kindergarden

03.05.11, 05:46
witam szanowne mamy, mam pytanie do osób zorientowanych w kwestii 'kindergarden'. A mianowicie, niedawno przyjechaliśmy do stanów i moja córka od września zaczyna właśnie kindergarden. Wlasnie sie dowiedzialam, ze w zerówce dzieci potrafią już czytać a co najmniej znają caly alfabet tj. czytanie i pisanie liter (to samo z cyframi). W Polsce w przedszkolu jak wiadomo czytania i pisania uczy się dopiero w pierwszej klasie a w przedszkolu i zerówce podobno jest zakaz uczenia literek (tak gdzies o tym czytałam). I teraz moje pytanie, czy faktycznie w zerówce dzieci już znają literki i rozpoczynają czytanie czy ludziska kity mi wciskają? Do września zostało kilka miesięcy a moje dziecko na razie łapie angielski bo wcześniej nie za bardzo mówiło. Nie wydaje mi się, że nauka pisania i czytania literek będzie teraz odpowiednia, szczególnie po angielsku. Ale z drugiej strony nie chcę zeby bardzo odstawala od reszty dzieci.
A po drugie czy słyszałyście o czymś takim co nazywa się spanish immersion program - co to dokładnie jest i czy zapisujecie na coś takiego swoje dzieci. Tyle co ja wiem to, że połowa czasu zajęć odbywa się po hiszpansku. Może warto uczyć dziecka trzeciego jezyka?
    • klaudona Re: kindergarden 03.05.11, 15:40
      Alfabet juz dzieci raczej znaja idac do Kindergarten. Moj maly dopiero do Pre-K idzie we wrzesniu a juz teraz zna wiekszosc liter.
      Wg
      Learning Standards z NYC, spodziewaja sie, ze dzieci beda potrafily napisac swoje imie, skopiowac literki z ksiazek, samodzielnie napisac wiele liter i je przeczytac. Dzieci ze starszymi dziecmi na pewno beda mogly napisac, jak to w praktyce wyglada.
      Masz jeszcze sporo czasu, wiec mozesz zaczac uczyc alfabetu, aby nie bylo za bardzo do tylu.

      Co do hiszpanskiego, to jest to swietny pomysl dla dziecka, ktore juz dobrze zna angielski. Wprowadzanie dwoch nowych jezykow na raz to nie jest dobry pomysl. Nie masz mozliwosci wyslania dziecka do klasy bez jezyka obcego?
      • edytkus Re: kindergarden 03.05.11, 16:01
        Dzieci w K znaja sporo materialu z Pre-K. Nie martw sie, moja corka idac do K nie znala alfabetu, nie umiala czytac ani pisac, a w grudniu juz byla jednym z najlepszych uczniow w klasie. W tym wieku dzieci bardzo szybko lapia informacje, ktore w K wciaz sa podawane na zasadzie zabawy. Oczywiscie nie ma kołaczy bez wkladu RODZICA! Co do hiszpanskiego to u nas nie ma ww programu, byly polgodzinne zajecia raz w tygodniu - moje dziecko wynioslo z nich tyllko pare slow i zwrotow. IMO im wczesniej dziecko zacznie oswajac sie z hiszpanskim tym lepiej dla niego, pod wieloma wzgledami hiszpanski jest podobny do polskiego.
      • magdamajewski Re: kindergarden 03.05.11, 16:40
        klaudona napisała:

        > Co do hiszpanskiego, to jest to swietny pomysl dla dziecka, ktore juz dobrze zn
        > a angielski. Wprowadzanie dwoch nowych jezykow na raz to nie jest dobry pomysl.

        no nie wiem czy to taki zly pomysl. Moja mala wprawdzie byla osluchana z angielskim ale nic nie mowila jak poszla do innego przedszkola i od razu z marszu dostala trzeci jezyk. Osluchala sie i nauczyla bardzo szybko. Jeszcze pare miesiecy temu najbardziej kulal jej angieslki choc teraz wszystkie 3 leca na jednym poziomie, jedynym problemem jaki widzie to czasami nie odmienia polskich koncowek ale poprawiamy jaj systematycznie i widze duze postepy.
        Na razie jest to tylko mowa po na pisanie i czytanie jeszcze za mala jest.

        Wiec wszystko zalezy od dziecka, takie ktore dopiero zaczyna w nowym miejscu z nowym jezykiem moze choc nie musi miec problemy.
        • klaudona Re: kindergarden 03.05.11, 16:56
          To jest jednak troche inny przypadek niz Twojej malej, ktora jest jeszcze malutka. Ta dziewczynka oprocz dwoch nowych jezykow, ma stres zwiazany z rozpoczeciem szkoly i nadrabianiem zaleglosci w nauce. Troche za duzo wg mnie. O ile tych dwoch ostatnich i nauki angielskiego nie da sie uniknac, to hiszpanski mozna opoznic, jesli to mozliwe. Hiszpanski z tego, co widze jest nauczany w kazdej szkole, choc ja wolalabym Mandarin dla swoich dzieci ;-)
        • jasti Re: kindergarden 03.05.11, 16:58
          Moja corka wlasnie w tej chwili jest w Kindergarden, wczesniej dwa lata byla w przedszkolu i faktycznie litery i cyfry poznala juz w przedszkolu. W kindergarden znowu zaczela od poznawania liter, cyfr, a w tej chwili juz czyta. Nie wszystkie dzieci chodza do przedszkola, tym ktore chodzily jest po prostu latwiej.
          • edytais Re: kindergarden 03.05.11, 20:00
            Nie wszystkie dzieci idace do K znaja litery. Nie ma co sie stresowac za wczesnie. Aby umiala napisac swoje imie. Reszte szybko nadrobi. CZasami lepiej jest poczekac i za wczesnie nie uczyc rzeczy takich jak czytanie i pisanie. Dluzej nauka zajmuje.
    • laurels Re: kindergarden 04.05.11, 03:02
      dzieki wam bardzo za odpowiedzi. Przyznam, ze jestem lekko zszkowana, ze moje dziecko bedzie na poczatku opoznione z programem. I nie chodzi mi o sam jezyk (na to bylam przygotowana) tylko o faktyczny zakres materialu, ktory obowiazuje tutaj w kindergarden. Przeciez zawsze sie mowi, ze jak dziecko z Polski przyjezdza do Stanow to wiedze ma co najmniej o jedna klase wyzej. To jak to jest, w usa 5 latki znaja juz alfabet a pozniej zwalniaja z nauczaniem? Nie bardzo tego rozumiem...

