Dodaj do ulubionych

Nominacja prowincjonalna --> stala rezydencja

23.01.09, 04:53
Dostalismy z mezem nominacje.
Czy ktos wie z wlasnego doswiadczenia ile czasu sie czeka na decyzje w sprawie stalej rezydencji? (Papiery wysylane do Warszawy).
Z gory dziekuje za odpowiedzi. smile
Obserwuj wątek
    • silling Re: Nominacja prowincjonalna --> stala rezyde 29.01.09, 18:06
      rezydencja to jest taki bardzo reprezentacyjny dom,
      chyba masz raczej na mysli raczej tzw `pobyt staly`
    • 7-promyczek Re: Nominacja prowincjonalna --> stala rezydencja 31.01.09, 21:13
      Jezeli nie znasz odpowiedzi na moje pytanie to sie nie udzielaj -
      tym bardziej ze swoimi “kasliwo - zracymi" madrosciami. O Wielki
      znawco jezyka polskiego!!!! Smiac mi sie chce z takich postow “Oby
      komus dopiec” Ty chyba nerwowy jestes, co ?haha

      Tak czy siak chcialabym sie dowiedziec czy ktos z obecnych na forum
      aplikowal w ambasadzie w Warszawie na STALA REZYDENCJE na podstawie
      otrzymanej nominacji prowincjonalnej i ile trwalo rozpatrzenie
      wniosku. Z gory Dziekuje.
      • silling rezydencja 02.02.09, 20:32
        hm, nic nie zwalania ze znajomosci j.polskiego,
        tym bardziej jesli mieszkasz w kraju...

        badz komunikatywna, tzn uzywaj slow, ktore cos znacza,
        a wieksze beda szanse, ze ktos odpowie na twoje pytania

        no i nigdy nie jest za pozno na nauke wink

        rezydencja wg PWN
        sjp.pwn.pl/lista.php?co=rezydencja
        pozdro
        • vatan Re: rezydencja 02.02.09, 23:08
          silling napisał:

          > hm, nic nie zwalania ze znajomosci j.polskiego,
          > tym bardziej jesli mieszkasz w kraju...
          >
          > badz komunikatywna, tzn uzywaj slow, ktore cos znacza,
          > a wieksze beda szanse, ze ktos odpowie na twoje pytania
          >
          > no i nigdy nie jest za pozno na nauke wink
          >
          > rezydencja wg PWN
          > sjp.pwn.pl/lista.php?co=rezydencja
          > pozdro
          >



          Nie mam nic do dodania na przedmiotowy temat ale nie lube
          bezpodstawengo jadu i mam pytanie;

          Czy przydomek Silling to od silly czy silnik czy moze slinic sie?

          A moze slimak. AAAAAA juz wiem slownik wiele zawsze wyjasnia

          silling - The act of being silly i wszystko jasne
          • sunee Re: rezydencja 03.02.09, 01:53
            Tez nie na temat, ale bardzo mi sie spodobalo nacieranie uszu
            forumowym "jadowitkom"; tak trzymacsmile
            • za_morzem Re: rezydencja 03.02.09, 03:29
              Dobre, to dziewcze jeszcze nie wyjechalo z Polski a juz zapomina polskiego.
              Faceci maja racje, albo pisz po polsku albo po angielsku, jesli piszesz po "canadyjsku", nie wychodzi za madrze. wink
          • silling Re: rezydencja 03.02.09, 15:10
            to nie jest "bezpodstawny jad"
            nie ma zadnych wycieczek osobistych
            tylko uwaga w kwestii formalnej
            i jak najbardziej "podstawna"

            dobrze jest wiedziec co jakie slowo znaczy
            wtedy latwiej sie jest dogadac,
            a uzywanie polskich slow, ktore przypominaja
            angielskie, ale znacza zupelnie cos innego
            niczemu nie sluzy...

            tyle w temacie wink
            • vatan Re: rezydencja 03.02.09, 17:43
              To takze niczemu nie sluzy jak uzywasz slow typu komputer, kamera,
              autobus, bateria i tysiace innych slow wiec przestan ich uzywac a
              najlepiej wymysl swoje - wybitnie polskie.

              Stala rezydencja jest bardzo dobrze dla mnie zrozumiala.
              • silling Re: rezydencja 03.02.09, 18:40
                hm, chyba nie lapiesz
                to jest zupenie cos innego

                ja nie czepiam sie pisania w innych jezykach
                tylko pisania bez zrozumienia
    • 7-promyczek cos o jezyku polskim w polskim stylu 03.02.09, 06:22
      Widzialam wiele forow anglojezycznych poruszajacych tematyke emigracji do Kanady. Wielu ludzi sie tam wypowiada i ci ktorzy nie robia bledow gramatycznych i ci dla ktorych gramatyka nie jest najistotniejsza sprawa. Nigdy natomiast na tych obcojezycznych forach nie widzialam zeby ktos komus wytykal palcami robienie bledow gramatycznych/stylistycznych...

      Jezeli mamy byc tacy dokladni i drobiazgowi to badzmy wszyscy.

      Chcialabym przytoczyc pare wypowiedzi naszego drogiego rodaka, szanowanego ogolnie jezykoznawce, propagatora i obronce jezyka polskiego na tym forum. Prosze panstwa przed nami Pan SILLING

      Wypowiedz pierwsza:

      “Autor: silling 18.02.08, 05:09
      w pelni zgadzam sie z zigloo,
      duzo bardziej z sensem jest pisac o konkretnych provincjach
      niz o "Kanadzie" jako takiej (i nie chodzi tylko o klimat),
      to prawie jak pisanie o "Europie" “

      Moj komentarz:
      Drogi jezykoznawco “PROFESORZE” czy moglby mi Pan wyjasnic co znaczy tajemnicze slowo “provincja”? Skorzystalam z Pana rady i skierowalam sie prosto do biblioteki publiczej aby podniesc swoj poziom wiedzy. Niestety nie znalazlam w slowniku wyzej wymienionego, tajemniczego slowa sad((((( Moze i tym razem odesle mnie Pan do zrodla wiedzy?

      Wypowiedz 2
      “Autor: silling 26.01.09, 19:21

      no ja tez podnioslem szklaneczke na zdrowie, 
      ale np. moi znajomi za oceanem (w polsze i okolicach) raczej sie tym nie 
      przejeli za bardzo, tylko kilku rasistow sie troche zagotowalo”

      Moj komentarz:
      I tym razem naprawde sie staralam, szukalam szukalam i nic!!! tajemniczego slowa “POLSZA” w slowniku NIE BYLO!!!
      Wypowiedz 3
      “Autor: silling 02.02.09, 20:40

      monster i workopolis 
      - to sa napewno najpopularniejsze job websites, 
      ale coraz wiecej ludzi/firm korzysta 
      z kijiji i craig list (free local classifieds): “

      Moj komentarz:
      Panie Silling dlaczego Pan na polskim forum nie mowi po polsku? To troche niekulturalne – jeszcze ktos nie zrozumie i nie skorzysta z pana wysmienitej rady i ogromnej wiedzy na temat KANADY!!!

      P.S Lepiej niech Pan sprawdzi czy oby pana wiza turystyczna ma jeszcze waznosc tongue_out, bo moze juz czas wracac do “Polszy” i szukac pracy na ”job websites”wink


      To byloby na tyle Pan mnie pozdrowil nie w polskim stylu bo napisal Pan “pozdro” a ja panu powiem ladnie po polsku “pozdrawiam” i zycze milego dnia smile)))
      • silling Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 03.02.09, 15:05
        pisanie po angielsku jest ok,
        tak jak po polsku,
        tylko trzeba sie zdecydowac
        i uzywac terminow, ktore cos znacza

        czepianie sie literowek nic nie wnosi,
        "polsza" (Польшa) to polska po rusku (taki zart)

        BTW to nie jest sianie jadu,
        nikogo sie nie czepiam osobiscie
        to sa tylko uwagi w kwestii formalnej wink
        potem sie konczy tak, ze ludzie mowia
        "kompetycja", "kongratuluje"
        i mysla ze mowia po polsku

        pozdro

        • vatan Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 03.02.09, 17:29
          To sie facet wkoncu zdecyduj (badz baba - nie mam pojecia) bo
          mieszasz jezyki jak potluczony. A provincja to ani po polsku ani po
          rusku ani nawet po angielsku. I tyle formalnosci z mojej strony.

          Brawo promyczek za sprawozdanie wink
          • silling Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 03.02.09, 18:54
            hm to jest dopiero czepianie sie wink

            "provincja" to jest literowka
            myslenie nie boli wink
            • norwalker Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 04.02.09, 04:05
              drogi silling'u,
              ciesze sie, ze jest ktos jeszcze na tym swiecie, kto wierzy w czystosc i
              zrozumialosc mowy polskiej,
              uklony n.
        • sunee Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 04.02.09, 01:21
          "Lo matko" tez jest po polsku? Naprawde koles, rozpocznij krucjate
          od siebie samego, a kiedy juz nieskazitelnie doskonaly osiagniesz
          poziom, potwierdzony certyfikatami - mozesz smialo swiat aprawiac. A
          tymczasem daj sobie zwyczajnie siana.
          • silling Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 04.02.09, 17:12
            ja nie jestem zadnym purysta jezykowym

            i nie mowie nikomu "pisz czysta polszczyzna"

            pisz po polsku, po angielsku,
            pisz po mandarynsku jak umiesz,
            no problem

            ale jak juz cos piszes to uzywaj slow
            z tego jezyka i w ich znaczeniu,
            slangiem, literacko nie ma znaczenia

            co by nie mowic jezeli przekladasz z jednego jezyka
            na drugi kierujac sie jedynie podobnym brzmieniem slow,
            a nie ich wlasciwym znaczeniem
            to jest to bardzo kiepskie tlumaczenie...
            to i tylko to mam na mysli

            a zeby pisac z grubsza poprawnie
            wystarczy podstawowka,
            nie trzeba zadnych certyfikatow ;P
            • sunee Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 04.02.09, 18:24
              Co w takim razie jest potrzebne by odpowiadac sensownie na zadawane
              pytania, udzielac potrzebnych informacji miast czepiania sie
              czegokolwiek byle sie czepic? Podstawowka wystarczy? I dlaczego mamy
              niby pisac POPRAWNIE? Bo Ty tego chcesz? Bo spelniasz swoja misje
              zyciowa tropieniem bledow w pisowni? Dlaczego robienie bledow w
              pisowni, uzywanie slangu jest dozwolone - a swobodne slowotworstwo w
              tlumaczeniu wg Ciebie dozwolone nie jest? Dla wszystkich [mniemam ze
              takze dla Ciebie] ow post byl zrozumialy i kto chcial i mogl -
              odpowiedzi udzielil. Dziewczyna pyta o sprawy dotyczace jej zycia a
              nie o frazeologie slowa "rezydencja". Sadzac po Twojej aktywnosci na
              przeroznych forach musisz bardzo sie nudzic - ale zapewniam
              Cie, "walka z wiatrakami" sukcesu nie przyniesie; takiej a nie innej
              pisowni nie wykorzenisz a jedyne co osignac mozesz to irytacje,
              zniechecenie i pare obelg od mniej grzecznych ode mnie. Po raz
              ostani juz apel - nie masz nic do powiedzenia w temaci - milcz, w
              ten sposob pomozesz.
              • silling Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 05.02.09, 21:09
                no coz, jest recesja, nudze sie w pracy, jestem sfrustrowany
                wiec tylko chodze po forach i patrze gdzie by sie tu przyczepic wink

                a tak bardziej na serio to mysle, ze to akurat jest dosc istotne,
                zeby tlumaczyc w miare poprawnie
                i to wlasnie w kontekscie wyjazdu do Kanady,
                stad moja mala uwaga na marginesie...

                promyczek dostanie swoja "stala rezydencje" za miesiac, dwa czy trzy
                i pewnie zacznie szukac pracy w Kanadzie
                i wtedy sie okaze, ze to jak mowi/pisze po angielsku czy francusku ma calkiem
                spore znaczenie (do tego calkiem sporo zawodow wymaga pracy rownoczenie w
                angielskim i francuskim, wtedy trzeba sie pilnowac duzo bardziej)

                znam mase imigrantow, ktorzy zastanawiaja sie dlaczego ich kariera stoi w
                miejscu, przeciez mowia po angielsku/francusku, a wlasnie nie przywiazuja wagi
                do tych wszystkich malych bledow (ktore przeciez nie maja znaczenia bo i tak
                wszyscy zrozumieja... )

                ale nie ludze sie, ze moge robic za pania polonistke,
                i wykorzeniac zle nawyki,
                co to nie znaczy, ze nigdy nie warto
                na nic nie zwracac uwagi...

                slang nie jest bledem, literownki sa wazne, ale tylko jesli skladasz cos do
                publikacji, spontaniczne slowotworstwo jako takie nie jest zle, ale bledy
                rzeczowe niestety wypaczaja wypowiedz,
                czasem mniej czasem bardziej,
                zdaza sie tak zwlaszcza przy tlumaczeniu na zasadzie: actually = aktualnie,
                latwo o totalne poplatenie z pomieszaniem i na to IMHO warto zwracac uwage

                no i wlasnie nikt nie udzielil odpowiedzi
                moze dlatego, ze nie zrozumial... wink
        • wiedzma30 Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 04.02.09, 16:01
          > "polsza" (Польшa) to polska po rusku (taki zart)

          Smiem zauwazyc, ze nie ma jezyka ruskiego... panie "specjalisto"...
          Kiedys, dawno, dawno temu istniala Rus - obecnie to Ukraina i wtedy jezykiem
          tego panstwa byl jezyk ruski.

          Cytowane przez ciebie slowo na pewno nie pochodzi z tego jezyka. Польшa - to
          slowo w jezyku ROSYJSKIM.
          • silling Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 04.02.09, 16:57
            nie jestem zadnym specjalista,
            ale tak sie sklada, ze musialem sie uczyc jezyka "rosyjskiego" wiele lat... wiec znam ta forme calkiem dobrze wink

            tyle, ze po polsku mowi sie potocznie "ruski"
            i mi sie to podoba, dlatego tego uzywam wink

            no i jak chcemy byc juz tacy bardzo szczegolowi
            to nie jest to, az takie proste, ze kiedys byl jakis "ruski" na Rusi, a teraz jest "rosyjski" w Rosji

            na Rusi Kijowskiej( i po rozpadzie dzielnicowym) poslugiwano sie staro-ruskim, jego bardziej wspolczesna forma (j.ruski) przeksztalcila sie w nowozytny j.rosyjski/ukrainski/bialoruski,
            czyli de facto ruski to wczesniejsza forma rosyjskiego (upraszczajac, byl jeszcze wplyw staro-cerkiewno-slowianskiego etc)

            BTW Rus obejmowala troche inny obszar niz dziejsza Ukraina,
            tyle, ze tez miala stolice w Kijowie (przed rozpadem dzielnocowym)
            (Rus to dzisiejsza Bialorus, Ukraina, Rosja)

            pozdrawiam smile
            • wiedzma30 Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 04.02.09, 20:32
              Viva wikipedia wink))

              > to nie jest to, az takie proste, ze kiedys byl jakis "ruski" na >Rusi, a teraz
              jest "rosyjski" w Rosji

              A w ktorym momencie to napisalam? W tym ktorego nie bylo? wink))


              > tyle, ze tez miala stolice w Kijowie (przed rozpadem dzielnocowym)
              > (Rus to dzisiejsza Bialorus, Ukraina, Rosja)

              I Polska wink


              > ale tak sie sklada, ze musialem sie uczyc jezyka "rosyjskiego" >wiele lat...
              wiec znam ta forme calkiem dobrze wink


              A tak sie sklada, ze ja uczylam sie rosyjskiego z przyjemnoscia i dla
              przyjemnosci. I znam go bdb, podobnie zreszta jak i s-c-s, staroukrainski i
              ukrainski.
              • silling Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 04.02.09, 21:42
                > Viva wikipedia wink))
                bez przesady wink rus kijowska to liceum...

                > I Polska wink
                niektorzy mowia, ze to nie Polska tylko np. zachodnia Ukraina w granicach Polski wink

                > A tak sie sklada, ze ja uczylam sie rosyjskiego z przyjemnoscia i > dla
                przyjemnosci. I znam go bdb, podobnie zreszta jak i s-c-s,
                > staroukrainski i ukrainski.
                zazdroszcze, najbardziej s-c-s,
                ciekawa specjalizacja,
                mnie przymuszali wiec nie bylo entuzjazmu,
                teraz zaluje, ze nie nauczylem sie wiecej...
                • wiedzma30 Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 05.02.09, 00:34
                  > zazdroszcze, najbardziej s-c-s,

                  S-c-s to jedyny jezyk, ktorego gramatyki uczylam sie z naprawde wielka
                  przyjemnoscia smile A latwa nie byla...

                  > teraz zaluje, ze nie nauczylem sie wiecej...

                  Ja czasami zaluje, ze wsrod tych 6jezykow, ktorych sie uczylam/nauczylam, nie
                  bylo angielskiego. Ale juz prawie nadrobilam zaleglosci i mam 7 ;P
                  • silling Re: cos o jezyku polskim w polskim stylu 05.02.09, 21:34
                    > Ja czasami zaluje, ze wsrod tych 6jezykow, ktorych sie uczylam/nauczylam,
                    > nie bylo angielskiego. Ale juz prawie nadrobilam zaleglosci i mam 7 ;P

                    wow, gratuluje
                    i chyle czola wink

                    > S-c-s to jedyny jezyk, ktorego gramatyki uczylam sie z naprawde wielka
                    > przyjemnoscia smile A latwa nie byla...

                    w co wierze...
                    jedynym ciekawszym jezykiem jakiego sie uczylem byl sanskryt,
                    niestety na niezbyt wysokim poziomie,
                    z angielskim nie mialem akurat problemu,
                    ale martwe jezyki maja zdecydowanie duzo wiecej uroku wink
                    • 7-promyczek Och! Ach!A P. Silling to juz jest w Kanadzie ulala 06.02.09, 00:47
                      "Autor: silling 05.02.09, 21:09
                      ...promyczek dostanie swoja "stala rezydencje" za miesiac, dwa czy trzy
                      i pewnie zacznie szukac pracy w Kanadzie
                      i wtedy sie okaze, ze to jak mowi/pisze po angielsku czy francusku ma calkiem
                      spore znaczenie (do tego calkiem sporo zawodow wymaga pracy rownoczenie w
                      angielskim i francuskim, wtedy trzeba sie pilnowac duzo bardziej) ..."


                      Hehe Pan Silling jest po prostu niemozliwy. Prawde powiedziawszy wiedzialam ze zacznie sie wywyzszac bo “juz jest w Kanadzie” i on to wie najlepiej co i jak. Ja jego zdaniem przeciez ciagle w Polsce zyje wiec nie znam realiow. Na pewno rowniez pracy w Kanadzie nie znajde ... Tak sie sklada Panie Silling ze ja juz jestem w Kanadzie. Zyje tu i pracuje w swoim wyuczonym w Polsce zawodzie. Moj maz rowniez. Obydwoje mamy bardzo dobre prace. I co lyso??? Nie udalo sie mi dopiec ze Pan “tu” a ja “tam”??? Tylko zawistni zakompleksieni ludzie tak sie czepiaja blachostek.


                      Nikt Panu nie odpowiadal bo tylko chyba Pan przesiaduje na forum w czasie pracy. Uwazam, ze i tak dostal Pan wystarczajaco duzo odpowiedzi. Pan ciagle o jednym i tym samym - ile razy mozna pisac na okraglo to samo i to w dodatku nie na temat, ktory jest w tytule mojego pierwszego postu.

                      P.S Niech sprobuje Pan byc bardziej tolerancyjny, szczegolnie jesli zyje Pan w Kanadzie. Proponuje rowniez troche skromnosci i dystansu.

                      P.S 2 Niech juz da mi Pan swiety spokoj bo juz mi sie nie chce do Pana pisac tongue_out
                      • silling Re: Och! Ach!A P. Silling to juz jest w Kanadzie 06.02.09, 16:33
                        jak juz sie pisze na forum,
                        to trzeba sie liczyc z komantarzami,
                        nie zawsze na temat wink

                        Pani Promyczek nigdzie nie napisala,
                        ze pisze z kanady,
                        zabraklo troche szczegolow w pytaniu,
                        (moze wtedy byloby latwiej o odpowiedz na temat? wink)
                        jezeli tak to PR powinniscie dostac niedlugo
                        kiedys to bylo kolo 4-6 tygodni

                        nie, nie jest mi lyso,
                        i nikomu nie staram sie dopiec,
                        wiecej ja nawet nie uwazam, ze to lepiej mieszkac w kanadzie
                        (no i nie jestem zaden "Pan")
                        wiedzialem jedynie, ze aplikacja byla skladana we w-szawie,
                        a tu pisze masa ludzi z PL,
                        bardzo sie ciesze, ze pracujecie w zawodzie
                        i najwyrazniej jestescie tu szczesliwi
                        skoro chcecie tu zostac

                        nikt sie niczego nie czepia,
                        nie trzeba tak wszystkiego brac do siebie

                        a fakt pozostaje faktem -
                        "residence" w tym kontekscie to nie "rezydencja"
                        ;P

                        pzdr
                        • vatan Re: Och! Ach!A P. Silling to juz jest w Kanadzie 06.02.09, 18:14
                          Hehe jak zwykle musi miec ostatnie zdanie. Staly rezydent, rezydent,
                          stala rezydencja, rezydencja podatkowa to jak najbardziej poprawne -
                          zapraszam Pana Sillinga do lektury miedzy innymi prawa podatkowego i
                          roznych umow miedzynarodowych pisanych POLSKIM jezykiem prawnym -
                          ale co ja bede mowic - on i tak wie najlepiej bo ma gowniany slownik
                          PWN w ktorym nic nie ma hehe.
                          • silling Re: Och! Ach!A P. Silling to juz jest w Kanadzie 06.02.09, 18:40
                            ok, prawie kazda profesja ma swoj wlasny zargon zawodowy,
                            ktory rzadzi sie swoimi prawami, tworzy wlasne terminy jak brakuje rodzimych,
                            korzysta z zapozyczen etc
                            tylko my tu nie piszemy "umow miedzynarodowych polskim jezykiem prawnym" smile

                            kto powiedzial, ze musze miec ostatnie slowo? wink
                            • za_morzem Stala rezydencja a rezydencja podatkowa. 07.02.09, 17:05
                              Mam wrazenie ze "stalej rezydencji" blizej do "kary na drajwie" niz do
                              "rezydencji podatkowej". Opierajac sie na obserwacjach, smiem stwierdzic ze im
                              kto lepiej po angielsku mowi, tym mniej popelnia tego typu kwiatkow. Wydaje mi
                              sie ze tego typu kreatywnosc wynika z faktu ze podswiadomie chcemy pokazac ze
                              jestesmy "blisko" danego jezyka. Taka teoryjka tylko. wink.
    • chicek Re: Nominacja prowincjonalna --> stala rezyde 07.04.09, 22:37
      Hejka

      Jak dlugo czekalas na ta nominacje, ? w ktorej prowincji, mozesz mi przytoczyc
      ten proces, my sami nie wiemy co robic czy federalny skilled
      workers program ale wtedy musimy miec oferte, w manitoba mozna na
      prowincjonalny, ale trzeba miec legalny pobyt w kraju w ktorym obecnie sie
      przebywa, wiec kupa w moim przypadku,prosze o rade, zycze Ci powodzenia w
      kanadzie, faktycznie te cale posty to wogole nie na temat, przykro mi ze ludzie
      traca czas na takie pierdoly, no coz
      • sylwek07 Re: Nominacja prowincjonalna --> stala rezyde 07.04.09, 23:26
        co do programu federlanego to albo musisz miec oferte pracy lub tez
        Twoj zawod musi byc na liscie a to zobaczysz na stronie cic.gov.
      • 7-promyczek Re: Nominacja prowincjonalna --> stala rezyde 10.04.09, 20:49
        Hej. smile Otrzymalismy nasza nominace po prawie 6 mies (aplikowalismy do Alberty).
        Wiem ze teraz uaktualnili swoja strone i podaja troche inne dane. Plecam strone:
        www.albertacanada.com/immigration/immigrate/ainp.html
        Znajdziesz tu duzo cennych informacji na temat samego programu jak i jego
        procesu. Dla nas nominacja byla najlepszym rozwiazaniem poniewaz obydwoje z
        mezem mamy tu legalna prace. Zaleta programu SW jest na pewno to, ze jestes
        mniej uzalezniony od samej prowincji jak i od pracodawcy. W programie
        prowincjonym bardzo istotne jest posiadanie waznej oferty pracy a wiadomo z
        pracodawca moze byc roznie... Wszystko ma swoje zalaty i wady. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka