Dodaj do ulubionych

Wybory prezydenckie w Meksyku

17.11.05, 14:06
Kiedy beda dokladnie ? Zdalo mi sie, ze jakos niedlugo. Czy kto z Was, kto
mieszka w Meksyku, wie jakie sa nastroje i szanse poszczegolnych kandydatow ?
Znam sprawe dosc pobieznie, a ciekaw jestem bardzo, czy dojdzie do
politycznego przelomu w postaci wyboru Obradora.
Obserwuj wątek
    • arekch77 Re: Wybory prezydenckie w Meksyku 17.11.05, 19:18
      Wybory odbędą się 2 lipca 2006. Ogólnonarodowa histeria z tego powodu zaczęła
      się już w roku 2004, kiedy to okazało się że żona Foxa, Marta Sahagun miałaby
      spore szanse na zwycięstwo. Rozpoczęły się debaty nad tym czy mogłaby
      kandydować czy nie, starano się niejako "ustawowo" pozbawić ją tego prawa, aż w
      końcu sama oświadczyła że kandydować nie zamierza.

      Później sondaże wskazywały na to, iż zwycięzcą może okazać się burmistrz Mexico
      City, Andres Lopez. No i znowu się zaczęło - "videoescandalos" czyli nagrywanie
      i emitowanie w TV nagrań kompromitujących ludzi z jego środowiska, próby
      odebrania mu immunitetu i osądzenia go za rzekome przekręty przy sprzedaży
      ziemi w mieście. Lopez bronił się w sposób dosyć szczególny, bardzo dopasowany
      do poziomu inteligencji przeciętnego Meksykanina - drukował znaczy nie on
      osobiście, tylko jego partia) i roznosił po domach komiksy, gdzie ukazana
      został jako osoba nieskazitelna, dbająca o dobro biednych ludzi,
      rozbudowywująca i upiększająca miasto, itp. Jego przeciwnicy zaś określeni
      zostali jako "ciemne moce" które robią wszystko aby uniemożliwić mu
      kandydowanie na urząd prezydenta.

      Nie przebywam obecnie w Meksyku ale codziennie czytam tamtejszą prasę no i
      rozmawiam z rodziną - z tego co piszą i mówią to w dalszym ciągu w sondażach
      prowadzi Lopez. Jednak moim zdaniem jego zwycięstwo nie byłoby przełomem - ten
      przełom dokonał się w 2000 roku, gdy wygrał Vicente Fox z PAN. Wówczas to
      rządząca w sposób dyktatorski PRI po 75 latach oddała władzę. Jedyny przełom
      obecnie to chyba tylko to, że pozwolono głosować Meksykanom mieszkającym w USA.

      Zwycięstwo Lopeza to bylby meksykański zwrot w lewo. Jego PRD to partia
      opierająca się na demagogii, zyskująca popularność dzięki populistycznym
      hasłom. Taka nasza Samoobrona. Lopez dobrze wykorzystuje ogrome różnice
      społeczne w Meksyku, prowadzi akcje obliczone na dotarcie nie do elit, ale
      właśnie do tych przeciętnych, biednych, słabo wykształconych ludzi. Stąd te
      komiksy, darmowe przybory szkolne dla najbiedniejszych, pomoc finansowa dla
      ludzi starszych, przbudowa niektórcy harterii komunikacyjnych miasta... Tym
      zyskał sobie uznanie wśród najbiedniejszych oraz wzbudził przerażenie wśród
      reszty. Lopez dużo rozdaje, wydaje, a wiadomo - najłatwiej wydaje się cudze
      pieniądze. Miasto Meksyk jest obecnie najbardziej zadłużone w swojej historii,
      a wiadomo - kiedyś za to rozdawnictwo przyjdzie zapłacić. Ale myślenie
      długofalowe nie leży w naturze Meksykanina - liczy się tu i teraz. Stąd tak duż
      popularność burmistrza DF.

      Inną przyczyną jego popularności jest jego charyzmatyczna osobowość i brak
      konkurencji wewnątrzpartyjnej. O ile PRI oraz PAN mają po kilku kandydatów,
      którzy między sobą toczą ciągłe walki o to kto ostatecznie zostanie wystawiony
      jako kandydat, to w PRD takiego dylematu nie mają. Kandyduje Lopez, a reszta
      jest temu posłuszna.

      W ogóle zaproponowałeś super wątek, moja firma w Meksyku wykonywała dla
      tamtejszych partii badania medyczne, oczywiście obliczone na kupowanie głosów,
      więc znam to wszystko niejako "od kuchni". Przy następnej wolnej chwili napiszę
      więcej o tamtejszej "demokracji".

      Saludos!
      • rudziel1 Re: Wybory prezydenckie w Meksyku 17.11.05, 19:27
        Wielkie dzieki. Staram sie byc na biezaco, a "The Economist", z ktorego
        czerpie gros informacji dawno nic na ten temat nie pisal, wieksza uwage
        zwracajac na grudniowe wybory w Chile i Boliwii.
        Faktycznie masz racje piszac, ze wybor Foxa to byl prawdziwy przelom. Gdyby
        teraz zwyciezyl Andres Lopez Obrador to bylaby to po prostu naturalna
        demokratyczna kolej rzeczy.
        • arekch77 Folklor wyborów lokalnych 17.11.05, 23:26
          Tu masz coś ciekawgo :)

          www.eluniversal.com.mx/notas/316309.html
          W skórcie:

          Kandydat PAN na burmistrza miasta Coacalco stanie Meksyk został zatrzymany
          przez policję w środę w nocy. Posiadał przy sobie pół kilo marihuany, 62
          działki kokainy oraz kałasznikowa :)))

          W 1999 roku tan sam gość został oskarżony o nepotyzm, "encubrimiento"
          czyli "krycie kogoś", korupcję oraz niezrealizowanie planu rozwoju miejskiego.

          Co oczywiście nie przeszkodziło mu być kandydatem ponownie. A że kampanię
          trzeba finansować, stąd pewnie ta marysia, he he.

          Pozdrawiam!
          • arekch77 I Ty możesz zagłosować! 24.11.05, 00:10
            www.eluniversal.com.mx/notas/317271.html
            Meksykańskie dokumenty tożasmości uprawniające do głosowania można kupić w Los
            Angeles, San Francisco i Ciudad de Guatemala. Znaleziono tam 5 tysięcy
            podrobionych dokumentów :))
            • mojito Zaklad (la apuesta). 24.11.05, 02:44
              Z ponad polrocznym wyprzedzeniem podejme sie postawic
              cinco tacos przeciwko uno chapulino (suszony konik polny)
              na wygrana w wyborach prezydenckich Felipe Calderon
              z partii PAN (Partido Accion Nacional).
              • arekch77 Re: Zaklad (la apuesta). 30.11.05, 00:19
                He he he,

                Podejmuję zakład, stawiam aczkolwiek niechętnie na Andresa Lopeza z PRD.
                • arekch77 Re: Zaklad (la apuesta). 30.11.05, 00:22
                  Ostatnie notowania:

                  Andres Lopez: 34%
                  Felipe Calderon: 22%
                  Roberto Madrazo: 18%

                  Źródło: www.eluniversal.com.mx/notas/318156.html
                  • mojito Re: Zaklad (la apuesta). 30.11.05, 21:08
                    Hola Arek,

                    jestesmy wiec "zalozeni" :). O co sugerujesz?
                    Koniecznie o cos meksykanskiego :).

                    Pozdrowienia,
                    m.
                    • arekch77 Re: Zaklad (la apuesta). 03.12.05, 00:10
                      Tydzień w Hilton Cancun? :))
                      • mojito Re: Zaklad (la apuesta). 05.12.05, 04:54
                        Hola Arek,

                        hotel Hilton w Cancun nie przyjmuje jeszcze rezerwacji po przejsciu
                        huraganu Wilma i nie moglem dokladniej okreslic ryzyka finansowego
                        przy ewentualnym przegraniu zakladu :). Hotele ciagle jeszcze "liza
                        rany" po odwiedzinach rozszalalej Wilmy.

                        Z drugiej strony nie kibicuje Felipe Calderon az tak bardzo aby ryzykowac
                        taka sume :). Chcialbym ewentualnie wygrac butelke Monte Alban Mezcal
                        (con Gusano, por supuesto!) z przeslaniem na adres w Polsce.

                        W przypadku wygrania zakladu moze zechcesz ostanie nagrania lub
                        antologie zespolu Molotov? Do lipca moga nagrac cos nowego :).
                        Cos o rozwazanym murze granicznym miedzy Stanami a Meksykiem :).

                        Mozemy tez rozwazyc kupno akcji Aeromexico, ktore beda dostepne w
                        przyszlym roku. Ceny lotow wewnatrz Meksyku powinny wkrotce spasc
                        do rozsadnego poziomu. Obecnie mozna taniej poleciec z Mexico City
                        do Nowego Jorku niz do Cancun.

                        Pozdrowienia,
                        mojito.
                        • arekch77 Re: Zaklad (la apuesta). 12.12.05, 00:08
                          Witaj mojito,

                          Pozostańmy wiec przy napojach :) Ja bym chciał wygrać butelkę Tequila Milagros
                          Anejo, też z przesłaniem na adres w Polsce. Choć szczerze mówiąc wolałbym
                          przegrać, tak byłoby lepiej dla przyszłości Meksyku :)

                          Jestem pewien że takiego tematu jak mur graniczny Molotov nie pominie w którymś
                          ze swoich utworów. Czytałem w tamtejszej prasie opinie polityków meksykańskich
                          o tym murze, oczywiście bardzo negatywne. Twierdzą oni, że w żaden sposób
                          sposób nie zatrzyma on nielegalnej imigracji, po czym następuje długa lista
                          zaleceń jakie rząd meksykański przekazuje USA aby tą imigrację powstrzymać.
                          Zwraca uwagę brak zaleceń dla samych siebie - no bo to w końcu USA są winne
                          temu że zalewa ich fala imigrantów, prawda?

                          Chętnie zakupiłbym akcje Aeromexico, mojej ulubionej meksykańskiej linii. Nie
                          wiem kiedy będą dostępne, wiem natomiast że sprzedana została inna linia,
                          Mexicana de Aviacion. Kupiła ją firma Grupo Posadas - właściciel sieci hoteli
                          Fiesta Inn oraz Fiesta Americana. Natomiast do czasu dopuszczenia konkurancji w
                          postaci linii amerykańskich na tamten rynek nie liczyłbym na obniżenie cen
                          biletów na loty krajowe. Jest tam podobnie jak u nas z LOT-em - na liniach
                          krajowych latają głównie pasażerowie biznesowi, którzy mogą i zapłacą wysoką
                          cenę za ten bilet. Zwłaszcza mając jako jedyną alternatywę długą podróż
                          samochodem czy autobusem.
                          • mojito Re: Zaklad (la apuesta). 12.12.05, 04:57
                            Hola Arek,

                            bueno! Niech wiec bedzie o butelke :). Twoja Milagro Anejo - tequila,
                            moja Monte Alban - mezcal. Szczesliwie dla nas obu Meksykanie nie
                            bawia sie w pollitrowki. Obie maja pojemnosc 750 ml :).
                            Po rozwianiu wszystkich ewentualnych watpliwosci politycznych wybrane
                            butelki beda dostarczone na podany adres w Polsce. Buena/mala suerte! :).

                            Pierwsze jaskolki zmian przy przekraczaniu granicy z Meksykiem (i Kanada)
                            ze Stanow pojawia sie pod koniec przyszlego roku z upowszechnieniem sie
                            paszportow biometrycznych z wprasowanym e-chipem w okladke paszportu.
                            Z koncem przyszlego roku paszport bedzie wymagany przy przekraczaniu
                            granicy z sasiadami. Meksykanie tez juz zapowiedzieli obowiazek okazania
                            paszportu przy przekraczaniu granicy. Myslalem o tym wszystkim stojac
                            cierpliwie w dlugiej i wielokrotnie zakreconej kolejce wracajac z Tijuana.

                            Wlascicielem Aeromexico jest holding company Cintra SA. Nie udalo sie
                            im sprzedac dotychczas Aeromexico za zadana sume. Beda probowali wiec
                            sprzedac akcje linii na gieldzie. Byc moze w przyszlym roku pojawia sie
                            na meksykanskim niebie tanie linie. Brazylijska tania linia Gol moze byc
                            przykladem. Podobaja mi sie hotele sieci Fiesta.

                            • arekch77 Re: Zaklad (la apuesta). 14.12.05, 01:45
                              Ja też lubię hotele Fiesta :) Fiesta American Coral Beach w Cancun oraz F.A.
                              Condesa w Acapulco podobają mi się najbardziej, ze względu na standard jak i
                              położenie.

                              Tanie linie już w Meskyku latają, są to należące do Mexicany linie Click. Tanie w cudzysłowiu,
                              bo cena biletu w obie strony to średnio około 300 USD no na warunki europejskie
                              jest ceną normalną. No ale zawsze coś, na pewno Aeromexico wprowadzi coś
                              podobnego.

                              Zaciekawiło mnie to co piszesz o konieczności okazywanie paszportu. Myślałem że
                              zawsze jest on konieczny. Nigdy nie przekraczałem lądowej granicy z USA, więc
                              nie wiem nic na ten temat. Jak to wygląda, co musiałeś okazać jeżeli nie
                              paszport?

                              Pozdrawiam!
                              • mojito Re: Zaklad (la apuesta). 14.12.05, 06:49
                                Hola Arek,

                                Fiesta Americana Condesa to moj hotelowy wybor w Acapulco.
                                Mieszkalem tam szesc razy. Lubie jego centralne polozenie
                                na Playa Condesa. Od zeszlego roku lobby hotelu i caly obszar
                                basenu zostaly architektonicznie unowoczesnione. Super hotel :).
                                Tylko rzut beretem do otwartej przez cala noc Barbarroja z
                                calodobowymi "feliz horas" :) i do wiezy bungee-jump :).

                                Do Tijuana jedzie sie kolejka z centrum San Diego okolo 40 minut
                                i za cene biletu US$ 2.50. Widzialem pewna analogie do kolejki
                                w Trojmiescie. Ostatnim przystankiem jest San Ysidro.
                                Z peronu przechodzi sie dlugim nadziemnym przejsciem nad autostrada
                                i wchodzi do Meksyku. Nie ma zadnej kontroli dokumentow ani bagazu.

                                Powrot z Tijuana do Stanow jest dluzszy. Mialem do wyboru albo ustawic
                                sie w pieszej kolejce do przejscia granicznego albo przejechac
                                do pieszego przejscia z centrum Tijuana autobusem (US$ 1.50/15 peso).
                                Wybor jest bez znaczenia czasowego. Obie opcje trwaly okolo 2.5 h.
                                Kolejka pieszych miala dlugosc kilometra a autobus poruszal sie
                                krotkimi skokami z dlugimi postojami. Przejscia piesze i autobusowe
                                (tez piesze) sa odzielone. Przy powrocie pokazalem tylko prawo jazdy.
                                Paszportu nie chcialem zabierac do Meksyku na tak krotko :).

                                Meksyk pozwala obywatelom USA/Kanady podrozowac w Baja California
                                bez karty turystycznej (FM-T) do 72h i nie dalej niz do Ensenada.
                                Dluzszy pobyt i dalsza podroz wymaga FM-T i 210 peso oplaty (D.N.I).
                                Karta turystyczna ma waznosc do 180 dni.

                                Od 31.12. 2006 zmienia sie zasady przekraczania granicy i wymagane
                                bedzie okazanie paszportu w obie strony.

                                We wspomnianym przez Ciebie wczesniej Nuevo Laredo (Meksyk) i Laredo w
                                Teksasie przy przejezdzie granicy ciezarowka wprowadzono system FAST.
                                Dziennie przejezdza granice na Rio Grande ok. 7,000 samochodow dostarczajac
                                czesci i odbierajac gotowe produkty z "maquiladoras". Samochody hamuja
                                tylko na chwile aby czytnik odczytal winietke na szybie i aby przeswietlono
                                ladunek. Dla Twojej informacji firma Medlinie produkuje tam komplety
                                narzedzi chirurgicznych. W Laredo (TX) sa one sterylizowane i rozsylane po
                                Stanach.

                                Pozdrowienia,
                                mojito.

                                • mojito Kampania prezydencka :). 13.01.06, 03:29
                                  Do znanych juz kandydatow prezydenta Meksyku dolaczyl ostatnio
                                  Sub-Comendante Marcos, lider Zapatistas. Swoj szesciomiesieczny
                                  objazd kraju zaczal na motocyklu. Maske narciarska przykryl helmem
                                  motocyklisty. Daleka analogia do podrozy motocyklowej Ernesto "Che"
                                  Guevara. Obecnie w prezydenckiej kampanii Sub-Comendante nie ma akcentow
                                  militarnych i rewolucyjnych. Marcos nazwal siebie "Delegatem Zero".

                                  Po rozpoczeciu politycznej kampanii lidera Zapatistas w popularnej
                                  gazecie "Reforma" ukazalo sie zdjecie Sub-Comendantena na motorze
                                  z podpisem: "Czy ktos zamowil pizze? Nie, to Marcos!"
                                  Dalsza podroz Sub-Comendante odbywa juz samochodem :).
                                  • rudziel Re: Kampania prezydencka :). 13.01.06, 12:41
                                    Zaraz zaraz, Subcomandante oficjalnie kandyduje ? Czy tez ten objazd kraju jest
                                    bez zwiazku z kampania prezydencka ?
                                    • salceson_brunszwicki Re: Kampania prezydencka :). 13.01.06, 13:31
                                      stawim na lopeza obradora, szczegolnie po calej wirowie z desafuero. kto ma d.f.
                                      ma meksyk
                                      • mojito Subcomandante Marcos. 13.01.06, 16:58
                                        Marcos oficjalnie nie kandyduje. Jego podroz po wszystkich
                                        31 stanach i D.F. zaczela sie na poczatku roku w San Cristobal
                                        de Las Casas. Ma jednak, jako Delegato Zero, zamiar wplynac
                                        na przebieg wyborow prezydenckich. Glownie jako orator :).
                                        Video y audio jego przemowienia tutaj www.submarcos.org

                                        Salud y abrazo,
                                        mojito.
                                        • arekch77 Re: Subcomandante Marcos. 18.01.06, 00:49
                                          Do zarejestrowanych juz kandydatow (Madrazo, Calderon, Lopez) dolaczyl Victor
                                          Gonzalez Torres. Zglosila go partia Partido Alternativa Socialdemócrata y
                                          Campesina. W Meksyku znany jest jako "Dr Simi" - wlasciciel sieci
                                          aptek "Farmacias Similares", sprzedajacych leki nieopatentowane, duzo tansze od
                                          tych firmowych.

                                          Simi prowadzi w mediach glosna kampanie gdzie promuje siebie jako obronce tych
                                          najbiedniejszych, ale raczej nie ma wiekszych szans na zwyciestwo. Wciaz w
                                          sondazach prowadzi Andres Lopez.

                                          Saludos!
                                          • mojito Bardzo dobra wiadomosc :). 10.05.06, 22:40
                                            Dla meksykanskiej ekonomii i dla mnie :). Po trzech miesiacach intensywnej
                                            prezydenckiej kampanii wyborczej wysunal sie na prowadzenie w notowaniach
                                            wyborcow centro-prawicowy kandydat - Felipe Calderon. Ostatnie sondaze
                                            wskazuja na jego 10 punktowa przewage :). Ma za soba poparcie meksykanskiego
                                            businessu. Dotychczas zdecydowanie prowadzil w sondazach Lopez Obrador.

                                            Rowniez Subcommander Marcos, przywodca Zapatystow, probowal ozywic swoja
                                            malointeresujaca Meksykanow kampanie udzielajac wczoraj wywiadu krajowej
                                            stacji telewizji Televista. Jak zwykle pojawil sie w swojej nieodlacznej
                                            masce i ze swoja fajka. Palenie, wiadomo, szkodzi zdrowiu i najwidoczniej
                                            nie pomaga w kampanii wyborczej :).
                                            • anzza Re: Bardzo dobra wiadomosc :). 11.05.06, 17:55
                                              Hola Mojito

                                              Wedlug AMLO: "El aspirante presidencial sostiene que va 10 puntos arriba en los
                                              sondeos y asegura que las consultas que le resultan desfavorables son parte de
                                              una "guerra sucia" fraguada "para confundir".

                                              Wedlug Mitofski: Felipe Calderón - 30%, AMLO - 37%, Roberto Madrazo - 28%.

                                              Zobaczymy który z was pojedzie na wakacje do Cancún ;o)

                                              Saludos
                                              • mojito Guerra sucia politica :). 12.05.06, 07:34
                                                Buen dia Anzza,

                                                hipokryzja traci zalenie sie polityka na "guerra sucia".
                                                Zaniepokoilas mnie przytaczajac badania Consulta Mitofsky.
                                                Siedze teraz na brzegu krzesla i gryze palce ze zdenerwowania :).
                                                Postrzepia mi sie nerwy do pierwszej niedzieli lipca :(.
                                                Masz swoje typy?

                                                Saludos Amiga :).
                                                • mojito Ostatnia prosta :). 07.06.06, 00:52
                                                  Dzisiaj odbedzie sie bardzo wazna debata telewizyjna
                                                  miedzy kandydatami na prezydenta Meksyku.
                                                  Debatowali beda i wyborcom obiecywali :) Andres Manuel
                                                  Lopez Obrador (byly burmistrz miasta Meksyk) i Felipe
                                                  Calderon. W przypadku wyraznego potkniecia sie ktoregos
                                                  z kandydatow moze juz dzisiaj zadecydowac o wyborze
                                                  prezydenta.
                                                  • mojito Prawie oficjalnie :). 13.07.06, 00:07
                                                    Felipe Calderon prezydentem Meksyku.
                                                    A nie mowilem :)))?
                                                  • pariss1 Re: Prawie oficjalnie :). 13.07.06, 08:03
                                                    Hola!

                                                    CZy możecie coś napisać o Calderonie? Tak od strony Meksyku i ich mieszkańców?
                                                    Bardzo mnie to interesuje.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • mojito Re: Prawie oficjalnie :). 13.07.06, 22:26
                                                    Yo, Amigo,

                                                    tak najogolniej to Obradora popieraja lewicujace masy
                                                    pracujace ( lub nie) a Calderona sredni i duzy business.
                                                    Calderon jest absolwentem Harvardu.

                                                    Rowniez pozdrawiam,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Prawie oficjalnie :). 14.07.06, 08:05
                                                    Dziś w nocy rozmawiałam z kolega z Monterrey i powiedział, że wyniki wyborów
                                                    zostały zakwestionowane i maja liczyc głosy, wyniki ogłoszą o ile dobrze
                                                    pamiętam 6 września. Jest jednak pewny, że to niczego nie zmieni i Calderon
                                                    będzie prezydentem :)
                                                  • mojito Re: Prawie oficjalnie :). 14.07.06, 20:09
                                                    Podzielam opinie Twojego kolegi. Prawo wyborcze pozwala kandydatom
                                                    w ciagu czterech dni zakwestionowac wyniki wyborow. Andres M. Lopez
                                                    Obrador skorzystal z tego przywileju. Ogloszone wyniki beda ostateczne.

                                                    Widze pewna analogie do skargi/wniosku francuskiego prawnika domagajacego
                                                    sie od FIFA powtorzenie meczu finalowego :).

                                                    Saludos,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Prawie oficjalnie :). 16.07.06, 12:17
                                                    Hola!

                                                    Mojito, wykorzystam jeszcze Twoją wiedzę i zapytam co Twoim zdaniem
                                                    zachwyciłoby Meksykanina w Polsce, czym mogę go poczęstować żeby mu smakowała
                                                    polska kuchnia? Przyjedzie do mnie w listopadzie w odwiedziny i już czasami się
                                                    stresuję. Moze Ty miałeś meksykańskich gości u siebie i mógłbyś mi coś
                                                    podpowiedzieć? narazie wiem, że pojedziemy do Krakowa, sama mieszkam w
                                                    Trójmieście więc Gdańsk też zobaczy (te miasta zawsze podobały się moim
                                                    znajomym z zagranicy).

                                                    Pozdrawiam :)
                                                  • mojito Meksykanin w Polsce :). 17.07.06, 01:01
                                                    Hola Pariss,

                                                    spoko/tranquilo. Bez stresow :). Wszystko bedzie sie Twojemu gosciowi
                                                    podobalo. Na pewno Krakow i na pewno Trojmiasto :). Znasz moze meksykanska
                                                    restauracje Pueblo w Gdyni? Maja ciekawe menu i mozesz poprosic swojego
                                                    goscia o konstruktywne krytyczne porownanie dan meksykanskich przyrzadzanych
                                                    w Polsce :). Bedzie mu milo wiedziec, ze restauracje meksykanskie sa coraz
                                                    popularniejsze. W Krakowie jadlem wczoraj w Taco Mexicano. Robi bardzo
                                                    dobre wrazenie :).

                                                    Saludos,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Meksykanin w Polsce :). 17.07.06, 08:21
                                                    Dzięki. Oczywiście Pueblo znam, chodzę czasami bo sama jestem z Gdyni :)
                                                    Wybieram się teraz do nowo otwartej Siesty koło pomnika harcerza. Mają tam
                                                    dania z różnych stron świata. A w Krakowie to pewnie Swojskie Jadło z naszym
                                                    dobrym polskim jedzonkiem. Koledze z Londynu smakowało bardzo.
                                                    W każdym razie jak bede miec pytania to na pewno się zwrócę do Ciebie tu na
                                                    forum.

                                                    Udanego urlopu na Santorini ;)
                                                  • mojito Re: Meksykanin w Polsce :). 17.07.06, 12:37
                                                    Hola Pariss,

                                                    daj koniecznie znac jak wypadla wizyta w Siesta i co jadlas.
                                                    W Pueblo zachwyca mnie niezmiennie zupa z czarnej fasoli. I tylko
                                                    tam mieli Spiced Captain Morgan rum do cuba libre podczas mojej
                                                    wizyty w Trojmiescie. Gdynia piekne miasto jest :))). I rozrywkowe :).

                                                    W Krakowie Swojskie Jadlo "przegralo" z Taco Mexicana :).
                                                    Mam olbrzymi sentyment do Meksyku. Swojskie Jadlo ma bardzo
                                                    dobra opinie. W Krakowie widzialem ich dwa lokale. Oba gwarnie
                                                    wypelnione.

                                                    Z Santorini wrocilem wczoraj w poludnie po trzech dniach w Atenach.
                                                    Oszalamiajaca wyspa :). Z rozrzewnieniem polecam. Santorini tez ma
                                                    dwie restauracje meksykanskie i jedna Tex Mex :). Ale widzialem je
                                                    tylko z zewnatrz koncentrujac sie bez reszty na kuchni greckiej.

                                                    Teraz przez Krakow, Lublin, Warszawe do Szczecina. Szczecin tez
                                                    ma dobra meksykanska restauracje. O Warszawie nie wspomne...

                                                    Uklony dla Swietojanskiej i Bulwaru Kosciuszki,
                                                    hasta luego,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Meksykanin w Polsce :). 19.07.06, 09:34
                                                    Hola Mojito!

                                                    Ja byłam przekonana, ze Ty w Meksyku mieszkasz, z taka wiedzą.....
                                                    Dam znać oczywiście co podaja w tej nowej knajpce. Pozdrowienia dla Gdyni tez
                                                    przekazałam ;)

                                                    Jeszcze jedno pytanie z "innej beczki" : nie wiesz jak rozwinieta jest siec
                                                    komorkowa w Mex? Czy dużo ludzi posiada komórki? Mój kolega jest informatykiem
                                                    (w skrócie mówiąc) i dziwi mnie to, że nie ma telefonu. Jak oni tam się
                                                    kontaktują? Nie chcę go o to pytać bo może jest to droga usługa czy cos.

                                                    Pozdrówka
                                                  • mojito Sasiedztwo meksykanskie :). 19.07.06, 11:11
                                                    Buen dias Pariss,

                                                    mieszkam w kraju sasiadujacym z Meksykiem. Dobrze jest znac zwyczaje
                                                    sasiadow :). I byc z nimi w dobrych ukladach.

                                                    Siec telefoniczna rozwinieta jest bardzo dobrze w Meksyku. Najbogatsi
                                                    ludzie w Meksyku zrobili fortuny wlasnie w telekomunikacji. Z moich
                                                    obserwacji wynika, ze duzo osob ma komorki. Cen komorek i uslug
                                                    telefonicznych nie znam. Zainteresuje sie sprawa po powrocie z wakacji
                                                    we wrzesniu. Moze Twoj kolega ma fobie komorkowa :)? Sadze, ze mozesz
                                                    zapytac kolege o poziom cen polaczen komorkowychw Meksyku. Pytanie mozesz
                                                    uzasadnic checia porownania kosztow meksykanskich z kosztami polskimi i
                                                    np. angielskimi :).

                                                    W moich gdynskich pozdrowieniach niezamierzenie pominalem Kamienna
                                                    Gore. Zupelnie nieuzasadnienie. Piekne miejsce. Bardzo mi sie podoba.
                                                    Zapomnialem nazwy popularnej kafejki z widokiem na Gdynie :).
                                                    Mozna bylo w niej pic margarite w ogrodku na zewnatrz lub wewnatrz.
                                                    Meksykanski likier kawowy Kahlua tez mieli. I doskonale lody...

                                                    Sloneczne "saludos" dla Ciebie i Kamiennej Gory,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Sasiedztwo meksykanskie :). 19.07.06, 12:44
                                                    Hola!
                                                    Kamienna Góra dziękuje za pozdrowienia :) Knajpka to pewnie stara "Panorama"
                                                    później "Major" a teraz restauracja brazylijska (nazwy nie pamiętam).

                                                    Skoro mówisz, że komórka to tam nie problem to sie zapytam wprost. A co mi tam,
                                                    jak narazie to on czasmi przesyła mi smsa z Orange przez net, ma za darmo a ja
                                                    moge mu odpisac na stronę. Myślałam, że to jest drogi koszt utrzymania i go nie
                                                    stać. Z drugiej strony ma taką średnia pensję, więc problemu chyba nie ma. Nie
                                                    sądzę też żeby mnie oszukał w tej sprawie. Nawet kilka dni temu podłączył się
                                                    na lotnisku do internetu wracając z delegacji w Mexico C. i pisał w czasie
                                                    rozmowy ze mną e-maila do szefa. Przeciez gdyby miał tel to zadzwonilby ,
                                                    prawda? Szybciej i wygodniej.

                                                    Wracasz dopiero we wrześniu? Fajnie mieć taki długi urlop. Ja czekam na kolegę
                                                    z żoną i dzieckiem, którzy mają przyjechać z Chicago 24 lipca. Nie widziałam Go
                                                    12 lat!

                                                    Saludos Mojito!

                                                    (znam tylko parę hiszpańskich słówek, ale w październiku zapisuję się na
                                                    hiszpański i juz nie moge się doczekać)
                                                  • pariss1 Re: Sasiedztwo meksykanskie :). 19.07.06, 12:49
                                                    i jeszcze podam Tobie stronę tej knajpki brazylijskiej na Kamiennej Górze :)

                                                    www.rodizio.pl/
                                                  • mojito Rodizio El Toro. 20.07.06, 09:39
                                                    Hola Pariss!

                                                    muchos gracias za link. Znam brazylijska restauracje o takiej
                                                    samej nazwie w Warszawie (ul. Walicow). Byc moze sa powiazane.
                                                    Rodizio to rodzaj jedzenia w ktorym kelnerzy przez caly czas
                                                    posilku zsuwaja z noszonych rusztow na talerz wolowine, wieprzowine
                                                    i drob tak dlugo dopoki jedzacy nie krzyknie - bastante! Wystarczy!
                                                    W Brazylii specjalizuje sie w tej formie jedzenia churrascaria.
                                                    Placi sie ustalona cene i mozna jesc az do pekniecia :).

                                                    Zanosi sie, ze rezultaty wyborow prezydenckich bedzie rozpatrywal
                                                    siedmioosobowy sklad sedziowski i wyda oficjalny werdykt przed 6.IX.

                                                    Wiem, ze miedzynarodowe telefonowanie z komorki jest bardzo drogie
                                                    w Meksyku i abonenci unikaja tej formy komunikacji.

                                                    Nauka hiszpanskiego przyniesie Tobie duzo przyjemnosci i satysfakcji.
                                                    Zanosi sie, ze bedziesz mogla szlifowac nowonabyty hiszpanski w Meksyku :).
                                                    Bedziesz miala ogromna frajde.

                                                    Wakacje sa piekna sprawa. Dluzsze wakacje jeszcze piekniejsza. Mozna
                                                    wowczas powtarzac hiszpanskie powiedzenie: "La vida es (h)ermosa" -
                                                    Zycie jest piekne :).

                                                    Sloneczne saludos,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: hiszpański 20.07.06, 17:46
                                                    Hola Mojito!

                                                    Masz rację co do tego hiszpanskiego. Próbowałam sama w domu bo wszyscy mówia,
                                                    że taki łatwy, ale ja niestety nic nie rozumiem :) Chciałabym właśnie sobie
                                                    porównać taki hiszpański z Hiszpanii i z Meksyku. To pewnie tak jak z
                                                    angielskim w Londynie i w Stanach (ja wolę ten z Londynu). Mam nadzieję, ze moj
                                                    kolega mi pomoze i pojdzie gładko. Wybieram sie do Meksyku w nastepnym roku
                                                    dopiero także mam 2 semestry na szlifowanie. A zawzięta jestem bardzo i jak
                                                    czegoś chcę to do tego dążę ciężką pracą :)

                                                    Do tej brazylijskiej to bym się wybrała, ale trochę drogo wychodzi obiad jak
                                                    dla mnie, chociaz może kiedys spróbuję.

                                                    Cieszę się, ze wyniki ogłoszą wcześniej :)

                                                    Pozdrawiam i życzę słonecznego urlopu w Polsce :)
                                                    Saludos
                                                  • kasiasmom Re: hiszpański 21.07.06, 08:07
                                                    Hola pariss! Przesledzilam ten watek i zalaczam Ci strone z cenami telefonii
                                                    komorkowej Telcel dla stanu Nuevo Leon, o ile jeszcze nurtuje Cie pytanie, ile
                                                    twoj kolega musialby zaplacic za komorke :-) Ja sama uzywam tylko
                                                    przedplacanej, na karty, bo na razie nie mam wiekszych potrzeb.

                                                    www.telcel.com/prodyserv/planesderentamensual/planes_html/planes_tdma_r1-4.htm
                                                  • pariss1 telefony 21.07.06, 08:43
                                                    Dzięki Kasia! Z tego co widzę to wcale nie jest to drogie. Mi nie chodzi o to,
                                                    że on ma do mnie dzwonić, bo rozmawiamy na skype, ale po prostu o jakiegoś smsa
                                                    czasami. Ja płacę za smsa do USA 20 gr z telefonu na kartę a z kolei z tel na
                                                    abonament ok.65 gr. Nie są to zawrotne kwoty.

                                                    Kasia a Ty gdzie mieszkasz? Jak się Tobie podoba w Meksyku?

                                                    Pozdrawiam ze słonecznej Gdyni (dziś ma byc 32 C! - hurra!) - tez Kasia :)
                                                  • mojito Jezyki hiszpanskie. 21.07.06, 11:05
                                                    Hola,

                                                    meksykanski jest rzeczywiscie troche inny niz hiszpanski
                                                    kastylijski :). I kazdy kraj w Ameryce Lacinskiej ma swoja
                                                    charakterystyczna wymowe i slownictwo. W Argentynie trudno
                                                    bylo mi zrozumiec popularny wyraz "pollo". Wymawiaja kurczaka
                                                    zupelnie inaczej - "poszo" :).

                                                    Amerykanski tez wyraznie rozni sie od brytyjskiego. Brytyjski
                                                    jest troche "afektowany". Przyzwyczailem sie juz do amerykanskiego :).

                                                    U mnie dzisiaj 34C.

                                                    Stay cool. Saludos,
                                                    m.
                                                  • kasiasmom Re: Jezyki hiszpanskie. 21.07.06, 17:33
                                                    Swieta racja, mojito. Pewnie dlatego podoba mi sie meksykanska odmiana, bo
                                                    fonetyka bardziej zblizona do polskiej, bez tego
                                                    kastylijskiego "szeplenienia" :-)
                                                  • kasiasmom Re: telefony 21.07.06, 17:28
                                                    Bardzo milo Cie poznac, Kasiu, choc ja Ania, Kasia to moja pierworodna :-)
                                                    Mieszkam w Mexicali/pracuje w Calexico. Pogoda dzis calkiem do wytrzymania,
                                                    choc przewaznie w lecie powyzej 40C :-( i w nocy nie popuszcza...
                                                    www.wunderground.com/US/CA/Calexico.html
                                                    Usciskaj ode mnie cale Trojmiasto (ja z Przymorza)!
                                                    A Meksyk, no coz.... Chcialabym nan spojrzec oczami turystki, ale mieszkanie tu
                                                    to niestety zupelnie co innego. Ale co tam, swiat jest piekny, bo juz piatek!
                                                  • mojito Jezyk meksykanski :). 22.07.06, 20:58
                                                    Jezyk meksykanski tez jest dla mnie najbardziej zrozumialym ze
                                                    wszystkich odmian hiszpanskiego. Brytyjczycy tez "szeleszcza".

                                                    Calderon zaproponowal Obradorowi pare stanowisk w swoim rzadzie
                                                    aby przelamac polityczny impas wyborczy. Nie zanosi sie jednak
                                                    aby Obrador przyjal propozycje.

                                                    W Szczecinie slupek rteci pieszczony goracymi promieniami slonca
                                                    erekcyjnie oscyluje na wysokosci 35C. Byc moze margarita przyniesie
                                                    ulge... Moze dwie... Moze Corona?

                                                    Salud Amigos,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Pozdrowienia z Gdyni :) 24.07.06, 14:26
                                                    Hola Amigos!

                                                    Tak się domyslilam Aniu jak pozniej przeczytalam (w koncu Twoj nick to Mama
                                                    Kasi:) ). Spojrzalam na mape gdzie mieszkasz i to prawie pod samymi Stanami,
                                                    prawda? Fajnie bo blisko, z drugiej strony np. wakacje w Acapulco to niezla
                                                    wyprawa z tamtych rejonów.
                                                    Trójmiasto pozdrowiłam, nawet plaże w Karwii, tam bylam na weekendowym
                                                    opalaniu. Pogoda w te wakacje jest niesamowita. Bardzo lubie slonce i upaly.
                                                    Kiedys jak sie przeprowadzę to tam gdzie slonce swieci prawie caly
                                                    rok.....marzenie....
                                                    Moja siostra byla na plazy w Mielnie jak coś to Tobie mowi, mamy rodzine w
                                                    Koszalinie i tez czasami tam bywam. Napisz prosze cos czasami o jakis
                                                    zwyczajach w Meksyku i Meksykanach :)

                                                    Mojito a skad Ty masz takie info na bieżaco? Korzystasz moze z jakis stron
                                                    internetowych? Jesli sa po angielsku to prosze podaj mi, po hiszpansku to sobie
                                                    daruje bo z moimi trzema slowkami nic nie zdzialam.

                                                    Pozdrawiam Was i dziękuję za wszystkie informacje :)
                                                    Jak dobrze, ze internet istnieje ;)

                                                  • kasiasmom Re: Pozdrowienia z Gdyni :) 24.07.06, 18:34
                                                    Ach, ale takie trojmiejskie upaly to chyba przynajmniej w nocy popuszczaja...
                                                    Mi nigdy nie marzylo sie mieszkac w "piekle na ziemi", tylko tak sie zlozylo :-(
                                                    Arek i Mojito chyba juz napisali wszystko, co bylo o Meksyku do napisania :-) -
                                                    zobacz przerozne watki. O Meksykanach na razie nie chce mi sie pisac, poza tym,
                                                    ze jezdza jak piraci drogowi!!!! Jesli masz pytania o jakies konkretne
                                                    zwyczaje, to moglabym napisac, tylko nie teraz, bo jestem w robocie i szef
                                                    przez ramie zaglada :-(
                                                    Pozdrawiam. (Wstyd sie przyznac, ale na plazy w Karwii nie bylam, ja bardziej
                                                    Brzezno - Jelitkowo - Sopot)
                                                  • pariss1 Re: Pozdrowienia z Gdyni :) 25.07.06, 11:59
                                                    Ania widzę, że też znasz Trójmiasto. Ja z kolei nie byłam nigdy na plaży w
                                                    Sopocie (chyba, ze na spacerze), nie przepadam za tymi w centrum miasta. Plaże
                                                    na półwyspie są szerokie, długie z pięknym bialym piaskiem, to jest to!
                                                    Poczytałam trochę wątków, ale o samym życiu nie ma za dużo. Więcej ofert
                                                    biletów, i pytań o noclegi, zwiedzanie.
                                                    Jak bedziesz miala czas to napisz choc kilka zdań. Ja chłonę wszystko jak
                                                    gąbka. Jak czytam to forum to siedze z podniecenia i zazdroszczę Wam , ze to
                                                    wszystko tam macie. Wiem, ze wyjazd na 2 tyg to nie to co życie codzienne, ale
                                                    lubie podróżować i poznawać życie w innych krajach i ciesze sie , ze moge na
                                                    odleglosc sie czegos dowiedziec.

                                                    Pozdrówka, pa pa
                                                  • mojito Plaze/playas :). 25.07.06, 17:03
                                                    Hola Amigos,

                                                    uff jak goraco. Dwa gorace hiszpanskie slowa moga byc na czasie:
                                                    caliente y calore :).

                                                    Pariss,
                                                    podrozujac zagladam na strony www.nytimes.com i www.ft.com
                                                    Dzisiejszy FT ma analize wyborow prezydenckich w Meksyku. Kliknij
                                                    na Americas. Czasami wpisuje interesujacy mnie aktualny "subject/topic"
                                                    do google. W Filadelfii mam codziennie dostep do hiszpanskojezycznego
                                                    Al Dia. Meksykiem interesuje sie zreszta juz historycznie :). Zostawilem
                                                    tam kawalki serca (corazon espinado :) - vide Santana i troche "dinero"
                                                    (pieniedzy:). Pare lat temu bylem o krok od zamieszkania w Meksyku
                                                    (Acapulco :). Blisko bylo. Bardzo blisko...

                                                    Plaze w Karwii, Mielnie i Sopocie znam. W tym roku najlepsza plaza w
                                                    Polsce wybrana zostala plaza w Swinoujsciu. To moje "barrio" - okolica.

                                                    Pozdrowionka (caliente :) para todos,
                                                    m.
                                                  • mojito Prezydenckie zawirowania. 06.08.06, 22:13
                                                    Wczoraj meksykanski Federalny Trybunal Elektoralny skladajacy sie
                                                    z siedmiu sedziow jednoglosnie odrzucil wniosek lewicowego kandydata
                                                    Manuela Obradora o ponowne calkowite przeliczenie glosow. Trybunal
                                                    zadecydowal, ze ponowne liczenie oddanych glosow odbedzie sie w 11,839
                                                    lokalach wyborczych zamiast we wszystkich 130,000 lokalach.

                                                    Zwolennicy Obradora protestowali dzisiaj w Mexico City.
                                                  • kasiasmom Re: Prezydenckie zawirowania. 07.08.06, 03:52
                                                    Tak, juz w poprzednim tygodniu porozkladali sie z namiotami na Zocalo i
                                                    sasiadujacych ulicach...
                                                  • pariss1 Re: Prezydenckie zawirowania. 07.08.06, 11:55
                                                    Mojito dzięki za wieści i stronki.

                                                    Miłego dalszego pobytu w Polsce :)
                                                  • kasiasmom Re: Prezydenckie zawirowania. 08.08.06, 08:17
                                                    To moze jeszcze ta Ci sie przyda?
                                                    www.eluniversal.com.mx/miami/
                                                  • mojito Re: Prezydenckie zawirowania. 08.08.06, 12:58
                                                    Gracias Pariss :). Dotychczas sa bardzo udane. Jeszcze
                                                    "tylko" dwa tygodnie i powrot do twardej rzeczywistosci.
                                                    SMS-y z Monterrey dochodza :)?

                                                    Aniu, czy u Ciebie lekkie odpryski zawirowan politycznych
                                                    i pogodowych (ostatnio grad w Mexico City) maja miejsce?

                                                    Salud!
                                                    m.
                                                  • kasiasmom Re: Prezydenckie zawirowania. 09.08.06, 06:55
                                                    Eee, nie... Ciegiem okolo 107 F (chyba czterdziesci C?). A co do polityki, to
                                                    Mexico City jest tak daleko, a Baja California to tradycyjnie territorio
                                                    PANista. Zreszta, jestem tak wykonczona upalem i robota, ze nawet na wiadomosci
                                                    z internetu nie bardzo mam czas. "Tylko" dwa tygodnie jeszcze? Ty
                                                    szczesciarzu!! Jak na razie, to ja mam rowniez tylko dwa tygodnie na koncie
                                                    wakacyjnym i scibole na przyszloroczny wyjazd do Polski :-)
                                                    Saludos!
                              • dailide Re: Zaklad (la apuesta). 14.09.06, 11:44
                                poproszę o wiecej szczegułów w jaki sposób za 300$ przez click mozna kupić
                                bilety do Meksyku
                                hankjuje
                                di
                                "www.clickmx.com/ cena biletu w obie strony to średnio około 300 USD "
    • sandia78 AMLO esta loco!!!!! 09.08.06, 22:06
      Nic innego ni przychodzi mi do glowy, jak mozna inaczej nazwac tego oszoloma :)
      Mieszkam w DF i przyznam, ze wstyd mi przed znajomymi z Polski, ktorzy akurat
      chcieli cos pozwiedzac. Paseo de la Reforma, zablokowane, podziurawione,
      zasmiecone-wstyd. O Turibusie mozna na razie zapomniec.
      Ciekawe jak dlugo to jeszcze potrwa.
      A tak przy okazji, czytalam kiedys, ze AMLO tak naprawde to MALO :), zmienil w
      swoim Registro Civil koleknosc imion, aby tak drastcznie nie wygladaly jego
      inicjaly. Zbieg okolicznosci (?).
      Pozdrawiam
      • mojito Ponowne odliczanie: kocha, lubi, szanuje... 10.08.06, 23:00
        Hola Amigos,

        w srode zaczelo sie w Meksyku ponowne liczenie glosow w prawie
        12,000 lokalach wyborczych. I jednoczesnie Senor (N)O. zapowiedzial
        dalsze protestujace manifestacje. Bedzie prawdziwy Meksyk :).

        Aniu, masz 41 C z hakiem. U mnie obecnie tylko 71.6 F. Zostalo mi jeszcze
        wesele w Warszawie i ostatnie weekendowe nadmorskie hurrra w Miedzyzdrojach.
        Pamietam teraz, ze barrio Baja California to Partido Accion Nacional :).

        Saludos para todos,
        m.
        • pariss1 Re: Ponowne odliczanie: kocha, lubi, szanuje... 14.08.06, 13:10
          Hola Amigos!

          Mojito dzięki za nowa stronkę. Czytałam tez o trzęsieniu ziemi w okolicach
          Guadalajary. Moj kolega dlugo sie nie odzywa, nie wiem czy to praca czy
          problemy z netem. Poczekam ;)
          A co do głosów to mysle tak jak Ty wczesniej : nie moze byc inaczej niz bylo za
          pierwszym razem i basta!

          Niestety wracając z Polski bedziesz mial nieciekawie w zwiazku z ostatnimi
          zamachami. Moi znajomi tez wracaja do domu i to z rocznym dzieckiem, trochę są
          przerazeni ta cala sytuacja, ale miejmy nadzieje, ze wszystkich terrorystow
          zlapali.

          Życze Tobie udanej zabawy na weselu :)
          • mojito Prawie "finito" :). 15.08.06, 11:35
            Salud Amigos,

            zakonczone czesciowe liczenie glosow potwierdzilo "waskie" zwyciestwo
            Felipe Calderona. Jego przewaga 243,000 glosow utrzyma sie oficjalnie.
            Po raz pierwszy w wyborach wyrazil glosno swoja opinie Vicente Fox
            okreslajac wybory jako uczciwe i przekonujace.

            Ciagle odmienna opinie ma Senor Lopez Obrador i opary gazu lzawiacego
            unosily sie nad reprezentacyjna avenida Paseo de la Reforma.

            Hola Pariss,
            mam taka sama opinie co do wyborow prezydenckich. Kolega ewentualnie
            odezwie sie. Na pewno :). Moze wysli mu kartke z nad morza :).
            Bede wracal do Filadelfii przez Paryz liniami Air France. Unikne
            wiec zamieszania na lotnisku Heathrow. Byc moze do nastepnej srody
            zagrozenie lekko opadnie :). Pozdrowienia z Warszawy.

            Hasta luego Amigos,
            m.
            • pariss1 Re: Prawie "finito" :). 19.08.06, 19:55
              Mojito kolega sie odezwal. Jak zwykle najpierw tydzien , poltora cisza a
              pozniej przez 3-4 dni pod rzad mamy okazje pogadac. Ta roznica czasu i jego
              praca mnie czasami denerwuje, ale rozumiem. Przełozyl też swoj wyjazd na
              styczen-marzec, co mi wlasciwie pasuje bo listopad przed swietami to zawsze
              kasa sie przyda na prezenty. Mam nadzieje ze to nie sciema i z tego skorzysta w
              koncu noclego ma za darmo , w Trojmiescie tez Go oprowadze i ugoszcze, w koncu
              to bedzie moj gosc i chce zeby polska goscinnosc mu zapadla w pamiec.

              Z tego wszystkiego o wyborach nie rozmawialam :(

              Trzymaj sie Mojito i zagladaj tutaj bo Twoje rady, Kasiasmom i Arka to kopalnia
              wiedzy dla nas mieszkających taaak daleko :))))

              Saludos and take care :)
              • pariss1 po urlopie :( 26.08.06, 19:30
                Hola Mojito!

                Jak Twój lot i powrót do szarej rzeczywistości po tak dłuuugim urlopie?
                • mojito Mexican standoff :). 28.08.06, 07:23
                  Hola Amigos,

                  dzisiaj Federalny Trybunal Elekcyjny rozpocznie rozpatrywanie
                  i wydawanie orzeczen w sprawie 375 pozwow kwestionujacych
                  wyniki wyborow prezydenckich.

                  "Tu Rock Es Votar" - to haslo majace zachecic mlodych Meksykanow
                  do wzieciu udzialu w glosowaniu. Haslo popularyzowaly znane
                  meksykanskie zespoly muzyczne, solisci i aktorzy. W TV pokazywano
                  czesto reklame/spot - "Nie glosujesz - zamknij sie (nie narzekaj)".

                  Buenas Pariss,

                  gracias :). Lot mialem dobry i wygodny. Samolot nie byl wypelniony
                  i moglem wyciagnac sie na wolnych siedzeniach. Spalem nawet :).
                  Z aklimatyzacja po wakacjach jest zle/malo :). Upal w F. (27C) nie
                  pomaga. Przez dwa dni w pracy czesto wpatrywalem sie tepo przed siebie
                  w ciagle swieze i kolorowe obrazy z wakacji. Zobacze jak bedzie
                  w tym tygodniu. Na pewno kupie los www.powerball.com
                  Zycz mi buena suerte! Any news from Monterrey :)?

                  Saludos para todos,
                  m.
                  • mojito Re: Mexican standoff :). 31.08.06, 06:13
                    Jeszcze tydzien i Sr.Calderon bedzie oficjalnie prezydentem Meksyku.
                    Po odrzuceniu przez Trybunal Elekcyjny wniosku o ponowne liczenie
                    wszystkich glosow jest to prawie pewne. Halasliwe wezwania jego
                    przeciwnika, Sr. Obradora, do anulowania wynikow wyborow nic juz
                    nie zmienia. Jego kwatera glowna w namiocie na Zocalo prawdopodobnie
                    zostanie zamknieta. Byc moze wkrotce Paseo de la Reforma zostanie
                    odblokowana i uporzadkowana.

                    Jednoczesnie z zamieszkami politycznymi w stolicy odbywa sie strajk
                    nauczycieli w Oaxaca. Piekne kolonialne miasto od trzech miesiecy
                    jest sparalizowane. Zamkniete sa banki, instytucje i nie funkcjonuje
                    komunikacja miejska.
                    Turysci od maja omijaja odwiedzane licznie wczesniej miasto. Duze straty
                    poniosl przemysl turystyczny. Ostatnia proba porozumienia sie stron nie
                    powiodla sie.

                    Pijacych byc moze zainteresuje wiadomosc, ze amerykanska korporacja
                    Brown-Forman (Kentucky) produkujaca miedzy innymi Jack Daniel`s,
                    Southern Comfort i wodke Finlandia kupila ostatnio druga co wielkosci
                    meksykanska wytwornie tequili - Herradura - stajac sie tym samym
                    wlascicielem gatunkow tequili Herradura i El Jimador. Ole!

                    Salud,
                    m.
                    • pariss1 Re: Mexican standoff :). 31.08.06, 18:41
                      Czesc Mojito!

                      Ale z Ciebie szczęściarz, spanie w samolocie? malo ludzi? nieźle. Ja nigdy nie
                      śpię w samolocie choćby to była moja 40 godzina na nogach, jakoś nie mogę. A
                      pusto mialam tylko raz. Sama siedzialam w calym rzędzie i jeszcze nogi
                      rozlozylam.
                      To w końcu doszlismy do konca z tymi wyborami. I niech juz tak zostanie, niech
                      juz nic nikt nie wymysla i nie neguje.
                      Z Monterrey jestem na bieżaco. Czytam to co napisales o Mexico C. i tak mysle
                      sobie ze jednak tylko oczy turysty moga czasami dostrzec piekno w brzydocie.
                      Chodzi mi o to, ze moj kolega nie cierpi tego miasta i powiedzial, ze gdybym
                      miala kiedys przyjechac do Mex to wlasnie to miasto jest najmniej interesujace.
                      Ja oczywiscie za nic nie dam sie przegadac bo po obejrzanych zdjeciach w necie
                      i przewodniku uwazam ze jest ciekawe.
                      Ostatnio poprzesylal mi troche mex muzyki głownie zespolu Mana i caly tydzien
                      moja piosenka przewodnia jest Rayando El Sol ;)
                      Coraz bardziej mi sie podoba ten kraj....bede cierpliwie zbierac pieniazki ze
                      by tam byc choc na 2 tygodnie.

                      Pozdrawiam z deszczowej Polski :)
                      • mojito Re: Mexican standoff :). 02.09.06, 05:41
                        Buenas noches Pariss,

                        porobilo sie zupelnie nieciekawie w Meksyku. Dzisiaj w meksykanskim
                        Kongresie uniemozliwiono wygloszenia prezydentowi Vicente Fox
                        dorocznego przemowienia o stanie kraju. Tuz przed wystapieniem
                        prezydenta lewicowi poslowie weszli na podium i zrobili "zadyme".
                        Jest to precedens. Nie bylo czegos takiego w historii Meksyku.
                        Prezydent wyglosi ewentualnie swoje przemowienie w telewizji z palacu.
                        Dobrze dla kraju byloby gdyby Sr. Obrador zwinal swoj pomaranczowy
                        namiot na Zocalo. Ale na to sie na razie nie zanosi...

                        Do politycznych zawirowan dolaczyla sie pogoda. Zaczal sie sezon
                        huraganow. Zachodnie wybrzeze Meksyku zostalo uderzone przez huragan
                        John. Huragan odwiedzil Puerto Vallarta i San Blas. Ewakuowani zostali
                        turysci z Los Cabos i La Paz. Znacznie lagodniej zostaly potraktowane
                        Acapulco i Ixtapa. Szczesliwie nie ma jeszcze ofiar w ludziach.

                        Uwazam, ze Mexico City powinnas koniecznie zobaczyc :). Do Mexico City
                        bedziesz przylatywala. I z niego rowniez bedziesz odlatywala.
                        Dobrze byloby abys miala na MC dwa/trzy dni. Pozwoli to Tobie zobaczyc
                        najwazniejsze miejsca i da Tobie wyobrazenie o tej mega-metropoli.
                        Wiekszosci ludziom MC kojarzy sie ze smogiem, przestepczoscia i
                        zapchanymi przez samochody ulicami. Nie dziwie sie, ze Twoj kolega
                        miasta nie lubi. Podobnie jest z Nowym Jorkiem w Stanach. Czesc ludzi
                        miasto przytlacza i nienawidza miejsca natomiast duza czesc je uwielbia.
                        W obu przypadkach nie ma ludzi obojetnych. Kazdy ma swoja zdecydowana
                        opinie. Ty rowniez powinnas miec swoja wlasna opinie o MC. Miasto
                        zdecydowanie bardzo interesujace. Nie sadze aby Ciebie rozczarowalo.
                        Byc moze bedziesz miala mozliwosc zobaczyc rowniez eleganckie dzielnice
                        miasta - Polanco i/lub Lomas de Chapultepec. Prawie wszedzie bedziesz
                        mogla dotrzec tanim i funkcjonalnym metrem. Wieczorem koniecznie wybierzcie
                        sie na tance i ewentualnie lekkie picie do dzielnicy Zona Rosa. Warto :).

                        Czy otworzylas juz fundusz meksykanski :)? Trzy tygodnie bylyby
                        optymalnym okresem na pierwsza wizyte w Meksyku.

                        Hasta luego,
                        m.

                        • pariss1 Re: Mexican standoff :). 02.09.06, 15:11
                          Buenas tardes Mojito!

                          Jejku, ale sie ciagnie z tymi wyborami. Dzieki za aktualne info. Ja ostatnio
                          nic nie czytam bo w pracy mam kontrole i siedze po godzinach. Wystarczy mi
                          kompa na caly dzien, wieczorem w domu padam i nic juz mnie nie interesuje.
                          Co do MC pewnie masz racje. Ja mysle ze bedzie mi sie podobalo bo po 1. to
                          metropolia a ja uwielbiam ogromne miasta z ludźmi na ulicach i każdych
                          zakamarkach, po 2. to bedzie Meksyk, po 3. bede tam pewnie z kolega po 4.
                          daleko od domu, nowe twarze, inny jezyk, kultura itp itd po 5. to beda moje
                          wakacje wiec wszystko bedzie piekne, kolorowe i super i nie ma innej opcji;)

                          Te huragany tez mnie niepokoja choć wiem, ze Monterrey raczej nie jest nigdy
                          zagrożone. Z drugiej strony zawsze mi zal jak cos pieknego niszczeje.

                          A fundusz meksykanski pewnie sie otworzy w nastepnym roku :) Teraz jeszcze
                          czeka mnie urlop w Libii i Tunezji+Sahara za 3 tyg i tym powinnam "życ", choć
                          nie mam czasu. Od 15 października pewnie hiszpański, zeby nie pojechac jak
                          niemowa.
                          3 tygodnie urlopu wlasciwie nierealne sa u mnie w pracy i to szczegolnie w tym
                          okresie kiedy chcialabym sie wybrac czyli miedzy listopadem a marcem powiedzmy.
                          A moze polecasz inny termin?

                          A co do lotu to jesli wyjdzie tak, ze pojade do kolegi to pewnie polece
                          bezposrednio do Monterrey. Chyba, ze nie do niego to wtedy cos z biura do
                          Cancun. Sama nie wiem bo to narazie wszystko plany a plany jak wiadomo czasem
                          nie wychodza :( W każdym razie na dzien dzisiejszy marze i planuje a co wyjdzie
                          to wyjdzie , nie teraz to później :)

                          Pozdrawiam, tym razem ze słonecznego Trójmiasta :)
                          Kasia
                          • mojito Re: Mexican standoff :). 05.09.06, 04:21
                            Hola Pariss,

                            juz jutro rano Sad Elektoralny wyda ostateczne orzeczenie
                            i decyzje w sprawie wynikow glosowania w wyborach prezydenckich.
                            Oczekuje sie, ze sad orzeknie prezydentem Meksyku Felipe
                            Calderona. Kadencja prezydenta trwa szesc lat. I na tym koniec.
                            Finito! Obecny prezydent Vicente Fox zwolni swoje stanowisko
                            pierwszego grudnia. Czy ostateczna decyzja sadu zakonczy polityczne
                            rozruchy - zobaczymy. Na pewno nie od razu.

                            Pore na wylot do Meksyku wybralas optymalna. W tym czasie skonczy
                            sie pora deszczowa (tempora lluviosa) i zacznie sie pora sucha
                            (tempora seca). Bedziesz mogla kapiac sie w sloncu powtarzac: la vida
                            es hermosa/zycie jest piekne :).

                            W moim miescie rosnie goraczka zlota www.powerball.com
                            Ludzie robia plany co zrobia gdy Fortuna (mucho dinero) sie do nich
                            usmiechnie. Dla Twojego funduszu meksykanskiego kupilem jeden los.
                            Z czerwonym napisem Pariss/Mexico wisi na drzwiach lodowki. Twoje numery:
                            01 03 12 27 42 PB 01. Losowanie jest w srode wieczorem o 23:00 mojego
                            czasu co oznacza, ze w czwartek rano obudzisz sie nieprzyzwoicie bogata
                            milionerka i zaczniesz sie pakowac :). Kupisz sobie karnet lotniczy na
                            wszystkie linie na najblizsze dziesiec lat :). Na zyczenie mojego advocatus
                            diaboli dodam, ze ewentualna wygrana jest tylko Twoja i absolutnie bez
                            zadnych zobowiazan. Wygrane numery mozesz sprawdzic w podanym wyzej linku.
                            Buena suerte. La vida es sueno...

                            U mnie dzisiaj bylo cieplo i slonecznie.

                            Buenas noches,
                            mojito.
                            • mojito Calderon declarado presidente electo de Mexico. 06.09.06, 01:58
                              Od dzisiaj oficjalnie nowym prezydentem Meksyku jest konserwatysta
                              Felipe Calderon. Decyzja Sadu Elektoralnego jest ostateczna i jest
                              nieodwolalna. Zakonczyla sie oficjalna czesc trwajacej od przeszlo
                              dwoch miesiecy meksykanskiej sagi wyborczej. Nieoficjalna czesc
                              ciagle jeszcze rozgrywa sie na Zocalo i na Paseo de la Reforma.
                              Buena suerte Mexico!
                              • pariss1 Re: Calderon declarado presidente electo de Mexic 06.09.06, 08:22
                                HOLA MOJITO!

                                To dobrneliśmy do konca z tymi wyborami w koncu :) Czytałam o tym w naszej
                                Gazecie Wyborczej. Pisali, ze takie zamieszki moga odbic sie na gospodarce
                                Meksyku i Obrador moze utrudniac nowemu prezydentowi objecie stanowiska.

                                DZIEKUJE SERDECZNIE za kupon na loterie, jak wygram to funduje Tobie wczasy na
                                Dominikanie lub w innym zakątku świata ;)) Czekam na ta wygrana w napieciu.

                                Odezwę sie po losowaniu juz jako bogata Kasia ;)

                                Pozdrawiam , pa pa



                                • kasiasmom Re: Calderon declarado presidente electo de Mexic 06.09.06, 21:40
                                  Obrador i tak ma decyzje Trybunalu w nosie i bedzie dalej macic, zobaczcie
                                  tutaj: www.eluniversal.com.mx/miami/
                                  Pozyjemy, zobaczymy...
                                  • mojito Muchacha afortunada :))). 07.09.06, 07:05
                                    Yeah, wyglada to ciagle nieciekawie. I moze dojsc do konfrontacji.
                                    Pietnastego wrzesnia, na Zocalo, prezydent Fox ma zainaugurowac
                                    tradycyjnym okrzykiem (el grito) - Mexicanos, viva Mexico! obchody
                                    narodowego swieta niepodleglosci. A na szesnastego (swieto) Obrador
                                    zwolal na plac swoich zwolennikow aby zadecydowac o ewentualnym
                                    utworzeniu "rownoleglego" rzadu. Wzdluz zablokowanej obecnie Avenida
                                    Paseo de la Reforma ma odbywac sie parada wojskowa. Bedzie wiec
                                    tloczno i bedzie latwo o iskre.

                                    Do czasu gdy Pariss bedzie zwiedzala stolice wszystko powinno wrocic
                                    do normy. Bedzie wiec okazja przejsc sie elegancka La Reforma (wzorowana
                                    na paryskich Champs-Elyeese), obejrzec najwyzszy w Ameryce Lacinskiej
                                    drapacz Torre Reforma (ok.225 m) i pokrecic sie po trzecim co do wielkosci
                                    na swiecie placu - Zocalo otulonym ze wszystkich stron zabytkami i
                                    starozytnoscia oraz poprosic konnego policjanta aby podwiozl do Palacio de
                                    Bellas Artes :).

                                    Pariss, you are lucky girl (muchacha afortunada :). Wygralas cztery
                                    dolary. Wysokosc wygranej mozesz sprawdzic klikajac na "How to play"
                                    i pozniej na "9 ways to win". Wylosowane numery oczywiscie tez latwo
                                    znajdziesz na www.powerball.com Nikt puli nie rozbil wiec
                                    ogromna kumulacja toczy sie w kierunku soboty. Twoja wygrana zainwestuje
                                    w sobotnie losowanie. Masz wybor albo "chybil trafil" albo podaj mi
                                    swoje szczesliwe numery (piec 1-54 i jeden PB 1-42). Prawie czuje teraz
                                    slonce Dominikany wedrujace pieszczotliwie po moim ciele :).

                                    Saludos para todos,
                                    m.

                                    • pariss1 Re: Muchacha afortunada :))). 07.09.06, 07:56
                                      Oh Mojito! Ale jestem szczęsliwa, że wygrałam taką kasę :) Dobrze, że starczy
                                      chociaż na nastęny los. Podaje Tobie moje numerki na sobotę: 9, 17, 28, 35, 54
                                      i PB niech będzie 5.

                                      Mam nadzieję, że do mojego wyjazdu na pewno się uspokoi . W końcu nic nie trwa
                                      wiecznie.

                                      Czyli teraz wstaje bogata w niedziele rano? Wygrana przyda się też na jakieś
                                      złoto w Libii bo podobno tanie;)

                                      Pozdrowienia z ciepłej Gdyni, podobno lato wraca jeszcze na chwile ;)
                                      • mojito Oro o plata. 07.09.06, 16:56
                                        Buenos dias Pariss,

                                        jezeli lubisz tez srebro (plata) to Meksyk jest doskonalym miejscem
                                        na zakupy. Srebro jest znacznie tansze niz w Europie i Stanach.
                                        Wyroby sa dobrej jakosci i maja interesujace wzory. Jakosc wysokiej
                                        proby jest widoczna na kazdym srebnym wyrobie (.925). W wiekszosci
                                        sklepow ze srebrem (joyeria) mozna pytac (i nalezy) o lepsza cene:
                                        "Cuanto es lo menos?" i zaakceptowac dopiero trzecia ostateczna cene.
                                        Maja rowniez ladne wyroby z kamieni polszlachetnych: opale, jadeity,
                                        lapis lazuli, onyksy i bardzo znany obsydian. Nie kupuje sie srebra
                                        od sprzedawcow na ulicy. I przez analogie uwazaj z kupnem zlota (oro)
                                        w Libii.

                                        Los loteryjny kosztuje jednego dolara. Ty wygralas cztery. Podaj wiec,
                                        prosze, jeszcze trzy komplety swoich numerow w przeciwnym razie kupie
                                        je jako "chybil trafil". I w niedziele wiec obudzisz sie rano bajecznie
                                        bogata :). Buena suerte.

                                        U mnie dzisia slonecznie i pogodnie. Temperatura 17C.

                                        Saludos,
                                        m.
                                        • pariss1 Re: Oro o plata. 07.09.06, 20:03
                                          Buenos tardes Mojito!

                                          Srebro lubię czasami, bardzo rzadko. Słyszałam o tych ładnych srebrnych
                                          wyrobach w Meksyku. Na pewno sobie coś kupię bo jestem taką "sroką" i lubię
                                          świecidełka. Z tym złotem w krajach muzułmańskich już mam doświadczenia i nie
                                          dam się nabrać, nie ze mną te numery ;) Zobaczę zresztą czy będzie na to czas ,
                                          w końcu zakupy w takich krajach to cały rytuał i trzeba mieć dużo wolnego, żeby
                                          dwie strony były ostatecznie zadowolone.

                                          Skoro los kosztuje jednego dolara to podam jeszcze dwie serie numerów:
                                          26, 31, 15, 17, 3, PB : 32
                                          8, 10, 22, 35 , 5, PB : 38
                                          a ten jeden los rzuć na "chybił trafił" z ukierunkowaniem na trafił ;)

                                          W takim razie do niedzieli jestem w nerwach , żeby mi nikt wygranej z przed
                                          nosa nie sprzątnął. Wystarczyłoby te 1000 dolców , resztę dołożę przecież.

                                          Saludos, wish me luck ;)

                                          p.s. dziekuje bardzo bardzo , Pariss



                                          • mojito Fundusz meksykanski :). 08.09.06, 21:26
                                            Buenas tardes Pariss,

                                            jezeli za srebrem nie przepadasz to mozesz zwrocic uwage na ludowe
                                            wyroby artystyczne. Maja ladna ceramike. Bardzo oryginalne "alebrijes"
                                            - mityczne figurynki z papier-mache. Haftowane bluzki o motywach
                                            narodowych. Wyroby ze wspomnianego w poprzednim poscie obsydianu.
                                            Atrakcyjnym "meskim" prezentem jest butelka mezcalu con gusano
                                            (z larwa/robaczkiem). Tequila jest latwo dostepna w Europie i w Polsce
                                            wiec mezcal wydaje sie bardziej egzotyczny. Najlepszy mezcal pochodzi
                                            ze stanu Oaxaca (Oro de Oaxaca). I taki nalezaloby ewentualnie kupic.

                                            Saga meksykanskich wyborow ciagle trwa. Obie strony musza cos zadecydowac
                                            przed pietnastym wrzesnia - meksykanskim swietem narodowym. Na Zocalo moze
                                            zrobic sie prawdziwy Meksyk :).

                                            Twoj fundusz meksykanski przybral apetyczne rozmiary www.powerball.com
                                            Twoje szczesliwe, wierze, numery na sobote (Twoja niedziele) to "recznie
                                            wybrane":

                                            09 17 28 35 54 PB 05,
                                            03 15 17 26 31 PB 32,
                                            05 08 10 22 35 PB 38 i na "chybil trafil": 01 02 16 20 43 PB 19.

                                            Los z napisem "Pariss/Mexico" wisi teraz na wysokosci moich oczu
                                            przypiety do korkowej tablicy. Trzymam kciuki - buena suerte!

                                            W miescie pozne lato. Cieplo i slonecznie. Slupek rteci oscyluje
                                            erekcyjnie w okolicach 20C. Mieszkancy miasta spacerem poszli
                                            zobaczyc ponowne pojawienie sie znanej figury u podnoza Muzeum
                                            Sztuki www.philly.com Tym razem chyba na stale...

                                            Milego i pogodnego weekedu zycze ( o tym, ze bogatego rowniez juz
                                            wczesniej wspomnialem :).

                                            Saludos y hasta manana,
                                            m.
                                            • pariss1 Re: Fundusz meksykanski :). 11.09.06, 08:05
                                              czesc Mojito!

                                              Oj chyba te moje szczesliwe numery nie zadziałaly :( Trudno się mówi. A taką
                                              miałam nadzieję, tym bardziej, że w horoskopie mam jakiś przypływ gotówki.
                                              Co do weekendu to miałam bardzo intensywny. W sobotę odwiedziło mnie dwóch
                                              kuzynów z żonami i siedzielismy "przy kolacji" do 3 rano. W niedzielę
                                              pojechaliśmy na półwysep : zaczynając od Helu kończąc na Jastrzębiej Górze.
                                              Wiatr był taki, ze o mało nam głów nie pourywało, ale twardo spacerowaliśmy. W
                                              sumie nie wiem czy głowa bolała mnie od "kolacji" czy od wiatru ;)

                                              Tak nie kuś mnie tym sreberkiem bo mówiłam, że sroka jestem i lubię się
                                              świecić. O tych bluzeczkach nie wspomnę. Ja chyba ten fundusz to powinnam 2
                                              lata zbierać, żeby na wszystko starczyło. Butelkę mezcalu widziałam bo kolega
                                              przywiózł z Meksyku swojemu teściowi - nie wyglądało to apetycznie :)
                                              Podpowiedz mi ile kieszonkowego na 2 tygodnie powinnam mieć tak mniej więcej
                                              żeby w skromnych warunkach przeżyć tam na miejscu i trochę pojeździc. Sama nie
                                              wiem bo jak w domu liczyłam to trochę duzo wychodzi i nie wiem czy nie lepiej
                                              wyjdzie jak pojade z biurem.

                                              Pozdrawiam ze słonecznej Gdyni. U mnie w przeciwieństwie do Twoich klimatów
                                              tylko 10 C rano a w ciągu dnia dopiero marne 18-20 + wiatr od morza :)

                                              Saludos, Pariss
                                              • mojito Re: Fundusz meksykanski :). 12.09.06, 07:14
                                                Buenas noches Pariss,

                                                Hel znam troche. Bylem tam pare razy. Kawiarnie Maszoperia
                                                mile pamietam. Plywajacym fokom tez dlugo sie przygladalem.
                                                Do helskiego mola tez mam sympatie.

                                                Mezcal lepiej smakuje niz wyglada :). Dlatego dwa/trzy pierwsze
                                                caballitos mozna pic z zamknietymi oczami. Przy nastepnych juz
                                                "robaczek" nie przeszkadza. Wyglada sympatycznie i niektorzy widza
                                                jak mruga porozumiewawczo do pijacych :). Robaczka zjada ten/ta kto
                                                pije ostatni kieliszek.

                                                Ceny meksykanskie sa porownywalne do polskich. Byc moze polskie sa
                                                troche wyzsze. Bizuteria, jedzenie, konfekcja, upominki i siedzenie
                                                przy barze jest tansze niz w Polsce. Kieszonkowe mozesz wiec obliczac
                                                na wysokosci Trojmiasta i pozniej lekko zanizyc.

                                                Z loteria jeszcze nie wszystko stracone :). Zaczelas grac wiec powinnas
                                                skonczyc gdy wygrasz lub ktos inny rozbije pule. Do tego wiec czasu
                                                powtorze Twoje dwa pierwsze zestawy Twoich numerow. Chyba ze bedziesz
                                                chciala je zmienic na inne. Moze warto dac im jednak jeszcze szanse.
                                                Najwieksza loteria na swiecie nazywa sie El Gordo (tluscioch) i kreci
                                                sie w Hiszpanii. Wspolne losy kupuja cale wioski i miasta. Glowna wygrana
                                                ociera sie o miliard euro. Niepotwierdzona plotka mowi, ze te slynne
                                                biegi z bykami (el encierro) w Pamplona to wyscig po losy loteryjne
                                                tuz przed przed zamknieciem kolektury :).

                                                Tranquilo y optimismo,
                                                m.
                                                • pariss1 Re: Fundusz meksykanski :). 12.09.06, 22:44
                                                  Hola Mojito!

                                                  No foczki sobie pooglądałam :) Hel o tej porze roku to już nie to samo. Mało
                                                  ludzi, pozamykane już niektóre knajpki. To samo Jastrzębia Góra i Władysławowo.

                                                  Hmmm... nie chciałabym w takim razie trafić na ostatni kieliszek mozcala ;) to
                                                  tak samo jak piłam wódkę z góralami z jednego kieliszka i ostatni kieliszek
                                                  był "do nieba" a nie "do ciebie" (czyli do osoby obok) i wtedy niestety ostatni
                                                  leciał po flaszkę ;)
                                                  Z tego co piszesz o cenach to w takim razie 1000 $ kieszonkowego powinno
                                                  wystarczyc? Za tyle bym przeżyła w Polsce 2 tygodnie w końcu. Ostatnio się
                                                  zastanawiałam jak to jest z bagażem. Ile mogę zabrać. Ja latam na wycieczki
                                                  czarterami i chyba inne przepisy tam obowiązują.

                                                  Jak Ty wierzysz jeszcze w te moje losy to proszę puść na te numery
                                                  (którekolwiek zresztą). Ja w sobotę wyslalam tez los na toto lotek bo bylo
                                                  9 000 000 mln zł!!!! i wyobraź sobie wygrała to 1 osoba. Gdybym to była ja to
                                                  na pewno nie wstałabym na drugi dzień do pracy , nawet bym nie zadzwoniła że
                                                  nie przyjdę :) a co mi tam!

                                                  Lecę spać bo jutro audyt mam w pracy.
                                                  Pogodę mamy naprawdę piękną 23 C ! Lato!

                                                  Saludos!
                                                  • mojito Re: Fundusz meksykanski :). 13.09.06, 05:25
                                                    Yo! Pariss,

                                                    Hel, rzeczywiscie, znam tylko z lata. Wjezdzanie samochodem na polwysep
                                                    w sloneczny dzien z muzyka latynoska i otwartym dachem nabiera koloru.
                                                    Morze z jednej strony, zatoka z drugiej - zycie jest/bywa piekne :).

                                                    Tysiacdolarowe dwutygodniowe kieszonkowe wyglada pieknie. Na duzo
                                                    bedziesz sobie mogla pozwolic. I byc moze nawet Tobie sporo zostanie.
                                                    Z bagazem to spoko/tranquilo :). Obecnie linie lotnicze pozwalaja
                                                    zabierac 2 X 23 kg plus reczny bagaz (chyba do 6 kg). Nie sadze tez
                                                    aby byly ograniczenia w czarterach. Do tej max wagi bagazu chyba sie
                                                    nie zblizysz. Dwadziescia trzy kg to olbrzymia sterta ciuchow. Prawie
                                                    niemozliwa nawet dla kobiety :). Moja walizka z Polski miala dokladnie
                                                    23 kg (wiozlem tez rzeczy siostry). I bardzo zdziwilem sie ile rzeczy
                                                    moze sie w tej wadze zmiescic. Trzy pollitrowki jakiejs nalewki na
                                                    zamowienie tez sie zabraly. I sterta butow :). Spoko wiec :).

                                                    Do Meksyku zreszta nie wiezie sie duzo. Troche letnich, lekkich rzeczy.
                                                    Jeden sweter na wypadek. Jeden kostum kapielowy. Drugi sobie kupisz
                                                    na miejscu. Sa ladne i "meksykanskie". Na miejscu tez mozesz sobie
                                                    kupic ladne sandaly. Maja wybor wiekszy niz w Polsce. I bez parasola.
                                                    Gdyby cudem jakims rozpadalo sie to deszcz przeczekasz gdziekolwiek
                                                    pijac margarite lub kupisz sobie za 10 peso deszczowe poncho ktore
                                                    zostawisz pozniej przy odlocie. Deszcz jez rzadkoscia wiec mozesz nawet
                                                    miec frajde moknac. Travel light :).

                                                    Jutro kupie Tobie dwa losy z numerami:
                                                    09 17 28 35 54 PB 05 i 03 15 17 26 31 PB 32 www.powerball.com
                                                    Przy odrobinie szczescia bedzie to Twoj ostatni audyt i bedziesz mogla
                                                    zadzwonic lub nie do pracy z jakiegos cieplego miejsca. Albo wyslac
                                                    papuge z wypowiedzeniem :).

                                                    Dzisiaj nawet nie zauwazylem jaka mialem pogode :).
                                                    Pozdrowienia i powodzenia z audytem. Audyt to stresujaca sprawa :).
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Fundusz meksykanski :). 14.09.06, 10:29
                                                    Hola Mojito!

                                                    Trochę mnie uspokoiłes z tym kieszonkowym, myślałam, ze może za mało jeszcze
                                                    będzie. Wtedy musiałabym byc bardziej oszczędna , czego nie lubię ;)
                                                    Skoro mówisz, ze może zostać to przy moich umiejętnościach "zakupowych" to
                                                    raczej niemozliwe :) Dobrze, ze moge tez tyle bagazu wziąść. W czarterach jak
                                                    jeżdze gdzies po naszych blizszych destynacjach to od 20-25 kg + podręczny od 5-
                                                    10 kg zależnie od linii. Ja zawsze wracam z jakąś nadwagą. Ostatnio przykelili
                                                    mi i koleżance w Turcji naklejke Heavy, za 4 kg nadbagaż , tyle zakupów
                                                    zrobiłysmy. Mi najwięcej miejsca (i zresztą sa najcięższe) zajmuja kosmetyki bo
                                                    rzeczywiście letnie ciuchy sa lekkie. Ale butelki z kosmetykami troche tez
                                                    wazą :)
                                                    Ciekawe czy szczescie mi dopisze w sobote wieczorem. Och! pomarzyc dobra rzecz!
                                                    Audyt przeżywa narazie księgowa, my tylko przygotowałyśy papiery (tzn. stos
                                                    papierów), ale jak przychodzi ktoś z nastawieniem, ze i tak cos znajd ai bedzie
                                                    trzeba unijna kase oddawac to nie jest ciekawie. CZekamy jeszcze na jeden audyt
                                                    i to byłby koniec w tym miesiącu (może roku nawet).

                                                    Pochwalę się jeszcze Tobie, ze moja siostra moze zalatwi mi roczny kurs
                                                    hiszpanskiego za darmo! Zaoszczędze wiec trochę na kieszonkowe. Nawet angielski
                                                    moge wziąsc. Warunek jest jeden :chodzić. Jak zrezygnuję to musze im zapłacic ,
                                                    a ja zawzięta jestem jak zaczynam to i kończę :)

                                                    Pozdrówka ogromne, Pariss
                                                  • mojito Re: Fundusz meksykanski :). 15.09.06, 04:02
                                                    Que onda? Parris :),

                                                    doskonala wiadomosc z tym kursem hiszpanskiego za friko. Excelente!
                                                    Zdana wiec bedziesz na koniecznosc chodzenia na zajecia i sila rzeczy
                                                    na sukces. Powinnas przywiezc siostrze ladny prezent z Meksyku. Do tego
                                                    czasu bedziesz umiala sie "targowac" po hiszpansku tak jak miejscowi :).

                                                    Rozwaz przy okazji nauki hiszpanskiego zapisanie sie na kurs salsy.
                                                    Znajomosc latynoskich krokow przyda sie na pewno. Latynosi tancza
                                                    wspaniale. Nas, nie-Latynosow, zazdrosc nadgryza. Miedzy tanczacych
                                                    salse nie mozna wcisnac nawet kartki papieru :). Aby wyrownac nasze
                                                    szanse wsrod lokalnych kobiet musimy uzywac naszego czaru, wdzieku
                                                    i bezpretensjonalnosci "pozaparkietowego". Czasami udaje sie nam zremisowac.

                                                    Kosmetyki ogranicz do niezbednego minimum. W tropiku nie bedzie sie
                                                    Tobie chcialo spedzac czasu na calym i dokladnym makijazu. Rozwaz pol na
                                                    pol "au naturel". Latwiej i zdrowiej sie opalisz. W Mexico City widuje
                                                    sie jednak duzo doskonale "zrobionych" kobiet. Maja doskonaly makijaz a
                                                    wiec prawie niewidoczny :). W kurortach jednak to juz inna sprawa.
                                                    Ocean bedzie makijaz rozmywal :).

                                                    Losowania www.powerball.com odbywaja sie dwa razy w tygodniu.
                                                    W srode i w sobote. Na srode kupilem Tobie dwa losy z podanymi przez
                                                    Ciebie numerami. Niestety, zla wiadomosc. Dobra to ta, ze nikt inny
                                                    nie rozbil bajecznie bogatej puli. Wielomilionowa stawka toczy sie
                                                    teraz w kierunku soboty. W sobote ponownie kupie Twoje losy chyba, ze
                                                    zechcesz zmienic swoje wybrane numery. Marzenia to piekna sprawa.
                                                    Dobrze jest je miec :). Buena suerte!

                                                    Chao,
                                                    mojito.
                                                  • pariss1 Re: Fundusz meksykanski :). 15.09.06, 12:29
                                                    Witaj Mojito!

                                                    Z tym kursem to tak na 99 % wyjdzie i tez jestem podekscytowana. Siostrze na
                                                    pewno coś srebrnego przywioze bo ona bardzo lubi srebro. Mam nadzieję, że przez
                                                    2 semestry naucze się czegoś pożytecznego.
                                                    Jesli chodzi o kosmetyki to wcale nie mam na myśli tych "kolorowych" bo w
                                                    ciepłych krajach nie maluję się wcale , w końcu po to sie opalamżeby to
                                                    pokazać :) ewentualnie tusz do rzęs ;) niestety olejki (różne filtry), balsam
                                                    po opalaniu, po kąpieli, odżywki do włosów, spraye z filtrami do włosów itp to
                                                    stosy buteleczek, bez tego się nie obejdę nigdzie. Ocean raczej nie
                                                    grozi "rozmyciem" bo niestety mimo, że jestem znad morza nie potrafię pływać.
                                                    To taka moja mała fobia - wchodze i nie mam czym oddychac. Raz weszłąm w
                                                    Egipcie do pasa, ale woda wogóle się nie "ruszała" i raz w tym roku w Karwii
                                                    powyżej pasa. Tak już niestety mam :( Ale nogi na pewno zamoczę. I zdjęcia
                                                    zrobię.
                                                    Mojito puszczaj na chybił trafił (jak zwykle z akcentem na trafił;) ) tylko
                                                    kiedy ja się TObie za to odwdzięczę?

                                                    Mojito czy moglabym zapytac o coś jeszcze? Masz może jakieś fajne zdjęcia z
                                                    Meksyku z ładnymi widoczkami itp? Takie własnego wykonania?
                                                    POwiedz mi skad Ty masz taką ogromną wiedzę o Meksyku? Chyba niczym nie można
                                                    Cię zagiąć. Chodząca Wielka Gra :)

                                                    Pozdrawiam i życze miłego i słonecznego weekendu, Pariss




                                                    Co do salsy to o tym myślę juz długo i może, może....

                                                  • kasiasmom Re: Fundusz meksykanski :). 15.09.06, 21:55
                                                    Czesc, Pariss - przepraszam, ze sie wtracam do dialogu :-)
                                                    Nie przeciazaj bagazu balsamami - w kazdym supermercado czy drogerii w Meksyku
                                                    jest spory wybor tychze. Co do zdjec - zajrzyj sobie na forum podane ponizej i
                                                    napawaj sie widoczkami do woli :-)
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=27974232&a=36392665&s=0Pozdrawiam
                                                  • pariss1 Re: Fundusz meksykanski :). 16.09.06, 10:42
                                                    Hola Kasiasmum!

                                                    Wcale się nie wtrącasz :) to nie prywatne forum. Ja chłone informacje od
                                                    wszystkich. To mnie bardziej nakreca na wyjazd jak sobie poczytam.
                                                    Co do kosmetyków to i tak musze wziąsc swoje bo moja skora nie toleruje
                                                    wszystkiego. Od lat używam to samo mydełko i ten sam balsam bo od innych mam
                                                    odrazu uczulenie. I tak mysle, ze w tych 23 kg sie zmieszcze. ZObacze jak teraz
                                                    wyjde na swojej wycieczce (już za tydzień :) ) Walizki nie mam tylko mam duza
                                                    torbe. Wiem, ze walizki na kółkach to dobre rozwiązanie ale są ciężkie i
                                                    tez "zabierają" trochę kilogramów. Na lotnisku biorę zawsze wózek i problem z
                                                    głowy.

                                                    Pozdrawiam i zapraszam Ciebie do dialogu :))
                                                    Pariss
                                                  • mojito Re: Fundusz meksykanski :). 16.09.06, 19:05
                                                    Witajcie,

                                                    wczoraj zaczely znikac namioty zwolennikow Obradora rozstawione wzdluz
                                                    glownej arterii miasta i blokujace centrum miasta. Szesc tygodni protestow
                                                    zmeczylo mieszkancow miasta i protestujacych. Jedyna rozsadna sprawa bylo
                                                    zakonczenie protestu w tej formie. Moj uklon dla meksykanskiej demokracji.
                                                    Obrador uniknie rowniez konfrontacji z wojskiem odbywajacym swoje parady
                                                    podczas dzisiejszego swieta narodowego. Byly burmistrz miasta, Obrador,
                                                    postanowil stworzyc nowy postepowy front opozycyjny i opozycje swoja przeniesc
                                                    z ulic do parlamentu. Postanowil zostac liderem rzadu cieni. Zdecydowal na
                                                    wzor amerykanskiego Martina Luter Kinga stac sie rzecznikiem biednych i
                                                    ucisnionych w Meksyku.

                                                    Pariss, como andas?

                                                    w dwudziestotrzykliowa walizke zmiescisz sie doskonale. Warto jednak
                                                    rozejrzec sie za ta na kolkach. Jezeli nie lubisz prasowac to dobrze
                                                    jest przelozyc warstwy odziezy zwyklym workiem plastykowym z pralni.
                                                    Nic sie nie gniecie wowczas. Przemysl piekny/kosmetyczny jest bardzo
                                                    dobrze rozwinety w Meksyku. Nie gorzej niz w Polsce a wiec zawsze bedziesz
                                                    mogla uzupelnic swoje braki w kosmetykach na miejscu. Siostrze mozesz
                                                    kupic bardzo popularny motyw okraglego srebrnego kalendarza azteckiego do
                                                    noszenia jako amulet na szyi.

                                                    Kasia podala Tobie link do popularnego watku na forum turystycznym
                                                    - "Zdjecia z podrozy". Jest tam kilka watkow zdjeciowych z Meksyku
                                                    i duzo ladnych, meksykanskich, zdjec. Zagladaj tam. Pewna wiedze nabywa
                                                    sie wraz z zainteresowaniami. Zaczelas sie interesowac Meksykiem i zobaczysz
                                                    jak szybko bedzie sie ona teraz powiekszala. A po pobycie w Meksyku wiedza
                                                    Twoja rozwinie sie w postepie geometrycznym :).

                                                    Twoje losy "trafil-trafil" na dzisiejsze losowanie www.powerball.com
                                                    03 07 31 38 54 PB 17,
                                                    14 16 18 42 49 PB 05. Mucho lana!
                                                    Przy odrobinie szczescia (suerte) od poniedzialku bedziesz podrozowala tylko
                                                    z torebka, kartami kredytowymi, ksiazeczka czekowa i wlasna wizazystka :).
                                                    I tego Tobie zycze razem z udanym weekendem.

                                                    Saludos,
                                                    m.
                                                  • su_majestad PEWNE WATPLIWOSCI 18.09.06, 03:46
                                                    Uklon dla meksykanskiej demokracji???? Ty w ogole wiesz o czym mowisz???
                                                    Opozycje przeniesc z ulic do parlamentu ??? ´nowy postepowy front opozycyjny´
                                                    ma swoje miejsca w parlamencie???

                                                    A Lopez Obeador po prostu oglosil sie ´presidente legitimo´. Dla Ciebie to
                                                    samozwanstwo i cale desmadre, ktore sie tu wyprawia to uklon w strone
                                                    demokracji??? Lepiej nie wprowadzaj tych, ktorzy czytaja to froum w blad.
                                                  • mojito Calma y tranquilidad :). 18.09.06, 06:11
                                                    Oiga, hermana!

                                                    gdybys nie pozwolila sie w tak widoczny sposob szarpac emocjom przy
                                                    pisaniu zwrocilabys byc moze uwage na godzine mojego postu. I majac
                                                    odrobine analityczny umysl moglabys od godziny mojego wpisu odjac siedem
                                                    godzin rozniace Warszawe od Mexico City. Wiedzialabys wowczas z cala
                                                    pewnoscia, ze w czasie gdy napisalem swoj post czytany przez Ciebie z
                                                    emocjami i niezyczliwa nieuwaga Sr. Obrador nie oglosil sie jeszcze nikim.
                                                    Czekal az sie parada skonczy :).

                                                    Zwijanie namiotow i brak zamieszek uwazam za przejaw demokracji. Zwroc
                                                    rowniez, prosze, uwage na czas w jakim pisane byly moje zdania.
                                                    Zamierzenia Sr. Obradora umiescilem w wyraznej przyszlosci. Nie ma wiec
                                                    mowy o czasie juz dokonanym. Sadze, ze znasz okreslenie "Monday Morning
                                                    Quarterback". Gdybys przypadkiem nie znala - chetnie wyjasnie. Twoj post
                                                    jest zblizona analogia tego okreslenia.

                                                    Jezeli juz ochloniesz to byc moze sama zdecydujesz sie napisac dla ciekawej
                                                    informacji nas wszystkich, lubiacych Meksyk forumowiczow, swoj wlasny esej
                                                    na dowolny meksykanski temat. Wierze, ze przeczytam Twoj esej z duzym
                                                    zainteresowaniem pod warunkiem, ze uda sie Tobie kontrolowac caps locks i
                                                    nie lamac savoir-vivre krzyczac do nas duzymi literami. Wprowadza to stan
                                                    niepotrzebnego napiecia do spokojnej wymiany opinii. Calma, hermana, calma...

                                                    Saludos,
                                                    m.

                                                  • su_majestad Re: Calma y tranquilidad :). 18.09.06, 07:16
                                                    Zwracam honor.
                                                    Latynoski temperament mi sie udzielil; co nie zmienia faktu, ze:
                                                    Ja zwijania namiotow i braku zamieszek nie uwazazm za przejaw demokracji.
                                                    Natomiast ich stawianie na Paseo de la Reforma jest jednoznaczne z LAMANIEM
                                                    PRAWA (nie krzycze, tylko podkreslam) ustalonego przez samego Peje. Podstawa
                                                    ustroju demokratycznego jest przestrzeganie prawa, wiec o czym my tu
                                                    rozmawiamy? Chyba o dedokracji, ktora ma sie tu zdecydowanie lepiej niz
                                                    demokracja: vide- jefe de gobieno capitalino-Encinas.
                                                  • mojito Re: Calma y tranquilidad :). 18.09.06, 07:37
                                                    Honor oddany przyjmuje. Gracias :). Temperament latynoski dobrze jest
                                                    miec. Po wyjasnieniu sobie okolicznosci zgadzam sie z Toba. Krucha i
                                                    latwo rysujaca sie jest ta meksykanska demokracja i panstwo prawa.
                                                    Blokowanie przez szesc tygodni Reformy jest lamaniem prawa. Ostatecznie
                                                    we wszystkich nieporozumieniach i sporach musi byc jakies autorytatywny
                                                    osad. W tym przypadku byl Trybunal Elekcyjny. I nawet w przypadku
                                                    niekorzystego werdyktu nalezaloby protesty zakonczyc.

                                                    Sadze, ze biorac pod uwage wybuchowosc calej sytuacji i polaryzacje
                                                    spoleczenstwa prezydent Fox zdecydowal sie pozostawic wydarzenia
                                                    swojemu biegowi. Jego wczesniejszy brak obiektywizmu do obu kandydatow
                                                    nie ulatwial mu zadania. Mysle, ze wiedzial, ze sobotnie swieto pomoze
                                                    mu w opanowaniu sytuacji w miescie. Sadze, ze teraz bedzie juz spokojniej
                                                    i coraz wiecej Meksykanow przyjmie wybory za sprawe dokonana.
                                                    A Ty co o tym sadzisz?
                                                  • pariss1 Re: Calma y tranquilidad :). 18.09.06, 21:25
                                                    hmmm.... ja sie niestety nie wypowiem na ten temat bo nie znam na tyle
                                                    historii, życia i polityki Meksyku. Chetnie jednak poslucham co inni mowia :)

                                                    Mojito jak widzisz nie mam szczescia, pilki nie zbilam :( pozostaje mi moje
                                                    mozolne powolne zbieranie i czytanie forum przy okazji.

                                                    Dzis nie potrafie sie nawet cieszyc moim urlopem przez to jak zachowuja sie
                                                    muzulmanie po wypowiedzi papieza. Moze bedzie to moj ostatni(moze przedostatni -
                                                    bo nie bylam w Jerozolimie) wyjazd w tamte strony. Dlugo bylam tolerancyjna ale
                                                    dzis jestem po prostu zla....

                                                    Wole pomyslec o Meksyku,sloneczku na plazy w Cancun i slynnym juz placu w
                                                    Mexico City:)

                                                    Pozdrawiam i po cichu czytam wymianę opinii ;)


                                                  • mojito Mucho dinero (duza kasa :). 19.09.06, 07:04
                                                    Buenos dias Pariss,

                                                    slynny plac (Zocalo) oficjalnie nazywa sie Plaza de la Constitucion.
                                                    I jest drugim lub trzecim (w zaleznosci kto mowi :) co do wielkosci
                                                    placem na swiecie. Interesujace miejsce w ktorym starozytna historia
                                                    sasiaduje z gwarna wspolczesnoscia. Serce Mexico City.

                                                    Z loteryjnym funduszem meksykanskim sprawa ciagle otwarta
                                                    www.powerball.com i to moze poprawia Tobie dzisiaj nastroj :).
                                                    Twoje numery "trafil-trafil" na jutrzejsze losowanie:
                                                    23 25 36 41 43 PB 21,
                                                    08 12 20 52 55 PB 32. Good luck/buena suerte/powodzenia.

                                                    Hasta la vista,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Mucho dinero (duza kasa :). 19.09.06, 19:22
                                                    Hola Mojito!

                                                    Serdecznie dziękuję za kolejne losy. Jak wygram to chyba oprócz tej Dominikany
                                                    to jeszcze Kubę Tobie wykupię tyle się tego nazbiera ;) Bardzo mi to poprawiło
                                                    humor :) naprawdę.
                                                    Lecę w końcu pooglądać te zdjęcia bo nigdy nie mam czasu. Musze dzis mocno
                                                    trzymac kciuki za ten powerball.

                                                    Hasta la vista :))
                                                  • pariss1 Re: Mucho dinero (duza kasa :). 19.09.06, 20:00
                                                    Oglądnełam, chociaż oglądałam je w marcu jak trafiłam na to forum to tak jakbym
                                                    ogladała pierwszy raz i to z otwartą buzią ;) I co? I stwierdziłam, ze do tak
                                                    pięknego kraju musze zmienić aparat bo mój dwulatek to juz przezytek a jak juz
                                                    pojadę tyle tysięcy kilometrów to chciałabym żeby zdjęcia choć w połowie były
                                                    tak piękne jak te Czenka. Takim tempem i z takimi zakupami to za 3 lata
                                                    pojadę....ale warto czekać nawet tyle :)

                                                    Pozdrówka
                                                  • su_majestad Re: Calma y tranquilidad :). 20.09.06, 06:01
                                                    Mysle, ze Fox nie mial najmniejszego pojecia, o tym, ze sobotnie swieto pomoze
                                                    mu w opanowaniu sytuacji : planowal do ostatniej chwili dac ´grito´ na Zocalo,
                                                    a wycofal sie z tego pomyslu, zeby uniknac ewentualnych zamieszek i farsy
                                                    sprowadzajacej sie do tego, kto kogo przekrzyczy. AMLO i tak w koncu sam sie
                                                    wycofal z ´grito´, po co sie wysilac, jezeli jego pacholek, Encinas, krzyknie
                                                    za niego.

                                                    Decyzja o ewentualnym usunieciu pola namiotowego nalezala do Encinasa (nie
                                                    jestem jednak na 100% pewna, wiec nie komentuje).

                                                    Ale wyobraz sobie jak wojsko by sie tym miejskim nomadom przysluzylo, gdyby ich
                                                    sila z Zocalo wyrzucilo i zrobilo z nich meczennikow za wolnosc itp.

                                                    Lopez Obrador stal sie naszym ´Rey de chocolate´ i moim zdaniem najlepiej jego
                                                    sytuacje oddaje zdanie ´Sonríe, ya enloquecí´, ktore pojawilo sie na ulotkach z
                                                    jego podobizna przeinaczajace slawne ´Sonríe, ya gané´ z kampanii
                                                    przedwyborczej.

                                                    Polecam link z politycznym folklorem: www.nacos.com.mx
                                                  • mojito Po wyborach meksykanskich. 21.09.06, 02:57
                                                    Najprawdopodobniej tak wlasnie bylo. Decyzja oczyszczenia Zocalo
                                                    nalezala do Alejandro Encinas. Nie spieszyl sie z ta decyzja
                                                    z uwagi na te same powiazania partyjne. Vicente Fox chyba rozsadnie
                                                    zrobil odskakujac ze swoim prezydenckim "grito" do przyjaznego
                                                    sobie Dolores Hidalgo i unikajac potencjalnych zamieszek u schylku
                                                    swojego "sexenios". Uwazam jednak, ze Sr. Obrador jest "ya no" :).

                                                    Pariss,

                                                    za dwie godziny mozesz zaczac sie pakowac :). Zdjecia Czenka rzeczywiscie
                                                    piekne. Arek tez tam swoje umieszczal. Masz jeszcze czas aby dokladnie
                                                    przyjrzec sie swojemu dwuletniemu aparatowi. Rozumiem, ze myslisz o
                                                    cyfrowce. Jezeli to dwuletni to moze warto mu dac jeszcze szanse. Moj
                                                    tradycyjny Olympus do konca robil dobre zdjecia.

                                                    Kubanskie podekscytowanie zaczyna teraz docierac do mnie :). Z Kuba
                                                    jednak moge miec problemy. Cala Kube obejmuje amerykanskie embargo.
                                                    Dotyczy ono tez turystyki. Nie ma bezposrednich polaczen ze Stanow
                                                    na Kube mimo, ze z Key West na Florydzie jest tylko okolo 140 km.
                                                    Teoretycznie mozna leciec do Hawany z Kanady lub Meksyku ale laczy sie
                                                    to z ryzykiem sporej kary pienieznej ( do 5,000 dolarow) co znacznie
                                                    podraza podroz :). Mozna rowniez rozwazyc zmiane paszportu w Europie
                                                    i stamtad poleciec na Kube ale fakt lamania obowiazujacego prawa pozostaje
                                                    faktem. Moze wiec rozwazysz zmiane Kuby na Martynike lub Dominike - oba
                                                    piekne kobiece imiona :). Albo jakas inna karaibska wyspe.

                                                    Slonecznie pozdrawiam,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Po wyborach meksykanskich. 22.09.06, 08:05
                                                    Mojito, pakowac to ja sie bede ale do Tunezji niestety:( A jak bym wygrała to
                                                    pewnie do Mexico!
                                                    Aparat jednak spróbuję wymienić. Mam cyfrówkę, ale ma tylko 3,2 pikseli i
                                                    widziałam już fajniejsze, ten oddałabym rodzicom a kupię sobie może nowy.
                                                    Wiesz , z ta techniką to szybko jest do przozu, wlasciwie po miesiacu taki
                                                    sprzet to juz przezytek. Chcialam latwy w obsludze ale z tych ktore widzialam
                                                    to wlasciwie zadne nie sa skomplikowane i bardzo do siebie podobne i sobie
                                                    poradze.

                                                    A może Martynikę zamienisz na Mauritius? Ja dziż jak nie zapomnę to puszcze
                                                    totka , jest 10.000.000 zł do wygrania!

                                                    Saludos
                                                    u mnie tez słoneczko cały tydzień...:))))
                                                  • mojito Meksykanski weekend ogorkowy :). 23.09.06, 03:48
                                                    Buenas noches Pariss,

                                                    rzeczywiscie troche wiecej piksli by sie przydalo :). Tak kolo pieciu.
                                                    Ja przez pewien czas sylabizowalem instrukcje do mojego Nikon Coolpix S1.
                                                    Ma 5.1 Effective Megapixels, 3X Zoom-Nikkor ED Lens, 2.5-in LCD i D-Lighting.
                                                    Opanowanie jeszcze paru funkcji aparatu jest przede mna.

                                                    Nad wyspa Mauritius sie zastanowie. Chociaz darowanemu Mauritius w zeby
                                                    sie nie zaglada :). I Dominikane moze zamienimy na Madagaskar?
                                                    O totku pamietalem. Trudno taka sume przeoczyc www.powerball.com
                                                    Twoje numery: 09 13 16 36 40 PB 25 i 08 17 22 34 55 PB. Good luck.
                                                    Moze bedzie wczesniejszy Meksyk :).

                                                    Dzisiaj jeszcze przed polnoca mam zamiar patrzec na ocean. I saczyc
                                                    margarite. I probowac szczescia w kasynie. Moze Fortuna sie do mnie
                                                    usmiechnie. Moze nawet... :). Ocean mam w odleglosci 100 km. Autostrada
                                                    powinienem sie z ta odlegloscia o tej porze uporac w ponizej godziny.
                                                    Chyba, ze policja drogowa zechce mi przeszkodzic :(.

                                                    Milego i bajecznie bogatego weekendu
                                                    y hasta la vista,
                                                    mojito.

                                                  • pariss1 Re: Meksykanski weekend ogorkowy :). 24.09.06, 20:18
                                                    Hoola Mojito!

                                                    Ale masz fajnie z tym Oceanem i margaritą, och! Dobrze tak mieć taaakie fale
                                                    100 km dalej.
                                                    Ja nie wiem co jest z tym powerball ale te piłki to chyba coś są zepsute bo to
                                                    cały czas nie te numery lecą. Że też tego jeszcze nikt się nie dopatrzył :)))
                                                    A moja Mama wygrala w totka 175 zł za 4-kę na chybił trafił :) To nic zreszta
                                                    bo ktos zgarnal 9 600 000 zł!!! Co można z taką kasą robic?

                                                    No jak widzisz aparat do wymiany jednak, no i zoom przydałby się większy pewnie
                                                    do takich widoków.
                                                    Monterrey sie dlugo nie odzywa takze juz jedna motywacja powli mi odpada :(

                                                    Ja już spakowana prawie jestem, jeszcze dwa dni w pracy i fiuuuuu .....

                                                    Saludos
                                                  • mojito Ruedas de la fortuna :). 25.09.06, 04:08
                                                    Yo! Pariss,

                                                    ocean widzialem. Margarite pilem. Do pelni szczescia zabraklo mi
                                                    biletu na koncert Santany. Dwa weekendowe koncerty byly calkowicie
                                                    wyprzedane i niestety, nie moglem sie wcisnac. Corazon espinado...

                                                    W totka wygralas trzy dolary (PB 20). "Zainwestuje" wiec ta sume
                                                    w trzy kolejne losowania wwww.powerball.com Ta mniejsza
                                                    pula tez jest ok :). Twoj fundusz meksykanski ciagle sie kreci.
                                                    Gdy wygrasz kupisz sobie rowniez male pole naftowe w Libii :).

                                                    Do Monterrey wyslij kartke z Trojmiasta. I popraw kartka z Tripoli.
                                                    Ewentualnie kanal komunikacyjny znowu sie udrozni :).

                                                    Esta lloviendo hoy. 16C.

                                                    Slonecznie pozdrawiam,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Ruedas de la fortuna :). 26.09.06, 08:09
                                                    Hola Mojito!

                                                    A jednak te piłeczki jakos sie zakręciły:)))) Moze teraz po srodowym losowaniu
                                                    pojade na urlop nieswiadoma swego bogactwa. Moze to i dobrze bo bym za duzo
                                                    zlota wtedy sobie kupila ;) Dziekuje bardzo bardzo za te losy:)

                                                    Jestem juz spakowana, dzis ostatnie kilka godzin w pracy i o 00.50 mam wylot z
                                                    Gdanska. .....u nas 23 C i słoneczko .
                                                    Do "zobaczenia" za 2 tygodnie :) Pozdrawiam, Kasia
                                                  • mojito Lot w kierunku slonca :). 26.09.06, 09:04
                                                    Buenos dias Pariss,

                                                    uwazaj na slonce :). W Trypolis dzisiaj/jutro bedzie 30 C.
                                                    www.wunderground.com/global/stations/62010.html
                                                    Twoje szczesliwe/zlote numery na www.powerball.com
                                                    04 08 13 14 22 PB 41 (sroda-sobota-sroda) Buena suerte!
                                                    Baw sie dobrze.

                                                    Buen viaje y hasta luego,
                                                    m.

                                                    Esta cubierto - 13 C.
                                                  • pariss1 Re: Lot w kierunku slonca :). 26.09.06, 12:52
                                                    Bienvenido:)

                                                    Mil gracias za kolejne losy :)))) Chcialam sie jeszcze pochwalic , ze kurs
                                                    doszedl do skutku i mam darmowy caly rok, tylko, ze bede dojezdzac do Gdanska
                                                    Wrzeszcza, a wracac z siostra samochodem. To i tak wyjdzie duzo mniej niz za
                                                    caly kurs. Takze wracam i odrazu do nauki hiszpanskiego.
                                                    Uwielbiam 30 C upalym, to cos dla mnie:)

                                                    Take care, Pariss
                                                  • mojito Znikajaca opozycja. 02.10.06, 08:11
                                                    Po ogloszeniu sie samozwanczym prezydentem Meksyku Lopez Obrador
                                                    konsekwentnie nie uznaje oficjalnych wynikow prezydenckich wyborow.
                                                    Szeregi jego zwolennikow zaczynaja sie jednak przerzedzac. Koalicyjna
                                                    partia lewicowa Convergencia uznala juz zwyciestwo wyborcze Calderona.
                                                    Wewnatrz jego wlasnej partii slyszy sie glosy nawolujace Obradora do
                                                    uznania oficjalnych wynikow wyborow. Jego opor w zaakceptowaniu realiow
                                                    przypomina troche uciazliwa jazde pod gore podobna do kampanii wyborczej
                                                    Subcomendante Marcos.

                                                    Optymisci licza na to, ze Obrador wroci jednak do swojego rodzinnego
                                                    stanu Tabasco i wlaczy sie aktywnie do kampanii wyborczej gubernatora
                                                    stanu na rzecz kandydata partii. Ze stanu Tabasco pochodzi rowniez
                                                    rybny przydomek Lopeza Obrador "El Peje". Skrot od ryby "pejelagarto".

                                                    Pariss,

                                                    Twoj fundusz meksykanski ciagle kreci sie :). Na razie bez widocznego
                                                    usmiechu Fortuny. Moze w srode... www.powerball.com

                                                    Saludos,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Znikajaca opozycja. 13.10.06, 19:30
                                                    Hola Mojito!!!

                                                    Witam po długiej przerwie :) Moje wakacje to porażka na całej linii. Ciesze
                                                    sie, ze wrocilam do domu. DO Tunezji nigdy juz nie pojade a Libia to jedno
                                                    wielkie wysypisko śmieci. Podobalo mi sie tylko 2 dniowa wycieczka na Sahare i
                                                    przejazd jeepami trasa rajdu Paryz-Dakar. Miejsce kolo kierowcy gwarantowalo
                                                    niezłe emocje. Kupilam Zlote Mysli Kadafiego jako pamiatke i troche srebra.
                                                    ZŁoto w Libii niestety tylko na kilogramy a i ceny zblizone do naszych. Male
                                                    wyroby nie byly ciekawe a wieksze to takie juz po 40-50 gram. Za to srebrne
                                                    bransoletki sa bardzo oryginalne i wszystkm sie podobaja.

                                                    Widze, ze w Meksyku caly czas trwaja przepychanki slowne. W Polsce tez cos sie
                                                    dzialo, ale bylam odcieta od swiata i nie mam dalej sily ogladac wiadomosci i
                                                    sluchac co tez nasz rzad znowu wymyslil. W Polsce to tez taki maly "meksyk".

                                                    Fundusz meksykanski jakis oporny jest. Nic nie chce pomoc "bidulce" z dalekiej
                                                    Polski :)

                                                    We wtorek mam pierwsza lekcje hiszpanskiego. Mialam chodzic z siostra ale ona w
                                                    te same dni akurat miala angielski i to w Gdyni wiec nie wracalybysmy razem z
                                                    Gdanska. Nie lubie po nocach (kolo 21) jezdzic sama pociagami czy kolejkami
                                                    wiec zrezygnowalam i zapisalam sie w Gdyni odplatnie. Nie moge sie doczekac,
                                                    chcialabym juz cos umiec :)

                                                    Pozdrawiam serdecznie, Pariss
                                                  • mojito Primera leccion :). 18.10.06, 03:37
                                                    Hola Pariss and welcome back,

                                                    przykro mi, ze masz zle doswiadczenia z wyprawy do Afryki.
                                                    Meksyk na pewno Ciebie nie rozczaruje. Jeepy tez tam maja :).

                                                    W Meksyku, niestety, ciagle sie "kotluje". Zanosilo sie na
                                                    ugodowe zakonczenie strajku nauczycieli w Oaxaca. Niestety,
                                                    konflikt rozgorzal gwaltownie na nowo.

                                                    Do nocnych powrotow kolejka w Trojmiescie przydalaby sie Tobie
                                                    maczeta. Maczeta budzi podziw i szacunek u mezczyzn :). Kiedy
                                                    masz urodziny :)?

                                                    Twoj fundusz meksykanski ponownie napecznial do atrakcyjnej sumy.
                                                    Zobacz zreszta sama www.powerball.com Kupilem wiec Tobie
                                                    los i niech sie Fortuna kreci :). Twoje numery na jutro:
                                                    06 13 28 32 36 PB 25. Buena suerte!

                                                    Jakie wrazenia z pierwszej lekcji hiszpanskiego ?

                                                    Kraxa, gracias i tez pozdrawiam :).

                                                    Saludos para todos!
                                                    m.

                                                    Llueve ahora.
                                                  • mojito Polityka w Meksyku. 18.10.06, 21:57
                                                    Ostatnie wybory gubernatorskie w stanie Tabasco potwierdzily
                                                    dramatyczny spadek popularnosci AMLO. Byly burmistrz Mexico C.,
                                                    Sr. Obrador, bardzo aktywnie udzielal swojego poparcia w wyborach
                                                    stanowych swojemu partyjnemu koledze - Cesar Raul Ojeda.

                                                    Kandydat Obradora przegral wybory do Andres Rafael Granier (PRI)
                                                    okolo 10 procentami glosow. Przegrana lewicowa partia zapowiedziala
                                                    odwolanie sie do sadu sugerujac nieprawidlowosci podczas wyborow.
                                                    Odwolywanie sie od demokratycznie przeprowadzanych wyborow wydaje
                                                    sie byc specjalnoscia partii.

                                                    Gazeta "El Sol" napisala w swoim powyborczym komentarzu politycznym,
                                                    ze Lopez Obrador urodzil sie w stanie Tabasco i w tym stanie zostanie
                                                    politycznie pochowany.

                                                    Rzecznik AMLO zapewnil, ze Sr. Obrador w dalszym ciagu planuje swoja
                                                    inaugaracje jako rownolegly prezydent Meksyku w dniu 21 listopada.

                                                    Nowym ministrem finansow w rzadzie wybranego prezydenta Felipe Calderon
                                                    bedzie Agustin Carstens. Sr. Carstens pracowal ostatnio jako dyrektor
                                                    w Miedzynarodowym Funduszu Monetarnym.
                                                  • pariss1 Re: 19.10.06, 14:43
                                                    Bienvenido Mojito!

                                                    Och! Coś ta Fortuna nie w ta strone sie kreci. Od PB byłam tylko "o włos" :)
                                                    Pierwsza lekcja hiszpańskiego wypadła tak sobie. Nauczyciel, starszy pan o
                                                    imieniu Louis pochodzi z Peru i na pierwszej lekcji tłumaczył nam l.poj i
                                                    l.mn. , r.meski i r. zenski. Troche pamietalam z tego co sama sie uczylam, ale
                                                    tam bylo takie tempo, ze wszystko mi sie pokrecilo. Nawet nie wiem kiedy
                                                    zlecialo te 1,5 godziny. Wczoraj nie mialam kiedy tego powtorzyc i dzis po
                                                    pracy jeszcze musze zrobic zadanie domowe :)Słowka "powkuwam" w weekend.
                                                    Troche zle godzinowo to wyglada bo o 19.30 to nie mam za bardzo glowy do nauki.
                                                    Grupa wyglada na sympatyczna wiec pewnie powoli sie rozkreci i bedzie fajnie.
                                                    Mam jeszcze dodatkowa godzine konwersacji w tygodniu , ale nie za bardzo z
                                                    czasem sie chyba wyrobie.

                                                    Urodziny mam 9 sierpnia , jestem Lwiątko jakby ktos pytał ;)

                                                    Gdybys mial ochote to mozesz poczytac moje wspomnienia z ostatniego urlopu.
                                                    Nie jest to powiesc pierwszej klasy, ale zawsze cos. Na razie nie ma duzo zdjęc
                                                    bo nie doszlam do Safari i pobytu w Libii, ale powoli sie rozkreca i w miare
                                                    mozliwosci bede dopisywac kolejne przygody. Zapraszam :)

                                                    karawana.fora.pl/viewtopic.php?t=144

                                                    Hasta luego!
                                                  • mojito Nauki hiszpanskiego :). 20.10.06, 14:03
                                                    Buenos dias Pariss,

                                                    w efektywniejszym przyswajaniu sobie slowek pomoglby
                                                    nauczyciel z Argentyny/Meksyku poruszalacy sie po sali
                                                    wykladowej w rytmie tanga/salsy z roza albo bez w zebach:).
                                                    Ole!

                                                    Twoje wrazenia z podrozy z zainteresowaniem przeczytalem.
                                                    Wiem, ze bylas w Tunezji dwa razy. Pierwszy i ostatni :).

                                                    Rzeczywiscie ocierasz sie o Fortune :). Nalezy probowac.
                                                    Bede wiec kupowal Tobie los az rozbijesz rosnaca pule albo,
                                                    niestety, ktos inny rozbije :(.
                                                    Twoje numery na sobote: 28 47 48 51 52 PB 35. Duze numery :).
                                                    www.powerball.com Buena suerte!

                                                    Zaczynam myslec o Meksyku :).

                                                    Bueno, me piro, saludos,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Nauki hiszpanskiego :). 21.10.06, 22:14
                                                    Buenas noches Mojito!

                                                    No wiesz, pomysl z nauczycielem salsy jest niczego sobie. Tylko gdzie w naszej
                                                    zimnej Polsce takiego znalezc?

                                                    Dziekuje Tobie za te losy bardzo , bardzo. Moze w koncu mi sie kiedys
                                                    poszczesci. Zazdroszcze Tobie tych mysli o Meksyku bo pewnie na 100 % sie
                                                    zamienia w rzeczywistosc. U mnie to trochę potrwa niestety. Ale marzenia warto
                                                    mieć.....

                                                    Pa, pozdrawiam

                                                    p.s. co znaczy kraxa ? bo nigdzie nie mogę znalezc :(
                                                  • pariss1 Re: Nauki hiszpanskiego :). 23.10.06, 14:41
                                                    Mojito , zobacz sam jaka to przewrotność. Jak są małe numery na losie to duże w
                                                    Power B , a jak są duże to losuja małe. Przecież człowieka może coś trafić z
                                                    tymi piłkami :)

                                                    Trudno :(

                                                    Pozdrówka
                                                  • mojito Hurricane Paul in Mexico. 25.10.06, 04:08
                                                    Todo bien, Pariss?

                                                    Aja/yeah... Fortuna i milosc to cyganskie dzieci :). Moze sie jednak
                                                    usmiechnie do Ciebie. A ma czym www.powerball.com Twoje numery
                                                    na jutro - 09 11 24 50 51 PB 33. Buena suerte! Jezeli pula przekroczy
                                                    100 mil to przygotuj sobie dwa komplety numerow. Duze i male :). Obstawisz
                                                    wiekszosc mozliwosci.

                                                    Sledze z zainteresowaniem podroz huraganu Paul przez Meksyk. Dzisiaj dotarl
                                                    do Los Cabos (Baja California) a jutro moze odwiedzic wybrzeze Pacyfiku w
                                                    okolicach Mazatlan. Dzisiaj osiagnal szybkosc 170 km/h. Za taka predkosc
                                                    powinien dostac mandat :). Prawie na pewno polece w koncu grudnia do Meksyku
                                                    i troche mnie niepokoi pozostalosc po trzecim juz w tym sezonie huraganie.

                                                    Kraxa to nick forumowiczki z ktora mialem przyjemnosc wymienic opinie na
                                                    forum podrozniczym. Jej wpis jest na watku "Isla Holbox".

                                                    Chao,
                                                    m.
                                                  • mojito Fortuna mexicana :). 28.10.06, 17:17
                                                    Pariss, su fortuna mexicana www.powerball.com
                                                    01 07 13 32 39 PB 08. Buena suerte!

                                                    Saludos,
                                                    m.
                                                  • mojito Re: Fortuna mexicana :). 01.11.06, 18:20
                                                    Otra vez: 09 20 22 31 52 PB 31.

                                                    Buena suerte!
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Fortuna mexicana :). 01.11.06, 18:51
                                                    Hola Mojito!

                                                    Wlasnie wrocilam od rodziny. W czwartek wypadla mi nieprzyjemna goscina i
                                                    trwala do dzisiaj. Jutro do pracy niestety:(

                                                    DZIEKUJE BARDZO ZA LOSY :))

                                                    Nie bylam na dwoch hiszpanskich w czwartek i we wtorek. Nie wiem kiedy to
                                                    nadrobie bo moj nauczyciel pedzi do przodu jak blyskawica. Pojde w sobote na 3
                                                    godziny na konsultacje. Cos ten jezyk sie mi komplikuje troche, jak zobaczylam
                                                    odmiane czasownikow to sie za glowe zlapalam!

                                                    Jak przygotowania do urlopu? U nas zimno strasznie. Nie cierpie zimy bardzo a
                                                    do wiosny tyle czasu :( Jak masz troche sloneczka w zasiegu reki to podaj
                                                    tedy....

                                                    Pozdrawiam, Pariss

                                                    p.s. A co tam w Meksykuy slychac?
                                                  • mojito Sen o meksykanskim sloncu :). 03.11.06, 03:00
                                                    Hola Pariss,

                                                    z hiszpanskim zrobisz tyle ile bedziesz mogla. Troche trzeba zakuc.
                                                    Chodzenie na lekcje pozwoli sie Tobie troche oswoic z jezykiem.
                                                    I powaznie sie do niego zabierzesz gdy uznasz, ze nadejdzie czas :).

                                                    Ja hiszpanski znac. Troche mowic, duzo sie usmiechac i czasem palcem
                                                    pokazac. I tak sie komunikowac. Nie byc zle . Byc ok :). Znasz dowcip
                                                    o studencie z Afryki uczacym sie jezyka polskiego w szkole "Babel" w Lodzi?

                                                    Fortune uwiodly dwa losy w stanie Arizonie i Minnesocie. Do nastepnego
                                                    wiec razu. Ewentualnie wygrasz :). Na pewno!

                                                    Plany meksykanskie sa aktualne. Wiem juz, ze polece do Los Cabos pod koniec
                                                    grudnia www.visitcabo.com Nie wiem jeszcze na jak dlugo. Zagladam wiec
                                                    teraz na bardzo dobra strone www.sidestep.com i przegladam oferty
                                                    lotnicze i samochodowe. Bede potrzebowal duzy i czesty zastrzyk slonca
                                                    aby przeskoczyc zime. Tez za zima nie przepadam. Zime lubie w tropikach :).

                                                    Smuci mnie sytuacja w Oaxaca. Takie piekne kolonialne miasteczko.
                                                    Maja wspaniala kuchnie regionalna. No i ten mezcal :). I grzybki hongo
                                                    - hongo :). Co za cholerna szkoda :(.

                                                    U mnie tez nie ma juz slonca. Obecnie jest 8C. Jutro ma byc zimniej.

                                                    Slonecznie pozdrawiam Gdynie,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Sen o meksykanskim sloncu :). 13.11.06, 17:51
                                                    Hola Mojito!

                                                    Ogladalam ten Twoj raj w Los Cabos. Zazdroszcze Tobie, tez bym chciala spedzic
                                                    choc kilka dni w takim klimacie. O ile się nie mylę to tamte rejony sa gdzies
                                                    blisko miejscowosci Kasiasmum. Nawet nie wiedzialam, ze tam jest tak ladnie.
                                                    Moj wyjazd stoi niestety pod znakiem zapytania bo cos mnie wzielo na kupno
                                                    mieszkania ostatnio i niestety Meksyk zostanie w sferze marzen :(

                                                    Z hiszpanskiego mam sprawdzian w czwartek i kuje odmiane czasownikow, cos mi to
                                                    nie bardzo wchodzi tak samo jak SER i ESTAR. Jak raz powiem dobrze to drugi raz
                                                    pokrece. Moze to kwestia wprawy. Sama nie wiem jak nauczylam sie np.
                                                    czasownikow angielskich. Chyba juz nie te latka ;)

                                                    W Gdyni dzis dosyc cieplo po wczorajszym deszczu i w zwiazku z tym cieplo
                                                    pozdrawiam :)
                                                    Pariss


                                                  • mojito Los Cabos i Baja California. 15.11.06, 02:17
                                                    Buenas tardes Pariss,

                                                    gratuluje zakupu mieszkania. Czy mialas juz parapetowe :)?

                                                    Los Cabos to dwa miasta polaczone jedna administracja (municipio).
                                                    San Jose del Cabo (stolica municipio) i Cabo San Lucas sa polaczone
                                                    "korytarzem" zona hotelera i odlegle od siebie o okolo 30 km.
                                                    Kasiasmam mieszka przy granicy ze Stanami. Wysuniete najdalej na
                                                    poludnie Baja California Cabos San Lucas jest oddalone od granicy
                                                    o okolo 1700 km. A wiec bardzo daleko. Doba jazdy autobusem z Tijuana.
                                                    Siedze juz na rezerwacji lotniczej, hotelowej i samochodowej :).

                                                    Wierze, ze ze sprawdzianem z hiszpanskiego sobie poradzisz :).
                                                    Fundusz meksykanski tez moze sie Tobie przydac :). Twoje numery
                                                    na srode: 03 07 16 18 33 PB 19 www.powerball.com

                                                    U mnie deszczowo i zupelnie juz jesiennie.

                                                    Hasta luego!
                                                    m.
                                                  • bukowski27 sytuacja polityczna w meksyku. 17.11.06, 10:32
                                                    Witam,
                                                    mojito mam kilka pytań... właściwie jedno:
                                                    jak z sytuacją polityczną w meksyku? na przełomie roku planuje podróż z MC na
                                                    jukatan i na ten moment chyba zrezygnuje z wizyty w oaxaca, gdzie jak
                                                    przeczytałem, wprowadzono wojsko na ulice i zrobiło si enieciekawie. czy wiesz
                                                    jak wyglada sytaucja w MC? i w pozostałej czesci kraju? czy tylko oaxaca wydaje
                                                    sie byc beczka prochu?
                                                    jak zrozumiałem dniem przesilenia może być 21 listopada, od kiedy to meksykowi
                                                    grozi "rządzenie" 2 prezydentów... nieciekawie to wyglada...

                                                    mógłbym Cie prosic o kilka słów komentarza?
                                                  • mojito Re: sytuacja polityczna w meksyku. 18.11.06, 05:48
                                                    Witaj,

                                                    w miescie Oaxaca policja federalna (PFP) usunela z centrum miasta
                                                    okupujacych Zocalo demonstrantow. Usunela rowniez barykady (plantones)
                                                    blokujace centrum miasta. Usuwane sa slady zniszczen, wszechobecne
                                                    graffiti i spalone autobusy. Na Zocalo wrocil handel i muzyka (marimba).
                                                    Zaczeli pojawiac sie turysci. Glownie z Europy poniewaz Amerykanow
                                                    i Kanadyjczykow ciagle jeszcze niepokoi wydane przez Departament Stanu
                                                    (24.VIII) ostrzezenie przed podrozami do Oaxaca. Odblokowana zostala droga
                                                    Mexico City - Oaxaca.

                                                    Studenci i strajkujacy okupuja uniwersytet, radio i kilka przecznic
                                                    w okolicy na obrzezu miasta. Maja tam swoja ostatnia barykade przy
                                                    skrzyzowaniu Cinco Senores. Na razie sytuacja jest patowa i trwaja
                                                    ciagle negocjacje.

                                                    Obecny prezydent, Vicente Fox, po wyslaniu do Oaxaca czterech tysiecy
                                                    policji praktycznie przekazal sprawe do zalatwienia swojemu nastepcy
                                                    Filipe Calderon. Nie sadze aby zapowiedziana przez Obradora na 21 tego
                                                    miesiaca rownolegla administracja krajem doszla do skutku. Wplyw Obradora
                                                    na cokolwiek obecnie jest juz marginalny. Przesilenie moze ponownie
                                                    nastapic tuz po pierwszym grudnia po przejeciu urzedu przez nowego
                                                    prezydenta-elekta. Do tego czasu strajkujacy dali nowemu rzadowi czas
                                                    na odwolanie obecnego nielubianego gubernatora stanu - Ulisses Ruiz Ortiz.
                                                    Po tym terminie zapowiedzieli uaktywnienie strajku. Moze wiec dojsc
                                                    do zamieszek.

                                                    Nie rezygnuj jeszcze z odwiedzin Oaxaca. Masz na to czas. Poczekaj do
                                                    Swiat i wowczas zadecyduj. Do tego czasu wszystko sie powinno wyjasnic.
                                                    Miasto jest wyglodzone turystycznie i ludzie sa zmeczeni strajkiem.
                                                    W styczniu Twoje peso bedzie moglo kupic wiecej w miescie. Miasto jest
                                                    warte pewnego ryzyka aby je zobaczyc :). Dwa ostatnie ataki koktajlem
                                                    Molotowa na McDonald i Burger King pokazuja, ze zdrowiej i bezpieczniej
                                                    jest zywic sie w lokalnych restauracjach :).

                                                    Blokowana jest przez Zapatystow autostrada Panamerican w poblizu Gwatemali.

                                                    Ostatnie wybuchy bombowe w Mexico City tez nie powinny Ciebie niepokoic.
                                                    Sadze, ze to byly ekstremalne wyrazenie poparcia dla strajkujacych
                                                    w Oaxaca. I od czasu do czasu odbywaja sie na Zocalo glosne manifestacje
                                                    popierajace strajkujacych. Na Zocalo miesci sie palac prezydencki i
                                                    w poblizu zawsze jest duzo policji. Nie powinienes czuc sie niebezpiecznie.
                                                    Zocalo zreszta jest bardzo popularnym miejscem dla licznych i czestych
                                                    manifestacji. Nowy Rok jest swietem i duzo uslug moze byc ograniczonych.
                                                    Wez to pod uwage.

                                                    Reszta Meksyku powinna byc spokojna i w niczym nie przeszkadzac podrozujacym
                                                    po kraju.

                                                    Z MC masz okolo dwoch godzin jazdy do Puebla. Jezeli zdecydujesz sie
                                                    tam zatrzymac to wiedz, ze Puebla jest uwazana za stolice kulinarna
                                                    Meksyku. Powodem do rozpierajacej ich dumy jest slynne "mole poblano".
                                                    W pazdzierniku odbyl sie wlasnie coroczny Mole Festival w San Pedro
                                                    Atocpan tuz poza MC.

                                                    Sprawdzilem i nie znalazlem bezposredniego polaczenia z Puebla do Taxco.
                                                    Trzeba jechac przez MC. Stolica ma cztery dworce autobusowe laczace MC z
                                                    reszta kraju. Do Puebla/Oaxaca jedzie sie z Terminal Oriente (TAPO) -
                                                    przystanek metra z Zocalo San Lazaro a do Taxco z Terminal Sur (przystanek
                                                    metra Tasquena). Sprawdz jednak dworce raz jeszcze.

                                                    Pozdrowienia i buen viaje,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: sytuacja polityczna w meksyku. 19.11.06, 11:56
                                                    Hola Mojito!

                                                    Źle się zrozumieliśmy co do mieszkania. Jeszcze nie kupiłam, ale mam zamiar i
                                                    takie myśli chodza mi po glowie ostatnio. Bylam wczoraj troche sie dowiadywac i
                                                    kolorowo to nie wyglada, ale nie poddaje sie jeszcze i ten tydzien bedzie
                                                    ciezki (i mam nadzieje owocny). Bankow jest pelno i niewiadomo ktory wybrac :(

                                                    Na hiszpanskim totalna klapa. We wtorek sa wyniki ale juz dzisiaj wiem, ze nie
                                                    poszlo mi dobrze. Uwazam, ze jak na miesiac nauki jezyka obcego bylo tego za
                                                    duzo i zbyt trudne. Moj nauczyciel jest sympatyczny, ale czesto go nie rozumiem
                                                    ze wzgledu na jego pochodzenie i przez to zly polski. Jest tez bardzo
                                                    chaotyczny. Dla mnie ten jezyk to nowosc, slyszalam go tylko w piosenkach,
                                                    nawet w Hiszpanii nie bylam, a z tego co widze w mojej grupie ludzie juz cos
                                                    tam potrafia i stycznosc z jezykiem gdzies mieli lub maja. Albo zmienie szkole
                                                    albo dam sobie na luz. Zobacze. Chociaz jak slucham piosenek to baaardzo
                                                    chcialabym ladnie mowic calymi zddaniami ..i pospiewac sobie oczywiscie z
                                                    Rickym Martinem :)))))

                                                    Widzisz cos mi sie pokrecilo z ta lokalizacja Kasiasmum. Rzeczywiscie to kawal
                                                    drogi.
                                                    Wybrales juz cos konkretnego na urlop w raju? Ostatnio na travel ogladalam film
                                                    o Meksyku i widoki normalnie mnie zatykaly. Az mialam lezki w oczach jak sobie
                                                    pomyslalam, ze moze jednak nigdy tam nie pojade ( teraz tez :) ).
                                                    Zycie czasem plata figle i moze kiedys te pileczki w koncu sie uloza jak
                                                    trzeba ;) -----> Dziekuje za los :)

                                                    Pozdrawiam slonecznie z Gdyni :)

                                                    Kasia

                                                  • bukowski27 mojito 20.11.06, 15:47
                                                    dzieki za komentarz.
                                                    sam nie wiem co zrobic. plan był taki, że po wyladowaniu miałem jechac nocnym
                                                    autobusem od razu do puebla, a na sylwestra do oaxaca. sylwester to taka pora
                                                    kiedy (jak rozumiem w meksyku również:) ludzie wylegają na ulice, bawią sie.
                                                    moze jestem nadwrazliwy, ale jezeli społeczność w oaxaca jest spolaryzowana
                                                    (jest?) politycznie to pewnie niewiele trzeba, żeby zabawa przekształciła sie w
                                                    demonstracje. kolejnym na na trasie ma byc san cristobal i jeżeli miałbym
                                                    zrezygnowac z oaxaca, to zastanawiam sie nad lotem z MC do SC. Niewiele drozej,
                                                    a jednak kilkanascie godzin krócej... ale do tego z kolei musiałbym juz
                                                    kuppowac bilet lotniczy = rezygnacja z oaxaca byłaby pewniakiem... kurcze, a
                                                    tak bardzo mi zalezało na oaxaca...
                                                  • mojito Meksykanskie wahania :). 22.11.06, 03:53
                                                    Hola Pariss,

                                                    lubie Carlosa Santane. "Meksykanski" z pierwszej reki :). W Polsce jest
                                                    powszechnie dostepny (wiem poniewaz kupilem CD w lecie do samochodu).
                                                    Spiewa czysto i wyraznie. Bez trudu wylapiesz slowa. Z hiszpanskim
                                                    zobaczysz jak sie ulozy. Pewnie, ze jest utrudnieniem startowac z klasa
                                                    ktora juz cos umie. Tak czy inaczej oswoisz sie troche z jezykiem.

                                                    Do Meksyku dotrzesz na pewno jezeli bedziesz chciala. Nie mysl inaczej:).
                                                    Goraczka zlota w miescie rosnie www.powerball.com
                                                    Twoje numery na jutro: 25 27 30 32 47 PB 42 Odrobine "good luck"
                                                    rozwiaze Twoje wyzwania mieszkaniowe i podroznicze :). Buena suerte!

                                                    Mam juz bilet lotniczy, rezerwacje hotelu i samochodu. Bede mieszkal
                                                    w San Jose del Cabo. Lece w piatek, 29 grudnia. Ole!

                                                    W Filadelfii obecnie tylko 4C. Miasto wolno zanurza sie niskie temperatury.

                                                    Bukowski,

                                                    nie rezygnuj z Oaxaca. Do konca grudnia wszystko sie uspokoi.
                                                    Wczorajsze "zaprzysiezenie" na Zocalo w MC samego siebie Andres
                                                    Manuel Lopez Obradora i utworzenie gabinetu cieni nie wywolalo
                                                    zadnych zamieszek. W Oaxaca stosunek glosujacych za zakonczeniem
                                                    strajku do tych co chca strajk utrzymac wzrosl do 40%. Sadze, ze
                                                    na poczatku grudnia strajk sie zakonczy. Zaczyna sie sezon turystyczny
                                                    i miasto chce zarabiac. W niedziele, 31 grudnia, bedziesz stal na
                                                    Zocalo w Oaxaca i patrzac na meksykanskie gwiazdy czekal na nadejscie
                                                    Ano Nuevo :). Feliz y prospero, oczywiscie!

                                                    Byc moze Twoim poszukiwaniom czegos tanszego w Tulum pomoze link
                                                    www.hotelstulum.com W poblizu ruin jest popularny hotel Acuario.
                                                    Wiekszosc tanszych hoteli/cabanas znajduje sie wlasnie blizej ruin.
                                                    Jako tania opcje hotelowa przewodniki wymieniaja hostel Weary Traveler.
                                                    Wrzuc nazwe hotelu do www.google.com i obejrzyj. Przeczytaj
                                                    tez opinie na www.tripadvisor.com Sa rozne wiec uwazaj.

                                                    Saludos para todos,
                                                    m.

                                                  • friofrio dla Pariss 23.11.06, 21:04
                                                    Pariss, nie rezygnuj i nie przejmuj sie niepowodzeniami.

                                                    Trzy miesiace temu przyjechalem do Meksyku i nie mowilem praktycznie poza "Soy
                                                    de Polonia" ani slowa. Praktycznie wszyscy moi znajomi (oczywiscie nie
                                                    Meksykanie) uczyli sie juz tego jezyka. A ja ani slowa. Po jutrze mam 3.
                                                    miesiac tutaj. Radze sobie prawie jak reszta. Jasne ze to nie to samo, co nauka
                                                    w Polsce w szkole, ale... :) nie daj sie. hiszpanski sam wchodzi do glowy.

                                                    saludos
                                                  • mojito Re: dla Pariss 26.11.06, 01:12
                                                    Fundusz meksykanski www.powerball.com 04 06 20 22 28 PB 39.

                                                    :),
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: dla Pariss 26.11.06, 10:26
                                                    Hola Amigos!

                                                    Mojito widzisz, jedna trafiona a PB normalnie "o włos". Och!
                                                    Fajnie masz z tym Los Cabos. Sylwester w Mexico, niezle. Wczoraj wpadla mi w
                                                    rece oferta do Mex na Nowy Rok w Acapulco - 7790 zl, fajnie co? A
                                                    gdzie "kieszonkowe"? Dlaczego ten kraj jest tak daleko? Wcale nie bede sobie
                                                    jednak go darowac bo marzenia trzeba miec.
                                                    p.s. a czy na kartke z tego pieknego miejsca moglabym liczyc? :)

                                                    Friofrio ----> narazie nie odpuszczam, sprawdzian poszedl zle ale nasz Louis
                                                    nie oddal ich zeby nie sprawiac nam przykrosci. Powiedzial tylko z czym mamy
                                                    problem i ten material powtarzamy. Co bedzie dalej zobacze. Mam sentyment do
                                                    Meksyku i tego sie trzymam.
                                                    Mam nadzieje, ze tam dzie jestes nie jest frio? ;)

                                                    Pozdrawiam ze slonecznej Gdyni, jest 13 C!
                                                  • mojito Viajes a Mexico :). 28.11.06, 03:46
                                                    Buenos dias, Pariss,

                                                    faktycznie blisko bylo :). Moze w srode? Twoje numery: 01 09 28 33 49 PB 24
                                                    www.powerball.com Buena suerte! Polecisz pierwsza klasa do Meksyku :).

                                                    Ta podana przez Ciebie oferta noworoczna to chyba na tydzien? Czy dwa?
                                                    Z ciekawosci rzucilem teraz okiem na ceny biletow do Mexico City
                                                    i najtanszy bilet jaki znalazlem na Lufthanse z Warszawy przez Frankfurt
                                                    kosztuje USD 1,270.00. Nie tanio :(.

                                                    Kartke z Los Cabos oczywiscie dostaniesz :). Moze nawet dwie poniewaz
                                                    dobrze jest dublowac kartki wysylane z Meksyku biorac poprawke na lokalna
                                                    poczte. Wrzuc przy okazji swoj adres do mojej gazetowej e-skrzynki.

                                                    Hasta luego,
                                                    m.
                                                  • bukowski27 mojito 28.11.06, 16:49
                                                    dzieki serdecznie za pomoc i wszelkie informacje. ostatecznie po ostatnich
                                                    wydarzeniach w oaxaca chyba jednak zrezygnuje (tripadvisor). czytam też, że
                                                    szykuje sie marsz na mexico city... mam nadzieje, że po zaprzysięzeniu nowego
                                                    prezydenta wszystko sie uspokoi. człowiek planuje podróz życia, a tam wybucha
                                                    wojna domowa:) cholera jasna.

                                                    mam jeszcze 2 pytania (gdybyś był tak miły i orientował się w temacie:):
                                                    1. ile czasu poświęce na zwiedzenia teotihuacan? sprawa przedstawia się
                                                    następująco: przylatuje do MC w piatek ok. 21. nocleg w hotelu obok lotniska.
                                                    sobota zwiedzanie teotihuacan i wieczorem wylot do san cristobal de las casas.
                                                    dam rade to zrobić? czy lepiej przesunąć drugi lot na kolejny poranek? nie
                                                    ukrywam, że plan mam napięty:) i chciałbym wyleciec w sobote, ale nie jestem za
                                                    zwiedzaniem z zegarkiem w ręku i odliczaniem czasu który pozostał. tak realnie,
                                                    ile zajmie mi zwiedzanie teotihuacan?

                                                    2. sprzęt foto - zastanawiam się na ewentualnymi zakupami sprzętu
                                                    fotograficznego. rynek amerykański jest stosunkow tańszy od europejskiego, a w
                                                    dodatku obniżeniu cen sprzyja kurs USD/PLN i zasatanawiam się czy wiesz jak
                                                    kształtują sie ceny tego sprzętu w meksyku? podobnie jak w USA? albo może znasz
                                                    linka do jakiegoś sklepu internetowego z takim sprzetem? próbowałem szukac, ale
                                                    niczego nie znalazłem. moja nieznajomość hiszpanskiego nie pomogła mi
                                                    oczywiście.

                                                    pozdrawiam
                                                  • mojito Teotihuacan i fotografia. 29.11.06, 05:21
                                                    Czesc Bukowski,

                                                    dokladne zwiedzenie Teotihuacan w czasie przez Ciebie zaplanowanym
                                                    jest absolutnie mozliwe. Powinienes wybrac sie tylko odpowiednio
                                                    wczesnie przed poludniem. Teren piramid otwarty jest od 8:00. Zabierz
                                                    ze soba koniecznie cos na glowe (slonce) i dwie butelki wody poniewaz
                                                    na miejscu nie ma zadnej gastronomii. Sadze, ze w ciagu trzech-czterech
                                                    zobaczysz wszystko lacznie z wejsciem na Piramide de la Luna i Piramide
                                                    del Sol. Przejdziesz sie Calzada de los Muerteos (Aleja Zmarlych)
                                                    ciagnaca sie okolo 2 km i zakonczysz zwiedzanie w La Ciudadela.

                                                    Nie obladowuj sie za bardzo pamiatkami. Jedyne co jest warte tam kupienia
                                                    to wyroby z obsydianu (czarnego/szarego kamienia wulkanicznego) tylko
                                                    tam wystepujacego. Ceny podawane przez handlarzy pamiatkami dziel na
                                                    pol i dopiero wowczas zaczynaj targi :).

                                                    Do Teotihuacan najtaniej dotrzesz autobusem z Terminal Central del Norte.
                                                    Koniecznie zwroc uwage aby wsiasc do autobusu jadacego do Los Piramides a
                                                    nie do San Juan Teotihuacan - miasta w poblizu ruin. Podroz trwa okolo
                                                    godziny. Autobusy odjezdzaja co 15-30 minut. Do Terminal Norte z lotniska
                                                    dojedziesz metrem (linea 5) do stacji Autobuses del Norte. Plan metra mozesz
                                                    obejrzec tutaj www.metro.df.gob.mx Metro jezdzi do polnocy i od
                                                    piatej albo szostej rano. Kup od razu dwa bilety aby nie stac w kolejce
                                                    wracajac.

                                                    Inna opcja dotarcia do T. moze byc wycieczka fakultatywna wykupiona
                                                    w hotelu lub wynajecie w pare osob colectivo (mikrobus). Samochod
                                                    z kierowca/przewodnikiem z centrum miasta (Zocalo) do T. i powrotem
                                                    kosztowal trzy lata temu USD 70.00. Zapytaj o to niezobowiazujaco
                                                    w hotelu. Byc moze akurat beda oferowali cos korzystnego dla Ciebie.
                                                    Po wyprowadzeniu sie z pokoju mozesz zostawic bagaz w hotelowej przechowalni
                                                    do powrotu z Teotihuacan. Tak bedzie najwygodniej.

                                                    Dokladnych cen aparatow fotograficznych w Mexico City nie znam. Wiem,
                                                    ze sa drozsze niz w Stanach. W Stanach zreszta elektronika jest najtansza.
                                                    Dwa lata temu wiozlem na zamowienie do Meksyku laptopa. Byc moze strona
                                                    www.mexperience.com przyda sie Tobie dla porownania cen. Kliknij
                                                    na Travel Essentials a nastepnie po lewej stronie na dole na Price in Mexico.
                                                    Bedziemy ladowali w Meksyku tego samego dnia (piatek). Nie lece przez
                                                    Mexico City (MEX). W przeciwnym razie przylecialbym z aparatem dla Ciebie.

                                                    Odradzam kupowanie aparatu na jakiejkolwiek stronie meksykanskiej.
                                                    Mozesz ewentualnie sprawdzic strony amerykanskie. Wpisz do www.google.com
                                                    haslo "electronics/cameras" i zobaczysz dziesiatki portali wysylkowych.
                                                    Upewnij sie czy wysylaja poza Stany i pamietaj o trwajacym obecnie strajku
                                                    listonoszy. Gdybys zdecydowal sie kupic aparat w Meksyku to mozesz to
                                                    zrobic na lotnisku. Wydaje mi sie, ze prawie na pewno widzialem tam
                                                    sklep z aparatami.

                                                    Pozdrowienia,
                                                    m.
                                                  • bukowski27 Re: Teotihuacan i fotografia. 30.11.06, 17:07
                                                    mojito,
                                                    dzieki serdzeczne raz jeszcze. jezeli 3-4 godziny są wystarczajace (+3 godz. na
                                                    dojazd tam i z powrotem) to idelanie pasuje do moich planów. po podjęciu
                                                    decyzji, że jednak nie odwiedzimy oaxaca dużo łatwiej zaplanować resztę. w
                                                    mexico city spedze jeszcze kilka dni przezd wylotem do europy, wtedy chciałbym
                                                    jeszcze odwiedzić taxco i puebla (zwłaszcza cholula) i troche powłoczyc sie po
                                                    miescie.

                                                    mam jeszcze jedno pytanie - jak meksykanie swiętują sylwestra? spotkałem sie z
                                                    opiniami, ze raczej domowo, że to takie rodzinne świeto jak u nas wigilia i
                                                    raczej żadnych fajerwerków na ulicach spodziewać sienie powinienem. prawda to?
                                                    ja sylwestra spedze w san cristobal de las casas.
                                                  • pariss1 Powerball 30.11.06, 22:10
                                                    Mojito, 9 trafiona a PB znowu o włos! Co za nieszczescie :)

                                                    Zaraz pisze maila z adresem ;)
                                                  • mojito Meksykanskie klimaty :). 02.12.06, 20:39
                                                    Hola Amigos,

                                                    Sylwester w Meksyku (La Nochevieja - stara noc, Fin de Ano) bedzie moim
                                                    pierwszym doswiadczeniem. Dotychczas zawsze ladowalem w Meksyku na poczatku
                                                    stycznia. Podobnie jak Ty, slyszalem, ze Sylwester jest celebrowany raczej
                                                    rodzinnie. Nie tak np. jak na Time Square w Nowym Jorku i innych duzych
                                                    miastach. Sadze jednak,ze w turystycznych miejscach bedzie wspolne miejsce
                                                    na wspolne celebrowanie. Pamietaj, ze mala buteleczka tequili lub dwie
                                                    pozwala integrowac sie lepiej :). Nawet jezeli nie pijesz to warto ja
                                                    miec :).Troska o innych jest mile w podrozy widziana i odpowiednio ceniona :).

                                                    Pod koniec grudnia (28) Meksykanie obchodza swieto - Dia de los Inocentes
                                                    - odpowiednik naszego Prima Aprilis. Gazety moga wiec wowczas napisac,ze
                                                    nowy prezydent ustalil nowy parytet walutowy i jedno peso rowna sie jednemu
                                                    dolarowi. Nastepnego dnia moga to odwolac :). Z dokladnym obejrzeniem
                                                    Teotihuan przed odlotem do San Cristobal de las C. wyrobisz sie spokojnie.

                                                    Pariss, krecisz sie kolo Fortuny :). Podejmiemy kolejne proby gdy pula
                                                    wzrosnie. Adres dotarl. Zapisalem i kartki z Meksyku do Gdyni wysle :).

                                                    Saludos para todos,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Meksykanskie klimaty :). 03.12.06, 10:54
                                                    Mojito, ale Tobie zazdroszcze, w pozytywnym znaczeniu oczywiście. Mam nadzieje,
                                                    że Wam obydwu bedzie sie podobalo czy to bedzie domowo czy tez impreza na
                                                    ulicy. Ja kiedys tez dobrze bawilam sie na Sylwestra w Paryżu pod wieża Eiffla
                                                    i do dzis to milo wspominam. Ludzie bardzo sie wtedy integruja, i nie liczy sie
                                                    kolor skory i pochodzenie. To jest naprawde mile. A buteleczka Tequili to
                                                    obowiązkowo.
                                                    Az 2 kartki z Mexico? Wow! Piekne dzieki ;)
                                                    A z pula to masz racje , trzeba poczekac moze przed swietami albo w Nowym Roku
                                                    bede miala wiecej szczescia.

                                                    Z hiszpanskiego narazie rezygnuje, zostaly mi 3 lekcje jeszcze. Mam niestety
                                                    duzo pracy ostatnio i siedze po godzinach (uroki konca roku, a pozniej zreszta
                                                    jego poczatek)wiec nie mam ochoty i czasu zagladac do zeszytu. Pewnie w marcu
                                                    sie uspokoi to wtedy powtorze sobie to co mialam i moze znowu zaczne. Kto
                                                    wie...?

                                                    Juz niedlugo Polacy beda walczyc o zloto wiec ide sie przygotowac. Sasiedzi juz
                                                    przyszli i czekamy....

                                                    Pozdrowka, Pariss
                                                  • mojito Voleibol rulez! 03.12.06, 21:14
                                                    pariss1 napisała:

                                                    " Juz niedlugo Polacy beda walczyc o zloto..."

                                                    Buenas tardes Pariss,

                                                    oh, well... :). Srebro to "prawie" zloto. Przez caly czas Polacy grali
                                                    wspaniale i dzisiaj moze o oczko ponizej swojego bardzo wysokiego poziomu.
                                                    A Brazylia to fenomenalny zespol. Siatkarze przyniesli nam jednak mnostwo
                                                    powodow do radosci i dumy. Grali wspaniale i za to im "muchas gracias".

                                                    Bylem w Brazyli gdy gdy Polacy pilkarze grali tam z Brazylia (2:4).
                                                    Zaprzyjaznieni Brazylijczycy zorganizowali mi po meczu "cheer up party".
                                                    Zapewniali, ze nie mam sie czego wstydzic i ze Polacy grali dobrze i
                                                    przegrali honorowo. Brazylia to Brazylia. A jeszcze u siebie. Obficie
                                                    plynaca caipirinha pomogla otrzec mi lzy goryczy porazki :).

                                                    www.powerball.com zaczyna znowu wolno rosnac :). Umowmy sie, ze
                                                    zaczniesz grac gdy pula zblizy sie do 50 milionow. I przy goracym pocalunku
                                                    Fortuny na nauke hiszpanskiego przeniesiesz sie na rok do Guadalajara.
                                                    A na weekend bedziesz latala tam gdzie bedziesz chciala :). I tego Tobie zycze.

                                                    Miasto od jutra ma zblizyc sie do 0 C. Zaczne myslec o tropikalnym sloncu
                                                    intensywniej. Luz y calor rulez tambien :).

                                                    Slonecznie pozdrawiam,
                                                    m.


                                                  • pariss1 Re: Voleibol rulez! 10.12.06, 20:44
                                                    Hola Mojito!

                                                    Zloto jednak nie zostalo zdobyte ale lepszy rydz niz nic ;) Chlopaki mieli
                                                    niesamowite powitanie i zasluzyli na ten tytul w 100 %.
                                                    Chyba niesamowite emocje towarzyszyly Tobie ogladajac mecz z Brazylijczykami,
                                                    przeciez oni to zapaleni sportowcy.

                                                    Jak przygotowania do świat w Filadelfii, jest juz snieg? W Polsce pewnie nie
                                                    bedzie , caly czas jest ok.8-10 C. Jak dla mnie moze byc zreszta. Nie lubie
                                                    zimy i mrozu. Aby do wiosny....

                                                    A kuleczki niech sie kumuluja , wtedy bede sobie jezdzic na weekend raz do
                                                    Acapulco a raz do Monterrey ;)

                                                    Pozdrowienia z cieplutkiej Gdyni :)
                                                  • mojito Navidad en la Ciudad. 13.12.06, 02:37
                                                    Hola Pariss,

                                                    kazde ogladanie wydarzen sportowych w Ameryce Lacinskiej ma
                                                    temperature co najmniej o 15 C wieksza niz w Europie. Caliente!

                                                    Miasto jest juz gotowe na przywitanie Bozego Narodzenia. Sniegu co
                                                    prawda nie ma i nie bedzie co najmniej do 21. Jest w miare cieplo -
                                                    dzisiaj 8C ale akcenty swiateczne widac wszedzie. W parku przed moim
                                                    budynkiem stoi juz olbrzymia przystrojona choinka. Znacznie mniejsza
                                                    ale bardziej kolorowa stoi w hallu mojego apartamentowca. Na drzewach
                                                    w parku zawisly kolorowe zarowki. Nad ulicami wisza podobne ozdoby.
                                                    Wystawy sklepow sa juz odpowiednio ozdobione. W olbrzymim domu towarowym
                                                    Macy`s codziennie odbywaja sie pokazy swietlne i muzyczne dla dzieci.
                                                    Na olbrzymim czerwonym dywanie pod mosieznym odlewem orla siedza dzieci z
                                                    szeroko otwartymi oczami i ustami patrzac na kolorowa feerie swiatel
                                                    mrugajacych do nich porozumiewaczo. Wspanialy okres aby byc dzieckiem :).
                                                    Nawet wystawa www.victoriassecret.com ma akcenty swiateczne :).
                                                    Czy napisalas juz list do sw. Mikolaja? :). W czwartek mam w pracy Christmas
                                                    party :).

                                                    Twoj los na jutrzejsze losowanie i swiateczne wydatki ma numery:
                                                    07 17 18 19 44 PB 33 www.powerball.com Trzymam kciuki.
                                                    Co slychac w Monterrey?

                                                    Saludos y hasta luego,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Navidad en la Ciudad. 16.12.06, 22:40
                                                    Hola Mojito!

                                                    Jak tam po Christmas Party? U mnie w pracy nie ma czegos takiego. Czy to tak
                                                    wyglada jak w Ally Mc Beal? Prezenty, czapeczki, ciasteczka i karaoke ;)
                                                    Świeta tuż, tuż.... Wrocilam wlasnie z zakupów, w sklepach wszedzie puszczają
                                                    swiateczne piosenki, dominuje kolor czerwony i złoty. Nawet nie było tłoczno o
                                                    tej porze.
                                                    Teraz już odpoczywam z Earl Greyem w rece i marze o tym by te kulki w koncu
                                                    daly mi cos na pocieszenie (dziekuje za los). Moj kredyt raczej nie wypali i o
                                                    to chyba poprosze Mikolaja, żeby zmienil cos w moich finansach w nastepnym
                                                    roku. A Ty o co prosisz?

                                                    A z Monterrey rzadko rozmawiam. Koledze szykuje sie jakis awans i pracuje pelna
                                                    para. Ma duzo delegacji do U.S. i do Mexico City, malo czasu dla siebie i
                                                    problemy w domu, chociaz jest daleko od rodzicow. Co nie znaczy, ze zapal na
                                                    Mexico mi przeszedl.

                                                    ...Im dreaming of a white Christmas..... a tu wciaz 10 C!

                                                    Pozdrowka, Kasia
                                                  • mojito Re: Navidad en la Ciudad. 19.12.06, 06:40
                                                    Gracias for asking, Pariss. Christmas Party udalo sie excelente!
                                                    Wiekszosc firm urzadza Ch-P w hotelowych salach bankietowych lub
                                                    klubach. Uklada sie menu i dobiera odpowiedni zespol/orkiestre.
                                                    Nasz zespol-kwintet byl odlotowy. Wokalistka miala taki silny glos,
                                                    ze nie musiala uzywac mikrofonu. Moj ulubiony instrument - sax wyrzucal
                                                    z siebie gorace nuty ktore odbijaly sie od sufitu i opadaly na zatloczony
                                                    parkiet. Wszyscy "orkiestranci" byli "primera clase". W porywach unosili
                                                    sie nad podium :).

                                                    Nowoscia byl bar serowy z duzym wyborem serow ktore mozna bylo splukac
                                                    stojacym w poblizu winem. Blanco y tinto.

                                                    Karoke na szczescie nie bylo. Chyba dwa lata temu niefortunnie wylosowalem
                                                    zadanie zaspiewanie czegos za powazna nagrode. Przez trwajace wiecznosc
                                                    pol minuty katowalem "Szla dzieweczka do laseczka...". Nagrode dostalem
                                                    ale koszmar tego wystepu solo sni sie mi po nocach :).

                                                    Stroje pan z reguly sa podrasowane. My mielismy wybor mikolajowych czapeczek
                                                    lub czerwonych reniferowych nosow-kulek na gumce. Wybralem nos na gumce.
                                                    Wydawalo mi sie, ze wygladalem z takim nosem powazniej :).

                                                    Rozmowa z barmanka o tequili zaowocowala degustacja nowego dla mnie
                                                    gatunku tequili "extra anejo" - Gran Centenario Leyenda. Podobno jest
                                                    na rynku od niecalego roku. Lezakuje i dojrzewa w debowych beczkach
                                                    po francuskim winie minimum cztery lata. Sprzedaje sie w butelkach
                                                    podobnych do Remy Martin XO Cognac. Podaje sie tequile extra anejo w
                                                    koniakowkach/snifters. Zrobila na mnie przyjemne wrazenie. Barmanka
                                                    powiedziala, ze hotel zaopatruje sie w