      Co do tego programu z hiszpanskim to oczywiscie moge wybrac klase z samym angielskim. Jednak pozniej nie moge togo zmienic przez cala podstawowke. Z jednej strony to mowi sie tu, ze hiszpanski jest tu bardzo wazny i ze pracodawcy bardzo czesto wymagaja znajomosci hiszpanskiego. Sama nie wiem co zrobic, mam czas na podjecie decyzji do sierpnia. Zobacze jeszcze jak jej pojdzie z angielskim do tego czasu. Czy ktos z was wie, czy wybierajac ten program klasa trzyma wysoki poziom nauczania? zastanawiam sie po prostu czy nie chodza do tej klasy dzieci hiszpanskie i jednoczesnie ciagna pozostale dzieci w dol (zarowno w angielskim jaki i w innych przedmiotach)...

      • edytkus Re: kindergarden 04.05.11, 04:25
        laurels napisała:

        > Przeciez zawsze sie mowi, ze jak dziecko z Polski przyjezd
        > za do Stanow to wiedze ma co najmniej o jedna klase wyzej. To jak to jest, w us
        > a 5 latki znaja juz alfabet a pozniej zwalniaja z nauczaniem? Nie bardzo tego r
        > ozumiem...


        ja tez nie wiem skad to przekonanie o nizszym poziomie edukacji w USA. Niedawno na stronie gazety byly opublikowane ogolnokrajowe testy dla szostoklasistow w PL. Moje osmioletnie dziecko nie mialoby problemu z ich rozwiazaniem. Ja jestem w szoku jak rozwiniety jest program w drugiej klasie: tabliczka mnozenia na pamiec do 12, mnozenie przez kreske, dodawanie ulamkow zwyklych i dziesietnych, dodawanie godzin i minut w odniesieniu np. do pokonanej w danym czasie odleglosci, przeliczanie wartosci (np. z funtow na kilogramy), obliczanie obwodu, objetosci, masy etc., grafy i wykresy. Niektorych rzeczy ja sie uczylam dopiero w piatej klasie a tu przeciez dzieci ida do szkoly rok wczesniej. To tyle z matematyki, science to jeszcze lepsza historia z wykuwaniem na pamiec definicji typu populacja, ekosystem itp. ktorych IMO dziecko w tym wieku nie jest w stanie ogarnac. Tak wiec material w porownaniu do polskiego jest o wiele bardziej rozwiniety. Dopiero w szkole sredniej, gdy dzieciaki moga juz pracowac woda sodowa (i nagly przyplyw gotowki) przewraca im w glowach.
        • edytkus Re: kindergarden 05.05.11, 01:12
          edytkus napisała:

          > lt program w drugiej klasie:

          sorry, mialam na mysli trzecia klase
      • pawimi455 Re: kindergarden 04.05.11, 04:41
        znajomosc alfabetu czy cyfer to chyba kwestia indywidualna dziecka...mam ich troje i kazde z nich jest inne i inaczej pochlanialo wiedze szkolna. Moj najstarszy syn nie potrafil czytac dobrze jeszcze w drugiej klasie, sredni nauczyl sie wlasnie w zerowce a wczesniej nie wykazywal zainteresowania akademickiego do czego go tez nigdy nie naciskano w szkole o filozofi montessori do ktorej chodzi juz od wielu lat, natomiast najmlodszy ma obecnie trzy latka i od grubo ponad roku zna caly alfabet co bylo niezla niespodzianka dla mnie kiedy zorientowalam sie ze jego znajomosc liter nie jest przypadkowa. Dzieci w tym wieku blyskawicznie ucza sie i dorownuja do rowiesnikow (nie liczac oczywiscie tych ktore maja jakies tam learning disability o ktorych obecnie dosc glosno), nie sadze ze masz sie czym przejmowac. Jesli chodzi o jezyki to moj sredniak uczy sie hiszpanskiego juz kilka lat wlasnie w montessori, wiem ze dzieci w szkole waldorf maja jeszcze dodatkowo niemiecki. Poziom klas w szkolach publicznych zalezy od okolicy w jakiej mieszkasz i od tego jakie dzieci do niej uczeszczaja. Jezeli w klasie bedzie 90% pochodzacych z rodzin spolecznie nizej usytuowanych i bez wyksztalcenia, dzieci ogolnie mniej zdolnych to wiadomo ze poziom calego programu bedzie kulal a przy tym zdolniejsze dziecko moze nie miec wystarczajacych bodzcow i mozliwosc do rozwoju. Tutaj nie trzeba specjalnie filozofowac, wystarczy zerknac na statystyki. Z drugiej strony mozesz zawsze zarzadac testowania w kierunku gifted child i umiejscowienia dziecka wlasnie w takim programie nawet w szkole poza rejonem jesli wasza nie bedzie takowego oferowac.
        W ktorych rejonach USA mieszkacie? bo nie wiem czy nie doczytalam czy nie napisalas, ale tak z ciekawosci pytam.
      • klaudona Re: kindergarden 05.05.11, 16:32
        Co do pytania dotyczacego intensywnej nauki dwoch nowych jezykow, zapytaj sie na forum Wielojezycznosc w Rodzinie. Jest tam bardzo duzo osob obeznanych w temacie, ktorych dzieci dorastaja w otoczeniu kilku jezykow. Tutaj sa osoby, ktorych dzieci sa jednojezyczne albo najwyzej dwujezyczne.
        • laurels Re: kindergarden 06.05.11, 04:46
          dzięki za info. Chyba jednak zrezygnuję, bo dowiedziałam się że od tego roku wprowadzają w zerówkach full immersion tzn. jest to klasa w której wogóle nie ma angielskiego. Wszystko jest po hiszpansku a to na pewno byloby dla niej za wiele.
          • klaudona Re: kindergarden 07.05.11, 16:20
            Z tego co pisalas wczesniej wnioskuje, ze w domu mowiecie tylko po polsku. Szkola i koledzy musza wiec glownym zrodlem angielskiego i to na takim poziomie, aby dziecko poradzilo sobie w nauce i na poziomie podstawowki i pozniej w JHS i HS. Trzeci jezyk jest fajny o ile jego nauka nie bedzie odbijala sie na poziomie jezyka glownego. Wiem, ze klasa z hiszpanskim to juz nie jest opcja, ale i tak dozucam swoje zdanie na ten temat.
          • releenka Re: kindergarden 09.05.11, 19:44
            W naszym school district niestety na razie tego w tej postaci nie, ale w sasiednim jest i uwazam, ze to super sprawa.

            Tam jest tak samo, ze w kindergarden zajecia sa w 100% w j. hiszpanskim, potem co roku podwyzszaja % angielskiego, wiec w 1. klasie - 10% angielskiego, 90% hiszpanskiego, w 2. klasie - 20% angielskiego, 80% hiszpanskiego itd. i od 5 klasy 50%/50%.

            Maz sie troche waha, obawia sie, ze dzieci nie naucza sie wystarczajaco angielskiego. Ja takich obaw nie mam i jeslibym miala taka mozliwosc na pewno umiescilabym moje dzieci w takim programie.
      • 4me1 Re: kindergarden 14.05.11, 02:55
        laurels napisała:

        > dzieki wam bardzo za odpowiedzi. Przyznam, ze jestem lekko zszkowana, ze moje d
        > ziecko bedzie na poczatku opoznione z programem. I nie chodzi mi o sam jezyk (n
        > a to bylam przygotowana) tylko o faktyczny zakres materialu, ktory obowiazuje t
        > utaj w kindergarden. Przeciez zawsze sie mowi, ze jak dziecko z Polski przyjezd
        > za do Stanow to wiedze ma co najmniej o jedna klase wyzej. To jak to jest, w us
        > a 5 latki znaja juz alfabet a pozniej zwalniaja z nauczaniem? Nie bardzo tego r
        > ozumiem...
        >
        > Co do tego programu z hiszpanskim to oczywiscie moge wybrac klase z samym angie
        > lskim. Jednak pozniej nie moge togo zmienic przez cala podstawowke. Z jednej st
        > rony to mowi sie tu, ze hiszpanski jest tu bardzo wazny i ze pracodawcy bardzo
        > czesto wymagaja znajomosci hiszpanskiego. Sama nie wiem co zrobic, mam czas na
        > podjecie decyzji do sierpnia. Zobacze jeszcze jak jej pojdzie z angielskim do t
        > ego czasu. Czy ktos z was wie, czy wybierajac ten program klasa trzyma wysoki p
        > oziom nauczania? zastanawiam sie po prostu czy nie chodza do tej klasy dzieci h
        > iszpanskie i jednoczesnie ciagna pozostale dzieci w dol (zarowno w angielskim j
        > aki i w innych przedmiotach)...
        >
        Male dzieci moga sie uczyc kulku jezykow na raz i nie jest prawda,ze ma to jakikolwiek negatywny wplyw, Sa tego same plusy. Moich sasiadow jak mieszlalismy w Szwajcariii dzieci mowily biegle 4 jezykami, Ojcie byl Szwajcarem z fransuskojezycznej czesci, matka Dunka ,nie znala ani troche francskiego,wiec rodzice mowili miedzy soba po ang.,ktory oboje znali biegle, matka do dzieci mowila ZAWSZE po dunsku, ojciec po francusku,a jak byli razem to dzieci o dziwo mowily do rodzicvow po ang. Niania byla hiszpanka i na ich prosbe mowila do nich wylacznie po hiszpansku.
        Inny przyklad ze Szwajcarii, matka Wloszka, ojciec Niemiec, miedzy soba po ang. niania tez Hiszpanka.,a dzieci w piaskownicy po francusku. Trzeba bylo slyszec jak maly Flavio gadal we wszystkich tych jezykach. Teraz jest juz bardzo doroslym panem Flavio i dzieki znajomosci tylu jezykow mogl przebierac w pracach.
        A coreczka mojej przyjaciolki Hinduski, ktora mowi biegle 4 jezykami jakimi tam sie posluguja, plus perfekt ang.
        Poslij swoje dziecko do klasy z tym hiszpanskim programem. Nie obawiaj sie ,ze to za duzo.
        Moja prawie 6l. corka mowi biegle po polsku,czyta juz plynnie(ojciec tutejszy),oczywiscie po ang. tez, ale tak plynnie jak po polsku nie czyta, uczy sie w swojej Montessori hiszpanskiego, codziennie godzine, juz calkiem ladne zdania buduje.

      • edytkus Re: kindergarden 23.05.11, 17:28
        laurels napisała:

        > Przeciez zawsze sie mowi, ze jak dziecko z Polski przyjezd
        > za do Stanow to wiedze ma co najmniej o jedna klase wyzej.

        to glownie wynika z tego ze dzieci amerykanskie ida do szkoly rok wczesniej, wiec te przyjezdne po prostu sa zapisywane do klasy odpowiedniej do swego wieku, do szkoly w ktorej jest ESL. Ale znam przypadki gdy nastolatki w szkole sredniej musialy isc rok do tylu.

        W ogole polecam film Waiting for Superman, o tym dlaczego poziom edukacji ogolnie jest beznadziejny.


        Przy rejstracji nawet malych dzieci rozpoczynajacych szkole na formularzu podaje sie jakim jezykiem dziecko glownie sie posluguje. Ja zaznaczylam ze angielskim, nie chcialam zeby przypadkiem corka wyladowala w szkole z duza iloscia dzieci nie-anglojezycznych. Wolalam zeby jej nauczyciele koncentrowali sie na rzeczywistej nauce niz samym jezyku, ktory przeciez zna.
    • edytkus Re: kindergarden 04.05.11, 04:32
      poszukalam na temat tego programu z hiszpanskim i ja na Twoim miejscu zdecydowalabym sie na to. Dziecko angielski zalapie tak czy owak, a tu jeszcze ma okazje poznac hiszpanski, IMO korzystaj z okazji skoro mozesz (w naszym dystrykcie w tym roku obcieto wiekszosc zajec z hiszpanskiego z powodow finansowych), dziecko NIC nie straci a zyskac moze bardzo wiele. Acha, rozmawialam raz z nauczycielka hiszpanksiego corki pytajac czy moje jest bardzo do tylu skoro tyle jest dizeci latynoskich w klasie. Nauczycielka odparla ze wcale bo wiekszosc z tych dzieci - urodzonych tutaj - hiszpanskiego albo nie zna w ogole albo na niskim poziomie.

      Language immersion is an educational approach in which students are taught the curriculum content through the medium of a second language. In this way, immersion students not only learn the content, but also gain knowledge of the language in which it is taught. In total immersion programs, children learn their entire core subjects (reading, writing, mathematics, social studies, and science) in the second language. Partial immersion programs are based on the same principle, but only a portion of the curriculum is taught in the second language. The main difference between an immersion setting and a foreign language class is the approach to second language learning. In an immersion program, language is a method for teaching the content rather than the subject of instruction.
      • laurels Re: kindergarden 04.05.11, 05:54
        mieszkam w oak park koło chicago. poziom szkól w tym rejonie wysoki. wydaje mi sie w takim razie, ze i ta klasa z hiszpanskim bedzie trzymac poziom. jeszcze bede sie zastanawiac ale cos mnie ciagnie, zeby jednak skorzystac z tego programu.
        • jasti Re: kindergarden 04.05.11, 14:20
          z tym nizszym poziomem w stanach, to chyba jest wlasnie tak ze na poczatku gonia te dzieci do nauki, a potem "siadaja na laurach" moja corka w kindergarden zna wszystkie Stany, wszystkich prezydentow, county w stanie NJ, nawet branches of government, gdyby nie byla urodzona w Stanach moglaby zdawac egzamin na obywatelstwo. Ja natomiast na studiach przerabialam material, ktory w Polsce mialam w liceum.
          • pawimi455 Re: kindergarden 04.05.11, 15:12
            jasti napisała:

            > z tym nizszym poziomem w stanach, to chyba jest wlasnie tak ze na poczatku goni
            > a te dzieci do nauki, a potem "siadaja na laurach"
            zgadzam sie, osobiscie mam wrazenie ze moj drugoklasista ma o wiele szersza wiedze niz ten ktory wlasnie konczy high school.....paradoksalne ale niestety prawdziwe.

            laurels jesli chodzi o Oak Park to tu absolutnie nie musisz sie martwic o poziom szkol (OP znany jest z magnat schools) i mysle ze smialo mozesz skorzystac z tego programu, zwlaszcza ze jest za darmo, ja place krocie za to ze moje dziecko moze miec szanse nauki dodatkowego jezyka. Ja bym sie skusila.
        • klaudona Re: kindergarden 07.05.11, 16:28
          Wczoraj ogladalam podstawowke, do ktorej byc moze moj syn pojdzie w przyszlym roku. Na tablicy w korytarzu widzialam krotkie prace pisemne paru uczni z kidergarden, wiec zapytalam sie ile dzieci umieja, gdy zaczynaja nauke wK we wrzesniu. Parent Coord odpowiedziala, ze zawsze trafia sie pare dzieci, ktore nie znaja literek i nie potrafia sie podpisac, ale do konca roku poziom wyrownuje sie. Na ile kompetentna ta osoba jest na udzielenie odpowiedzi na to pytanie? - Nie wiem, bo badz co badz, ona nauczycielka nie jest. Mysle, ze powinnas pomoc swojemu dziecku nauczyc sie podstaw do wrzesnia. Sporo jest fajnych zabawek i zeszytow cwiczen w sklepach. Wystarczy tez zwykla kartka, na ktorej na poczatek moglabys wykropkowac literki a dziecko poprawialoby po Tobie.
          • laurels Re: kindergarden 09.05.11, 02:59
            uważam, że w stanach panuje okropny bałagan związany z tym co dziecko powinno umieć idąc do kindergarden. Też rozmawiałam z nauczycielką z kindergarden z naszej szkoły i jak się okazuje zawsze co roku jest kilkoro dzieci, które nie znają alfabetu i ogólnie nawet nie potrafią się podpisać. Także zawsze cała klasa uczy się od podstaw. Osobiście zdążyłam już poznać kilka 5 latków, które idą razem z moim dzieckiem do kindergarden i one liczą do 100, dodają, odejmują a nawet mnożą, czytają! Czy takie dzieci nie będą się nudzić i przede wszystkim zniechęcać podczas zajęć skoro i tak zaczyna się od początku? Po co w preschool uczyć te dzieci tego wszystkiego? W Polsce właśnie dlatego jest zakaz uczenia pisania i czytania w przedszkolach, żeby nie było takiej przepaści między dziećmi i żeby dzieci się wspólnie uczyły a nie połowa klasy nudziła. Wydaje mi się, że jednak polski system ma sens. Osobiście mam zamiar przejść z nią przez alfabet ale nie będę się z tego powodu specjalnie stresowała skoro nauczycielka mówi, że i tak zaczynają od początku.
            • edytkus Re: kindergarden 09.05.11, 04:14
              laurels napisała:

              > uważam, że w stanach panuje okropny bałagan związany z tym co dziecko powinno u
              > mieć idąc do kindergarden.

              Byc moze to dlatego ze nie wszedzie (np. w NJ) pre-K i K sa obowiazkowe.
    • marcysiaw1 Re: kindergarden 08.05.11, 06:37
      moj synek w tym roku konczy Pre-K (odpowiednik polskich 5-latkow) i w tej chwili juz potrafi pisac ze sluchu (jak mu przeliteruje wyrazy), zna caly alfabet, liczy do 20 po polsku i angielsku. to prawda, ze dzieci pisza w kindergarten, pisza jak slysza ale mnie osobiscie bardzo sie podoba ta metoda nauczania
      • edytkus Re: kindergarden 08.05.11, 19:56
        marcysiaw1 napisała:

        > pi
        > sza jak slysza ale mnie osobiscie bardzo sie podoba ta metoda nauczania

        dopiero w drugiej klasie nauczyciele zaczynaja przykladac wage do ortografii (oprocz testow, bo do tych trzeba byc przygotowanym), najwaziniejsze jest zeby w dzieciach rozbudzic ochote do pisania
    • ingrid0 Re: kindergarden 14.05.11, 08:41
      jestem mama pieciolatka, ktory w sierpniu pojdzie do Kindergarden;
      do 3,5 roku zycia moje dziecko mowilo tylko po polsku;
      do przedszkola chodzi od 2 lat; w tej chwili jest dojezyczne;
      w przedszkolu nauczylo sie literek, potrafi sie sam podpisac, liczy do 30 (dodawanie odejmowanie tez); zaczyna skladac literki, bo bardzo chce sam czytac;
      w moim dystrykcie jest spanish immersion, ale poslemy go tam dopiero od 1st grade, dlatego, ze do Kindergarden bedzie chodzil tylko na pol dnia ( kiedy jest pol dnia to albo 100% angielski, albo 100% hiszpanski, a nie moze stracic kontaktu z angielskim)
      jestem mama w domu, wiec moglby nie chodzic do przedszkola; poslalismy go do przedszkola, bo uwazalismy, ze musi sie nauczyc angielskiego zanim pojdzie do szkoly; cel zostal osiagniety;
      powiem uczciwie, ze nie poslalabym dziecka nie znajacego angielskiego na spanish immersion;
      wszyscy jestesmy przekonani, ze dziecko uczy sie obcego jezyka bardzo szybko; to prawda - w porownaniu z nami doroslymi tak; ciagle jednak zajmuje to troche czasu: moj syn zaczal plynnie mowic po angielsku po roku chodzenia do przedszkola 5 dni w tygodniu po 6 godzin, przy czym nie byl obciazony tym, ze MUSI uczyc sie czegos dodatkowo: wszystko to byla zabawa; w tej chwili czuje sie na tyle komfortowo, ze mowi po angielsku przy nas (wczesniej nie chcial); wiem, ze jest gotow na spanish immersion, ale jest juz dwujezyczny;
      oczywiscie dzieci ucza sie w roznym tempie; widze, ze moj trzylatek bardzo chce mowic, chodzi od stycznia do przedszkola 3 dni w tygodniu na 3 godziny i widze, ze sporo rozumie, ale ciagle nie mowi (jesli to pojedyncze slowa, bardzo proste zdania);
      • 4me1 Re: kindergarden 14.05.11, 20:00
        Dzieci moga sie uczyc i ucza kilku jezykow na raz. Napisalam na ten temat wyzej.
        Wlasnie na muzyce moje corki poznalam wczoraj dziecko,ktore ma 6 lat posluguje sie absolutnie biegle 3 jezykami. Nie ma wiec zadnych obaw,ze nie znajac ang. bedzie mialo i hiszpanski.
    • marta2777 Re: kindergarden 14.05.11, 20:24
      Moj syn tez idzie do K w sierpniu. Owszem w Pre-K nauczyl sie czytac i pisac proste slowa, ale kazde dziecko przyswaja material wlasnym tempem, i sa dzieciaki , ktore nie umieja skladac wyrazow , nie lgna do pisania, choc podejrzewam, ze literki , dzwieki znaja. Moj Adas bardzo lgnie do takich zabaw bo w domu od dawna ucze go czytac po polsku i teraz szybko przyswaja sobie czytanie po angielsku. Poprostu wie juz o co chodzi i drazy temat. Jego nauczycielka chetnie daje mu dodatkowe cwiczenia. Szczerze mowiac ja nie moglabym powstrzymac sie zeby wczesnie nie uswiadamiac mojego dziecka, ze istnieje cos takiego jak literki, ze kazda ma jakis dzwiek i co wiecej, ze mozna je ukladac w wyrazy :) Wszystko oczywiscie odbywalo sie w formie zabawy, az w pewnym momencie sam zaczal prosic o wiecej. Po polsku czyta i pisze proste wyrazy, i jestesmy aktualnie na etapie nauki dzwiekow dwuliterowych czyli sz, cz, itp.
      Ja na Twoim miejscu pouczylabym coreczke troszke literek zanim zacznie K. Nawet po polsku. Mozesz podkreslic, ze po angielsku literki brzmia inaczej, ze to bedzie w szkole itd. Chociaz Uswiadom chociaz corke co to sa te literki i co sie z tym robi. A czytac i pisac to i tak beda uczyc sie pzreciez w szkole. Od tego szkola jest ;)
    • ingrid0 do 4me1 14.05.11, 23:27
      dzieci moga wszystko albo prawie wszystko;
      bardzo wierze w potencjal dziecka;
      pytanie: jaka osobowosc ma moje dziecko? czy udzwignie to psychicznie? czy nie zaplaci zbyt wysokiej ceny za moje ambicje?
      dzieci sa bardzo rozne: moi dwaj chlopcy wyraznie mi to pokazuja;
      o ile mlodszy poradzilby sobie (prawdopodobnie) w sytuacji opisanej przez laurels o tyle, co do starszego mam rozne watpliwosci i obawy;
      kazdy kieruje zyciem swoich dzieci tak, jak uwaza, ze bedzie dla nich najlepiej
    • edytkus Re: kindergarden 15.05.11, 00:52
      Jedna refleksja: jak pomoc w odrabianiu lekcji, przygotowaniach do sprawdzianow jesli samemu nie zna sie danego jezyka? Mozna uczyc sie razem z dzieckiem, ale ono, majac ciagla stycznosc z jezykiem, na pewno szybko przegoni rodzica. Co Wy na to?
      • alutkama Re: kindergarden 15.05.11, 01:48
        albo sie douczyc albo znalezc jakiegos korepetytora.
        • klaudona Re: kindergarden 15.05.11, 03:34
          udalo Ci sie nauczyc chinskiego przy swoim dziecku?
    • laurels Re: kindergarden 15.05.11, 02:41
      fajnie, że w dalszym ciągu dodajecie swoje opinie. Tak jak mówiłam mam czas na podjęcie decyzji do sierpnia, więc biorę pod uwagę wasze zdanie. Co do mojego dziecka to jestem pewna, że udźwignęłoby naukę hiszpańskiego (przecież właśnie uczy się obcego języka tj. angielskiego i daje sobie świetnie radę). Obawiam się po prostu tego, że będzie miała mały kontakt z angielskim przez kilka lat a przecież ona właśnie powinna się uczyć poprawnego angielskiego. Przez 3 mce bo tyle tu jestesmy naprawdę rozkręciła się świetnie ale wiadomo uczy się ze słuchu od dzieci, z którymi się bawi a przecież nie o to chodzi, tylko o to, żeby nauczyła się mówić poprawnie + czytanie, pisanie i cała reszta. Poza tym ona ma tylko 5 lat. Zawsze może się nauczyć tego hiszpańskiego później. Być moze w high school też są tego typu programy, a może inny język ją zainteresuje... Być może gdybyśmy mieszkali tu już od roku lub kilku lat to wtedy byśmy się zdecydowali ale w obecnej sytuacji wydaje mi się to trochę bezsensu.
      • ingrid0 Re: kindergarden 15.05.11, 04:26
        moge dodac, ze bylam na spotkaniu dotyczacym spanish immersion w szkole syna;
        w naszym dystrykcie jest system taki, ze po angielsku jest jezyk i arts, a po hiszpansku matematyka i science, proporcje godzinowe 50% na 50%; wyjatkiem jest sytuacja kiedy dziecko przychodzi do kindergarden tylko na pol dnia: wtedy jest 100% hiszpanskiego, w przypadku kindergarden calodniowego jest 50% na 50%;
        nauczycielka + dyrektorka odradzily mi poslanie go do klasy z tym programem, kiedy dowiedzialy sie, ze Kajtek bedzie chodzil do kindergarden tylko pol dnia i ze nie mowimy w domu po angielsku; powinien miec wsparcie w angielskim; dlatego do klasy ze spanish immersion zapiszemy go za rok;
      • 4me1 do laurels 15.05.11, 07:33
        Dzieci rodza sie z darem nauki jezykow. Naprawde nie ma obaw,ze wplynie zle na ich rozwoj jak beda sie uczyly wiecej niz jednego. Sa miliony dzieci,ktore od urodzenia musza opanowac 3 jezyki i udowodnione jest juz dawno,ze radza sobie ogolnie z nauka lepiej. Ten "dar" okolo 11 roku zycia zaczyna wygasac , stad malo kto nauczy sie dobrze jezyla jak zaczyna pozniej. Chyba ,ze jest szalenie pilny i uczy sie dodatkowo, chce sie nauczyc. Ale zajmie mu to kupe czasu, dzieci ucza sie z marszu.,bo jest to cos naturalnego.
        Moj brat przyjechal tu jak mial 6 lat. Mial juz opanowany francuski,no i oczywiscie polski. Po 3 mies. od przyjazdu poszedl do szkoly i w styczniu byl jedynym dzieckiem w klasie ,ktore czytalo,a nie dukalo. W IIkl. nauczycielka mu nie wierzyla jak mowil,ze sie tu nie urodzil.


        • edytkus Re: do laurels 15.05.11, 20:49
          4me1 napisał:

          > w styczniu byl jedynym
          > dzieckiem w klasie ,ktore czytalo,a nie dukalo. W IIkl. nauczycielka mu nie w
          > ierzyla jak mowil,ze sie tu nie urodzil.
          >
          >

          IMO nic z tego nie wynika. Moja corka niezle czyta po polsku ALE prawie w ogole nie rozumie co czyta. A ja mam talent do nasladowania roznych akcentow (tez zaraz po przyjezdzie tutaj brano mnie za tu urodzona chociaz moj ang. pod wieloma wzgledami wciaz jest daleki od idealu), moglabym wymyslac cale historyjki w zmyslonym jezyku a ktos kto nie zna np. niemieckiego czy francuskiego bylby pewien ze rzeczywiscie posluguje sie ktoryms z nich chociaz zadnego nie znam. Moj brat w szkole mial ogromne trudnosci z nauka jezykow obcych. Dopiero tutaj, gdy przyjechal po skonczeniu szkoly sredniej, oswoil sie z jezykiem na tyle zeby moc sie w nim dobrze porozumiewac. Wiec nie jest tak jak piszesz, ze kazde dziecko ma talent do nauki jezykow. Ludzie sa rozni, jednym cos przychodzi latwiej, innym trudniej. Rownie dobrze mozna powiedziec ze kazde dziecko ma wyobraznie i talent plastyczny a to tez nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistosci.
          • ingrid0 Re: do laurels 15.05.11, 23:47
            zgadzam z tym co napisala edytkus;
            kazdy czlowiek/dziecko jest inne; rodzice staraja sie wybierac to co wg. nich jest najlepsze dla dziecka; mysle tez, ze latwo jest namawiac/wyrazac radykalne opinie kiedy w gre wchodzi los czyjegos dziecka...
        • klaudona Re: do laurels 16.05.11, 05:48
          W teorii masz racje, dzieci najlatwiej przyswajaja rozne jezyki, ale Twoje argumenty i przyklady ze Szwajcarii maja sie nijak do przypadku autorki tego watku. W Szwajcarii obowiazuja 4 jezyku urzedowe a wiec dzieci od malego rownolegle ucza sie kilku jezykow. Taki po prostu styl nauczania i zycia. W przypadku autorki tego watku, dziecko w domu uczy sie tylko polskiego. Mieszka w kraju, ktoryego urzedowym jezykiem jest angielski, ktorego dziecko bedzie moglo sie nauczyc tylko w szkole i od rowiesnikow. Jesli pojdzie do szkoly, w ktorej wykladowym jest hiszpanski, to angielskiego na dobra sprawe zacznie sie uczyc dopiero w wieku 11 lat czyli w wieku, w ktorym, jak piszesz, umiejetnosc nauki jezykow wygasa. Problem w tym, ze angielski to jezyk, ktory musi dobrze znac idac do JHS, albo cofnie sie nauce.

          A odnoszac sie do przykladu Twojego brata, znam chlopca, ktory jest w pre-k, ktory umie czytac i pisac po polsku i angielsku mimo, ze w tym drugim jezyku jeszcze nie mowi dobrze. O czym to swiadczy? Tylko i wylocznie o predyspozycjach i zdolnosciach tego chlopca i nie jest argumentem za dwujezycznoscia.
          • laurels Re: do laurels 16.05.11, 06:33
            Jesli pojdzie do szkoly, w ktorej wykladowym j
            > est hiszpanski, to angielskiego na dobra sprawe zacznie sie uczyc dopiero w wie
            > ku 11 lat

            tzn. nie do końca jest tak. W tej mojej szkole jest tak jak jedna z dziewczyn napisała powyżej, zerówka 100% hiszpański, 1 st grade 10% angielski, 2nd 20%, 3rd 30%, 4th 40% i 5th 50%.
            Tylko, że w dalszym ciągu wydaje mi się to za mało jak dla mojego dziecka...
            • klaudona Re: do laurels 16.05.11, 22:16
              Ja mam podobna sytuacje do Twojej. W domu jest tylko polski a angielski otoczenie. Mimo ze od dwoch lat syn chodzi do amerykanskiego przedszkola i oba jezyki sa na podobnym poziomie, to nie zdecydowalabym sie na intensywny program z trzeciego jezyka. Moje dziecko ma osiagac jak najlepsze wyniki w szkole amerykanskiej a do tego potrzebny mu bedzie jak najwyzszy poziom angielskiego. Jesli gdzies po drodze nauczy sie trzeciego jezyka, to swietnie. Jesli nie, tragedii nie bedzie.
              • edytkus Re: do laurels 18.05.11, 02:10
                klaudona napisała:

                > Moje dziecko ma osiagac jak najlepsze wyniki w szkole amerykanski
                > ej a do tego potrzebny mu bedzie jak najwyzszy poziom angielskiego.

                no dobrze, ale skoro w szkole AMERYKANSKIEJ ucza po hiszpansku to co stoi na przeszkodzie zeby dziecko zdobylo te wyniki wlasnie w tym jezyku?!



                Jesli gdzie
                > s po drodze nauczy sie trzeciego jezyka, to swietnie. Jesli nie, tragedii nie b
                > edzie.

                Podzielalabym Twoja opinie gdyby byla mowa o np. rosyjskim albo holenderskim, ale przeciez w USA hiszpanski jest niemal na rowni z angielskim wiec to jezyk nawet nie tyle przydatny w przyszlosci co wrecz potrzebny. IMO temu chlopcu w NICZYM nie przeszkodzi nauka w hiszpanskim, na przerwach i poza szkola i tak bedzie mial bardzo duzo stycznosci z angielskim. Poza tym program na pewno nie jest nastawiony na wychowanie anglo-analfabetow. Ja wrecz widze zalete, bo przyswojenie liter w hiszpanskim na pewno wplynie na lepszy spelling po angielsku. Moja corka uczyla sie najpierw angielskiego, a dopiero potem polskiego i juz sie nie da odkrecic ze kakao po ang. dla niej to "kokoł" i spelling musi praktycznie wykuc na pamiec podczas gdy my widzimy i od razu zapamietujemy po polsku czyli "cocoa." Hiszpanski pod tym wzgledem jest pdobny do polskiego. Gdybym ja miala okazje zapisac corke na ten program zrobilabym to bez zastanawiania sie, nawet z odrabianiem lekcji chyba bym sobie jakos poradzila.
                • klaudona Re: do laurels 18.05.11, 15:31
                  edytkus napisała:

                  > klaudona napisała:
                  >
                  > > Moje dziecko ma osiagac jak najlepsze wyniki w szkole amerykanski
                  > > ej a do tego potrzebny mu bedzie jak najwyzszy poziom angielskiego.
                  >
                  > no dobrze, ale skoro w szkole AMERYKANSKIEJ ucza po hiszpansku to co stoi na pr
                  > zeszkodzie zeby dziecko zdobylo te wyniki wlasnie w tym jezyku?!
                  >
                  Edyta, dobrze wiesz, ze chodzilo mi o anglo-jezyczna amerykanska szkole. Ale lubisz czepiac sie niedopowiedzien ;-)
                  >
                  > Jesli gdzie
                  > > s po drodze nauczy sie trzeciego jezyka, to swietnie. Jesli nie, tragedii
                  > nie b
                  > > edzie.
                  >
                  > Podzielalabym Twoja opinie gdyby byla mowa o np. rosyjskim albo holenderskim, a
                  > le przeciez w USA hiszpanski jest niemal na rowni z angielskim wiec to jezyk na
                  > wet nie tyle przydatny w przyszlosci co wrecz potrzebny. IMO temu chlopcu w NI
                  > CZYM nie przeszkodzi nauka w hiszpanskim, na przerwach i poza szkola i tak bedz
                  > ie mial bardzo duzo stycznosci z angielskim.
                  Na jakim poziomie nauczy sie jezyka od rowiesnikow? Czy rowieznicy rozmawiaja o tym jak powstaja wulkany, jak odbywaja sie wybory prezydenckie, dlaczego kwiaty zamieniaja sie w owoce itp itd?

                  Poza tym program na pewno nie jest
                  > nastawiony na wychowanie anglo-analfabetow.
                  Program nastawiony jest na dzieci wychowane w anglo-jezycznych rodzinach, ktore same dbaja o rozwoj tego jezyka u dziecka. W przypadku rodziny emigrantow, w ktorej w domu mowi sie w innym rodzimym jezyku, rozwoj jezyka angielskiego, ktory jakby nie bylo jest znacznie bardziej potrzebny niz hiszpanski, staje sie zadaniem szkoly
                  .
                  Ja wrecz widze zalete, bo przyswoj
                  > enie liter w hiszpanskim na pewno wplynie na lepszy spelling po angielsku. Moja
                  > corka uczyla sie najpierw angielskiego, a dopiero potem polskiego i juz sie ni
                  > e da odkrecic ze kakao po ang. dla niej to "kokoł" i spelling musi praktycznie
                  > wykuc na pamiec podczas gdy my widzimy i od razu zapamietujemy po polsku czyli
                  > "cocoa." Hiszpanski pod tym wzgledem jest pdobny do polskiego. Gdybym ja miala
                  > okazje zapisac corke na ten program zrobilabym to bez zastanawiania sie, nawet
                  > z odrabianiem lekcji chyba bym sobie jakos poradzila.
                  Edytkow, kiedys pisalas, ze u Ciebie w domu mowi sie przede wszystkim po angielsku, wiec wymowa cocoa u corki nie dziwi, bo angielski jest jej znacznie blizszy niz polski. Co do zalet i minusow nauki pisania w kilku jezykach, to nie wypowiadam sie, bo jeszcze nie doszlam do tego etapu z dziecmi. Z forum o wielojezycznosci wiem, ze rodzicom udaje sie nauczyc dzieci pisania w kilku jezykach i zazwyczaj pisanie zaczyna sie od nauki jezyka obowiazujacego w danym kraju, wiec chyba jednak nie jest to az tak skamplikowane, jesli dziecko dobrze mowi w jezyku rodzicow.
                  >
                  • edytkus Re: do laurels 18.05.11, 15:52
                    klaudona napisała:


                    > Edyta, dobrze wiesz, ze chodzilo mi o anglo-jezyczna amerykanska szkole. Ale lu
                    > bisz czepiac sie niedopowiedzien ;-)

                    ups, akcentujac slowo nie mialam zamiaru "czepiac sie", sorry ze tak to wyszlo/odebralas




                    > Na jakim poziomie nauczy sie jezyka od rowiesnikow?

                    to juz zalezy od dzieci w klasie, IMO poziom bedzie niezly sadzac po ambitnosci rodzicow ;), na wszystkich dodatkowych zajeciach w ktorych od 9 m-ca zycia uczestniczy moja corka przewijaja sie te same twarze

                    Czy rowieznicy rozmawiaja o
                    > tym jak powstaja wulkany, jak odbywaja sie wybory prezydenckie, dlaczego kwiat
                    > y zamieniaja sie w owoce itp itd?

                    zdziwilabys sie o czym rozmawiaja dzieci ;) Tematy ktore podalas sa poruszane na Science w trzeciej klasie, a z postow Laurels wynika ze ten przedmiot bedzie nauczany po angielsku. Zreszta czy Tobie w jakims stopniu przeszkadza ze nauczylas sie tego samego po polsku?


                    Z forum o wielojezy
                    > cznosci wiem, ze rodzicom udaje sie nauczyc dzieci pisania w kilku jezykach i z
                    > azwyczaj pisanie zaczyna sie od nauki jezyka obowiazujacego w danym kraju, wiec
                    > chyba jednak nie jest to az tak skamplikowane, jesli dziecko dobrze mowi w jez
                    > yku rodzicow.

                    nie o to chodzi, kurcze nie wiem jak to wytlumaczyc, w angielskim wymowa a pisownia to dwie rozne sprawy, podczas gdy po polsku to w zasadzie jedno i to samo, literka "c" to c a nie k. Ale komus kto nauke zaczal od wersji angielskiej nie da sie juz wytlumaczyc zeby myslal "wizualnie." Znajoma Chinka ma dwoch synow (urodzeni tutaj), jeden najpierw poznal chinski a potem angielski i dzisiaj doskonale posluguje sie tym pierwszym, podczas gdy w przyp. drugiego syna bylo odwrotnie i chlopak z chinskim ma problemy, glownie dlatego ze chinskie znaki czyta po amerykansku (celowo nie pisze ang.), nawet z lewej do prawej chociaz po chinsku jest jakos inaczej.
Pełna wersja