Dodaj do ulubionych

Na rok do USA

18.07.09, 22:55
Własnie sie dowiedzialam, ze maz dostał fajna propozycje pracy na rok w USA,
wiem, ze to dla niego wazna sprawa. Mamy jechac wszysyc: ja i dwoje dzieci,
wtedy 16 miesięcy i ponad 4 lata. mam wiele organizacyjnych pytan, co z
ubezpieczeniem zdrowotnym w tej sytuacji (my mamy to zorganizowac, nie
pracodawca), co robić z dziećmi (przedszkole/żłobek), chcę mieć trochę czasu
dla siebie, by móc skończyć pisać moja prace. Bedziemy mieszkac w małej
miejscowości na wschodnim wybrzeżu.
Obserwuj wątek
    • aniutek Re: Na rok do USA 19.07.09, 00:10
      ubezpieczenie zdrowotne dla osob indywidualnych jest tutaj strasznie
      drogie dlatego wiekszosc osob, ktorych praca nie oferuje w/w po
      prostu go nie ma ( patrz Obama i health care reform
      voices.washingtonpost.com/44/2009/07/18/obama_urges_congress_
      to_pass_h.html?hpid=moreheadlines)
      Znajomi placa za 2 dzieci i siebie $1200 miesiecznie, nie znam
      szczegolow, co pokrywa czego nie.
      bylo kilka watkow na forum na ten temat, poszukaj.
    • aniutek Re: Na rok do USA 19.07.09, 00:11
      przedszkole w NYC place $200 za tydzien, jest to relatywnie tanio.
      • bea_mama Re: Na rok do USA 19.07.09, 06:05
        $200 za tydzien full day? to bardzo tanio.
        U nas na wsi tzn. w CO kosztuje minimum $800 (miesiecznie) full day,
        half day $600. To sa ceny dla przedszkolaka, natomiast dla dzieci
        ponizej 2 lat kosztuje min $1200 na miesiac (full day).
        • aneta05 Re: Na rok do USA 19.07.09, 15:24
          bez ubezpieczenia medycznego to chyba bym sie nie wybierala
        • aniutek Re: Na rok do USA 20.07.09, 00:55
          hmmm no tanio, ale przeciez $800 miesiecznie na to samo wychodzi.
          :)

          Full day z zajeciami z muzyki, rytmiki, gym, prywatny back yard,
          nauka, gotowane obiady z plackami kartoflanymi wlacznie. Nasze
          przedszkole jest warte kazdego centa, we wrzesniu bedziemy sie
          zegnac i wiem, ze lzy sie poleja strasznie.
          • bea_mama Re: Na rok do USA 20.07.09, 06:06
            aniutek napisała:

            > hmmm no tanio, ale przeciez $800 miesiecznie na to samo wychodzi.
            > :)

            Porownujac do zarobkow te $800 to na NY tanio a w CO drogo:)

            > Full day z zajeciami z muzyki, rytmiki, gym, prywatny back yard,
            > nauka, gotowane obiady z plackami kartoflanymi wlacznie.

            Ech... tylko pozazdroscic...
          • klaudona Re: Na rok do USA 20.07.09, 16:39
            A ja place 1300 :-( czekajac na miejsce w innym przedszkolu za
            podobne pieniadze jak u Ciebie, ale bez backyard. :-(
            • aniutek Re: Na rok do USA 21.07.09, 02:03
              Klaudona- czy nie chcialabys poslac synka do Misia gdzie chodzi
              Zuza?
              z tego co pamietam pisalas, ze nie jest Wam po drodze na Greenpoint,
              ale moze warto sie zastanowic? My jezdzimy z Manhattanu, nie jest to
              idealne rozwiazanie ale przedszkole jest super i wynagradza wszelkie
              niedogodnosci. Dzis przyjechalam o 4pm, czekalam w szatni na Zuze
              konczaca placki z jablkami, obok mnie akwarium z zolwiem i rybka,
              chomik, doniczki z dziecinnymi sadzonkami, na scianach zdjecia
              naszych dzieci ich zwierzat, czysto, wszystko zapiete na ostatni
              guzik- CPR bag, latarki, plan dydaktyczny w/g wieku + zmiany sezonowe, kacik botaniczny, kacik muzyczny, maty do spania,
              reczniki, stroje kapielowe i pojemnik z sunblockami ( w gorace dni
              dzieciaki maja dmuchany basen i crazy daisy. Zuzia chodzi tam od
              wrzesnia 2006, chora byla raz i antybiotyk dostala ten jeden raz w
              zyciu do tej pory.
              Moze sie dziwicie, ze takie ochy i achy pod adresem tego miejsca
              sle, ale po prostu jetsem pelna podziwu i wdzieczna, za opieke nad
              dzieckiem, za serce, za to, ze sa jeszcze porzadni ludzie na swiecie
              :)
              • klaudona Re: Na rok do USA 21.07.09, 15:03
                Chcialabym, bo same zachwyty slysze od Ciebie, Bozeny i paru innych
                osob, ale nijak nie da sie tego zorganizowac. :-(
    • alutkama Re: Na rok do USA 19.07.09, 16:48
      najpierw rozejrzyjscie sie za ubezpieczeniem, bo to jest najwiekszy wydatek. My
      placimy 800 ale zalatwilismy przez M firme. Gdyby nie bylo to na firme ,
      placilisbysmy duzo wiecej. Poza tym mozecie rozwazyc ubezpieczenie z Polski
      skoro jedziecie na rok i nie planujesz ciazy. Wtedy masz ubezpieczenie w razie
      jakiegos wypadku, choroby, sume ubezpieczenia wybierasz sama, male kwoty placisz
      ty a potem ci zwracaja na podstawie rachunkow (ja tak robilam przez pierwsze pol
      roku), a wieksze kwoty ubezpieczyciel zalatwia ze szpitalem. Ale musisz sie w
      tym temacie rozejrzec.
      Przedszkole - w tym temacie ci nie pomoge, bo starszak chodzi do szkoly. Moze
      uda ci sie poslac starszego do PRE-K, np. w mojej miejscowosci jest bezplatne w
      szkole PRE-K dla dzieci od 4 lat. W niektorych miejscowosciach jest platne,
      zalezy w ktorym county/(powiat) bedziesz mieszkac.
      • pawimi455 Re: Na rok do USA 19.07.09, 17:12
        ja bym sie tez bez ubezpieczenia nie wybierala....zbyt duze ryzyko a
        koszty pozniej sa ogromne :( Chyba ze stac bedzie was pokrywac z
        wlasnej kieszeni miesiecznie $800-$1200 na rodzine indywidualne
        ubezpieczenie ktore i tak calosci nigdy nie pokrywa i konczy sie
        doplatami do zwyklych wizyt lekarskich, lekarstw a o pobycie w szpitaly
        czy tzw. emergency (pogotowiu) nie wspominajac...Sprobujcie wymoc na
        pracodawcy zeby chociaz czesc tych kosztow z wami pokryl. W przeciwnym
        razie to dosc kiepski interes zwlaszcza z dwojka malych dzieci.
    • majenkir Re: Na rok do USA 19.07.09, 17:44

      majan2 napisała:
      > maz dostał fajna propozycje pracy na rok w USA,

      W tej sytuacji pracodawca powinien zapewnic ubezpieczenie
      zdrowotne...
      Mozesz napisac co to za firma i dokad sie wybieracie?
      • majan2 Re: Na rok do USA 19.07.09, 23:51
        Z 2 maluchów bez ubezpieczenia sie nigdzie nie ruszę to wiem na pewno. Maz
        dostał stypendium naukowe w ramach wymiany USA-UE, wiec nie płącimy tam
        podatków, co jak rozumiem dyskwalifikuje nas z bezpłatnej edukacji, nie mamy też
        pracodwacy ktory może nam to ubezpieczenie dofinansować, ewentualnie uczelnia z
        ktora bedzie maz współpracował mogłaby, ale też nie wiem, bo oni w tym nie maja
        zadnego interesu finansowego (chyba). Szczerze mowiac, jestem przerażona. Tu
        mamy fajne przedszkole pod domem, fajną przychodnie blisko (wszystko publiczne),
        babcie, a tam ...... Ale wiem, ze dla meza to wielkie wyróżnienie.
        • aniutek Re: Na rok do USA 20.07.09, 00:51
          na pewno to wyroznienie i szansa na uczestniczenie w czysm fajnym,
          nauka etc. warto sie mocno nad tym zastanowic, popytaj w
          srodowiskach naukowych, tutaj jest sporo Polakow na uczelniach, w
          ramach studiow doktoranckich, lekarze robiacy specjalizacje etc.
          moze zapytaj Klaudie, ona z tego coe wiem dzialala w jakism
          spowazyszeniu Poloni Uniwersyteckiej, rok nie jest to dlugo a szansa
          IMO warta jakis poswiecen. moze wlasnie wykupione w PL ubezpieczenie
          na ten rok zalatwi sprawe?
          jesli bedziesz w stanie NY ( a o ile sie nie myle w calych stanach)
          publiczna edukacja jest bezplatna niezaleznie od statusu
          emigracyjnego czy podatkow, obowiazek szkolny jest od 5rz (
          kindrgaten)schools.nyc.gov/Academics/EarlyChildhood/ParentRes
          ources/default.htm
          na jakiej vizie bedzie tu Twoj M? bo tylko F1 ma jakies ograniczenia
          zwiazane ze szkola podstawowa, ale tez czlonkowie rodziny osoby z
          visa F1 maja F2 a ta nie ma zadnych ograniczen dotyczacych nauki
          podstawowej.
          jestem pielegniarka, w tym srodowisku wiekszosc (lekarzy, nurses,
          psychologow) nie jest urodzonych tutaj.
          Z pewnoscia sa gdzies jakies drzwi ( lub okno ;) przez ktore da sie
          znalesc wyjscie.
          • klaudona Re: Na rok do USA 20.07.09, 16:49
            Polecam przejzenie informacji na stronie pso-usa.org/Joomla/.
            Jest tam rowniez archiwum listy e-mailowej i instrukcje jak sie na
            te liste zapisac, aby bezposrednio zadac pytanie osobom, ktore byly
            albo sa w podobnej sytuacji.

            PS do Aniutka: Moje spolecznikostwo skonczylo sie niestety wraz ze
            studiami i jak na razie czasu brak na nie :-(
    • beatamc Re: Na rok do USA 20.07.09, 01:12
      moja odp w mailu
      na rok nawet bez ubezp bym przyjechala (pod warunkiem , ze macie dobre
      zdrowie). Powodzenia :)
    • parasol-ka Re: Na rok do USA 20.07.09, 01:29
      Popytaj tutaj, moze nawet znajdziesz kogos, kto jest na tej samej
      uczelni:

      forum.gazeta.pl/forum/f,15562,Polscy_naukowcy_za_granica.html
      • piesfafik Re: Na rok do USA 20.07.09, 06:37
        Jak maz ma stypendium naukowe to na pewno tam jest ubezpieczenie
        grupowe - tyle ze musicie zaplacic. To nie jest to samo co
        ubezpieczenie indywidualne i moze byc tansze. To musi byc gdzies
        napisane w warunkach na jakich dostanie prace. Uniwersytety maj
        takie rzeczy dosc jasno okreslone. To ze nie placisz tu podatkow nie
        ma zadnego wplywu na to czy dzieci moga pojsc od szkoly - jak beda w
        odpowiednim wieku to oczywiscie moga.
        W Kaliforni do zerowki chodza czasem 4.5 latki - byle do konca roku
        kalendarzowego skonczyly 5 lat. Nie wiem jak jest na wszchodnim
        wybrzezu.
        • edytkus Re: Na rok do USA 20.07.09, 07:05
          Jesli chodzi o przedszkole to dowiedz sie czy przypadkiem nie ma
          daycare na uczelni na ktorej bedzie Twoj maz. Moja corka chodzila
          przez moment do takeigo w czasie moich studiow, placilam zdaje sie
          $2.00 za godzine, czyli kwota byla naprawde symboliczna. Pytanie
          tylko po co Ci przedszkole skoro nie bedziesz przeciez miec
          pozwolenia na prace?!
          Ubezpieczenie zdrowotne to bardzo wazna rzecz, jedna wizyta z
          podstawowym szczepieniem moze kosztowac kilkaset dol (w sumie mozesz
          sie nastawic z gory ze mniej niz $150 za wizyte nie zaplacisz). A u
          dentysty leczenie kanalowe, jakies koronki itp. to juz ida w
          tysiace. Tak wiec przed przyjazdem zrobcie sobie w PL wszelkie
          mozliwe testy, badania, leczenia itp. zeby zminimalizowac ryzyko
          niespodzianek.
          • majan2 Re: Na rok do USA 21.07.09, 06:59
            Dziewczyny, bardzo dziękuje, niespodziewałam sie tylu odpowiedzi, na w sumie
            mało konkretne pytanie. Po pierwszym przeglądzie chyba zdecydujemy sie na
            ubezpieczenie z Polski, ale jeszcze mamy czas na decyzję. Mam pytanie czy jest
            jakiś kalenadarz szczepień? Wolalbym zrobic je w Polsce niz tam, czy pokrywa sie
            z Polskim. W polsce jest taki: bi.gazeta.pl/im/9/5274/m5274889.jpg, ja
            trochę doszczepiałam dodatkowo.
            • aniutek Re: Na rok do USA 21.07.09, 15:23
              kalendarz szczepien
              www.health.state.ny.us/publications/2378.pdf
              pilnuja tego jak wyroczni, kazde dziecko ma ksiazeczke szczepien i
              raz do roku dziecko musi byc badane przez lekarza, ksiazeczka
              aktualizowana, pismo zaniesione do szkoly. Chyba ( nie pamietam juz)
              bedziesz musiala miec szczepienia z PL przetlumaczone notarialnie i
              wpisane przez lekarza do karty szczepien.
              Powodzenia :)
              • marthas Re: Na rok do USA 21.07.09, 15:52
                Nie potrzeba tlumaczyc szczepien z Polski jesli sie wybierzecie do polskiego
                lekarza tutaj. Nie wiem gdzie bedziecie mieszkac ale ja na poczatku, gdy nie
                mialam ubezpieczenia chodzilam z corka do polskiej lekarki, byla bardzo fajna a
                w dodatku nie brala duzo za wizyte. Wiedziala, ze nie mamy ubezpieczenia, wiec
                dawala nam lekarstwa za darmo - za kazdym razem, lacznie z antybiotykiem, wiec
                czesto nasze wizyty kosztowaly nas taniej niz kolezanki, ktora miala ubezpieczenie.
    • alutkama Re: Na rok do USA 22.07.09, 14:12
      W niektorych stanach szczepionki dla dzieci bez ubezepieczenia sa za darmo. Ja
      majac wykupione w Polsce ubezpieczenie szczepilam malego w Polsce podczas
      wakacji a potem dowiedzialam sie ze tam gdzie mieszkam (NJ) szczepionki
      obowiazkowe sa za darmo. Placi sie tylko za lekarza i za wykonanie szczepienia.
      Tylko ze ja mialam takie ubezpieczenie w Polsce przez kilka miesiecy, mozna na
      nim przezyc bez problemu. Nie korzystalismy ze szpitala, tylko kilka razy
      starszak byl u lekarza. Wszystko mi zwrocili na podstawie rachunkow. Przejrzyj
      dokladnie oferty firm ubezpieczeniowych, dobierz ta ktora ci najbardziej pasuje.
      O ile pamietam to mozna tylko wykupic do roku czasu, ale potem ktos moze ja
      przedluzyc w Polsce. Nie koniecznie musi byc to osoba ubezpieczona, moze byc
      spokrewniona.
      • majan2 Alutkamamo! 22.07.09, 22:23
        Alutkamamo, dzięki tak włąsnie chyba zrobimy, a w jakiej firmie wykupiłas te
        ubezpieczenia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka