Dodaj do ulubionych

Motocyklem w samochód

IP: *.mmpnet237.tnp.pl 20.05.09, 12:40
Dla mnie śmieszne jest to że ten motocykl niema silnika tylko jakieś obciążenie zamiast niego. Heh oszczędności robią.
Obserwuj wątek
    • kudlatynaklacie Re: Motocyklem w samochód 20.05.09, 13:31
      A na cholerę mu silnik? Jeśli to coś ma kształt i ciężar silnika to chyba może go zastąpić w crash teście? Chyba że chcesz jeszcze większego realizmu - może zrobimy casting na manekina?
    • Gość: ble Re: Motocyklem w samochód IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.05.09, 16:54
      no i auto jakieś stare
    • Gość: bleble Re: Motocyklem w samochód IP: *.chello.pl 20.05.09, 18:13
      nie to co w Polsce same lexusy jeżdżą i bentleye...nówki sztuki wszystko..poczytajcie troche o PIMOCIE to sie dowiecie ze robia testy zgodne z normami ISO.ciekawe?
    • Gość: Barilla Re: Motocyklem w samochód IP: *.chello.pl 20.05.09, 19:11
      Może przede wszystkim dołączyć ten film do materiałów szkoleniowych dla kierowców samochodów - to co się stało na filmie najczęściej dzieje się podczas wymuszenia pierwszeństwa przez kierującego pojazdem.
      Niestety polityka naszego ministerstwa zamiast iść w kierunku wyrównywania szans różnym użytkownikom dróg (od kierowców ciężarówek po rowerzystów) idzie w "jedynie słusznym" kierunku represji motocyklistów, rowerzystów - generalnie przylepiając etykietki drogowych chuliganów.
      Cieszę się, że taka próba została wykonana i sfilmowana, ale winna służyć głównie jako przestroga dla kierowców samochodów - trzeba w końcu doprowadzić do sytuacji, w której nie wielkość pojazdu i jego przeważająca masa dyktuje pierwszeństwo przejazdu, a prawo i zdrowy rozsądek.
    • Gość: blabla Re: Motocyklem w samochód IP: *.chello.pl 20.05.09, 19:26
      oczywiscie zgodze sie z przedmowca...ale zawsze jest jakies ale...kierowca samochodu z takiej kolizji wyszedlby najprawdopodobniej bez szwanku. Kierujący motocyklem jak widać może stracić życie..Co to oznacza? W mojej opinii oznacza to, że jeśli decydujemy się na zdawanie prawa jazdy na motocykl - musimy zachowywac się na drodze szczególnie ostrożnie i nie chodzi tu o to czy to jest fair czy nie ale o nieco bardziej egoistyczne podejście - chodzi wszak o nasze własne życie, nasz kręgosłup naszą przyszłość...jeśli kierowcy aut są tak durni to niech ktoś będzie mądrzejszy, niech uważa i tyle..
    • Gość: Rmk Re: Motocyklem w samochód IP: *.warszawa.mm.pl 20.05.09, 19:38
      To co Barilla chciałbyś aby kierowcy TIRów siedzieli na zderzaku dla równych szans? No i dla równych szans robić rowery z drogą hamowania 40-70m tak jak w samochodach zarówno osobowych jak i ciężarowych, wtedy rowerzyści może mieliby więcej fantazji przy poruszaniu się po drogach.
      @ Danka: a nie miałaś dylematu, dlaczego manekin nie miał krwi w żyłach? może to też dla oszczędności? Pomyśleć ile realizmu byłoby jakby tego Fordzia krwią upaćkali...
    • Gość: blabla Re: Motocyklem w samochód IP: *.chello.pl 20.05.09, 19:48
      brawo Rmk...gdyby motocykl był samochodem a samochód motocyklem to nie musiałbyś tyle płacic za uprawnienia..zawsze można mówić, że ktoś wymusił pierwszeństwo ale wydaje mi się ,że umarli nie mówią..
    • pocalujta_wujta Re: Motocyklem w samochód 20.05.09, 19:49
      No to nalezy ograniczyc predkosc motocyklom ponizej 50km/godz. To pomoze jak kazde ograniczenie predkosci.

      A ja myslalem ze glupota (np. kierowcy samochodu ktory wyjedzie motocyklowi) jest przyczyna wypadkow.
    • Gość: blabla Re: Motocyklem w samochód IP: *.chello.pl 20.05.09, 19:52
      pocalujta no przeciez nie o to chodzi...chodzi o to ze kierowca motoru nie moze sobie pozolic na takie wypadki, nawet nie z jego winy bo zginie!!!nie kumasz tego? wiadomo ze tamten z auta pojdzie na 25 lat do wiezienia ale co z tego jak motocyklisty nie bedzie?
    • guru133 Re: Motocyklem w samochód 20.05.09, 20:27
      Honorowi dawcy narządów na dwóch kołach w większości mają wyłączoną wyobraźnię i absolutnie nie przejmują się takimi badaniami, co zresztą widać po niektórych wpisach powyżej.
    • Gość: salceson Re: Motocyklem w samochód IP: 193.35.132.* 20.05.09, 20:36
      pocalujta_wujta :"A ja myslalem ze glupota (np. kierowcy samochodu ktory wyjedzie motocyklowi) jest przyczyna wypadkow."

      Jesli pojezdzisz toroche po polskich bezdrozach na dwoch kolkach to przekonasz sie ze tzw Zasada Ograniczonego Zaufania ratuje zycie. Na skrzyzowaniach zawsze zwalniam i zostawiam sobie duzy margines predkosci w wrazie napotkania slepego dziadka, matki zajetej dzieciakami na tylnym siedzieniu, 45 letniego playboya przechodzacego kryzys wieku sredniego z syndromem "miszcza" kierownicy, albo kogos kto przejechal tego dnia 300 km i ledwie widzi na oczy. Jestesmy tylko ludzmi i wszyscy popelniamy bledy. Z mojego punktu widzenia nie ma znaczenia kto i dlaczego mi wyjedzie prosto przed motocykl. Staram sie nie stawiac siebie w sytuacji kiedy nic juz nie moge na to poradzic.
      Troche schizofrenii ratuje zycie a cmentarze pelne sa motocyklistów, ktorzy mieli pierwszenstwo.

    • Gość: sdf Re: Motocyklem w samochód IP: *.toya.net.pl 20.05.09, 22:10
      zatem wprowadzic ograniczenie predkosci do 5 km/h dla motocykli. wtedy wyjdzie bez szwanku
    • Gość: rolnik Re: Motocyklem w samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 22:13
      czyli ciag dalszy kampanii idzie wiosna - beda warzywa
    • priller Re: Motocyklem w samochód 20.05.09, 23:27
      drodzy pracownicy przemysłowego instytutu motoryzacji oraz drodzy wykładowcy i studenci politechniki warszawskiej, pora na test fiata pandy uderzającego w dwudziestotonową ciężarówkę.
    • priller Re: Motocyklem w samochód 20.05.09, 23:28
      drogi guru133, a czy ty przejmujesz się zdjęciami płuc nałogowego palacza?
    • Gość: Pewniak Re: Motocyklem w samochód IP: *.acn.waw.pl 21.05.09, 01:36
      @Barilla:
      To, co widać na filmie niekoniecznie dzieje się przy wymuszeniu pierwszeństwa przez kierującego samochodem - motocyklista miał samochód z prawej strony, więc na skrzyżowaniu dróg równorzędnych to on by wymusił pierwszeństwo.

      A tak ogólnie w temacie, to idiotów zarówno za kierownicą i na motorach jest cała masa. Mam tylko wrażenie, że ich odsetek wśród motocyklistów jest bliski 100%, a wśród kierowców samochodów na szczęście dużo niższy...
    • pocalujta_wujta Re: Motocyklem w samochód 21.05.09, 05:35
      salceson,

      A na ile ograniczasz swoje zaufanie? Masz juz obsesje? Niedlugo przesiadziezz sie na auitobusy? Gdzie jest Twoja granica tego zaufania? Masz jakis magiczny system dzilajacy w Polsce?

      Wierz mi ja znam te zasade i ja stosuje od circa 25 lat kiedy mam prawo jazdy. Nie oznacza to ze jezdze glupio wolno. Wprost przeciwnie startuje na zawodach samochodem wyczynowym, a na drogach mam nieco wiecej doswiadczenia i dystansu do tego co potrafia inni kierowcy.

      Nie oznacza to ze majac ograniczone zaufanie nie natkniesz sie na glupote i nie bedziez mial wypadku. Jesli jednak myslisz inaczej to masz malo doswiadczenia na drogach i jestes dosc naiwny. Wybacz. Slogany typu "ograniczone zufanie" sa dobre dla kierowcow z malym stazem ktozry nie maja pojecia o roznych technikach jazdy i jak to dziala w rzeczywistosci. Dla tych co maja to doswiadczenie wiedza o co chodzi w tej zasadzie i gdzie ona juz przestaje dzialac.

      W sumie mam doswiadczenia za kolkiem wielu samochodow w kilku krajach (z kilkoma prawami jazdy) tyle ile polski policjant drogowy lat zycia czesto.
    • Gość: Ja Re: Motocyklem w samochód IP: *.um.krakow.pl 21.05.09, 07:14
      Ta zasada jest dobra i zawsze ją stosuję. Może ktoś ma w związku z tym problem ale jak na przykład jak widzę przy wyjeżdżaniu z podporządkowanej że jadący główna miga że będzie skręcał w ulice z której ja wyjeżdżam to i tak nie ruszę póki on nie zacznie manewru i nie zobaczę że rzeczywiście skręca. Sorry ale to nie raz uratowało mi przód auta. Tez nie jestem jakimś kapelusznikiem i jak są warunki to spokojnie sobie walę i setką na 50. Ale jeżeli w grę wchodzą inni uczestnicy to mam oczy wokoło głowy i nie pcham się póki nie jestem pewny co zrobią.
    • Gość: blabla Re: Motocyklem w samochód IP: 10.200.55.* 21.05.09, 08:56
      @pocalujta_wujta; GRATULUJE jestes naprawde swietnym kierowca, nie watpie ale zachowaj swoje umiejetnosc na tor a nie zapier.... po ulicach jak rajdowka bo zabijesz kogos. jakby wszyscy jezdzili po 50 na godzine to nic by nikomu sie nie dzialo.ten test mial pokazac ze przy 50 mozna zlamac kregoslup wiec tobie wroze cos wiecej mistrzu kierownicy.bedziesz zbieral wlasne nogi z ulicy..
    • dalton78 Re: Motocyklem w samochód 21.05.09, 08:56
      dobrą sierrę zniszczyli!! www.tanioubezpiecz.pl
    • Gość: Toni Re: Motocyklem w samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 09:46
      "Salceson" ma racje, sam dzieki dodatkowemu marginesowi bezpieczenstwa kilka razy wyszedlem z "sytuacji" bez wypadku. A samochodziarz czesto nie bierze pod uwage, ze "kolo" na scigaczu wlasnie dochodzi do predkosci dzwieku i sie w niego wbije za 0,3 sek a nie za 10 gdyby mial predkosc dozwolona.
    • Gość: Gość Re: Motocyklem w samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 10:09
      nalezałoby sie zastanowic jak to bedzie wygladało kiedy samochod bedzie w ruchu - prawdopodobnie zmieni sie jego tor jazdy po uderzeniu motocyklem wiec np inaczej moze uderzyc głowa motocyklisty etc.
    • Gość: i2yi3a Re: Motocyklem w samochód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.09, 10:27
      Państwo pozwolą zadać mi pytanie, jeździliście kiedyś motocyklem? Albo inaczej, pojeździjcie sobie rowerem, np. po Warszawie w godzinach szczytu po ulicy, w kasku, ochraniaczach itd. spróbujcie sobie zmienić pas, na rondzie zjechać zgodnie z tym jak uczą was na nauce jazdy, przejechać sobie na bezkolizyjnym skrzyżowaniu i na takim kolizyjnym też i wtedy poczujecie co widzi i co otacza motocykliste w Polsce. W tym kraju trzeba być wariatem i schizofrenikiem w jednym, żeby jeździć motocyklem. A poza tym jak ja miałbym mieć połamany kręgosłup i jeździc do końca życia na wózku to bym przyspieszył i po prostu został dawcą organów. Filozofia osoby, która jeździ na motocyklu.
    • Gość: skin88888 Re: Motocyklem w samochód IP: *.izacom.pl 21.05.09, 11:07
      Witam!
      Jestem motocyklistom z doświadczeniem o przebiegu w kilometrach dokładnie 102 tyś km. Nie miałem wypadku ani stłuczki. W Polsce pokutuje przeświadczenie o bezpiecznym samochodzie proszę zerknijcie na no co zostaje z bezpiecznego samochodu....
      www.autocentrum.pl/gfx/euroncap/fiat_seicento_2000/fiat_seicento_2000.jpg]
      no i jak elegancki nowy tylko w środku trup.
      Ja mam jedną teorię jesteś debil to czy jedziesz 50 czy 200 samochodem czy motocyklem to i tak się roz.....!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka