Dodaj do ulubionych

Zmęczenie za kierownicą

09.06.09, 19:19
Zmęczenie w długiej podróży jest czymś naturalnym i przewidywalnym.
Po to robi się przerwy, postoje, by na chwilę oderwać wzrok od drogi a ręce od kierownicy.
W długiej podróży zmęczenie nie ma prawa zaskoczyć - jest wkalkulowane.

A jeśli zmęczenie łapie nas na ostatnich kilometrach, tuż przed metą? Kto zdecyduje się na sen albo nawet na krótką przerwę kilkanaście kilometrów przed końcem?

Na filmie fragment mojej krótkiej, bo ok. 80 km trasy, której nie mogłem pokonać z powodu okropnego zmęczenia.
Po 24 godzinach biegania w pracy siadłem za kierownicę ok. piątej rano.

I musiałem przerwać jazdę, by się przespać.

Pół godziny od domu...

www.youtube.com/watch?v=tuxJXjlaCtM
A tutaj wersja bez morałów:

www.youtube.com/watch?v=VHWiGfp2ToY
Pozdrawiam,
Mejson
Obserwuj wątek
    • programistajava Re: Zmęczenie za kierownicą 09.06.09, 19:37
      Ja raz zrobilem glupote. Bylismy z zona po weselu i o 3ciej w nocy wyruszalismy w trase do domu. Głupota bylo to ze szybko wypilem napój energetyczny. Przez 30min czułem sie jak młody Bóg. Później oczy mi się zamykały i nie mogłem sobie poradzić. Podobno najlepiej jest zrobić kilka przysiadów i to znacznie podnosi ciśnienie. Ale na ile to pomoże to trudno ocenić. Na szczescie dołek minął i jakoś spokojnie dojechałem do domu. Od tego czasu anuczylem sie pic dopalacze w bardzo maluch ilosciach i nei za czesto.
    • foreks nigdy nie bylem zmeczony za kierownica 09.06.09, 19:45
      nigdy nie przysypialem, przerwy robie tylko na tankowanie. jesli juz, to
      glosniej muzyka z lubianym kawalkiem i papieros.

      oraz jak bym jechal tyle za TIRem to moze jednak bym przysnal? ;-) pzdr. mejson,
      z muzyka coraz lepiej.
    • brigada_di_bandito Re: Zmęczenie za kierownicą 09.06.09, 19:46
      Ale o co ci właściwie chodzi.Jak ktoś nie nadaje się na kierowcę to skutkiem
      jego jazdy będzie wypadek wcześniej czy później.Jazda na zmęczeniu to już sztuka
      sama w sobie i nie wszyscy to potrafią,a wiem o czym piszę bo Portugalię robię
      często "na strzała".Bolesne to przeżycie.
      • swan_ganz Re: Zmęczenie za kierownicą 09.06.09, 22:36
        do Portugalii dojeżdżasz bez odpoczynku? Trzy i pół tysiąca
        kilometrów z przerwami tylko na tankowanie i michę?
        Nie bardzo mi się chce w to uwierzyć tym bardziej, że mam zarówno
        dość duże doświadczenie za kółkiem i jak i duże przebiegi (8-10
        tysięcy miesięcznie) ale najdłuższa trasa jaką pokonałem jednorazowo
        z krótkimi przerwami na szybkie załatwienie spraw (to było na jeden
        dzień przed wyjazdem na urlop i chciałem jak najwięcej spraw opędzić)
        to było 2400km po Polsce.... Jak już parkowałem w garażu po tej
        trasie to nie wiedziałem jak się nazywam z powodu zmęczenia a
        zamiast krwi w moich żyłach płynął redbull..
        A w twoim przypadku do celu masz jeszcze tysiąc kilometrów i gdybym
        ja wtedy miał je jeszcze zrobić to na pewno bym kogoś zabił na
        drodze.

        Jak to robisz, że jesteś w stanie przejechać taki dystans?
        • maczores Re: Zmęczenie za kierownicą 09.06.09, 22:45
          Bardzo lubie jedzic w nocy ze wzgledu na puste drogi, Kryzys prychodzi kolo 4-5
          rano wtedy trzeba sie zatrzymac i zrobic przerwe a jak to sie pokona to juz
          nie czuc zmeczenia i wpada sie w taki trans ze mozna jechac do wczesnego
          popoludnia na luzie. A pozniej to juz trzeba sie polozyc bo juz zaczynaja tzw
          ,,mroczki'' latac przed oczyma i robi sie niebezpiecznie.
          • swan_ganz Re: Zmęczenie za kierownicą 09.06.09, 22:51
            > Bardzo lubie jedzic w nocy ze wzgledu na puste drogi, Kryzys
            prychodzi kolo 4-5 rano wtedy trzeba sie zatrzymac i zrobic przerwe
            a jak to sie pokona to juz nie czuc zmeczenia i wpada sie w taki
            trans ze mozna jechac do wczesnego popoludnia na luzie


            ja to wiem bo sam często jeżdżę w nocy; też lubię :-)
            Pytałęm natomiast przedpiścę jak można na "jednym oddechu" pokonać
            dystans 3500 km bo to ( opierając się na własnych doświadczeniach )
            wydaje mi się niemożliwe w realizacji..... No w każdym razie; ja na
            pewno gdzieś bym przydzwonił między 2 a 3 tysiącem kilometrów...
        • do.ki Re: Zmęczenie za kierownicą 09.06.09, 22:52
          swan_ganz napisał:

          > do Portugalii dojeżdżasz bez odpoczynku? Trzy i pół tysiąca
          > kilometrów z przerwami tylko na tankowanie i michę?

          Swan,

          teraz juz sie nie da, bo Francuzi zwariowali i nie daja normalnie jechac, ale sam robilem podobne trasy (jak Marbella-Antwerpia, 2200 km nonstop w 23 godziny) w przeszlosci.

          ale najdłuższa trasa jaką pokonałem jednorazowo
          > z krótkimi przerwami na szybkie załatwienie spraw (to było na jeden
          > dzień przed wyjazdem na urlop i chciałem jak najwięcej spraw opędzić)
          > to było 2400km po Polsce....

          Jak zmarla moja Babcia... wyjechalem od siebie po pracy w piatek, pogrzeb byl w sobote. Podroz w kieleckie, potem po pogrzebie z rodzicami na Wybrzeze, w nocy z niedzieli na poniedzialek z powrotem do domu i w poniedzialek bylem normalnie w pracy. Razem w weekend 3100 km. I to Fiatem Punto w podstawowej wersji. Ech, mlodosc...

          Z wiekiem po prostu uczysz sie rozpoznawac oznaki tego, ze juz nie zapanujesz nad zmeczeniem. Z drugiej strony, z wiekiem robisz sie wygodny i nie chce ci sie juz wymacac gdzie sa granice wytrzymalosci.
          • swan_ganz Re: Zmęczenie za kierownicą 09.06.09, 22:59
            Cześć Doki :-)

            Zgoda; ponad 3000 km w weekend da się zrobić bo masz przecież
            dłuższe odpoczynki od kierownicy i jednak jakiegoś stopnia skupienia
            za tą kierownicą i nawet jeśli nie wykorzystasz tych przerw na jakąś
            drobną "kimkę" to jednak trochę odpoczywasz.... Ale tak jednorazowo?
            Dałbyś radę?

            > Z wiekiem po prostu uczysz sie rozpoznawac oznaki tego, ze juz
            nie zapanujesz nad zmeczeniem. Z drugiej strony, z wiekiem robisz
            sie wygodny i nie chce ci sie juz wymacac gdzie sa granice
            wytrzymalosci.


            nie rób ze mnie Doki jakiegoś wapniaka bo przeciez ja jestem od
            Ciebioe młodszy... O jakiś rok :-)
            • do.ki Re: Zmęczenie za kierownicą 10.06.09, 06:58
              > Ale tak jednorazowo?
              > Dałbyś radę?

              Jak pisalem, najwieksza przeszkoda jest policja i ustrojstwa do kontroli predkosci. Ich wypatrywanie wymaga koncentracji i na dluzsza mete meczy i zwieksza ryzyko kolizji.

              Po drodze po prostu trzeba jednak robic przerwy na kimki. Wystarcza pol godziny. Do tego zadnych napojow energetyzujacych. Nie dziala, smakuje jak scierka, a w dodatku chce sie siku. Jedynym legalnie dostepnym srodkiem poprawiajacym koncentracje jest nikotyna. Ale rzecz jasna nie jako papierochy, bo szkodliwe, smakuje gorzej niz scierka, no i zatruwa tlenkiem wegla. Guma do zucia sprawdza sie znakomicie. Gdyby mnie przycisnelo i musialbym ruszyc w taka trase, zabralbym ze soba modafinil.
              • nazimno Nikotyna? 10.06.09, 10:24
                O moj Boze...co Ty gadasz!
                • do.ki Re: Nikotyna? 12.06.09, 18:48
                  nazimno napisał:

                  > O moj Boze...co Ty gadasz!

                  mam powtorzyc?
                • do.ki ojej przepraszam... 12.06.09, 19:04
                  nazimno napisał:

                  > O moj Boze...co Ty gadasz!

                  Nie zauwazylem w pierwszej chwili, ze Twoj post nie byl skierowany do mnie. Nie
                  jestem Twoim Bogiem.
        • brigada_di_bandito Re: Zmęczenie za kierownicą 10.06.09, 06:11
          swan_ganz napisał:
          > Nie bardzo mi się chce w to uwierzyć

          Nie napisałem tego żeby się chwalić czy wpędzać kogoś w kompleksy.To kwestia
          treningu,a ten jak wiadomo zwiększa wytrzymałość.Nie jest to jak napisałem bułka
          z masłem tylko ciężka praca i są lepsi ,znam ich osobiście.Potrafią po krótkim
          kilkugodzinnym śnie wrócić do kraju.
    • uny Re: Zmęczenie za kierownicą 09.06.09, 23:16
      zmęczenie to podstępny pasażer. kilka razy już miałem przyjemność
      podwozić tego jegomościa. cholera trzeba uważać.
      swego czasu zrobiłem jednym ciągiem 1400km, redbull pomógł to
      przetrzymać, ale najgorsze było ostatnie 10km widziałem już dom i
      oczy mi sie zamykały, do głowy mi nie przyszło żeby sie zatrzyamć.
      refleksja przyszła później.
    • jbl25 Re: Zmęczenie za kierownicą 09.06.09, 23:19
      A co powiecie, na 55 godzin straight przy komputerze robiąc projekt ?
      Takich akcji zaliczyłem kilka w życiu, nie polecam :) ale prowadząc auto można
      się faktycznie zmęczyć.
      • uny Re: Zmęczenie za kierownicą 10.06.09, 09:23
        tego akurat nie porównuj, też siedze nad projektami po kilka dni z
        rzędu -człowiek ledwo siedzi na krześle a oczy podpiera zapałkami.
        z tym że jak zaśniesz przed kompem to najwyżej obudzisz sie na
        dywanie, w aucie raczej na dywaniki nie spłyniesz.
        pzdr
        • sakhal Re: Zmęczenie za kierownicą 10.06.09, 10:02
          z tym że jak zaśniesz przed kompem to najwyżej obudzisz sie na
          > dywanie, w aucie raczej na dywaniki nie spłyniesz.
          > pzdr

          Nie mowiac juz o tym ze uderzenie twarza o klawiature nie bedzie tak
          bolesne jak o kierownice/poduche przy 100km/h.

          mejson >>> temu motocykliscie to juz blizej nie mogles podjechac,
          jakiekolwiek jego hamowanie...
          • jbl25 Re: Zmęczenie za kierownicą 10.06.09, 10:11
            Nie no oczywiscie - tylko, że takie przygody mnie zahartowały do tego stopnia,
            że jak mi dziecko nie daje spać przez cała noc i śpie 2-3 godziny to potem
            potrafię wypić jedna kawę za cały dzień i normalnie funkcjonować.

            Pewnie mi się to zmieni jak zgramoleje :)
            • sakhal Re: Zmęczenie za kierownicą 10.06.09, 11:30
              Niech zgadne jaka branza - budownictwo?
              Nie wiem jak dlugo juz tak ciagniesz i ile masz lat, ale lepiej
              wymysl cos szybko zeby zmienic taki tryb zycia bo tak dlugo nei
              pociagniesz. Tez kiedys przechodzilem podobny okres i tez wtedy
              myslalem ze jest cool, ale powiem ci szczerze ze teraz jak o tym
              mysle to wydaje mi sie ze musialem byc niespelna rozumu, hehe. Na
              wszystko jest czas, jeszcze sie zdazysz napracowac.
              • jbl25 Re: Zmęczenie za kierownicą 10.06.09, 16:10
                Spoko teraz się opierdzielam, 8 godzin dziennie max. No czasami 9.
                Teraz bym się nigdy na coś takiego nie pisał :) No chyba, za jedno zero do
                wypłaty więcej ;)
              • jbl25 Re: Zmęczenie za kierownicą 10.06.09, 16:10
                Broń boże budownictwo :) coś dużo ciekawszego :)
                • skyddad Re: Zmęczenie za kierownicą 10.06.09, 17:03
                  Narty,
                  czterech groznych w aucie.Zmiana po 250km i biegiem nastepny do kierownicy.Czas
                  leci szybko zawsze jeden spi, drugi je , trzeci pomaga a czwarty prowadzi. 18
                  godzin i zaliczone 1800km np. Lund - Italia przez CH.Na miejscu nikt nie jest
                  przemeczony.
                  Jak bylem mlodszy i jezdzilem swoja ciezarowka z Szwecji do Bawarji po tzw zlote
                  runo dla mojej wlasnej firmy,to przed wyjazdem z Travemunde na autobhan zarlem
                  na promie tylko krwisty rostbeef w ilosciach duzych.,bez chleba salatek i
                  jajek,popijajlosie surowa woda.Starczalo z malym postojem lekko do Bawarji bez
                  spania.Tej metody nauczyli mnie holenderscy TIR-owcy.Energia jak szatan wzrok
                  fantastyczny no is spanbie odchodzi i niema uubocznych dzialan.Zarcie wchodzilo
                  kiedys w cene biletu. Dzisiaj sie to
                  zmienilo.
                  Pzdr.Sky.
                  • al9 sky musze przyznać 10.06.09, 17:08
                    że jesteś ozdobą tego forum..
                    zawsze ciekawe posty!
                    nie zawsze się z Toba zgadzam, ale zawsze szanuję :-)
                    Pozdrawiam
                    al
    • inguszetia_2006 Re: Zmęczenie za kierownicą 10.06.09, 10:25
      Witam
      Co kierowca, to inne zwyczaje;-D
      Ważne jest co innego, że każdy wie, na co go stać, zna swój
      organizm, swoje słabe i mocne strony. To jest punkt wyjścia.
      Piszę to, by zielone liście, które mogą czytać, nie pomyślały sobie,
      że też bez snu się obędą. Może tak, może nie.
      Ja śpię. Ale mnie nie trzeba do snu wogóle namawiać. Przykładam
      głowę do poduchy i po pięciu minutach już mnie nie ma.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • al9 znam sposoby 10.06.09, 16:49
      mam na zmeczenie niezawodny sposób
      częste przystanki
      co 200km
      mały spacerek, żarcik z obsługa stacji, papierosek, kanapka, hot dog
      ze sklepiku, zabawa przy maszynie do kawy - zawsze się znajdzie coś,
      co mnie oderwie od prowadzenia...
      Szczególnie na autostradach - jazda jest szybka ale monotonna..
      I drugi sposób - zamiast muzyki - dobra książka na mp3
      Polecam
      al
      • jbl25 Re: znam sposoby 10.06.09, 16:55
        A gdzie kupujesz książki na mp3 ?
        • al9 Re: znam sposoby 10.06.09, 17:03
          A gdzie kupujesz książki na mp3 ?
          -----
          w mediamarkt
          empiku
          merlinie i jeszcze kilku miejscach w sieci..
          na rynku jest kilkaset pozycji... moze więcej
          pozdro
          al
          • jbl25 Re: znam sposoby 10.06.09, 21:25
            Kup coś w www.audioteka.pl :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka