alfa36
27.02.12, 10:34
Toczyła się w jakimś wątku dyskusja o tym, komu potrzebne są dwa samochody. Sama do niedawna uważałam, ze dajemy radę z jednym... Ale, kiedy rok temu mąż po operacji wrócil do pracy kupilismy ot, na pół roku, drugie auto (dopoki mąż nie dojdzie do siebie, bo bez auta sporo musi chodzic). No i teraz nie bardzo wyobrażam sobie funkjonowanie z jednym samochodem. Zastanawiam się jednak nad sprzedażą 4 letniego auta i kupieniem czegos tanszego, mniejszego. Auto byloby na pewno mniej wygodne i pewnie mniej bezpieczne (mały renault, roczny odkupiony od rodziny, więc pewny). Tylko, czy warto, kosztem wygody i bezpieczenstwa? To byloby auto na kilka lat, dopoki to nasze pierwsze kompletnie sie nie rozsypie ( mam nadzieję, ze jednak wytrzyma kilka lat), wtedy kupi się cos nowego. Auto służy mi do dojazdu do pracy (20 km dziennie) plus wyjazdy wakacyjne (raz w roku dalej, poza tym blizej). Finansowo przy sprzedaży zwyczajnie mielibysmy oszczędnosci, ktorych teraz nie mamy (spłacam to 4 letnie auto), ale bez problemu dajemy radę. Co sądzicie?