Dodaj do ulubionych

noworodek i pies

20.08.07, 14:31
Zostaly mi juz tylko 4 tygodnie, prawie wszystko gotowe, teraz tylko
duzo mysle, czytam o porodzie i powoli zaczynam sie bac:-) Oprocz
obaw co do samego porodu, zastanawiam sie tez, jaka bedzie reakcja
naszego jamnika, ktory sam dopiero skonczyl rok, na nowego czlonka
rodziny. On jest generalnie bardzo zazdrosny, zawsze chce sie
wcisnac w srodek, i szczeka jak widzi, ze na przyklad siedze za
blisko meza:-) Czy mialyscie moze podobne sytuacje? Jak sobie
poradzilyscie? Wiem, ze psy potrafia byc dobrymi opiekunami
malutkich dzieci, nie wiem tylko jak to sie odnosi do jamnikow...
Obserwuj wątek
    • magdread108 Re: noworodek i pies 20.08.07, 16:06
      Karla, mam podobna sytuacje, tzn. psa i Malenstwo w drodze. Ja sie nie obawiam o
      reakcje mojej suni, bo jest juz doroslym psem i ma bardzo dobry, zrownowazony
      charakter. Moze bardzo Ci nie pomoge, ale podziele sie choc tym co wiem.
      Otrzymalam wazna wskazowke, ktora moze i Tobie sie przyda: gdy bedziez
      przynosila Malenstwo ze szpitala, zrobcie tak, zeby pies byl poza domem, moze
      byc po prostu na zewnatrz. Zasadniczo chodzi o to, zeby dziecko weszlo do domu
      jako pierwsze, a nie bylo odebrane przez psa jako przychodzacy obcy/intruz.
      Generalnie w madrych ksiazkach polecaja traktowac psa jak starsze dziecko i nie
      szczedzic mu uwagi czy czulosci, wtedy sa mniejsze szanse na pojawienie sie
      zazdrosci i traktowanie dziecka jako konkurencji. Oczywiscie kazdy przypadek
      jest inny. Generalnie psy funcjonuja w systemie hierarchicznym i w Waszym
      przypadku jeszcze nie jest za pozno na "ustawienie" Twojego zwierzaka. Moze
      zaiwestuj w szkolenie? Pozdrawiam i zycze powodzenia!
      • 4me1 Re: noworodek i pies 20.08.07, 19:45
        Doskonala rada, tak zrobicie, jamnisia musi zastac dziecko,ale
        wezcie ja na rece, poprzytulajcie. Jamnik - jak to sie mowi to nie
        jest pies,a jamnik. U nas,czyli teraz u moich rodzicow jest nasze
        ukochanie, juz 16l. jamnisia, rodowita Warszawianka, przylecialam z
        nia jak miala 7 tyg. Uwielbia dzieci, te na zewnatrz i w domu. Jak
        ja jade do rodzicow, to nawet jak moja coreczka ja za mocno kocha,
        to ona ani slowa. Zazdrosna jest jak sie glaszcze innego psa, ale
        nigdy nie widac agresji, tylko tryni sie na rece. Bedzie super.
        • karla007 Re: noworodek i pies 20.08.07, 20:49
          no wlasnie, jamnik to nie pies - ja gdzies wyczytalam, ze psy dziela
          sie na jamniki i inne:-) a na jednej ze stron www pod haslem tresura
          jamnikow jest nawet napisane - "zapomnij, jamnika nie da sie
          wytresowac":-)))
      • karla007 Re: noworodek i pies 20.08.07, 20:47
        no to tak wlasnie zrobimy... dzieki!
    • klaudona Re: noworodek i pies 20.08.07, 20:10
      Niektore szpitale organizuja klasy na ten temat. Moja kolezanka
      wybiera sie, albo juz byla - nie jestem pewna.
    • ewcia8818 Re: noworodek i pies 20.08.07, 20:19
      my tez mamy jamniczke, 2-letnia szorstkowlosa. Zawsze byla
      traktowana jako nasze "malenstwo" i tez sie balismy jak to bedzie.
      Jak bylismy w szpitalu, to pies trafil na kilka dni do kennels
      (gdzie zreszta uwielbia byc). Po powrocie od razu obwachala mala i
      wyraznie byla podekscytowana jej obecnoscia. najdziwniej
      zareagowala jak karmilam piersia- chyba tez chciala wziac udzial i
      byla wyraznie zazdrosna...
      Czesto bywa teraz na nas obrazona- poniewaz sie z nia nie bawimy,
      raz nawet uciekla z ogrodu, na szczescie przyprowadzil ja z powrotem
      sasiad. Lubi mala obwachiwac, probuje ja wylizywac i nawet zaczyna
      przynosic jej swoje zabawki do zabawy (chociaz zabawki dziecka tez
      chce sobie zawlaszczyc). `Tylko zal nam tego, ze nie mozemy jej
      poswiecic tak duzo czasu i uwagi jak przed urodzeniem dziecka.
      • karla007 Re: noworodek i pies 20.08.07, 20:45
        "i nawet zaczyna przynosic jej swoje zabawki do zabawy (chociaz
        zabawki dziecka tez chce sobie zawlaszczyc)"

        hahahaha, skad ja to znam - moj Bazylek juz tylko czyha na zabawki
        malej, pierwszy chcial wsiasc do wozka i na fotelik samochodowy, a
        jak sie mobile wlaczy nad lozeczkiem to jest po prostu wniebowziety:-
        ) oj wesolo sie zapowiada, nie ma co...
    • majenkir Re: noworodek i pies 20.08.07, 21:53
      karla007 napisała:
      > On jest generalnie bardzo zazdrosny, zawsze chce sie
      > wcisnac w srodek, i szczeka jak widzi, ze na przyklad siedze za
      > blisko meza:-)

      Juz samo to jest bardzo niepokojace! a pies ma dopiero rok!
      Proponuje pokazac mu gdzie jest jego miejsce zanim w domu pojawi sie
      dziecko.
      • aniutek Re: noworodek i pies 20.08.07, 23:50
        ja tez stara psiarska rodzina, zgadzam sie z odrobina stanowczosci,
        takiej aby psica wiedziala kto jest kto.
        M<y kiedy przynieslismy Zule do domu postawilam ja na podlodze w
        foteliku, zawolalam bardzo zdziwionego psa ( wyzel szorstkowlosy,
        sunia)ktora jest chodzaca lagodnoscia ale na widok Zuzy zjezyla
        siersc, machala ogonem, to byla taka mieszanina uczuc... no wiec
        zawolalam ja, ukucnelam i pozwolilam dziecko powachac, zobaczyc,
        przez dobra chwile. psa poglaskalam dziecko wzielam na rece,
        polozylam w lozeczku, bardzo pilnowalam Fugi bo byla wyraznie tym
        nowym czlowieczkiem zainteresowana, zagladala do lozeczk, lizala jej
        raczki wtedy ja wysylalam na miejsce i mowilam, ze nie wolno. Suka
        szybko sie przyzwyczaila, teraz sa swietnymi kumpelkami, Zula lapie
        ja za szyje caluje, kladzie sie na dywanie, bawi pilka. Fajna pare
        tworza wychodzac na spacer, nie wiadomo kto kogo prowadzi :) Zuzia
        dumna ze smycza w reku a Fuga patrzy jak na swojego szczeniaczka.

        Podumowujac, z miloscia ale i troche stanowczosci, no i na poczatku
        trzeba naprawde pilnowac ( no u mnie duzy pies wiec tym bardziej u
        Ciebie z jamnikiem nie bedzie trudnosci) bo to jednak ( z cala
        miloscia to mowie) tylko pies i nie wiadomo co moze zrobic.
        • 4me1 Re: noworodek i pies 21.08.07, 03:45
          Moja kolezanka ma tez duzego pieska, jak przyszli z malym ze
          szpitala i polozyla go w foteliku, to piesek ogon pod siebie i na
          posalnie. Zachecony skradal sie, wyraznie bal sie tego czegos co
          popiskiwalo. Teraz spi pod dziecka lozkiem, jak on zaplacze, to
          pedzi do pani i skacze za nia,zeby szla do malego. Milosc
          niesamowita. Jak ktos na spacerze staje przy wozku, to on siada i
          obserwuje i nawet kielbasa go od dziecka nie oderwie. Oni sie nie
          raz wzruszyli.
          Natomiast jak mysmy weszli do domu z draca sie mala, nasze 3 koty
          wialy tak jakby diabla uslyszaly. Umieralismy ze smiechu,bo taki to
          byl widok,a potem baly sie wyjsc przez wiele godzin. Nigdy nie bylo
          problemu. Nigdy zaden nawet pazureczka nie wystawil nawet jak
          tarmosila.
          Zwierzeta sa cudowne.
    • agies2000 Re: noworodek i pies 21.08.07, 04:38

      My tez mamy jamnika,ma juz 6 lat.Gdy rodzila sie pierwsza corka nasz
      jamnik Rufus mial dopiero 10 miesiecy.Oczyiscie pzrez caly czas byl
      moim synkiem,rozpieszczonym,wycalowanym i wyglaskanym...:))))Gdy
      urodxilam mala i bylysmy jeszcze w szpitalu Rufik byl baaaaardzo
      smutny i nie chcial jesc.A gdy wrocilysmy ze szpitala to przez
      pierwsze godziny omijal mnie szerokim lukiem-byl obrazony!!!!!!!
      Wieczorem go wzielam na spacer i wszytsko wrocilo do normy.Mala na
      poczatku za bardzo sie nie interesowal,skakal na szczebelki od
      lozeczka i probowal zajrzec do srodka...Po malu wszytsko sie
      ulozylo;teraz mam 2 corki i ich relacje z Rufikiem sa bardzo zazyle:)
      Tyle,ze Rufs musi czesto schodzic im z drogi.
    • a_dassuj Re: noworodek i pies 21.08.07, 05:42
      My mamy spanielke ,ktora uwielbia nasza 8 miesieczna coreczke,a odkad mala
      zaczela raczkowac i stawiac pierwsze kroki pies chodzi za nia krok w krok.Jes
      naprawde kochana, choc pies to pies.Najslodsze jest to ,ze choc uwielbia bawic
      sie swoimi zabawkami i czasami pogryzie jakis moj drobazg ,typu kredka do ust
      ,dlugopis.NIgdy ,ale to nigdy nie "tyka" zabawek Emmy ,ktore czasem sa wszedzie.
      Moj kochany jamnik w Polsce ,ktorego mielismy 14 lat ugryzl mnie podczas zabawy
      jak bylam dzieckiem .Mala blizna przypomina mi o tym;-)Jamniki maja swoje humorki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka