Dodaj do ulubionych

Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ?

07.05.09, 01:04
Proszę o podzielenie się na forum swoimi opiniami na temat sposobu w
jaki jest prowadzona szkoła w Józefosławiu i nie chodzi mi
bynajmniej o wymuszony zakup ochraniaczy na buty przed wejściem na
teren szkoły (który dla odmiany uważam akurat za rzecz zupełnie
właściwą)
Niestety ja osobiście po każdym zebraniu jestem co raz bardziej
rozczarowana, a co więcej sygnały negatywne płyną już nie tylko od
rodziców, ale również od kadry pedagogicznej.
Jestem rodzicem dwójki dzieci uczęszczających do naszej szkoły
podstawowej i gimnazjum w Józefoslawiu.

W obu przypadkach wątek agresji/niestandardowych zachowań jest
obecny, chociaż w każdym przypadku trochę w innym wydaniu.
Jednakże najgorsze jest to iż oficjalnie bardzo mało jest w tym
temacie komunikowane rodzicom. Dodatkowo nauczyciele w obawie o swój
byt (który może być zagrożony ze strony Pani Dyrektor) jak i swoje
samochody (groźby ze strony uczniów typu „podpalę Twój samochód”
dotyczy gimnazjum ) nie reagują.
W szkole zdarzały się agresywne zachowania (dotyczy to zarówno
podstawówki jak i gimnazjum) , czy wiecie coś na ten temat ? Jeśli
nie to pytanie dlaczego nikt Was o tym nie informuje , bo co boi się
ze będzie posądzony iż sobie nie radzi ? . Osobiście uważam, że
lepiej być świadomym iż takie rzeczy się zdarzają , niż udawać ze
temat nie istnieje.


Młodzież gimnazjalna , która przekroczy furtkę od razu dla szkoły
staje się „niewidzialna” . Nie ma żadnej reakcji ze strony szkoły
nawet jeśli stoi ona na pętli autobusowej i pali papierosy ,
wykrzykuje „niecenzuralne słowa” (to również ma miejsce na
korytarzach szkolnych) . Nikt nie zwraca im uwagi, bo po co,
przecież oni nie są już w szkole, czy tak to powinno wyglądać
szczególnie ze jest to przy szkole podstawowej ? Co dyrekcja szkoły
z tym robi ? NIC

Jakość kadry pedagogicznej – wiele pytań gimnazjalistów (a w tym
wieku są oni dociekliwi czasami aż do bólu) pozostaje bez
odpowiedzi , albo jest zbywanych w stylu „ zapytaj Panią Dyrektor”
i nie chodzi mi w tym przypadku o „poziom nauczania” tylko o
przygotowanie pedagogiczne !!! umiejętność postępowania z
dziećmi/młodzieżą.


Czy wiecie również o tym, że np. w szkole podstawowej obowiązuje
zakaz biegania po korytarzach ? A przepraszam gdzie dzieci mogą dać
upust swojej energii , która ich w tym wieku rozpiera ? To może na
wew. dziedzińcu szkoły ? Ależ nic bardziej mylnego, przecież tam
rosną kwiatki… - bez komentarza
W naszej szkole najbardziej pożądanym zachowaniem dzieci jest
bycie grzecznym i oczywiście nie jest to nic złego dopóki nie zabija
w dziecku spontanicznosci, naturalnych zachowań, a zakaz biegania
moim zdaniem akurat do tego nalezy.

Proszę rodziców, których dzieci uczęszczają do naszej szkoły o
podzielenie się swoimi opiniami. Myślę ze jest to dobry sposób aby
komunikować o problemach, bolączkach z jakimi walczycie – z jednej
strony może to rozwiać wątpliwości, czasami przestrzec/ uchronić
przed przykrymi niespodziankami bądź jakimś niebezpieczeństwem a
może również wspomóc przeciwdziałanie pewnym zachowaniom jak i
wymóc „na szkole” rozwiązanie tych problemów.

Zachecam do podzielenia sie swoimi spostrzeżeniami w tym temacie.





Obserwuj wątek
    • joars Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 07.05.09, 12:45
      Zakaz biegania po korytarzu obowiązuje w każdej szkole. Obowiązywał nawet wtedy,
      kiedy ja chodziłam do podstawówki, a było to ładnych parę lat temu. Korytarz
      szkolny na pewno nie jest miejscem do rozładowywania energii, gdyż może się to
      skończyć nieprzyjemnie dla któregoś z dzieci.

      Teoretycznie za ucznia poza szkołą, szkoła nie musi już odpowiadać. Myślę, że
      każdy przechodzący koło grupki takiej młodzieży mógłby zwrócić im uwagę na
      słownictwo.

      Uważam, że nie jest tu całkowicie winna szkoła. Zaczęłabym szukać winy u
      rodziców, którzy wychowują swoje dzieci i przekazują im (lub nie) takie wartości
      jak szacunek dla drugiego człowieka i kulturę zachowania.

      joars
      • zetir Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 07.05.09, 14:34
        rozumiem, że reprezentujesz dyrekcję szkoły skoro widzisz winnych w
        dzieciach a nie w dyrekcji i nauczycielach.
        Skoro jest tak dobrze jak piszesz to dlaczego co drugi rodzic klas
        starszych zastanawia się nad przeniesieniem dziecka do innej szkoły ?
        Dlaczego dyrekcja i nauczyciele nie reaguje na agresywne zachowanie
        jednego z młodzieńców, który zastrasza innych. Nie ma policji, sadów
        rodzinnych, kuratorów ?
        Dlaczego dzieciom zabraniane są zwyczajne dzięcięce zachowania typu
        smiechy, korzystanie z podwórka/dziedzińca szkolnego, głosne
        zachowanie na przerwach, a dopuszczane jest stosowanie przez co
        silniejszych osiłków terroru wobec kolegów, palenie w toaletach, czy
        smarowanie odchodami ścian w toaletach, dlaczego na terenie szkoły
        dochodzi do pobić jednego chłopca przez drugiego i tylko rodzice
        poszkodowanego muszą reagować bo szkoła nie reaguje (tak o tym
        dyrekcja milczy, ale niestety to się zdarza).
        Dlaczego dyrekcja pozwala na to, że niektórzy nauczyciele,
        przedmiotów tych ważniejszych średnio 2 tygodnie na miesiąc sa
        nieobecni.
        Dlaczego dyrekcja pozwala na to, że poziom nauczania w gimnazjum
        znacznie odbiego od średniej warszawskiej.

        pytań jest więc wiele, czy znajdziemy na nie odpowiedzi ?, czy to
        sie zmieni ?
        Przeciez chodzi tylko i wyłacznie o dobro dzieci.

    • darekar1 Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 07.05.09, 14:17
      Z jednej strony takie komentarze są mi na rękę, gdyż może zmniejszą
      tłok w szkole z drugiej... lubię precyzję...

      Jeżeli chodzi o agresję, to z mojej perspektywy jest bardzo dobrze
      komunikowana, z tego co wiem kazdy przypadek agresji musi być
      raportowany do dyrektor szkoly. Gorzej, że rodzice nie zgłaszają
      agresji na policję w przypadkach kiedy to wystąpi, a to byłoby dość
      skuteczne.

      Mam nadzieję, że obowiązuje zakaz biegania po korytarzu, bo to co
      dziś widziałem było zaprzeczeniem tego. Prawie wszyscy biegali, a
      jeden chłopak po trzymetrowym ślizgu elgancko wyrżnął głową w ławkę
      na której siedziałem. Nie kto podjąłby odpowiedzialność za wypadki
      spowodowane stadnym biegiem.

      Dużo nieścisłości i mało konkretów w Twoim poście.


      • darekar1 Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 07.05.09, 14:18
        Miało być
        "Nie wiem kto podjąłby odpowiedzialność za wypadki
        spowodowane stadnym biegiem. "
      • kasi5 Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 10.05.09, 14:41
        Chciałabym zapytać, jakich klas dotyczą te problemy? Moje dziecko chodzi do
        drugiej klasy i nie zaobserwowałam w jego otoczeniu negatywnych zachowań.Postawa
        Pani dyrektor natomiast co do większości spraw, wydaje mi się pasywna.Mam
        wrażenie ,że tylko chce utrzymać posadę, a jej relacje z nauczycielami nie są
        takie jak być powinny.
    • bruford Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 09.05.09, 14:26
      Jest mi znany z tej szkoły jeden przypadek zachowania agresywnego w
      którym rodzice zareagowali zgodnie z rekomendacjami kuratorium i
      min.oświaty tj poprosili dyrekcję pisemnie o wyjaśnienia.I trzeba
      przyznać, na poziomie dyrekcji sprawa została załatwiona
      prawidłowo , problem zidentyfikowany i podjęta próba
      rozwiązania.Niestety zupełnie inaczej wyglądała sprawa na poziomie
      pojedynczego nauczyciela , tutaj wychowawcy klasy (mam nadzieję, że
      to odosobniony wypadek).Byłem świadkiem jak nauczyciel referował
      przebieg sprawy na zebraniu rodziców , no cóż, mijając się nieco z
      faktami a gdy rodzic dziecka poszkodowanego usiłował sprostować
      uchybienia , został praktycznie zakrzyczany i dosłownie odmówiono mu
      prawa do wypowiedzi.Aby pogłębić dno , nauczyciel wrócił do tematu w
      węższym już gronie po wyjściu owego rodzica.Sytuacja żenująca ,
      miało się wrażenie powrotu do lat 70-tych.Usłyszeliśmy
      tak "budujące " porady "pedagogiczne" jak : proszę nie wierzyć swoim
      dzieciom , tego typu sprawy nie są dla dyrekcji, tam był współudział
      itp itd.Odnosiło się wrażenie ,że poszkodowane dziecko powinno sie
      otrzepać i grzecznie przeprosić agresora.Tymczasem sprawa jest
      jasna.Agresja w szkołach wzrasta i są dostępne rekomendacje
      postępowania dla rodziców.Kładzie się w nich szczególny nacisk na to
      by każde zachowanie agresywne było dokumentowane pisemnie , zresztą
      z przyczyn oczywistych.Rezultat sprawy tutaj jest taki ,że problem
      właściwie został rozwiązany , zachowania nie powtarzają się co jest
      pozytywne tak dla poszkodowanych jak i sprawców bo w końcu to
      przecież nie są złe dzieci tylko czasami zwyczajnie nieświadome
      swoich zachowań ,natomiast uwaga : kogo boi się dziecko poprzednio
      poszkodowane ? - własnego wychowawcy !!!.Kompletna
      paranoja.Strategia tego konkretnego nauczyciela jest czytelna :
      1.W mojej klasie jest cudnie
      2.Jeśli w mojej klasie jest problem to nie jest wina tego kto
      problem stwarza tylko tych co problem wskazali bo patrz pkt.1
      Należy zatem uciszyć pieniaczy.
      Mam jednak nadzieję ,że to odosobniony przypadek.
      • hel-ge poziom nauczania IV-VI 10.05.09, 17:52
        Ktoś wie jak wygląda? Moje dziecko konczy klasę trzecią (w
        Józefosławiu). Pytanie: co dalej? Z prośbą o garść informacji
        (polski, matematyka, historia, przyroda, język obcy itd.)
        • zetir Re: poziom nauczania IV-VI 11.05.09, 14:07
          wszystko zależy na jekich nauczycieli trafisz, jest kilku dobrych i
          wymagajacych ale jest równiez gama belfrów niewymagajacych i
          niemających umiejętności pedagogicznych a co gorsza często nie
          panujacych nad rozrabiajacymi uczniami.
          Ogólny poziom nauczanie ? bliżej mu do prowincjonalnego niż
          uśrednionego warszawskiego.
          polski - poziom w miarę sensowny i raczej wymagajacy nauczyciele.
          matematyka - niestety poziom raczej mierny, co w obliczu
          obowiązkowych w przyszłości matur z matematyki jest dużym
          zagrożeniem dla dzieci.
          Historia - tu popis ma córka burmistrza Zalewskiego, którą pani
          Dyrektor raczej musiała zatrudnic aby być dyrektorem. No comment.
          Przyroda - zależy na kogo sie trafi
          Języki obce - jaki może byc poziom skoro mistrzynią absencji
          jest/była Pani od angelskiego, bardzo wątłego zdrowia, więcej jej
          nie ma niż jest.
          • hel-ge Re: poziom nauczania IV-VI 11.05.09, 21:00
            Dziękuję za info.

            • amamutek Re: poziom nauczania IV-VI 13.05.09, 09:52
              rozumiem, że wszystkie powyższe uwagi dot. prywatnej Szkoły Marzeń z
              Zielonej ?
      • kieuek Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 24.05.09, 21:35
        Ja sam chodzę do tej szkoły ,jestem w kl.6,i codziennie widzę:
        -Kozioł,dlaczego cię biją w domu?
        Oczywiście odpowiadam NIE
        Są nauczyciele,których nazwisk nie będę wymieniał,ale napiszę
        że jedna nauczycielka nie potrafi objaśniać ,a potem krzyczy
        że nie potrafimy NIC,
        a wychowawczyni papla że jesteśmy bandą goryli,zagrożeniem dla
        środowiska,i że przyłoży zaraz torbą albo linijką,jak "rozwydrzony
        bachorze się nie uspokoisz!".Poza tym wypytuje nas o problemy
        rodzinne i stosunki z rodzicami!!!
        Jak się odezwie,nawet na temat,to wrzeszczy na nas ,że "nikt nie
        pozwolił mówić,bezczelny dzieciaku!!" a na wywiadówce jest tak:
        -A jakie są kontakty pani i dzieci?
        A ona ze słodką minką odpowiada:
        -Wszystko dobrze,dzieci się lubią,a ja je także ,jak mówią to
        słucham.
        Próbujemy to zgłaszać,ale mamy odp:
        -to zgłoście to do dyrekcji
        albo:
        -pani nie ma w szkole
        lub:
        -Wasza pani mówi że wszystko dobrze.
        I co?
        Zgroza.
        • kieuek Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 24.05.09, 21:39


          > Oczywiście odpowiadam NIE

          To było do tego o tym,czy są "waśnie między tobą a rodzenstwem"
    • hel-ge Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 13.05.09, 21:44
      Chodzi o szkołę publiczną w Józefosławiu
    • rosin Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 26.05.09, 09:52
      Kiewdyś już temat był poruszany w tym wątku:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20162&w=78034359&a=78082175
    • joars Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 01.06.09, 11:22
      Witam,
      to w końcu jak jest z tą szkołą?
      Niski poziom, kiepscy nauczyciele, fatalna pani dyrektor, przemoc?
      • spokojna4 Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 21.06.09, 20:29
        Zarówno ja jak i moje dzieci(kl. IV SP i kl.I G)jesteśmy bardzo
        zadowoleni ze szkoły w Józefosławiu. Może dlatego, że trafiliśmy na
        bardzo dobrych nauczycieli. Moje dzieci chodzą do szkoły z wielką
        przyjemnością.
        Obserwuję rozwój tej młodej szkoły od samego początku tj. od 1.5
        roku i widzę , że wszystko idzie w dobrym kierunku.
        Zakończenie roku szkolnego było bardzo dobrze przemyślane - odbyło
        się na różnych poziomach nauczania, w różnym czasie ( wygodne dla
        rodziców). Ilość nagród, dyplomów, wyróżnień świadczy o tym , że
        nasze dzieci nie tylko się uczą , ale też zdobywają sukcesy.
        Rozmawiałam z nauczycielami o poziomie nauczania w szkole.
        Usłyszałam, że poziom był badany i wyszedł ponad średnią krajową.
        Testy na koniec Gimnazjum wypadły lepiej niż w Gimnazjum nr. 1- ale
        temu się nie dziwię , bo klasa III Gimn. była mała i nauczyciel mógł
        do każdego dotrzeć indywidualnie.
        Dzieci opowiadały mi o fajnie zorganizowanym w szkole dniu bez
        przemocy- oglądałam zresztą wywieszony fotoreportaż. Bardzo popieram
        taką inicjatywę.
        Rozmawiam z rodzicami, na spotkaniach prywatnych i w szkole i to co
        nieraz słyszę mnie zatrważa. Ile w ludziach jest zgorzkniałości,
        złych doświadczeń związanych ze szkołą.
        Od wychowywania jest rodzina, szkoła tylko wspiera rodziców. Od nas
        zależy jaka ona będzie. A przekazywane dzieciom treści cyt. ,, My to
        jesteśmy wartościowymi ludzmi, bo mieszkamy na osiedlu zamkniętym
        domków jednorodzinnych... Pozostali to patologia" jest żałosne.
        A przecież dzieci mamy wspaniałe, nie psujmy im w głowach!
        • hel-ge Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 21.06.09, 22:10
          Szkoda tylko, że pani dyrektor kiepsko się przygotowała i
          przemawiała do dzieci (klasy 1-3) czytając z kartki od linijki do
          linijki bez uwzględniania znaków przestankowych. Wyszedł totalny
          bełkot. Zero zaangażowania.
        • alakucz Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 21.06.09, 23:11
        • alakucz Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 22.06.09, 07:36
          Mam inną opinię na temat tej szkoły, jest bezadziejna jak te całe
          otoczenie, czyl brak chodników na waskich i porytych ulicach, brudne
          pomazane ściany , mierna komunikacja miejska. Co do samej szkoły to
          poziom gimnazjum ( spórzcie na wyniki testów ) jest ponizej sredniej
          warszawskiej. Problem będzie później gdy dzieci pójdą do liceum.
          LUDZIE W TEJ SZKOLE SŁABO UCZĄ. I nic sie nie zmieni do póki my nie
          zmiemy tego samorządu na taki, który będzie się faktycznie
          interesował tym co się dzieje ( np z pania dyrektor w szkole ),
          będzie budował inrafstukturę ( drogi szeroki z chodnikam ) nie
          będzie pozwalał na zabudowę blokową i będzie wymuszał na
          DEVELOPEERACH budowę dróg dojazdowych, terenów zielonych.
          Daje jeszcze sobie 1 rok , jak nic się nie zmieni to się stąd
          wyprowadzam, ( dzieci zabieram do innych szkół ) już od września.
          Szkoda moich nerwów. Po co ja płacę podatki, zeby cały czas żyć w
          nadzieji ?
          • spokojna4 Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 22.06.09, 14:04
            Poziom frustracji sugeruje, że nie będzie Pani zadowolona z żadnego
            miejsca na ziemi, z żadnej szkoły. Czas wyjechać na wakacje!!! i nie
            przekazywać swojego czarnowidztwa dolej. Życie jest piękne. Dobrze
            Pani robi, że zabiera swoje dzieci ze szkoły- nmiej będzie o jednego
            toksycznego rodzica.

            A swoją drogą nie chciałabym mieć tak zestresowanej mamy!

            • alakucz Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 22.06.09, 16:19
              Dziekuję, za dobre rady, na pewno skorzystam, ja też jestem
              szczesliwy że moje dzieci nie będą tuatj chodziły !
              Przynajmniej w jednym się zgadzamy :-) Ja też życzę Pani miłych
              wakacji ( bez złośliwości w stosunku do innych ).

              Życzliwy Tata !
            • hel-ge do Spokojnej4 22.06.09, 18:38
              Nie tylko TATA zabiera dzieci ze szkoły, są i inni. Ciekawe, że i
              niektórzy nauczyciele odchodzą. A przemówienie p.dyr. na koniec roku
              najlepiej ilustruje jej stosunek do szkoły i jej uczniów - zero
              serdeczności, ciepła i uśmiechu. A podobno szkoła powinna być
              przyjazna.
              • jozefoslaw2008 Re: do Spokojnej4 24.06.09, 13:22

                jacy konkretnie nauczyciele odchodzą ?

                hel-ge napisała:

                > Nie tylko TATA zabiera dzieci ze szkoły, są i inni. Ciekawe, że i
                > niektórzy nauczyciele odchodzą. A przemówienie p.dyr. na koniec
                roku
                > najlepiej ilustruje jej stosunek do szkoły i jej uczniów - zero
                > serdeczności, ciepła i uśmiechu. A podobno szkoła powinna być
                > przyjazna.
    • zaga10 Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 23.06.09, 00:22
      No cóż Sokojna4 bardzo Ci zazdroszcze tego stoickiego spokoju o
      edukacje Twoich dzieci tzn. że tak dobrze się rozwija, wszystko
      idzie w dobrym kierunku itp. Jak spojrzy się na wypowiedzi można
      wywnioskowac iż opinie negatywne mają mocniejszą argumentację
      (konkretne sytuacje, nauczyciele) niż te pozytywne, które chwalą
      ale bez żadnych konkretów.
      To co działo się w szkole przez ostatnie tygodnie jeszcze bardziej
      utwierdziło mnie iż poważnie należy zastanowić się nad
      przeniesieniem starszego dziecka do gimnazjum w Warszawie.
      Praktycznie ostatnie cztery tygodnie nauczyciele zupełnie odpuścili
      sobie swoje obowiązki, a przecież rada była 9/06/2009. Momentami
      odnosiłam wrażenie iż starsze dziecko chodzi do kina, a nie do
      szkoły. W jednym dniu oglądali dwa filmy, które były przeplatane
      pobytem na boisku szkolnym, gdyż nie było nauczycieli, a zastępstwa
      wyglądały jak wyglądały. W ostatnim tygodniu nauczyciele rano
      pojawiali się w szkole, aby zaraz po tym złapać jeszcze ten sam
      autobus powrotny mijając się z uczniami w bramce szkolnej - to już
      jest chyba szczyt BEZSZCZELNOŚCI . Pytanie do Pani Dyrektor ,
      dlaczego na to pozwala w końcu to nie prywatny folwark tylko SZKOŁA
      PUBLICZNA, która ma służyć dzieciom, a nie dawać tylko miejsca pracy
      dla nieudolnej kadry pedagogicznej dot. to szczególnie gimnazjum
      (przepraszam bardzo nielicznych nauczycieli, którzy prezentują
      wyższy poziom w odróżnieniu od swoich kolegów/ koleżanek - nie bedę
      jednak wymieniać kogo, aby Pani Dyrektor nie miała szansy wpisać
      ich sobie na swoją czarną liste do zwolnienia/wymiany...bo byłaby to
      wielka szkoda dla tej szkoły)
      • hel-ge szkoła c.d. 23.06.09, 21:13

        W naszej klasie 1-3 było super, ale to się już nie powtórzy. Pani
        dyr. nie ma tu żadnych zasług, prędzej kłody pod nogi.
        • joars Re: szkoła c.d. 24.06.09, 12:23
          Czy osoby, które maja krytyczne uwagi mogły opisać konkretne sytuacje. Ja z
          mojej obecnej szkoły tez nie jestem super zadowolona, bo mogłoby byc jeszcze lepiej.

          Oprócz niemiłej pani dyrektor, co dzieje się takiego, że zabieracie swoje dzieci.
          • spokojna4 Re: szkoła c.d. 03.07.09, 23:28
            Do każdej szkoły można się przyczepić.
            Ja i moje dzieci z tej szkoły jesteśmy zadowoleni. Chodziły do
            szkoły nr 5 na trzy zmiany- mamy porównanie.
            Szkoła w Józefosławiu jest nowa, przestronna, we wspaniałej
            bliskości lasu kabackiego. W kadrze pedagogicznej liczącej
            sześćdziesiąt parę osób ( z roku na rok będzie więcej)może się
            trafić ktoś, kto w tym miejscu nie powinien być. Moje dzieci trafiły
            na dobrych pedagogów!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Jaszcze się taki nie urodził , co by każdemu dogodził.
            • darekar1 Re: szkoła c.d. 04.07.09, 12:44
              Zachwalający szkołę wykazują kompletny brak instynktu
              samozachowawczego. Chyba nie chodzi Wam o to aby był w szkole
              większy tłok, więc naprawdę, lepiej nic nie pisać niż zachwalać.
              Przecież ta szkoła jest kompletnie przepełniona!!!!
              • kasi5 Re: szkoła c.d. 05.07.09, 09:18
                Zawsze możecie państwo skorzystać z nie najlepszych w okolicy szkół prywatnych,
                zapisać dziecko do Prymusa na Kabatach itp.itd , ale skończcie już z tym
                bezpodstawnym krytykanctwem.
                • darekar1 Re: szkoła c.d. 05.07.09, 10:39
                  A tak byłoby najlepiej...
    • brzoza321 Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 05.07.09, 20:38
      Jeżeli chodzi o agresję to zdarzyło się jakiemuś chłopakowi z VI klasy raz
      straszyć śrubokrętem a drugi razem nożem.

      Po tym drugim razie sprawa trafiła na policję i mama tego chłopaka postanowiła
      że jej syn już nie będzie chodził do tej szkoły.

      Jeżeli chodzi o inne "dziwolągi" to mam tutaj smutne doświadczenie z wglądem w
      klasówki mojego dziecka - okazuje się, że jest paragraf który nakazuje
      nauczycielom trzymać klasówki w aktach - więc nie chcą ich dawać uczniom do domu
      aby zobaczyli je rodzice. Paranoja polega na tym, że gdy nie można zobaczyć
      gdzie dziecko sobie nie radzi to nie można mu pomóc.
      Owszem do takiej klasówki można zajrzeć na wywiadówce czyli z kilkutygodniowym
      opóźnieniem.!!??

      Podobno ktoś osobiście wywalczył tylko dla swojego dziecka ksero z tych klasówek
      - pozostali rodzice jednak nie mają w nie wglądu w odpowiednim czasie.
      Tak więc powyższe jest dużym nieporozumieniem
      • hel-ge Re: Szkoła marzeń czy wielkie rozczarowanie ? 08.07.09, 21:24
        Szkoła to nie tylko mury...
        Może ktoś z rodziców uczniów klas starszych podzieli się
        doświadczeniami swoich dzieci. A ktoś wie, jak wypadł test na koniec
        klasy VI i na koniec gimnazjum? Do jakich szkół srednich dostały się
        dzieci z naszego gimnazjum?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka