Dodaj do ulubionych

jak dlugo sie czeka na wize do Kanady& iquest;& iquest;??

IP: *.Red-80-35-39.pooles.rima-tde.net 03.09.03, 14:07
Wybieram sie pierwszy raz w zyciu do Kanady.Powiedzcie mi prosze jak dlugo
sie czeka na wize?A moze ktos by mi powiedzial tak step by step jak sie
zabrac do zalatwiania tej wizy?
Wielkie dzieki!!
Obserwuj wątek
    • Gość: marco Re: jak dlugo sie czeka na wize do Kanady& iqu IP: *.242.trytel.com 03.09.03, 15:27
      Mozesz wogole nie czekac (dostaniesz za pierwszym podejsciem)lub mozesz czekac
      kilka lat zanim laskawie Kanada da Ci wize. Wszystko zalezy od humoru tzw.
      oficera w ambasadzie. Dostanie wizy do Kanady to jest to samo co gra na
      loterii. Mozesz przedstawiac mnostwo wiarygodnych dokumentow i faktow i wizy
      nie otrzymasz a moze byc takze ze nie bedziesz miala nic i wize dostaniesz.
      Zeby otrzymac wize przygotuj sie na to ze musisz byc w kolejce juz okolo 7:00
      (nie wazne czy deszcz czy mroz) postoisz tak kilka godzin, wpuszcza cie
      laskawie do srodka, zaplacisz 200 zlotych i bedziesz cierpliwie czekala
      nastepne kilka godzin na "rozmowe" z wielce waznym oficerem/oficerka.
      Przygotuj sie na to ze nie zawsze sa oni uprzejmi (moga byc bardzo nieuprzejmi)
      i moga Ci zadawac pytania bardzo osobiste (np. pokaz listy od swojego chlopaka
      ktore moga udowodnic ze naprawde masz chlopaka w Polsce). Ogolnie ujmujac
      mozesz poczuc sie traktowana jako gorszy gatunek czlowieka. Jezeli wizy nie
      otrzymasz jestes wolna zeby pojsc do domu (200 zlotych jest ich), a jezeli
      laskawie wize Ci przyznaja to musisz poczekac nastepnych kilka godzin na
      paszport.
      Ambasada Kanady to nie jest przyjemna instytucja i szczerze mowiac jezeli masz
      do wyboru to wybierz sie gdzies indziej gdzie nie robia Ci tak wielkiej laski z
      wjazdem (cala Europa i wiekszosc krajow na swieci nie wymaga wizy dla nas).

      Pozdrowienia i... powodzenia.
      • Gość: ola Re: jak dlugo sie czeka na wize do Kanady& iq IP: *.Red-80-35-39.pooles.rima-tde.net 05.09.03, 12:12
        Czyli nie jest konieczne umawianie sie przez telefon, ani nie musze dzwonic na
        0-700....jak w przypadku ambasady USA?
        Nie mieszkam w Wa-wie i jest to pytanie o tyle wazne, ze jak sie nie dostane
        jednego dnia to musze szukac noclegu
        Czy oplate za ew. wize wnosze tam na miejscu , czy trzeba wplacic wczesniej?
        • Gość: marco Re: jak dlugo sie czeka na wize do Kanady& i IP: *.242.trytel.com 05.09.03, 16:20
          Gość portalu: ola napisał(a):

          > Czyli nie jest konieczne umawianie sie przez telefon, ani nie musze dzwonic
          na
          > 0-700....jak w przypadku ambasady USA?
          > Nie mieszkam w Wa-wie i jest to pytanie o tyle wazne, ze jak sie nie dostane
          > jednego dnia to musze szukac noclegu
          > Czy oplate za ew. wize wnosze tam na miejscu , czy trzeba wplacic wczesniej?

          Nie, nie jest konieczne umawianie sie przez telefon. Placisz
          za "przesluchanie" w tym samym dniu gdy stawisz sie u wrot twierdzy. Pamietaj
          jednak ze musisz byc tam wczesnie rano (ok 7:00) i przygotuj sie ze beda Cie
          tak trzymac w "poczekalni" na zewnatrz przez kilka godzin (wez cieple ubranie i
          parasol gyby padalo). Nie oczekuj takze na zadne logiczne wytlumaczenie jezeli
          wizy do "najlepszego kraju na swiecie" (tak Kanada lubi sobie i innym wmmawiac)
          nie otrzymasz (jak juz pisalem 200 zlotych bedziesz musiala oddac na rozwoj
          Kanady). Oni sami czegos takiego wytlumaczyc nie umieja.
          Jedyny plus calej takiej przygody to ze pozwoli Ci to uswiadomic jak duzo sie
          zmienilo przez ostatnie 13 lat. Tak jak Kanada traktuje ciagle nas, tak bylo
          takze w przypadku wyjazdu do wiekszosci innych krajow zachodnich. Teraz
          wiekszosc tych krajow wiz od nas nie wymaga (zreszta juz niedlugo bedziemy
          mogli podrozowac po Europie nawet bez paszportu). Szkoda tylko ze taka Kanada
          nie moze sobie uswiadomic ze zimna wojna juz dawno sie skonczyla, w Polsce
          nastapily duze zmiany, a ich kraj nie jest "pepkiem" swiata.

          Zycze Ci powodzenia... bo kto wie moze "oficer" bedzie tego dnia w dobrym
          humorze.
    • Gość: Agnieszka Re: jak dlugo sie czeka na wize do Kanady& iqu IP: *.ab.hsia.telus.net 04.09.03, 21:23
      Decyzje o przyznaniu(lub odmowe otzymania) wizy wydaje sie zwyczajowo tego
      samego dnia i to jest naprawde fajne.
    • checkout Re: jak dlugo sie czeka na wize do Kanady& iqu 05.09.03, 13:24

      www.canada.pl/section5d-p.asp
    • soup_nazi Do marco 05.09.03, 18:14
      Facet, przestan juz wiecznie plakac, bo rzygac sie chce. Jak ci sie nie podoba
      w Kanadzie to wywalaj stad biegusiem do swojej "dierewni". Kazdy kraj jest
      suwerenny i ma wlasne przepisy wizowe. To, ze do UK wpuszczaja to nie znaczy,
      ze Kanada tez musi. A caly ten placz, bo ci rodziny nie wpuszczaja. A gdzie
      jest napisane, ze dla twojej rodziny musza robic wyjatek? Mojej tez nie
      wpuscili dwa razy i nie placze, bo rozumiem interesy swojego przybranego kraju.
      Przestan "polaczkowac" i wiecznie patrzyc wylacznie na koniec swojego
      zasmarkanego nosa. Rodzinie chodzi wylacznie o spotkanie z toba, na pewno nie o
      robote lub zostanie? To czemu tak tu dra bez opamietania - przeciez mozesz
      pojechac do PL i siedziec tam az sie toba naciesza?
      • Gość: marco Re: Do marco IP: *.242.trytel.com 05.09.03, 21:28
        soup_nazi napisał:

        > Facet, przestan juz wiecznie plakac, bo rzygac sie chce. Jak ci sie nie
        podoba
        > w Kanadzie to wywalaj stad biegusiem do swojej "dierewni". Kazdy kraj jest
        > suwerenny i ma wlasne przepisy wizowe. To, ze do UK wpuszczaja to nie znaczy,
        > ze Kanada tez musi. A caly ten placz, bo ci rodziny nie wpuszczaja. A gdzie
        > jest napisane, ze dla twojej rodziny musza robic wyjatek? Mojej tez nie
        > wpuscili dwa razy i nie placze, bo rozumiem interesy swojego przybranego
        kraju.
        >
        > Przestan "polaczkowac" i wiecznie patrzyc wylacznie na koniec swojego
        > zasmarkanego nosa. Rodzinie chodzi wylacznie o spotkanie z toba, na pewno nie
        o
        >
        > robote lub zostanie? To czemu tak tu dra bez opamietania - przeciez mozesz
        > pojechac do PL i siedziec tam az sie toba naciesza?
        >

        Musze przyznac ze bardzo madrze i kulturalnie odpowiadasz. Gdzie sie tego
        nauczyles? Wbrew temu co piszesz nikt z mojej rodziny nigdy w Kanadzie nie
        pracowal nielegalnie (ani legalnie) ani nie mial takiego zamiaru. I musze Ci
        powiedziec ze wcale tak nie jest, jak to napisales, ze "dra tutuaj bez
        opamietania". Wrecz przeciwnie, musze ponawiac moje prosby po kilka razy chcac
        ich zobaczyc tutaj. Tym bardziej wiec jest mi wstyd i glupio gdy namawiajac
        ich do odwiedzenia mnie, musza isc do amabasady, wystac sie w kolejce i
        wysluchac bzdur, ze sa oni tacy i tacy i wizy nie dostana (mozna sie doslownie
        usmiac sluchajac tych argumentow). Tak, kazdy kraj jest suwerenny i ma wlasne
        przepisy wizowe. Chodzi tylko o to w jakich sytuacjach i w jaki sposob je
        stosuje (co w kwesti polityki w stosunku do Polski wyglada na to jakby Kanady
        ciagle zyla jeszcze w epoce "zimnej wojny"). W dodatku place tym lebkom w
        amabsadzie i rzadzie podatki zeby pracowali w solidny sposob a nie szkodzili
        innym.
        Jezeli tak bardzo rozumiesz "interesy swojego przybranego kraju" i jestes
        zadowolony ze ci rodziny dwa razy tutaj nie wpuscili to powiedz w czym twoja
        rodzina mogla byc tak bardzo niebezpieczna ze mogla tym interesom Kanady
        zaszkodzic (moze twoj ojciec lub matka, lub brat, lub siostra bedac w Kanadzie
        mogliby oddychajac zuzyc za duzo tlenu w tym kraju... a przyznam to jest juz
        naprawde niebezpieczne i wielce szkodzi interesam Kanady) - przepraszam za taka
        ironie ale to tak w tej chwili wyglada.
        Wiesz, ja sie "burze" bo Kanada nie pozwala zobaczyc mi sie z moja rodzina. A
        nie wiem czy wiesz ze Kanada tez sie "burzy" ze Polska wymaga od nich wiz (ze
        tak powiem maja w dupie to ze Polska to "suwerenny kraj i ma prawo do wlasnej
        polityki wizowej"). Gdy jakis rok temu kanadyjska tenisistka jadac na
        rozgrywki do Polski pociagiem z Berlina nie zostala do Polski wpuszczona bo nie
        miala wizy polskiej, Kanada nazwala Polske "bastionem komunizmu w Europie"
        (!!!). Co ty na to?
        Jezeli cie urazilem to przepraszam. Ja po prostu nie moge zniesc tych glupot
        jakie wyprawie amabasada Kanady w Polsce. Mysle takze ze jezeli wszyscy
        bylibysmy bardziej konsekwentni i aktwywni w wywieraniu nacisku na rzad Kanady
        wizy dla nas zostalyby zniesione. Wtedy wielu z nas mialby pewnosc ze nasze
        plany spotkania sie i bycia razem nie beda zniweczone przez jakiego "oficera"
        ktory akurat mial zly humor i wizy nie przyznal.
        Serdecznie Cie pozdrawiam.
        • Gość: ola Re: Do marco IP: *.Red-80-35-39.pooles.rima-tde.net 06.09.03, 22:19
          Serdeczne dzieki za informacje. Tez uwazam ,ze wizy do Kanady to przegiecie.Ale
          chcialabym tam pojechac. Postanowilam sobie, ze jak za pierwszym razem nie
          dostane wizy, to na pewno nie bede skladac wniosku o nastepna.Nie lubie o nic
          zebrac. U mnie ten wyjazd nie jest sprawa zycia czy smierci. Dlatego podchodze
          do tego calkiem na luzie. Nie mniej dzieki za info.I szczescia dla rodziny!
        • soup_nazi Re: Do marco 09.09.03, 20:10
          Gość portalu: marco napisał(a):

          ) soup_nazi napisał:
          )
          ) ) Facet, przestan juz wiecznie plakac, bo rzygac sie chce. Jak ci sie nie
          ) podoba
          ) ) w Kanadzie to wywalaj stad biegusiem do swojej "dierewni". Kazdy kraj jest
          )
          ) ) suwerenny i ma wlasne przepisy wizowe. To, ze do UK wpuszczaja to nie znac
          ) zy,
          ) ) ze Kanada tez musi. A caly ten placz, bo ci rodziny nie wpuszczaja. A gdzi
          ) e
          ) ) jest napisane, ze dla twojej rodziny musza robic wyjatek? Mojej tez nie
          ) ) wpuscili dwa razy i nie placze, bo rozumiem interesy swojego przybranego
          ) kraju.
          ) )
          ) ) Przestan "polaczkowac" i wiecznie patrzyc wylacznie na koniec swojego
          ) ) zasmarkanego nosa. Rodzinie chodzi wylacznie o spotkanie z toba, na pewno
          ) nie
          ) o
          ) )
          ) ) robote lub zostanie? To czemu tak tu dra bez opamietania - przeciez mozesz
          )
          ) ) pojechac do PL i siedziec tam az sie toba naciesza?
          ) )
          )
          ) Musze przyznac ze bardzo madrze i kulturalnie odpowiadasz. Gdzie sie tego
          ) nauczyles?

          Nauczylem sie tego sluchajac takich ludzi jak ty i tracac z latami cierpliwosc.
          Wbrew temu co piszesz nikt z mojej rodziny nigdy w Kanadzie nie
          ) pracowal nielegalnie (ani legalnie)

          Gdzie tak twierdzilem?

          ani nie mial takiego zamiaru.

          A, tego to ja juz nie wiem, podobnie jak immigration officer w konsulacie
          warszawskim. Biore twoje slowa za dobra monete, bo nie mam nic do stracenia. On
          tak.

          I musze Ci
          ) powiedziec ze wcale tak nie jest, jak to napisales, ze "dra tutuaj bez
          ) opamietania". Wrecz przeciwnie, musze ponawiac moje prosby po kilka razy
          chcac
          )
          ) ich zobaczyc tutaj.

          Tak? To skad tyle wielokrotnie ponawianych prob otrzymania wizy? To ty ich tak
          ciagniesz przemoca niemalze?

          Tym bardziej wiec jest mi wstyd i glupio gdy namawiajac
          ) ich do odwiedzenia mnie, musza isc do amabasady, wystac sie w kolejce i
          ) wysluchac bzdur, ze sa oni tacy i tacy i wizy nie dostana (mozna sie
          doslownie
          ) usmiac sluchajac tych argumentow).

          Nie, powinni im przyniesc wize do domu. Smieszne to te argumenty moga byc dla
          ciebie, ale nie dla "officera". On wie, ze pracuje w kraju o ponad 20%
          bezrobociu, gdzie 5% spoleczenstwa zyje swietnie, 5% jako tako, 50% klepie
          biede, a pozostale 40% jest z nedza za pan brat. Nie podniecaj sie - w Polsce
          jest bida. Europa Zach. ma okreslone interesy polityczno-gospodarcze w
          przyjeciu Polski do UE i w zwiazku z tym okreslone zobowiazania - zniesienie
          wiz, pozwolenia na prace dla Polakow (ale nie wszedzie i nie od razu).
          Przyjmuja ubogich krewnych i nie ludz sie, ze "my som tera w Europie". Co
          bedzie kiedys, to sie zobaczy potem.

          Tak, kazdy kraj jest suwerenny i ma wlasne
          ) przepisy wizowe. Chodzi tylko o to w jakich sytuacjach i w jaki sposob je
          ) stosuje (co w kwesti polityki w stosunku do Polski wyglada na to jakby Kanady
          ) ciagle zyla jeszcze w epoce "zimnej wojny").

          A niby dlaczego maja dac takie przywileje Polsce? Jesli to zrobia to beda
          musieli to uczynic rowniez w stosunku do obywateli kanadyjskich pochodzenia
          pakistanskiego, chinskiego, indyjskiego. Oni tez maja rodziny i to spore,
          hehehe. Jestes pewny, ze chcialbys to cale towarzystwo tu ujrzec jezdzace tu i
          z powrotem (watpliwe to "z powrotem" - albo azyl w Kanadzie albo przeskok do
          US)? Bo ja jestem pewien, ze nie chcialbym. Ponadto nie zgadles jeszcze, ze
          taka polityka wizowa Kanady jest dziwnie podobna do takiejze polityki USA?
          Zgadnij dlaczego, rusz glowa. Kanada ogranicza wizy w interesie wlasnym i w
          interesie sasiadow i tak dlugo jak w PL bedzie bieda piszczec, tak dlugo beda
          wizy. Proste jak budowa cegly.

          W dodatku place tym lebkom w
          ) amabsadzie i rzadzie podatki zeby pracowali w solidny sposob a nie szkodzili
          ) innym.

          Guess what? Ja tez "tym lebkom" place podatki, nie wspomniawszy juz o calej
          rzeszy rodzimych Kanadyjczykow, i nie zycze sobie zeby tu wjezdzal ktokolwiek
          zechce.

          ) Jezeli tak bardzo rozumiesz "interesy swojego przybranego kraju" i jestes
          ) zadowolony ze ci rodziny dwa razy tutaj nie wpuscili to powiedz w czym twoja
          ) rodzina mogla byc tak bardzo niebezpieczna ze mogla tym interesom Kanady
          ) zaszkodzic (moze twoj ojciec lub matka, lub brat, lub siostra bedac w
          Kanadzie
          ) mogliby oddychajac zuzyc za duzo tlenu w tym kraju... a przyznam to jest juz
          ) naprawde niebezpieczne i wielce szkodzi interesam Kanady) - przepraszam za
          taka
          )
          ) ironie ale to tak w tej chwili wyglada.

          Jak ty nie chcesz zrozumiec najprostszych rzeczy to sie po prostu w glowie nie
          miesci. Czy nie rozumiesz, ze cala masa Polakow pracowala i pracuje nielegalnie
          krocej lub dluzej w Kanadzie. Oczywiscie nie tyle co w Stanach, inna skala, ale
          i tak do cholery. Czy nie wiesz, ze rynek pracy w Kanadzie, zawsze byl i jest
          rachityczny w stosunku do US i nikt sobie nie zyczy nielegalnych pracownikow
          nawet w najgorszych pracach (w przeciwienstwie do USA, gdzie sie na to przymyka
          oko, bo potrzebni sa murzyni do najgorszych robot)? Czy nie wiesz, ze wielu
          Polakow usilowalo i usiluje pozostac w Kanadzie na stale po przyjezdzie? Jezeli
          pozwola na to Polakom, zaroi sie rowniez od innych. Juz teraz od dawna sobie
          nie radza z backlogiem azylantow. Czy nie zdajesz sobie sprawy jakie
          niebezpieczenstwo niesie taki wolny wjazd roznych wyznawcow Allacha dla Kanady
          i Stanow? Dlugo by mozna jeszcze gadac. A czy nie rozumiesz, ze taki oficer
          imigracyjny nikomu z czola nie wyczyta po co on jedzie i co zrobi w Kanadzie?
          Dlatego musi niektorym odmawiac - co ty bys zrobil na jego miejscu? Nie plec
          glupot.

          ) Wiesz, ja sie "burze" bo Kanada nie pozwala zobaczyc mi sie z moja rodzina.
          A
          ) nie wiem czy wiesz ze Kanada tez sie "burzy" ze Polska wymaga od nich wiz (ze
          ) tak powiem maja w dupie to ze Polska to "suwerenny kraj i ma prawo do wlasnej
          ) polityki wizowej"). Gdy jakis rok temu kanadyjska tenisistka jadac na
          ) rozgrywki do Polski pociagiem z Berlina nie zostala do Polski wpuszczona bo
          nie
          )
          ) miala wizy polskiej, Kanada nazwala Polske "bastionem komunizmu w Europie"
          ) (!!!). Co ty na to?

          Gosciu, czy ty jestes prostak czy demagog? Obywatele Kanady, oprocz tych
          polskiego pochodzenia maja gleboko w dupie czy Polska da im wize czy nie bo w
          Zanzibarze jest ciekawiej, a tam zaden z nich nie ma interesu zagladac wiec
          wizy polskie im wisza i powiewaja wesolo. Jakas durna baba cos tam plecie, bo
          miala jakis tam turniej i do Zanzibaru jej nie wpuscili? A kogo to? Chcesz mi
          powiedziec, ze ona reprezentuje opinie 30 mln Kanadyjczykow. Nawet mi sie nie
          chce dalej rozpisywac, bo twoj argument jest kretynski.

          ) Jezeli cie urazilem to przepraszam. Ja po prostu nie moge zniesc tych glupot
          ) jakie wyprawie amabasada Kanady w Polsce.

          A ja nie moge zniesc tych glupot jakie wyprawiaja wladze polskie w stosunku do
          Polakow w Kanadzie, US, AU i NZ. Slyszales cos o sprawie paszportowej czy spisz
          z otwartymi oczami?

          a
          Mysle takze ze jezeli wszyscy
          ) bylibysmy bardziej konsekwentni i aktwywni w wywieraniu nacisku na rzad
          Kanady
          ) wizy dla nas zostalyby zniesione.

          Ani mi sie sni. Wrecz przeciwnie, zamierzam naciskac na wladze kanadyjskie zeby
          tak dlugo nie zmienialy w zadnym wypadku tej polityki, a nawet ja zaostrzyly
          jeszcze, tak dlugo jak dlugo durne wladze Pomrocznej stosuja kretynskie i podle
          szykany w stosunku do Kanadyjczykow pochodzenia polskiego i ich potomkow do n-
          tego pokolenia. A co bedzie pozniej to sie zobaczy. Ostatecznie jakos nie widac
          tlumow Kanadyjczykow pod konsulatem polskim w Toronto, heheheh.

          Wtedy wielu z nas mialby pewnosc ze nasze
          ) plany spotkania sie i bycia razem nie beda zniweczone przez jakiego "oficera"
          ) ktory akurat mial zly humor i wizy nie przyznal.


          Pojedz do Polski - zobaczysz rodzine i kraj ojczysty za jednym zamachem. Jaki
          problem? Moze nawet zostaniesz tam, bo na Kanade b. narzekasz. Nikt sie tu po
          tobie nie zaplacze. Free country.

          ) Serdeczni
          • Gość: marco Re: Do marco IP: *.sympatico.ca 10.09.03, 04:05
            No coz, wyglada na to ze tutejsza propaganda bardzo efektywnie dziala na
            Ciebie.

            Mozna w nieskonczonosc polemizowac na tych kilka watkow ktore "dyskutujemy".
            Ty patrzysz na to zupelnie inaczej, ale troche przykro ze az tak duzo w Twoich
            wypowiedziach anty-polskich akcentow.

            Powinienem Cie jednak poinformowac ze do Polski jezdze czesto (wbrew temu co
            mowisz nigdy rzad polski nie stwarzal mi zadnych problemow ktore
            uniemozliwylyby mi zobaczenie sie z rodzina w naszym kraju).
            Moja rodzina aplikowala o wize tylko dlatego ze to JA chcialem ich tutaj
            zobaczyc oraz pokazac im tutaj jest. I zawsze tylko na moje ciagle ponawiane
            prosby. A tak szczerze mowiac, zainteresowanie Kanada wsrod Polakow jest
            podobne jak zainteresowanie Polska tutaj. Ci ktorzy chca do Kanady przyjechac
            to w 99% tacy ktorzy maja tutaj rodzine. W wielu rozmowach ze znajomymi nikt
            nie przejawial ochoty na przyjazd tutaj. Sytuacja w Polsce wyglada zupelnie
            inaczej niz to co Ty czytasz w tutejszych kanadyjskich mediach. Nie jest
            idealnie ale nie mozna znowu "przesadzac" w druga strone. W kazdym razie
            zniesienie wiz dla Polakow wcale nie mialoby takiego efektu jak Ty i wiele
            tutejszych kanadyjskich zrodel widzi. Sadze ze byloby nawet podobnie jak po
            zniesieniu wiz do Niemiec: ilosc osob przyjezdzajacych tutaj zmniejszylaby
            sie.

            Zreszta, prozna dyskusja. Dobrze przynajmniej ze chociaz Polska, chcac z
            Kanady tam pojechac, nie wymaga od nas stania godzinami w deszczu pod amabasada
            i nie wymysla bzdurnych argumentow zeby odwomic wizy. Wyobrazasz sobie
            oburzenie tutaj, gdyby polska ambasada wymagala, od np. starszej osoby
            mieszkajacej w Vancouver, a chcacej odwiedzic kogos w Polsce, przyjazdu do
            Ottawy, wielogodzinnego stania przed brama ambasady (a pogoda moze byc rozna:
            moze byc zimno, moze padac deszcz, zreszto kogo to obchodzi), pobrania slonej
            oplaty, traktowalaby te osobe bardzo ponizajaco i na koniec odmowila wizy? Tak
            wlasnie ambasada kandayjska potraktowala moja starzejaca sie mame. Czy to jest
            w porzadku?

            Kanada to nie pepek swiata. To co ten rzad wyprawia w kwesti wiz dla Polakow
            to raczej wyglada jak ksenofobia.
            • Gość: Gnat Re: nie wymysla bzdurnych argumentow zeby odmowic IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.09.03, 19:30
              A byles w polskim konsulacie po wize?
              Dali ci?
              Czy taka sama odpowiedz otrzyma Polak staruszek wywieziony z Lucka do
              Kazachstanu w ambasadzie polskiej w Almaty?
              A wszystko w imie rownosci obywateli polskich wobec prawa RP.
              Bullshit.

              Jestes malkontentem. Najwyrazniej pasuje ci w Kanadzie bo nie masz zamiaru sie
              stad wyprowadzac. Mimo, ze z polskim paszportem moglbys dostac prace i lepiej
              zyc w wielu innych krajach. Tak przynajmniej twierdzisz. Siedzisz pewnie w
              Kanadzie na welfare; nigdy nie wypelniles zwrotu podatkowego z jakimkolwiek
              dochodem netto to nie dziw sie, ze Immigration Canada ma watpliwosci czy
              bedziesz w stanie utrzymac swoich krewnych podczas ich pobytu w Kanadzie.
              Zle ci w Kanadzie, to wyp*@&$#laj! Nikt tu po takim malkontencie lzy nie uroni.
        • Gość: Gnat Re: Do marco grafomana IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.09.03, 19:16
          Te, Kulturalny!
          Niby gadasz jak ksiadz ale uzywasz slowa "dupa". Choc moze to wcale nie powinno
          mnie dziwic. Nacisk to ty sobie mozesz zrobic na swojego fiuta. Lepiej
          odpowiedz dlaczego nie wsiadziesz w LOT i nie odwiedzisz ich w RP. Badz
          czlowiekiem, nie narazaj ich na te upokorzenia ze strony urzednikow
          kanadyjskich.
    • Gość: bacha Re: jak dlugo sie czeka na wize do Kanady& iqu IP: 212.33.67.* 10.09.03, 10:25
      Dwa lata temu byłam miesiąc w Kanadzie u swego brata. Dopiero na miejscu
      dowiedziałam się od wielu osób o odmowie przyznania wizy członkom ich rodzin
      mieszkających w Polsce. Ja na szczęście uniknęłam wizyty w konsulacie
      kanadyjskim, bo załatwiałam wizę za pośrednictwem uprawnionego biura podróży.
      Pośrednictwo kosztowało 100 zł, ale tyle samo zapłaciłabym za bilet kolejowy do
      Warszawy. Czekałam na odpowiedź tydzień, bo tylko raz w tygodniu pracownicy
      biura jeżdżą do ambasady.
      • Gość: Gnat Wiza do Kanady to zaden problem... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.09.03, 19:36
        ...dla tych, ktorych kanadyjscy krewni nie siedza na zasilku socjalnym.
        Przyjezdzaja tu cale rzesze Polakow (samoloty LOT lataja ze 4 razy w tygodniu i
        zawsze sa pelne) a wiec nie jest to realny problem dla uczciwych (po obu
        stronach Oceanu) ludzi.

        A marco nie ma zadnych przyzwoitych argumentow to probuje zarzucac
        innym "antypolskosc", brak kultury, albo uleganie wplywom kanadyjskiej
        propagandy (sic!). Kon by sie usmial od ucha do ucha a jakby nie mial ucha to
        smialby sie z Marco dookola glowy!
        • Gość: marco Re: Wiza do Kanady to zaden problem... IP: *.242.trytel.com 12.09.03, 13:40
          Gnacie,

          Jestes w duzym bledzie. Wizy do Kanady to jest realny problem dla "uczciwych
          ludzi (po obu stronach Oceanu)". Przyklad moj: jest mi bardzo, bardzo daleko
          do tego aby kiedykolwiek nawet myslec o staraniu sie o zasilek socalny w tym
          kraju, moja rodzina w Polsce tez pracuje uczciwie i daje sobie finansowo rade
          niezle, a mimo to kanadyjska biurokracje jest twierdza nie do zdobycia. Co
          najgorsze ze ci tzw. oficerowie nie moga nigdy wytlumaczyc odmownej decyzji.
          Jezeli twojej rodzine zawsze udaje sie odwiedzic ciebie kiedy tylko chca to
          ciesz sie bo wiekszosc z nas do takich nie nalezy.
          Byles kiedykolwiek po ambasada Kanady w Warszawie? Widziales rezultat poczynan
          tamtejszego personelu? Jezeli nie to wybierz sie tam w czasie najblizszej
          wizyty w Polsce.
          Odnosnie uczciwosci: czy uczciwe jest ze wskutek wydarzen w Polsce w okresie 45
          lat po wojnie wielu jest rozlaczonym ze swoimi rodzinami w kraju, a zwykla chec
          zobaczenia sie musi wymagac od nich przejscia przez ponizajaca procedure ktora
          kosztuje PLN 200 i zbyt czesto, bez zadenog logicznego powodu, jest tylko
          strata pieniedzy i nerwow?
          Dla ciebie moze to byc smieszne, dla innych jest to bardzo bolesne ze (pomimo
          tak olbrzymich zmian w naszym kraju w ciegu ostatnich 12 lat) przez jakiegos
          glupka ktory akurta ma zly humor nie mozna zobaczyc matki, ojca, brata,
          siostry. Chyba tylko kryteria uzwyane przez ambasade Kanady moga cos takiego
          uznac za uczciwe!
          Pozdrawiam.
        • soup_nazi Do Gnata 12.09.03, 18:22
          Gość portalu: Gnat napisał(a):

          > ...dla tych, ktorych kanadyjscy krewni nie siedza na zasilku socjalnym.
          > Przyjezdzaja tu cale rzesze Polakow (samoloty LOT lataja ze 4 razy w tygodniu
          i
          >
          > zawsze sa pelne) a wiec nie jest to realny problem dla uczciwych (po obu
          > stronach Oceanu) ludzi.
          >
          > A marco nie ma zadnych przyzwoitych argumentow to probuje zarzucac
          > innym "antypolskosc", brak kultury, albo uleganie wplywom kanadyjskiej
          > propagandy (sic!). Kon by sie usmial od ucha do ucha a jakby nie mial ucha to
          > smialby sie z Marco dookola glowy!

          Tez mi ten facet wyglada na welfrowicza - podobna retoryka. Poza tym rozmowa z
          nim jest bezcelowa. Moglbys gadac do sciany z lepszym skutkiem, eheheh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka