simr1979
30.03.09, 16:34
..dlaczego niektórzy importerzy przez kilka miesięcy w roku rezygnują ze sprzedaży samochodów.
Weźmy takiego Citroena.
Na przykład.
Fajne autka, jak każde inne, nie czepiam się.
Ale.
Jeszcze niedawno np. C3 z klimą i najmniejszym silnikiem kosztował 40.
W zeszłym roku.
W tym roku jeszcze kilka tysięcy mniej.
Stare zapasy.
Ale się skończyły.
I ile kosztuje?
Ponad 50.
Czyli drożej o jakieś 40%.
Inne modele podobnie - więc oczywiście sprzedaż musi być zerowa.
Sprawy kursowe w tym roku to problem, rozumiem.
Ale inni sobie radzą i sprzedaży nie wstrzymują.
Poza tym w zeszłym roku o tej samej porze było przez kilka miesięcy to samo.
Tylko że u Forda! :)
Pogięło ich ?