Dodaj do ulubionych

Nowy jestem w New York'u...

26.11.06, 07:37
Pisze tu dlatego, zeby podziekowac zalozycielowi i uczestnikom, bo znalazlem
tu cala mase potrzebnych informacji o zyciu w NY. Jestem od niedawna, (a moze
od zupelnie zawsze?) - od marca.
Nie jestem mlody - 3 z przodu, skonczylem w Polandzie studia, nie pracuje w
zawodzie poki co.
Pisze to, zeby stwierdzic paradoks, ze nie udalo sie Polonii w US stworzyc
placowki-organizacji - czegokolwiek intelektualnie wyzszego niz to co widac na
tzw. Polakowie - Greenpoincie, Jackowie, Belmoncie, Maspeth'ie czy
Ridgewoodzie...
Paradoks, bo to forum jest w Polandzie mimo wszystko.

Pisze to bedac podpitym, po zabawie andrzejkowiej.
Wytrzezwieje to napisze wiecej.

Kolbet
Obserwuj wątek
    • leosi Re: Nowy jestem w New York'u... 26.11.06, 14:32
      Jak bedziesz mial czas i checi
      - to nie pisz o paradoksach innych ludzi
      • ru4d2 Re: Nowy jestem w New York'u... 26.11.06, 20:10
        Jezeli chcesz cos znalezc o osiagnieciach polonijnych organizacji ???
        • leosi Tolerancja 28.11.06, 06:59
          Widzisz wiec przyjacielu ze napisalem
          o propozycji
          wlaczenia RADIA czy przeczytania Nowego Dziennika
          a okazuje sie ze wlozylem do pieca butelke z benzyna.

          Stanislaw Sojka spiewa piosenke o Tolerancji.
          Dobrze by bylo wsluchac sie w te Tolerancje o czym to jest i dlaczego zwykli
          ludzie powini byc raczej przyjaznie nastawieni.

          Ja niestety nie naleze do klubu zeglarzy - bo jak narazie to nie mam jachtu.
          Ale ten HERMETYCZNIE zamkniety klub jakos chyba nie jest zamkniety skoro bylem
          juz kilka razy na oceanie.
          Przychodza tez zwykli ludzie amerykancy tez i jakos nikt nikogo nie wyrzuca za
          burte.
          Widocznie tolerancj brakuje moim przedmowcom bo kazdemu chca dolozyc.

          Jezeli chodzi o sztuke to wlasnie powstala grupa artystow o nazwie SZTUKA
          Gdzie artysci o polonijnych korzeniach tworza i nawet zyja z tego co stworza w
          Wielkim Jablku.
          Co wam KOLEDZY przeszkadza ze ktos jest z Lomzy czy z Warszawy,
          Wasze PRAWDY czy SZCZERE wypowiedzi sa oparte na trzymaniu palca w ....
          To ze jakas grupa ludzi cos tworzy jest zadra na waszym umysle.


          ---Zeglarze stworzyli 3 dniowy koncert SZANTY
          przyszlo duzo ludzi ktorzy zielonego pojecia o zeglarstwie nie mieli
          ---Fotograficzny klub organizuje po raz kolejny wystawe w Konsulacie
          ---Podroznik zaprasza ludzi ktorzy cos chca powiedziec o swoich osiagnieciach w
          zwiedzaniu swiata

          A was szlag trafia ze ktos cos robi.
          Jaka dziwna przyjemnos - dolozyc komus ZA DARMO

          Jezeli chodzo o za darmo
          - to jestem na etapie kupowania jachtu za nie moje pieniadze
          I to jest wspaniala SZTUKA

          • ru4d2 Re: Tolerancja 28.11.06, 20:55
            nie wiem dlaczego akurat odpowiadasz na moj post. klade to na karb
            nieumiejetnosci skoncentrowania sie na dyskusji z dana osoba, i jedynie
            wyrzucaniu swoich pogladow od tak w proznie.
            twoj post z moim, na ktory odpowiadasz nie ma nic wspolnego.

            jednak nie chce, zebys sie poczul urazony, tym ze ci nie odpowiadam, to napisze,
            co nastepuje.

            ja przynajmniej nie zarzucalem tym osrodkom nic zlego, chociaz moje personalne
            doswiadczenia sa jak najgorsze. jednak jesli sa i dzialaja i ludzie w nich
            uczestniczacy sie dobrze bawia to tylko przyklasnac. mnie raczej by juz konmi
            nie zaciagneli.

            ja mam pretensje jedynie do ciebie i twojego najezdzania na innych, ze nic nie
            robia. nie masz sladowego pojecia kim ci ludzie sa w zyciu prywatnym, by
            wyciagac takie wnioski.

            sam powtarzasz co raz, ile to lasek obracasz, za ile bilet na impreze kupiles,
            ile masz samochodow i garazy, ze robisz to i tamto i nalezysz tu i tu, a ludzie
            ktorzy ida na koncert muzyki powaznej to snoby. ze jak ktos osiagnal sukces w
            polsce to nic nie znaczy bo to nie tutaj. i pare jeszcze innych kwiatkow.
            wyobraz sobie, ze z taka prezentacja stawiasz siebie na zupelnie z drugiego
            konca tego, za ktorego bys chial byc brany czyli nowojorskiego intelektualisty.

            i ty mowisz o tolerancji?

            a teraz sie jeszcze okazalo, ze nawet do kolka zeglaskiego nie nalezysz. to moze
            i te laski to jakis wykwit twojej imaginacji, co?


            <rs>

          • kolbet Re: Tolerancja 29.11.06, 05:34
            leosi,

            nie cofne zdania o poziomie intelektualno-artystycznym tego co robia kolka
            zainteresowan. One sa potrzebne, ja wcale nie przecze.
            Nie zamierzam rowniez wnosic nic od siebie w te twory, jak rowniez ich nie atakuje.
            Na jachtach sie nie znam, nie interesuja mnie, moze sobie kupie, jak mnie
            najdzie, za pieniadze rodzicow amerykanskich studentow - ale raczej nie, bo
            jestem leniwy i jak buja to moze mi sie wylac to, co bede chcial wypic.
            Na koncercie zeglazy bylem - amatorsko bylo, to prawda, bez polotu.
            Klub Foto jest klubem amatorow, wnosze po zdjeciach jakie widzialem w
            konsulacie. Nawet nie bylo pieniedzy na dobra oprawe tych prac.

            SZTUKA - a cos wiecej o tym mozna zobaczyc?

            Stanislaw Sojka jest artysta popowym, ta piosenka o tolerancji byla chyba jedyna
            jaka mu wyszla... Wole heavy metal albo jazz.

            O wyzszosci Warszawiaka nad Lomzyniakiem - chyba Warszawiak lepszym cwaniakiem, nie?

            Prosze nie wybaczac szczerosci, jestesmy w internecie...

            Kolbet
      • kolbet Re: Nowy jestem w New York'u... 27.11.06, 10:11
        W kilku slowach:
        trumne juz mam, cwicze do niej skoki i czasem sypiam.

        Tez jak pomyslalem o tym, po napisaniu postu to mi przyszlo na mysl, ze moze to
        nie jest potrzebne - tworzyc szczegolnie Polskie cos, ze cokolwiekby to nie
        bylo, to jak bedzie sie robic dobrze wsiaknie w Ameryke, a nie bedzie zasluga
        specjalnie narodu. Bedzie syntetyczne, uniwersalne. Faktyczne sobie tak
        samolubnie zachcialem, zeby bylo Polskie.
        Media, kolka zainteresowan maja zenujaco niski poziom. Pseudointelektualny wiec.
        Choc poza NY jest jeszcze gorzej musze przyznac. Bylem na kilku spotkaniach
        min. w Nowym Dzienniku czy Konsulacie i nie zauwazylem jakich specjalnie
        gietkich umyslow... Jest to raczej radosc z powodu grupy.
        Sztuka? A gdzie i kto? Funky Polak jest zabawny, no racja. Ale to sztuka ulicy.
        O muzyce na koncercie Stanki w Birdlandzie lepiej sie rozmawialo z ludzmi z
        drugiego konca Ameryki niz z kimkolwiek mowiacym po polsku.
        A forum? Dla kontraktorow na Bazarynce pewnie by bylo najciekawsze.

        Jedyne co mnie cieszy, to polska ksiegarnia na Manhattanie, 333 38th st.

        Mi sie i tak podoba charakter i wady Polakow.
        Przynajmniej nie jestesmy nudni.

        Kolbet
        • aniutek Re: Nowy jestem w New York'u... 27.11.06, 12:03
          >A forum? Dla kontraktorow na Bazarynce pewnie by bylo najciekawsze.

          ??????????????????????????
          nooooo fajny z Ciebie chlopak!

          dzieki ide po kielnie i tubajfora,
          zegnam,
          anka
          • kolbet Re: Nowy jestem w New York'u... 29.11.06, 05:20
            Nie wiem co odpowiedziec, bo nie wiem co to "tubajfora".

            Moj poprzedni post zawieral element ironii, co dosc latwo zauwazyc, jesli
            czytalo sie good poczatku (to o trumnie).
            Z nudow sobie napisalem, bo jak koncze zajecia to nie mam co robic a jeszcze tu
            posiedze. Studenci sa niezli, ale nie pokloce sie z nimi az tak, ze sie ktorys
            obrazi...
            Choc ostatnio nie narzekam na samotnosc - znow byla impreza andrzejkowa - sasiad.

            Kolbet
        • ru4d2 Re: Nowy jestem w New York'u... 27.11.06, 21:10
          > Faktyczne sobie tak samolubnie zachcialem, zeby bylo Polskie.

          to nie lepiej sie spotkac w towarzystwie osob, ktore nic nie chca sobie
          udowodnic, a tylko pogadac, wymienic doswiadczenia i mysli w dowolnej dziedzinie
          i przy okazji napic sie winka, czy piwka?

          > Sztuka? A gdzie i kto? Funky Polak jest zabawny, no racja. Ale to sztuka ulicy.

          znam paru utalentowanych artystow, ktorzy jednak nie sa jeszcze na panteonie
          miedzynarodowej sztuki. jednak do nowego jorku przyjezdzaja co raz juz uznani
          globalnie artysci polscy. to z pracami, to z prelekcjami to z wykladami na
          ktorejs z tutejszych uczelni. nie jest tak zle.

          > O muzyce na koncercie Stanki w Birdlandzie lepiej sie rozmawialo z ludzmi z
          > drugiego konca Ameryki niz z kimkolwiek mowiacym po polsku.

          polska muzyke (z wyjatkiem dinozaurow muzyki powaznej i paroma wyjatkami szeroko
          rozumianej muzyki popularnej) to jak na razie skreslilem. a! polski metal trzyma
          sie wyjatkowo dobrze. szczgolnie black metal.

          > A forum? Dla kontraktorow na Bazarynce pewnie by bylo najciekawsze.

          mowisz o tym forum, czy generalnie forum jako zgrupowanie on line?

          > Mi sie i tak podoba charakter i wady Polakow.
          > Przynajmniej nie jestesmy nudni.

          a jaki jest charakter polakow?
          wiem ze z polakami sie np. fajnie narzeka, choc z grekami i brytolami rownie
          fajnie. nawet jak nie ma na co narzekac, to sie narzeka, ze nie ma na co
          narzekac. <rs>
          • kolbet Re: Nowy jestem w New York'u... 29.11.06, 05:37
            To jest powod mege zdenerwowania,
            nie moge istniec bez narzekania.

            Kolbet

            PS. Leosi to facet?
            • ru4d2 Re: Nowy jestem w New York'u... 29.11.06, 23:05
              > To jest powod mege zdenerwowania,
              > nie moge istniec bez narzekania.

              raper na forum?

              > PS. Leosi to facet?

              badzmy dyskretni i nie wnikajmy. zalozmy, ze jest to user internetu, o sporych
              inklincjach w kierunku lasek. <rs>
    • aniutek Re: Nowy jestem w New York'u... 26.11.06, 22:33
      ano :)
      takie som nasze realia nowojorskie;)
      Kolbet, nie zlamuj sie sa i inni, sprobuj wejsc na forum polki w stanach ( musisz sie zglosic a Bozenka
      na pewno szybko Cie przyjmie)
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11918
      , nie same kobity tam urzeduja ! spotykamy sie, zrodzily sie trwajace juz ladnych pare lat znajomosci,
      gadamy o zupie i o doopie ale i o powazynch sprawach. placowki, oragnizacje..... ech cale szczescie, z
      ejest inetrnet :)
    • ru4d2 Re: Nowy jestem w New York'u... 26.11.06, 23:09
      > Nie jestem mlody - 3 z przodu, skonczylem w Polandzie studia,

      ty stary dziadu! desek na trunme w tym wieku szukac, a nie po forumach sie
      wloczyc. wiem co mowie.

      > Pisze to, zeby stwierdzic paradoks, ze nie udalo sie Polonii w US stworzyc
      > placowki-organizacji - czegokolwiek intelektualnie wyzszego niz to co widac na
      > tzw. Polakowie - Greenpoincie, Jackowie, Belmoncie, Maspeth'ie czy
      > Ridgewoodzie...

      szczerze? nie widze najmniejszej potrzeby tworzenia sztucznych organizacji o
      jakimkolwiek profilu technicznym, intelektualnym czy arrtystycznym, ktore by
      byly przeznaczone wylacznie dla danej grupy narodowej (oczywiscie sa wyjatki).
      co innego to organizacje powstale wylacznie po to by krzewic polska historie,
      kulture, jezyk ale i one tez nie powinny byc przeznaczone tylko dla polakow.

      hermetycznosc narodowa takich kolek zasadniczo nie sprzyja naturalnemu rozwojowi
      mysli. co najwyzej rozwojowi ukladow towarzyskich, glownie w weekendy. przejawy
      inteligencji (lub jej braku) sa ponad narodowe, rasowe. ponad religijne i ponad
      kulturowe.
      uczyc sie nowego jezyka, starac sie zrozumiec kulture miejsca, w ktorym sie
      wyladowalo i ludzi ktorzy otaczaja. miec zainteresowania i byc w nich dobry. nie
      zapominac wlasnego jezyka i bagazu kulturowego i polonia powinna byc dumna.
      bycie polakiem ma sie w sercu ew. glowie, a nie na legitymacji przynaleznosci do
      jakiegos kolka zainteresowan.

      > Paradoks, bo to forum jest w Polandzie mimo wszystko.

      rownie dobrze moglo byc hostowane w przyladka dobrej nadziei. internet jest
      globalny, choc te reklamy LOT wnerwiaja. szczegolnie ta po ichniej 24ej. <rs>

    • ampolion Re: Nowy jestem w New York'u... 28.11.06, 02:46
      Będąc na Greenpoincie weź sobie egzemplarz Polish (Yellow) Pages, są darmowe i
      powykładane po sklepach, restauracjach, agencjach. Zajrzyj tam na
      dział "Organizacje polonijne", str. 118.
      • zyta2003 Re: Nowy jestem w New York'u... 03.12.06, 05:53
        Tak mi sie wydaje, ze jesli ktos mieszka w NY,a uwaza sie za czlowieka
        wyksztalconego, zna angielski to niekoniecznie musi cierpiec na brak strawy
        duchowej z powodu braku opowiednich do jego poziomu polonijnych kolek
        zainteresowan. Zreszta nawet bez angielskiego mozna korzystac z ogromnej ilosci
        mozliwosci. Ba, wrecz grzechem jest nie korzystac z tego co oferuje to miasto.
        Zreszta zawsze mozna zalozyc samemu takie kolko polonijne- dla ludzi
        stosownych dla zalozyciela, z odpowiednim IQ, cenzusem finansowym i naukowym o
        profilu jaki go interesuje.
        W zaleznosci od tego jakie jest spotkanie w ksiegarnii polskiej na Manhattanie,
        czy Konsulacie - bywaja tam wsrod publicznosci ludzie jesli nie z pierwszej
        strony polskich gazet, to w kazdym razie z rubryk kulturalnych powaznych
        czasopism. Tylko trzeba sie orientowac, a nie obrazac sie, ze przyszlo kilku
        ludzi ze spracowanymi rekami i ich pytania bywaja chropawe. Mozna tez w NY
        zaspokoic potrzeby duchowe wyzsze niz koncert Sojki, a jednak w polskim
        wydaniu, chociazby przez pojscie na Antygone w wykonaniu Teatru Ateneum, czy
        tez dramatyczna sztuke - monolog Jandy, lub koncert Orkiestry Kameralnej z
        Polski. Wszystko to bylo w ciagu jednego ostatniego roku. Mozna tez odwiedzic
        kilka galerii prowadzonych przez Polakow, gdzie wystawiaja polscy malarze.
        Wskazane jest cos kupic, obrazy sa interesujace, ale nie wiem, czy jak sie
        wydalo na bilety na Sojke to starczy jeszcze na obraz?
        Mozna tez zaspakajac swoje potrzeby duchowe imprezami po sasiedzku i potem
        zasiadac do komputera.
        Rowniez na Greenpoincie sa dwie swietne polskie ksiegarnie - jedna na rogu
        ulicy Kent i Manhattan Ave, druga na Manhattan ave za skrzyzowaniem z
        Greenpoint Ave. Polecam.
        • leosi Podziekowanie 03.12.06, 17:22
          No to ja moge podziekowac polonijnym organizacjom za:

          wiza-
          • aniutek Re: Podziekowanie 03.12.06, 17:42
            hmmm podziekuj raczej swojej Zonie!!!!!!
            • jot-23 Re: Podziekowanie 03.12.06, 19:29
              za anielska cierpliwosc?
              • leosi Re: Podziekowanie 03.12.06, 22:04
                Dziekuje jednej pani co mnie wybawila z opresji placenia $300-

                Ta pani tez miala aniekska cierpliwosc i sie ANIUTEK nazywala
                • ru4d2 Re: Podziekowanie 03.12.06, 23:39
                  leosi napisał:

                  > Dziekuje jednej pani co mnie wybawila z opresji placenia $300-
                  >
                  ty, co ty o tych pieniadzach? w kazdym poscie musisz napisac cos o pieniadzach. <rs>
          • ru4d2 Re: Podziekowanie 03.12.06, 23:44
            leosi napisał:

            > No to ja moge podziekowac polonijnym organizacjom za:
            >
            > wiza-
            • leosi Re: Podziekowanie 04.12.06, 23:24
              Moge jeszcze podziekowac
              - Fundacji Kosciuszkowskiej ze wogole jestem w USA

              Klub Zeglarski nikogo za burte nie wyciepuje
              - wiec nie jestem w klubie a plyne z nimi po wniesieniu drobnej oplaty za rejs

              Zeby cos od organizacji DOSTAC - to trzeba sie jednak troche napracowac
              - no tak na ladne oczy, to chyba Fundacja Kosciuszkowska nie daje $$$$ za darmo

              Wychodzi jasno z tego ze obywatel --ru4d2
              jest spolecznie nieuzyteczny
              co najwyzej moze za darmo komus nawymyslac
              • ru4d2 Re: Podziekowanie 04.12.06, 23:51
                > Wychodzi jasno z tego ze obywatel --ru4d2
                > jest spolecznie nieuzyteczny
                > co najwyzej moze za darmo komus nawymyslac

                ty kazdym swoim postem sam wydajesz o sobie swiadectwo, ja nawet nie musze sie
                trudzic.

                bo nie sepie od zadnych organizacji. sam potrafie sobie zalatwic to co jest mi
                potrzebne. jestem w miare niezalezny. ty natomiast, jak to podkreslasz,
                ciagniesz kase od organizacji dla siebie i na swoje przyjemnosci i potrzeby i
                smiesz jeszcze mowic,ze to ja jestem bezuzyteczny spolecznie?
                widac oprocz wielu innych rzeczy, rowniez nie rozumiesz i tego co znaczy byc
                spolecznie uzytecznym.

                wez ty czlowieku, pomysl zanim cos napiszesz nastepnym razem. moze niech ci ktos
                sprawdzi co napisales, zanim wyslesz. zona? laska? moze ktos, z kolka
                zeglarskiego czy fotograficznego? pewnie zaraz sie okaze, ze do niego tez nie
                nalezysz. <rs>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka