem zimowym.

      > Ja w swoim zyciu milem 3 samochody i ani razu nie
      > kupowalem opon.

      Moj dziadzius tez mial kilka, a jedenascie lat temu kupil sobie Poldzia i tez ani
      razu nie kupowal opon.

      > Aby kundelki sie nie przyczepily, od razu mowie, ze nie
      > jezdzilem na lysych, tylko sprzedawalem samochod, zanim
      > zdazyly zrobic sie lyse.

      Trzy lata temu dalem w prezencie dziadkowi swoje dwa komplety (uniwersalne +
      zimowe). Jego oponki sprzedalem na swoim aucie. Po dwoch tygodniach nie nadawaly
      sie do uzytku mimo, ze mialy rewelacyjny bieznik (przebieg cirka 15 kkm), wiec na
      pewno nie byly "lyse".

      Hau, hau...

      PS. Wole byc kundelkiem, niz rasowcem z blekitna krwia, ktory wyzej s... niz d...
      ma

      Hau, hau
      • Gość: 123ryry Re: Argument debila IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 14:48
        Jarek - podpisuję się pod tym co napisałeś. Nic dodać nic ująć. Ciekawe swoją
        drogą jak facet z takim pomyślunkiem mógł się tak dorobić, żeby zmieniać auto
        jak zużyją się opony. Ale i tak nie jest oryginalny. Amerykanin zmiania auto
        jak mu się popielniczka napełni...
        Ale ale może w tym szaleństwie jest metoda? Nie wydasz na opony - stać ciebie
        na więcej? Pozdrawiam
        • Gość: Jarek Re: Argument debila IP: *.unregistered.formus.pl 22.01.02, 14:54
          Gość portalu: 123ryry napisał(a):

          > Ale ale może w tym szaleństwie jest metoda? Nie wydasz na opony - stać ciebie
          > na więcej? Pozdrawiam

          Na nowa popielniczke? ;-)
      • Gość: Mirek Pozdrów dziadka. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 19:24
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > probowalem wyjechac autem dziadka z garazu (poziom piwnicy) na uniwersalnych
        > (nie letnich) oponach i na podjezdzie auto zjezdzalo w bok.
        To proste, trzeba było poprosić dziadka, to by wyjechał. Tak jak wyjeżdża
        codziennie, od lat, zima lato, słońce słota.
        P.S. Pozdrowienia dla dziadzi, bo mój podjazd do garażu ma nachylenie 14 stopni,
        długość 8 m. A samochód opony uniwersalne. Choć na łysych letnich też bym ZAWSZE
        wyjechał.
        • Gość: Jarek Pozdrowie... IP: *.unregistered.formus.pl 23.01.02, 08:39
          Gość portalu: Mirek napisał(a):

          > To proste, trzeba było poprosić dziadka, to by wyjechał. Tak jak wyjeżdża
          > codziennie, od lat, zima lato, słońce słota.

          Moj dziadzius Mirku nie wyjezdza codziennie, tylko w niedziele, a z garazu to ja
          wystawiam mu auto, bo przy swoich 80 latach sam woli tego nie robic.

          > P.S. Pozdrowienia dla dziadzi, bo mój podjazd do garażu ma nachylenie 14 stopni
          > , długość 8 m. A samochód opony uniwersalne.

          Dziekuje, przekaze. Dzis wybieram sie z zyczeniami. Nie wiem jakie jest
          nachylenie, a dlugosc nie przekracza na pewno 4 m, wiec moze jednak bys sobie tez
          nie poradzil?

          > Choć na łysych letnich też bym ZAWSZE wyjechał.

          Gratuluje "sprawnosci fizycznej". Poczekajmy, az bedziesz mial 80 lat. Dobrze?
        • Gość: Darius Re: Pozdrów dziadka. IP: 212.160.211.* 24.01.02, 09:10
          Zauważyłem, że lubujesz się w argumentach, że na uniwersalnych i letnich
          dokonasz tego samego w tych samych warunkach co na zimówkach - oczywiście, tak
          się składa, że ze szwagrem mieliśmy identyczne samochody, ten sam typ ta sama
          marka, te samo obciążenie znaczy się kierowca plus pasażer, jak po wigili
          wyjeżdżaliśmy do domciów to mieliśmy do pokonania taką niewielką górkę, aha
          szwagier miał letnie (tfu uniwersalne) ja zimówki (tanie raczej) i on i ja
          wjechaliśmy pod tą górke, kwestia stylu, on trochę się pomęczył, ja nie
          poczułem różnicy wjechałem jak latem, zresztą w celu przekonania szwagra
          zamieniliśmy sie samochodoami i on podjechał moim na zimówkach jeszcze raz po
          świętach zmienił opony, jak sam mówił, nie sądził, że będzie aż taka różnica, a
          co do twego wątku z podjeżdżaniem pod górkę, wiesz kiedyś dawno temu widziałem
          paniusię w bucikach na obcasach jak wchodziła na Tarnicę, w końcu weszła, no
          ale zajęło jej to dużo więcej czasu i nogi bardziej ucierpiały niż pokonanie
          tej trasy w traperkach (co dobrany bieżnik do okoliczności to dobrany).
          • Gość: Jarek Pozdrawiam Darius'a. IP: *.unregistered.formus.pl 24.01.02, 10:13
            Tez mi argumenty... Tak samo malo przekonujace dla Mirka, jak moje...
            A masz na to jakies testy? Najlepiej z AutoSwiata.
            Pozdr
            • Gość: Darius Re: Pozdrawiam Jarka IP: 212.160.211.* 24.01.02, 10:19
              no nie przkonanych słownie się nie przekona, muszą się przekonać, tak jak mój
              szwagier (jak przed sezonem namawiałem go na zimówki to zbywał temat,
              uniwersalne nowe itp, dochodze do wniosku, że po prostu trzeba organoleptycznie
              się przkonac wtedy zmienia się zdanie), pewną analogią mogą być teamty z butami
              (zimą w sandałach i przy -20 dojdę gdzie mam dojść, no ale czy nie lepiej w
              butach zimowych, odpowiednio ocieplonych i na grubej podeszwie)
    • Gość: jurek Re: Argument debila IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 14:46
      Najbardziej uniwersalne rozwiązanie to:
      na lewym przednim letnia
      na prawym przednim zimowa
      na lewym tylnym śnieżno-błotna
      na prawym tylnym uniwersalna
      • Gość: 123ryry Re: Argument debila IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 16:16
        Gość portalu: jurek napisał(a):

        > Najbardziej uniwersalne rozwiązanie to:
        > na lewym przednim letnia
        > na prawym przednim zimowa
        > na lewym tylnym śnieżno-błotna
        > na prawym tylnym uniwersalna

        Jako zapas od wozu drabiniastego.
        Pozdrówka


    • Gość: ARAFAT Re: Argument debila IP: 10.10.10.* 22.01.02, 15:06
      Nie kupuj zimówek i nie zawracaj nam d... Jak ci kiedyś zabraknie ze dwóch
      metrów i potrącisz np. pieszego wtedy zrozumiesz "debilu" o czym mówimy. A
      swoja drogą kup sobie dwa komplety letnich i co stracisz poza oprocentowaniem
      w banku (marne grosze) względnie lokata w złoty biznes nic nie zyskasz no chyba
      ze kupiłeś konia a na bat cie nie stać. Przy dwóch kompletach jezdzisz po
      prostu nie 60 tys a 120 .
      Spadaj
      • Gość: Doki Re: Argument debila IP: *.turboline.skynet.be 22.01.02, 15:17
        Arafat, jesli polegasz na oponach, zamiast na sobie, zeby wyhamowac przed
        przejsciem, to nie umiesz jezdzic.
        Dobry kierowca wszystko bierze pod uwage, takze pijakow na chodniku, i
        przewiduje.
        To tak nie calkiem a propos.
        • Gość: Niknejm Re: Argument IP: *.pg.com 22.01.02, 17:13
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Dobry kierowca wszystko bierze pod uwage, takze pijakow na chodniku, i
          > przewiduje.

          ...przewiduje też zalane wodą dziury zawierające kawałki szkła, pijaczków
          jeżdżących slalomem w nieoświetlonych samochodach, wystrzelenie opony spowodowane
          zmęczeniem materiału (krawężniki) i 100 innych rzeczy.
          Dlatego przed samochodem przewidującego kierowcy idzie zawsze facet z czerwoną
          chorągiewką, głosem ostrzegając o zbliżaniu się pojazdu i oznaczając 'pachołkami'
          wspomniane dziury, tudzież usuwając pijaczków z drogi.

          Przeginam oczywiście. Chodzi o to, że nigdy wszystkiego nie przewidzisz, a jeśli
          jest coś, co może zwiększyć margines bezpieczeństwa w rozsądny sposób, to chyba
          warto się nad tym zastanowić - ALE NIE ZWALNIA TO OD MYŚLENIA i przewidywania
          właśnie.

          Pozdrawiam,
          Niknejm
        • Gość: Jarek Oferta dla Doki IP: *.unregistered.formus.pl 22.01.02, 17:19
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Dobry kierowca wszystko bierze pod uwage, takze pijakow na chodniku, i
          > przewiduje.

          Szanowny Panie Doki,

          mam dla Ciebie propozycje. Moze bys zrezygnowal z jezdzenia Pogotowiem (dobrze
          pamietam?) i zajal sie w mojej firmie dilowaniem na kursach dzieki instrumentom
          zwanym u nas WTT (walutowe transakcje terminowe). Skoro jestes dobry w
          przewidywaniach, to powinienes sie sprawdzic. Ja daje kase, Ty dilujesz i 20% z
          wyrzezbionego przez Ciebie zysku na roznicach kursowych jest dla Ciebie.
          Rozliczenie zawsze na koniec m-ca. Ujemne saldo operacji i dostajesz "czarna
          polewke". Co Ty na to?

          Pozdr
          • Gość: Doki pilnuj, szewcze, kopyta IP: *.turboline.skynet.be 22.01.02, 17:36
            Dziekuje, zostane w swoim fachu. Wiem, o co wam chodzi i popieram "zwiekszanie
            marginesu bezpieczenstwa".
            Sek w tym, ze to nie dziala. czytalem kiedys tam, ze gdzies zbadano ile ryzyka
            podejmuja kierowcy i wyszlo, ze poziom ryzyka jest staly. Tzn po wprowadzeniu
            ABS kierowcy zwiekszyli (podswiadomie) podejmowane ryzyko, bo ABS je
            zredukowal. Podejrzewam, ze tak samo jest z oponami.
            Moj argument nie daje sie tak latwo odwrocic. Nie masz prawa czuc sie
            bezpieczniej tylko dlatego, ze masz zimowki. Przewidywac trzeba.
            A co do przewidywania: regularnie, jak jade, z gory widze, ze cos sie stanie,
            zanim jeszcze sie stanie. Bledy ludzkie widac, zanim nastapia. Widac, ze ten
            palant przede mna wyjdzie do wyprzedzania na trzeciego, chociaz nie ma miejsca
            i ze zaraz obaj bedziemy w klopocie. Widac, ze pijaczek cos jakis niepewny.
            Widac, ze za tym murkiem moga bawic sie dzieci. To nazywam przewidywaniem i
            analizowaniem drogi. I to, dla bezpieczenstwa trzeba robic.
            Dla formalnosci: tez rozwazam zakup zimowek. Tylko ze tu zimy nie ma, a na te
            pare podrozy do Polski to jednak nie ma sensu. Dam sobie rade na letnich.
            • Gość: Jarek Re: pilnuj, szewcze, kopyta IP: *.unregistered.formus.pl 22.01.02, 18:05
              Gość portalu: Doki napisał(a):

              > Dziekuje, zostane w swoim fachu. Wiem, o co wam chodzi i popieram "zwiekszanie
              > marginesu bezpieczenstwa".

              Caly czas my tylko o tym, bo zdrowego rozsadku nic nie zastapi. Ani zimowki w
              zimie, ani letnie w lecie.

              > Sek w tym, ze to nie dziala. czytalem kiedys tam, ze gdzies zbadano ile ryzyka
              > podejmuja kierowcy i wyszlo, ze poziom ryzyka jest staly. Tzn po wprowadzeniu
              > ABS kierowcy zwiekszyli (podswiadomie) podejmowane ryzyko, bo ABS je
              > zredukowal. Podejrzewam, ze tak samo jest z oponami.

              Powiem tylko o sobie. Odkad jezdze autem z ABS-em straram sie delikatniej
              obchodzic z pedalem hamulca. Dlaczego? Bo nie lubie masowania nogi, a poza tym to
              koszmarnie wydluza droge hamowania. Po prostu nie mam zaufania do tego ustroistwa.

              > Moj argument nie daje sie tak latwo odwrocic. Nie masz prawa czuc sie
              > bezpieczniej tylko dlatego, ze masz zimowki. Przewidywac trzeba.

              Tu nie chodzi o poczucie, tylko o fakt, ze oponki takie moga, powtarzam moga, a
              nie musza, pomoc w krytycznej sytuacji. A jesli kilkaset zlotych moze komus
              uratowac zycie, to dlaczego ich nie wydac? Po co sobie pluc potem w brode, ze
              zabraklo metra?

              > A co do przewidywania: regularnie, jak jade, z gory widze, ze cos sie stanie,
              > zanim jeszcze sie stanie. Bledy ludzkie widac, zanim nastapia. Widac, ze ten
              > palant przede mna wyjdzie do wyprzedzania na trzeciego, chociaz nie ma miejsca
              > i ze zaraz obaj bedziemy w klopocie. Widac, ze pijaczek cos jakis niepewny.
              > Widac, ze za tym murkiem moga bawic sie dzieci. To nazywam przewidywaniem i
              > analizowaniem drogi. I to, dla bezpieczenstwa trzeba robic.

              O.K. Jak dla mnie to mowisz o instynkcie, ktory kazdy z nas wyksztalca po pewnym
              czasie. Mowie do zony "Uwazaj, bo ten zrobi to i to", a potem slysze "A skad
              wiedziales?" Ale sa sytuacje, ktorych nie jestes wstanie przewidziec. Kiedys w
              ciemnej ulicy wyjechal mi z boku z podworka pijany rowerzysta... Nie bylo zadnego
              sygnalu, ze cos sie takiego moze sie zdarzyc...

              > Dla formalnosci: tez rozwazam zakup zimowek. Tylko ze tu zimy nie ma, a na te
              > pare podrozy do Polski to jednak nie ma sensu. Dam sobie rade na letnich.

              Szerokiej drogi i gumowych slupow ;-)
        • Gość: ARAFAT Re: Argument debila do Doki (dokera) IP: 10.10.10.* 22.01.02, 21:00
          Wiesz znałem takich wielu np. Marian Bublewicz wysmienity kierowca rajdowy.
          Wielu jezdziło naprawdę super a dzisiaj mozna ich spotkać na cmentarzu. Co z
          tego że ty będziesz jezdził dobrze jeśli pieszy wtargnie ci na jezdnie o zmroku
          w czarnej kurtce przy lekkiej mrzawce fizyki nie oszukasz! Ludzie robia błędy
          nawet ci najlepsi no chyba że tobie nie zdarzaja sie błędy bo mi tak. Rok
          jeżdzę bez krytycznych sytuacji ale średniio raz w roku zdarza mi sie zagapić
          i wtedy polegam na swoim sprzęcie tj. oponach amortyzatorach hamulcach itd.
          Pozdrawiam perfekcyjnego Drivera
      • Gość: zs Re: Argument debila IP: 212.160.128.* 23.01.02, 07:32
        ARAFAT-Nie godzi się właścicielowi samochodu marki RENAULT pięknej Laguny
        tak unosic i denerwowac.Pamietaj posiadanie dobrego samochodu zobowiązuje-
        do odp.tonu olej te jałowe dyskusje.
    • Gość: Mirek Może nie debila, a "myślącego inaczej". IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 20:01
      Zwolennicy zimówek z lubością podnoszą argument, że o 1 m krótsza droga
      hamowania może uratować z opresji.
      Bez wątpienia. W identycznych warunkach, przy typowych szybkościach ruchu
      zimówki na śniegu zahamują na odcinku o 3-5 m krótszym niż uniwersalne.
      Ale NA ŚNIEGU. A taka nawierzchnia w moich stronach była w tym roku 3-4 dni.
      Cała reszta (czyli od początku sezonu 15-20 razy więcej czasu) to mokry lub
      suchy asfalt. A w tych warunkach to uniwersalne hamują znacznie lepiej od
      zimówek (nie mówiąc o stabilności kierunkowej). Zwróćcie jeszcze uwagę, że po
      asfalcie jeździ się średnio znacznie szybciej niż po śniegu, w związku z czym
      skutki niezahamowania, też średnio biorąc, będą znacznie bardziej przykre.
      Bardziej łopatologicznie: Przez ok. 5% zimowej pory roku ja jeżdżę nieco
      wolniej od posiadających zimówki, aby zachować podobny poziom bezpieczeństwa.
      Ale przez pozostałe 95% czasu to oni powinni jeździć nieco wolniej, choć w
      większości tego nie czynią bo reklamy zrobiły im wodę z mózgu. I radio zagłusza
      myślenie, bo muszą nastawiać znacznie głośniej żeby coś usłyszeć wśród szumu
      ulubionych zimówek.
      • Gość: jurek Re: Może nie debila, a IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 20:15
        W tym sezonie kilkakrotnie byłem zmuszony do gwałtownego hamownia na czarnej
        mokrej jezdni z około 120 km/h niemal do zera na obwodnicy trójmiejskiej . No
        problem at all . Ani poślizgu , ani żadnych problemów ze stabilnością .
        Za to na zaśnieżonej drodze mogę grzać spoko 80 na godz. Jak pierwszy raz
        założyłem zimówki to był prawdziwy szok . W tych warunkach na oponach
        uniwersalnych 30 km/h to max i jeszcze stres ,bo każde naciśnięcie hamulca to
        poślizg .
        • Gość: Mirek Re: Może nie debila, a IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 21:10
          No wierzę, ze 160 i 260 też byś zahamował. Ale tu chodzi o tę wielokrotnie
          przywoływaną kobietę z wózkiem i że zabrakło by tego przysłowiowego 1 m. Mnie
          na śniegu, tobie na czarnym. Tyle że mnie 15-20 razy rzadziej. Już naprawdę
          bardziej łopatologicznie nie mogłem tego wytłumaczyć.
          • Gość: jurek Re: Może nie debila, a IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 21:39
            Gość portalu: Mirek napisał(a):

            > No wierzę, ze 160 i 260 też byś zahamował.

            Tak szybko jeżdzą tylko wariaci.

            Ale tu chodzi o tę wielokrotnie
            > przywoływaną kobietę z wózkiem i że zabrakło by tego przysłowiowego 1 m.

            Powtarzam . Przy hamowaniu ze 120 nie widzę różnicy między zimówkami i
            uniwersalnymi . Szybciej nie jeżdżę.
            Mnie
            > na śniegu, tobie na czarnym. Tyle że mnie 15-20 razy rzadziej. Już naprawdę
            > bardziej łopatologicznie nie mogłem tego wytłumaczyć.

            Rozumiem Twoją argumentację , ale się z nią nie zgadzam .
            Też jeżdziłem kiedyś na uniwersalnych , ale od kiedy zakładam zimówki ,różnicę
            którą dostrzegam , azcharakteryzuję krótko . To dwa różne światy .
            • Gość: Mirek - IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 21:52
              Twoje subiektywne odczucie tylko. Bo testy mówią jednoznacznie - na asfalcie
              każda zimówka jest słabsza od letniej i uniwersalnej.
              Do tego te twoje "uniwersalne" mogły być po prostu ogólnie kiepskie.
              • Gość: jurek kończę.... IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 22:01
                .... tę dyskusję o oponach.
                pzdr
                • Gość: Mirek Re: kończę.... IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 22:18
                  Chyba raczej chciałeś powiedzieć "swój udział w dyskusji o oponach" (w domyśle -
                  bo mi argumentów zabrakło).
                  • Gość: jurek Re: kończę.... IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 01:34
                    Wymiana myśli mi szkodzi.
              • Gość: Darekk Re: - IP: 217.153.117.* 23.01.02, 13:24
                Gość portalu: Mirek napisał(a):

                > Twoje subiektywne odczucie tylko. Bo testy mówią jednoznacznie - na asfalcie
                > każda zimówka jest słabsza od letniej i uniwersalnej.

                I tu sie mylisz. Sam osobiscie zajmowalem sie kiedys testami takich opon. Pisalem
                w Auto Swiecie. Nawet na suchym asfalcie przy niskiej temperaturze (nawet
                dodatniej) szosowe opony zimowe kierunkowe o miekkiej mieszance spisywaly sie
                najlepiej.
            • Gość: ARAFAT Re: Może nie debila, a pozwólcie że sie wtrącę IP: 10.10.10.* 22.01.02, 21:59
              masz rację że zimówka (przynajmniej przy 2-5 stopniach na plusie) hamuje na
              suchym gorzej niz letnia. Tylko zwróć uwgę kile dni zimą polskie drogi są suche
              (nawet jeśli to kanaliza jest kiepska i zamiast być sucha jest mokra względnie
              wilgotna) a na mokrym zimówki hamuja znacznie lepiej! A tio ze względu na swoja
              konstrukcję. Zresztą to wypadków dochodzi najczęściej gdy jest mokro. Co ty na
              to Mirku?
              P.S. Niw spotkałem sie z testami na suchym przy minus np. 5 stopniach ale
              podejrzewam że mieszanka w letnich jest na tyle twarda że hamuje gorzej. A co
              do 5 stopni na plusie to letnia jest lepsza nawet od uniwersalnej a to ze
              względu że ta druga to wynik kompromisu. Ani tu nie jest asem ani tam
              Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji popartej rozsądnymi argumentami
              • Gość: Mirek Re: Może nie debila, a pozwólcie że sie wtrącę IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 22:15
                PUDŁO!

                > masz rację że zimówka (przynajmniej przy 2-5 stopniach na plusie) hamuje na
                > suchym gorzej niz letnia. Tylko zwróć uwgę kile dni zimą polskie drogi są suche
                >
                > (nawet jeśli to kanaliza jest kiepska i zamiast być sucha jest mokra względnie
                > wilgotna) a na mokrym zimówki hamuja znacznie lepiej!
                We wszystkich testach które czytałem (w tym ten z AŚ przywołany w innym wątku)
                także na mokrym zimówki hamują znacznie... GORZEJ.
                > A tio ze względu na swoja
                > konstrukcję.
                Właśnie! Bo gorzej odpompowują wodę.
                > Zresztą to wypadków dochodzi najczęściej gdy jest mokro. Co ty na
                > to Mirku?
                Też nieprawda. Im gorsze warunki drogowe tym mniej wypadków (nie wiem jak
                kolizje, bo te w większości nie są zgłaszane policji). W Łodzi w czasie tych
                kilku fatalnych dni we wszystkich mediach policjanci podkreślali, że jest
                wyjątkowo mało ciężkich wypadków. Z Polski tez były takie informacje w
                telewizorni. Zresztą od dawna wiadomo że najwięcej śmiertelnych wypadków jest w
                słoneczne weekendy, przy najlepszych warunkach drogowych, wręcz na prostych
                odcinkach.
                > P.S. Niw spotkałem sie z testami na suchym przy minus np. 5 stopniach ale
                > podejrzewam że mieszanka w letnich jest na tyle twarda że hamuje gorzej.
                Też się nie spotkałem, więc ja mam prawo przypuszczać że przynajmniej w
                uniwersalnych jest jednak odwrotnie (bo mniejsze zjawisko pełzania).
                > A co
                > do 5 stopni na plusie to letnia jest lepsza nawet od uniwersalnej a to ze
                > względu że ta druga to wynik kompromisu.
                Zgadza się dlatego...
                > Ani tu nie jest asem ani tam
                ...więc należałoby codziennie, zależnie od pogody zakładać inne, jak buty.
                > Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji popartej rozsądnymi argumentami
                Właśnie.

                • Gość: ARAFAT Re: Może nie debila, a pozwólcie że sie wtrącę IP: 10.10.10.* 22.01.02, 22:26
                  Szanuje twoje argumenty. Ale jednak jak jest mokro to zimówka jest lepsza i
                  basta. ma wiecej lamelek i bieżnik bardziej odprowadzający wodę a poza tym ma
                  większy profil samego bieżnika (nowa). Istnieją na to dowody w postaci
                  przeprowadzonych testów!
                  • Gość: Mirek Re: Może nie debila, a pozwólcie że sie wtrącę IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 23:24
                    Gość portalu: ARAFAT napisał(a):

                    > Szanuje twoje argumenty. Ale jednak jak jest mokro to zimówka jest lepsza i
                    > basta.
                    No z tym argumentem nie jestem w stanie polemizować. Chyba że "jak jest mokro to
                    zimówka jest gorsza i basta".
                    > ma wiecej lamelek
                    lamelki służą do "wgryzania się" w śnieg, na wodę nijak nie pomogą
                    > i bieżnik bardziej odprowadzający wodę
                    tak piszą w reklamach, a ludzie wierzą
                    > a poza tym ma
                    > większy profil samego bieżnika (nowa).
                    możliwe, ale czy to na wodę pomaga?
                    > Istnieją na to dowody w postaci
                    > przeprowadzonych testów!
                    Właśnie, tylko liczby! Tyle że one dowodzą coś DOKŁADNIE PRZECIWNEGO niż twoje
                    tezy, np.
                    autoswiat.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5009#top

                    Kupiłeś zimówki, wydałeś forsę i zrozumiałe że musisz podtrzymywać się na duchu
                    że to była dobra inwestycja. Ale ja tu udowadniłem, że w znacznej częsci
                    przypadków jest to gadżet, który przez ok. 95% zimy w warunkach nizin środkowej
                    Polski daje efekty odwrotne niż oczekiwane.
                    • Gość: ARAFAT Re: Może nie debila, a pozwólcie że sie wtrącę IP: 10.10.10.* 23.01.02, 12:57
                      To jak wytłumaczysz że opona łysa wpada w Aquaplaning nie ma to twoim zdaniem
                      korelacji z głębokością bieżnika? Zima jest głośniejsza zwykle a to za sprawą
                      wycieć i bardziej skomlikowanej rzeżbie bieżnika dlatego prowadzi sie gorzej po
                      zaretach ale lepiej odprowadza wodę! Autoświat sobie daruj
                • Gość: Jarek Oj, Mirku... IP: *.unregistered.formus.pl 23.01.02, 09:12
                  Gość portalu: Mirek napisał(a):

                  > We wszystkich testach które czytałem (w tym ten z AŚ przywołany w innym wątku)
                  > także na mokrym zimówki hamują znacznie... GORZEJ.

                  Jezu! Spiskowa teoria dziejow! Produkuja chlam, omamiaja nas reklama,
                  wymuszaja "owczy ped", a potem okazuje sie, ze nas oszukali... Plakac mi sie
                  chce...

                  > Właśnie! Bo gorzej odpompowują wodę.

                  No jasne! W koncu w oponie zimowej bieznik jest wezszy i plytszy i stad sie to
                  bierze.

                  > Też nieprawda. Im gorsze warunki drogowe tym mniej wypadków (nie wiem jak
                  > kolizje, bo te w większości nie są zgłaszane policji). W Łodzi w czasie tych
                  > kilku fatalnych dni we wszystkich mediach policjanci podkreślali, że jest
                  > wyjątkowo mało ciężkich wypadków. Z Polski tez były takie informacje w
                  > telewizorni.

                  Bo czesc kierowcow nie wyjezdza wtedy na drogi, albo stoja wtedy wszyscy w
                  korkach. (Niepotrzebne skreslic)

                  > Zresztą od dawna wiadomo że najwięcej śmiertelnych wypadków jest w
                  > słoneczne weekendy, przy najlepszych warunkach drogowych, wręcz na prostych
                  > odcinkach.

                  Nie zapomniales przypadkiem dodac, ze dzieje sie to glownie latem i zgadzam sie,
                  ze wtedy jazda na oponach zimowych moze byc powodem przykrych niespodzianek.

                  > Też się nie spotkałem, więc ja mam prawo przypuszczać że przynajmniej w
                  > uniwersalnych jest jednak odwrotnie (bo mniejsze zjawisko pełzania).

                  Coz to takiego to "zjawisko"? Moge prosic o rozjasnienie mojej tepej mozgownicy?

                  > Zgadza się dlatego więc należałoby codziennie, zależnie od pogody zakładać
                  > inne, jak buty.

                  A ile Mirku masz par butow na zime? Cztery, czy wiecej? Pisales wczesniej, ze u
                  Ciebie zima trwa cztery dni, wiec stad moj wniosek.

                  O Boze!!! Chlopie to Ty musisz miec na lato trzysta szescsdziesiat jeden par
                  butow (365-4) zaleznie od pogody!!! Jestem pod wrazeniem...

                  Wyrastasz na mojego nowego guru...
              • Gość: Miky Re: Może nie debila, a pozwólcie że sie wtrącę IP: 158.66.116.* 23.01.02, 08:46
                Gość portalu: ARAFAT napisał(a):

                > P.S. Niw spotkałem sie z testami na suchym przy minus np. 5 stopniach ale
                > podejrzewam że mieszanka w letnich jest na tyle twarda że hamuje gorzej.

                Drobna uwaga: testy z reguły nie uwzględniają takiej "nieistotnej" okoliczności,
                że po przejechaniu kilku kilometrów każda opona uniwersalna nagrzewa się o kilka
                stopni. Zatem przy temperaturze -5 temperatura opony wyniesie ca. 0. I wtedy
                twardość uniwersalnej będzie porównywalna z zimówką. Wystarczy tylko chwilę
                pomyśleć, naprawdę...
    • Gość: bObO Re: Argument debila IP: *.chello.pl 22.01.02, 22:24
      Och jak dobrze, że Druidzik znowu z nami! Trzeba było zmieniać nicka? Myślałeś,
      że nikt cię nie pozna?
      • Gość: pewal Re: Argument debila IP: *.mw.mil.pl 23.01.02, 07:26
        Zauważyłem, że w dyskusjach o oponach przeważają argumenty o składzie
        mieszanki, bieżniku itp. Ja zauważyłem, że generalnie każdy powinien kierować
        się swoimi doświadczeniami w tej dziedzinie. Każdy kto jechał zimą obwodnicą
        3miejską w zimie wie, że tam o każdej porze roku nie można być pewnym warunków.
        Kto nie wierzy - zapraszam, a jurek pewnie potwierdzi. Dlatego argumenty Mirka
        mogą być słuszne odnośnie tego, że w Belgii nie ma zimy. W Grecji też podobno
        nie ma, ale w tym roku była. Kto kupił (ja kupiłem) widocznie czuł taką
        potrzebę, kto nie Jego sprawa. Ale skład miesznki i bieżnik - to już staje się
        nudne. Osobiście nie wiem i mam nadzieję, że nigdy się nie dowiem czy zabraknie
        metra czy nie. Kupiłem bo nie wyobrażam sobie jazdy zimą po Kaszubach albo
        obwodnicy. A testy? - każdy ma swój rozum, a jeśli ktoś nie ma - szkoda. Oby Ci
        co go mają nie spotkali tych drugich w sytuacji gdy rzeczywistość a nie testy
        pokażą kto miał rację. A w ogóle to idzie wiosna i zmieńcie temat na weselszy.
        KROPKA - WRÓĆ z tego Gdańska bo facetom wali na mózg. Pozdrowienia.
        • Gość: Darek Re: Argument debila IP: 212.106.189.* 23.01.02, 09:00
          Zmieńcie swoją agresję na energię elektryczną może was oświeći.To jest forum
          nie Ring.Cokolwiek się nie napisze jakiś palant widłami chce pokazać że się nie
          ma racji.
    • Gość: Mirek Na tym koniec. IP: *.makolab.pl 23.01.02, 10:36
      Ludzie, znowu proponuję - przestańcie się tak męczyć! Co ja będę z wami
      dyskutował w której oponie są wydajniejesze kanaliki do odprowadzania wody, co
      to jest pełzanie opony, czy do testów opony są rozgrzewane do temperatury
      eksploatacyjnej itd. Co ja będę analizował jakieś teorie chłopka-roztropka,
      jakieś wypociny itd. Przeczytajcie wreszcie te wyniki testów, wyjrzyjcie za
      okno, na termometr a potem spójrzcie na swoje wspaniałe zimówki. I widzę w
      waszych cielęcych oczach że nadal nic nie rozumiecie.
      • Gość: Jarek Nie opuszczaj mnie... IP: *.unregistered.formus.pl 23.01.02, 11:19
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Ludzie, znowu proponuję - przestańcie się tak męczyć! Co ja będę z wami
        > dyskutował w której oponie są wydajniejesze kanaliki do odprowadzania wody, co
        > to jest pełzanie opony, czy do testów opony są rozgrzewane do temperatury
        > eksploatacyjnej itd.

        Konwersacja z Toba sprawia mi tyle samo przyjemnosci, co Tobie.

        > Co ja będę analizował jakieś teorie chłopka-roztropka,
        > jakieś wypociny itd.

        Czy to o mnie? Czy moge, wiec dorzucic nazwe "chlopek-roztropek", do wczesniejszy
        typu "kundelek", "tepy badziewiak", "ogarniety owczym pedem", "uzytkownik guwna
        na kolkach"? A wypraszam sobie tylko "wypociny"... Kapalem sie dzisiaj, wiec nie
        rozumiem...

        > Przeczytajcie wreszcie te wyniki testów, wyjrzyjcie za
        > okno, na termometr a potem spójrzcie na swoje wspaniałe zimówki. I widzę w
        > waszych cielęcych oczach że nadal nic nie rozumiecie.

        A co tu jest do rozumienia? Od poczatku roku przeturlalem juz prawie 3 tys. km
        bynajmniej nie po Lodzi. Na drogach byly rozne warunki - szczegolnie w pamieci
        zapadla mi jakas pseudo-autostrada pod Lodzia (pewnie wiesz, o co chodzi), na
        ktorej bylo kilka centrymetrow lodu z super dziurami. Widzisz Mirku, moze Ty nie
        musisz jezdzic takimi "wertepami", a mi sie zdarza i zapewniam Cie, ze ja ww.
        warunkach doceniam "smierdzace owcami opony". Ale zapomnialem przeciez, ze w
        Lodzi zima trwala cztery dni i juz na pewno dawno sie skonczyla... Tak? Od kiedy
        macie wiosne? Utopiles juz Marzanne?

        A co tu jest do rozumienia? O ile mnie pamiec nie myli to nasza krajowa produkcja
        byla sprzedawana na oponach uniwersalnych (chyba D-164), a powiedz mi jak one
        sprawuja sie w Twoich testach.

        A co tu jest do rozumienia? Doskonale wiem jaka jest temperatura na zewnatrz, a
        jeszcze lepiej moj sadziad z ulicy, ktory wczoraj o brame wjazdowa przytarl swoje
        auto, bo mu uniwersalne oponki "pelzaly" po topniejacym sniegu, ktorego zwaly
        caly czas zalegaja osiedlowe uliczki.

        A co tu jest do rozumienia? Podsumowywujac Twoje wypowiedzi na temat opon w
        zwiazku z malym przebiegiem mozna by pojsc dalej i zaryzykowac teze, ze jak ktos
        jezdzi 5 tys. km rocznie to nie potrzebuje autka. Przeciez taksowkami wyjdzie
        taniej. Przesiadziesz sie?

        A co tu jest do rozumienia? Jedynie obiektywne sa testy, a reklamy robia
        nam "wode z mozgu". Co prawda obiektywne testy publikowane sa w jedynie
        obiektywnych mediach, ktore z pieniedzmi z reklam nie maja nic wspolnego. A moze
        to testy maja zrobic "wode z mozgu"? Tak na marginesie - nie kierowalem sie zadna
        reklama kupujac opony, tylko cena.

        A co tu jest do rozumienia? Ja mialem zimowki nawet w moich Polkach. Zakupu
        dokonalem po pewnym, pieknym piruecie na moscie torunskim. Subiektywnie oceniam
        ich wieksza przydatnosc do jazdy takze w warunkach miejskich. Testy roznych opon
        kiedys przegladalem - okazuje sie, ze roznice sa minimalne, wiec maja one dla
        mnie mala wartosc poznawcza, szczegolnie, ze roznice moga wynikac np. z napedu
        auta (przednie-tylne), jego wielkosci, ciezaru itp.

        A co tu jest do rozumienia? Jesli sobie zyczysz, to mam cielece oczy i dalej Cie
        nie rozumiem.

        Nasz Mirek, nasz Pan!!!

        Zdetronizowales "druid'ka" i jestes moim nowym guru

        Chlopek-roztropek
    • Gość: Darekk Z FAKTAMI SIE NIE DYSKUTUJE IP: 217.153.117.* 23.01.02, 13:17
      Przyznam, ze nie bardzo rozumiem celowosc tej calej dyskusji. Chyba nikt nie
      proboje kwestionowac tego, ze opony zimowe zapewniaja wieksze bezpieczenstwo
      jazdy w warunkach zimowych - i to nie tylko w sniegu czy po lodzie ale rowniez
      na suchej nawierzchni przy niskich temperaturach (ponizej + 5 C). Cala kwestia
      sprowadza sie wiec do tego, na ile ktos wycenia to bezpieczenstwo, a co za tymi
      idzie, czy warto te opony kupic.
      Ja osobiscie jezdze bardzo duzo. Sredni miesieczny przebieg przekracza w moim
      samochodzie czesto 5000 km. Mam licencje wyscigowa. Przez 2 lata pisalem dla
      Auto Swiata. I z doswiadczenie moge powiedziec, ze opony zimowe zapewniaja
      nieporownywalnie lepsza kontrole nad samochodem w ww. warunkach. Teksty w
      stylu "nawet na letnich sobie poradze, bo jestem super kierowca" sa po prostu
      smieszne.

      Darek Pietrzak
      • Gość: Jarek Re: Z FAKTAMI SIE NIE DYSKUTUJE IP: *.unregistered.formus.pl 23.01.02, 13:20
        Gość portalu: Darekk napisał(a):

        > Teksty w stylu "nawet na letnich sobie poradze, bo jestem super kierowca" sa
        > po prostu smieszne.

        Mylisz sie Darku... one brzmia smutno, bardzo smutno...
      • kesatuk Re: Z FAKTAMI SIE NIE DYSKUTUJE 23.01.02, 13:28
        ja tez mam licencje wyscigowa
        • Gość: logol Re: Z FAKTAMI SIE NIE DYSKUTUJE IP: *.eltur.com.pl 23.01.02, 13:37
          A wyścigi uprawiasz z pseudo przodem do tyłu czy tyłem do przodu?
      • Gość: Mirek Re: Z FAKTAMI SIE NIE DYSKUTUJE IP: *.makolab.pl 23.01.02, 13:45
        Gość portalu: Darekk napisał(a):

        > Przyznam, ze nie bardzo rozumiem celowosc tej calej dyskusji. Chyba nikt nie
        > proboje kwestionowac tego, ze opony zimowe zapewniaja wieksze bezpieczenstwo
        > jazdy w warunkach zimowych - i to nie tylko w sniegu czy po lodzie ale rowniez
        > na suchej nawierzchni przy niskich temperaturach (ponizej + 5 C).

        Kwestionują koledzy z twojej redakcji (jak to się śmiesznie złożyło, nie czytasz
        własnej gazety?)
        autoswiat.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5009#top
        Podyskutuj więc z przedstawionymi faktami.

        > Cala kwestia
        > sprowadza sie wiec do tego, na ile ktos wycenia to bezpieczenstwo, a co za tymi
        > idzie, czy warto te opony kupic.
        > Ja osobiscie jezdze bardzo duzo. Sredni miesieczny przebieg przekracza w moim
        > samochodzie czesto 5000 km. Mam licencje wyscigowa. Przez 2 lata pisalem dla
        > Auto Swiata. I z doswiadczenie moge powiedziec, ze opony zimowe zapewniaja
        > nieporownywalnie lepsza kontrole nad samochodem w ww. warunkach.
        jw.
        > Teksty w stylu "nawet na letnich sobie poradze, bo jestem super kierowca" sa po
        > prostu
        > smieszne.
        Raczej ŚMIERTELNIE nieśmieszne.


        • Gość: Darekk Re: Z FAKTAMI SIE NIE DYSKUTUJE IP: 217.153.117.* 23.01.02, 14:32

          > Kwestionują koledzy z twojej redakcji (jak to się śmiesznie złożyło, nie czytas
          > z
          > własnej gazety?)

          Nie czytam. Pracowalem tam do ostatniej wiosny. Nigdy nie kupilem sobie chocby
          jednego numeru AS. W czasie pracy w redakcji dostawalem je za darmo. Uwazam, ze
          to pismo dla laika i to takiego, ktory nie widzi, jak stronnicze sa oceny
          polskiej edycji Auto Bildu.
      • Gość: PsuBrat Re: Z FAKTAMI SIE NIE DYSKUTUJE IP: 10.129.136.* 23.01.02, 13:47
        Gość portalu: Darekk napisał(a):

        > Ja osobiscie jezdze bardzo duzo. Sredni miesieczny przebieg przekracza w moim
        > samochodzie czesto 5000 km. Mam licencje wyscigowa. Przez 2 lata pisalem dla
        > Auto Swiata. I z doswiadczenie moge powiedziec, ze opony zimowe zapewniaja
        > nieporownywalnie lepsza kontrole nad samochodem w ww. warunkach. Teksty w
        > stylu "nawet na letnich sobie poradze, bo jestem super kierowca" sa po prostu
        > smieszne.

        Moim skromnym zdaniem kierowcy wierzący w swoją nieomylność, perfekcję, absolutną
        intuicję i doskonały refleks, przekonani o swych wyjątkowych umiejętnościach oraz
        z łatwością spełniający kryteria na licencję pilota odrzutowca (w ich
        przekonaniu), itd, itp. - nie są śmieszni -oni są GROŹNI.

        Łączę pozdrowienia.






        • Gość: Darek Re: Z FAKTAMI SIE NIE DYSKUTUJE IP: 212.106.189.* 23.01.02, 15:45
          Relanium & relax,pamiętaj nie wolno po tym prowadzić!
    • Gość: Stanley Jeszcze nasraj sobie do baku. IP: *.u.mcnet.pl 23.01.02, 16:50
      Będziesz jeszcze mundrzejszy i pewnie szybciej pojedziesz hehe :)
      • Gość: PsuBrat Re: od czasu do czasu półmózg na forum IP: 10.129.136.* 23.01.02, 17:14
        Gość portalu: Stanley napisał(a):

        > Będziesz jeszcze mundrzejszy i pewnie szybciej pojedziesz hehe :)


        Co za debilek... skąd tacy się biorą?

        "Hehe": Beavis czy Butthead?
        • Gość: Stanley Re: od czasu do czasu PSUBRAT na forum IP: *.u.mcnet.pl 23.01.02, 18:01
          Musiało coś cię zaboleć... nie do ciebie pisałem, ale rozumiem że się
          solidaryzujesz z użytkownikami opon letnich podczas zimy. Prove me wrong...

          Tylko nie odpisuj inwektywami bo mój post to była reakcja, a nie akcja (jeśli
          wiesz o czym mówię).
          • Gość: PsuBrat Re: od czasu do czasu PSUBRAT na forum IP: 10.129.136.* 23.01.02, 18:09
            Gość portalu: Stanley napisał(a):

            > Musiało coś cię zaboleć... nie do ciebie pisałem, ale rozumiem że się
            > solidaryzujesz z użytkownikami opon letnich podczas zimy. Prove me wrong...
            >
            > Tylko nie odpisuj inwektywami bo mój post to była reakcja, a nie akcja (jeśli
            > wiesz o czym mówię).


            Sorry za inwektywy.

            Tak czy inaczej, do mnie czy do kogo innego - styl twego postu nie był
            najwyższych lotów.

            Pozdr.
            • Gość: Stanley Re: od czasu do czasu PSUBRAT na forum IP: *.u.mcnet.pl 24.01.02, 11:13
              Czasami lubię pojechać ostrzej... zwłaszcza kiedy nie widzę sensu rozmowy ( a
              nie widzę, bo ten wątek to prowokacja).

              Pozdrawiam,
    • Gość: KR$ Re: Argument debila IP: 162.70.83.* 23.01.02, 19:20
      Knap bedac ksiedzem moze sobie pozwolic na coroczna wymiane furki przed zima...
      Owieczki rzuca na tace i juz...
      • Gość: Supcio7 Re: Argument debila IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 20:02
        Gość portalu: KR$ napisał(a):

        > Knap bedac ksiedzem moze sobie pozwolic na coroczna wymiane furki przed zima...
        >
        > Owieczki rzuca na tace i juz...

        Czesto sam sie zastanawiam skad taki ksiadz moze miec np. nowego Passata 1,8T z
        maksymalnym wypasem.Mowisz KR$ ze od owieczek rzucajacych na tace?:)
        Pozdrawiam:)
        • Gość: Jarek Re: Argument debila IP: *.unregistered.formus.pl 24.01.02, 08:10
          Gość portalu: Supcio7 napisał(a):

          > Gość portalu: KR$ napisał(a):
          >
          > > Knap bedac ksiedzem moze sobie pozwolic na coroczna wymiane furki przed zi
          > ma...
          > >
          > > Owieczki rzuca na tace i juz...
          >
          > Czesto sam sie zastanawiam skad taki ksiadz moze miec np. nowego Passata 1,8T z
          >
          > maksymalnym wypasem.Mowisz KR$ ze od owieczek rzucajacych na tace?:)
          > Pozdrawiam:)

          No co Ty, Supcio? Piosenki zespolu Piersi pt. "ZChN sie zbliza" nie sluchales? Za
          prawde powiadam Ci Kukiz choc ociupinke racji w utworze swym wylozyl. ;-)
    • Gość: szatan Mirek naszym GÓRU!!!! IP: 10.133.131.* 25.01.02, 00:27

      _____________________________***************____________________________________
      Ludzie, znowu proponuję - przestańcie się tak męczyć! Co ja będę z wami
      dyskutował w której oponie są wydajniejesze kanaliki do odprowadzania wody, co
      to jest pełzanie opony, czy do testów opony są rozgrzewane do temperatury
      eksploatacyjnej itd. Co ja będę analizował jakieś teorie chłopka-roztropka,
      jakieś wypociny itd. Przeczytajcie wreszcie te wyniki testów, wyjrzyjcie za
      okno, na termometr a potem spójrzcie na swoje wspaniałe zimówki. I widzę w
      waszych cielęcych oczach że nadal nic nie rozumiecie.
      ________________________________________________________________________________
      ###***********###

      i koniec! Mirek to wszystko wie bo jeździ 9km do pracy i z powrotem
      podobnie jak Druid rzadko zapuszcza się poza granice swojego ukochanego miasta
      Łodzi(tego w którym znany Pan Lesio M. działał i działa:))

      poza tym swoje doświadczenie na drodze popiera wiedzą którą zdobył czytając
      wachowe artykuły w najlepszych polskich gazetach motoryzacujnych

      więc kto jeszcze sądzi że uniwersalne mogą być gorsze od zimowych
      najzwyczajniej uległ reklamie i uczestniczy w owczym pędzie ot co...

      i niech nikt nie śmie kupować maszynki do golenia z trzema ostrzami
      bo to pierwsza objawa zmiękczenia mózgu..

      KONIEC i słuchajcie co Mietek(pomyłka Mirek) prawi bo on ma i zawsze będzie
      miał rację...

      ave góru!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka