daredevil1
01.03.07, 02:56
Bede co jakis czas wrzucal tutaj przyklady z gechenny imigranta w Kanadzie.
Bazuje je nas swoich, jak rowniez mojej rodziny doswiadczeniach przez okres
ostatnich kilku lat.
Pierwszy przyklad zaprezentuje osobom, ktore sa tuz przed swoim przyjazdem
tutaj (moze pomoge uniknac problemu po wyladowaniu w Ontario).
Przyjezdzasz do powiedzmy Toronto, rozobijasz sie w Pearson, wbijasz na mete
do znajomego, przesypiasz pare nocy i szukasz lokum (o tym dokladniej w czesci
Nr 2). Po paru dniach widzac drozyzne na kazdym kroku (o tym pozniej)
postanawiasz kupic auto by elementarnie rozpoczac funkcjonowanie w tym
przedzielonym odleglosciami kraju. Kupujesz auto (pewnie szmaciarz w komisie
Cie skroil na extra $$$ wpychajac Ci rzecha "as is"). Teraz zaczyna sie
miodzio. Dowiadujesz sie, ze musisz auto ubezpieczyc (horrendalne stawki na
insurance, jako newcomer posmakujesz Kanadyjskiego zydowskiego bata po raz
pierwszy). Ale zaraz zaraz...nie masz prawka stad??? Teraz dopiero poczujesz
gdzie sie znalazles. Prawko jest stopniowane,nie chce mi sie o tym pisac,
napisze, ze musisz miec przynajmniej G2 by moc w ogole jezdzic autem).
Wczesniej jednak musisz zdac G1 (od tego zaczynaja gimgowna w wieku 16 lat i
do tego poziomu Cie Kanada sprowadzi. Acha, nie ubezpieczysz na G1 auta, nie
wolno CI tez w sumie nim jezdzic, wiec startujesz do G2). spoko spoko, myslisz
ze masz prawko z Polski, jezdziles tam ~15 lat wiec Ci wydadza od razu G2 (lub
G). Gowno prawda.
www.mto.gov.on.ca/english/dandv/driver/exchange.htm
Exchanging an Out-of-Country Licence
All applicants for an Ontario driver's licence are required to present a valid
foreign driver's licence (if it is not in English or French, it is to be
accompanied by a written translation from a qualified translator), pass a
vision test and a written knowledge test regarding Ontario's traffic rules,
pay all applicable fees, and provide acceptable proof of identity.
A teraz najlepsze:
To obtain recognition for more than 12 months driving experience czyli zeby
uzyskac prawko nadajace sie do ubezpieczenia auta, , applicants are required
to obtain written authentication of their foreign driving experience from the
originating licensing agency, or from the Embassy, Consulate or High
Commissioners' offices representing the jurisdiction. The authentication
letter must be on official letterhead and be written in either English or French.
Czyli slowem przeyebane, bo zeby dostac authentication musisz wpierw wydac 57$
, pozniej kolejne 50$ za translation, nie wliczam w to czasu na dojazd do
ambasady i kosztow za prawko (nie pamietam, ale cos kolo 125$), kurs (trzeba
wziasc te min. 3 lekcje by upierdliwa kurrwa kanadyjska cie nie oblala jak
mnie za spalona zarowke prawego stopu, jakies 100$). Pamietaj, ze czas na
dojscie papierow z ambasady z Kanady do Pl i spowrotem trwa, tlumaczenia
rowniez, twoje dojazdy. W tym czasie czesto nie pracujesz, na zakupy
zap1erdalasz z buta kilometrami w upale lub zimnie, dzieci bula 20$ min. na
tydzien/lebka za dojazd do szkoly. acha, musisz jeszcze po wszytkim zdac ten
egzamin na prawko, dojechac do osrodka egzaminacyjnego.
W koncu masz prawko dlugo oczekiwane, przez glowe przeszla Ci mysl, ze pewnie
poznej bedzie lepiej, ze to tylko przypadek, nie bierzesz pod uwage, ze to
standard upierdliwego, ciezkiego i bezbarwnego zycia w Kanadzie (Ontario).
Kasa Ci topnieje proporcjonalnie do Twojego wkurwienia, ze wyrwales sie z
deszczu pod rynne.
Ok,jedziesz zrobic e-test, certify (by moc zarejestrowac, wychodzi ze musisz
poprawic to i tamto, bo nie przejdziesz przegladu, $$$ wychodza coraz
szybciej), odbierasz blachy (75$),ubezpieczasz (wiek powiedzmy 35 lat, nowy
klient: banda ubezpieczeniowa ktora tu czuje sie bogami skasuje CIe...ok
4000$!!!). I juz cieszysz sie z posiadanej...powiedzmy Hondy Accord (lub
Maxima Nissan) 95' z przebiegiem 230k, do czasu az padnie Ci transmission i
skurwysyny w warsztacie krzykna CI (if lucky) 600$ za uzywana plus 170$ za
roboczogodzine (policz ile trwa wymiana skrzyni...)
Canada welcomes immigrants, it is a privilege to live here...haha, coraz
bardziej wrogi kraj dla nowoprzybylych, rzad swoje, a rynek pracy i mieszkancy
swoje...
Niedlugo wrzuce jakis inny motyw