Dodaj do ulubionych

solidny komis na Śląsku

24.08.09, 14:47
może ktoś polecić?
Pierwszy raz będą kupowała używane auto, nie wiem nawet na co mam zwrócic uwagę, dlatego wolałabym trafic na kogoś naprawde solidnego-może jeszcze jakas gwarancja?
Obserwuj wątek
    • iberia.pl polecam 24.08.09, 19:23
      wybrac sie na gielde do Myslowic:
      www.auto-ameks.com.pl/
      albo do Gliwic:
      www.gielda.gliwice.pl/

      i upolowac auto bezposrednio od wlasciciela.
      A jesli sie nie da, to zachowac duza doze ostroznosci, zabierz ze
      soba kogos kto sie choc troche zna na autach, a zanim KUPISZ to jedz
      z tym autem na stacje diagnostyczna i do serwisu zeby Ci go
      sprawdzili.
    • remo29 Re: solidny komis na Śląsku 26.08.09, 00:50
      Kupiłem kiedyś auto w przysalonowym komisie Toyoty (MG Centrum) - było bardzo
      profesjonalnie i rzeczowo. Uważaj na cicho-ciemne komisy, których jest jak
      mrówków - pan Gienio sprzeda organy swoich dzieci, jeśli dzięki temu wciśnie ci
      auto. Gorzej niż na giełdzie w Mysłowicach...
      • leli1 Re: solidny komis na Śląsku 26.08.09, 08:14
        dzieki za odp.
        Auto mam juz upatrzone (Suzuki SX4), teraz tylko znalezc takiego,
        kto je chce zbyć :) i najlepiej jakby w ramach rozliczenia wziął
        moje :))).....za dużo chce?
        Znalazłam w Tychach komis zajmujący sie głównie Suzuki (obok salonu
        Durczoka), ale jakos panowie nie zrobili na mnie pozytywnego
        wrazenia. Wygladalo ze zdecydowanie bardziej zalezy mi na kupnie
        tego auta, niz im na sprzedazy ;).
        • autosmolny Re: solidny komis na Śląsku 28.08.09, 22:29
          zapraszam do współpracy z moim komisem, sprowadzam suzuki z Węgier
          www.auto-smolny.otomoto.pl
          pozdrawiam
          Barbara
      • galtom Re: solidny komis na Śląsku 26.08.09, 09:05
        remo29 napisał:

        > Kupiłem kiedyś auto w przysalonowym komisie Toyoty (MG Centrum) -
        było bardzo
        > profesjonalnie i rzeczowo.

        Zaczalbym wlasnie od takich miejsce. Drozej ale mniejsza
        szansa
        na zlom bo oni z reguly odkupuja tylko auta w
        dobrym stanie.

        > Uważaj na cicho-ciemne komisy, których jest jak
        > mrówków - pan Gienio sprzeda organy swoich dzieci, jeśli dzięki
        > temu wciśnie ci
        > auto. Gorzej niż na giełdzie w Mysłowicach...

        1. Zgadzam sie z pierwsza teza - jesli nie znasz sie na autach to o
        normalnych komisach zapomnij. Jesli sprzedajacy zorientuje sie w
        Twojej niewiedzy sprzedaci to co stoi u niego od roku, a Ty przez
        tydzien sie bedziesz cieszyc jaki to super interes zrobilas.

        2. Do zrobienia zawsze bez wzgledu na to czy sie znasz czy
        nie.


        Poczytaj o aucie/modelu, poznaj historie, opinie, akcje serwisowe,
        jesli powiecisz kilka dni na przegrzebanie netu to dowiesz sie sporo
        ciekawych rzeczy o swoim aucie, bedziesz na 99% wiedziec wiecej niz
        sprzedajacy (chyba, ze kupisz od wlasciciela) i zauwazysz kiedy beda
        Ci wciskac kit a inf. ktore beda Ci podawac sa nieprawdziwe - ja te
        metode stosuje zawsze i zawsze dziala.

        3. Nie wazne od kogo kupujesz, badz ekspertem a nie kims kto pyta czy
        to co kupuje jest dobre (jakiej odp. sie spodziewasz???)

        4. Tu niezgodze sie z przedmowca. Kolezanka szukala 3 tyg. temu auta.
        Przez 2 tyg. jezdzilismy po slaskich komisach. Aut duzo, kupujacych
        bardzo malo. W ZADNYM!!!! nikt do nas nie wyszedl i nie zainteresowal
        sie nami, potencajlnym klientem - czego szukamy, itd.... moze uda sie
        nam cos sprzedac... NIC, ZERO ZAINTERESOWANIA!!!! W kilku miejscach,
        obsluga/wlasciciele (napakowany kark z lancuchem na szyi i w deresie
        - strach kupowac nawet jakby darmo dawali :-) patrzylo na nas wrecz
        niefajnie - zas przyszli dupe zawracac.
        Jak bywalem w komisach w niemczech (dawno temu) i UK nie tak dawno
        temu, to za kazdym razem jak tylko postawilem stope na terenie z
        autami wylatywal sprzedawca. Pytal czego szukam, jak mi pomoc, czy
        moze mi pokazac okazjie, itd... :-)
        W naszych komisach polowa aut na placu jest nie opisana, czesc nie ma
        cen a obsluga jest nie zainteresowana klientem.
        A o fachowej poradzie, prawdziwych inf. na temat auta, itd... mozna
        zapomniec. I to (co najdziwniejsze) nie wynika nawet z nieuczciwosci
        sprzedajacych - ONI PO PROSTU NIE WIEDZA.
        A nie wiedza bo ich to nie interesuje - sprzedawalem/wstawialem dwa
        razy auto do komisu i chcialem przekazac komisantowie to co o swoim
        aucie wiem (bo kupujacy bedzie pytal, itd...) patrzyli na mnie jak na
        idiote... zupelnie nie sluchajac.

        Reasumujac - komisy "NO GO"
        Poznaj model i jego historie.
        Studiuj codziennie ogloszenia (bedziesz wiedziec co sie pojawia caly
        czas - czyli sie nie sprzedalo a co jest nowego i warto pojechac
        zobaczyc).
        Nie kupuje pierwszego ktore zobaczysz.
        Idealnie byloby zobaczyc z 15 szt. auta kotre cie intersuje (to da ci
        pojecie o stanie aut, pulapie cen, itd... co mowia sprzedajacy) i
        dopiero wtedy kupic cos co uznasz za fajne.
        • leli1 Re: solidny komis na Śląsku 26.08.09, 10:08
          baaardzo dziekuje za rady.
          Kurcze, nie wiem czy sie nadaje do kupna uzywanego auta, wyglada za
          to wyzsza szkola jazdy, a ja jestem chyba klasycznym klientem,
          ktorego mozna nabic w butelkę - naiwna że aż strach :)
          • kann2 Re: solidny komis na Śląsku 28.08.09, 23:41
            Warto także zaglądnąć tutaj:

            bezwypadkowe.net/index.php
            Demaskują oszustów usiłujących sprzedać "bezwypadkowe" auta. Może
            także pozyteczne byłoby odnalezienie jakiegos forum poświęconego
            danej marce.
        • tocqueville Re: solidny komis na Śląsku 29.08.09, 01:06
          to chyba nie jest takie proste znaleźć 15 sztuk Suzuki sx4 (zakładam, że chodzi
          minimum o dwulatka) :)
          pewnie jest jedna sztuka na województwo (sprawdziłem jedno duże województwo z i
          było 0 sztuk)
        • tocqueville Re: solidny komis na Śląsku 29.08.09, 01:09
          ok, wycofuje się na śląsku z lat 2006-2007 jest trochę aut
          skroc.pl/ee9e
    • gieroy_asfalta Re: solidny komis na Śląsku 29.08.09, 10:39
      na ma czegos takiego jak solidny komis, to oksymoron. Wybór jest
      jedynie taki, ze niektóre sa na tyle uczciwe , że nie wciskają
      ludziom samochodów kradzionych. Samochód kupuje się od własciciela.
    • sven_b Re: solidny komis na Śląsku 29.08.09, 12:33
      Jeżeli nie masz doświadczenia to przede wszystkim zwróć uwagę na to by szukać
      auta z kimś, kto się zna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka