dabagn
18.12.17, 11:45
Moze jest tu ktos kto musial wprowadzic zmiany w zarzadzaniu domowym budzetem po rozwodzie. Przed rozwodem niczego nam nie brakowalo i udawalo mi sie odlozyc co miesiac calkiem niezla sumie.
W tej chwili jestem sama z moja jedna pensja i 9-latkiem. Syn spedza sporo czasu z ojcem. Byly maz placi stala kwote w miesiacu i nie kupuje dodatkowo nic synowi. Czasem zabiera go na basen albo do kina.
Na utrzymaniu mam mieszkanie samochod kredyt hipoteczny.
Problemem jest nie tyle zwiazanie konca z koncem tylko zmiana nawykow. Moze byl ktos w podobnej sytuacji i doradzi jak podejsc do tego tematu.
Chcialabym zaczac cos odkladac na czarna godzine. Co miesiac to planuje i co miesiac wyskakuje jakis niespodziewany wydatek.
Udaje mi sie jedynie odkladac pieniadze na potrzeby syna i nasze wspolne wakacje.
Nie podaje kwot bo mieszkam za granica.
I z gory przepraszam za brak polskich znakow.