Integracja zwo

17.11.10, 13:25
Pozwalam sobie na otwarcie nowego ringu, bo na tym pierwszym nie można już dojść do ładu.
A przy okazji wkleję tu moje pytanie do Marii z tamtego wątku - chyba przeoczyła lub zostałem po prostu olany.

"Maria wprawdzie ogłosiła zakończenie dyskusji, ale zaryzykuję i zapytam.
Z podanej przez ciebie definicji "integracji społecznej" wynika jednoznacznie, że znajomość języka i przestrzeganie obowiązującego prawa są wystarczające aby być uważanym za zintegowanego w obcym kraju.
Czego oczekujesz od obcokrajowców poza tym? Zeby Polak, który osiedlił się w Bawarii zaczął nosić krótkie gacie ze skóry? Zeby Arab zaczął jeść wieprzowinę? Zeby Rosjanin przestał pić wódkę?
Bądzie wszystkim łatwiej zrozumieć o co ci chodzi, jeżeli zdradzisz nam jak to wygląda u ciebie.
Wychodząc z założenia, że uważasz się za zintegrowaną, powiedz proszę, co uczyniłaś poza opanowaniem j.niemieckiego i przestrzeganiem prawa".

    • maria421 Re: Integracja zwo 17.11.10, 13:45
      Przenosze moja odpowiedz na ten post Janusza z poprzedniego watku:

      Polak w Bawarii nie powinien nosic krotkich spodni ze skory, chyba ze sie zapisal do zespolu tanecznegosmile
      Ale: Polak nie powinien tez chadzac po niemieckich ulicach w ludowym stroju krakowskim czy lowickim, no chyba ze w czasie karnawalu.
      Ja nigdy w lowickim pasiaku nie chodzilam ani w Polsce, ani w Niemczech. Dlatego uwazam ze pierwszym krokiem do integracji Turczynek jest europejski stroj a nastepnym krokiem przyjecie tutejszych wartosci, czyli poczucie bycia istota uprawniona, a nie istota podrzedna mezczyznie, jak to w Koranie stoi. Poczucie bycia istota rownouprawniona oznacza wyzbycie sie poczucia bycia lepszym z powodu wyznania . To dotyczy tak muzulmanow jak muzulmanki.
      Wyzwolenie sie z muzulmanskiego stroju jest pierwszym krokiem do wolnosci ktora jest podstawa demokracji. Wolnosc oznacza samostanowienie, tak o wlasnym zamazpojsciu czy ozenku, jak i o zmianie religii czy calkowitym jej porzuceniu.

      Znajomosc jezyka jest podstawa do integracji, ale na tym sie integracja nie konczy. Mozna mowic swietnie po niemiecku, ale zupelnie inaczej rozumiec znaczenie pewnych slow.
      Niemiec pod slowem "zona" rozumie pelnoprawna partnerke w zwiazku malzenskim, muzulmanin moze pod slowem "zona" rozumiec kobiete powierzona mu na laske i nielaske ktora, zgodnie z Koranem (4.34.) ma prawo bic jezeli mu jest nieposluszna.

      Itd.itp.
      • ja.nusz Re: Integracja zwo 17.11.10, 14:06
        No to i ja przeniosę:

        Mario, do wszystkich apelujesz, żeby czytali ze zrozumieniem, a sama masz klapy na oczach.
        Twierdzisz, że język i przestrzegania prawa to za mało do zintegrowania.
        Wymieniłaś cały szereg przestępstw, które są popełniane przez muzułmanów (choć nie tylko) i nie przyszło ci do głowy, że za tym wszystkim kryje się właśnie przestrzeganie lub nie przestrzeganie prawa - dlatego rozdrabnianie się w przymusowe śluby, lanie żony idt. nie ma najmniejszego sensu.
        A oprócz kodeksu karnego jest jeszcze konstytucja.
        Wiem, że sprawa jest dużo prostrza - ty po prostu nienawidzisz muzułmanów, gardzisz Koranem i wszystkim co jest związane z islamem - masz do tego pewne prawo a może nawet jakieś powody osobiste, kto wie.
        • maria421 Re: Integracja zwo 17.11.10, 14:27
          ja.nusz napisał:

          > No to i ja przeniosę:
          >
          > Mario, do wszystkich apelujesz, żeby czytali ze zrozumieniem, a sama masz klapy
          > na oczach.
          > Twierdzisz, że język i przestrzegania prawa to za mało do zintegrowania.
          > Wymieniłaś cały szereg przestępstw, które są popełniane przez muzułmanów (choć
          > nie tylko) i nie przyszło ci do głowy, że za tym wszystkim kryje się właśnie pr
          > zestrzeganie lub nie przestrzeganie prawa - dlatego rozdrabnianie się w przymus
          > owe śluby, lanie żony idt. nie ma najmniejszego sensu.
          > A oprócz kodeksu karnego jest jeszcze konstytucja.

          Muzulmanin, w odroznieniu od imigrantow innych grup wyznaniowych, ma ten problem ze jego religia nie jest tylko religia, ale tez systemem prawnym, czesto kolidujacym z naszym systemem prawnym. Dla muzulmanina, zgodnie z prawem jego religii, dozwolone jest np. wielozenstwo, co u nas jest karane jako bigamia.
          Jaka jest roznica miedzy Niemcem bigamista a muzulmaninem bigamista? Niemiec bigamista wie ze popelnia przestepstwo biorac sobie druga zona, muzulmanin uwaza ze ma do tego prawo przypisane mu w Koranie.
          To tylko jeden przyklad.

          > Wiem, że sprawa jest dużo prostrza - ty po prostu nienawidzisz muzułmanów, gard
          > zisz Koranem i wszystkim co jest związane z islamem - masz do tego pewne prawo
          > a może nawet jakieś powody osobiste, kto wie.

          Tak, gadrze Koranem. Gardze religia wedlug ktorej ja, kobieta jestem mniej warta od mezczyzny, ja oswiecona "niewierna" jestem mniej warta od wyznawcy tej beduinskiej sredniowiecznej barbarzynskiej religii wojny i przemocy. No i co z tego, Januszku?
          To nie znaczy jednak ze gardze muzulmanami czy ze ich en masse nienawidze i prosze mi tego nie wmawiac.
          • ja.nusz Re: Integracja zwo 17.11.10, 14:41
            Toć mówię ciągle o przestrzeganiu prawa a ty wyjeżdżasz z następnym przestępstwem.
            Wielożeństwo jest w Niemczech zabronione dla wszystich - włącznie z muzułmanami.
            Dla odmiany KK wprowadził sobie celibat, żeby księża nie trwonili kościelnej kasy na żony i dzieci - celibat jest tak samo stary jak kretyński, ale jakoś nikomu w Watykanie nie przychodzi do głowy aby go znieść. To tylko tak a propos żeniaczki.
            • maria421 Re: Integracja zwo 17.11.10, 14:51
              ja.nusz napisał:

              > Toć mówię ciągle o przestrzeganiu prawa a ty wyjeżdżasz z następnym przestępstw
              > em.
              > Wielożeństwo jest w Niemczech zabronione dla wszystich - włącznie z muzułmanami
              > .

              Ty mowisz o przestrzeganiu prawa a ja o roznicy pojmowania prawa przez religijnych muzulmanow i niemuzulmanow.
              Religijny muzulmanin uwaza ze ma prawo do wielozenstwa . Wytlumacz mu ze jest to zabronione i ze nie ma integracji bez pelnej akceptacji tego prawa.

              > Dla odmiany KK wprowadził sobie celibat, żeby księża nie trwonili kościelnej ka
              > sy na żony i dzieci - celibat jest tak samo stary jak kretyński, ale jakoś niko
              > mu w Watykanie nie przychodzi do głowy aby go znieść. To tylko tak a propos żen
              > iaczki.

              Celibat jest wolnym wyborem. Nikt nikogo nie zmusza do bycia ksiedzem, natomiast jak sie raz urodzisz muzulmaninem to nie masz prawa porzucic islamu.
              • ja.nusz Re: Integracja zwo 17.11.10, 15:58
                maria421 napisała:

                > Ty mowisz o przestrzeganiu prawa a ja o roznicy pojmowania prawa przez religijn
                > ych muzulmanow i niemuzulmanow.
                > Religijny muzulmanin uwaza ze ma prawo do wielozenstwa . Wytlumacz mu ze jest t
                > o zabronione i ze nie ma integracji bez pelnej akceptacji tego prawa.

                Wydaje mi się, że nic nikomu tłumaczyć nie trzeba. Zyjacy w Niemczech muzułmanie nie korzystają ze swojego religijnego prawa do wielożeństwa - czy widziałaś kiedyś w DE Araba , za którym posuwały 4 żony. W turcji poligamia jest zabroniona - i w innych islamskich krajach też.
                Nawet w karajach muzułmańskich mało który facet korzysta z tego prawa - oni też potrafią liczyć i wiedzą, że utrzymanie kilku żon jest kosztowniejsze niż jednej.
                >

                > Celibat jest wolnym wyborem. Nikt nikogo nie zmusza do bycia ksiedzem, natomias
                > t jak sie raz urodzisz muzulmaninem to nie masz prawa porzucic islamu.

                W obu przypadkach to tylko czysta teoria.
                A może KK nie musiałby narzekać na brak narybku, gdyby pozwolili księdzom się żenić - no i tych 25% księży, którzy mają stałe kochanki mogłoby wyjść z podziemia. O pedofilii wśród księży nie wspomnę.

                W Niemczech żyją tysiące muzułmanów, którzy totalnie olewają religijną część swojego pochodzenia i ograniczają się najwyżej do niejedzenia wieprzowiny - to tak ja wielu polskich ateistów tzryma się tradycyjie piątkowej rybki na obiad.
                Nie oznacza to czywiście, że taki olewający islam Turek jest zintegrowany.
                • maria421 Re: Integracja zwo 17.11.10, 20:42
                  ja.nusz napisał:

                  > Wydaje mi się, że nic nikomu tłumaczyć nie trzeba. Zyjacy w Niemczech muzułmani
                  > e nie korzystają ze swojego religijnego prawa do wielożeństwa - czy widziałaś k
                  > iedyś w DE Araba , za którym posuwały 4 żony. W turcji poligamia jest zabronion
                  > a - i w innych islamskich krajach też.

                  W Niemczech zdarzaly sie juz przypadki legalizacji pobytu drugiej zony muzulmanina, w inynch krajach rowniez. W Turcji poligamia jest zabroniona, ale praktykowana, w wiekszosci krajow islamskich nie jest zabroniona.

                  > Nawet w karajach muzułmańskich mało który facet korzysta z tego prawa - oni t
                  > eż potrafią liczyć i wiedzą, że utrzymanie kilku żon jest kosztowniejsze niż je
                  > dnej.

                  Nie chodzi o to ilu facetow korzysta, Nie wszyscy moga korzystac bo by dla wszystkich zon nie starczylo. Chodzi o to ze oni, wg. nauk islamu uznaja wielozenstwo za normalne, my je uwazamy za przestepstwo.

                  > W obu przypadkach to tylko czysta teoria

                  Jak to teoria? Do seminarium duchownego z lapanki przeciez nie biora.

                  > A może KK nie musiałby narzekać na brak narybku, gdyby pozwolili księdzom się ż
                  > enić - no i tych 25% księży, którzy mają stałe kochanki mogłoby wyjść z podziem
                  > ia. O pedofilii wśród księży nie wspomnę.

                  Co to ma do faktu ze celibat jest wyborem???

                  > W Niemczech żyją tysiące muzułmanów, którzy totalnie olewają religijną część sw
                  > ojego pochodzenia i ograniczają się najwyżej do niejedzenia wieprzowiny - to ta
                  > k ja wielu polskich ateistów tzryma się tradycyjie piątkowej rybki na obiad.
                  > Nie oznacza to czywiście, że taki olewający islam Turek jest zintegrowany.

                  Na szczescie jest masa malo religijnych muzulmanow. Co jednak nie znaczy ze tradycja w jakiej sa wychowani nie jest przeszkoda w integracji.
                • lepian4 Re: Integracja zwo 19.11.10, 08:06
                  Melduje poslusznie, ze ja widzialem w Niemiaszkowie naszych ukochanych Kulturbereicherer, ze swoimi zonami. Nie mydl nam oczu swymi bajkami o dupie marynie!
                  • ja.nusz Re: Integracja zwo 19.11.10, 08:23
                    Możesz też poczuć jek szejk, kiedy stara z teściową popierdalają trzy metry za tobą obładowane siatami i lydla.
                    • lepian4 Re: Integracja zwo 19.11.10, 09:00
                      A ty, piszac takie gowno, mozesz poczuc sie skonczonym kretynem, pierdolnietym zydokomchem.
                      • ja.nusz Re: Integracja zwo 19.11.10, 09:11
                        Rozumiem twoje rozczarowanie - tylko dwie baby człapiące za tobą to chujowe osiągnięcie.

                        • lepian4 Re: Integracja zwo 19.11.10, 09:34

                          Podniecja cie takie brednie? W realu konczy sie to dla ciebie dupiasto. Zatem podniecaj sie dupku cybernetycznie. Nic wiecej nie potrafisz.
            • folksdojczer4kategorji Giulia Farnese... 17.11.10, 15:28
              ja.nusz napisał:

              > Toć mówię ciągle o przestrzeganiu prawa a ty wyjeżdżasz z następnym przestępstw
              > em.
              > Wielożeństwo jest w Niemczech zabronione dla wszystich - włącznie z muzułmanami
              > .
              > Dla odmiany KK wprowadził sobie celibat, żeby księża nie trwonili kościelnej ka
              > sy na żony i dzieci - celibat jest tak samo stary jak kretyński, ale jakoś niko
              > mu w Watykanie nie przychodzi do głowy aby go znieść. To tylko tak a propos żen
              > iaczki.

              ---------------------------------------------------------------
      • gaarsch mówisz Maryjo o asymilacji, nie o integracji. 17.11.10, 14:13
        Gdyby wszyscy Polacy się zasymilowali pod zaborami, to by dzisiaj nie było tego syfu w RP smile
        Ironii nie będę tłumaczył.
        • maria421 Re: mówisz Maryjo o asymilacji, nie o integracji. 17.11.10, 14:17
          gaarsch napisał:

          > Gdyby wszyscy Polacy się zasymilowali pod zaborami, to by dzisiaj nie było tego
          > syfu w RP smile
          > Ironii nie będę tłumaczył.

          Nie. Asymilacja to jest stanie sie Niemcem, integracja to jest pozostanie Polakiem ale zintegrowanym w Niemczech.
          • ja.nusz Re: mówisz Maryjo o asymilacji, nie o integracji. 17.11.10, 16:10
            maria421 napisała:

            > Nie. Asymilacja to jest stanie sie Niemcem.

            Wybacz Mario, ale to jest kompletna bzdura.
            • gaarsch Niemcem się staje na mocy Grundgesetz 17.11.10, 17:39
              big_grin
              Ja się stałem Niemcem tydzień po przylocie w 1985, tego dnia nie pamiętałem nawet jak się nazywam ani gdzie jestem, o integracji mogłem zapomnieć big_grinbig_grinbig_grin
              Byłem Polakiem pełnom gembom, miałem trochę krwi w promilach wink
              • koelscher Re: Niemcem się staje na mocy Grundgesetz 17.11.10, 21:42
                Taaaaa, ichu - zrobili z ciebie Niemca heimlich, kiedys byl w delirium. (Jestes w nim, sadze, do dzisiaj).
                k-r

                gaarsch napisał:

                > big_grin
                > Ja się stałem Niemcem tydzień po przylocie w 1985, tego dnia nie pamiętałem naw
                > et jak się nazywam ani gdzie jestem, o integracji mogłem zapomnieć big_grinbig_grinbig_grin
                > Byłem Polakiem pełnom gembom, miałem trochę krwi w promilach wink
                • gaarsch to ciebie tatuś chujem zrobił, 18.11.10, 10:45
                  Niemcem się stałem w momencie zawarcia małżeństwa, później zostało to tylko potwierdzone, głupi uciekinierze za chlebem.
                  • koelscher Re: to ciebie tatuś chujem zrobił, 18.11.10, 17:55
                    W momencie zawarcia malzenstwa nie stales sie nawet kretynem; takowym byles od urodzenia. Twoje "pojecie" o niemieckim prawodawstwie jest gorzej niz zalosne.

                    k-r


                    gaarsch napisał:

                    > Niemcem się stałem w momencie zawarcia małżeństwa, później zostało to tylko pot
                    > wierdzone, głupi uciekinierze za chlebem.
                    • gaarsch pojęcie o prawodawstwie jest mi niepotrzebne, 18.11.10, 18:31
                      wystarczy znajomość aktów normatywnych i ich interpretacja.
                      Na takim poziomie nie dyskutuję z zarozumiałymi dupkami.
                      • koelscher Re: pojęcie o prawodawstwie jest mi niepotrzebne, 18.11.10, 18:47
                        Sprobujesz sie jeszcze bardziej zblaznic, dupku? Czymze sa akty normatywne, jesli nie czescia prawodawsta?

                        k-r

                        gaarsch napisał:

                        > wystarczy znajomość aktów normatywnych i ich interpretacja.
                        > Na takim poziomie nie dyskutuję z zarozumiałymi dupkami.
                    • jureek Re: to ciebie tatuś chujem zrobił, 18.11.10, 19:14
                      koelscher napisał:

                      > W momencie zawarcia malzenstwa nie stales sie nawet kretynem; takowym byles od
                      > urodzenia. Twoje "pojecie" o niemieckim prawodawstwie jest gorzej niz zalosne.

                      Żona tzw. przesiedleńca, z którą ten był już hajtnięty w kraju pochodzenia, automatycznie, bez sprawdzania jej własnego pochodzenia dostawała niemiecki paszport, a nawet Vertriebenenausweis.
                      Nie wiem, jak jest teraz, ale 20 lat temu tak było.
                      Jura
                      • koelscher Re: to ciebie tatuś chujem zrobił, 18.11.10, 19:41
                        Wlasnie, jureeczku: "był już hajtnięty w kraju pochodzenia", tzn. w zadnym, absolutnie zadnym wypadku nie stawal sie Niemcem w momencie zawarcia malzenstwa.
                        Notabene, paszport, ktory dostal w Niemczech, oczywiscie jesli "był już hajtnięty w kraju pochodzenia" poswiadczal jedynie tzw. bycie Niemcem bez obywatelstwa niemieckiego (§ 116 GG).

                        k-r
                        jureek napisał:

                        > koelscher napisał:
                        >
                        > > W momencie zawarcia malzenstwa nie stales sie nawet kretynem; takowym byl
                        > es od
                        > > urodzenia. Twoje "pojecie" o niemieckim prawodawstwie jest gorzej niz zal
                        > osne.
                        >
                        > Żona tzw. przesiedleńca, z którą ten był już hajtnięty w kraju pochodzenia, aut
                        > omatycznie, bez sprawdzania jej własnego pochodzenia dostawała niemiecki paszpo
                        > rt, a nawet Vertriebenenausweis.
                        > Nie wiem, jak jest teraz, ale 20 lat temu tak było.
                        > Jura
                        • gaarsch to ja jestem Niemcem bez obywatelstwa? 18.11.10, 22:07
                          boshe, jaki ty jesteś głupi, ale za wszelką cenę chcesz pokazać coś przeciwnego.
                          • koelscher Re: to ja jestem Niemcem bez obywatelstwa? 18.11.10, 22:28
                            § 40a StAG

                            Wer am 1. August 1999 Deutscher im Sinne des Art. 116 Abs. 1 des Grundgesetzes ist, ohne die deutsche Staatsangehörigkeit zu besitzen, erwirbt an diesem Tag die deutsche Staatsangehörigkeit. Für einen Spätaussiedler, seinen nichtdeutschen Ehegatten und seine Abkömmlinge im Sinne von § 4 des Bundesvertriebenengesetzes gilt dies nur dann, wenn ihnen vor diesem Zeitpunkt eine Bescheinigung gemäß § 15 Abs. 1 oder 2 des Bundesvertriebenengesetzes erteilt worden ist.

                            No i? Zalapales sie, dupku?

                            k-r

                            gaarsch napisał:

                            > boshe, jaki ty jesteś głupi, ale za wszelką cenę chcesz pokazać coś przeciwnego
                            > .
                            • gaarsch nie, nie załapałem się, 19.11.10, 08:33
                              mnie to nie dotyczy.
                              Kiepsko u ciebie z interpretacją przepisów buahahahahahahaha
                    • folksdojczer4kategorji "Jeszcze jedna ofiara niemieckiej germanizacji" 19.11.10, 08:29
                      koelscher napisał:

                      > W momencie zawarcia malzenstwa nie stales sie nawet kretynem; takowym byles od
                      > urodzenia. Twoje "pojecie" o niemieckim prawodawstwie jest gorzej niz zalosne.

                      > gaarsch napisał:
                      >
                      > > Niemcem się stałem w momencie zawarcia małżeństwa, później zostało to tyl
                      > ko pot
                      > > wierdzone, głupi uciekinierze za chlebem.
                      >


                      Pan Marek rozpisywał się na ten temat już przed pięciu laty.

                      Bardzo duże było moje zdziwienie, gdy na końcu jego wypowiedzi pojawił się emotikon z ciągniętymi w dół kącikami buzi.

                      "Jeszcze jedna ofiara niemieckiej germanizacji" pomyślałem sobie.

                      Ta wredna Niemkinia uniesamowolniła naszego Icha jakimś zaczarowanym trunkiem i uprowadziła do Germani.

                      Nasz kochany Ichu cierpi od tego czasu na straszne, niewyobrażalne traumy.

                      Po takiej traumie nie może nawet powrócić do swego Homelandu.

                      Ta wredna Niemkinia zabrała Mu Jego własną wolę...

                      Ot co...
            • maria421 Re: mówisz Maryjo o asymilacji, nie o integracji. 17.11.10, 20:43
              ja.nusz napisał:

              > maria421 napisała:
              >
              > > Nie. Asymilacja to jest stanie sie Niemcem.
              >
              > Wybacz Mario, ale to jest kompletna bzdura.

              Udowodnij.
              • ja.nusz Re: mówisz Maryjo o asymilacji, nie o integracji. 17.11.10, 22:29
                "Assimilation (auch Assimilierung) bezeichnet in der Soziologie die Verschmelzung verschiedener gesellschaftlicher Gruppen miteinander, wobei eine Unterscheidung von individueller Assimilation und der Assimilation von Gruppen für das Verständnis der Prozesse auf gesellschaftlicher Ebene grundlegend ist. Empirisch steht die Verschmelzung einer Minderheit an die Mehrheit im Vordergrund. Assimilation kann auf kultureller (Übernahme von Sprache, Bräuchen und Sitten), struktureller (Platzierung auf dem Arbeitsmarkt, im Schulsystem u. ä.), sozialer (Kontakt zu Mitgliedern anderer Gruppen) und emotionaler Ebene (Identifikation mit den anderen Gruppen) erfolgen" - Wiki.

                Nie mogę się tu doszukać, że ktoś tu staje się Niemcem. Jest jak Niemiec ale niekoniecznie Niemiec - ot po prostu asymilacja. Ichu zauważył już wcześniej, że walczysz bardziej właśnie o asymilację niż o integrację.



                • koelscher Re: mówisz Maryjo o asymilacji, nie o integracji. 17.11.10, 23:51
                  Za pozwoleniem, pierdolicie duby smalone panie Ja.nuszu, albo inaczej:

                  Przytaczasz albo definicje okastrowana, albo idiotyczna (nie chce mi sie sprawdzac).
                  Kazdy bowiem szanujacy sie socjolog rozroznia pomiedzy asymilacja jednostkowa a asymilacja grupowa. Asymilacja, rozumiana nota bene jako "wtopienie" (a nie "stopienie"!) w spoleczenstwo przyjmujace jest na poziomie jednostkowym rzadka, acz nie niemozliwa (nie bedziesz chyba twierdzil, ze niemiecki minister od zrdrowia jest Wietnamczykiem?).
                  Nie ma zas najmniejszych watpliwosci co do faktu, ze istnieje (w roznych miejscach kuli ziemskiej) calkowita asymilacja w warstwie grupowej. Dokonuje sie ona, co jest oczywiste, nie w wymiarze jednego, lecz wielu - przynajmniej 3-4 - pokolen. Aby daleko nie siegac, wystarczy zerknac na do Nadrenie czy Zaglebia Rury. Nie zamierzasz mnie chyba przekonywac, ze dziesiatki tysiecy zyjacych tam od stu lat "Schimanskich" sa "zintegrowanymi Polakami" nie mowiacymi po polsku, nie ulega bowiem,zadnej watpliwosci, ze sa najprawdziwszymi Niemcami o jakichs tam - krotszych lub dluzszych - polskich korzeniach.

                  k-r


                  ja.nusz napisał:

                  > "Assimilation (auch Assimilierung) bezeichnet in der Soziologie die Verschmelzu
                  > ng verschiedener gesellschaftlicher Gruppen miteinander, wobei eine Unterscheid
                  > ung von individueller Assimilation und der Assimilation von Gruppen für das Ver
                  > ständnis der Prozesse auf gesellschaftlicher Ebene grundlegend ist. Empirisch s
                  > teht die Verschmelzung einer Minderheit an die Mehrheit im Vordergrund. Assimil
                  > ation kann auf kultureller (Übernahme von Sprache, Bräuchen und Sitten), strukt
                  > ureller (Platzierung auf dem Arbeitsmarkt, im Schulsystem u. ä.), sozialer (Kon
                  > takt zu Mitgliedern anderer Gruppen) und emotionaler Ebene (Identifikation mit
                  > den anderen Gruppen) erfolgen" - Wiki.
                  >
                  > Nie mogę się tu doszukać, że ktoś tu staje się Niemcem. Jest jak Niemiec ale n
                  > iekoniecznie Niemiec - ot po prostu asymilacja. Ichu zauważył już wcześniej, że
                  > walczysz bardziej właśnie o asymilację niż o integrację.
                  >
                  >
                  >
                  • maria421 Re: mówisz Maryjo o asymilacji, nie o integracji. 18.11.10, 00:19
                    koelscher napisał:


                    > Kazdy bowiem szanujacy sie socjolog rozroznia pomiedzy asymilacja jednostkowa a
                    > asymilacja grupowa. Asymilacja, rozumiana nota bene jako "wtopienie" (a nie "s
                    > topienie"!) w spoleczenstwo przyjmujace jest na poziomie jednostkowym rzadka, a
                    > cz nie niemozliwa (nie bedziesz chyba twierdzil, ze niemiecki minister od zrdro
                    > wia jest Wietnamczykiem?).
                    > Nie ma zas najmniejszych watpliwosci co do faktu, ze istnieje (w roznych miejsc
                    > ach kuli ziemskiej) calkowita asymilacja w warstwie grupowej. Dokonuje sie ona,
                    > co jest oczywiste, nie w wymiarze jednego, lecz wielu - przynajmniej 3-4 - pok
                    > olen. Aby daleko nie siegac, wystarczy zerknac na do Nadrenie czy Zaglebia Rury
                    > . Nie zamierzasz mnie chyba przekonywac, ze dziesiatki tysiecy zyjacych tam od
                    > stu lat "Schimanskich" sa "zintegrowanymi Polakami" nie mowiacymi po polsku, ni
                    > e ulega bowiem,zadnej watpliwosci, ze sa najprawdziwszymi Niemcami o jakichs ta
                    > m - krotszych lub dluzszych - polskich korzeniach.
                    >
                    > k-r
                    >
                    Swieta prawda.
                  • ja.nusz Re: mówisz Maryjo o asymilacji, nie o integracji. 18.11.10, 08:43
                    koelscher napisał:

                    > Za pozwoleniem, pierdolicie duby smalone panie Ja.nuszu, albo inaczej:

                    Nie bardzo rozumiem dlaczego tak się napuszyłeś.
                    Zarówno to co ja zacytowałem jaki to co ty spłodziłeś jest zgodne z rzeczywistością.
                    W procesie asymilacji nie widzę jednak nadal konieczności przyjmowania niemieckiego obywatelstwa.
                    Zaden szanujący się socjolog nie podawałby pana Röslera jako przykładu asymilajcj.
                    Przywieziony jako noworodek z Wietnamu i w najzwyklejszy sposób wyhodowany na Niemca.
                  • gaarsch takich jak minister zdrowia są tysiące ludzi 18.11.10, 10:48
                    w Niemczech, zasymilowani indywidualnie.
    • fan.club Integracja zwo? 17.11.10, 14:15
      Nie ma głupich, może innym razem.
    • folksdojczer4kategorji Das Palais Radziwill ... 17.11.10, 16:31
      Polska szlachta nie miała problemów...

      Ot co..
      • zawszekacperek Asiek, szkoda słów 17.11.10, 18:12
        naszich! One nie fersztejn pojęć asymilacja i integracja oraz kryjących się za nimi procesów społecznych.
        Marie jest scholastykiem i fundamentalistką chrześcijańską. Dla niej dogmaty i prawdy wiary są absolutne (czitaj: niepodważalne) ale próbuje je zracjonalizować. Ja.nusz jest masonem (sic!) i wszystko relatywizuje. Jura jest ... romantykiem i chce zbawić świat dobrocią. Ty jesteś Asiek starym... Kubusiem Fatalistą , pokornie zbierającym kubły pomyj na swój "niby brunatny łeb." One nie rozumieją Twoich dyskretnych aluzji.
        Ot szkoda słów naszich!
        A może Asiek, Ty i ja nic nie fersztejn. Bo my może (nie daj Bóg) są takie:
        en.wikipedia.org/wiki/World_citizen
        U nas w Sachsen mówią na takich : swołocz. Te, co tak mówią są super zasymilowane i zintegrowane i jest ich bardzo viel.

        Your poor Kacperek
        P.S.
        Nu Asiek, skorzystasz z azylu w Saksonii, czy nie?
        • maria421 Re: Asiek, szkoda słów 17.11.10, 20:45
          Dowiedzialam sie ze ktos kto ma odwage powiedziec co mysli na temat Koranu musi byc fundamentalista chrzescijanskim smile

          Pewno Fallaci tez taka byla choc o tym nie wiedziala, pewno Wilders tez takim jest, choc o tym nie wiesmile
          • zawszekacperek Re: Asiek, szkoda słów 17.11.10, 23:07
            A nie jesteś?
            Odświeżyć pamięć? Proszę bardzo:
            sati - be!
            Koran, szariat - be! be!
            wartości chrześcijańskie - cacy! (I mam na myśli Twoje enuncjacje nie tylko na Diasporze.)

            Kacperek
            • maria421 Re: Asiek, szkoda słów 18.11.10, 00:17
              zawszekacperek napisał:

              > A nie jesteś?
              > Odświeżyć pamięć? Proszę bardzo:
              > sati - be!
              > Koran, szariat - be! be!
              > wartości chrześcijańskie - cacy! (I mam na myśli Twoje enuncjacje
              > nie tylko na Diasporze.)
              >
              > Kacperek
              >
              A Ty uwazasz ze sati i szariat sa cacy???
              Czyzbym tylko ja jedna uwazala ze palenie wdow jest beee, ze kamieniowanie cudzoloznic , obcibanie rak zlodziejom, kara smierci za apostazje , wielozenstwo, zezwolenie na bicie zon, traktowanie kobiet jak czesci inwentarza jest beee???

              Czy tez uwazasz ze po prostu nie powinno sie glosno mowic ze te rzeczy sa po prostu beee ?
              • jureek Re: Asiek, szkoda słów 18.11.10, 00:41
                maria421 napisała:

                > Czy tez uwazasz ze po prostu nie powinno sie glosno mowic ze te rzeczy sa po pr
                > ostu beee ?

                A ja właśnie powiem głośno, że te wszystkie wymienione rzeczy są beee.
                Jura
                • zawszekacperek Do Jury i Marii (zusammen) 18.11.10, 08:49
                  Oczywiście macie rację! Powiem nawet świętą rację! Bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. My (ja też) wychowani w duchu cywilizacji judeochrześcijańskiej mamy punkt widzenia, nazwijmy go A, ktoś wychowany w duchu cywilizacji hinduskiej ma punkt widzenia B, w kręgu "cywilizacji" islamskiej C. Każda z tych "cywilizacji" preferuje swój własny system wartości. Mogą zdarzyć się ( i zdarzają się) wartości wspólne, ale też istnieją i odrębne. I niestety musimy się z tym faktem pogodzić. A ocena, która wartość jest "lepsza", zależy właśnie od punktu ... siedzenia.
                  I żadne formy integracji, tego nie zmienią. Dlaczego. Odpowiem kobiecym stereotypem: Bo nie! smile
                  Mój ukochany Pan Chrabia też nie do końca ma rację z asymilacją "Schimanskych". Obserwujemy zjawisko tzw. powrotów do korzeni. I tu posłużę się przykładem Żydów w Polsce. Niby tak dobrze zintegrowani i zasymilowani powracają bardzo często do korzeni. Tylko, nie traktujcie tych słów jako przejawu antysemityzmu z mojej strony. Nie mam bowiem pretensji z tego powodu do tych ludzi. To ich wybór, do którego mają prawo.
                  • jureek Re: Do Jury i Marii (zusammen) 18.11.10, 09:51
                    zawszekacperek napisał:

                    > Oczywiście macie rację! Powiem nawet świętą rację! Bo punkt widze
                    > nia zależy od punktu siedzenia. My (ja też) wychowani w duchu cywilizacji judeo
                    > chrześcijańskiej mamy punkt widzenia, nazwijmy go A, ktoś wychowany w duchu cyw
                    > ilizacji hinduskiej ma punkt widzenia B, w kręgu "cywilizacji" islamskiej C. Ka
                    > żda z tych "cywilizacji" preferuje swój własny system wartości. Mogą zdarzyć si
                    > ę ( i zdarzają się) wartości wspólne, ale też istnieją i odrębne. I niestety mu
                    > simy się z tym faktem pogodzić. A ocena, która wartość jest "lepsza", zależy wł
                    > aśnie od punktu ... siedzenia.

                    Zdaje się, że pisałeś, że Janusz wszystko relatywizuje.
                    Jura
                  • maria421 Re: Do Jury i Marii (zusammen) 18.11.10, 10:04
                    zawszekacperek napisał:

                    > Oczywiście macie rację! Powiem nawet świętą rację! Bo punkt widze
                    > nia zależy od punktu siedzenia. My (ja też) wychowani w duchu cywilizacji judeo
                    > chrześcijańskiej mamy punkt widzenia, nazwijmy go A, ktoś wychowany w duchu cyw
                    > ilizacji hinduskiej ma punkt widzenia B, w kręgu "cywilizacji" islamskiej C. Ka
                    > żda z tych "cywilizacji" preferuje swój własny system wartości. Mogą zdarzyć si
                    > ę ( i zdarzają się) wartości wspólne, ale też istnieją i odrębne. I niestety mu
                    > simy się z tym faktem pogodzić. A ocena, która wartość jest "lepsza", zależy wł
                    > aśnie od punktu ... siedzenia.

                    Nie widze zadnej potrzeby zebym w mojej ocenie roznych cywilizacji miala przyjmowac np. muzulmanski punkt widzenia.

                    Poza tym, jest jedno kryterium dla oceny roznych cywilizacji i tym kryterium sa Prawa Czlowieka. Cywilizacja ktora je zrodzila i ktora je upowszechnia jest lepsza od cywilizacji ktora je odrzuca jako niezdogne z szariatem.

                    > I żadne formy integracji, tego nie zmienią. Dlaczego. Odpowiem kobiecym stereot
                    > ypem: Bo nie! smile
                    > Mój ukochany Pan Chrabia też nie do końca ma rację z asymilacją "Schiman
                    > skych". Obserwujemy zjawisko tzw. powrotów do korzeni. I tu posłużę się przykła
                    > dem Żydów w Polsce. Niby tak dobrze zintegrowani i zasymilowani powracają bardz
                    > o często do korzeni. Tylko, nie traktujcie tych słów jako przejawu antysemityzm
                    > u z mojej strony. Nie mam bowiem pretensji z tego powodu do tych ludzi. To ich
                    > wybór, do którego mają prawo.

                    Jezeli Schimanski wroci do wlasnych, polskich korzeni, to sie okaze ze jego korzenie wyrosly na tej samej glebie co korzenie jego niemieckiego z dziada pradziada sasiada.
                    Podobnie jest z Zydami , tyle ze wspolna gleba naszych korzeni lezy troche glebiej.
                    • ja.nusz Re: Do Jury i Marii (zusammen) 18.11.10, 10:31
                      Mario, muszę ci po cichutku zdradzić, że ja też nie lubię kiedy gwałcone są prawa człowieka.
                      Nie interesuje mnie w tym przypadku jednak religia, którą wyznaje jest gwałciciel.
                      Twoją jednostronność widać wyraźnie kiedy zaczynaj się np. dyskusja na temat łamania praw człowieka przez Izrael.
                      Twój idol G.Wilders stoi przed sądem dlatego, że ktoś dzięki Bogu zauważył różnicę między krytyką islamu a publicznym podżeganiem.

                      • maria421 Re: Do Jury i Marii (zusammen) 18.11.10, 11:14
                        ja.nusz napisał:

                        > Mario, muszę ci po cichutku zdradzić, że ja też nie lubię kiedy gwałcone są pra
                        > wa człowieka.
                        > Nie interesuje mnie w tym przypadku jednak religia, którą wyznaje jest gwałcici
                        > el.
                        > Twoją jednostronność widać wyraźnie kiedy zaczynaj się np. dyskusja na temat ła
                        > mania praw człowieka przez Izrael.

                        Januszku, tu chodzi o cos innego, tu chodzi o systemy prawne. Kazde prawo jest lamane , zadne prawo nie wyelimunuje zbrodni, kradziezy, przestepstwa. Ale prawo ktore zabrania zabijania jest lepsze od prawa ktore je dopuszcza, prawo ktore zabrania kar cielesnych jest lepsze od prawa ktore je dopuszcza , prawo ktore gwarantuje wolnosc wyznania (czyli rowniez wolnosc do niewyznawania zadnej religii) jest lepsze od prawa ktore karze za apostazje, itd. itp.



                        > Twój idol G.Wilders stoi przed sądem dlatego, że ktoś dzięki Bogu zauważył różn
                        > icę między krytyką islamu a publicznym podżeganiem.

                        W jaki sposob od "publicznie podzegal" i do czego?
                        • ja.nusz Re: Do Jury i Marii (zusammen) 18.11.10, 12:23
                          Tu możesz przeczytać za co sądzą Wildersa:

                          www.stern.de/politik/ausland/volksverhetzung-islam-feind-wilders-vor-gericht-1536887.html

                          • folksdojczer4kategorji trza trochę więcej Holendrów zapuszkować... 18.11.10, 12:37
                            ja.nusz napisał:

                            > Tu możesz przeczytać za co sądzą Wildersa:
                            >
                            > www.stern.de/politik/ausland/volksverhetzung-islam-feind-wilders-vor-gericht-1536887.html
                            >
                            Vor laufenden Kameras kann der 46-jährige Rechtspopulist nun wieder seine Lieblingsrolle geben - den Märtyrer im "Kampf für Meinungsfreiheit und gegen die Islamisierung Europas". Das bringt Wählerstimmen, wie die Umfragen zeigen. Und im kommenden Jahr möchte Wilders schließlich Ministerpräsident der Niederlande werden.


                            Nu,

                            trza trochę więcej Holendrów zapuszkować...

                            Ot co...

                            Jakieś dziwne prawicowe ciągoty mają...

                            A dawniej byli tacy potulni i pozwalali sobie gardziołka podrzynać...
                          • maria421 Re: Do Jury i Marii (zusammen) 18.11.10, 13:06
                            ja.nusz napisał:

                            > Tu możesz przeczytać za co sądzą Wildersa:
                            >
                            > www.stern.de/politik/ausland/volksverhetzung-islam-feind-wilders-vor-gericht-1536887.html
                            >

                            Ciagle nie wiem w jaki sposob Wilders "podzega" i widze ze Ty tez nie wiesz tylko powtarzasz za tytulem ze Sterna.
                            Poza tym masz stare wiadomosci:
                            www.fr-online.de/politik/bizarrer-prozess/-/1472596/3230328/-/index.html
                            Ciekawe tez, ze to "podzegacz" Wilders musi byc chroniony przez 24 godziny na dobe a nikt z tych przeciw komu on niby "podzega"...
                            Ciekawe ze to "podzegacz" Wilders jest stawiany przed sadem a nie ci, ktorzy chca go ukatrupic jak Theo van Gogha.

                            "Dziwny jest ten swiat"....
                            • folksdojczer4kategorji "Dziwny jest ten swiat".... 18.11.10, 13:12
                              maria421 napisała:

                              "Dziwny jest ten swiat"....
                              =========================

                              Nu,

                              współczesny i nowoczesny...

                              Ot co...
                            • maria421 Dla Janusza 18.11.10, 13:18
                              Warto zapoznac sie z tym, co "podzegacze" tacy jak Wilders sami mowia, nie z tym co o nich prasa pisze. W przedostatnim Spieglu jest wywiad z Wildersem, wart przeczytania rowniez dlatego zeby zobaczyc jak "wywiadowcy" sila sie przedstawic go jako "podzegacza", a on likwiduje ich kazda odpowiedzia i z dziennikarskiego doprawiania mordy Wildersowi nic nie wychodzismile

                              A tu masz to, co on sam mowi:

                              derhonigmannsagt.wordpress.com/2010/10/08/im-wortlaut-geert-wilders-rede-in-berlin/
                              i jeszcze jedna jego przemowa, z 11 wrzesnia tego roku w NY:

                              www.geertwilders.nl/index.php?option=com_content&task=view&id=1712
                              • folksdojczer4kategorji Re: Dla Janusza 18.11.10, 13:33
                                Znamy, znamy!

                                Kuternoga Goebbels tak samo słodko gadał!

                                Ot co...
                              • folksdojczer4kategorji Re: Dla Janusza 18.11.10, 13:41
                                Wstawiłem to już tu kilka tygodni temu.

                                Wszyscy olali bo:

                                a. Nikt tu nie szwargocze po angielsku

                                b. Artykuł jest politycznie niepoprawny

                                Ot co...
                            • ja.nusz Re: Do Jury i Marii (zusammen) 18.11.10, 13:45
                              Dlatego jest chronioniny, bo podżega. Po drugiej stronie barykady też nie brakuje pojebów.
                              Nie każdy, kto krytykuje islam jest sądzony za podżeganie.

                              A jak chcesz wiedzieć jak podżega Wilders możesz poczytać chociaż w jego życiorysie w Wiki - stoi tam ja wół.
                              • maria421 Re: Do Jury i Marii (zusammen) 18.11.10, 16:06
                                ja.nusz napisał:

                                > Dlatego jest chronioniny, bo podżega.

                                Jasne. Kurt Westegaard tez jest chroniony dlatego ze "podzegal" karykatura Mahometa.

                                Po drugiej stronie barykady też nie braku
                                > je pojebów.
                                > Nie każdy, kto krytykuje islam jest sądzony za podżeganie.

                                Bo nie kazdy trafia w sedno.

                                > A jak chcesz wiedzieć jak podżega Wilders możesz poczytać chociaż w jego życior
                                > ysie w Wiki - stoi tam ja wół.

                                Nie potrafisz sam powiedziec na czym polega jegp "podzeganie"?
                                To znaczy wlasciwie nie wiesz czy podzega czy nie, ale wierzysz ze podzega bo tak o nim pisza.

                                Januszku, to Koran podzega do nienawisci, nie Wilders.
                        • folksdojczer4kategorji Holandia dla Holendrów.. 18.11.10, 12:27
                          maria421 napisała:
                          W jaki sposob od "publicznie podzegal" i do czego?
                          -----------------------------------------
                    • zawszekacperek O Sancta Maria! 18.11.10, 17:19
                      maria421 wrote:

                      Nie widze zadnej potrzeby zebym w mojej ocenie roznych cywilizacji miala przyjm
                      owac np. muzulmanski punkt widzenia.


                      I tu Ciebie mam, Mario. (Aż "wyboldowałem" ze zwyczajnej SchadenfreudeTwoją wypowiedź. smile )Jesteś nieobiektywna, bo nie potrafisz spojrzeć na zjawiska z różnych punktów widzenia. Skąd wiesz (albo, czy jesteś w 100% pewna), że takie a nie inne np. traktowanie kobiet w świetle Koranu/szariatu jest okrutne i nieludzkie z punktu widzenia muzułmanki, której psyche zostało zdeterminowane i ukształtowane przez jej krąg kulturowy (czytaj: cywilizację islamską.) A może te kobiety muzułmańskie nie tylko uważają ale i są święcie przekonane, że tak jest i tak musi być, bo tak chce Allah? Nie mają do tego prawa? Nie mają wg Ciebie prawa stosować się do prawa koranicznego i mu ulegać. Może powinny en masse protestować i walczyć z tym prawem?
                      Może powinny walczyć o takie prawa jak mają kobiety np. z kręgu cywilizacji judeochrześcijańskiej (w kręgu której kobiety zbierają notabene też nierzadko po "buzi".)
                      Zresztą można by postawić więcej podobnych kwestii, ale wg mnie nie ma to najmniejszego sensu. Jeśli nie potrafimy sobie poradzić z absurdami własnej "cywilizacji" , to nie jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić, co jest absurdem w innej. A orzekanie i pokazywanie rzekomych "absurdów" jest moim zdaniem z prakseologicznego punktu widzenia niecelowe, a w niektórych przypadkach nawet i niegodziwe.

                      Kacperek
                      • maria421 Drogi Kacperku! 18.11.10, 17:33
                        Zaloze sie ze Ty, podobnie jak ja, nie potrafimy spojrzec na "zjawiska" (jak to okreslasz) , z roznych punktow widzenia. Przypuszczam ze Ty, podobnie jak ja, uznajemy ze kara ukamieniowania za codzolostwo , kara obciecia reki za kradziez, kara smierci za apostazje to barbarzynstwo.
                        I dobrze!
                        Bo gdyby bylo inaczej, to coz by nas obchodzila ta nieszczesna Iranka skazana na ukamieniowanie? Przeciez moze z jej, muzulmanskiego punktu widzenia to zasluzona kara ktora ona z pokora powinna przyjac a my powinnismy sie temu barbarzynstwu przygladac z szacunkiem dla obcej kultury i na dowod tego jacy to my "obiektywni" jestesmy....

                        • zawszekacperek Re: Droga Mario 18.11.10, 17:52
                          Nie musisz zakładać się. Zgadzam się z tobą w 100%. Przeraża mnie to tak samo jak Ciebie. Bo zostaliśmy ulepieni z jednej "gliny" - judeochrześcijańskiej i wszystko, co obce - fremd ma prawo nas przerażać. Jest jednak małe ale... i nazywa się ono obiektywizmem. Czy Ty i ja mamy prawo do głoszenia a priorii absolutnego sądu, że nasz (judeochrześcijański) system wartości jest jedynym i jedynie dobrym i słusznym systemem? I tu ja mam wątpliwości, a Ty natomiast nie. I nie wiem , czy Ci nie zazdrościć tej pewności?
                          Kacperek


                          maria421 napisała:

                          > Zaloze sie ze Ty, podobnie jak ja, nie potrafimy spojrzec na "zjawiska" (jak to
                          > okreslasz) , z roznych punktow widzenia. Przypuszczam ze Ty, podobnie jak ja,
                          > uznajemy ze kara ukamieniowania za codzolostwo , kara obciecia reki za kradziez
                          > , kara smierci za apostazje to barbarzynstwo.
                          > I dobrze!
                          > Bo gdyby bylo inaczej, to coz by nas obchodzila ta nieszczesna Iranka skazana n
                          > a ukamieniowanie? Przeciez moze z jej, muzulmanskiego punktu widzenia to zasluz
                          > ona kara ktora ona z pokora powinna przyjac a my powinnismy sie temu barbarzyns
                          > twu przygladac z szacunkiem dla obcej kultury i na dowod tego jacy to my "obiek
                          > tywni" jestesmy....
                          >
                          • maria421 Re: Droga Mario 18.11.10, 18:03
                            Mamy szczescie ze zyjemy w najlepszej cywilizacji jaka czlowiekowi udalo sie stworzyc.
                            Nie jest ona doskonala, ale jest najlepsza z mozliwych.

                            • zawszekacperek Kochana "dyplomatka" 18.11.10, 18:31
                              smile
                              a niech będzie, zaryzykuję:
                              kiss
                              Kacperek
                              maria421 napisała:

                              > Mamy szczescie ze zyjemy w najlepszej cywilizacji jaka czlowiekowi udalo sie st
                              > worzyc.
                              > Nie jest ona doskonala, ale jest najlepsza z mozliwych.
                              >
                              • maria421 Re: Kochana "dyplomatka" 18.11.10, 18:57
                                Ale mi sie przytrafilo! Buzi od Kacperka dostalam smile
                                Takie szczescie niezwykle rzadko mnie spotykasmile
                            • koelscher Re: Droga Mario 18.11.10, 19:15
                              To juz prawie doslowny cytat z Churchilla... smile

                              k-r

                              maria421 napisała:

                              > Mamy szczescie ze zyjemy w najlepszej cywilizacji jaka czlowiekowi udalo sie st
                              > worzyc.
                              > Nie jest ona doskonala, ale jest najlepsza z mozliwych.
                              >
                      • jureek Re: O Sancta Maria! 18.11.10, 19:10
                        zawszekacperek napisał:

                        > maria421 wrote:
                        >
                        > Nie widze zadnej potrzeby zebym w mojej ocenie roznych cywilizacji miala
                        > przyjm
                        > owac np. muzulmanski punkt widzenia.

                        >
                        > I tu Ciebie mam, Mario. (Aż "wyboldowałem" ze zwyczajnej SchadenfreudeTwoją wyp
                        > owiedź. smile )Jesteś nieobiektywna, bo nie potrafisz spojrzeć na zjawiska z różny
                        > ch punktów widzenia.

                        No sorry, ale jeżeli kobieta jest bita, okaleczana, jeżeli zadaje się jej ból fizyczny, to nie jest to żadna sprawa punktu widzenia, tylko zwykła fizjologia, która jest taka sama dla wszystkich osobników gatunku ludzkiego. Wiem, że są jakieś tam stany ekstazy, czy innego najarania się, ale w normalnym przypadku każdy czlowiek odczuwa ból fizyczny tak samo i ból jest bólem, a nie przyjemnoscią.
                        Jura
                        • maria421 Re: O Sancta Maria! 18.11.10, 19:36
                          jureek napisał:

                          > No sorry, ale jeżeli kobieta jest bita, okaleczana, jeżeli zadaje się jej ból f
                          > izyczny, to nie jest to żadna sprawa punktu widzenia, tylko zwykła fizjologia,
                          > która jest taka sama dla wszystkich osobników gatunku ludzkiego. Wiem, że są ja
                          > kieś tam stany ekstazy, czy innego najarania się, ale w normalnym przypadku każ
                          > dy czlowiek odczuwa ból fizyczny tak samo i ból jest bólem, a nie przyjemnoscią
                          > .
                          > Jura

                          No wlasnie. Strach przed bolem, rowniez przed bolem psychicznym, jest wpisany w nature czlowieka, nalezy do jego mechanizmow obronnych.

                          Wychodzac z tego zalozenia, stwierdzam ze osobnicy ktorzy wysadzaja sie w powietrze zabijajac innych po to zeby wstapic do ogrodow Allaha sa nienormalni. Sa zboczeni jak ten typ ktory w Rottenburgu kazal sie zabic i zjesc.
                          Jeszcze bardziej zboczone sa kobiety ktore za szczyt kariery zyciowej stawiaja sobie bycie Umm Shahid, "Matka Meczennika".

                          Jezeli nie ogladaliscie w ARD "Die Frauen der Hamas" to serdecznie polecam:

                          www.livingscoop.com/watch.php?v=Nzc4#
                        • zawszekacperek Re: O Sancta Maria! 18.11.10, 19:36
                          Jura,
                          nie kwestionuję słuszności Twojego sądu. Niestety patologia nie jest jedynaczką w "rodzinie ludzkiej" (tzn. że występuje w jednym kręgu kulturowym (cywilizacyjnym)). Wątpię, żeby jakiś krąg kulturowy ją afirmował. Chyba, że czegoś nie wiem w tej materii (albo nie mam na ten temat wiedzy).
                          Daję tylko jedno zastrzeżenie, pojmowanie owej "patologii" można zrelatywizować. To, co dla Ciebie i dla mnie jawi się jako okrutne i nieludzkie, dla innych może być "normalnym rytuałem"(celowo ujmuję w skobki jak mawiali starożytni Rosjanie) Vide: dręczenie jeńców wojennych w niektórych kulturach, albo nawet nie daleko szukając krwawa wendetta w Albanii (i o dziwo to też Europa!)
                          Kacperek

                          Kacperek
                          • maria421 Re: O Sancta Maria! 18.11.10, 19:46
                            zawszekacperek napisał:

                            > Jura,
                            > nie kwestionuję słuszności Twojego sądu. Niestety patologia nie jest jed
                            > ynaczką w "rodzinie ludzkiej" (tzn. że występuje w jednym kręgu kulturowym (cyw
                            > ilizacyjnym)). Wątpię, żeby jakiś krąg kulturowy ją afirmował. Chyba, że czegoś
                            > nie wiem w tej materii (albo nie mam na ten temat wiedzy).
                            > Daję tylko jedno zastrzeżenie, pojmowanie owej "patologii" można zrelatywizować
                            > . To, co dla Ciebie i dla mnie jawi się jako okrutne i nieludzkie, dla innych m
                            > oże być "normalnym rytuałem"(celowo ujmuję w skobki jak mawiali s
                            > tarożytni Rosjanie) Vide: dręczenie jeńców wojennych w niektórych kulturach, al
                            > bo nawet nie daleko szukając krwawa wendetta w Albanii (i o dziwo to też Europa
                            > !)
                            > Kacperek
                            >
                            > Kacperek

                            Swietnie. Wiemy juz ze co dla jednych jest patologia spoleczna czy obyczajowa dla innych moze byc norma. Ale co z tego wynika? Czy jezeli w niektorych krajach islamskich wydaje sie za maz 8-9 letnie dziewczynki, to czy przez to patologia jaka jest pedofilia przestaje byc patologia?
                            • koelscher Re: O Sancta Maria! 18.11.10, 20:02
                              Nie mielibyscie wiekszosci problemow (w temacie), gdyby udalo wam sie odejsc od ius naturale i bardziej zaprzyjaznic/oswoic z prawem stanowionym. Stad juz niedaleko do konstatacji, ze kazda grupa stanowi swoje prawa i innym (takze PRZY bylym/garnietym/petanym) od nich wara.
                              smile
                              k-r


                              maria421 napisała:


                              > Swietnie. Wiemy juz ze co dla jednych jest patologia spoleczna czy obyczajowa d
                              > la innych moze byc norma. Ale co z tego wynika? Czy jezeli w niektorych krajach
                              > islamskich wydaje sie za maz 8-9 letnie dziewczynki, to czy przez to patologia
                              > jaka jest pedofilia przestaje byc patologia?
                              • maria421 Re: O Sancta Maria! 18.11.10, 22:21
                                Ja nie mam problemow w temacie. Kiedy prawo stanowione gwalci prawo naturalne to znaczy ze nalezy ustanowic nowe prawo.
                                • koelscher Re: O Sancta Maria! 18.11.10, 22:41
                                  Owszem, Marysiu, masz problem. "Prawo naturalne" jest kompletna bzdura. Naturalnie to masz takie same prawo do kamieniowania, jak i do bycia ukamieniowana. Do zarcia, jak i do bycia pozarta itd.itp.

                                  k-r


                                  maria421 napisała:

                                  > Ja nie mam problemow w temacie. Kiedy prawo stanowione gwalci prawo naturalne t
                                  > o znaczy ze nalezy ustanowic nowe prawo.
                                  • maria421 Re: O Sancta Maria! 19.11.10, 09:41
                                    koelscher napisał:

                                    > Owszem, Marysiu, masz problem. "Prawo naturalne" jest kompletna bzdura. Natu
                                    > ralnie
                                    to masz takie same prawo do kamieniowania, jak i do bycia ukamieniow
                                    > ana. Do zarcia, jak i do bycia pozarta itd.itp.
                                    >
                                    > k-r

                                    Bzdura jest twierdzenie ze cos takiego jak prawo naturalne wcele nie istnieje.
                          • jureek Re: O Sancta Maria! 19.11.10, 07:15
                            zawszekacperek napisał:

                            > Jura,
                            > nie kwestionuję słuszności Twojego sądu. Niestety patologia nie jest jed
                            > ynaczką w "rodzinie ludzkiej" (tzn. że występuje w jednym kręgu kulturowym (cyw
                            > ilizacyjnym)). Wątpię, żeby jakiś krąg kulturowy ją afirmował.

                            Owszem, nawet w naszym kręgu kulturowym niektórzy afirmują takie patologie, jak umieranie za ojczyznę, za hymn, za flagę, za wiarę. Najczęściej ci, którzy takie bohaterstwo pod niebiosa wynoszą, sami ani myślą za ojczyznę umierać.
                            Jura
                            • folksdojczer4kategorji Only the strong survive... 19.11.10, 07:43
                              jureek napisał:
                              Owszem, nawet w naszym kręgu kulturowym niektórzy afirmują takie patologie, jak umieranie za ojczyznę, za hymn, za flagę, za wiarę. Najczęściej ci, którzy takie bohaterstwo pod niebiosa wynoszą, sami ani myślą za ojczyznę umierać.
                              Jura


                              I do nich należy przyszłość!

                              Dla mięczaków nie ma tu miejsca!

                              Gutmenschen przy każdej okazji zapewniają, Karolek Darwin nie dotyczy Homo Sapiens.

                              I z dnia na dzień jest ich mniej.

                              Ot co...

                              Only the strong survive.
                              • jureek Re: uderz w stół, a nożyce się odezwą 19.11.10, 10:14
                                Tak, właśnie Ciebie miałem na myśli, pisząc o tych, którzy wartości nacjonalistyczne pod niebiosa wynoszą, szczują jednych na drugich, a sami siedząc w ciepełku ani myślą poświęcać życie w imię głoszonych wartości.
                                Niech głupie mięso armatnie umiera za ich chore idee.
                                Jura
                            • maria421 Re: O Sancta Maria! 19.11.10, 09:44
                              jureek napisał:

                              > Owszem, nawet w naszym kręgu kulturowym niektórzy afirmują takie patologie, jak
                              > umieranie za ojczyznę, za hymn, za flagę, za wiarę. Najczęściej ci, którzy tak
                              > ie bohaterstwo pod niebiosa wynoszą, sami ani myślą za ojczyznę umierać.
                              > Jura

                              No to w koncu umieranie za ojczyzne jest patologia (a powstancy z roznych powstan osobnikami patologicznymi) czy tez ci, ktorzy wysylaja innych na smierc za ojczyzne a sami ani mysla za nia umierac?
                              • jureek Re: O Sancta Maria! 19.11.10, 10:11
                                maria421 napisała:

                                > No to w koncu umieranie za ojczyzne jest patologia (a powstancy z roznych powst
                                > an osobnikami patologicznymi) czy tez ci, ktorzy wysylaja innych na smierc za o
                                > jczyzne a sami ani mysla za nia umierac?

                                Jedno i drugie jest patologią. Naturalny jest instynkt życia, unikania bólu, więc samobóljstwa nie są rzeczą normalną.
                                Nie jest też rzeczą normalną szafowanie cudzym życiem i wysyłanie ludzi na pewną śmierć.
                                Jura
                                • maria421 Re: O Sancta Maria! 19.11.10, 10:31
                                  jureek napisał:

                                  > Jedno i drugie jest patologią. Naturalny jest instynkt życia, unikania bólu, wi
                                  > ęc samobóljstwa nie są rzeczą normalną.

                                  Uwazasz ze powstancy byli samobojcami takimi jak piloci samolotow z 9/11 ???

                                  > Nie jest też rzeczą normalną szafowanie cudzym życiem i wysyłanie ludzi na pewn
                                  > ą śmierć.
                                  > Jura

                                  Trudno ustalic kiedy wysyla sie ludzi na pewna smierc.
                                  • folksdojczer4kategorji W Piśmie Świętym to my mamy bardzo dobre przykłady 19.11.10, 11:04
                                    maria421 napisała
                                    Trudno ustalic kiedy wysyla sie ludzi na pewna smierc.
                                    --------------------------------------------------------
                • maria421 Re: Asiek, szkoda słów 18.11.10, 09:57
                  jureek napisał:

                  > A ja właśnie powiem głośno, że te wszystkie wymienione rzeczy są beee.
                  > Jura


                  I bardzo dobrze smile
            • lepian4 Re: Asiek, szkoda słów 18.11.10, 03:36
              Kacperku, pieknie to napisales! Szczera prawda!!!
              Mozna tylko wyrzucic ten nawias, oprawic w ramke i sorzedawac jako wademekum Europejczyka
        • folksdojczer4kategorji Za Króla Sasa jedz pij i popuszczaj Pasa 18.11.10, 06:28
          > P.S.
          > Nu Asiek, skorzystasz z azylu w Saksonii, czy nie?


          Piękny Land i ma polskie Tradycje.

          August Mocny, Józef Ignacy Kraszewski

          Za Króla Sasa jedz pij i popuszczaj Pasa

          To była prawdziwa asymilacja...

          Ot co..
          • zawszekacperek Re: Za Króla Sasa jedz pij i popuszczaj Pasa 18.11.10, 17:26
            albo może i nawet od Sasa do Lasa.
            Też tak mówili co niektórzy.
            To była prawdziwa wolność!Szlachecka!
            Nu widzisz Asiek, Ty i ja to poważne historyki a inne to tylko histeryki.
            Nu i saksofon wynaleziono w Sachsen, nu bo skąd by go tak nazwano?
            smile
            Kacperek
            • folksdojczer4kategorji Re: Za Króla Sasa jedz pij i popuszczaj Pasa 19.11.10, 08:05
              zawszekacperek napisał:
              Ty i ja to poważne historyki

              ----------------------------------------
    • folksdojczer4kategorji Januszku! Nie jesteś sam! 21.11.10, 16:47
      Januszku! Nie jesteś sam!

      A w wypełnianiu podań chętnie i bezinteresownie pomogę...

      Ot co...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja