atamanek
04.10.06, 07:28
Witam :)
Tak sie zastanawiam, co przyciaga ludzi do Stanow, ze wala oknami drzwiami,
nawet nieproszeni?
Sa bardzo przejeci i zdenerwowani czekajac w konsulacie na mozliwosc
otrzymania wizy.
Maja lek w oczach czekajac w kolejce do okienka na lotnisku i rozmowy z
pracownikiem imigracyjnycm.
Chca wracac nawet zaraz po wylocie z USA?
Mnie na ten przyklad ciagnie przyroda Stanow, klimat miejsc, ktore zoabczylam.
Bardzo cieplo wspominam pustynie Arizony i bezkresne drogi po horyzont, oddech
wielkich przestrzeni w Monument Valley i zapach w parku sekwoii.
Do niedawna "bojkotowalam" zachwyt tym krajem, dziwilam sie znajomym, ktorych
tam tak gnalo. Teraz syn sie ze mnie smieje, ze polknelam amerykanskiego bakcyla.
Czy ma racje, nie wiem do konca? :)
Inne wspomnienai pewnie beda mieli ludzie, ktorzy pojechali tam w celach
zarobkowych.
Moze jednak bedzie jakis wspolny mianownik?
Zapraszam do rzeczowej i kulturalnej dyskusji :)