Dodaj do ulubionych

Dodatki do olei silnikowych

IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 18:35
Co sądzicie o różnych dodatkach do silników niby obniżajacych tarcie lub
uszczelniające je ???
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Dodatki do olei silnikowych IP: *.telia.com 28.01.02, 19:26
      Czesc!
      Bzium funkcjonuja fantastycznie.Sa dwie szkoly jak masz nowy pojazd to po 10
      tys km wlewasz na goracy motor olej i w droge minimum 100km.Faktycznie opory
      zminiejszaja sie zywotnosc wzrasta,zuzycie paliwa spada znacznie w
      zimie.Uzywalem osobiscie Slick50.
      Rowniez mozna na motor zuzyty do pewnego stopnia,tez pomaga.
      Pzdr.Michal
      Slick 50 jest na wyposarzeniu US Army.Uzywany rowniez w NATO w pojazdach
      terenowych.
      • Gość: Mirek Re: Dodatki do olei silnikowych IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 22:22
        A dlaczego preparatów nie produkują renomowane koncerny naftowe?
        A dlaczego nie ma w sprzedaży olejów z dodatkiem np. teflonu?
        A dlaczego żaden producent samochodów takich preparatów nie stosuje lub chociaż
        zaleca?
        Kit taki sam jak magnetizery, magnetyzery, św.obrazek i pasek
        antyelektrostatyczny.
      • Gość: ConraT Re: Dodatki do olei silnikowych IP: *.telia.com 29.01.02, 23:07
        W Teknikens Värld (czasopismo motoryzacyjne w SE) przeprowadzilo "test" na dwoch
        starych (mniej wiecej tak samo zrytych) Fiatach Ritmo. Zrobili jak w instrukcji
        dodatku (chyba Slick 50) a pozniej oproznili silniki z oleju i w droge. Jeden
        padl po chyba 10 km, drugi ten po "obrobce" Slicka przeszedl cale 140km ku
        zadziwieniu redaktorow. Postanowili powtorzyc eksperyment, niestety ten numer TV
        nie wpadl mi w rece i nie wiem czy nie zakonczyl sie np. na odwrot. (Numer z
        testem gdzies mam wiec jak ktos mocno by chcial moge znalesc i np zeskanowac do
        wgladu. Mam tez pytanie do Michala:

        Gość portalu: Michal napisał:
        Faktycznie opory zminiejszaja sie zywotnosc wzrasta,zuzycie paliwa spada znacznie
        w zimie.Uzywalem osobiscie Slick50.

        To brzmi jak z reklamy, masz jakies wlasne pomiary? Jak mozesz to podaj.

        <Rowniez mozna na motor zuzyty do pewnego stopnia,tez pomaga.>

        Dlaczego myslisz ze uzywany motor zyska mniej na obrobce Slickiem niz nowy,
        przyjmujac ze Slick lub podobne rzeczywiscie dzialaja?
        PZDR
        • Gość: 130rapid Re: Dodatki do olei silnikowych IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 17:50
          Gość portalu: ConraT napisał(a):

          > W Teknikens Värld (czasopismo motoryzacyjne w SE) przeprowadzilo "test" na
          dwoch starych (mniej wiecej tak samo zrytych) Fiatach Ritmo. Zrobili jak w
          instrukcji dodatku (chyba Slick 50) a pozniej oproznili silniki z oleju i w
          droge. Jeden padl po chyba 10 km, drugi ten po "obrobce" Slicka przeszedl cale
          140km ku zadziwieniu redaktorow. Postanowili powtorzyc eksperyment, niestety ten
          numer TV nie wpadl mi w rece i nie wiem czy nie zakonczyl sie np. na odwrot.
          (Numer z testem gdzies mam wiec jak ktos mocno by chcial moge znalesc i np
          zeskanowac do wgladu.

          Parę lat temu podobny eksperyment zrobiono na targach motoryzacyjnych w Poznaniu,
          tyle że z jednym starym kaszlakiem i równie słynnym co Slick preparatem Militec.
          Przez parę godzin kaszlak jeździł po mieście, rzężąc pompą oleju chodzącą na
          pusto, dopóki nie skończyło mu się paliwo!
    • Gość: Darek Re: Dodatki do olei silnikowych IP: 212.106.189.* 29.01.02, 08:33
      Też jestem ciekawy co ludzie napiszą szczególnie o tych teflonowych
      dodatkach.Dawno temu zastosowałem Slick i zapomniałem wrażeń,proszę
      przypomnijcie.P.
      • Gość: ja Re: Dodatki do olei silnikowych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 11:16
        Jakoś nie chce mi się wierzyć w te cudownie środki. gdyby naprawdę tak cudownie
        działały to by je powszechnie stosowano. Wydaje mi się że są to produkty o
        zerowej uzyteczności dla kupującego i samochodu a pozwalają zarobic producentom.
        • Gość: Michal Re: Dodatki do olei silnikowych IP: *.telia.com 29.01.02, 11:36
          Slick jest preparatem militarnym i dostal sie na rynek przypadkowo to cala
          historia.Nikomu niezalezy abyscie Panowie jezdzili dlugo swoimi kocham´nymi
          silniczkami.Pzdr.Michal
          • hazir Re: Dodatki do olei silnikowych 29.01.02, 11:50
            A, co powiecie o Militeku?
          • Gość: ja Re: Dodatki do olei silnikowych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 11:58
            niestety nie rozumiem ponizszej wypowiedzi. Czy mozesz wyjaśnic o co Ci chodziło?


            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > Slick jest preparatem militarnym i dostal sie na rynek przypadkowo to cala
            > historia.Nikomu niezalezy abyscie Panowie jezdzili dlugo swoimi kocham´nymi
            > silniczkami.Pzdr.Michal

            • Gość: Michal Re: Dodatki do olei silnikowych IP: *.telia.com 29.01.02, 19:17
              Po prostu ten preparat zostal opracowany dla wojska.To byl cel.Pozniej
              stwierdzono, ze dlaczego nie puscic na rynek.To nie byl jakis chwyt aby zarobic
              pieniadze i cos tam wymyslono.
              • Gość: Olek Re: Dodatki do olei silnikowych IP: *.mtp.com.pl 30.01.02, 14:57
                Pojazdy wojskowe poruszają się w b. szczególnych warunkach.
                W trudnym terenie na niskim biegu. Mają zupełnie inne parametry
                ( mówię o silnikach )niż używane przez nas.
                Stosowane tam dodatki nie mają kompletnie sensu
                w warunkach szosowych czy miejskich.
                Kiedyś opowiadano bajki o rzekomych przeciekach produktów czy technologii.
                Teraz wiadomo, że producentami pojazdów wojskowych są firmy motoryzacyjne
                funkcjonujące na rynku-przykładem Hamer, Jeep i wiele innych.
                Pozdro.
    • Gość: 0riginal Re: Dodatki do olei silnikowych IP: *.as-l041.contactel.cz 30.01.02, 21:57
      Szanowni panstwo. Z duzym zainteresowaniem przeczytalem dyskusje na temat
      dodatkow do olei. Osobiśćie interesuje sie danym tematem ponad dzisiec lat i
      chcial bym sie z wami podzielic o doświadczenia w danej dziedzinie. W pierwszym
      rzedzie przepraszam za usterki w jezyku polskim - jestem czechiem.
      Jest mi bardzo zal iz moje informacje beda twarde. Wiekszość dodatków do olei
      jest tylko ogromnym klamstwem. Powszechnie istnieje tylko jedna jedyna
      technologia, która w śilnikach funkconuje - technologia dyfuzji kontynualnej
      patentowana w 1976 roku przes Johna Bishopa i owe produkty nazywaja sie
      Bishop´s Original.
      Dodatki do olei teflonowe - dodatki te w śilnikach nie dzilaja. Pio pierwsze:
      spólczynnik tarcia teflonu jest wyssy od spolczynnika oleju. Po drugie:
      naniesienie teflonu do powierzchni metalowej jest mozliwe tylko w wakuum. Po
      trzecie: material teflonu jest bardzo miekki i z tego powogu jest natychmiast
      usuniety przes krazki. Dlaczego firma produkujaca takie dodatki w Stanach
      powinna byla usunać cala reklame i zaplacic ogromne pieniadze za reklame
      falszywa? Prosze popatrzeć na strony internetowe www.FTC.gov.
      Dodatki mikromolekularne (Prolong, DuraLube, Militec, X-1R, Trepac itd.)
      zawieraja szkodliwe i bardzo korozyjne skladniki chlorku (chlorparafiny lub
      chlorestery), ktore w śilniku poczas reakcji termicznej spowoduja powstanie
      kwasu. Ten spowoduje korozje wnetrza śilnika i ukladu wydechowego wlacznie z
      katalizatorem.
      Testy jazdy z śilnikiem "bez oleju" zwykle kończyly ogromnym fiaskiem.
      Niektóre z nich sa opisane na stronach internetowych.
      Jezeli chodzi o spominany Slick 50 - pierwszy i oryginalny produkt wogóle nie
      zawieral teflonu. Chodzilo o produkt dyfuzyjny i John Bishop jest jego
      wynalazcom. Spolnicy Bishopa byli bardzo " niegrzeczni" do autora patentu i ten
      zadecydowal skończyc wspolprace z nimi. Z powodu biznysu spolnicy zaczeli
      produkowac "pancz" z teflonem, który korzystal z wszelkich testów oryginalu,
      tylko nie dzialal, tylko nikt o tym nie wiedzial. Ludzie "podrobiony" produkt
      kuja i nadalej i myśla iz dziala.
      Produkt, który dziala w śilniku powinien pośiadać oficjalne testy śilnikowe.
      Produkty Bishop´s Original owe testy pośiadaja ( Renault - w Francji, VW Golf W
      Niemczech, Volvo i SAAB v Szwecji). W Czechach przeprowadzone sa testy
      zywotnośći śilników z bardzo interesujacymi wynikami ( test w przebiegu od 40
      do 500000 km).
      Temat dodatków do olei jest bardzo obszerny i nie mozna podać w skrócie
      wszelkich informacji. Prosze tylko nie dowierzać ogromnej
      reklamie "fantastycznych" środków z relamy telewizyjnej, kiedy samochody bez
      oleju jada ogromna ilość kilometrów. Chodzi tylko o wyciagniecie pieniedzy z
      waszych kieszeni.
      Jezeli ktoś z państwa chcial by wiedziec wiecej na ten oto temat prosze do
      mnie napisać. Oto mój adres elektroniczny :b.original@mybox.cz.
      Produkty Bishop´s Original dotychczas nie sa w Polsce. Moga byc!
      • Gość: Michal Re: Do Orginala IP: *.telia.com 31.01.02, 11:22
        Cos pamietam SLick 50 jest bazowany na molibdenie.Pamietam ze dziala i to
        bardzo dobrze.Pzdr.Michal
        • Gość: PsuBrat Re: dodatki do oleju IP: 10.129.136.* 31.01.02, 23:50
          Uważam, że najlepsza recepta na sprawny silnik i długie przebiegi to regularna,
          dośc częsta, wymiana oleju o najwyższej jakości.

          Stosuję od kilku lat Mobil 1 Turbodiesel 0W40 API: CF/SJ. Jest to w tej chwili
          najlepszy olej dla turbodoładowanych silników diesla. Nie spotkałem oleju
          (dedykowanego dla TD) o lepszych parametrach (temp. płyniecia, TBN, lepkość
          etc.). Wymieniam olej co 10 kkm dodając markowy filtr (Knecht, Bosch) i dzięki
          Bogu nie mam żadnych problemów z silnikiem (przejeżdżam rocznie 40-50 kkm).

          Pozdr.
          • 0riginal Re: dodatki do oleju 01.02.02, 08:51
            Reakcja na list PsuBrata - oczywiśćie ma pan prawde. Jest tylko jeden problem.
            Nie kazdy myśli tak jak pan. Wiekszość kierowców poszukuje tanich olei i
            wydluza terminy zmian oleju. Nie ma sensu ladować drogi olej śilnikowy do
            starszych samochodów. Ogromna ilość kierowców poszukuje czegoś, co by wydluzylo
            zycie jego ulubionego "weterana". Niektórzy laduja oleje syntetyczne i rezultat
            jest nie w porzadku. Jezeli zmieniaja bardzo kosztowny olej syntetyczny co
            10tys. km chodzi o ogromne pieniadze. W ramach dyskusji w Czechach i
            przeprowadzonych testów stwierdziliśmy iz naprzyklad: samochod odjezdzi w roku
            50tyś. km, zmienia olej 5 razy (20 l oleju syntetycznego - 10 000 koron
            czeskich). Inwestycja do jednego zestawu Bishopa - 1145 koron na okres jednego
            roku. Zuzycie paliwa 0,5 l/100 km nizsze. Cena 1 l benzyny średnio 25
            koron/liter. Prosze obliczyć efekt finansowy. Wydluzenie zywotnośći śilnika min
            100%. Wszystkie tu opisane dane sa zatwierdzone dlugotrwalymi testami.
            Ogromna ilość oponentów i "ekspertów" w ramach twardej dyskusji konstatowala,
            iz chodzi o pierwszy produkt, która naprawde funkcjonuje.
            • Gość: ConraT Re: dodatki do oleju IP: *.telia.com 01.02.02, 19:43
              PsuBrat napisal:
              Uważam, że najlepsza recepta na sprawny silnik i długie przebiegi to regularna,
              dośc częsta, wymiana oleju o najwyższej jakości.

              Original napisal:
              Wiekszość kierowców poszukuje tanich olei i
              wydluza terminy zmian oleju. Nie ma sensu ladować drogi olej śilnikowy do
              starszych samochodów.

              Nigdy nie mialem "nowki". Dlatego w silnik laduje zawsze tani olej, za to nie
              czekam az zrobi sie z niego smola. Dlatego tu p. Original nie ma racji. Racje ma
              ze w stary silnik nie warto ladowac drogich olejow. I racje ma PsuBrat ze jak sie
              ma silnik "nowke" to tylko dobry olej i czeste (nie za rzadkie) zmiany. O
              zestawie Bishopa nigdy nie slyszalem (poza tym watkiem) i raczej "cudownego
              srodka" nie kupie, tym bardziej ze Michal (ktory rozlozyl i zlozyl juz 700
              motorow) nie zechcial mi odpowiedziec czy warto. A jego zdanie by sie tu dla mnie
              liczylo wiecej niz Originala. Konstatujac: tani olej i zmieniac czesciej niz w
              instrukcji, no i razem z filtrem oczywiscie. Moze cena totalu bedzie ta sama co
              dobry olej i zgodnie z instrukcja, ale samopoczucie bedzie lepsze. W koncu
              czesciej bedziemy jezdzic na swiezym, bursztynowym olejku:)
              PZDR
              • 0riginal Re: dodatki do oleju 07.02.02, 22:20
                Gość portalu: ConraT napisał(a):

                > PsuBrat napisal:
                > Uważam, że najlepsza recepta na sprawny silnik i długie przebiegi to regularna,
                >
                > dośc częsta, wymiana oleju o najwyższej jakości.
                >
                > Original napisal:
                > Wiekszość kierowców poszukuje tanich olei i
                > wydluza terminy zmian oleju. Nie ma sensu ladować drogi olej śilnikowy do
                > starszych samochodów.
                >
                > Nigdy nie mialem "nowki". Dlatego w silnik laduje zawsze tani olej, za to nie
                > czekam az zrobi sie z niego smola. Dlatego tu p. Original nie ma racji. Racje m
                > a
                > ze w stary silnik nie warto ladowac drogich olejow. I racje ma PsuBrat ze jak s
                > ie
                > ma silnik "nowke" to tylko dobry olej i czeste (nie za rzadkie) zmiany. O
                > zestawie Bishopa nigdy nie slyszalem (poza tym watkiem) i raczej "cudownego
                > srodka" nie kupie, tym bardziej ze Michal (ktory rozlozyl i zlozyl juz 700
                > motorow) nie zechcial mi odpowiedziec czy warto. A jego zdanie by sie tu dla mn
                > ie
                > liczylo wiecej niz Originala. Konstatujac: tani olej i zmieniac czesciej niz w
                > instrukcji, no i razem z filtrem oczywiscie. Moze cena totalu bedzie ta sama co
                >
                > dobry olej i zgodnie z instrukcja, ale samopoczucie bedzie lepsze. W koncu
                > czesciej bedziemy jezdzic na swiezym, bursztynowym olejku:)
                > PZDR

                Nareszcie dyskusja kreci sie. Interesuje sie danym tematem 10 lat i wiem bardzo
                dobrze, iz jest ogromna ilosc kierowcow, ktorzy zmieniaja olej po przebiegu 20
                lub 25 tys km. lub w okresie kilku lat nie wiedzac, iz powinni zmienic olej co
                roku. Oczywiscie sa to wyjatki.
                Cztery lata temu w Czechach nikt nawet nie slyszal o produktach Bishopa.
                Produkty powstaly 25 lat temu , zostaly patentowane, pddane ogromnej ilosci
                testow w Stanach i Europie no na kontynent europejski byly wprowadzone w 1998
                roku i sa tylko w Czechach. S tego powodu nikt w Polsce o nich nie wie .Przes
                krotki okres czasu istniala firma z zastepstwem na Polske w Rybniku, tylko ich
                spolpraca skonczyla.
                Duza ilosc "specow" w Czechach mowila, iz sa to te same "cudowne" srodki
                nazwane "kroplami malpimi".Na stronach internetu odbywala sie ogromna walka i w
                koncu i najwiekszy pesymisci stwierdzili, iz srodki dzialaja i wyniki sa bardzo
                interesujace. Panstwo moga popatrzec na nasze strony
                internetowe:www.mybox.cz/b.original (wersja czeska) i w Bishop´s home przejsc na
                wersje angielska. Jezeli bedzie ktos z panstwa zainteresowany dowiedziec sie cos
                blizszego , to prosze do nie napisac. Wysle do panstwa poczta materialy
                informacyjne.
                PZDR
        • 0riginal Re: Do Orginala 01.02.02, 08:26
          Szanowny panie Michale,
          Slick 50 nie jest bazowany na molibdenie. Podróbka Slicka byla zawsze bazowana
          na teflonie (PTFE). Na molibdenie sa produkowany tylko produkty Molyko lub
          niektóre oleje Fuchs. Produkt QMI jest kombinacja PTFE i molibdenu.
          • Gość: Michal Re: Do Orginala IP: *.telia.com 01.02.02, 11:08
            Ja tylko sobie cos przypominalem ,to bylo dawno temu okolo 10lat temu.
            Pzdr.Michal
          • Gość: Mirek Molibden. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 20:21
            Polepszacze z molibdenem zawsze mnie intrygowały. Znam ten związek (dwusiarczek
            molibdenu), mam nawet pastylkę którą dostałem od prof.Hasia, światowej sławy
            speca od tarcia, autora wielu patentów dot. np. azotonasiarczania (stosowane w
            tulejach cylindrowych lotniczych), dodatków molibdenowych itp.
            Od lat mnie korci żeby wrzucić tę pastylkę do silnika albo skrzyni. Ale:
            - jak zachowają się uszczelnienia elastomerowe
            - czy nie wejdzie w jakąś reakcję np. z aluminium albo składnikami oleju
            - jak będą pracowały synchronizatory itd.
            A podstawowe pytanie - dlaczego nie wpadły na to koncerny samochodowe i naftowe?
            • 0riginal Re: Molibden. 07.02.02, 21:58
              Gość portalu: Mirek napisał(a):

              > Polepszacze z molibdenem zawsze mnie intrygowały. Znam ten związek (dwusiarczek
              >
              > molibdenu), mam nawet pastylkę którą dostałem od prof.Hasia, światowej sławy
              > speca od tarcia, autora wielu patentów dot. np. azotonasiarczania (stosowane w
              > tulejach cylindrowych lotniczych), dodatków molibdenowych itp.
              > Od lat mnie korci żeby wrzucić tę pastylkę do silnika albo skrzyni. Ale:
              > - jak zachowają się uszczelnienia elastomerowe
              > - czy nie wejdzie w jakąś reakcję np. z aluminium albo składnikami oleju
              > - jak będą pracowały synchronizatory itd.
              > A podstawowe pytanie - dlaczego nie wpadły na to koncerny samochodowe i naftowe
              > ?


              W Czechach przes jakis okres czasu byl popularny olej Fuchs z molibdenem. Reklama
              byla ogromna, rezultat znikomy. Duze firmy transportowe skonczyla z jego
              aplikacja do silnikow. Dwusiarczek molibdenu niejest dobrym dodatkiem do skrzyn
              biegow. Synchrony tego nie lubia. W niektorych przypadkach dochodzi do powstania
              problemow. Sa nawet problemy z nawiazaniem sie karbonu na molibden i powstanie
              materialu sciernego i powstanie przeciekow pod uszczelkami.
    • Gość: Acura Re: Dodatki do olei silnikowych IP: *.sympatico.ca 01.02.02, 23:15
      Bardza czesto w dyskusjach pada dosc ogolne stwierdzenie "stary silnik". Czy
      mozemy uscislic, dla unikniecia przyszlych nieporozumien, co rozumiemy przez
      to okreslenie?
      1)Czy z technicznego punktu widzenia sprawny, aczkolwiek wiekowy (np
      kilkunastoletni) silnik o duzym (np kilkusettysiecznym przebiegu) to "stary
      silnik? czy:
      2) za "stary silnik" uznajemy (np dwu letni) o stosunkowo niewielkim przebiegu
      (kilkadziesiat tysiecy), ale cechujacy sie duzym zuzyciem oleju (spalanie,
      badz tez wycieki)
      Pytam, poniewaz kilka miesiecy temu przy podobnej dyskusji, bez sprzeciwu
      oponentow, jeden z dyskutantow zaliczyl czteroletni silnik z przebiegiem 80
      tys km, (bez stwierdzenia stanu technicznego) do kategorii "starych silnikow"
      Dzieki za wyjasnienia, jesli takowe beda.
      • Gość: Michal Re: Dodatki do olei silnikowych IP: *.telia.com 02.02.02, 19:05
        Accura moja Camry 2.2 92 ma obecnie przejechane 342500km.Chodzi jak nowa
        zadnych wyciekow,zadnego zuzycia oleju od poczatku eksploatowana na Mobil-No1
        wymieniam olej co 10.000km.
        Padlo pytanie dlaczego nie uzywam tych cudownych preparatow,odpowiedz nie
        potrzebuje.Kiedys jak pisalem po remoncie motoru mercedesa po 345tyskm totalny
        remont diesel po przejechaniu 10.000km zalalem slickiem 50.Mozna powiedziec ze
        motor byl prawie nowy,faktycznie uzyskalem zmienjszenie zuzycia
        paliwa ,zrobilem jescze 150tyskm i sprzedalem nowy wlascieciel rok jezdzil i ze
        zlomowal auto,tylko motor przelozyl do camping auta.Jezdi do dzisiaj.Pzdr.Michal
      • 0riginal Re: Dodatki do olei silnikowych 07.02.02, 21:48
        Gość portalu: Acura napisał(a):

        > Bardza czesto w dyskusjach pada dosc ogolne stwierdzenie "stary silnik". Czy
        > mozemy uscislic, dla unikniecia przyszlych nieporozumien, co rozumiemy przez
        > to okreslenie?
        > 1)Czy z technicznego punktu widzenia sprawny, aczkolwiek wiekowy (np
        > kilkunastoletni) silnik o duzym (np kilkusettysiecznym przebiegu) to "stary
        > silnik? czy:
        > 2) za "stary silnik" uznajemy (np dwu letni) o stosunkowo niewielkim przebiegu
        > (kilkadziesiat tysiecy), ale cechujacy sie duzym zuzyciem oleju (spalanie,
        > badz tez wycieki)
        > Pytam, poniewaz kilka miesiecy temu przy podobnej dyskusji, bez sprzeciwu
        > oponentow, jeden z dyskutantow zaliczyl czteroletni silnik z przebiegiem 80
        > tys km, (bez stwierdzenia stanu technicznego) do kategorii "starych silnikow"
        > Dzieki za wyjasnienia, jesli takowe beda.


        Odpowiedz jest trudna i kazdy kierowca ma inny sposób wyjaśnienia. W pierwszym
        rzedzie jest sprawa konstrukcyjna. Oczywiscie silnik z konstrukcja 20 lat stara
        jest śilnikiem "starym", chociaz sprawnym.
        "Stary" śilnik w kazdym przypadku jest wynikiem dzialania kierowcy. Silnik w
        samochodzie dwuletnim moze byc tak zniszczony przes kierowce, iz rezultatem jest
        silnik "stary". Zalezy od por zmiany oleju, stylu jazdy, ilości przejechanych
        kilometrów ( malo przejechanych kilometrów jeszcze nie znaczy 100% stan
        silnika),gatunek paliwa itp. Jak juz mowilem, niema definicji stuprocentowej do
        okreslenia "starego" silnika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka