mejson.e
09.06.09, 19:19
Zmęczenie w długiej podróży jest czymś naturalnym i przewidywalnym.
Po to robi się przerwy, postoje, by na chwilę oderwać wzrok od drogi a ręce od kierownicy.
W długiej podróży zmęczenie nie ma prawa zaskoczyć - jest wkalkulowane.
A jeśli zmęczenie łapie nas na ostatnich kilometrach, tuż przed metą? Kto zdecyduje się na sen albo nawet na krótką przerwę kilkanaście kilometrów przed końcem?
Na filmie fragment mojej krótkiej, bo ok. 80 km trasy, której nie mogłem pokonać z powodu okropnego zmęczenia.
Po 24 godzinach biegania w pracy siadłem za kierownicę ok. piątej rano.
I musiałem przerwać jazdę, by się przespać.
Pół godziny od domu...
www.youtube.com/watch?v=tuxJXjlaCtM
A tutaj wersja bez morałów:
www.youtube.com/watch?v=VHWiGfp2ToY
Pozdrawiam,
Mejson