Dodaj do ulubionych

szarpniecia

IP: *.kim.pl / *.kim.pl 25.11.03, 00:49
witajcie.
mam nastepujacy problem (a moze wcale to nie jest problem?)
kiedy mocno redukuje bieg (np z 4 na 2 przy 80 km/h) samochodem mocno
szarpie - oczywiscie musi szarpac bo silnik nie od razu wskoczy na
odpowiednie obroty - jest to calkiem normalne, ale:
to szarpniecie to nie jest zwykle puszczam sprzeglo->szarp->skok obrotow-
>koniec.
to szarpniecie zawiera w sobie efekt jakby jojo. znaczy kiedy juz puszcze
sprzeglo i autem szarpnie, to zwykle dzieje sie tak, ze szarpie nim ponownie
tuz po zdjeciu nogi ze sprzegla, czasem nawet kilka razy (wiecej niz dwa).
wiecie moze czy jest to normalne a jesli nie to czemu sie tak dzieje?auto to
mitsubishi carisma (skrzynia biegow od volvo, silnik od mitsu - 1.6)
pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: szarpniecia IP: *.telia.com 25.11.03, 04:11
      Podejrzewam w tym czasie zmiany biegow nastepuje niewyjasniony spadek napiecia
      w instalacji zaplonowej.Dzieje sie to byc moze bedziesz mial za jakis czas
      problem z sama istalacja.Moze modul w aparacie zaplonowym,moze uplywnosc na
      kablach wysokiego naopiecia,swiece stare itp.Trzeba sie za toi wziasci powoli
      wszystkop sprawdzic.Napisz co bylo.Pzdr.Michal
      • Gość: Niknejm Re: szarpniecia IP: 5.5R1D* / *.pg.com 25.11.03, 09:44
        A moim zdaniem trzeba po prostu robić półprzegazówkę w czasie redukcji
        (wciskasz sprzęgło, pompujesz gaz, wrzucasz właściwy bieg, puszczasz sprzęgło).
        Ja tak robię i nic nie szarpie, nawet jak redukuję z V na II przy 80km/h :-)
        Swoją techniką redukcji wykańczasz synchronizatory skrzyni. Spróbuj, daj znać.

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: Michal Re: szarpniecia IP: *.telia.com 25.11.03, 13:53
          Kiedy ostani raz olej w skrzyni biegow wymieniales?
          • Gość: Niknejm Re: szarpniecia IP: 5.5R1D* / *.pg.com 25.11.03, 14:03
            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > Kiedy ostani raz olej w skrzyni biegow wymieniales?

            Znaczy ja? :-) Rok temu, przy 80000km przebiegu :-)

            Pzdr
            Niknejm
        • Gość: facet Re: szarpniecia IP: *.kim.pl / *.kim.pl 25.11.03, 15:48
          ale czy taka polprzegazowka nie spowoduje naglego a niespodziewanego zuzycia
          sprzegla ?;]
          • Gość: Niknejm Re: szarpniecia IP: 5.5R1D* / *.pg.com 25.11.03, 16:54
            Gość portalu: facet napisał(a):

            > ale czy taka polprzegazowka nie spowoduje naglego a niespodziewanego zuzycia
            > sprzegla ?;]

            A dlaczego? Przecież tą metodą wyrównujesz prędkości wirujących elementów...
            Powiedziałbym, że wręcz przeciwnie.

            Pzdr
            Niknejm
        • audax Półprzegazówka 01.12.03, 01:49
          owa "półprz..." to o ile sie orientuję wygląda tak:
          - wciskam sprzęgło, wrzucam luz, puszczam sprzęgło,
          - wciskam gaz,
          - wciskam sprzęgło, wrzucam bieg, puszczam sprzęgło.
          To technika stara stosowana jeszcze w samochodach (pojazdach) ze skrzyniami
          biegów bez synchronizacji (tzn. niezsynchronizowanymi).
          Nowoczesnym skrzyniom biegów nie powinna również zaszkodzić (ale ja się nie
          znam - jeżdże Peugeotem 406, nastuakne ponad 90K km i jak dotąd żadnych
          problemów ze skrzynią, z zawieszeniem sporo, ale to chyba wada wszystkich
          samochodów na polskich drogach....).
          Sorry jeśli nie na temat - pozdrawiam!
          • Gość: Niknejm Re: Półprzegazówka IP: 5.5R1D* / *.pg.com 01.12.03, 10:30
            audax napisał:

            > owa "półprz..." to o ile sie orientuję wygląda tak:
            > - wciskam sprzęgło, wrzucam luz, puszczam sprzęgło,
            > - wciskam gaz,
            > - wciskam sprzęgło, wrzucam bieg, puszczam sprzęgło.
            > To technika stara stosowana jeszcze w samochodach (pojazdach) ze skrzyniami
            > biegów bez synchronizacji (tzn. niezsynchronizowanymi).
            > Nowoczesnym skrzyniom biegów nie powinna również zaszkodzić (ale ja się nie
            > znam - jeżdże Peugeotem 406, nastuakne ponad 90K km i jak dotąd żadnych
            > problemów ze skrzynią, z zawieszeniem sporo, ale to chyba wada wszystkich
            > samochodów na polskich drogach....).
            > Sorry jeśli nie na temat - pozdrawiam!

            Piszesz dobrze, tyle, że to jest 'pełna przegazówka' a nie 'pół' :-)
            W nowoczesnych autach raczej niepotrzebna, natomiast jej wersja uproszczona, o
            której pisałem, jest szybsza, prostsza i... też działa :-))

            Pzdr
            Niknejm
            • audax UPS!! 02.12.03, 01:46
              sporo się jeszcze musze nauczyć!
              dzięki za wyjaśnienie
              (podoba mi się to forum!)
    • mr.elwood Re: szarpniecia 25.11.03, 14:00
      A moze wyrobione poduszki pod silnikiem ?
      • Gość: Michal Re: szarpniecia IP: *.telia.com 25.11.03, 16:23
        Nie Niknejm nie TY,lecz pan Facio kiedy wymienial w silniku i skrzynmi.Kiedys
        naprawialem babie steardesie z SAS sasiadka jej Fieste i powiedziala tak
        Mikael zrob cos zeby nie szarpal jak biegi zmieniam? Wzialem auto do firmy i
        ogladam i sprawdzam oleje.W silniku jakas maz ktora nmoglabyc kiedys olejem ´to
        samo w skrzyni biegow.Nie pytalem oba wymienilem.Auto odzylo cichutkie zrywne
        grzeczne zadnych szarpan.Ona naprawde byla ladna dziewczyna taka urodziwa
        skadynawka.Pytam sie jej Kerstín kiedys zmieniala oleje.Nie niewiem jak kupilam
        jezdze juz trzeci rok nikt nic mnie nie mowil.zapytalem ja czy w samololotach
        tez nie wymieniaja`?
        Pzdr.Michal
        PS wymien w silniku i w skrzyni dla pewnosci.
    • emes-nju Re: szarpniecia 25.11.03, 16:27
      Objawy, ktore opisujesz wynikaja z tego, ze po takiej redukcji silnik musi
      dostosowac swoje obroty do nowego biegu. Jezeli nie robisz przegazowki to robi
      sie kuku: kola probuja rozpedzic silnik (przy okazji katujac sprzeglo i cale
      przeniesienie napedu), a Ty nie podajesz paliwa, dzieki ktoremu silnik moze sie
      rozpedzic. Zanim wszystko sie ustabilizuje nastepuje kilka "bujniec".

      Jezeli chcesz hamowac silnikiem to robisz tak:

      Jedziesz na 4, wciskasz sprzeglo, zapinasz 3, podgazowujesz (w celu zwiekszenia
      obrotow bo na trojce przy tej samej predkosci auta silnik musi krecic sie
      szybciej), puszczasz sprzeglo. Potem to samo z 3 na 2. Jak troche pocwiczysz to
      jedynym efektem beda radosne porykiwania silnika przy redukcji - na pewno nie
      zniszczysz sprzegla i nie bedzie zadnych szarpniec. Uwazaj tylko, zeby nie
      przekroczyc max. obrotow silnika.

      Raczej nie cwicz redukcji 4 na 2 bo faktycznie zniszczysz sprzeglo - juz przy
      srednich obrotach dla 4 (np. opisywane 80 km/h) szybkosc auta jest taka, ze na
      2 jestes blisko obrotow max. (a moze ja nawet przekraczasz) i nawet duza
      przegazowka moze okazac sie za mala - roznice w predkosciach bedzie musialo
      wziac na siebie sprzeglo.
      • Gość: Michal Re: szarpniecia IP: *.telia.com 25.11.03, 16:33
        Faciu,przeczytalem uwaznie jeszcze raz co piszesz.Zobacz dokladnie czy pod
        maska kolo silnika gdzies nie jest oberwany lub przetarty przewod ktory
        powoduje zanik zaplonu.To wyglada na taka hustawke.Te zwarcie jest na ulamek
        sekundy i powoduje zachlysnmiecie sie calego samochodu.Pzdr.Michal
        Zobacz czy masa od silnika nie jest urwana.Silnik -karosa.
        • Gość: witek Re: szarpniecia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.12.03, 23:44
          A ja czułem podobny efekt w aucie jak przyspieszałem na pierwszym biegu.
          Cały samochód wpadał,jakby w rezonans szarpnięć.
          Z początku wydawało mi się, że to pierwsze szarpnięcie mocnym silnikiem
          powoduje zachwianie nogi na pedale gazu i dalej już układ noga, pedał, silnik,
          koła, itd rezonuje.
          Ale zapierałem nogę o coś twardego i dalej to występowało. Nie potrafię tego
          wyjaśnić.
          • Gość: karburatorek Re: szarpniecia IP: 213.77.91.* 02.12.03, 08:48
            Jak dla mnie, to następuje przekroczenie obrotów maksymalnych i włącza się
            odcięcie paliwa w układzie zasilania
            Pzdr
            • Gość: facet Re: szarpniecia IP: *.kim.pl 02.12.03, 12:22
              nie nastepuje odciecia. za niskie obroty. na dwojce mam maksymalne dopiero
              powyzej 100 km/h odcina okolo 105-110. olej wymienialem pare tygodni temu na
              przegladzie 60 tys w skrzyni i w silniku, sprzeglo tez nowe bo poprzednia
              wlascicielka je mocno nadwatlila jazda na polsprzegle. ;]
          • Gość: facet Re: szarpniecia IP: *.kim.pl 02.12.03, 12:29
            Gość portalu: witek napisał(a):

            > A ja czułem podobny efekt w aucie jak przyspieszałem na pierwszym biegu.
            > Cały samochód wpadał,jakby w rezonans szarpnięć.
            > Z początku wydawało mi się, że to pierwsze szarpnięcie mocnym silnikiem
            > powoduje zachwianie nogi na pedale gazu i dalej już układ noga, pedał,
            silnik,
            > koła, itd rezonuje.
            > Ale zapierałem nogę o coś twardego i dalej to występowało. Nie potrafię tego
            > wyjaśnić.


            o takie cos wlasnie mi chodzi mniej wiecej. nie wiem czemu tak sie dzieje, nie
            wiem czy to jest normalne/.

            PS.wczesniej zalecona polprzegazowka zalatwia sprawe ale nie przy ruszaniu z
            pierwszego biegu kiedy albo mocno musze dodac gazu albo autem bedzie
            delikatnie i rownomiernie szarpalo przez okolo sekunde czy dwie, oczywiscie
            kiedy puszczam sprzeglo bez gazu to nic sie zlego nie dzieje, ale tak sie
            jezdzic nie da ;]

            w praktyce ruszanie z 1. wyglada tak ze dodaje gazu i puszczam sprzeglo i
            obroty rosna a auto nie jedzie, jeszcze bardziej puszczam i nagle zaczyna sie
            szarpanie (to takie delikatne), chyba za mooocno dodam gazu.

            nadmienie ze wszystkie plyny sa nowe a sprzeglo tez wymienione w serwisie nie
            tak dawno temu (poprzednia wlascicielka juz dwa spalila i trzecie mocno
            nadwatlila - musialem wymienic, wiecie jak to jest :]) ale powiedzieli mi tez
            ze szlifowane byly kolo zamachowe sprzegla i ze jest juz nie calkiem takie
            samo jak bylo - nie wiem za co tam kolo zamachowe odpowiada ale czy to moze
            miec cos wspolnego?
            • Gość: Niknejm Re: szarpniecia IP: 5.5R1D* / *.pg.com 02.12.03, 13:04
              > w praktyce ruszanie z 1. wyglada tak ze dodaje gazu i puszczam sprzeglo i
              > obroty rosna a auto nie jedzie, jeszcze bardziej puszczam i nagle zaczyna sie
              > szarpanie (to takie delikatne), chyba za mooocno dodam gazu.

              Oooo, no to masz problem ze sprzęgłem. Pewnie założyli Ci jako nowe jakiś chłam
              niestety :-(
              Tarcza albo docisk padają... A niedługo sprzęgło zacznie się ślizgać...

              Pzdr
              Niknejm
              • Gość: jolly Re: szarpniecia IP: *.kim.pl 02.12.03, 13:51
                w tym sek ze nie! ja widzialem to sprzeglo, widzialem ja je zamawiali i
                montowali. to bylo kompletne sprzeglo.od 30 tys km (mam 60 a wymianilem zaraz
                po kupnie przy 30) jest nieustajaco niezmienne i calkiem takie samo. nic a nic
                sie nie zmienia. ale po 30 tys km doszedlem do wniosku jak sie przejechalem
                czyms innym ze to niekoniecznie tak musi byc. jak wspomnialem mowili o
                szlifowaniu kola zamachowego bo tej kobiecie cos tam poszlo i trzeba bylo to
                zrobic. i teraz to kolo jest troche zeszlifowane, przez co zapewne ciensze. za
                co odpowiada kolo zamachowe w sprzegle? ma to jakis zwiazek?
                • Gość: Niknejm Re: szarpniecia IP: 5.5R1D* / *.pg.com 02.12.03, 17:45
                  Gość portalu: jolly napisał(a):

                  > w tym sek ze nie! ja widzialem to sprzeglo, widzialem ja je zamawiali i
                  > montowali. to bylo kompletne sprzeglo.od 30 tys km (mam 60 a wymianilem zaraz
                  > po kupnie przy 30) jest nieustajaco niezmienne i calkiem takie samo. nic a
                  > nic
                  > sie nie zmienia. ale po 30 tys km doszedlem do wniosku jak sie przejechalem
                  > czyms innym ze to niekoniecznie tak musi byc. jak wspomnialem mowili o
                  > szlifowaniu kola zamachowego bo tej kobiecie cos tam poszlo i trzeba bylo to
                  > zrobic. i teraz to kolo jest troche zeszlifowane, przez co zapewne ciensze.
                  > za co odpowiada kolo zamachowe w sprzegle? ma to jakis zwiazek?

                  W sprzęgle koło zamachowe? Nie słyszałem. Ale akurat ekspertem od sprzęgieł nie
                  jestem...

                  Ja obstawiam sprzęgło (na 90%), ale mogę się mylić, może to rzeczywiście coś
                  nietypowego.
                  Do (dobrego) serwisu, bo coś tu nie tak jest...

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • Gość: witek Re: szarpniecia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.12.03, 23:38
                    Silnik z pewnością jest związany z kołami w czasie "szarpnięć, bujania,
                    kołysania" jak kto woli(wykluczam sprzęgło).
                    To wygląda na rodzaj rezonansu w układzie sterowania wtryskiem, ale spowodowany
                    obciążeniem lub mechanicznym przesuwaniem się "czegoś" w jedną lub drugą stronę.
                    Tak jakby cały mechanizm lub elektronika trafiały na nieliniowy odcinek
                    cofającej się miejscowo charakterystyki. Przy pewnej dozie ostrożności można
                    się przed tym efektem ustrzec. No chyba że gwałtownie nacisnę na gaz(wtedy się
                    wzbudzi jak w banku). Występuje w zasadie tylko na jedynce. Częściej na zimnym
                    silniku.
                    Acha. Auto nowe, na gwarancji, silnik nowoczesny, benzynowy. Boję się jechać do
                    serwisu, żeby czegoś jeszcze nie spieprzyli.
                    • Gość: Niknejm Re: szarpniecia IP: 5.5R1D* / *.pg.com 03.12.03, 18:08
                      Gość portalu: witek napisał(a):


                      > Acha. Auto nowe, na gwarancji, silnik nowoczesny, benzynowy. Boję się jechać
                      > do serwisu, żeby czegoś jeszcze nie spieprzyli.

                      To obawiam się, że będziesz 'bujał się' do końca gwarancji a potem zapłacisz za
                      usunięcie usterki.
                      Jedź do serwisu, bezwzględnie zażądaj usunięcia ustrki, ale patrz na łapy
                      mechanikom.
                      Ja bym tak zrobił, ale to Twój samochód.

                      Pzdr
                      Niknejm
                      • Gość: witek Re: szarpniecia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 00:39
                        Chyba zamelduję o sprawie na pierwszym przeglądzie.
                        Pozdrawiam
    • edek40 Re: szarpniecia 02.12.03, 17:11
      Nie wiem jak rozwiazany jest w tym silniku dolot powietrza, ale w mojej mazdzie
      podobny efekt mialem na przetartym wezu biegnacym miedzy przeplywomierzem a
      przepustnica (przeplywomierz zamocowany jest na stale na nadkolu). W czasie
      normalnej pracy szczelina byla bardzo niewielka i silnik dzialal jak nalezy.
      Jakikolwiek manewr "wieszajacy" silnik na poduszkach powodowal otwarciem
      szczeliny i wariowanie wtrysku z powodu zdecydowanie zbyt wielkiej ilosci
      powietrza na dolocie (niezmierzonej przez przeplywomierz) w stosunku do ilosci
      paliwa podanej na wtryskiwacze. Usterke wykrylem dopiero po bardzo nachalnym
      obmacaniu weza. W pozycji spoczynkowej szczelina nie byla ani widoczna, ani
      wyczuwalna. Dopiero jak go pougniatalem palec wlazl mi w szczeline. Przez dobra
      chwile nie moglem go potem wydlubac ;)
    • audax Ale mnie to męczy! 04.12.03, 01:12
      nie mogę wytrzymać - musze się o to zapytać:
      - po co Wy przy 80 km/h wrzucacie bieg II z biegu V?

      ----------------
      naiwniak jestem....(?)
      • edek40 Re: Ale mnie to męczy! 04.12.03, 09:39
        Jesli juz to tylko z przegazowka po wczesniejszym hamowaniu silnikiem. W moim
        bolidzie chyba bym ukrecil silnik.
      • emes-nju Re: Ale mnie to męczy! 04.12.03, 09:48
        Poczytaj sobie kilka "pieter" wyzej. Opisalem tam prosta metode hamowania
        silnikiem z redukcja biegow - jakos nikt nie zareagowal :-))) Widocznie
        faktycznie samochod Faceta jest zepsuty - mechaniczne bydle nie chce przyjac do
        wiadomosci, ze kierowca robi wszystko (redukcja z 4 na 2 przy 80 km/h bez
        przegazowki wystarczy), zeby mu poukrecac wszystko, co sie da ukrecic! Ze
        szczegolnym uwzglednieniem sprzegla, ktore musi te momenty obrotowe wziac na
        siebie. Do tego Facet pisze, ze u niego odciecie paliwa na 2 biegu nastepuje
        przy 105-110 km/h - chyba ma spory motor pod maska...
        • Gość: facet Re: Ale mnie to męczy! IP: *.kim.pl 04.12.03, 13:11
          emes-nju napisał:

          > Poczytaj sobie kilka "pieter" wyzej. Opisalem tam prosta metode hamowania
          > silnikiem z redukcja biegow - jakos nikt nie zareagowal :-))) Widocznie
          > faktycznie samochod Faceta jest zepsuty - mechaniczne bydle nie chce przyjac
          do
          >
          > wiadomosci, ze kierowca robi wszystko (redukcja z 4 na 2 przy 80 km/h bez
          > przegazowki wystarczy), zeby mu poukrecac wszystko, co sie da ukrecic! Ze
          > szczegolnym uwzglednieniem sprzegla, ktore musi te momenty obrotowe wziac na
          > siebie. Do tego Facet pisze, ze u niego odciecie paliwa na 2 biegu nastepuje
          > przy 105-110 km/h - chyba ma spory motor pod maska...

          redukuje zeby lepiej przyspieszac oraz hamowac silnikiem... nie jestem pazerny
          ale myslalem ze to niczemu nie szkodzi wiec redukowalem(mniejsze spalania,
          dluzej klocki i tarcze zyja). a silnik to 16v 1.6 i wcale nie jest duzy, ale
          ma dluga dwojke. jak dorwe cyfraka to Wam pokaze na 2gim biegu obroty
          maksymalne 6,5 tys (czerwone pole sie tu zaczyna, odciecie jest juz na
          czerwonym, przy okolo 7 tys)a predkosc km/h...
      • Gość: Niknejm Re: Ale mnie to męczy! IP: 5.5R1D* / *.pg.com 04.12.03, 11:47
        audax napisał:

        > nie mogę wytrzymać - musze się o to zapytać:
        > - po co Wy przy 80 km/h wrzucacie bieg II z biegu V?

        Bo na II przyspieszanie 80-110 zajmuje mi 3 razy mniej czasu niż na V?
        Przynajmniej u mnie.
        A ma to 'pewne' znaczenie przy wyprzedzaniu.

        Pzdr
        Niknejm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka