Dodaj do ulubionych

Relacja z Evii 2005

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 20:44
Jeżeli ktoś wybiera się na Evię, to być może moja relacja się przyda...
O samej wyspie można tu i ówdzie sobie poczytać, ja chciałbym przekazać garść
informacji przydatnych dla kempingowiczów, podróżujących własnym samochodem.

Krótka relacja - wakacje 2005

Zgodnie z życzeniami mojej żony pojechaliśmy w ub. roku do Grecji.
Trasa dobrze znana, czyli Warszawa-Kraków-Chyżne(PL/SK)-
B.Bystrzyca-Sahy(SK/H)-Budapeszt-Tompa(H/SCG)-Srboran-N.Sad-
Belgrad-Nisz-Tabanovce(SCG/MD)-Gevgelija(MD/GR)- i do Grecji.

Parę uwag praktycznych:
-nie płaciłem za autostradę na Słowacji, jadąc obok Tesko w
B.Bystrzycy na Sliać, równoległą pustą i bezpłatną drogą ok. 15-
20km do Zwolenia, potem normalnie.

-winietkę na autostradę na Węgrzech kupiłem na stacji benzynowej w
Budapeszcie (można jechać drogą równoległą, ale są miasteczka i
idiotyczne małe ronda, czyli lepiej zapłacić i jechać).
Ceny winietek są tu:
www.motorway.hu/engine.aspx?page=dijtablazat2006_en
Nieco podrożały od ub. roku. Na "lato" kosztują obecnie 1520HUF i
płaciliśmy gotówką (można też kartą np. na Shell-u)).

-na przejściu granicznym Tompa/Kelebija jest kilka placówek
banków, czynne całą dobę, w jednym nie było dinarów, ale
wymieniłem Euro-->Dinary obok (ok. 82DIN/E).

-tankowanie w Serbii na OMV w Subotnicy (można płacić kartą BPH).
Taniej niż w Polsce, następne tankowanie przed granicą SCG/MD i
potem już w Grecji. Niedaleko stacji OMV jest "pekara" a w niej można kupić
doskonałe burki z najrozmaitszym nadzieniem.

-ceny autostrad w Serbii i ceny paliw:
www.amsj.co.yu/ -przechodzimy na angielski i klikamy na "price"
Autostradą jechaliśmy od Belgradu, wcześniej drogą 22-1 (staryj put), może
nieco dłużej, ale policji w zasadze nie ma, można wyskoczyć po owoce na targ
w Starej Paziovej.

-granica SCG/MD może być zakorkowana przez niemieckich Turków,
dlatego liczenie na szybką odprawę może być wielce złudne.

-za to z Turkami jedzie się super, jadą w nocy 130km/h wszyscy
równo i nie zwalniają na ograniczeniach. Przed bramkami na autostradzie w
Serbii rodzinki tureckie śpią sobie po turecku - facet z dzieciakami w
samochodzie (np. BMW 530 2002r.), a obok samochodu żona na macie, zamotana w
jakieś koce. Co kraj, to obyczaj - łańcucha chyba nie miała, a przynajmniej
nie było widać.

-w Macedonii jest autostrada (proponuję wymienić 10Euro na denary -
na pewno starczy na autostradę, może nawet w dwie strony)
Przy rafinerii obowiązuje ograniczenie do 100km/h (zapłaciliśmy
mandat 35Euro- 126km/h-podobno).

-granica MD/GR niestety jw.

W samej Grecji:

Autostradą na Riwierę Olimpijską (z racji dużej liczby Polaków,
Czechów i innych wycieczkowiczów duży wybór mniej lub bardziej
kiczowatych pamiątek plus polska obsługa w sklepach i przyzwoite
ceny (może i dlatego, że był już wrzesień)).

Nocleg na kempingu sąsiadującym z kempingiem Zeus, za 10 Euro bez
rachunku (2 osoby+namiot+samochód) okazał się być najtańszy na
całej trasie, ale niestety lata świetności miał kilka ładnych lat
temu. Samo zejście do morza - stroma skarpa i plaża niezbyt
atrakcyjna. Cóż jedną noc można odpocząć i ruszać dalej.

Celem najbliższym był płw. Pilion (Pelio, Pilio), a konkretnie jego
zewnętrzna część - miasteczko Horefto. Droga z Volos malowniczo
wije się pod górę i widok zapiera dech w piersiach. Fakt, że latem
jest tu ośrodek narciarski (tak, moi drodzy!) daje do myślenia.
Wąska jezdnia przeciska sie przez miasteczka i niebawem jest z
górki. Połwysep pokrywa las mieszany, dając przyjemny chłód.
Niedaleko stąd (Tsagarada) znajduje się najstarsze drzewo w
Grecji -ogromny platan. Widać łagodny klimat mu służy.
Dojeżdżamy do miasteczka, na jego końcu znajduje się nasz kemping.
Niestety, również bywaliśmy na lepszych, ale w końcu są wakacje,
luzik i nie wypada narzekać. Kemping jest zalesiony i znajduje się
na obrzeżach ożywającego wieczorem miasteczka Horefto, które jest
akurat tej wielkości, aby zrobić sobie wieczorny spacer.
Plaża z piaskiem, wąska, ale ludzi niezbyt dużo, choć był akurat
weekend. Wycieczka do Trikeri na końcu półwyspu daje dużą dawkę
ładnych widoków. W niewyjaśnionych okolicznościach zaginął nasz stelaż do
1/2namiotu plazowego.
Tu spędzamy 3 dni (26.16E/2 noce).
Gyros na greckim rynku w Argalasti i w drogę.

Szukamy innego kempingu w miejscowości Platanias, ale ludzi
mnóstwo (Niemcy, Holendrzy) i ostatecznie decydujemy się jechać na
Evię. Mijamy urocze nadmorskie miasteczko Milinę i kierujemy się w
stronę Volos.
Prom odchodzi z Glyfy do Agiokambos na Evii (co godzinę 14.60
Euro).

Kierujemy się na kemping Pefki (ok. 15-16 E/noc). Kemping zadbany, przy plaży
(trzeba przejśc na drugą stronę szutrowej, małouczęszczanej
drogi), jest sklep, choć wybór marny. Ogólny obraz psuje paskudny
zapach towrzyszący porannemu wywozowi nieczystości i komary. Z innych
zwierzątek: modliszki i lądowe żółwie za płotem.
Zaplecze sanitarne na dobrym poziomie. A z ciekawostek, przeżyłem tam
trzęsienie ziemi - trudno to opisać.
Plaża kamienisto-żwirowa, tu i ówdzie plamy piasku, w sumie dość szaro i
pusto. Miasteczko typowo nadmorskie, pas knajp i sklepów wzdłuż
bulwaru. Doskonały gyros mniej więcej w środku "centrum
handlowego". Najlepszy w Grecji.
Jedziemy dalej kierując się w stronę miasteczka Prokopi (słynne
miejsce kultu prawosławnych z relikwiami świętego Jana z Prokopi).
Po drodze wycieczka do Vlachi - bardzo ładne widoki, kąpiel na
plaży z czarnym piaskiem. Wysokie fale zapraszają amatorów skakania. W sumie
widokowo, klimatycznie, w krzakach osły...

Następny kemping Rovies- bardzo zadbany, zielony, czysty i jeden
najlepszych (20E/noc, sklep, knajpa, duże place dla namiotowiczów,
familijna atmosfera), na niewysokiej skarpie (schodki) nad samym
morzem. Widok z namiotu wprost na morze, plaża żwirowa. Zostajemy
na dłużej. Uwaga na meduzy, z bardziej przyjazdnej fauny -gekony. Wycieczka
do portu Limni -urocze miasteczko rybackie,
budzące skojarzenia z naszym Kazimierzem Dln., można załapać się
na koncert chóru greckiego. Wycieczka do Loutra Edipsou miasto
większe, uzdrowisko z ekskluzywnym SPA, ruchliwe (przystań
promowa), z bulwarem nadmorskim. Kilka kilometrów dalej (w
kierunku Limni) z zardzewiałej rury płynie gorąca woda,
a "budżetowi" emeryci pławią się w niej i obkładają błotkiem za
free. I jest ok, tylko woda ze źródła termalnego może zdrowo
poparzyć (odradzam wpychanie ręki bezpośrednio do rury).
Tu już są sami Grecy, Niemcy błotka nie zabierają, atmosfera super
spoko, każdy może się przyłączyć, nogę sobie zamoczyć i jest cool
i byczenie. Obok parkuje pick-up z owocami, można łyknąć
brzoskwinię 1.5E/kg albo "karpuzi". Odwiedzamy jeszcze kilka
leniwych miasteczek w tej okolicy, tak na mały spacer i gyrosa
albo mousakę. Sam kemping jest oddalony od tych miasteczek.
Przemieszczamy się dalej do Halkidy - miasto gwarne i duże, sympatycznie
wieczorem, troche ekskluzywnych sklepów, koleś po 60-tece na
jachcie (biała skóra-25m długości) namawia(skutecznie) jakieś lale
z deptaka. Palmy daktylowe. Przyjeżdzają ludzie z Aten na rybkę,
sporo młodzieżowców na skuterkach. Po mieście jeździ się
nienajgorzej, chociaż ruch duży i dużo ulic jednokierunkowych, do
tego skuterki... Dla "budżetowców" jest LIDL (przy trasie do Orei,
kierunek Evia Pn.), Dia, Atlantic oraz duży dom towarowy w centrum.

Nasz kemping Milos znajduje się blisko Erytrei, średniej
wielkości, ze względu na stałe przyczepy, do morza mamy 50m,
czysto, cień od siatki, ale grunt się trochę pyli, trochę też
słychać główną drogę. Ale to najdalej wysunięty kemping na
południe (70.48E/4noce), więc nie ma co narzekać. W porcie w
Erytrei spotkaliśmy w sklepie Greka, który jeździł w Tatry,
dobre gyrosy i owoce mor
Obserwuj wątek
    • Gość: kocoor.com ---cd--- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 20:48
      jest też kafejka internetowa, ładny
      bulwar nadmorski, jakieś ruiny przy głównej drodze.
      Punkt wypadowy do Kimi (nie podobało mi się, szaro, smutno) oraz
      do Marmari (promy do Rafiny) ładne miasteczko, jeszcze ładniejsza
      podróż ze względu na widoki, do Karistos (puste plaże, cudnie po
      prostu, błękit wody powala na kolana), ale najlepsze są "numerowane drogi do
      nikąd" - 2 lub 3 pasmowe ulice w szczerym polu i numerami. Szok.
      Nie ma żadnych ludzi, ani budynków. A w ogóle w Karistos po
      ulicach chodzą osły (te na 4 nogach). Opodal jest zamek, można
      wyjechać samochodem, najlepiej 4x4, nasz ma 115 koni i jakoś z
      trudem wyjechał (na jedynce) i zjechał (również na jedynce).
      Pojechaliśmy sobie do Aten (dla chcących Msza św. w "polskim"
      kościele, po polsku, ulica Mihail Voda 28(?)-tel 210 883 5911
      full info: www.jezuici.pl/ateny/pl/dow/004.pdf , obok
      polska księgarnia. Okolica nocą nieciekawa.

      Kolejny nasz przystanek -Drosia Alykes - fajny kemping, sami
      Grecy, miałem wrażenie że znamy się z nimi już kilka lat, obok
      kompleks knajpowo-sportowo-koncertowy, jakieś mecze siatkówki, te
      sprawy, w sumie nawet cicho, byliśmy w głębi kempingu (17E/noc). Byliśmy
      pierwszymi Polakami na tym kempingu (tak powiedział gość w recepcji).
      Czysto. Plaża piaseczek, parasole, leżaczki itd. Woda
      najcieplejsza chyba w całej Grecji, pod wodą rybki, jakieś kraby,
      jeden oktopusik nawet był, jeże tylko na skałach. Płytko, ale przed południem
      ostry prąd
      w stronę morza, na prawdę nie ma żartów (wypadła dziecku piłka-nie
      ma szans jej dogonić)! Można wsiąść w samochód i znaleść w okolicy
      plażę tylko dla siebie. Wzdłuż morza knajpki (obiad bez szaleństw,
      2 os. >20E) dla młodzieży, kolesie z deskami (1.5 godz drogi od
      Aten), niedaleko rolnicze miasteczko, znów gyrosek, arbuzik,
      jakieś owoce. Tanio.

      I cóż, powrót tą samą trasą... do następnych wakacji...

      Jeżeli potrzebujesz bliższych informacji- zapraszam.
      • Gość: ewa Re: ---cd--- IP: *.brzesko.net.pl / *.brzesko.net.pl 08.06.06, 21:39
        No,witam Cię,Kocoorze:).Przeczytałam jednym tchem.Piszesz bardzo
        fajnie,ale...odnoszę wrażenie,że trochę bez emocji.Czepiam się,czy też Evia
        jakby nie do końca spełniła Twoje oczekiwania? Jak wrażenia na tle innych
        greckich wojaży?
        • Gość: kocoor.com Re: ---cd--- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 11:16
          Witaj Ewa,
          piszę po długiej przerwie, głównie zmobilzowany Twoim i Baha zapytaniem.
          Oczywiście relacja bardziej na chłodno i z myślą o lecie 2006. Również z myslą
          o daniu praktycznych informacji dla potencjalnych turystów.
          Podsumowując Evię 2005 - było warto, na pewno poważnym minusem był brak ładnych
          plaż, a jeżeli plaża była wyjątkowej urody, to brak kempingu w okolicy...
          Odkrycie Karistos, za kilka lat w wersji z mieszkaniem gdzieś "na kwaterze",
          jest na pewno pomysłem trafionym. Podobnie Drosia-Alykes. Wspaniałye widoki
          Marmaris, Vlahii. Ponieważ nie widzę nas w roli bywalców hoteli, wśród
          niemieckich emerytów, zostaje nam taka forma wypoczynku, którą w przyszłości
          będę chciał zamienić na "kempingowóz".
          Turcja, gdzie się wybierasz, może i wabiłaby mnie orientalnymi smakami i
          zapachami, ale brak kempingów, problemy z higieną (moja żona nie bedzie
          szczęśliwa, bez ciepłej wody i ze "zwierzątkami" pod prysznicem), sprawia, że
          kierunek turecki jest dla nas mało realny. Problemem byłyby dla nas również
          odległości. Jeszcze jeden czynnik subiektywny, ja mam mocno proarmeńskie
          sympatie, a odmiennośc kulturowa...
          My chcemy obrać w tym roku kurs na Lefkadę (Lefkas), Prevezę, Sivotę. Poznana w
          Drosii bardzo sympatczna rodzina grecka polecała nam ten region, więc chyba się
          skusimy.
          Thassos wygląda również ciekawie, widziałem ładne fotki, Bah na pewno o Tobie
          bedzie pamiętał i prześle bajeczne zdjęcia. Z forum wynika, że ceny również są
          tam przyzwoite.
          Ateny-mam mieszane odczucia, zwłaszcza gdy pomyślę, że jest 45oC, a ja pływam
          ja stojąco. Co nie zmienia faktu, że na pewno warto spojrzeć na Akropol,
          pospacerować po Place, poleżeć na trawie w ogrodach przy pl. Syntagma.
          Na Peloponezie znajdziesz długie plaże (Zacharo) piasek, rzekłbym, bałtycki. I
          ten peloponeski klimacik, którego próżno szukać na plażach Riviery
          Olimpijskiej, gdzie nawet menu w knajpie jest po polsku, a co druga osoba to
          nasz rodak. Peloponez jest magiczny, trochę słony, trochę spalony słońcem.
          Pilion polecam- klimatowo (ciepło, ale nie gorąco), klimatycznie (nie wszystko
          pod turystów, życie biegnie swoim torem). Polecam miasteczko Milina - dziura na
          wybrzeżu, dwie ulice na krzyż, ale ma ten specyficzny urok, powodujący
          nieustanną tęsknotę za tym miejscem u mojej żony.
          Jeżeli mogę Ci w czymś pomóc, to oczywiście bardzo chętnie...
          kocoor.com@gazeta.pl
          • Gość: ewa Re: ---cd--- IP: *.brzesko.net.pl / *.brzesko.net.pl 10.06.06, 13:07
            Kocoor,skorzystam z adresu gazetowego,bo zaczynamy uskuteczniać na forum
            prywatną korenpondencję:)
            • Gość: tatkog Re: ---cd--- IP: *.pro-internet.pl 10.06.06, 13:33
              Ależ, tylko trochę. Ale korzyści z relacji znacznie więcej, jak piszecie na
              forum. Zamierzam przejechać Evię w 2006 camperem i zainteresowały mnie
              te "urokliwe plaże" bez campingów. Czy podczas Twojej podróży dużo ich było
              przy takich miejscach? Czy Pilon i Evia to wąskie i kręte drogi?
              • Gość: tatkog Re: ---cd--- IP: *.pro-internet.pl 10.06.06, 13:45
                A szczególnie trasa między Trikeri a Volos.
              • Gość: kocoor.com Re: ---cd--- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 07:12
                1. Do Karistos i Marmari dojedziesz kamperem bez problemów (widziałem Ducato
                na włoskich blachach w Marmari). Na plaży w Karistos również obozujące załogi
                po 2-3 samochody. Potem paręset metrów pustej plaży.
                2. Pilon kręte drogi - tak, zwłaszcza z wenętrznej strony do Horefto. Ale
                kamperzy dojeżdżają, więc pewnie da się. Do Trikeri normalna droga, kręta, ale
                w miarę szeroka i równa. Z szerokością dróg głównych na Evii nie ma problemu,
                również ze "zjazdami" do miasteczek nadmorskich.
              • Gość: kocoor.com Re: ---cd--- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 07:15
                Mam parę zdjęć z Karistos, jeżeli chcesz, mogę wysłać.
                PS. Podczas podrózy na trasie Avilieri-Marmari dokuczliwy jest bardzo mocny
                wiatr, naprawdę trzeba uważać, żeby nie wyrwał drzwi od auta.
                • Gość: tatkog Re: ---cd--- IP: *.pro-internet.pl 11.06.06, 12:23
                  Wielkie dzieki, a zdjęcia chętnie obejrzę. tatkog@wp.pl
                  • bah77 Re: ---cd--- 12.06.06, 01:00
                    Tatkog, trochę fotek z Pelionu możesz obejrzeć także tu:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=26290280

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=26182120

                    Natomiast na Evii (oprócz miejsc polecanych przez Kocoor'a) zamierzam dotrzeć
                    (choć nie camperem) także do plaży, o której piszą, że jest jedną z najbardziej
                    malowniczych w całej GR - Chiliadou:

                    www.holidayshop.gr/contentsEn.asp?ElementId=2551

                    Z daleka wygląda ona tak:

                    community.webshots.com/photo/179859387/1189201461055037798TYSSyM#

                    A z bliska tak:

                    community.webshots.com/photo/65773000/1065773922010819437ayycvF#

                    www.gtp.gr/Locpage.asp?id=5276

                    Ciekawe, czy znajdę tam wolny pokój?
                    Jest tam także miejsce na kemping:

                    www.zeppelin-cb.de/illawarra/region.html

                    Pzdr

                    bah77
                    • Gość: tatkog Re: ---cd--- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 11:55
                      Piękności. Nawet są namiary gps ( spróbuję odnaleźć). Przy okazji to Wasze
                      posty Panie i Panowie są czytane i analizowane. W mojej tegorocznej trasie są
                      reminiscencje z postów bath77, kocoora( wielkie dzięki za zdjęcia), evy,
                      bebiaka i innych.Poza Evią i Pilonem czeka Elafonisos.
                      • Gość: kocoor.com Elafonissos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 12:01
                        Od Polaków pracujących w Grecji (własna firma budowlana od lat-spotkaliśmy się
                        w barze na przedmieściach), dowiedzieliśmy się o Elafonissos. Podobnież
                        rewelacja, rajsko biały piaseczek, ryby i krajobraz jak z Tahiti. Jest nawet
                        kemping, podobno drogo liczą za samochód i że warto chociaż na 2 dni pobyć w
                        rajskich klimatach. Jeżeli dojedzieśz, pliz napisz, czy to wszystko prawda ;)
                        Niestety, nie sprawdziliśmy na miejscu, dowiedzieliśmy się za późno.
                        • Gość: tatkog Re: Elafonissos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 13:50
                          Na pewno napiszę- póki co www.elafonissos.gr -pewnie już na niej byliście-jeśli
                          nie to warto
                      • bah77 Re: ---cd--- 12.06.06, 23:12
                        > Przy okazji to Wasze posty Panie i Panowie są czytane i analizowane...

                        Tatkog, cieszy mnie to bardzo. :-)

                        A ten post:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=19318193

                        > Poza Evią i Pilonem czeka Elafonisos.

                        A co - pomiędzy nimi - zamierzasz zwiedzić?

                        Pozdrawiam

                        bah77
                        • Gość: tatkog Re: ---cd--- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 13:28
                          Ten post znałem(mimo, że nieco ukryty-wycieczki samochodowe....).
                          Co do miejsc -jestem trochę uwarunkowany przez 5 letnią córę i niewielki strach
                          przed pokonywaniem górskich dróżek( a te są generalnie najbardziej malownicze).
                          Trochę Grecji objeździłem(4 razy) osobówką(camperem pojadę pierwszy raz)i byłem
                          ograniczony do campingów.Omijałem duże miasta i miejsca b.turystyczne( nie
                          zawsze). Teraz planuję Saloniki, jaskinie Petralona ,halkidiki(dwa palce i może
                          wycieczka statkiem),Meteory, pilon, evię,Ateny, Epidauros, Navplion, Mistra,
                          Monemavsia, Elafonisos( na nią jestem nakręcony), Gythio, w dół po Mani potem
                          jaskinie Diros i w górę przez Kardhamili powrót do Polski.Trudno wszystkie
                          atrakcje, które zamierzam zobaczyć wypisać(mam zanotowane he,he)
                          .
                          • bah77 Re: ---cd--- 13.06.06, 20:40
                            Tatkog!

                            Ukryty post?
                            Chyba jednak tamten wątek to najlepsze miejsce dla wymiany poglądów przez
                            miłośników podróży samochodowych po Europie, których posty giną wśród masy
                            wątków zwolenników wakacji pobytowych na innych forach...

                            Twoja trasa jest b. ciekawa i jakby mi trochę znana, tym bardziej jestem ciekaw
                            tych wszystkich atrakcji, które zaplanowałeś po drodze. ;-)))

                            A ja jestem nakręcony rejsem wokół Zakynthos, połączonym z małym desantem na
                            plażę z wrakiem i tymi 3 widokami:

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=37725617

                            Kiedy wyruszasz na wycieczkę?

                            Pozdrawiam

                            bah77
                            • Gość: tatkog Re: ---cd--- IP: *.pro-internet.pl 13.06.06, 21:11
                              - ano ukryty he,he - zazwyczaj szuka się na wprost-grecja i cypr
                              podróże ..... są fajne, ale mają b. dużo wątków a ja się włączyłem do czytania
                              nieco później
                              - trasa(przynajmniej część) musi być Ci znana, bo trochę małpuję po Tobie i
                              Kocoorze
                              Niestety pomny poprzednich lat w Grecji, atrakcje przygotowuję, ale ile się
                              spełni to..... Dzieci to niestety lody, basen, ew. morze a w jaskiniach to może
                              za zimno( albo coś innego wymyślą). No, ale jest rok starsza.
                              - Zakynthos nie znam(znajomy się zachwycał)-jechałem wzdłuż po zach. Peloponezie
                              bez zaliczania wyspy
                              - przez most jechałem ( jazda, widoki z niego mnie nie pobudziły- a fotka
                              całkiem, całkiem)
                              -Voidokilie również "zaliczyłem"- co tu pisać wiadomo( tam mnie zakręciły
                              campery)
                              - a góry Taiget to może w tym roku (byłem niedaleko- Kalamata, ale ...)
                              Wyjeżdżam znad Bałtyku, kiedy już tu będzie zima-czyli ostatni tydzień sierpnia
                              i dwa września
                              • Gość: tatkog Re: ---cd--- IP: *.pro-internet.pl 13.06.06, 21:29
                                zajrzałem wybiórczo do podróży.... i zgłębię je (chyba nie prześledziłem
                                wystarczająco uważnie)-a przy okazji( po lekturze)-też 3city
                              • bah77 Re: ---cd--- 14.06.06, 00:08
                                Tatkog!

                                # Podróżowanie camperem to, w/g mnie, najwyższa forma zwiedzania Europy!
                                Szczególnie rodzinnego zwiedzania, bo w 2 osoby, to jednak osobówką dużo
                                łatwiej podjąć decyzje o jeździe nawet najbardziej niedostępnymi, wąskimi i
                                krętymi drogami.

                                # No cóż, ten most (jak większość mostów) najciekawszy jest z boku - Kocoor
                                pisał, że dlatego warto jednak płynąć promem.

                                # No to puściej zrobi się na Forum pod koniec sierpnia... ;-)))

                                Pozdrawiam

                                bah77
                                • Gość: tatkog Re: ---cd--- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 09:54
                                  W imieniu braci camperowej dziękuję. Co do jazdy po "dziwnych" drogach- to
                                  właśnie w Grecji widziałem w takich miejscach autobusy, gdzie ja pełen strachu
                                  wjeżdżałem osobówką. Podstawowy problem - temperatura powiązana z krętymi,
                                  górzystymi szlakami-ale w końcu to wakacje i jak to mówią- "nowy dzień, nowa
                                  rada" wszystko jest do przeskoczenia-jak nie dla ciebie to dla innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka