Dodaj do ulubionych

Pokaslywanie przy jedzeniu ??

21.01.07, 16:19
Dziewczyny, infekcja u Kuby zakonczyla sie jakies 5-6 dni temu. Juz nie ma
sladu po katarze, a i kaszel ustal. Ale od wczoraj maly zaczal tak
odchrzakiwac, pojedyncze odkaslywania, ale tylko podczas jedzenia. Nie mam
pojecia co o tym myslec. W przeszlosci zdarzalo mu sie oczywiscie od czasu do
czasu zakrztusic, ale nie pokaslywal nigdy wczesniej podczas prawie kazdego
posilku. Jak myslicie, co to moze byc?? Jakas nowa infekcja idzie, czy co to
za nowa cholera nas dopadla... Macie jakies pomysly?? Marysia
Obserwuj wątek
    • ekiara Re: Pokaslywanie przy jedzeniu ?? 22.01.07, 16:32
      Może to lekka niewydolność oddechowa i synkowi brakuje powietrza. Przy jedzeniu
      często się zdarza wtedy kaszel.
      Mateusz kiedyś często się krztusił, nawet śliną, jak zaczął brać wiewy
      krztuszenie zelżało. Nasza pani doktor stwierdziła, że te częste krztuszenia to
      były właśnie napady astmatyczne.
      Bierzecie nadal Pulmicort i Berodual?
    • juliette79 Re: Pokaslywanie przy jedzeniu ?? 22.01.07, 17:30
      hej!
      powiem szczerze że pierwszy raz czymś takim słyszałam...
      kaszel nic nowego niby ale nie poczas jedzonka..?????
      no po wysiłku owszem...
      Marysia będzie dobrze! Trzymam kciuki :D
      • pibrokmarys Ekiara 24.01.07, 09:40
        Monika, ale myslisz, ze to rzeczywiscie jakies napady dusznosci? One ustepowaly
        natychmiast jak maly konczyl jesc. Dziwne to jakies... przez chwile myslalam,
        ze po prostu nie jest glodny, a jego sposob zeby uniknac czegos czego nie chce
        jesc/zrobic, to zakaslac. Ja sie wtedy natychmiast poddaje i robie to czego on
        chce. Wiem, wiem, wiem, ochrzanicie mnie za to, ale to silniejsze ode mnie... Z
        drugiej strony, nie bardzo w takie wyjasnienie wierze, bo zdazylo sie to
        pierwszy raz i od tego czasu na razie spokoj. Juz sama nie wiem...
        najwazniejsze, ze na razie przeszlo. Monisiu, Pulmicort i Berodual na polecenie
        lekarza juz odstawilismy. Teraz jestesmy na Flixotide 2 x po 2 psiki.
        Pozdrawiam serdecznie,
        Marysia
        • ekiara Re: Ekiara 24.01.07, 17:03
          Marysiu, twój synek jest świeżo po chorobie, być może że oskrzela jeszcze "nie
          doszły do siebie" po chorobie. Z Twojego posta wynika, że już nie kaszle.
          Powiem tak, Mateusz problemy z oddychaniem i krztuszeniem miał od urodzenia, w
          związku z tym miał robiony szereg badań aby wykluczyć inne choroby. Między
          innymi miał skopię przewodu pokarmowego, bo podejrzewano pierścień naczyniowy.
          Przy okazji wykluczono reflux i zwężenia przewodu pokarmowego. Stanęło na
          obturacyjnym zapaleniu oskrzeli i podejrzeniach astmy.
          Gdy trafiliśmy do obecnej pani doktor (alergolog-pulmonolog), stwierdziła, że
          to krztuszenie (jak był mały prawie nigdy nie kaszlał) to właśnie objaw
          niewydolności oddechowej. Gdy miał skurcz oskrzeli i próbował zaciągnąć
          powietrze, to zaciągał je najczęściej ze śliną, czy pokarmem. Zaczynał się
          krztusić i kaszleć. Kilka razy porządnie się zachłysnął tak że tracił oddech,
          łapałam go wtedy za nogi, obracałam głową w dół i mocno klepałam po plecach.
          Teraz na lekach zdarza się to sporadycznie, a Mat twierdzi, że on chciał tylko
          bardziej odetchnąć. Jak je to też często oddycha ustami, pomimo że nos jest
          drożny.
          Myślę, że sporadyczny kaszel przy jedzeniu nie jest jeszcze powodem do paniki.
          Być może mały spryciarz znalazł sposób na nie jedzenie, dzieci są baaardzo
          pomysłowe i wykorzystują sytuację. U nas jak Mat nie chce sprzątać to od razu
          pokasłuje i mówi, że jest osłabiony, zmęczony i musi się położyć.
          Obserwuj Synka, jeśli te kaszle by się nasiliły czy doszłoby do krztuszenia,
          wtedy warto o tym zgłosić lekarzowi.
          Pozdrawiam serdecznie
          • tlumacz29 Do Marysi Pibrokmarys 24.01.07, 18:57
            Marysiu, a jak długo Twój synek ma być na Flixotide 2 x 2? Mój Piotrus brał 2 x
            pół amp. Pulmicortu, czyli to odpowiednik dawki Flixotide 2 x1, a ja i tak się
            martwiłam, że długo to brał. Mój Piotrus ma teraz 6 lat, więc też już nie jest
            taki mały.
            Sama nie mam doświadczenia z kasłaniem przy jedzeniu, ale wywód Moniki wydaje
            się rozsądnie łączyć krztuszenie z niewydolnością oddechowa. Ale skoro
            przeszło, to chyba już wróciło do normy.
            Marzena
            • pibrokmarys Re: Do Marysi Pibrokmarys 24.01.07, 21:03
              Marzenko, Kuba ma byc na Flixo 2x2 jeszcze tydzien, potem przechodzimy na 2x1
              psik. Co do dawki Pulmicortu, to glowy nie dam, ale mysle, ze ampulka
              Pulmicortu 0,125ml = 1 psik Flixotide 50mg. Czyli, jesli Wy podajecie 2x pol
              ampulki, to tak jakby dostal 1 x psik Flixotidu. To naprawde malutka dawka. Mam
              nadzieje, ze nie wprowadzilam Cie w blad z tymi dawkami, bo nie jestem pewna
              tego na 100%. Moze ktoras z dziewczyn bedzie wiedziala lepiej i mnie poprawi,
              jesli cos skopalam. Pozdrawiam serdecznie. Marysia
              • tlumacz29 Re: Do Marysi Pibrokmarys 24.01.07, 23:51
                Dzięki, Marysiu. Zapomniałam, że Flixotide jest w różnych dawkach. Rzeczywiście
                musiałabym spojrzeć na notatki. ale już innym razem, bo późno, a ja jeszcze mam
                coś do zrobienia.
                Pozdrawiam i dobranoc
          • pibrokmarys Monika - dziekuje !! 24.01.07, 21:04
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka