Dodaj do ulubionych

Fort McMurray(AB)- szukam rodaków

03.03.07, 14:04
Wkrótce wyjeżdżam na stałe do Kanady. Będę mieszkać w Fort McMurray. Szukam
Polaków w okolicach, żeby nie zapomnieć języka i mieć znajomych z kraju nad
Wisłą...
Obserwuj wątek
          • za_morzem Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 03.03.07, 18:02

            najwiekszym wygranym jest tu maz hindus ktory mieszkajac w totalnym wyp...owie
            gdzie na jednego faceta przypada 0.1 kobiety trafil wygrana na loterii.

            nastepna naiwna ktorej kanada sie kojarzy z rajem na ziemii.

            daj znac jak szybko stamtad uciekniesz.
            • tikirimali Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 03.03.07, 21:31
              Nie wiem skąd u Ciebie takie nastawienie (chodzi mi o kogoś z nickiem za
              morzem). Jeżeli wydaje Ci sie że jadę do Kanady bo wydaje mi się że tam jest raj
              to grubo się mylisz. Doskonale wiem że wcale tak nie jest. Jadę tam bo tam jest
              mój mąż. I wiem że może być ciężko. Tak się też składa że nie przepadam za
              dużymi miastami i wolę mieszkać na totalnym wyp...owie. Być może kiedyś się
              wyprowadzimy, bo wolałabym mieszkać bliżej Polski, np gdzieś w Europie. Ale
              dziękuję za wyrażenie swojej opinii.
              • robinhood101 Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 08.03.07, 06:14
                Ano nastawienie nasze bierze sie stad, ze jestesmy Europejczykami rzuconym w
                wielkie przestrzenie Ameryki Polnocnej i wiemy "czym sie to je"...niestety. I
                dlatego jestesmu delikatnie mowiac sceptyczni bo....wiemy o czym mowimy. Ty
                natomiast masz dobre tj. pozytywne nastawienie tylko dlatego, ze nie wiesz o co
                chodzi. Wiec poczekaj troche, to sie dowiesz. Do najblizszego miasta w okolicy
                bedziesz musiala jechac samochodem CALY dzien. Pomijam, ze nie zawsze drogi sa
                przejezdne, bo zima w Albercie, to bite 7 miesiecy. Ale nie poddawaj sie,
                najgorzej jak ludziom puszczaja hamulce emocjonalne.
                • za_morzem Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 08.03.07, 06:36
                  fort mcmurray to jedno z najgorszych miejsc ktore mozna sobie wyobrazic w kanadzie.
                  wyjatkowo wysoka przestepczosc spowodowana skupieniem ogromnej ilosci samotnych,
                  mlodych mezczyzn, zapieprzajacych na oil rigs po 15 godzin dziennie, tydzien,
                  dwa pod rzad a pozniej w wolne dni odreagowywujacych wodka, kokaina i innymi
                  "zabawkami doroslych", bo przeciez tam nie ma co innego do roboty.
                  miasto na zasadzie bardziej permanentnego campingu zlozonego z kartonowych
                  domkow zamiast namiotow.
                  czytalem gdzies ze kobiety ktore tam mieszkaja maja po kilku partnerow gdyz przy
                  takim "shortage of women" bojfrendzi im na wszystko pozwalaja bojac sie o ich
                  utrate.
                  dodac do tego "wieczna" zime, brzydote krajobrazu, odseparowanie od cywilizacji...
                  XIX wiek i goraczka zlota sie przypomina.
                  bo w sumie to taki klimat.
                  a dziewczyna myslala ze jak poznaje hindusa z kanady to trafia w dziesiatke.
                  nie dosc ze sniady i przystojny jak wloch to w dodatku "wielki swiat" i
                  luksusowa kanada.
                  upsi upsi.
                  hehehe.
                  • tikirimali Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 08.03.07, 10:39
                    Tu już przesadziłeś. I wara Ci od takich komentarzy. Są na świecie jeszcze
                    ludzie normalni , nie myślący takimi kategoriami jak Ty. To dlaczego wyszłam
                    akurat za Hindusa ocenię sama. I widzę że jakiekolwiek próby tłumaczenia
                    czegokolwiek i tak na nic się tu zdadzą. Teraz bardzo żałuję że w ogóle zaczęłam
                    ten temat.
                    Zyczę szczęścia mimo wszystko
                    Ja zamierzam być szczęśliwa nawet gdyby przyszło mi się żyć na biegunie wśród
                    niedzwiedzi
                    • syswia Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 08.03.07, 18:50
                      Nie przejmuj sie. O ile FM pewnie najprzyjazniejszym miejscem do zamieszkania
                      nie jest (nie wiem, nie bylam), to nic nie usprawiedliwia hamskich i
                      pogardliwych komentarzy. Niczyich - ani na temat Twoich intencji, ani na temat
                      Twojego meza. W Kanadzie takie komentarze nie sa glosno artykulowane - sa
                      nielegalne i bardzo zlym guscie (po prostu nie wypada czlowiekowi na poziomie,
                      nie mowiac juz o prawie). Ja odbieram takie teksty jako folgowanie swoim
                      wlasnym frustracjom i pokazywaniem prawdziwego oblicza (skoro nie mozna
                      publicznie, to przynajmniej na polskim forum...) Oczywiscie zaraz posypia sie
                      na mnie gromy, ale akurat mi to zwisa i powiewa. Tobie tez powinno.
                      Pozdrowienia,
                      S.
                      • znikad Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 09.03.07, 17:38
                        Tiki, jak juz tam zagoscisz to zrob troche zdjec Northern Lights i gdzies tak
                        zamiesc zebysmy mogli poogladac. To jest tak fascynujace zjawisko, ze moze
                        nawet i warto pomieszkac w Fort McMurray zeby sie nim nacieszyc. Podejrzewam,
                        ze odkujecie sie finansowo przez jakies 2-3 lata i zmienicie adres. A tak w
                        ogole to jak sie jest swiezo po slubie i bardzo zakochannym, to miejsce
                        zamieszkania jest naprawde malo-istotne byle ONA (albo dla Tiki - ON) byl[a]
                        blisko. Pozapominaliscie juz, old geezers? wink))
                        • tikirimali Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 09.03.07, 18:26
                          Znikad napewno zrobię fotki. Taki mamy plan. Chcemy pomieszkać i popracować tam
                          2-3 lata a potem będziemy uciekać najprawdopodobnie gdzieś do innego kraju.
                          Myślimy nad Dubajem, bo obojgu nam przypadło do gustu to miasto. Ale na to mamy
                          jeszcze czas a jeszcze wszystko może się zmienić.
                          • znikad Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 09.03.07, 18:39
                            Dubaj jest fantastyczny, nie dziwie sie Wam. Ja bym tam nie mogl na dluzej, bo
                            ja lubie 4 pory roku, deszcze i zawieruchy jesienia, mrozy i sniegi w zimie ale
                            przyznaje, ze Dubaj JEST bomba. Ile razy jestem tam przejazdem to sie zachwycam
                            jak dzieciak. Tiki, good luck z planami!
                            • za_morzem Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 16.03.07, 00:24
                              www.canada.com/edmontonjournal/news/blog/johnsrude.html?start=12/1/2005&end=12/31/2005


                              “My wife and I moved to Fort McMurray in 1978. I was often stopped in the
                              streets and when asked if I was from Newfoundland, was often told to go back
                              home because I was stealing a job from an Albertan.

                              “After two years of this and headlines in the Edmonton Journal saying ‘Let the
                              Eastern Bastard Freeze’ and ‘Eastern Bums go Home,’ my wife and I left and
                              indeed did go ‘back home.’ My wife and I now live in Ontario and have never
                              looked back.”
                              • za_morzem Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 16.03.07, 00:25
                                I think the funniest thing I watched on television all year was the Rick Mercer
                                Report out of Fort McMurray on Nov. 29.

                                As a former Newfoundlander, Mercer showed a genuine affection for the people and
                                their adopted home, unofficially known as Newfoundland’s second-largest city.
                                That way, when he poked fun at the housing crisis, desperate shortage of women
                                for oilsands-working men and a labour market so tight even he could get a job
                                there, it was more likely to be taken in the good-humoured way it was intended.
                                (For highlights click here).
                                  • za_morzem Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 16.03.07, 04:11
                                    nie rozumiem co ty masz do merciera.
                                    redneckiem i blucollarem ciezko go nazwac bo to zupelnie nie jego widownia.
                                    prymitywy nie zrozumieja o czym on mowi.
                                    jego szowy: "made in canada" czy "newsroom" sa wyjatkowo inteligentne i
                                    porownywalne do komercyjnych ultra inteligentnych programow larriego davida
                                    "carb your enthusiasm" czy "arrested development".
                                    fakt ze produkuje sie tylko na cbc swiadczy ze jest bardziej ideowcem niz leci
                                    na kase.
                                    • za_morzem Re: Fort McMurray( 28.04.07, 03:20
                                      hehe, wlasnie dostalem mejla od znajomego ktory pojechal do pracy w Fort MM.
                                      pensje sa faktycznie oszalamiajace jak na warunki kanadyjskie.

                                      juz po dwoch tygodniach stwierdzil ze na jednego faceta przylada 1/4 kobiety a
                                      wiekszosc tych ktore tam mieszkaja (jesli nie sa mezate) MAJA PO KILKU BOJFRENDOW!!!
                                      no i faceci sa ok z tym bo lepsze to niz nic.

                                      jak tu nie lubiec kanadyjek??!?!?!?

                                      • tikirimali Re: Fort McMurray( 01.05.07, 16:09
                                        Jestem juz na miejscu. Moje pierwsze wrazenia??? No coz strasznie tu brudno.
                                        Miasto faktycznie malutkie, ale nie narzekam. Nie jestem tutaj sama, wiec nie
                                        jest zle. Ludzie uprzejmi. Troche inny akcent u niektorych, ale tylko kwestia
                                        przyzwyczajenia sie do tego. Tutaj jest zupelnie inaczej niz u nas czy nawet w
                                        Europie. Wszystko jest inne. Narazie ciezko jest mi powiedziec cokolwiek wiecej
                                        bo jestem tu dopiero 4 dzien. Mam nadzieje ze jakos sie tu odnajde, i wszystko
                                        bedzie w porzadku. Pewnie zaraz posypia sie jakies komentarze, niekoniecznie
                                        mile, ale juz sie tym nie przejmuje. Kazdy ma swoj punkt widzenia i swoje
                                        zdanie. Przepraszam za beak polskich liter, ale niestety tak to jest z
                                        komputerami (na wypadek gdyby ktos podejrzewal mnie o nieznajomosc polskiej
                                        pisowni)
                                        • za_morzem Re: Fort McMurray 01.05.07, 16:28
                                          pisalem ze alberta jest brudna, pelna kurzu i zwiru.
                                          jak zauwazylas to zupelnie inny swiat niz europa a czy dla ciebie sama ocenisz.
                                          ciekaw jestem czy ulice tez tak dziurawe jak w innych miastach alberty?


                                          • tikirimali Re: Fort McMurray 02.05.07, 16:12
                                            Ulice w Fort Mc jak dla mnie sa takie jak w niektorych miastach Polski. Czyli
                                            dziura na dziurze. Sa miejsca gdzie sa dobre, sa tez takie gdzie da sie jezdzic
                                            tylko truckiem. Ogolnie w centrum nie jest tak zle. Nie widzialam jeszcze
                                            wszystkiego wiec trudno mi cos wiecej powiedziec. Denerwuja mnie nasze okna. No
                                            co to ma byc??? Fakt mieszkanie nie jest nowe, ale spore i naprawde fajne, no
                                            gdyby nie te okna. Otworzyc mozna tylko mala dolna czesc, a reszta... zal
                                            mowic. Nie mozna tego umyc z zewnatrz a juz w srodku to w ogole. Wszystko co
                                            chodzi na monety, zazwyczaj przyjmuje tylko 1 CAD, glupota totalna jak dla
                                            mnie, bo zawsze jest problem. A tak poza tym to powoli sie przyzwyczajam do
                                            tych innosci i tego brudu do okola. Wszyscy tu mowia zw tu malo kobiet. Nie
                                            jest tak zle, coraz ich wiecej. Co prawda nie wiem jakiego sa stanu, ale gdzie
                                            sie nie rozejrzec tam sa.
                            • doc64 Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 08.08.07, 21:48
                              znikad napisał:

                              > Dubaj jest fantastyczny, nie dziwie sie Wam. Ja bym tam nie mogl
                              na dluzej, bo
                              > ja lubie 4 pory roku, deszcze i zawieruchy jesienia, mrozy i
                              sniegi w zimie ale
                              >
                              > przyznaje, ze Dubaj JEST bomba. Ile razy jestem tam przejazdem to
                              sie zachwycam
                              >
                              > jak dzieciak. Tiki, good luck z planami!

                              Wytrzymalem w Dubaju 3 lata, mimo ze mialem extra platna prace
                              (urolog), tam trzeba troche pobyc zeby sie przekonac jakie to jest
                              hell on the earth. 2 tygodniowy wakacyjny pobyt nic nie da, trzeba
                              doswiadczyc na wlasnej skorze zlodziejstwa miejscowych, bedacych
                              poza prawem landlordow, "natural born liars"-hindusow, brak
                              jakiegokolwiek social security, niekompetencje i glupote urzednikow
                              na kazdym kroku, niewolniczej pracy azjatyckich budowlanych
                              robotnikow za rownowartosc 150$/miesiac, pakistanczykow
                              wspolzyjacych ze swoimi kozami, bangladeszow zasadzajacych sie na
                              wielbladzice. Piekne miejsce na ziemi!!!
    • katarzynahubka Re: Fort McMurray(AB)- szukam rodaków 02.01.08, 18:20
      witam dzisiaj odnalazłam ten post na forum, ja wyjeżdżam w marcu 2008 do fort
      mcmurray więc mam wielką nadzieję na kontakt, moje gg 3039602, mam nadzieję,że
      się odezwiesz, skype kasia_h2 z Olsztyna, mail katarzynahubka@yahoo.com
      pozdrowienia!!!odezwij sie proszę

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka