Dodaj do ulubionych

Jechać do Kenii???

02.01.08, 18:03
Mam wylot 24 lutego i nie wiem co zrobić. Polskie MSZ zaleca, aby nie jechać,
jeśli nie ma bezwzględnej potrzeby. Czy biura będą zwracać całość?Czy ktoś już
sie orientował?
Obserwuj wątek
    • Gość: krafla Re: Jechać do Kenii??? IP: *.aster.pl 02.01.08, 18:28
      biura na pewno nie beda zwracac chyba, ze ubezpieczylas umowe od
      wlasnie takiej sytuacji. ja lece 25 stycznia do Nairobi i polece.
      Tylko, ze ja jade bez biura, mialam w planach Kenie i Tanzanie a
      jesli sie nie uspokoi to spedze caly czas w Tanzanii. W Nairobi
      jednak wyladowac musze i dostac sie do Tanzani ladem. Jak bedzie
      bardzo zle to postram sie wykupic lot Nairobi - Arusha albo Nairobi-
      Dar Er Salam. Zobacze. Na razie czekam na maila z Kenii z
      informacjami z pierwszej reki.
      • voyager747 Re: Jechać do Kenii??? 02.01.08, 20:13
        Widziałem w wiadomościach obrazki z Kenii, niestety nie wygląda to najlepiej.
        Mówili o zamieszkach w min. Nairobi i Mombasie. Mówili ,że może zabraknąć
        niedługo benzyny. Ja bym się chyba nie wybrał teraz. Sam nie wiem, do tej pory
        był to w miarę spokojny kraj.:((
            • smeja Re: Jechać do Kenii??? 03.01.08, 15:38
              Cholipa ja mam wylot 27 stycznia Póki co wycieczka nie jest odwołana
              Kontaktowalam sie z kolezanka ktora tam teraz jest i ponoc nawet
              grup turystycznych nie wpuszczaja do Nairobi a szkoda bo fajnie
              byloby zobaczyc dom Karen Blixen
              • jolantas1955 Re: Jechać do Kenii??? 03.01.08, 16:09
                Rozmawiałam z Rainbowtours - centralą i dowiedziałam się, że na razie wszyscy
                lecą, z tym,że na termin 6 i 14 stycznia można bez żadnych opłat zamienić na
                inny termin, lub imprezę, ale tylko z katalogu zimowego!Jeśli się rezygnuje
                samemu, to zasady ogólne. Podobno w poniedziałek ma być nowy komunikat odnośnie
                wyjazdów kolejnych.Teoretycznie mogę czekać do połowy lutego, ale potem, na
                wypadek, gdyby jednak było niespokojnie, niczego ciekawego w zimowym katalogu
                już nie znajdę!Nie wiem co mam robić. Zostawiam sobie czas do poniedziałku. We
                wtorek muszę zdecydować co robię, bo to będzie 45 dzień przed wylotem i ostatnia
                szansa aby stracić tylko 5%.
                • Gość: dyniuszka Re: Jechać do Kenii??? IP: *.centertel.pl 04.01.08, 10:15
                  Do 24 lutego mysle, ze juz wszystko wroci do normy. Z drugiej strony
                  zadne biuro podrozy nie podejmie sie wyslania klientow, jesli bedzie
                  nadal niebezpiecznie i wtedy zaproponuja cos innego albo zwrot
                  pieniedzy w takiej sytuacji nie moga postapic inaczej. Teraz
                  rezynacja jest n aogolnych warunkach z racji na fakt, ze jest eszcze
                  tyle czasu do poczatku imprezy wiec czekaja az sie unormje sprawa.
                  Prosze sie zamartwiac juz teraz. Pozdrawiam.
                  • Gość: krafla Re: Jechać do Kenii??? IP: 217.96.126.* 04.01.08, 10:32
                    Ja ma kontakt mailowy z ludzmi z Kenii. I sytuacja jest taka. Da
                    sie bezpiecznie (w miare) dojechac z lotniska do hotelu i np.
                    przenocowac. W miescie zamieszki sa glownie w dzielnicy slumsow, w
                    centrum jest spokojnie ale duzo sklepow i biur jest zamknietych. Ale
                    z wyjazdem z Nairobi lub wjazdem do miasta jest klopot. Miasto jest
                    otoczone przez policje i wojsko i np. interesujace mnie busy jadace
                    do Arushy w Tanzanii nie moga dostac sie do miasta. To pewnie nie
                    dotyczy biur podrozy (podobno podrozuja w konwojach) ,a le tego nei
                    wiem. Ja sie interesowalam normalnym lokalnym transportem,
                    szczegolnie tym do Tanzanii.

                    No nic, ja kupuje wylot z Nairobi do Dar, jeszcze tej samej nocy.
                    Jesli beda miejsca. jak nie ryzykuje nocleg w Nairobi lub na
                    lotnisku (jak pozwola zostac) i poranny lot do Tanzanii.
    • Gość: Wróciłam z Kenii Re: Jechać do Kenii??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 09:52
      Wczoraj wróciłam z Kenii. Kilka dni byliśmy uwięzieni w hotelu
      pomimo że przebywaliśmy w okolicy Mombasy i tam właściwie nie doszło
      do rozruchów. Byliśmy pilnowani przez policję i nie było żadnej
      paniki. Wznowiono normalny ruch turystyczny, wycieczki się odbywają
      zgodnie z planem. Polecam safari Masai Mara, w Tsavo uganialiśmy się
      za zwierzętami, w Masai Mara wjeżdżaliśmy w stada pasących się
      bawołów. Uwaga! Noc w namiotach zimna, trzeba zabrać ciepłe ciuchy.
      O bieżącej sytuacji w Kenii informuje na żywo aljazeera, aktualnie
      jest spokój, wszystko wraca do normy, Kibaki i Odinga siadają do
      rozmów. Kenijczycy są bardzo przyjaźni, nawet w okresie największych
      rozruchów nie spotkaliśmy się z najmniejszą wrogością.
      • ulblue Re: Jechać do Kenii??? 12.01.08, 09:26
        Mój syn ma wykupioną 2-tyg wycieczkę do Kenii, leci razem z moim tatkiem.Mamy
        masę mieszanych uczuć, względy bezpieczeństwa, itd.Biuro-Rainbow, zapewnia, że
        jest spokojnie, i wszystkie fakultatywy sie odbywają zgodnie z planem.Byliśmy
        skłonni zmienić w ostatniej chwili wyjazd na wycieczkę do Bangkoku, ale
        organizator wypiął się na nas,-owszem, wymienić można, ale za solidną dopłatą.
        Wylot 20 stycznia i siedzimy jak na szpilkach.
        Proszę osoby, które właśnie wróciły, lub mają kogoś w okolicach Mombasy, o
        wszelkie informacje dotyczące sytuacji tam panującej.
        Dziękuję.
      • Gość: Alim Re: Jechać do Kenii??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.08, 17:53
        Wróciłam z Kenii z Rainbowem 14.01. Bylo bardzo spokojnie. Nie bylo
        zadnych zamieszek, nie podrozowalismy również w konwojach. Wszystko
        odbylo sie zgodnie z planem. Kenijczycy bardzo dbaja o turystów i
        nie ma sie czego obawic. Baseny są tylko w niektórych lodgach , ale
        czasu pomiedzy porannym safari a wieczornym wcale nie ma tak duzo.
        Prąd jest wylaczany o godz 23. Sprzęt najlepiej ladowac wlasnie w
        przerwie miedzy safari (chociaz po poludniu tez czasem wylaczaja
        prad) oraz wieczorem po powrocie miedzy 18 a 23.
    • katahdin Re: Jechać do Kenii??? 20.01.08, 14:54

      W ponizszym artykule znajdziesz linki do kolejnych wiadomosci
      opisujacych sytuacje biezaca w Kenii.

      www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4834946.html---
      Life's an adventure, don't miss out...
      • jolantas1955 Re: Jechać do Kenii??? 20.01.08, 16:16
        Przerzucać sie artykułami o Kenii można długo! Mogę tu dać linki i do takich,
        które mówią o stabilizacji. Jeśli sie trochę więcej poczyta, to sytuacja wcale
        nie jest jednoznaczna. Opisywane zdarzenia to oczywiście plemienne walki daleko
        na zachodzie, o których turyści przebywający w Mombasie słyszeli wyłącznie z
        informacji w TV, albo jeszcze lepiej - od krewnych z Europy, ślących rozpaczliwe
        SMS.
        Liczyłam, że napisze tu ktoś, kto ma informacje z pierwszej ręki, bo straszyć
        sie - sama umiem.
        • ulblue Re: Jechać do Kenii??? 25.01.08, 09:43
          Witaj.Ponieważ mój nastoletni syn przebywa w Kenii od 20 stycznia (okolice
          Mombasy ), mam wiadomości z pierwszej ręki.Otóż jest b.spokojnie,ani widu na
          szczęscie jakichkolwiek potyczek plemiennych. Kenijczycy sami mają dość
          zamieszek, gdyż psuje to turystyczny wizerunek przyjaznego państwa.Jest
          b.zadowolony!!Jestem z nim w kontakcie smsowym, w hotelu co prawda jest inernet,
          ale jakoś Młody nie ma czasu usiąść i napisać do domciu.Atrakcji masa!!Z nacji
          zagranicznych nie dopisali Amerykanie, a tak to sporo Czechów i Polaków.
                • faber68 Re: Jechać do Kenii??? 29.01.08, 22:42
                  przed chwila w wiadomosciach podali ze coraz bardziej zaostrza sie
                  sytuacja w Kenii oraz zaczynaja napadac na turystow 2 zostalo
                  zabitych nie wiem czy nie zrezygnowac z wyjazdu ?
                      • smeja Re: Jechać do Kenii??? 04.02.08, 15:54
                        Przed chwilą wrócilam z Kenii Bylam na safari z Rainbow Nie jedzcie
                        tam Nie teraz Naprawde jest niewesolo Nie strzelal nikt do nas ale
                        sytuacja byla dosc powazna Niczego nie bylismy pewni Oczywiscie
                        Nakuru wypadlo z programu z przyczyn wiadomych Jesli macie jakies
                        pytania - piszcie
                        • smeja Re: Jechać do Kenii??? 05.02.08, 07:58
                          niewesoło - np w Mombasie zabito 2 turystów Rezydent radził aby nie
                          wychodzic z hotelu
                          safari pełne niepewności cigle wybuchały gdzies walki i nie
                          wiedzielismy czy na naszej trasie bedzie bezpiecznie
                          Ogolnie jesli jedziecie do Mombasy polezec na plazy to powienno byc
                          wszystko ok natomiast safari nie radze teraz To ze sie dogadali to
                          na górze a plemiona nadal sie leją ze sobą
                          • smeja Re: Jechać do Kenii??? 05.02.08, 08:02
                            w Nairobi nie zauwazylam zadnych zamieszek Natomiast do Nakuru nie
                            dojechalismy bo droga byla zamknieta Z gazet kenijskich wyczytalismy
                            ze w Nakuru totalna rzeżnia Do nas w Kenii nikt nie strzelał Ale
                            turystów prawie 0
                              • smeja Re: Jechać do Kenii??? 06.02.08, 11:01
                                A z innej beczki pomijajac zamieszki i niebezpieczenstwo Kenia to
                                cudowny kraj ale safari dosc meczace tzn dojazd do parkow Drogi
                                okropne natomiast jedzenie i lodges SUUUUPER Telefony komorkowe maja
                                zasieg a prad byl od 18 do 23 i rano od chyba 5 do 9
                                • jolantas1955 Re: Jechać do Kenii??? 06.02.08, 12:02
                                  Czy w tych logiach są baseny?I co jeszcze można robić między wyjazdami na
                                  safari? Jak z komarami?Łykałaś coś? Co to znaczy Suuuuper??Może jakieś
                                  szczegóły?? Jak nie rypnie coś na amen, to lece 24 lutego, więc chcę wiedzieć co
                                  mnie tam miłego czeka:))
                                • Gość: gosc Re: Jechać do Kenii??? IP: 212.160.172.* 06.02.08, 12:28
                                  Nareszcie jakis pozytyw :-)Zdecydowałm sie jednak na wyjazd (tez z
                                  Rainbows "Powitanie z Afryką"), wiec napisz proszę wiecej o tym
                                  wyjezdzie.
                                  Czy jest Polski rezydent na miejscu/czy jedzie z nami na safarii?
                                  Czy jest duzo komarow? Jak wygladaja te lodges (na kolacji konieczny
                                  jakis lepszy stroj)?
                                  W którym hotelu byłas na pobycie?
                                  I ogolnie na co zwrocic uwage przy wylocie za kilka dni.
                                  wielkie dzieki
                                  • smeja Re: Jechać do Kenii??? 07.02.08, 09:32
                                    Rainbow w naszym przypadku zachowalo sie strasznie Nikt z nami nie
                                    pojechal a mielismy naprawde dluga droge po Kenii Jechalismy z
                                    kenijczykiem ktory znal moze 3 slowa po polsku i ciagle panowala
                                    niepewnosc gdzie pojedziemy Jesli masz wersje Powitanie z Afryka to
                                    badz spokojna Nie zmeczysz sie podroza a wrazenia beda niesamowite
                                    teraz tez bym te opcje wybrala. Ogolnie rezydent byl na miejscu i
                                    wiem ze z innymi wycieczkami jezdzil. Komarow prawie 0 ale jednak
                                    jakies 3 mnie dopadly Bralam Malarone (nie mialam zadnych skutkow
                                    ubocznych) Stroj w lodges normalny a przez safari mialam krotkie
                                    spodenki koszulke na ramiaczkach i sandaly (ugotowalabym sie w
                                    pelnych butach) Rano i wieczorem chlodno - radze dlugie spodnie i
                                    jakas bluze W Amboseli ladnie polozony osrodek, fajny pokoj i jest
                                    basen, do Nakuru nie dotarlismy ale chyba basen jest W Masai Mara
                                    mieszkalismy w pieknych "namiotach" tam basenu nie ma. Wszedzie
                                    bardzo dobre jedzenie (3 posilki) A miedzy safari nie ma tak duzo
                                    czasu wiec mozna sobie troche odpoczac.
                                    • jolantas1955 Dzięki Smeja!? 07.02.08, 10:50
                                      Nareszcie konkrety! Jadę właśnie na "Powitanie z Afryką" i też myślę, że powinno
                                      być OK. Ty jechałaś na tę długą trasę, aż na granicę południowo-zachodnią i
                                      faktycznie musieliście czuć się nieszczególnie nie wiedząc co za chwilę będzie i
                                      mając za towarzysza czarnego niemowę.
                                      Mam tylko nadzieję, że w Parku Tsavo i Amboseli, który jest w mojej opcji tez
                                      zwierzaków nie zabraknie.
                                      Dobrze, że powiedziałaś o ubraniu, bo ja już się szykowałam na zupełnie inny
                                      strój. Malarone mam, więc nie będę ryzykować, nawet jeśli te potwory za bardzo
                                      nie latają i łyknę sobie - mam nadzieję, że oprócz niego mogę łyknąć też coś
                                      innego:))

                                      A tak a propos któregoś postu! Ten Niemiec którego zakatrupiono w Mombasie, to
                                      była ofiara nie zamieszek, ale napadu rabunkowego jaki urządzili mu jego
                                      pobratymcy! Wiem to z pewnego źródła, dlatego tez cisza na ten temat absolutna -
                                      no bo tak to jest z mediami - teraz to już dla niech nie jest temat!
                                      Do gościa z 6.02 :))Kiedy lecisz?
                                              • smeja Re: Dzięki Smeja!? 08.02.08, 20:58
                                                A i jeszcze Wam sie pożale ze wielkiej piątki nie udalo mi sie
                                                zobaczyc Zabraklo mi lamparta :( ale zwierzat i tak cale mnostwo :)
                                                Zycze Wam wspanialych wrazen i czekam na relacje z podrozy!!
                                                • Gość: robi Re: Dzięki Smeja!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 18:32
                                                  Pytanie techniczne do osób które były na objazdach, czym są
                                                  realizowane przejazdy poza parkami, autobusami czy mikrobusami,
                                                  pytam bo zastanawiamy się nad kwestią bagażu, jedzie w środku
                                                  mikrobusu czy na dachu? czy może inaczej? będę wdzięczny za
                                                  podpowiedź ułatwi nam to pakowanie.
                                                  • jolantas1955 Re: Dzięki Smeja!? 14.02.08, 19:51
                                                    W katalogu podano, żeby na safari pakować się tylko w niewielkie,"miękkie"
                                                    torby, gdyż jadą razem z turystami w środku auta i walizki w żaden sposób by się
                                                    nie zmieściły. Dlatego kupiłam średnią torbę na Allegro za całe 35 zł:)))
                                                  • smeja pakowanie 15.02.08, 08:12
                                                    Z Rainbow auta byly 7 osobowe My na szczescie jechalismy w 5 (na
                                                    szczescie bo w aucie tym samym bylo wiecej miejsca i na tylnym 3
                                                    osobowym siedzeniu jedna osoba mogla sie polozyc i zdrzemnac i
                                                    rzeczywiscie korzystalismy na zmiane z tej opcji. Bagaże jechały z
                                                    tyłu auta w bagażniku a każdy z nas mial sporą normalna twarda
                                                    walizke Zmiescily sie bez problemu.
                                                  • smeja Re: pakowanie 17.02.08, 10:21
                                                    ... i jeszcze Uwaga na lotnisku rzeczywiscie pilnuja aby bagaż nie
                                                    byl ciezszy niz 20 kg za 1 kg wiecej placi sie 11 dolców
                                                  • jolantas1955 Smeja! 17.02.08, 19:36
                                                    Odbierz pocztę!
                                                    A czy w samolocie (chyba cypryjskie linie) dają coś zjeść i wypić??Czy też
                                                    trzeba sie zaopatrzyć na te kilkanaście godzin??
                                                  • smeja Re: Smeja! 17.02.08, 20:05
                                                    W samolocie byly 2 posiki Jakies glowne danie i pozniej kanapka Daja
                                                    do posilku herbate i np jakis sok A pozniej musisz picie kupic Ale
                                                    spoko mozna przetrwac bez kupowania Juz odbieram poczte :)
                                                  • smeja Re: Smeja! 17.02.08, 21:10
                                                    Jolu jeszcze mi sie przypomnialo o hotelu Lepsze pokoje sa w budynku
                                                    przy recepcji Bungalowy o wiele nizszy standard Jak ci wlepia
                                                    bungalow sprobuj powalczyc o ten w budynku glownym Kazdy dostaje
                                                    przy plazy (w ogrodzie) swoj lezak materac i recznik wiec nie ma
                                                    walki o lezaki (to fajny pomysl) Twoj lezak bedzie w jednym stalym
                                                    miejscu i nikt nie moze ci go zajac Obsluga mila ale wszystko pole
                                                    pole czyli bardzo wolno Piwko kosztuje dokladnie 120 szylingow
                                                    (Tusker) Na plazy pelno wkurzajacych nagabywaczy Beda ci proponowac
                                                    wszystko i wcale nie za maly pieniadz Targuj sie ile sie da Jak mi
                                                    sie jeszcze cos przypomni - napisze Pozdr
                                                  • jolantas1955 Jasne, że mam!! 19.02.08, 19:32
                                                    Nie wiem, czy wszystkich będą interesować takie szczegóły o jakie ja chcialabym
                                                    zapytać, wiec jeśli mozesz napisz do mnie na pocztę gazetową, a zarzucę cię
                                                    tematami:))
                                                  • kenuka Re: Smeja! 20.02.08, 08:54
                                                    Podróż długa i meczaca (z miedzylądowaniem w Sharm-ie ok 1 godz).
                                                    Pobyt w hotelu Kenya Bay 3*: pokoje ok (w budynku głownym lepsze niz
                                                    w domkach), goście- wlasciwie sami starzy Niemcy przeważnie
                                                    szykajacy przygód z młodymi Kenijczykami- żałosne:-(
                                                    Plaże (w zaleznosci od pływów raz szerokie raz wąskie), ale spacery
                                                    po plazy nie należa do przyjemności: rozstawione są stragany i
                                                    Murzyni nagagabuja cały czas... (oferują pamiatki, wycieczki itp).
                                                    Safarii super (3 dni jest wystarczające, pozniej juz dosyc
                                                    meczące).
                                                    Pobyt w lodgach: Tsavo west: piękna restauracja z równie pięknym
                                                    widokiem na busz, dostalismy lepszy domek (dla par honey moon)-
                                                    naprawde świetny, tylko niestety położony w pewnj odległości od
                                                    pozostałych. Było cudownie do 23.00, pozniej wyłączaja swiatła i
                                                    zwierzaki były wszedzie na dachu, na tarasie (domek mial sciane
                                                    tylko z tylu, z przodu zas siatkę/połe namiatowa zamykana na suwak).
                                                    Przyznam, ze nie spalam cała noc i byłam przerozona.
                                                    W drugim parku Ambosekli Sopa lodge) poprosiłam juz o domek w
                                                    bliskim sąsiedwie innym ludzi i mogłam spokojnie usnąc. Tu był
                                                    większy ośrodek, zadbany i cywylizowany :-).
                                                    Odwiedzalismy tez wioske Masajów - robi ogromne, przygnębiające
                                                    wrazenie.
                                                    Bralismy Lariam i - z tego co wiem -inni uczestniczy wycieczki tez
                                                    przewaznie Lariam (nikt nie doswiadczył zadnych skutków ubocznych).
                                                    Komara nie widziałam zadnego :-)
                                                  • jolantas1955 Kenuka! 20.02.08, 09:46
                                                    Dzięki Tobie i Smeji dowiedziałam się więcej niż ze wszystkich przewodników!
                                                    dzięki!!
                                                    Ciekawa też jestem, czy z Amboseli Sopa widzieliście jakieś zwierzaki, bo Smeja
                                                    mówiła mi, że poza kotem żaden nie chciał się pofatygować na świeże mieso:))
                                                    Mam nadzieję, że te zwierzaki, które w nocy buszowały koło waszego domku to był
                                                    mniejszy kaliber niż wielka piątka:))
                                                    Za wszystkie informacje wielkie dzięki!


                                                    Kiedy los podsuwa ci sęki - upiecz z nich sękacz.
                                                  • smeja lodge w Masai Mara 26.02.08, 10:04
                                                    Jesli ktos wie jak sie nazywala lodge w Masai Mara z Rainbow Tours
                                                    (moze biuro wynajmuje jedna i zawsze taka sama) Probuje sobie
                                                    przypomniec ale nie moge Jesli ktos byl w Masai Mara z Rainbow
                                                    prosze o podpowiedz w jakiej lodge byl Moze akurat w tej samej
                                                  • jolantas1955 Wróciłam! 10.03.08, 16:22
                                                    Było wspaniale! Jak to dobrze, że nie dałam się zwariować i nie zrezygnowałam.
                                                    Jestem Kenią zauroczona, a safari było rewelacyjne!!!!Nie spodziewałam się, że
                                                    to aż tak blisko dotyka się natury. Na pewno na podróżach założę wątek na ten
                                                    temat, ale najpierw muszę zrobić selekcję zdjęć, których napstrykałam chyba tysiąc!
                                                  • smeja do Jolki 14.03.08, 07:27
                                                    Jolu dopiero teraz przeczytalam ze wrocilas Opowiadaj Co cie
                                                    spotkalo Jak zwierzyna, Wielka Piatka i w ogole? Mow wszystko co
                                                    wydalo ci sie niesamowite i ciekawe Juz nie moge sie doczekac
                                                    opowiesci Pozdr i czekam z niecierpliwoscia Ola
                                                  • jolantas1955 Smeja! 14.03.08, 08:33
                                                    Było super! Wielkiej piątki nie ustrzeliliśmy, ale poza tym zwierzaków było
                                                    zatrzęsienie! Podobno to była najlepsza pora - koniec suchej i całe tabuny
                                                    zwierząt szły zgodnie tam, gdzie trochę wody zostało, a nasi kierowcy jechali
                                                    jak po sznurku!Napiszę do Ciebie na pocztę:))
                                                    Kiedy los podsuwa ci sęki - upiecz z nich sękacz.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka