Dodaj do ulubionych

Gadając o pierdołach ;)

23.10.08, 13:19
Jakoś tak smutno i poważnie na forumie się porobiło- weźcie zapodajcie coś wesołego.

No to co tam...słychać? ;)
Obserwuj wątek
    • jacekglm Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 13:52
      zemfiroczka napisała:

      > Jakoś tak smutno i poważnie na forumie się porobiło- weźcie zapodajcie coś weso
      > łego.
      >
      > No to co tam...słychać? ;)

      Słuchy chodzą że metro będą robić do Piaseczna.
      Ludzie gadają...
      • zemfiroczka Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 13:59
        jacekglm napisał:

        > zemfiroczka napisała:
        >
        > > Jakoś tak smutno i poważnie na forumie się porobiło- weźcie zapodajcie co
        > ś weso
        > > łego.
        > >
        > > No to co tam...słychać? ;)
        >
        > Słuchy chodzą że metro będą robić do Piaseczna.
        > Ludzie gadają...

        No, no- z wnukiem na otwarcie stacji pójdziesz ;)P

        ps. A posłuchaj sobie "Włosy" Yokashin, bo tamto to smuta okrutna ;)
        • jacekglm Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 14:15
          zemfiroczka napisała:
          > No, no- z wnukiem na otwarcie stacji pójdziesz ;)P

          Dobre.Uśmiałem się.

          > ps. A posłuchaj sobie "Włosy" Yokashin, bo tamto to smuta okrutna ;)

          Przez chwilę żem się zastanowił skąd Ty możesz wiedzieć,że ja dziś Yokashinowy.
          "Włosy" faktycznie pozytywne.W sam raz na mojego dzisiejszego spleena.

          Cholera...a miało być wesoło.

          To ja dowcip napiszę może...

          Przychodzi zomowiec z kilofem w plecach do lekarza,a lekarz pyta"
          -Co?Żona?
          -Nie.Wujek
          • zemfiroczka Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 14:24
            jacekglm napisał:
            > > ps. A posłuchaj sobie "Włosy" Yokashin, bo tamto to smuta okrutna ;)
            > Przez chwilę żem się zastanowił skąd Ty możesz wiedzieć,że ja dziś Yokashinowy.

            Się słuchało...w podstawówce. Nawet kasety jeszcze gdzieś mam. A koledze zawsze podobała się okładka "Shake Down" ;) heh
              • zemfiroczka Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 14:47
                jacekglm napisał:
                > No ja z tamtych czasów to tylko "Zabić siebie " kojarzę.

                Bo do tego akurat teledysk zdaje się mieli ;)

                > Ale to były piękne muzycznie czasy...

                Taaa, była taka lista 30 Ton na dwójce chyba, to się oglądało.

                Była Bartosiewicz, był Hey (ten "współczesny" to już ciut inna bajka jest), Kobranocka, Chłopcy z placu broni... Kurczę, nawet De Mono, Perfectu i Budki Suflera się słuchało.

                A teraz jakieś Dody i inne Feele się porobiły, ehhh
                    • zemfiroczka Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 15:05
                      drzejms-buond napisał:
                      > jak nie kojarzy, jak nie kojarzy...
                      > no!
                      > pl.youtube.com/watch?v=_PcQCz9JUuc

                      Ufff, O jak dobrze! ;))


                      > a mnie urzekł w tamtych czasach JAN KOWALSKI
                      > tu dopiero cicho i głucho!

                      Przyznam się bez bicia- nie kojarzę nic a nic. Zapodasz coś?
                  • jacekglm Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 15:05
                    Kojarzy,kojarzy.

                    Ostatnio jedna Pani uświadamia mi,że mam zajebiście(przepraszam za użycie
                    brzydkiego słowa na forumie) rozwinięte kojarzenie utworów.I między innymi z
                    tamtych czasów.

                    Yokashin,Firebirds...

                    Big day,Buzu Sqad,Tomasz Żółtko...

                    Co do listy 30ton to też się słuchało.
                    Wiedzę muzyczną czerpałem także z Klipola (albo Clipola,nie pamiętam jak to
                    pisali) oraz "muzycznej jedynki" w PR1.
                    Do tego wczesna Eska z Olkiem Ostrowskim i "Godziną po polsku"-zawsze od 13 do
                    14 bodajże.

                    ładne "duperele" wychodzą...
                    • zemfiroczka Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 15:14
                      jacekglm napisał:
                      > Yokashin,Firebirds...
                      >
                      > Big day,Buzu Sqad,Tomasz Żółtko...

                      O tak, tak! Big day też się słuchało, ja chyba naprawdę te kasety przywiozę, tylko na czym będę je słuchać, psia kostka.

                      A Żółtko- no weź, jako nastolatka jak to słuchałam tego

                      www.youtube.com/watch?v=8mtVVo7OLlM
                      to mnie dreszcze przechodziły

                      > ładne "duperele" wychodzą...

                      heh ;)
                        • jacekglm Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 15:19
                          gabryella napisała:

                          > Wynocha do tego muzycznego wątku, Zemfi no napisz w końcu jakieś pierdoły :p
                          >
                          > tak zaszlachtowałam lisa i puściłam pawia :P LOL

                          A ja wczoraj miałem stosunek z ptakiem.sie pochwalę.
                          Wypieprzyłem orła jak żem wracał "chwiejnym krokiem nad ranem..." :)
                            • jacekglm Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 15:38
                              gabryella napisała:

                              > jacekglm napisał:
                              > > Wypieprzyłem orła jak żem wracał "chwiejnym krokiem nad ranem..." :)
                              >
                              > musisz tak walić wprost, mówi się: zaliczyłem, wulgarny jakiś jesteś :P

                              Jak to kolega kiedyś określił: RZADKO TRZEŹWY,NIGDY UPRZEJMY :))))))))
                              • drzejms-buond Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 15:41
                                1.śtućne futro chwalebne jest
                                2.męczenie ptactwa- nie!
                                3. kowalskiego i ja bym posłuchał
                                ale za jana nikaj znaleźć nie mogę
                                jedynie tu
                                takie coś
                                ale nie wiem co to za machina
                                i boję się ruszyc
                                darkmachine.pl/muzyka-music/rs-jan-kowalski-inside-outside-songs-1985-a-48462.html

                                • zemfiroczka Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 16:33
                                  drzejms-buond napisał: !
                                  > 3. kowalskiego i ja bym posłuchał
                                  > ale za jana nikaj znaleźć nie mogę
                                  > jedynie tu
                                  > takie coś
                                  > ale nie wiem co to za machina
                                  > i boję się ruszyc
                                  > darkmachine.pl/muzyka-music/rs-jan-kowalski-inside-outside-songs-1985-a-48462.html
                                  >

                                  Eee tam! Szanowny źle szuka. A wystarczyło ino na wrzucie wpisać, o!

                                  www.wrzuta.pl/search.php?type=A&words=Jan+Kowalski&header_search-submit.x=0&header_search-submit.y=0
                                  "Nie cudzołóż" właśnie słucham.
                              • zemfiroczka Re: Gadając o pierdołach ;) 23.10.08, 16:27
                                jacekglm napisał:

                                > gabryella napisała:
                                >
                                > > jacekglm napisał:
                                > > > Wypieprzyłem orła jak żem wracał "chwiejnym krokiem nad ranem..." :
                                > )
                                > >
                                > > musisz tak walić wprost, mówi się: zaliczyłem, wulgarny jakiś jesteś :P
                                >
                                > Jak to kolega kiedyś określił: RZADKO TRZEŹWY,NIGDY UPRZEJMY :))))))))


                                Rzec by można: siarczyście i bez zbędnego rozdrabniania ;)
    • zemfiroczka Re: Gadając o pierdołach ;) 30.10.08, 03:06
      We wtorek odczułam przemożny pociąg do wagonów i zrobiłam sobie rundkę metrem w tę i spowrotem, no bo przecież po 25 latach mamy jedną w całej Polsce nitkę. I rozczarowana jestem- te stacje od Słodowca do Młocin jakieś takie strasznie kalustrofobiczne są, w ogóle nie podoba mi się rozwiązanie na dwa perony. Wystrój też mocno taki sobie- jedynie ta mozaika na ścianach na Słodowcu wesoła jest ;)
      • gabryella Re: Gadając o pierdołach ;) 30.10.08, 08:54
        A ja jeszcze nie jechałam bombardierem do siebie na wioche :( rozleniwiam się
        tym autem, jak jeszcze pogoda była to rowerkiem a teraz szybko trzeba załatwiać
        większość spraw no i się przeprosiłam z blachosmrodem :/
    • jacekglm Re: Gadając o pierdołach ;) 30.10.08, 11:52
      A ja stwierdzam dziś z całą stanowczością,że się nie będę na pierdołach skupiał.
      Żadnego zagłębiania się,szukania podtekstów.

      Tylko dwie strony:albo czarne albo białe...

      Aha.
      To słońce mnie wkurza :/
      Jak było ponuro było fajniej...
      • zemfiroczka Re: Gadając o pierdołach ;) 30.10.08, 12:11
        jacekglm napisał:

        > A ja stwierdzam dziś z całą stanowczością,że się nie będę na pierdołach skupiał
        > .
        > Żadnego zagłębiania się,szukania podtekstów.
        > Tylko dwie strony:albo czarne albo białe...

        Eeeee, na łatwiznę chciał iść, a czarne i białe to też zagłębianie się: "no przeca nie mogę powiedzieć "może", muszę "tak" albo "nie"" ;)P
    • zemfiroczka Re: Gadając o pierdołach ;) 17.11.08, 00:39
      A to znacie? ;)

      Julian Tuwim "Ślusarz"

      "W łazience co się zatkało, rura chrapała przeraźliwie, aż do przeciągłego wycia, woda kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja etc.) - sprowadziłem ślusarza. Ślusarz był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na twarzy, w okularach na ostrym nosie. Patrzył spode łba wielkimi niebieskimi oczyma, jakimś załzawionym wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na wszystkie strony, stuknął młotkiem w rurę i powiedział:
      - Ferszlus trzeba roztrajbować.
      Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i zapytałem:
      - A dlaczego?
      Ślusarz był zaskoczony moją ciekawością, ale po pierwszym odruchu zdziwienia, które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i rzekł:
      - Bo droselklapa tandetnie zblindowana i ryksztosuje.
      - Aha, - powiedziałem - rozumiem! Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosowała by teraz i roztrajbowanie ferszlusu byłoby zbyteczne?
      - Ano chyba. A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby tender udychtować.
      Trzy razy stuknąłem młotkiem w kran, pokiwałem głową i stwierdziłem:
      - Nawet słychać.
      Ślusarz spojrzał doć zdumiony:
      - Co słychać?
      - Słychać, że tender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana, nie będzie już więcej ryksztosować i, co za tym idzie ferszlus będzie roztrajbowany.
      I zmierzyłem ślusarza zimnem, bezczelnym spojrzeniem. Moja fachowa wymowa oraz nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanymi poraz pierwszy w życiu terminami, zbiła z tropu ascetycznego ślusarza. Poczuł, że musi mi czymś zaimponować.
      - Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja - wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny - kosztować będzie... 7 złotych 85 groszy.
      - To niedużo, - odrzekłem spokojnie - myślałem, że co najmniej dwa razy tyle. Co się za tyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy.
      Ślusarz był blady i nienawidził mnie. Uśmiechnął się drwiąco i powiedział:
      - Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel kryptować? Żeby trychter był na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy culajtungu nie ma, to na sam abszperwentyl nie zrobię.
      - No wie pan, - zawołałem, rozkładając ręce - czegoś podobnego nie spodziewałem się po panu! Więc ten trychter według pana nie jest zrobiony na szoner? Ha, ha, ha! Pusty miech mnie bierze! Gdzież on na litość Boga jest krajcowany?
      - Jak to, gdzie? - warknął ślusarz - Przecież ma kajlę na uberlaufie!
      Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie:
      - Rzeczywiście. Nie zauważyłem, że na uberlaufie jest kajla. W takim razie zwracam honor: bez holajzy ani rusz.
      I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na uberlaufie trychter rzeczywiście robiony był na szoner, nie za krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakryptować lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania mu szprajcy przez lochowanie tendra, aby roztrajbować ferszlus, który źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje."

      :))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka