Dodaj do ulubionych

Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr1.

24.04.09, 22:07
Krajowa 1/e462. (Katowice - Bielsko)

Droga bando Baranow,

Prosze mi wytlumaczyc bo sensownosc oraz logika stojaca za Waszymi
zachowaniami jest poza mna. Ale moze to ja jestem durny a Wy macie racje.
Otoz dlaczego gdy na tej dorze sa ograniczenia do 70km/h z powodu swiatel,
skrzyzowan i innych drog Wy zamiast zwolnic wyprzedzacie leym, prawym,
mrugacie swiatlami, trabicie, itd... a tam gdzie nie ma ZADNEGO ograniczenia,
wolno jechac 100km/h i jedyne znaki to te inf., ze jest fotoradar oraz sam
fotoradar zwalniacie do 50-60km/h (taki fotoradar stoi przed McDonalds w
Goczalkowicach i drugi - tez bez ograniczenia - stoi kawalek dalej za zjazdem
z wiaduktu i swiatlami).

Naprawde... staram sie zrozumiec i ni cholery nie moge :-(
Obserwuj wątek
    • robert888 Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 24.04.09, 22:12
      bo to głupie chooje panie som.
    • remo29 Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 24.04.09, 23:17
      Oj znam tą drogę, znam, jeżdżę kilka razy w tygodniu i chętnie poczytam posty z
      odpowiedzią na twoje pytania. Dodam swoje: Dlaczego 200 metrów przed radarem
      poganiają mnie, cisną do dechy, a potem nagle dają po hamulcach i jadą równe 70
      km/h, choć żaden radar w PL nie jest skalibrowany na taką prędkość na 70-tce.
      Większość to "tubylcy:, więc nie ma mowy, że ktoś nie wie, że stoi radar...
      • porando Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 24.04.09, 23:42
        Moze cos jednak jest w tym starym kawale:

        "Biznesmen wysiadl na lotnisku w Bangalore i wzial taksowke do hotelu. Kierowca
        "shik" w turbanie ladnie go przywital, zapytal gdzie jechac i po gazie....mija
        gdzie nie mozna, czasami po chodniku, zajezdza droge i naraz dojezdza do
        swiatel - CZERWONE a on wali przez skrzyzowanie...biznesmenowi pojawily sie
        ciarki ale zacisnal zeby i nic...nastepne czerwone - shik znowu wali przez
        czerwone,, W koncu facet nie wytrzymuje i wrzeszczy - "Co Ty robisz - zabisz
        nas".. Shik sie usmiecha spd was i mowi? "Sir, Prosze sie nie bac - moj brat
        taksowkarz zawsze tak jezdzi i nie ma problemow" .... Na nastepnych czrwonynych
        to samo....
        W koncu Zielone Ufffff.. A tu shik po hamulcach az pasazer walnal glowa w
        siedzenie..... Wrzeszczy znowu - "Ty wariacie czemu teraz na zielonych
        hamujesz??".... A shik z usmiechem "Sir....bo moj brat mogl jechac boczna ulica"
    • 01boryna Tak to juz jest... 25.04.09, 00:48

      za kazdym razem gdy przyjezdzam do Polski staram sie uodpornic na chamstwo/glupote.
      Poszanowanie prawa, logika i zdrowy rozsadek to jest to czego brakuje na
      polskich drogach.
    • babaqba Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 25.04.09, 01:09
      Nie wiem jak tam "bydło" i nie znam tej drogi, ale znam inne w Polsce.
      Najczęściej jest tak, że pośród setki tablic przy drodze zawsze może
      być ukryty znak ograniczenia prędkości. W związku z czym zbliżając się
      do fotozłodzieja można nie wiedzieć, jaka prędkość "obowiązuje" na
      danym odcinku. A że fotozłodzieje są stawiane tylko tam, gdzie
      prędkość jest ograniczona do bezsensownych wartości, to i daje się po
      hamulcach. Proste.
      • galtom DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkowiczow 25.04.09, 08:23
        A dlaczego Banda Baranow nie zwalnia tam gdzie faktcznie s ograniczenia (i zeby
        nie bylo watpliosci - akurat na tej drodze w sa tam gdzie byc powinny!!!)???

        Jeszcze uwaga do Kierowcow Przestraszonych!!!
        Zacznijcie podejmowac decyzje jak kierowcy a nie jak szachisci!!! (bez urazy do
        szachistow).
        Jak jade lewym pasem i sie do Was zblizam a widze, ze jedziecie nie wiele
        wolniej i macie przed soba na prawym ciezarowke to wam migam dlugimi (bo
        wystarczy, ze zdejme noge z gazu zeby zwolnic!!!). Wiec jak to widzicie to
        przestancie sie 2 min. zastanawiac czy jednak zmienic pas (to naprawde nie
        boli!!!) tylko to zrobcie. Bo jak robicie to dopiero jak jestem 5 cm za Waszym
        zdezakiem to wtedy naprawde musze chamowac (a nie o to chodzi).

        I na boga (tu uwaga do kolejkowiczow z A4) - jak jest zwezenie to nie
        ustawiajcie sie na jednym pasie juz 5 km przed nim tylko jedzicie oboma az do
        samego zwezenia i dopiero zemiencie pas tam gdzie sie konczy (szczegolnie na
        autostradzie!!!!).
        • dewulot1 Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 09:11
          > Jak jade lewym pasem i sie do Was zblizam a widze, ze jedziecie
          nie wiele
          > wolniej i macie przed soba na prawym ciezarowke to wam migam
          dlugimi (bo
          > wystarczy, ze zdejme noge z gazu zeby zwolnic!!!). Wiec jak to
          widzicie to
          > przestancie sie 2 min. zastanawiac czy jednak zmienic pas (to
          naprawde nie
          > boli!!!) tylko to zrobcie. Bo jak robicie to dopiero jak jestem 5
          cm za Waszym

          Bez urazy Galtom ale dlaczego lewym pasem moze jechac Galtom a nie
          moze dewulot?

          > I na boga (tu uwaga do kolejkowiczow z A4) - jak jest zwezenie to
          nie
          > ustawiajcie sie na jednym pasie juz 5 km przed nim tylko jedzicie
          oboma az do
          > samego zwezenia i dopiero zemiencie pas tam gdzie sie konczy
          (szczegolnie na
          > autostradzie!!!!).

          No to teraz kazesz jechac OBOMA pasami a przed chwila kazales
          spierdzulac na prawy.

          Synu, jezeli zachowanie innych kierowcow na drodze Cie denerwuje to
          znaczy ze jestes jakas prawiczka zielony listek i w Kutnie nie byles
          i zycia nie znasz. Kup se piwo i popijaj w czasie jazdy a swiat
          bedzie dla Ciebie wygladal na bardziej przyjazny. Wyjdz z domu
          kurdwa 15 minut wczesniej i sie nie spiesz za kolkiem bo tylko z
          tego wszystkiego przedwczesnie wylysiejesz.
          • jureek Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 13:12
            dewulot1 napisał:

            > No to teraz kazesz jechac OBOMA pasami a przed chwila kazales
            > spierdzulac na prawy.

            Chyba nie zrozumiałeś. On nie kazał spierdziulać na prawy, tylko zachęcał, żeby
            wjechać na lewy już wcześniej, wtedy wystarczyłoby, żeby zdjął tylko nogę z
            gazu, a nie dopiero przed samym nosem.
            Szczerze mówiąc takie mruganie długimi może być różnie zinterpretowane. Ja tam
            raczej nie zinterpretowałbym tego jako zachętę do zmiany pasa, tylko raczej jako
            ostrzeżenie - "nie pchaj się przede mnie, bo jadę szybko". Jak on tak straszy
            długimi, to niech potem nie ma pretensji, że ktoś nie rozumie jego intencji.
            Gdyby jeździł po prostu prawym pasem, a lewego używał tylko do wyprzedzania, nie
            musiałby stosować jakichś niejednoznacznych tricków z miganiem długimi.
            Jura
            • galtom Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 13:36
              jureek napisał:
              > Chyba nie zrozumiałeś. On nie kazał spierdziulać na prawy, tylko zachęcał, żeby
              > wjechać na lewy już wcześniej,

              Dokladnie tak :-)

              > Szczerze mówiąc takie mruganie długimi może być różnie zinterpretowane. Ja tam
              > raczej nie zinterpretowałbym tego jako zachętę do zmiany pasa, tylko raczej jak
              > o
              > ostrzeżenie - "nie pchaj się przede mnie, bo jadę szybko".

              Nie sadze, ja nie jade 200km/h tam gdzie wolno 100 tylko 100-105. Skoro ja
              potrafie ocenic czy auto za mna sie zbliza szybko czy wolno to Ty na pewno tez
              potrafisz :-)

              Zreszta to samo dzieje sie jak np. po ruszeniu ze swiatel jade 40 czy 50km/h i
              akurat jestem na lewym a przed soba mam na prawym ciezarowke i kogos ktos sie za
              na meczy - skoro zostawiam miejsce i jeszcze mrugam jak samo miejsce nie
              wystarczy a wy dalej myslicie...
              Problem jest wtedy jak nie zjezdzacie na lewny...no to ja przyspieszam bo ilez
              mozna czekac... i wtedy taki kierowca jednak stwierdza, ze zjedzie na lewy - to
              jest klopot :-)
              • jureek Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 13:47
                galtom napisał:

                > Nie sadze, ja nie jade 200km/h tam gdzie wolno 100 tylko 100-105. Skoro ja
                > potrafie ocenic czy auto za mna sie zbliza szybko czy wolno to Ty na pewno tez
                > potrafisz :-)

                Potrafiłbym, gdybyś nie mrugał. Bo właśnie to mruganie może spowodować
                zawahanie. Mruganie długimi jest nie jednoznaczne. Można to różnie
                interpretować. Jako ostrzeżenie także. Najprościej byłoby, gdybyś jechał po
                prostu prawym, a na lewy wjeżdżał dopiero wtedy, kiedy byłoby to konieczne do
                wyprzedzenia kogoś. Wtedy nie ma nieporozumień.

                > Zreszta to samo dzieje sie jak np. po ruszeniu ze swiatel jade 40 czy 50km/h i
                > akurat jestem na lewym a przed soba mam na prawym ciezarowke i kogos ktos sie z
                > a
                > na meczy - skoro zostawiam miejsce i jeszcze mrugam jak samo miejsce nie
                > wystarczy a wy dalej myslicie...

                Po prostu przestań mrugać, bo to właśnie powoduje sytuację niepewności, o co Ci
                chodzi. Zostawienie miejsca w zupełności wystarczy.
                Jura
          • galtom do dewulot i jureek :-) 25.04.09, 13:30
            dewulot1 napisał:

            > Bez urazy Galtom ale dlaczego lewym pasem moze jechac Galtom a nie
            > moze dewulot?

            Chodzilo mi o syt. w ktorej Wy jedziecie prawym np. 95km/h i macie przed soba
            ciezarowke a ja sie zblizam lewym. Jak wam mrugamto po tyo by Was PUSCIC
            przodem, bo nie musze hamowac, wystarczy, ze zdejme noge z gazu by lekko
            zwolnic. Ale jesli zamiast to zrobic zastanawiacie sie czy to zrobic... az sie w
            koncu decydujecie to ja juz wtedy musze hamowac bo zdjecie nogi z gazu to za
            malo. Stad moje prosba do niezdecywowanych kierowcow, jak ktos 50m za wami was
            puszcza to na boga skorzystajce z tego (ale od razu a nie za 2 min) :-)

            > No to teraz kazesz jechac OBOMA pasami a przed chwila kazales
            > spierdzulac na prawy.

            Nie kazalem, nie zrozumiales - moze zle napisalem - teraz powinna byc jasnosc.

            A w przypdaku zwezen , owszem, wszyscy jedziemy do konca wszystkimi pasami!

            > Synu,
            Wybacz... ale sobie nie przypominam.

            > jezeli zachowanie innych kierowcow na drodze Cie denerwuje
            Nie denerwuje a smieszy i w pewnym sensie ciekawi. Bo zastanawiam sie jak durnym
            trzeba byc zeby zachowyac sie jak co poniektorycz. Krzyczec i wygrazac innym za
            kierownica stanowczo mi sie nie chce i szkoda mojego zdrowia (niestety mojego
            "spojrzenia z politowaniem" zza szyb nie widac. :-)

            > Wyjdz z domu
            > kurdwa 15 minut wczesniej i sie nie spiesz za kolkiem bo tylko z
            > tego wszystkiego przedwczesnie wylysiejesz.

            Nie grozi... a na podstawie czego dochodzi do wnisoku, ze sie spiesze??? To nie
            ja wyprzedzam innych na ograniczeniach...
            • dewulot1 Re: do dewulot i jureek :-) 25.04.09, 19:11
              Moje niezrozumienie polegalo na tym ze myslalem ze ja tez jade lewym
              tylko ze troche wolniej niz jadacy za mna Galtom.

              Poza tym wszystko OK :)
              • galtom Re: do dewulot i jureek :-) 25.04.09, 20:22
                dewulot1 napisał:

                > Poza tym wszystko OK :)

                A wlasnie ze nie bo moja hulajnoga jest szybsza! :-)
                • dewulot1 Re: do dewulot i jureek :-) 25.04.09, 20:46
                  Twoja hulajnoga jest sypsa ale ja nie mam piegow!
        • kocinos Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 11:55
          galtom napisał:
          "Jak jade lewym pasem i sie do Was zblizam a widze, ze jedziecie nie wiele
          wolniej i macie przed soba na prawym ciezarowke to wam migam dlugimi..."
          Z Twojego opisu wynika, że jak ten przed Tobą zmieni pas na prawy, to będzie
          musiał hamować, bo wjedzie w ciężarówkę na prawym pasie. To ja się nieśmiało
          pytam, czemu on ma przyhamować, a Ty nie? Zwłaszcza, gdy (sam się z tym
          spotkałem) odstęp między ciężarówkami na prawym jest dość mały, ergo pakując się
          w taką lukę wymuszam hamowanie następnej ciężarówki, bo odstęp (przy
          szybkościach "autostradowych") będzie zbyt mały.
          Inna sprawa, gdy ma odpowiednią przestrzeń na prawym pasie, ale to NIE WYNIKA z
          Twojego opisu.
          • galtom Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 13:37
            kocinos napisał:
            > Z Twojego opisu wynika, że jak ten przed Tobą zmieni pas na prawy, to będzie
            > musiał hamować, bo wjedzie w ciężarówkę na prawym pasie. To ja się nieśmiało
            > pytam, czemu on ma przyhamować, a Ty nie?

            Nie skumales sytuacji... patrz wyzej wyjasniam jeszcze raz :-) Moj blad.
            • kocinos Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 19:28
              Oups, teraz zajarzyłem sytuację, ale nie było to oczywiste w Twoim pierwszym
              poście, sorki...
              Jednak dla mnie to oczywiste, że jak ktoś pomyka lewym pasem i "mruga", to
              raczej ostrzega "śpieszy mi się, nie spowalniaj mnie", niż "wskakuj, bo nie będę
              przyspieszać" ... Wydaje mi się, że większość raczej tak to zinterpretuje. Z tym
              "mruganiem", to trochę tak, jak z popularną "psowką" - "o, ku..wa". Ma różne
              znaczenie w zależności od kontekstu... Bez obrazy dla pożytecznego mrugania ...
              A jak klient Ci "wskakuje zbyt późno" to nie dlatego raczej, że zbyt długo
              myśli, tylko albo przysnął, albo zgłupiał, albo liczy na naprawę swojego tyłu z
              Twojego OC, tyle, że nie jestem pewny, czy to ostatnie rozwiązanie nie jest
              utopijne. Choć ... słowo kontra słowo, a jednak Ty siedzisz mu w bagażniku ...
              Nie wiem ... Słyszałem o ekspertyzie rzeczoznawcy od ruchu drogowego, która
              zachwiała moją wiarą w zdrowy rozsądek tychże rzeczoznawców ...
        • jureek Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 13:16
          galtom napisał:

          > Jak jade lewym pasem i sie do Was zblizam a widze, ze jedziecie nie wiele
          > wolniej i macie przed soba na prawym ciezarowke to wam migam dlugimi (bo
          > wystarczy, ze zdejme noge z gazu zeby zwolnic!!!).

          Dobra rada. Jakby zdarzyło Ci się pojechać do Niemiec, to radzę Ci uważać z tym
          mruganiem długimi, bo jest to tam traktowane jak przestępstwo wymuszania.
          Jura
          • galtom Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 13:42
            jureek napisał:

            > Dobra rada. Jakby zdarzyło Ci się pojechać do Niemiec, to radzę Ci uważać z tym
            > mruganiem długimi, bo jest to tam traktowane jak przestępstwo wymuszania.

            Wszystko zalezy od sytuacji i czlowiek z prawidlowo funkcjonujaca jedna polowa
            mozgu i prawem jazdy dobrze wie o co chodzi.
            Po niemczech i nie tylko jezdze sporo i z tego typu zachowaniami (gdzie ludzie
            nawzajem sie puszczaja i MRUGAJA) spotykam sie bardzo czesto. Jak widzisz, ze
            auto sie porusa 5km/h szybciej niz ty i ci mruga bo sie POWOLI zbliza to jakiez
            to wymuszenie?

            To dziala tak samo w miesice, ludzie tez podejmuja decyzje z predkoscia zolwia.
            Jak ktos stoje w boczne ulicy i chce sie wlaczyc do ruchu a nadjezdzajac e auto
            mruga tzn. , ze mnie widzi i puszcza. Niestety 7 razy na 10 gdy ja to robie (i
            kogos puszczam) to Pan Kierowca w czapce na glowie zamiast ruszyc czeka, czeka,
            czeka i wyjezdza mi pod maske :-(
            • galtom Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 13:45
              Ja mysle, ze ludzie po prostu sa nie nawykli do kulturalnych zachowan na drodze
              i gdy te zachodza to sa w szoku :-) A wyjscie z szoku zajmuje czas :-) Stad moze
              takie opoznienia w reakcjach.
              • joagraba Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 26.04.09, 19:38
                O, to to właśnie trafiłeś w sedno. Drogę dobrze znam, często jeżdżę nią moim mało zrywnym samochodem i czasem wlokę się za ciężarówką bo sporadycznie zdarzyło mi się, ze ktoś tak się o mnie zatroszczył i mnie puścił. To już raczej wciskają gaz do dechy żeby ciężarówkę szybko minąć. A ja nie jestem samobójcą żeby się komuś pod koła wpychać bo potrafią tam pędzić i 180 km/h i pojawiać się znienacka (zważ że jest tam kilka zakrętów oraz lasy).
                Ale od dziś będę wypatrywać migającego śmigacza :-).
                • galtom Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 26.04.09, 21:49
                  joagraba napisała:

                  > Ale od dziś będę wypatrywać migającego śmigacza :-).

                  Spoko... ja mam srebrna karete - wielka i molowata :-) Dlatego jak sie juz
                  rozpedze i jade te 100-105 (co ewidentnie mozna odroznic od 180 ;-) ) to staram
                  sie puszczac takich co utkneli za TIR'em ale rokuja nadzieje. Gorzej jak przez
                  ich niezdecydowanie sam musze zwalniac do 80 i znow sie rozpedzac.

                  WIECEJ ZDECYDOWANIA ZA KIEROWNICA!!!! (w kazdej sytuacji)
            • jureek Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 13:51
              To, że mrugają, nie znaczy wcale, że jest to dozwolone.
              Poczytaj sobie niemieckie prawo o ruchu drogowym, a potem wypowiadaj się z taką
              pewnością siebie, jak teraz to czynisz.
              Ja w Niemczech mieszkam i w Niemczech zdawałem na prawo jazdy, więc chyba mam
              jakieś pojęcie.
              Jura
              • galtom Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 13:56
                jureek napisał:

                > To, że mrugają, nie znaczy wcale, że jest to dozwolone.

                Nigdzie nie napisalem, ze to jest dozwolone :-)
                Ale nie zawsze wszystkie przepisy stosuje sie 100%, jak pisalem wg. mnie co
                innego jak tos Cie zgania z pasa a co innego jak Cie puszcza. I jestem
                przekonany, ze zawsze widac roznice miedzy jednyma drugim!

                > Ja w Niemczech mieszkam i w Niemczech zdawałem na prawo jazdy, więc chyba mam
                > jakieś pojęcie.

                I dobrze dla Ciebie :-) Masz przynajmniej po czym jedzic :-)

                A wracajac do tematu GLOWNEGO tej dyskusji... czy ktos mi w koncu wysjani
                dlaczego na ograniczeniach nalezy jechac szybko (szybciej niz pokazuja znaki) a
                tam gdzie ograniczen nie ma wolno?
                • jureek Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 14:01
                  galtom napisał:

                  > I dobrze dla Ciebie :-) Masz przynajmniej po czym jedzic :-)

                  Nie ma czego zazdrościć. Korki takie, że rok temu sprzedałem auto i już nie
                  kupiłem innego.

                  > A wracajac do tematu GLOWNEGO tej dyskusji... czy ktos mi w koncu wysjani
                  > dlaczego na ograniczeniach nalezy jechac szybko (szybciej niz pokazuja znaki) a
                  > tam gdzie ograniczen nie ma wolno?

                  Ja Ci nie odpowiem, bo tak nie jeżdżę. Chociaż nie podoba mi się na polskich
                  drogach bałagan w stawianiu znaków. Bardzo często ustawiacze znaków zapominają o
                  odwołaniu jakiegoś ograniczenia, to też powoduje sytuacje niepewności.
                  Jura
                  Jura
                  • galtom Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 14:08
                    jureek napisał:

                    > Ja Ci nie odpowiem, bo tak nie jeżdżę. Chociaż nie podoba mi się na polskich
                    > drogach bałagan w stawianiu znaków. Bardzo często ustawiacze znaków zapominają
                    > o
                    > odwołaniu jakiegoś ograniczenia, to też powoduje sytuacje niepewności.

                    Fakt:-( Ale nie mozna z gory zalozyc, ze sie znakom nie ufa... trudno. Na tej
                    samej drodze (kier. Tychy -> Katowice) jak mijamy ostatnie swiatla w Tychach
                    jest ograniczenie do 70km/h, potem jest rozjazd na K-ce i Warszawe ale (zadna
                    droga nie dochodzi do tej po ktorej jedziemy) zdjecia ograniczenia (juz od kilku
                    lat) szukac ze swiaca.

                    Co robi policja??? Podobno po tej drodze, jedzily (jezdza) nie oznakowane
                    radiowowzy, sa normalne patrole... nie wierze, ze nikt tego nie zauwazyl - po
                    prostu Wladza ma to d...ie. :-(

                    Tak samo zreszta traktuja w miescie "parkujacych inaczej" - czyli policja ma to
                    gdzies to dlaczeho Kowlaski ma uwazac na przpisy :-(
                    • kocinos Re: DO: Bandy Baranow, Przestraszonych i Kolejkow 25.04.09, 19:44
                      Nie słyszałem jeszcze, by policja ukarała gminę/dyrekcję dróg/wykonawców robót
                      za "nadprodukcję ograniczeń". Smutne i głupie jest to, że przy naszym systemie
                      dróg zamiast zainwestować w kładki dla pieszych nad "przelotówkami" stawia się
                      ograniczenia nie będące wynikiem konkretnych warunków w danym miejscu. Ktoś
                      wpadł pod samochód na przelotówce = "wadza" ustawia kolejne ograniczenie
                      szybkości. Nie buduje kładki, tylko ogranicza. To z resztą tyczy nie tylko ruchu
                      drogowego. Potężna jest iluzja, że problem załatwi się przepisem i jego
                      (problematycznym) egzekwowaniem, zamiast zlikwidowaniem tego, co NA PRAWDĘ
                      powoduje zagrożenia/niedogodności/oszustwa ... Z uporem maniaka u nas leczy się
                      objawy a nie przyczynę ... I na dodatek plebs to popiera ...
    • naprawdetrzezwy Tacy jeżdżą wszędzie, nie tylko tam. 25.04.09, 20:24
      Ale to dość oczywiste, dlaczego tak.
      Bo w Polsce znaki poustawiane są bez sensu i uczą lekceważenia
      prawa.
      A dlaczego przed skrzynkami na fotoradary hamują?
      Bo nie mają antyradarów.
      • galtom Re: Tacy jeżdżą wszędzie, nie tylko tam. 25.04.09, 20:32
        naprawdetrzezwy napisał:

        > Ale to dość oczywiste, dlaczego tak.
        > Bo w Polsce znaki poustawiane są bez sensu i uczą lekceważenia
        > prawa.

        Ok... moze cos w tym jest. Osobiscie dla wlasnego bezpieczenstwa, zalkladam, ze
        jesk jest ograniczenie to nie bez powodu. Jesli tak nie jest to w najgorszym
        wypadku przejade dany odcinek wolniej niz bym mogl (od tego jeszcze nikt nie
        umarl) bo jesli bedzie odwrotnie to np. moge nie przezyc przejazdu przez zakret
        - coz... selekcja natrualna (a'la XXI wiek) najglupsze osobniki musza zginac :-)
        (byle nie wjezdzaly we mnie!)

        > A dlaczego przed skrzynkami na fotoradary hamują?
        > Bo nie mają antyradarów.

        Tego nie rozumiem...
        Limit 100km/h, stoi fotoradar jaki wplyw na zwolnienie do 60km/h ma to czy masz
        czy nie antyradar??? (tym bardziej, ze typowy na fotoradary i tak nie
        reaguje!!!) Gps, owszem, ostrzega, ze cos stoi ale skoro wolno 100 to czemu (z
        reguly wiekszosc to tych co ma CB) nagle zwalnia do 60???

        Moze z CB jest jak z nawigacja??? Jak masz taka w aucie i jedziesz do nowego
        misata to zazwyczaj i tak nie pamietasz jak dojechales do punktu X (bo masz
        navi) zatem jadac tam drugi raz znow musisz miec nawigacje (a tak starasz sie
        zapamietac droge). Ci z CB juz nie patrza na znaki (bo po co) interesuje ich
        tylko inf. czy "The Police: koncertuje przed nimi czy nie. A zatem (skoro na
        znaki nie patrza) a nagle wylania sie drgowoy fotograf to hamuja jako ze nie
        maja zielonego pojecia (bo na znaki nie patrzyli), ze nie musza???
        >
    • sven_b Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 26.04.09, 20:17
      Dodam jeszcze jedno, z czym się spotykam. Jeżeli ruszacie na zielonym z lewego
      pasa, a staliście na nim sami to usuńcie się po minięciu pierwszego obok na
      prawym i puśćcie tych z tyłu, którzy są dobiegu. Jak mam możliwość zawsze tak
      robię, bo po ch. mam wstrzymywać kogoś kto trafił na zielone.
      • galtom Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 27.04.09, 07:30
        sven_b napisał:

        > Dodam jeszcze jedno, z czym się spotykam. Jeżeli ruszacie na zielonym z lewego
        > pasa, a staliście na nim sami to usuńcie się po minięciu pierwszego obok na
        > prawym i puśćcie tych z tyłu, którzy są dobiegu. Jak mam możliwość zawsze tak
        > robię, bo po ch. mam wstrzymywać kogoś kto trafił na zielone.

        Potwierdzam, sam tak robie i dziekuje tym ktorzy czasem puszczaja mnie!
    • alfik7 Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 27.04.09, 11:34
      Ja Ci odpowiem, bo jechałem kiedyś z kierowcą, który dokładnie w taki sposób
      (gwałtowne hamowanie) reagował na fotoradar postawiony przy krajówce.
      Otóż gościu na moje pytanie dlaczego tak robi/jedzie odpowiedział z rozbrajającą
      szczerością:
      "wolę nie ryzykować, może gdzieś było ograniczenie, a poza tym jak jest
      fotoradar wolę zwolnić, tak na wszelki wypadek".
      Oczywiście po minięciu fotoradaru cisnął dalej, zupełnie bez sensu.
      Nic z tego zachowania i tłumaczenia nie zaqmałem poza tym, że gościu nie zwraca
      uwagi na znaki drogowe i tak na dobrą sprawę nie ma pojęcia jak się zachowywać
      na drodze.

      • remo29 Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 27.04.09, 11:47
        Heh, to spodobałby mu się znak, jaki spotkałem w Belgii - "radar na odcinku
        10km". Jedziesz 10km 50km/h, bo nie wiesz gdzie stoi radar :)
        • rraaddeekk Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 27.04.09, 12:25
          Nie spotkałem się jeszcze z fotoradarem, który postawiono gdzieś,
          gdzie nie ma znaków ograniczających predkość przynajmniej do 70 km/h.

          Gdybym jechał dorogą, którą opisujesz pewnie też bym spanikował.
          Pomyślałbym, że musiałem przegapić jakieś ograniczenie.


          A propos kierowców ciężarówek:
          Kiedyś sytuacja zmusiła mnie do wyprzedzenia 3 ciężarówek podczas
          jednego manewru.
          Udało się to na krótkiej prostej tylko dlatego, że prowadziłem mocny
          samochód.

          Juz po tym manewrze skomentowałem na CB, że ciężarówki powinny
          zachować odstęp między sobą, aby można było wyprzedzać je
          pojedynczo, bo utworzył się za nimi spory korek.

          Na to kierowca jednej z ciężarówek odparł:
          Jakby utworzyli odstępy zgodnie z pzrepisami, to każda osobówka by
          ich wyprzedziła.

          Większość kierowców ciężarówek to idioci i tylko tak to można
          skomentować.
          • organista_pl Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 27.04.09, 12:58
            rraaddeekk napisał:
            > Większość kierowców ciężarówek to idioci i tylko tak to można
            > skomentować.

            Popieram ,jeszcze dorzucę szymizalogowany tez do nich należy
          • galtom Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 27.04.09, 14:08
            rraaddeekk napisał:

            > Nie spotkałem się jeszcze z fotoradarem, który postawiono gdzieś,
            > gdzie nie ma znaków ograniczających predkość przynajmniej do 70 km/h.

            Zapraszam do woj. Slaskiego. Radar o ktorym pisze stoi faktycznie przed
            skrzyzowaniem do 70km/h byloby jak najbardziej na miejscu. Ale "naszczescie" nie
            ma ograniczenia (tylko radar) wiec wszyscy zwalniaja, gdyby bylo ograniczenie to
            wiekszosc, tzw. Banda Baranow jechalaby szybciej. Inna kategoria to radary ktore
            staly na ograniczeniah przed swiatlami, a teraz ktos je odwrocil i stoja za
            swiatlami, tam gdzie ograniczenia juz nie ma (i lapiaj tych co wala 140-160 zeby
            zdazyc na zoltym.

            > Gdybym jechał dorogą, którą opisujesz pewnie też bym spanikował.
            > Pomyślałbym, że musiałem przegapić jakieś ograniczenie.

            A nie lpeiej po prostu uwazac na znaki??? Swoja droga (laczy sie to z innym
            watkiem na tym forum o przydatnosci GPS - w ktorym iberia twierdzila, ze GPS sie
            nie przydaje) w mojej nawigacji (poza obszarami centrum miasta) obok drogi
            zawsze pisze jaki jest limit (70, 60, 90, 100, itd) co niewatpliwie sie przydaje.

            > Na to kierowca jednej z ciężarówek odparł:
            > Jakby utworzyli odstępy zgodnie z pzrepisami, to każda osobówka by
            > ich wyprzedziła.
            > Większość kierowców ciężarówek to idioci i tylko tak to można
            > skomentować.

            Bo przez lata byla "negatywna" selekcja do zawodu - jak sie nie uczyles w szkole
            to w najgroszym wypadku ladaowales przy kopaniu rowow albo w Starze. Powoli sie
            to zmienia i ja tych uprzejmych "TIR'owcow" pozdrawiam!!! A reszta to Banda
            Baranow :-)
            • sven_b Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 27.04.09, 14:41
              > Bo przez lata byla "negatywna" selekcja do zawodu - jak sie nie uczyles w szkole
              > to w najgroszym wypadku ladaowales przy kopaniu rowow albo w Starze. Powoli sie
              > to zmienia i ja tych uprzejmych "TIR'owcow" pozdrawiam!!!

              Byłbym ostrożny z optymizmem. Ta profesja podziela los taksiarzy. Wielu
              wyjechało więc był zaciąg ze szczeniactwa. Poza tym jako 40 mln kraj w środku
              Europy z gó...ana infrastrukturą przytkaliśmy i od tego korkowania niejednemu
              bije pod dachem. Dla nich zepchnąć babkę z dzieckiem na pobocze to bułka, czego
              byłem świadkiem.
              • galtom Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 27.04.09, 15:33
                Rozmowa o cezarowkach to odejscie od tematu.
                Dzis jechalem do czestochowy i z powrotem. Gdyby nie jeden idiota jadacy
                slalomem (jakims granatowym "caddym" czy czyms takim - za szybko jechal ale rej.
                byla KR) z 3m antena na dachu. Na ograniczeniu 70km/m przeknal po mojej lewej
                tak szybko, ze nie wiem co to bylo za auto, potem prawy pas, znow lewy a swiatla
                (zolte) machnal poboczem i znikl. Genialne - chyba wszyscy tak powinni bo jest
                szybciej :-).
                • sven_b Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 27.04.09, 17:22
                  Nikt nie wpadł na to, by uprzywilejować gnających do klienta więc się chłop
                  mordował:)
            • rraaddeekk Re: Pytanie do bandy Baranow uzywajacych drogi nr 27.04.09, 18:47
              Kiedyś nie zauważyłem znaku ogranicznia prędkości, bo wyprzedzałem
              właśnie 2 ciężarówki, które zasłoniły znak.
              Dostałem tylko pouczenie - znak postawiono tego dnia i policjant
              twierdził, że jechałem na pamięć.
              Udowodniłem mu, że znak mógł stać tylko w miejscu gdzie wyprzedzałem
              (opisałem charakterystyczne budynki w okolicy).
              Wiem, bo specjalnie wróciłem, aby sprawdić czy było jakieś
              ogranicznie.


              Nawet mając nawigację trzeba brać poprawkę na aktualizację bazy.
              Dlatego mam ograniczone zaufanie.
              Zdarzają się też chwilowe ogranicznia z powodu remontów, malowania
              pasów, koszenia pobocza itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka