Dodaj do ulubionych

11 WRZESNIA

12.09.06, 05:39
czesc dziewczyny

jestem oburzona i obrazona komentarzem o 11 wrzesnia, ktory byl napisany na e-
dziecko pod e-mama.

"Nie przecze,ze byla to wielka tragedia.W koncu zginelo 3 tys.niczego nie
spodziewajacych sie ludzi.Ale z drugiej strony-nie przesadzajmy z ta
martyrologia.Wlasnie byl na TVP1 taki reportarz o ludziach,ktorzy w jakis
sposob byli z ta tragedia powiazani.Alez lawina nieszczesc na nich spadla!Ile
lamentu!Dziwne,ze narod Amerykanski w ogole jeszcze istnieje,skoro jest taki
nieodporny.U nas w latach 1939-1945 codziennie byl 11-ty wrzesnia.Dziwne,ze
nasi przodkowie,ktorzy to przezyli nie pomarli pozniej od samego stresu i
wspomnien...

Ja naprawde
wspolczuje ofiarom i ich bliskim.Chodzi mi tylko o to,ze "inni" robia z tego
nadmierna sensacje.W skali wydarzen XX i XXI w.11-ty wrzesnia to nic takiego
znowu wielkiego.Jakkolwiek wiem,ze takie sformulowanie nie jest tu specjalnie
szczesliwe"

Weszlam tam przez przypadek i omalo mnie cholera nie wziela na bezmyslnosc i
niedelikatnosc w jakim tonie bylo to napisane. Na szczescie edytkus (dzieki)
byl tam takze i odpowiedzial bardzo elokwetnie, a ja sie tylko dolaczylam.

Jak jestescie ciekawe tematu wchodzcie bo dyskusji bylo sporo i broncie
naszego nowego kraju. Bo mysle ze wiekszosc z nas czuje jakas solidarnosc i
zwiazanie z tym miejscem... Nawet nie wiedzialam ze ze mnie taka wielka
patriotka. Bardzo przezylam 11 wrzesnia i takie gadanie mnie ubodlo. Jestem
bardzo zwiazana emocjonalnie z Polska ale w tym momencie mieszkajac i zyjac
tutaj czuje sie jedna n nich, Amerykanka.
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: 11 WRZESNIA 12.09.06, 05:53
      mama136 napisała:

      >Na szczescie edytkus (dzieki)
      > byl tam takze i odpowiedzial bardzo elokwetnie

      gdzie diabel nie moze tam edytkus posle, he he ;)))

      PS. sprawdzilam i wciaz jednak jestem kobieta ;)
      • musia2002 Re: edytkus.. 12.09.06, 16:06
        juz pare razy widzialam,ze ktos zmienia Ci plec.Wczoraj sie troche
        posmialam "byl tam takze i odpowiedzial....".
    • kaszka13 Re: 11 WRZESNIA 12.09.06, 10:21
      punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. nie oczekuj, zeby ktos mieszkajacy w
      Polsce wspolczul Amerykanom w tej sytuacji, za duzo Polske dotknelo przez
      dziesieciolecia, za duzo dramatow (nawet jesli nie sa osobiste, to i tak kazdy
      rosci sobie prawo do udzialu w zbiorowym cierpieniu), zeby chciec zrozumiec
      wymiar tutejszej tragedii. no i przy okazjii, Stany nie sa lubiane na swiecie i
      trzeba sie z tym pogodzic. ja ne podchodze emocjonalnie do takich wypowiedzi, bo
      nie czuje sie Amerykanka, ale moge zrozumiec Twoja frustracje.
      • reninka72 Re: 11 WRZESNIA 12.09.06, 19:01
        9/11 to byla straszna tragedia, najwieksza jaka dotknela ten kraj od wielu
        wielu lat. Bylo oczywiste, ze wojna w Wietnamie przyniesie ofiary. Podobnie z
        wojna w Iraku (choc ich licza niepokojaco sie zwieksza). Atak na WTC byl
        niespodziewany i dlatego wywolal u wielu ludzi, takze poza USA, taki szok.
        Ataki naruszyly to, co dla wielu z nas jest najwazniejsze – poczucie
        bezpieczenstwa. Jest to szczegolnie wyrazne w przypadku Amerykanow, ktorzy nie
        maja zadnych lub znikome doswiadczenia historyczne na wlasnej ziemi. Amerykanie
        sa przekonani, ze reszta swiata moze byc w stanie wojny, ale w ich ogrodku nic
        sie stac nie moze. A jednak stalo sie. Stad straszna trauma, stad, przesadne w
        opinii wielu, reakcje. Ale te reakcje sa upowaznione. Oczywiscie, perspektywa
        postrzegania atakow jest jednostronna; nie moze byc inna. Tragedii nie mozna
        oceniac obiektywnie bedac w nia uwiklanym. Dla matki smierc dziecka jest zawsze
        najwiekszym dramatem choc obiektywnie umiera tylko jedna osoba.
        Oczywiscie, dla wielu osob spoza USA ataki na WTC byly tragedia lokalna. To
        takze uzasadniona opinia. W skali swiatowej w ciagu ostatnich kilkudziesieciu
        lat byly bardziej krwawe wydarzenia – rzez w Ruandzie, obecny dramat w Darfurze
        i wiele wiele innych. Mysle, ze powinnismy, szczegolnie my Polacy, mowic o
        takich rzeczach z szacunkiem, starac sie zawsze zrozumiec racje i punkt
        widzenia drugiej strony. Tylko taka postawa umozliwia jakikolwiek dialog.
        • aniutek Re: 11 WRZESNIA 13.09.06, 00:37
          troche mieszane mam uczucia, rozmumiem postawe autorki przytaczanego postu bo jak ma sie 9/11
          do glodu w afryce, epidemii aids, wprowadzaniu demokracji w Iraku etc
          ale z okien WTC widzialam, w financial district znam kazda uliczke bo mieszkam kilka blokow od
          dziury, widzialam spadajace wieze na wlasne oczy i jak wszyscy nowojorczycy mocno przezylam i
          dotknelo mnie to bardzo osobiscie, te latajace nad glowa F16, wojsko w pelnym oporzadzeniu, czolgi
          na ulicach to szok bo nie taka znalam ameryke.
          tu mieszkam, tu moj dom i go bronie jak swojego domu przed zloczyncami.
          jak to bylo z ta koszula i cialem? ( blizsza koszula ciala niz sukmana jakos tak )
    • cyborgus Re: 11 WRZESNIA 13.09.06, 19:10
      tragedia jest tragedia, i niektore mamy w tamtym watku powalily mnie swoim
      cynizmem. jakeis licytacje, kto wiecej przecierpial. wydawac by sie moglo, ze
      Polacy wlasnie powinni takie rzeczy rozumiec, sami sie tarzamy w naszej
      martyrologii cale zycie, a pomnikow budujemy tysiace. Czemu tak wiec szydzic z
      innych, ktorzy po prostu przezywaja swoje tragedie tak samo jak my nasze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka