Dodaj do ulubionych

Jan Maria Rokita

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:54
Po tym co dziś zaprezentował ten Pan w programie Moniki Olejnik "Prosto w
oczy" w TVP 1 utwierdziłem się w przekonaniu, że premierostwo tego człowieka
(ulubione określenie Rokity) będzie prawdziwym nieszczęściem dla Polski.
Swego czasu pisałem o nim pozytywnie w kontekście afery Rywina, nie odwołuję
tego, ale żałuję że nie zauważyłem jak rodzi się potwór. Chyba dlatego, że w
AWS na tle innych wydawał się politykiem rozsądnym i umiarkowanym.
Obserwuj wątek
    • leszek.sopot Przegapilem:(( 15.09.04, 00:13
      A to moj ulubieniec!
      Podzieliles sie jedynie swoimi subiektywnymi spostrzezeniami, a co on takiego
      mowil i o czym?
      • homosovieticus Re: Przegapilem:(( a ja nie! 15.09.04, 00:23
        leszek.sopot napisał:

        > A to moj ulubieniec!
        > Podzieliles sie jedynie swoimi subiektywnymi spostrzezeniami, a co on takiego
        > mowil i o czym?
        W przeciwieństwie do Leszka ,który dzieli się z nami OBIEKTYWNYMI
        spostrzezeniami.
      • basia.basia Re: Przegapilem:(( 15.09.04, 00:45
        leszek.sopot napisał:

        > A to moj ulubieniec!
        > Podzieliles sie jedynie swoimi subiektywnymi spostrzezeniami, a co on takiego
        > mowil i o czym?

        Wszystko zalezy od punktu widzenia:) Moim zdaniem był świetny.
        Mowa była o całej tej aferze z żądaniami wypędzonych, uchwałą
        sejmu i dzisiejszą konferencją Cimoszewicza, który nie zamierza
        respektować tej uchwały.
        Powiedział m.in., że powoływanie się Cimoszewicza na umowę
        z 1953 roku zawartą przez Józefa Wisarionowicza Stalina
        z Niemcami (wszystkie państwa bloku sowieckiego zrzekły się
        reparacji wojennych) jest (nie pamiętam jakiego słowa użył)
        kuriozalne czy jakoś tak:) I jeszcze to, że Polska wzięła
        na siebie pretensje zabużan i powinna oczekiwać, że to samo
        zrobią Niemcy! A poza tym, że uchwała sejmu w tej sprawie jest
        ważniejsza od widzi mi się rządu, bo ten powinien ją wykonąć
        a nie kontestować:)

        A tu masz dzisiejszy wywiad z Rokitą w TOK-u:

        serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,53880,2282111.html
        • hydy ??? 15.09.04, 12:17
          basia.basia napisała:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > A to moj ulubieniec!
          > > Podzieliles sie jedynie swoimi subiektywnymi spostrzezeniami, a co on tak
          > iego
          > > mowil i o czym?
          >
          > Wszystko zalezy od punktu widzenia:) Moim zdaniem był świetny.
          > Mowa była o całej tej aferze z żądaniami wypędzonych, uchwałą
          > sejmu i dzisiejszą konferencją Cimoszewicza, który nie zamierza
          > respektować tej uchwały.
          > Powiedział m.in., że powoływanie się Cimoszewicza na umowę
          > z 1953 roku zawartą przez Józefa Wisarionowicza Stalina
          > z Niemcami (wszystkie państwa bloku sowieckiego zrzekły się
          > reparacji wojennych) jest (nie pamiętam jakiego słowa użył)
          > kuriozalne czy jakoś tak:) I jeszcze to, że Polska wzięła
          > na siebie pretensje zabużan i powinna oczekiwać, że to samo
          > zrobią Niemcy! A poza tym, że uchwała sejmu w tej sprawie jest
          > ważniejsza od widzi mi się rządu, bo ten powinien ją wykonąć
          > a nie kontestować:)

          Basiu - tzw. umowy republikańskie, na podstawie których obecny rząd polski
          winien zrekompensować utracone mienie zabużan zostały zawarte z republikami
          radzieckimi w 1944 r., a więc były niczym innym jak takim samym elementem
          polityki Stalina, jak owa uchwała rządu PRL z 1953 r.

          mówienie przez Rokitę, iż władza polska "wzięła na siebie" ten problem jest
          hipokryzją albo głupotą - niczym innym; piątkowa uchwała sejmowa jest szczytem
          kompromitacji tego parlamentu - roszczeń winniśmy dochodzić od Rosji, bo winika
          to z postanowień które poczyniono w Poczdamie.

          Polecam lekturę b. rzeczowej krytyki bzdur które wygaduje Rokita (nota bene
          absolwent Wydziału Prawa UJ) w dzisiejszej Rzeczpospolitej (autorstwa prof.
          Czaplińskiego):

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040915/prawo/prawo_a_10.html
          dla mnie te wypowiedzi Rokity to kompromitacja.
          • basia.basia Re: ??? 15.09.04, 12:58
            hydy napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > leszek.sopot napisał:
            > >
            > > > A to moj ulubieniec!
            > > > Podzieliles sie jedynie swoimi subiektywnymi spostrzezeniami, a co
            > on tak
            > > iego
            > > > mowil i o czym?
            > >
            > > Wszystko zalezy od punktu widzenia:) Moim zdaniem był świetny.
            > > Mowa była o całej tej aferze z żądaniami wypędzonych, uchwałą
            > > sejmu i dzisiejszą konferencją Cimoszewicza, który nie zamierza
            > > respektować tej uchwały.
            > > Powiedział m.in., że powoływanie się Cimoszewicza na umowę
            > > z 1953 roku zawartą przez Józefa Wisarionowicza Stalina
            > > z Niemcami (wszystkie państwa bloku sowieckiego zrzekły się
            > > reparacji wojennych) jest (nie pamiętam jakiego słowa użył)
            > > kuriozalne czy jakoś tak:) I jeszcze to, że Polska wzięła
            > > na siebie pretensje zabużan i powinna oczekiwać, że to samo
            > > zrobią Niemcy! A poza tym, że uchwała sejmu w tej sprawie jest
            > > ważniejsza od widzi mi się rządu, bo ten powinien ją wykonąć
            > > a nie kontestować:)
            >
            > Basiu - tzw. umowy republikańskie, na podstawie których obecny rząd polski
            > winien zrekompensować utracone mienie zabużan zostały zawarte z republikami
            > radzieckimi w 1944 r., a więc były niczym innym jak takim samym elementem
            > polityki Stalina, jak owa uchwała rządu PRL z 1953 r.
            >
            > mówienie przez Rokitę, iż władza polska "wzięła na siebie" ten problem jest
            > hipokryzją albo głupotą - niczym innym; piątkowa uchwała sejmowa jest
            szczytem
            > kompromitacji tego parlamentu - roszczeń winniśmy dochodzić od Rosji, bo
            winika
            >
            > to z postanowień które poczyniono w Poczdamie.
            >
            > Polecam lekturę b. rzeczowej krytyki bzdur które wygaduje Rokita (nota bene
            > absolwent Wydziału Prawa UJ) w dzisiejszej Rzeczpospolitej (autorstwa prof.
            > Czaplińskiego):
            >
            > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040915/prawo/prawo_a_10.html
            > dla mnie te wypowiedzi Rokity to kompromitacja.

            Przeczytałam, przyznaję się do wielkich braków w znajomości
            najnowszej historii. Rozumiem argumenty Czaplińskiego.
            Niby wszytko się zgadza. Jest jedno ale: co innego umowy
            międzynarodowe, różne zaszłości itd. a co innego realia.
            W gruncie rzeczy moim zdaniem chodzi o to, żeby dać opór
            niemieckim pretensjom do nas. Problem nabrzmiewał i się
            zaognił a dotychczasowe reakcje Polski były żadne albo
            mizerne. W tej sytuacji postawa np. Lecha Kaczyńskiego
            w sprawie Warszawy była świetnym posunięciem i spowodowała,
            że myśmy się ośmielili dać Niemcom odpór. Mam nadzieję,
            że rezultatem tej awantury będą poważne rozmowy rządowe
            i problem zostanie rozwiązany w ten sposób, że obie strony
            zgodzą się zrezygnować ze swoich roszczeń raz na zawsze.
            Uważałam za szczyt głupoty z naszej strony, że się nie
            reaguje stanowczo przeciwko nieuzasadnionym pretensjom
            Niemców a czytam ostatnio, że tam jest w ogóle silny trend,
            by przedstawiać się jako również ofiary wojny!

            Przecież to się nigdy nie skończy, jeśli my sami czegoś
            z tym nie zrobimy i nawet jeśli błądzimy (Rokita, sejm)
            to ten rwetes jest potrzebny. Nie możemy bez końca siedzieć
            cicho!

            A w ogóle cała ta sprawa (nie chodzi tylko o Polskę) ma
            wymiar szerszy i może nadejdzie czas, że te sprawy zostaną
            uregulowane przez wszystkie zainteresowane strony.
            Wczoraj akurat mi uświadomiono (miałam w domu gościa,
            Słowenkę polskiego pochodzenia urodzoną na Litwie w rodzinie
            pozbawionej tam majątku, który teraz znajduje się na Białorusi),
            że tak jak wielu Polaków np. z wileńszczyzny potraciło majątki
            to nie dotyczy tylko Polaków z tych terenów. Ona np. jest teraz
            obywatelką Słowenii i też ma pretensje o stracone mienie.
            Komu ma je zgłaszać? Łukaszence?
            A wszystko jest i tak jeszcze bardziej skomplikowane.
            • hydy Re: ??? 15.09.04, 13:14
              basia.basia napisała:

              > Przeczytałam, przyznaję się do wielkich braków w znajomości
              > najnowszej historii. Rozumiem argumenty Czaplińskiego.
              > Niby wszytko się zgadza. Jest jedno ale: co innego umowy
              > międzynarodowe, różne zaszłości itd. a co innego realia.

              Ok, nie w tym rzecz: mnie najbardziej niepokoi, że pewnych rzeczy "nie wiedzą"
              nasi parlamentarzyści (uchwała przyjeta nieomal przez aklamcję - a przecież są
              tam w sejmie jacyś prawnicy), co w zestawieniu z poziomem sejmowej dyskusji
              (niektóre przemówienia niczym artykuły z "Trybuny" z lat 60-tych) nie napawa
              optymistycznie - zresztą co innego sedno zagadnienia a co innego forma działań.

              > W gruncie rzeczy moim zdaniem chodzi o to, żeby dać opór
              > niemieckim pretensjom do nas. Problem nabrzmiewał i się
              > zaognił a dotychczasowe reakcje Polski były żadne albo
              > mizerne. W tej sytuacji postawa np. Lecha Kaczyńskiego
              > w sprawie Warszawy była świetnym posunięciem i spowodowała,
              > że myśmy się ośmielili dać Niemcom odpór. Mam nadzieję,
              > że rezultatem tej awantury będą poważne rozmowy rządowe
              > i problem zostanie rozwiązany w ten sposób, że obie strony
              > zgodzą się zrezygnować ze swoich roszczeń raz na zawsze.

              Myślę, że powinno się odróżniać oficjalną politykę państwa niemieckiego od
              działań pojedyńczych obywateli. Pozwy przesiedlonych po 45r. Niemców są
              bezzasadne i jako takie będą oddalane - ale niby jak rząd niemiecki ma ich
              zakazać?

              > Uważałam za szczyt głupoty z naszej strony, że się nie
              > reaguje stanowczo przeciwko nieuzasadnionym pretensjom
              > Niemców a czytam ostatnio, że tam jest w ogóle silny trend,
              > by przedstawiać się jako również ofiary wojny!

              Owszem - można te kwestie sygnalizować - ale czy akurat w taki sposób? Czy ta
              uchwała z piatku, to działanie adekwatne do sytuacji?

              > Przecież to się nigdy nie skończy, jeśli my sami czegoś
              > z tym nie zrobimy i nawet jeśli błądzimy (Rokita, sejm)
              > to ten rwetes jest potrzebny. Nie możemy bez końca siedzieć
              > cicho!
              > A w ogóle cała ta sprawa (nie chodzi tylko o Polskę) ma
              > wymiar szerszy i może nadejdzie czas, że te sprawy zostaną
              > uregulowane przez wszystkie zainteresowane strony.
              > Wczoraj akurat mi uświadomiono (miałam w domu gościa,
              > Słowenkę polskiego pochodzenia urodzoną na Litwie w rodzinie
              > pozbawionej tam majątku, który teraz znajduje się na Białorusi),
              > że tak jak wielu Polaków np. z wileńszczyzny potraciło majątki
              > to nie dotyczy tylko Polaków z tych terenów. Ona np. jest teraz
              > obywatelką Słowenii i też ma pretensje o stracone mienie.
              > Komu ma je zgłaszać? Łukaszence?

              Otóż to.
              > A wszystko jest i tak jeszcze bardziej skomplikowane.
              • basia.basia Re: ??? 15.09.04, 13:20
                hydy napisał:


                > Owszem - można te kwestie sygnalizować - ale czy akurat w taki sposób? Czy ta
                > uchwała z piatku, to działanie adekwatne do sytuacji?

                Chętnie podyskutuję ale nie tera, bo się muszę oddalić od kompa:)

                Pozdrawiam
                B.
                • hydy Re: ??? 15.09.04, 13:21
                  basia.basia napisała:

                  > hydy napisał:
                  >
                  >
                  > > Owszem - można te kwestie sygnalizować - ale czy akurat w taki sposób? Cz
                  > y ta
                  > > uchwała z piatku, to działanie adekwatne do sytuacji?
                  >
                  > Chętnie podyskutuję ale nie tera, bo się muszę oddalić od kompa:)
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > B.

                  nie ma sprawy.
                  pzdr.
              • Gość: michal Re: ??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.04, 16:04
                Nie chodzi o zakazanie pozwow, ale zobowiazanie wladz niemieckich do pokrycia
                kosztow ewentualnych przegranych spraw przez polskie podmioty. Co szkodzi
                rzadowi niemieckiemu wziac na siebie te podobno nierealistyczne (wg naszych
                uczonych profesorow nie znajacych albo udajacych nieznajomosc politycznych
                realiow) roszczenia? Czemu Niemcy nie mialy takich obiekcji, gdy chodzilo o
                obwod kalliningradzki?
                • hydy Re: ??? 15.09.04, 18:16
                  Gość portalu: michal napisał(a):

                  > Nie chodzi o zakazanie pozwow, ale zobowiazanie wladz niemieckich do pokrycia
                  > kosztow ewentualnych przegranych spraw przez polskie podmioty.

                  jakich spraw "przegranych przez polskie podmioty"? chyba przez niemieckie -
                  przed sądami polskimi.

                  > Co szkodzi
                  > rzadowi niemieckiemu wziac na siebie te podobno nierealistyczne (wg naszych
                  > uczonych profesorow nie znajacych albo udajacych nieznajomosc politycznych
                  > realiow) roszczenia? Czemu Niemcy nie mialy takich obiekcji, gdy chodzilo o
                  > obwod kalliningradzki?

                  z tych samych powodów, dla których my do nie pozwaliśmy Rosjan.
              • basia.basia Cimoszewicz u Olejnik dzisiaj powiedział m.in.: 15.09.04, 19:47
                Monika Olejnik: Na pewno pan wie o sytuacjach, kiedy to urzędnicy niemieckiego
                ministerstwa finansów mówią przesiedleńcom, żeby zgłaszali się do rządu
                polskiego...

                Włodzimierz Cimoszewicz: Nie tyle do rządu polskiego. Jest pewien schemat
                dokumentu, który jest wysyłany przez agendy ministerstwa finansów. W tym
                dokumencie wysyła się do sądów innych państw, czyli państw, z których pochodzi
                osoba, która tam kiedyś mieszkała, była obywatelem, dochodząca kwestii
                finansowych. My zwracamy uwagę rządowi niemieckiemu. Rozmawiałem o tym ostatnio
                po raz kolejny z ministrem spraw zagranicznych. Niemiecki MSZ informuje nas o
                tym, że rozmawiał z ministerstwem finansów nalegając na zaniechanie tych
                praktyk. Nie potrafię dopuścić innej możliwości, że zostanie to rychle
                zmienione.

                Monika Olejnik: Będzie pan bronił polskiego parlamentu przed kanclerzem
                Schroederem, który mówi, że ta uchwała jest nierozsądna?

                Włodzimierz Cimoszewicz: Będę oczywiście mówił w Niemczech, mówiłem to już
                zresztą wcześniej, że polskie reakcje, niezależnie od tego czy w pełni
                proporcjonalne do przyczyny czy nie, są konsekwencją bardzo nieodpowiedzialnych
                zachowań po stronie niemieckiej, ze strony ziomkostw, Powiernictwa Pruskiego.
                Mam wrażenie, mówiłem to niemieckim partnerom, że po stronie niemieckiej doszło
                jednak do pewnego zlekceważenia znaczenia tych zachowań, inicjatyw,
                zlekceważenia wynikającego z innej wrażliwości. Niemcy powinni lepiej rozumieć
                swojego sąsiada. Powinni zdawać sobie sprawę z tego, że coś co z ich
                perspektywy nie ma większego znaczenia politycznego, jest marginalne, może
                dotknąć Polaków w bardzo czułe, bolesne miejsce i wywołać ostrą reakcję. Tam
                nastąpiło zlekceważenie tego zagadnienia. Joschka Fischer wielokrotnie bardzo
                twardo wypowiadał się co do pomysłu pani Steinbach, jeśli chodzi o Centrum
                Przeciw Wypędzeniom. Władze niemieckie natomiast do niedawna jeszcze nie
                reagowały jednoznacznie na kwestię roszczeń indywidualnych. Kanclerz zajął
                klarowne, znane nam stanowisko, zaprezentowane w Warszawie. Rzeczą
                charakterystyczną jest, że inne ważne środowiska polityczne w tym opozycja
                chadecka cały czas milczą. To jest dwuznaczne, to jest niedobre.

                Monika Olejnik: Czy potrzebna jest deklaracja w rocznicę wybuchu wojny, w
                której ma być mowa o przejęciu przez rząd niemiecki skutków indywidualnych
                roszczeń? Zapowiadają ją europejscy deputowani.

                Włodzimierz Cimoszewicz: W Europie potrzeba nam niewątpliwie wspólnej refleksji
                nad przeszłością, żeby nie powracała ona w postaci upiorów. Parlamentarzyści
                mogą oczywiście tego typu uchwałę przedstawić. Mam podobny pomysł. Jak wiadomo,
                w przyszłym roku w maju odbędzie się w Warszawie trzeci szczyt Rady Europy. To
                będzie dokładnie 60 rocznica zakończenia II wojny światowej. Myślę, że jest to
                szczególnie dobry moment, by wszystkie zgromadzone tam państwa Europy odniosły
                się do tego faktu.

                Monika Olejnik: Czyli nie będzie pan działał w myśl uchwały sejmowej?

                Włodzimierz Cimoszewicz: Wczoraj precyzyjnie przedstawiliśmy wyniki posiedzenia
                i dyskusji rządu. Podejmiemy niektóre z działań, o których jest mowa w uchwale.
                Wyraźnie mówimy natomiast, że kwestia reparacji jest zamknięta i nie będziemy
                nią obciążali stosunków polsko – niemieckich.

                hydy napisał:

                >
                > Ok, nie w tym rzecz: mnie najbardziej niepokoi, że pewnych rzeczy "nie
                wiedzą"
                > nasi parlamentarzyści (uchwała przyjeta nieomal przez aklamcję - a przecież

                > tam w sejmie jacyś prawnicy), co w zestawieniu z poziomem sejmowej dyskusji
                > (niektóre przemówienia niczym artykuły z "Trybuny" z lat 60-tych) nie napawa
                > optymistycznie - zresztą co innego sedno zagadnienia a co innego forma
                działań.

                Jak przeczytałam przed chwilą ten wywiad z Cimoszewiczem to pomyślałam,
                że ta uchwała sejmowa, mimo rozlicznych wad, odniosła pewien skutek.
                Widać to w tej rozmowie. On mówi na końcu, że sprawa jest zamknięta
                ale wcześniej jest jasno powiedziane, że stanowisko polskiego parlamentu
                nie jest bez znaczenia (mimo wszystko) i on będzie wykorzystywał ten
                argument podczas rozmów. Będzie musiał, bo nie może udawać, że żadnej
                ustawy nie ma:)

                >
                > Myślę, że powinno się odróżniać oficjalną politykę państwa niemieckiego od
                > działań pojedyńczych obywateli. Pozwy przesiedlonych po 45r. Niemców są
                > bezzasadne i jako takie będą oddalane - ale niby jak rząd niemiecki ma ich
                > zakazać?

                No ale i tutaj jest dowód na brak współdziałania polityków rządu, wytknęła mu
                to i przyznał, że tak jest! Co innego kancelrz a co innego minister finansów!
                Oni nas okłamują! Mam na myśli Niemców, którzy uprawiają (Schroder) austriackie
                gadanie:)

                >
                > Owszem - można te kwestie sygnalizować - ale czy akurat w taki sposób? Czy ta
                > uchwała z piatku, to działanie adekwatne do sytuacji?

                Zauważ, że rząd nic w sprawie nie robił a ludzie są rozjuszeni i mają rację.
                Więc sejm zadziałał (jak umiał:)) i Cimoszewicz musi się z tym liczyć.

                > > to nie dotyczy tylko Polaków z tych terenów. Ona np. jest teraz
                > > obywatelką Słowenii i też ma pretensje o stracone mienie.
                > > Komu ma je zgłaszać? Łukaszence?
                >
                > Otóż to.
                > > A wszystko jest i tak jeszcze bardziej skomplikowane.

                Cimoszko mówi, że trzeba to wreszcie załatwić raz na zawsze ale większym
                gronie, tak jakby czytał moje myśli:) Jednak nie należy czekać do 60. rocznicy
                wybuchu wojny. Do tego terminu wszystko powinno być dograne, uzgodnione a w
                rocznicę strony zainteresowane mogłyby uroczyście podpisać jakiś pakt.
                Czy nie byłoby pięknie jakby Polska wzięła na siebie rolę adwokata wszystkich
                poszkodowanych? Taki typ miałby pakt Cimoszewicza:)

                • hydy Re: Cimoszewicz u Olejnik dzisiaj powiedział m.in 16.09.04, 07:13
                  basia.basia napisała:

                  > hydy napisał:
                  >
                  > >
                  > > Ok, nie w tym rzecz: mnie najbardziej niepokoi, że pewnych rzeczy "nie
                  > wiedzą"
                  > > nasi parlamentarzyści (uchwała przyjeta nieomal przez aklamcję - a przeci
                  > eż
                  > są
                  > > tam w sejmie jacyś prawnicy), co w zestawieniu z poziomem sejmowej dyskus
                  > ji
                  > > (niektóre przemówienia niczym artykuły z "Trybuny" z lat 60-tych) nie nap
                  > awa
                  > > optymistycznie - zresztą co innego sedno zagadnienia a co innego forma
                  > działań.
                  >
                  > Jak przeczytałam przed chwilą ten wywiad z Cimoszewiczem to pomyślałam,
                  > że ta uchwała sejmowa, mimo rozlicznych wad, odniosła pewien skutek.
                  > Widać to w tej rozmowie. On mówi na końcu, że sprawa jest zamknięta
                  > ale wcześniej jest jasno powiedziane, że stanowisko polskiego parlamentu
                  > nie jest bez znaczenia (mimo wszystko) i on będzie wykorzystywał ten
                  > argument podczas rozmów. Będzie musiał, bo nie może udawać, że żadnej
                  > ustawy nie ma:)

                  znaczy uchwały :)
                  a wracając do rzeczy - oczywiście nie pochwalam relatywizacji niemieckich
                  zbrodni wojennych i przekłamywania histori - jak słusznie zauważył M. Rybiński
                  jest to zjawisko niepokojące w świetle wydarzeń lat 1918-1933 w Niemczech

                  www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040914/publicystyka/publicystyka_a_1.html

                  czytałaś ten artykuł? analogie faktycznie się narzucają i nie należy problemu
                  lekceważyć. Nie kwetionuję sensu pewnych działań ze strony polskich władz, ale
                  nie podoba mi się styl i forma tych działań. Powatórzę się, ale wg mnie ta
                  dyskusja sejmowa i treść uchwały, która nijak się ma do postanowień pozdamskich
                  i faktów historycznych trąci absurdem.

                  Można było to (uchwałę) inaczej sformułować.

                  > > Myślę, że powinno się odróżniać oficjalną politykę państwa niemieckiego o
                  > d
                  > > działań pojedyńczych obywateli. Pozwy przesiedlonych po 45r. Niemców są
                  > > bezzasadne i jako takie będą oddalane - ale niby jak rząd niemiecki ma ic
                  > h
                  > > zakazać?
                  >
                  > No ale i tutaj jest dowód na brak współdziałania polityków rządu, wytknęła mu
                  > to i przyznał, że tak jest! Co innego kancelrz a co innego minister finansów!
                  > Oni nas okłamują! Mam na myśli Niemców, którzy uprawiają (Schroder)
                  austriackie gadanie:)

                  Tu się z Tobą zgodzę - z tego co czytałem niemieckie min. fin. chce aby
                  obywatele Niemiec zgłaszali się do niego z urzędowym (sądowym wyrokiem)
                  potwierdzoniem bezzasadności roszczenia, co wobec postanowień z Poczdamu wydaje
                  mi się nie na miejscu. Faktycznie nasz rząd powinien o tym porozmawiać z rządem
                  niemieckim.

                  > > Owszem - można te kwestie sygnalizować - ale czy akurat w taki sposób? Cz
                  > y ta
                  > > uchwała z piatku, to działanie adekwatne do sytuacji?
                  >
                  > Zauważ, że rząd nic w sprawie nie robił a ludzie są rozjuszeni i mają rację.
                  > Więc sejm zadziałał (jak umiał:)) i Cimoszewicz musi się z tym liczyć.

                  ale taka uchwała i takie publiczne wypowiedzi polskich polityków (jak np. ten
                  wywiad Rokity, albo pełne patosu oświadczenia Kaczyńskiego) wprowadzają wiele
                  osób w błąd! wielu myśli, że faktycznie mamy jakieś prawa do reparacji ze
                  strony niemieckiej! Nie można tego tłumaczyć, że "sejm zadziałał jak umiał"!

                  > > > to nie dotyczy tylko Polaków z tych terenów. Ona np. jest teraz
                  > > > obywatelką Słowenii i też ma pretensje o stracone mienie.
                  > > > Komu ma je zgłaszać? Łukaszence?
                  > >
                  > > Otóż to.
                  > > > A wszystko jest i tak jeszcze bardziej skomplikowane.
                  >
                  > Cimoszko mówi, że trzeba to wreszcie załatwić raz na zawsze ale większym
                  > gronie, tak jakby czytał moje myśli:) Jednak nie należy czekać do 60.
                  rocznicy
                  > wybuchu wojny. Do tego terminu wszystko powinno być dograne, uzgodnione a w
                  > rocznicę strony zainteresowane mogłyby uroczyście podpisać jakiś pakt.
                  > Czy nie byłoby pięknie jakby Polska wzięła na siebie rolę adwokata wszystkich
                  > poszkodowanych? Taki typ miałby pakt Cimoszewicza:)

                  Jestem za rozmowami polsko-niemieckim nt., ale pewne argumenty należałoby
                  zachować na później, a zacząć od innych, odpowiednejszych. My już na
                  wstepie "strzelamy z armaty" jak ktoś to określił (i na dodatek "kulą w płot").
            • wpia co do zasady zgadzam sie z Basia 15.09.04, 20:10
              owszem wiaza nas umowy miedzynarodowe. Trzeba jednak pamietac ze umowa
              miedzynarodowa bierze sie z polityk poszczegolnych panstw. I mimo ze wiaza nas
              okreslone umowy miedzynarodowe, to nic nie stoi na przeszkodzie aby je
              modyfikowac droga obustronnych konsultacji. To co Rokita postuluje wzgledem
              rzadu Niemiec wydaje sie raczej sluszne. Nie domagac sie rozliczen, ale domagac
              sie zaprzestania wystosowywania bezpodstawnych pozwow wobec Polski i Polakow
              (nawet przez Niemcow jako osoby prywatne). A sosobem na to moze jedynie byc
              wziecie odpowiedzialnosci przez panstwo niemieckie za kazde roszczenie dotyczace
              majatku pozostawionego przez Niemcow na ziemach polskich. A takie wziecie
              odpowiedzialnosci mozna uregulowac w umowie miedzynarodowej
          • strajker Re: ??? 15.09.04, 13:11
            Człowieku! tu nie chodzi o to żeby teraz przerzucać się kto lepiej zna historię,
            albo kto powinien coś liczyć czy wypłacać tylko o to, że przede wszystkim
            do jakichkolwiek roszczeń, pretensji nie mają prawa ci, którzy całe
            to piekło rozpętali- czyli Niemcy. Rozpętali 60 lat temu !!! Dzisiaj
            znowu rozpętują- tak!!! Niemcy rozpętują kolejne piekło.
            Już raz im na to pozwolono; trzeba zrobić wszystko żeby nie doszło do drugiego.
            • hydy Re: ??? 15.09.04, 13:17
              strajker napisał:

              > Człowieku! tu nie chodzi o to żeby teraz przerzucać się kto lepiej zna
              historię
              > ,
              > albo kto powinien coś liczyć czy wypłacać tylko o to, że przede wszystkim
              > do jakichkolwiek roszczeń, pretensji nie mają prawa ci, którzy całe
              > to piekło rozpętali- czyli Niemcy.

              nie do końca - wg. mnie przysługują im (wysiedlonym Niemcom) roszczenia: ale w
              stosunku do rządu federalnego.

              > Rozpętali 60 lat temu !!! Dzisiaj
              > znowu rozpętują- tak!!! Niemcy rozpętują kolejne piekło.
              > Już raz im na to pozwolono; trzeba zrobić wszystko żeby nie doszło do
              drugiego.

              i ta uchwała sejmowa ma temu zapobiec? zgadzasz się z jej treścią?
        • hydy P.S. 15.09.04, 12:26
          basia.basia napisała:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > A to moj ulubieniec!
          > > Podzieliles sie jedynie swoimi subiektywnymi spostrzezeniami, a co on tak
          > iego
          > > mowil i o czym?
          >
          > Wszystko zalezy od punktu widzenia:) Moim zdaniem był świetny.
          > Mowa była o całej tej aferze z żądaniami wypędzonych, uchwałą
          > sejmu i dzisiejszą konferencją Cimoszewicza, który nie zamierza
          > respektować tej uchwały.
          > Powiedział m.in., że powoływanie się Cimoszewicza na umowę
          > z 1953 roku zawartą przez Józefa Wisarionowicza Stalina
          > z Niemcami (wszystkie państwa bloku sowieckiego zrzekły się
          > reparacji wojennych) jest (nie pamiętam jakiego słowa użył)
          > kuriozalne czy jakoś tak:) I jeszcze to, że Polska wzięła
          > na siebie pretensje zabużan i powinna oczekiwać, że to samo
          > zrobią Niemcy! A poza tym, że uchwała sejmu w tej sprawie jest
          > ważniejsza od widzi mi się rządu, bo ten powinien ją wykonąć
          > a nie kontestować:)
          >
          > A tu masz dzisiejszy wywiad z Rokitą w TOK-u:
          >
          > serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,53880,2282111.html

          Uchwała sejmowa nie ma żadnej mocy prawnej i rząd nie musi sie do niej
          stosować. Jeśli sejmowi sie to nie podoba, to niech powoła inny rząd.

          To tak na marginesie - bo Rokita udawał, że tego nie wie.
      • Gość: stanca Re: Przegapilem:(( IP: *.client.comcast.net 16.09.04, 08:19
        Mozna obejrzec www.wiadomosci.tvp.com.pl.-sa dostepne pliki video z programu
        prowadzonego przez M.Olejnik.
    • Gość: Miki Jan Maria Rokita - ŻYDO-KOMUCH z UW IP: *.twmi.rr.com 15.09.04, 00:33
      W "Nigdy wiecej" publikuje równiez Jan Maria Rokita, który w liscie do
      redaktorów pisma "zyczy im powodzenia w pracy". Jan Rokita to równiez typowa
      postac w tym gronie.
      Przed wyborami parlamentarnymi do obecnej kadencji, Rokita opuscil szeregi UW i
      wraz z innym "sjonistami UW"

      Potem Rokita razem Aleksandrem Hallem utworzyl tzw. "Stronnictwo Konserwatywno-
      Ludowe" i wprowadzil je do AWS.

      Jan Rokita jako szef Urzedu Rady Ministrów, swego czasu oswiadczyl zwolennikach
      lustracji:

      "Oszczercy pójda do wiezienia!"

      Rokita bronił AGENTÓW KGB z PRL-u, aby ich nie rozliczał z pracy na
      rzecz "kremla".

      Dlatego dzisiaj jest Marszałkiem Sejmu KAPUŚ "o-lin" co chlał wóde z agentami z
      KGB jak np. Ałganowem.


      • janosik6 Jan Ma-Ryja , jaka ona przystojna przed TV. 15.09.04, 00:39
        Az nie moge sie napatrzec..................na jej lysine.........
      • Gość: cichy wielbiciel Miki o tysiącu nickach i jednym IP:) IP: *.pulsar.net.pl / *.pulsar.net.pl 15.09.04, 00:58
        Cześć świrze:) Barzdo lubię czytać twoje posty - bawią mnie do łez:)))))
        • Gość: P-77 Re: Miki o tysiącu nickach i jednym IP:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 09:07
          Jeżeli zważyć, że w 1953 roku Stalin żył tylko dwa miesiące i pieć dni mógłbym
          przyłapać Rokitę na ignorancji historycznej, ale skro siedzący obok Nałęcz (w
          końcu historyk) tego nie zrobił (może z grzeczności względnie litości) to mu
          daruję.
          Natomiast z programu wynika, że JMR jako premier będzie dochodził od Niemców
          spłaty wszelkich zbowiązań z tytułu wyrządzonych szkód z pominięciem
          jakichkolwiek reguł dyplomacji, gdyż w jego języku słowo "dyplomacja" nie
          istnieje. Przypomnę choćby słynny atak na Andrzeja Olechowskiego z marca
          2004 "jest pan archaiczny" (a swoją drogą jak to możliwe by członkowie tej
          samej partii byli na "pan") - to zresztą był punkt zwrotny w moim stosunku do
          Rokity.
          Premierostwo Rokity z jakimś figurantem w roli szefa MSZ (najpewniejszym
          kandydatem PO byłby Saryusz - Wolski, ale on ma mandat eurodeputowanego i
          wątpię by chciał z niege rezygnować) narazi Polske na całkowitą izolację
          międzynarodową, bo już i tak w Europie Zachodniej cieszy się on złą sławą za
          sprawą hasła "Nicea albo śmierć", hasła słusznego, ale tylko do pewnego
          momentu.
          W czasach stalinowskich Polska zawierała wiele umów miedzynarodowych i nikt nie
          kwestionuje ich ważności a fakt, że w histeryczny antyniemiecki ton uderza
          przedstawiciel rzekomo umiarkowanej partii jest porażający.
          • ayran Re: Miki o tysiącu nickach i jednym IP:) 15.09.04, 09:14
            Gość portalu: P-77 napisał(a):


            > Przypomnę choćby słynny atak na Andrzeja Olechowskiego z marca
            > 2004 "jest pan archaiczny" (a swoją drogą jak to możliwe by członkowie tej
            > samej partii byli na "pan") -

            No niebywałe - z tej samej partii i na "pan". Żeby chociaż na "towarzysz" albo
            przynajmniej (jak w zsl) "kolega".


            (...)
            > bo już i tak w Europie Zachodniej cieszy się on złą sławą za
            > sprawą hasła "Nicea albo śmierć", hasła słusznego, ale tylko do pewnego
            > momentu.

            A skąd czerpiesz swoją o opinii Zachodniej Europy?


            • Gość: P-77 Re: Miki o tysiącu nickach i jednym IP:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 09:27
              > No niebywałe - z tej samej partii i na "pan". Żeby chociaż na "towarzysz"
              albo
              > przynajmniej (jak w zsl) "kolega".
              To chyba naturalne, że koledzy partyjni są na "ty".
              >
              > A skąd czerpiesz swoją o opinii Zachodniej Europy?
              Wystarczy przejrzeć przedruki prasowe, wszystko jedno z jakiego kraju.
              • ayran Re: Miki o tysiącu nickach i jednym IP:) 15.09.04, 09:38
                Gość portalu: P-77 napisał(a):

                > > No niebywałe - z tej samej partii i na "pan". Żeby chociaż na "towarzysz"
                >
                > albo
                > > przynajmniej (jak w zsl) "kolega".
                > To chyba naturalne, że koledzy partyjni są na "ty".

                Myślisz że np. wszyscy członkowie UW byli "na Ty" z Mazowieckim, albo są np. z
                Krzyżanowską czy Geremkiem? Albo, weźmy przykład innej partii - że taki na
                przykład Milimetr zwraca się do Wiatra Seniora per Jurek a do Rakowskiego
                Mietek.

                > > A skąd czerpiesz swoją o opinii Zachodniej Europy?
                > Wystarczy przejrzeć przedruki prasowe, wszystko jedno z jakiego kraju.

                Z ciekawości wpisałem do przeszukiwarki archiwum FAZ słowo Rokita. W bieżącym
                roku jego nazwisko znalazło się w dziewięciu artykułach, z czego jeden
                bezpośrednio dotyczył hasła "Nizza oder der Tod?" (nawiasem mówiąc pierwotnego
                autorstawa Saryusza-Wolskiego) , w jeszcze jednym hasło to przypomniano. Inne
                dotyczyły m.in. afery Rywina, upadku Millera i tytułu "polityk roku" dla
                Rokity. Ale rozumiem, że bardziej miarodajne są przedruki prasowe, wszystko
                jedno z jakiego kraju.
                • tony.soprano3 JMR to świenty człowieczek ! 15.09.04, 10:16
                • Gość: P-77 Re: Miki o tysiącu nickach i jednym IP:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 11:17
                  > > > No niebywałe - z tej samej partii i na "pan". Żeby chociaż na "towa
                  > rzysz"
                  > >
                  > > albo
                  > > > przynajmniej (jak w zsl) "kolega".
                  > > To chyba naturalne, że koledzy partyjni są na "ty".
                  >
                  > Myślisz że np. wszyscy członkowie UW byli "na Ty" z Mazowieckim, albo są np.
                  z
                  > Krzyżanowską czy Geremkiem? Albo, weźmy przykład innej partii - że taki na
                  > przykład Milimetr zwraca się do Wiatra Seniora per Jurek a do Rakowskiego
                  > Mietek.
                  Mazowiecki nie jest już członkiew UW, ale nawet kiedy był nie był kolegą dla
                  szeregowych członków partii. Może przesadziłem, zresztą to raczej Olechowski
                  nie lubi nadmiernego bratania się - choć założył PO wspólnie z Płażyńskim i
                  Tuskiem z żadnym z nich nie był na przyjacielskiej stopie, co sam przyznał
                  > Z ciekawości wpisałem do przeszukiwarki archiwum FAZ słowo Rokita. W bieżącym
                  > roku jego nazwisko znalazło się w dziewięciu artykułach, z czego jeden
                  > bezpośrednio dotyczył hasła "Nizza oder der Tod?" (nawiasem mówiąc
                  pierwotnego
                  > autorstawa Saryusza-Wolskiego) , w jeszcze jednym hasło to przypomniano. Inne
                  > dotyczyły m.in. afery Rywina, upadku Millera i tytułu "polityk roku" dla
                  > Rokity. Ale rozumiem, że bardziej miarodajne są przedruki prasowe, wszystko
                  > jedno z jakiego kraju
                  Wiem, że hasło "Nicea albo śmierć" wymyślił Saryusz - Wolski ale spopularyzował
                  Rokita, co zresztą obrazuje jego prawdziwą naturę - póki hasło cieszyło się
                  popularnością chodził w glorii autora, gdy obrona traktatu nicejskiego okazała
                  się niemożliwa stwierdził, że zostało mu podsunięte.
                  Tak naprawdę gdy Rokita zostanie premierem zważywszy na to, że Polska to ważny
                  kraj w tej części Europy cała jego publiczna działalność poddana zostanie
                  analizie i wszystkie najgłupsze wypowiedzi wyjdą na zewnątrz.
                  Może się okazać, że rację miała Ewa Milewicz, raczej nieprzychylna temu
                  politykowi, gdy twierdziła, że tylko kreuje się on na radykała a w
                  rzeczywistości jest on umiarkowanym politykiem, bądź co bądź był już
                  człowiekiem nr 2 (a de facto nr 1) w rządzie Suchockiej i rewolucji żadnej nie
                  dokonał. Swoją drogą czy to nie dziwne, że Jarosław Kaczyński z uporem godnym
                  lepszej sprawy oskarża b. premier Suchocką o inwigilację narodowej prawicy a
                  zapomina, że Rokita też miał w tym udział.
                  To jest w istocie pewien problem - czy Rokita to zręczny polityczny gracz czy
                  wręcz przeciwnie. Na pewno nie jest tak inteligentny jak się głosi (vide
                  Narodowy Test Inteligencji), ale na jego rzecz działa zasada tła - jeśli jego
                  partnerami w komisji śledczej byli Zbigniew Ziobro czy Anita Błochowiak mógł
                  się prezentować jako wzór błyskotliwości. Nie wiem czy wierzy w to co mówi,
                  może po prostu PO próbuje w ten sposób zdobyć elektorat PiS czy nawet LPR i
                  stąd tak ostre wypowiedzi.
                  Tak czy inaczej realnym zagrożeniem dla Polski nie jest już Andrzej Lepper,
                  który okazał sie postacią w sumie groteskową i nie jest jeszcze Roman Giertych.
                  Jest nim Jan Maria Rokita i pora to sobie uświadomić.
                  • goniacy.pielegniarz Re: Miki o tysiącu nickach i jednym IP:) 15.09.04, 12:04
                    Ten klimat ZAGROŻENIA nawet mnie wciągnął. Jeszcze tylko kilka oświadczeń i może
                    nawet artykułów prasowych w takim klimacie i zostanie mi głosowanie na UW lub
                    SdPL, bo tylko oni nie będą stanowić ZAGROŻENIA dla POLSKI.
                    I pora to sobie uświadomić.
                  • ayran Re: Miki o tysiącu nickach i jednym IP:) 15.09.04, 15:38
                    Gość portalu: P-77 napisał(a):

                    > Mazowiecki nie jest już członkiew UW, ale nawet kiedy był nie był kolegą dla
                    > szeregowych członków partii.

                    I dlatego przy jego nazwisku użyłem czasu przeszłego, inaczej niz w przypadku
                    Krzyżanowskiej czy Geremka.



                    > Rokita, co zresztą obrazuje jego prawdziwą naturę - póki hasło cieszyło się
                    > popularnością chodził w glorii autora, gdy obrona traktatu nicejskiego
                    okazała
                    > się niemożliwa stwierdził, że zostało mu podsunięte.

                    Piszesz nieprawdę - zakładam że robisz to szczerze, a nie żeby zdyskredytować
                    Rokitę. Osobiscie słyszałem Rokitę w radiu, kilka dni po zeszłorocznym sejmowym
                    wystąpieniu z tym hasłem, przyznającego, że "hasło jest bardzo dobre, zresztą
                    nie mojego (Rokity) autorstwa".


                    > Swoją drogą czy to nie dziwne, że Jarosław Kaczyński z uporem godnym
                    > lepszej sprawy oskarża b. premier Suchocką o inwigilację narodowej prawicy a
                    > zapomina, że Rokita też miał w tym udział.

                    Masz jakieś konkrety na temat tego udziału, poza tym, że był znaczącym
                    członkiem rządu?

                    > Tak czy inaczej realnym zagrożeniem dla Polski nie jest już Andrzej Lepper,
                    > który okazał sie postacią w sumie groteskową i nie jest jeszcze Roman
                    Giertych.
                    >
                    > Jest nim Jan Maria Rokita i pora to sobie uświadomić.

                    Rozumiem, że dlatego, że spośród wymienionych ma największe szanse aby byc
                    premierem w przyszłości?
    • indris Degeneracja Nałęcza 15.09.04, 11:37
      Zdumiało mnie w tym programe powiedzenie Nałęcza do Rokity "...być może
      zostanie Pan premierem czego Panu życzę..".
      Końcówka tego zdania świadczy o kompletnej degeneracji Nałęcza. Jeżeli ktoś nie
      odróżnia uprzejmości od włażenia w d...ę, to świadczy o nim jak najgorzej.
      Nigdy zresztą nie miałem o Nałęzu najlepszego zdania, ale tym razem mnie
      zaskoczył.
    • strajker Re: Jan Maria Rokita 15.09.04, 11:39
      Po tym co... wczoraj zaprezentował Jan Rokita w programie Prosto w oczy
      utwierdzam się w przekonaniu, że jest kandydatem na premiera- idealnym.

      1. Przed wstąpieniem Polski do UE Szirak i cała reszta grzmi, że system
      nicejski jest najlepszym z możliwych systemów liczenia głosów.
      Po wstąpieniu Polski, kiedy sytem ten (korzystny- dla Polaków) nawet jeszcze
      nie wszedł w życie, Szirak i cała reszta grzmi, że system nicejski jest zły,
      a najlepszy jest taki, który jest najlepszy dla Francuzów i Niemców.
      Do tego mówi Polakom, że mają siedzieć cicho (choć w innym kontekście- ale
      jednak mówi).
      System oparty na liczbie ludności. System absurdalny !!! Gdyby taki system był
      stosowany w różnych organizacjach na świecie, we wszystkich jedną czwartą
      miejsc mieliby Chińczycy. Jeśli ktoś w takiej sytuacji nie broni Polski,
      nie jest patriotą i koniec. Rokita krzyczał 'Nicea albo śmierć' jako
      polityk opozycji, a temu zawsze wolno więcej i powinien naciskać na rząd.
      Rokita zrobił w tym przypadku rzecz absolutnie najlepszą jaką mógł zrobić
      z pozycji... opozycji :-)

      2. Niemiecki polityk wybrany w demokratycznych wyborach co Hitler się zwał
      zgotował światu (a przede wszystkim Polakom i Żydom) piekło.
      Niedość, że Niemcy nie zapłaciły Polsce za to wszystko ani grosza
      to jeszcze Polacy mają im oddawać majątki. To jest tak bezczelne,
      podłe i nienormalne, że polacy powinni w tej sytuacji zrobić rzecz- normalną!!!:
      wystawić rachunek za wojnę!

      • homosovieticus Strajker! masz rację.JMR dobrze się zapowiada. 15.09.04, 11:46
        Na Premiera.
        • strajker Re: Strajker! masz rację.JMR dobrze się zapowiada 15.09.04, 12:01
          Moim zdaniem Rokita nie będzie jednak dobrym premierem- jeśli w ogóle
          będzie bo z dnia na dzień jest to coraz mniej prawdopodobne.
          A to dlatego, że jego partia nie zdobędzie odpowiedniej liczby głosów
          żeby rządzić w koalicji- tylko z PiSem (nie mówiąc już o rządzeniu
          samodzielnym). Będzie potrzebna jeszcze jedna partia- jaka? Nie wiem.
          Niestety jednak jaka by nie była, Rokita byłby wtedy premierem który
          bez przerwy będzie musiał... domykać otwierającą się walizkę zamiast
          jechać do przodu :-)
          Prawdziwy kunszt Rokity i w końcu szansę na lepsze państwo zobaczylibyśmy tylko
          w sytuacji stabilnej większości w sejmie Platfromy i PiSu, a i to jest bardzo
          mało prawdopodobne więc... ciężko krótko mówiąc.
          Ale ja na pewno będę głosował na Platformę.

          PS- jeszcze żeby dogadali się z PiSem i Lisem :-) i wystawili go na prezydenta
          (zakładając oczywiście, że w Polsacie dobrze się pokaże) byłoby całkiem nieźle,
          bo w moim przekonaniu Tusk nie ma szans na wygraną
          • homosovieticus Re: Strajker! masz rację.JMR dobrze się zapowiada 15.09.04, 12:11
            Dziwne trochę to Twoje rozumowanie,że może nie być DOBRYM premierem bo całe
            jego premierowanie staje pod znakiem zapytania.Co ma piernik do wiatraka?
            Zupełnie inną kwestią jest jego talent a zupełnie to czy ten talent zostanie
            wykorzystany przez politykierów.
            To czy PO dogada sie z PiS-em zależy głównie od PO.Kaczyński Prezydentem a
            Rokita Premierem to jest wariant ,którego obawia się LEWICA i będzie jego
            realizacji ze wszystkich sił przeszkadzała.Dla Tusk jest koniem trojańskim W PO
            postawionym przez siły przyjazne SLD.
            • strajker Re: Strajker! masz rację.JMR dobrze się zapowiada 15.09.04, 16:57
              homosovieticus napisał:

              > Dziwne trochę to Twoje rozumowanie,że może nie być DOBRYM premierem bo całe
              > jego premierowanie staje pod znakiem zapytania.Co ma piernik do wiatraka?

              ... och jejku, chodzi mi o to po prostu, że Platforma nie ma i już chyba nie
              będzie miała tylu procent poparcia do sprawnego rządzenia ile mieć powinna;
              nawet Staniszkis, która od 10 lat powtarza, że najinteligentniejszy polityk na
              prawicy to Rokita, ponad pół roku temu stwierdziła, że stracił on już raczej
              swoją szansę. To nie znaczy, że nie będzie premierem (choć niestety Giertych
              naprawdę wyrasta na pierwszoplanową postać), ale może nie być dobrym premierem
              mimo, że jest najlepszym kandydatem :-) Wiem, że brzmi to jak masło maślane,
              albo kwadratura koła, ale to nie jest wszystko takie proste.
              Co z tego że Rokita zostanie premierem jeśli zapleczem politycznym będzie np:
              PO, PiS i LPR (a na dzień dzisiejszy tak właśnie być by musiało; no chyba
              że rząd mniejszościowy, ale to już w ogóle porażka). Przecież on codziennie
              będzie musiał w telewizji robić dobra minę do kolejnych wojenek Zagórnego z
              Wrzodakiem, Tuska z Giertychem itd itp. Zaplecze polityczne musi być spójne, bo
              inaczej nawet Rokita wiele nie zdziała z fotela premiera.
      • indris Jan Maria Rokita... 15.09.04, 11:53
        ...jest inteligentnym demagogiem odwołującym się do prymitywizmu, zawsze
        obecnego w każdym człowieku.
        Niemieckie roszczenia są idiotyczne i oburzające, ale nie wysuwa ich PAŃSTWO
        niemieckie. Dlatego absurdalne jest odpowiadanie na pretensje jakichś Niemców,
        pretensjami organu państwa polskiego. Tak naprawdę jest to niepotrzebne
        dowartościowanie p. Pawelki.
        Dodam jeszcze, że człowiek popierający udział Polski w irackiej awanturze nie
        powinien być nie tylko premierem RP, ale nawet woźnym w państwowej instytucji.
        • strajker Re: Jan Maria Rokita... 15.09.04, 12:09
          indris napisał:

          > Niemieckie roszczenia są idiotyczne i oburzające, ale nie wysuwa ich PAŃSTWO
          > niemieckie. Dlatego absurdalne jest odpowiadanie na pretensje jakichś
          Niemców,
          > pretensjami organu państwa polskiego. Tak naprawdę jest to niepotrzebne
          > dowartościowanie p. Pawelki.

          To PAŃSTWO które ustami Szredera bez przerwy podkreśla, że jest przeciwko
          jakimkolwiek roszczeniom płaci Erice pieniądze na jej związek czy coś
          z własnej kieszeni. To po pierwsze. A po drugie jeśli mieszkasz w Lublinie
          czy gdzieś to możesz spać spokojnie. Postaw się na miejscu Polaków z ziem
          odzyskanych... nie no, po prostu nie ma o czym rozmawiać koleżko śniegowy,
          nie masz racji i tyle
          • Gość: wartburg Re: Jan Maria Rokita... IP: *.b.dial.de.ignite.net 15.09.04, 12:25
            strajker napisał:

            >
            > To PAŃSTWO które ustami Szredera bez przerwy podkreśla, że jest przeciwko
            > jakimkolwiek roszczeniom płaci Erice pieniądze na jej związek czy coś
            > z własnej kieszeni. To po pierwsze. A po drugie jeśli mieszkasz w Lublinie
            > czy gdzieś to możesz spać spokojnie. Postaw się na miejscu Polaków z ziem
            > odzyskanych... nie no, po prostu nie ma o czym rozmawiać koleżko śniegowy,
            > nie masz racji i tyle

            Strajkerze, opamiętaj się. To PAŃSTWO to nie folwark Schroedera, jak Ci się
            mylnie wydaje. To nie on i tym bardziej nie z własnej kieszeni płaci Eryce na
            jej związek.
          • Gość: michal Re: Jan Maria Rokita... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.04, 16:14
            A po drugie jeśli mieszkasz w Lublinie
            > czy gdzieś to możesz spać spokojnie. Postaw się na miejscu Polaków z ziem
            > odzyskanych... nie no, po prostu nie ma o czym rozmawiać koleżko śniegowy,
            > nie masz racji i tyle

            Miejsce zamieszkania nie ma nic do rzeczy. W praktyce, jezeli sprawy beda przez
            polkie podmioty przegrywane, zwrot w naturze bedzie zwykle niemozliwy i panstwo
            (podatnicy) bedzie placilo odszkodowania.
      • basia.basia Re: Jan Maria Rokita 15.09.04, 11:53
        strajker napisał:

        > Po tym co... wczoraj zaprezentował Jan Rokita w programie Prosto w oczy
        > utwierdzam się w przekonaniu, że jest kandydatem na premiera- idealnym.
        >
        > 1. Przed wstąpieniem Polski do UE Szirak i cała reszta grzmi, że system
        > nicejski jest najlepszym z możliwych systemów liczenia głosów.
        > Po wstąpieniu Polski, kiedy sytem ten (korzystny- dla Polaków) nawet jeszcze
        > nie wszedł w życie, Szirak i cała reszta grzmi, że system nicejski jest zły,
        > a najlepszy jest taki, który jest najlepszy dla Francuzów i Niemców.
        > Do tego mówi Polakom, że mają siedzieć cicho (choć w innym kontekście- ale
        > jednak mówi).
        > System oparty na liczbie ludności. System absurdalny !!! Gdyby taki system był
        > stosowany w różnych organizacjach na świecie, we wszystkich jedną czwartą
        > miejsc mieliby Chińczycy. Jeśli ktoś w takiej sytuacji nie broni Polski,
        > nie jest patriotą i koniec. Rokita krzyczał 'Nicea albo śmierć' jako
        > polityk opozycji, a temu zawsze wolno więcej i powinien naciskać na rząd.
        > Rokita zrobił w tym przypadku rzecz absolutnie najlepszą jaką mógł zrobić
        > z pozycji... opozycji :-)
        >
        > 2. Niemiecki polityk wybrany w demokratycznych wyborach co Hitler się zwał
        > zgotował światu (a przede wszystkim Polakom i Żydom) piekło.
        > Niedość, że Niemcy nie zapłaciły Polsce za to wszystko ani grosza
        > to jeszcze Polacy mają im oddawać majątki. To jest tak bezczelne,
        > podłe i nienormalne, że polacy powinni w tej sytuacji zrobić rzecz-
        normalną!!!
        > :
        > wystawić rachunek za wojnę!
        >

        Dobrze mówisz Strajker:)
        Wczoraj nazwa programu doskonale pasowała do tego cośmy usłyszeli
        - prosto w oczy.

        Ja od początku jestem zdania, że to wystąpienie Rokity ("Nicea albo śmierć")
        zmobilizowało Millera do takiej a nie innej posatwy. Gdyby nie te słowa
        to Miller podpisałby wszytko czego chcieli a po powrocie zostałby ogłoszony
        zdrajcą. Miał tego świadomość, dzięki Rokicie. W rezultacie "stawiania się"
        Polski system głosowania jest korzystniejszy dla nas niż to co nam czyraki
        proponowali.
      • Gość: P-77 Re: Jan Maria Rokita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 12:39
        > 1. Przed wstąpieniem Polski do UE Szirak i cała reszta grzmi, że system
        > nicejski jest najlepszym z możliwych systemów liczenia głosów.
        > Po wstąpieniu Polski, kiedy sytem ten (korzystny- dla Polaków) nawet jeszcze
        > nie wszedł w życie, Szirak i cała reszta grzmi, że system nicejski jest zły,
        > a najlepszy jest taki, który jest najlepszy dla Francuzów i Niemców.
        > Do tego mówi Polakom
        system nicejski jest systemem dobrym, ale od początku był pomyślany jako
        prowizorium mające obowiązywac do 2009 roku. Dyskusja na temat systemu
        głosowania nie obejmowała kluczowych dla Polski lat 2003-2009.
        > 2. Niemiecki polityk wybrany w demokratycznych wyborach co Hitler się zwał
        > zgotował światu (a przede wszystkim Polakom i Żydom) piekło.
        > Niedość, że Niemcy nie zapłaciły Polsce za to wszystko ani grosza
        > to jeszcze Polacy mają im oddawać majątki. To jest tak bezczelne,
        > podłe i nienormalne, że polacy powinni w tej sytuacji zrobić rzecz-
        normalną!!!
        > :
        > wystawić rachunek za wojnę!
        >
        Hitler nie objął władzy w wyniku demokratycznych wyborów - pisałem o tym w
        innym wątku, więc nie będę się powtarzał. To typowe przekłamanie.
        Niemcy nie mogą domagać się od Polaków zwrotu nieruchomości - to oczywiste w
        świetle tak prawa polskiego jak i miedzynarodowego. A że gospodarze na Ziemiach
        Zachodnich nie pomyśleli o takim drobiazgu jak wpis do księgi wieczystej (wtedy
        nikt nic im nie mógłby zrobić bo działałaby na ich rzecz rękojmia publicznej
        wiary tych ksiąg) - to już ich wina.
        Należy uzmysłowić władzom niemieckim rozmiar szkód jakie wyrządzili hitlerowcy
        w Polsce ale nie ma sensu ubiegać się o odszkodowania.
        • hydy Re: Jan Maria Rokita 15.09.04, 12:44
          Gość portalu: P-77 napisał(a):

          > Hitler nie objął władzy w wyniku demokratycznych wyborów - pisałem o tym w
          > innym wątku, więc nie będę się powtarzał. To typowe przekłamanie.
          > Niemcy nie mogą domagać się od Polaków zwrotu nieruchomości - to oczywiste w
          > świetle tak prawa polskiego jak i miedzynarodowego. A że gospodarze na
          Ziemiach Zachodnich nie pomyśleli o takim drobiazgu jak wpis do księgi
          wieczystej (wtedy
          >
          > nikt nic im nie mógłby zrobić bo działałaby na ich rzecz rękojmia publicznej
          > wiary tych ksiąg) - to już ich wina.
          > Należy uzmysłowić władzom niemieckim rozmiar szkód jakie wyrządzili
          hitlerowcy
          > w Polsce ale nie ma sensu ubiegać się o odszkodowania.

          dobrze wyłożył rzecz prof. Czapliński

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040915/prawo/prawo_a_10.html
          Rokita używa kuriozalnych argumentów i stawia karkołomne tezy.
        • wartburg4 Re: Jan Maria Rokita 15.09.04, 12:55
          Gość portalu: P-77 napisał(a):

          > Niemcy nie mogą domagać się od Polaków zwrotu nieruchomości - to oczywiste w
          > świetle tak prawa polskiego jak i miedzynarodowego. A że gospodarze na
          Ziemiach
          >
          > Zachodnich nie pomyśleli o takim drobiazgu jak wpis do księgi wieczystej
          (wtedy nikt nic im nie mógłby zrobić bo działałaby na ich rzecz rękojmia
          publicznej
          > wiary tych ksiąg) - to już ich wina.

          Jaka wina? Nawet jeśli nie posiadają wpisu do księgi wieczystej, to formalnym
          właścicielem tych nieruchomości pozostaje państwo polskie i dopóki to państwo
          będzie istniało, nic im się nie stanie.

          Chyba że zakładasz, że Polska przestanie istnieć albo odda te ziemie Niemcom?
          Wówczas jednak ta dyskusja stanie się bezprzedmiotowa.
          • homosovieticus państwo polskie zanika , przekształcajac sie w 15.09.04, 13:17
            region zamieszkiwany przez obywateli ale pod jurysdykcją BRUKSELI.
            Taki jest kierunek przemian i widoczna podległość prawa polskiego prawu UE.
            Jest wiec czym się martwić i o czym dyskutować.

            wartburg4 napisał:

            > Gość portalu: P-77 napisał(a):
            >
            > > Niemcy nie mogą domagać się od Polaków zwrotu nieruchomości - to oczywis
            > te w
            > > świetle tak prawa polskiego jak i miedzynarodowego. A że gospodarze na
            > Ziemiach
            > >
            > > Zachodnich nie pomyśleli o takim drobiazgu jak wpis do księgi wieczystej
            > (wtedy nikt nic im nie mógłby zrobić bo działałaby na ich rzecz rękojmia
            > publicznej
            > > wiary tych ksiąg) - to już ich wina.
            >
            > Jaka wina? Nawet jeśli nie posiadają wpisu do księgi wieczystej, to
            formalnym
            > właścicielem tych nieruchomości pozostaje państwo polskie i dopóki to państwo
            > będzie istniało, nic im się nie stanie.
            >
            > Chyba że zakładasz, że Polska przestanie istnieć albo odda te ziemie
            Niemcom?

            > Wówczas jednak ta dyskusja stanie się bezprzedmiotowa.
            • hydy Re: państwo polskie zanika , przekształcajac sie 15.09.04, 13:19
              homosovieticus napisał:

              > region zamieszkiwany przez obywateli ale pod jurysdykcją BRUKSELI.
              > Taki jest kierunek przemian i widoczna podległość prawa polskiego prawu UE.
              > Jest wiec czym się martwić i o czym dyskutować.

              a cóż ma do rzeczy prawo europejskie? przecież chodzi o kwestie sprzed
              kilkudziesięciu lat.
              • homosovieticus Re: państwo polskie zanika , przekształcajac sie 15.09.04, 13:35
                hydy napisał:

                > homosovieticus napisał:
                >
                > > region zamieszkiwany przez obywateli ale pod jurysdykcją BRUKSELI.
                > > Taki jest kierunek przemian i widoczna podległość prawa polskiego prawu U
                > E.
                > > Jest wiec czym się martwić i o czym dyskutować.
                >
                > a cóż ma do rzeczy prawo europejskie? przecież chodzi o kwestie sprzed
                > kilkudziesięciu lat.
                Wpisy w niemieckich ksiegach wieczystych sa jeszcze starsze. Kapujesz?
                Sprawy roszczeń bedą w przyszłosci roztrzygały sądy unijne.Tak mi to wyglada.:(
                • hydy Re: państwo polskie zanika , przekształcajac sie 15.09.04, 13:40
                  homosovieticus napisał:

                  > Wpisy w niemieckich ksiegach wieczystych sa jeszcze starsze. Kapujesz?
                  > Sprawy roszczeń bedą w przyszłosci roztrzygały sądy unijne.Tak mi to wyglada.:
                  (

                  głupim i nie kapuję;
                  lex retro non agit - jak mnie uczono
                • jacek.rothert Re: państwo polskie zanika , przekształcajac sie 15.09.04, 15:45
                  homosovieticus napisał:
                  > Wpisy w niemieckich ksiegach wieczystych sa jeszcze starsze. Kapujesz?
                  > Sprawy roszczeń bedą w przyszłosci roztrzygały sądy unijne.Tak mi to wyglada.:

                  Przepraszam, mam jedno pytanie: czy nie sa wazniejsze wpisy w polskich ksiegach
                  wieczystych? Chyba wazne jest to kto jest tam obecnie wpisany a nie kto byl
                  wpisany lat temu 80, prawda? Nie znam sie na prawie mieszkaniowym (zwlaszcza w
                  kontekscie miedzynarodowym) wiec moze odezwie sie ktos, kto sie szczegolowo w
                  tym orientuje.
              • Gość: P-77 Re: państwo polskie zanika , przekształcajac sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 13:37
                Państwo było właścicielem a tereny zostały w użytkowanie wieczyste, które
                dyletanci nazwali "protezą prawa własności". Ostatnio jednak uzytkownicy
                wieczyści na Ziemiach Odzyskanych zyskali możliwość przekształcenia swojego
                prawa we własność.
                Pytanie jednak czy urzędnicy administrujący po 1945 roku na Ziemiach
                ODzyskanych zadbali aby we wszystkich księgach wykreślić niemieckich
                właścicieli i wpisać Skrab Państwa.
                • hydy Re: państwo polskie zanika , przekształcajac sie 15.09.04, 13:41
                  Gość portalu: P-77 napisał(a):

                  > Państwo było właścicielem a tereny zostały w użytkowanie wieczyste, które
                  > dyletanci nazwali "protezą prawa własności". Ostatnio jednak uzytkownicy
                  > wieczyści na Ziemiach Odzyskanych zyskali możliwość przekształcenia swojego
                  > prawa we własność.
                  > Pytanie jednak czy urzędnicy administrujący po 1945 roku na Ziemiach
                  > ODzyskanych zadbali aby we wszystkich księgach wykreślić niemieckich
                  > właścicieli i wpisać Skrab Państwa.

                  a może inne pytanie: co jeśli treść wpisu w Kw jest sprzeczna z treścią umowy
                  międzynarodowej?
                  • Gość: P-77 Re: państwo polskie zanika , przekształcajac sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 13:50
                    > a może inne pytanie: co jeśli treść wpisu w Kw jest sprzeczna z treścią umowy
                    > międzynarodowej?
                    Dla sądu wieczystoksięgowego nie ma to żadnego znaczenia - on bada tylko treść
                    wniosku, dołączonych dokumentów i treść ksiegi wieczystej. To jest postępowanie
                    formalne a nie merytoryczne. Gdyby obywatel niemiecki figurujący w księdze
                    wieczystej prowadzonej przez polski sąd chciał uzyskać zaświadczenie, że jest
                    właścicielem nieruchomości w Polsce- to je dostanie (jeżeli nie jest
                    wykreślony)
                    Poza tym zmian w księgach wieczystych nie robi sie z urzedu - z urzędu można
                    jedynie wpisać ostrzeżenie o sprzeczności z rzeczywistym stanem prawnym.
                    Problem z kw jest tego rodzaju, że o ile w dawnym zaborze pruskim prowadzone są
                    starannie (Zresztą sytem ksiąg przejęliśmy własnie od Niemców) na przykład w
                    dawnej Kongresówce wygląda to tragicznie. A dla komunistów księgi
                    stanowiły "burzuazyjny przęzytek", dlatego mogli zaniedbać sprawę.
                    • hydy Re: państwo polskie zanika , przekształcajac sie 15.09.04, 13:53
                      Gość portalu: P-77 napisał(a):


                      > Poza tym zmian w księgach wieczystych nie robi sie z urzedu - z urzędu można
                      > jedynie wpisać ostrzeżenie o sprzeczności z rzeczywistym stanem prawnym.

                      a czy to czasem nie jest "sprzeczność z rzeczywistym stanem prawnym" (wpis
                      starszy niż umowa międzynar. o przejęciu tych nieruchomości)?
                      • Gość: jack Re: państwo polskie zanika , przekształcajac sie IP: *.proxy.aol.com 15.09.04, 14:29
                        Skoro temat ten wraca ciagle jak bumerang, przypomne jeszcze raz wypowiedz
                        eksperta praw miedzynarodowego:
                        www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/europa_443.html
                      • Gość: jack Re: państwo polskie zanika , przekształcajac sie IP: *.proxy.aol.com 15.09.04, 14:30
                        Cos z lnkiem nie tak
                        poszlo:www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/europa_443.html
                      • hydy Do P-77 17.09.04, 19:56
                        hydy napisał:

                        hydy napisał:

                        > a może inne pytanie: co jeśli treść wpisu w Kw jest sprzeczna z treścią u
                        > mowy międzynarodowej?


                        > Gość portalu: P-77 napisał(a):
                        >
                        >
                        > > Poza tym zmian w księgach wieczystych nie robi sie z urzedu - z urzędu mo
                        > żna
                        > > jedynie wpisać ostrzeżenie o sprzeczności z rzeczywistym stanem prawnym.
                        >
                        > a czy to czasem nie jest "sprzeczność z rzeczywistym stanem prawnym" (wpis
                        > starszy niż umowa międzynar. o przejęciu tych nieruchomości)?

                        właśnie dzisiaj zapadł wyrok:

                        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2291641.html
            • jacek.rothert Re: państwo polskie zanika , przekształcajac sie 15.09.04, 15:52
              homosovieticus napisał:

              > region zamieszkiwany przez obywateli ale pod jurysdykcją BRUKSELI.
              > Taki jest kierunek przemian i widoczna podległość prawa polskiego prawu UE.
              > Jest wiec czym się martwić i o czym dyskutować.

              Z tego samego powodu "zanikaja" takie panstwa jak Niemcy, Francja, Hiszpania,
              Belgia, Szwecja, Irlandia, Austria itd... Ich prawo rowniez podlega prawu UE.
              • Gość: Ubogacony Re: JMR to świenty człowieczek ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:08
                • Gość: Ubogacony Re: JMR to świenty człowieczek ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:09
                  No powiedzcie sami - czyż ja nie jestem dowcipny?
                  • Gość: Ubogacony Re: JMR to świenty człowieczek ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:25
                    No jak nie skoro tak ?!!!
    • Gość: P-77 Re: Jan Maria Rokita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:51
      No, proszę jak na ironię ktoś podciągnął w górę wątek Palnicka sprzed roku,
      gdzie pisałem pozytywnie o Rokicie. Jak już napisałem - nie wycofuję się z
      tego, ale dziś bym tak już nie napisał.
    • yossarian18 Re: Jan Maria Rokita 15.09.04, 20:07
      Po tym jak nazwal rzad Olszewskiego "klebkiem osob ziejacych nienawiscia" i jak
      jakis lewak wyzywal Le Penowi(tez u Olejnikowej) od "rasistow" krzyczac, jakoby
      Le Pen "nie mial zadnego programu pozytywnego", to co do pana JMR nie mam
      zadnych zludzen.
      • tony.soprano3 Re: JMR to świenty człowieczek ! 16.09.04, 11:06
        yossarian18 napisał:

        > Po tym jak nazwal rzad Olszewskiego "klebkiem osob ziejacych nienawiscia" i
        jak
        >
        > jakis lewak wyzywal Le Penowi(tez u Olejnikowej) od "rasistow" krzyczac,
        jakoby
        >
        > Le Pen "nie mial zadnego programu pozytywnego", to co do pana JMR nie mam
        > zadnych zludzen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka