kapuhy44
21.11.03, 01:35
Minęło już sporo czasu od premiery pierwszej pseudoterenówki Porsche. Jaki wpływ miała ona na zmianę wizerunku firmy? Moim zdaniem 5-ciodrzwiowe Porsche to profanacja. Firma odcina kupony korzystając z wizerunku marki-legendy i dziwnej mody na szpanerskie, niby-terenowe auta, a Ferdynand P. pewnie się w grobie przewraca. Osobiście nic przeciwko Porsche na każdą drogę nie mam-wszak takie auto już powstało, nie przynosząc ujmy wizerunkowi firmiy. Mam na myśli uterenowioną wersję modelu 959-bardzo szybką, wytrzymałą, prawdziwie terenową i jednocześnie naprawdę sportową. A teraz niestety Porsche Cayenne, a właściwie równie dobrze można powiedzieć-Volkswagen Cayenne, stał się koniem pociągowym firmy. Idąc tą drogą gama modeli skończy się pewnie na maluchu wielkości VW Lupo, a kasa firmy na pewno nie będzie świecić pustkami. Ale co z legendą, z renomą, która była budowana przez dziesięciolecia? Moim zdaniem ostatnim prawdziwym, rasowym Porszakiem, i chyba w ogóle jednym z najbardziej udanych modeli, była 911 turbo z 95 r. - to auto wyglądało i jeździło jak prawdziwa bestia. Następcy 911 z przełomu wieków to przy poprzednim modelu już potulne baranki. Nie ten wygląd (gdzie znak rozpoznawczy poprzednich wersji turbo-olbrzymi spojler?), nie to brzmienie, a i zachowanie auta podczas jazdy ugrzecznione elektroniką. Strach pomyśleć, co będzie dalej... Silnik z przodu? Rzędowy 4-cylindrowy Diesel? Napęd na przód? Hak holowniczy? Dokąd zmierzasz, legendo...