Dodaj do ulubionych

miejsce na resztę życia

17.08.05, 13:31
prosze was o praktyczne informacje - ktore ze znanych wam miejsc, i nie mam tu
na mysli, londynu czy nowego jorku, ale cos mniej cywilizowanego - najbardziej
nadaje sie waszym zdaniem, na osiedlenie sie za lat kilka na stale. chodzi mi
o warunki zycia, koszty, ludnosc miejscowa, klimat, krajobrazy itp. itd. no i
oczywiscie, wynajecie na stale pokoju w 5-gwiazdkowym hotelu nie wchowdzi w gre :)
czytalem informacje z podobnych watkow, ale jakos nie daly mi one odpowiedzi.
moze teraz bedzie lepiej?
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: miejsce na resztę życia 17.08.05, 13:38
      osobiście wyniosłabym się na MABUL...
      • kaganowski Bialorus: miejsce na resztę życia? 17.08.05, 13:55
        Moze Bialorus? Blisko, jezyk i zwyczaje podobne, szybki wzrost gospodarczy, mili
        ludzie i niskie ceny: co ci wiecej trzeba do szczescia?
      • pressforum Re: miejsce na resztę życia 17.08.05, 14:05
        ok ale mabul - sprawy praktyczne? w koncu nie samym nurkowaniem czlowiek zyje :)
      • Gość: Kasia Re: miejsce na resztę życia IP: *.icpnet.pl 21.08.05, 11:47
        Zdecydowanie Sztokholm :)Zimą egzotyczne miejsca...
        • Gość: monika Re: miejsce na resztę życia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.08.05, 14:59
          Sztokholm tani nie jest , eśli chodzi o codzienne utrzymanie
      • Gość: zdechly pies Re: miejsce na resztę życia IP: *.culp.east.verizon.net 21.08.05, 22:38
        moim skromnym zdaniem nic nie pobija Honolulu, To raj na ziemii albo ziemia w raju
    • mysiulek08 Re: miejsce na resztę życia 17.08.05, 15:22
      Najpieknejszy kraj Am Pld, bezpieczny, spokojny, stabilny, cywilizowany czasami
      niestety. Jednym slowem Chile :)
      *******************************
      www.polcom.cl/patagonia
      volvina.blog.onet.pl
      smakosze.blox.pl
      • chilijczyk Re: miejsce na resztę życia 17.08.05, 19:05
        Tak. Chile to rzeczywiscie dobra opcja. Pod warunkiem, ze nie marzysz o
        wiecznym lecie oczywiscie!
        • nocnylot Re: miejsce na resztę życia 20.08.05, 21:49
          Chile. To rzeczywiscie magiczne miejsce! Polecam wszystkim! Niekoniecznie na
          raszte zycia, ale przynajmniej na dlugie wakacje!
          nl
      • Gość: efka Re: miejsce na resztę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 16:50
        chile jest straszne. nie polecam. zla energia.
        • nocnylot Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 00:13
          A co Ci sie tam takiego zlego wydarzylo? Bo zla energia to troche malo... Moze
          to Ty nia emanujesz???
          nl
        • tommix Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 00:16
          Tia... Pewnie nigdy tam nie bylas i ale chcialas cos koniecznie napisac... :))))
          Chile jest wspaniale. Jedno z najpiekniejszych panstw na swiecie!!!
        • chilijczyk Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 21:08
          Jakis Chilijczyk Cie rzucil?
      • Gość: szczss Re: miejsce na resztę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 12:48
        Arica na północy Chile
    • Gość: Tete Re: miejsce na resztę życia IP: *.echostar.pl 18.08.05, 00:19
      Costa del Sol - Ronda.
      • Gość: beata_blue Re: miejsce na resztę życia IP: *.crowley.pl 18.08.05, 02:33
        Egipt. Tylko i wylacznie. Tam bedzie moj dom.
        • Gość: jasio Re: miejsce na resztę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 07:57
          Górki nad Belamadeną za Malagą ok 20 km w kierunku Giblartaru
          • Gość: Doti Re: miejsce na resztę życia IP: *.resetnet.pl 20.08.05, 16:50
            zdecydowanie Australia..piekne krajobrazy,przyjazne futrzaki..:)
        • Gość: arab Re: miejsce na resztę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 08:43
          Beato niebieska, bedziesz wiec moja siodma zona. Przylatuj.
          Allah jesr wielki.
          • pressforum Re: miejsce na resztę życia 18.08.05, 11:32
            wiecie, ze chile tez wydaj mi sie dobra opcja?
            • cosmopolitka Re: miejsce na resztę życia 18.08.05, 11:40
              Ide o zaklad, ze nigdy nie mieszklaes poza Polska, a twoj kontakt z zagranica,
              to gora dwutygodniowy zorganizowany urlop. Udowodnij prosze, ze sie myle?
              • invicta1 Re: miejsce na resztę życia 18.08.05, 11:43
                cosmopolitka napisała:

                > Ide o zaklad, ze nigdy nie mieszklaes poza Polska, a twoj kontakt z zagranica,
                > to gora dwutygodniowy zorganizowany urlop. Udowodnij prosze, ze sie myle?
                nawet jeśli tak jest (wątpię) TO CO Z TEGO?
                • cosmopolitka Re: miejsce na resztę życia 18.08.05, 13:40
                  >TO CO Z TEGO?

                  Jajko... ktorego zoltkiem sa waskie horyzonty, otoczone z kazdej strony
                  bialkiem w postaci "pure marketing" :D
                  • Gość: Alek Re: miejsce na resztę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 13:56
                    W każdym miejscu po północnej strone M. Śródziemnego ale z moimi przyjaciółmi
                    Pracowałem za granicą trzy lata w b. dobrych warunkach i trzeba miec do kogo
                    usta otworzyc do kogos kto sie wychował w podobny sposob kulturowy nawet jak
                    bedzie to Kargul ale nie Pan Giertrych
                    • pressforum Re: miejsce na resztę życia 18.08.05, 14:45
                      cosmopolitanko droga nie bede ci sie tlumaczyl ze swojego zyciorysu, bo nie o to
                      chodzi jesli masz cos cieklawego do powiedzenia w sprawie, o ktora pytam to
                      powiedz, jesli nie, to gadaj sobie a muzom ;)
                  • Gość: mama Re: miejsce na resztę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 16:51
                    ales ty glupia dziewucho pseudo cosmopolitko zakompleksiona.
              • Gość: kanadol Re: miejsce na resztę życia IP: *.bchsia.telus.net 21.08.05, 04:59
                Wspaniale wyspy na Pacyfiku w okolicach kanadyjskiego Vancouver.Tak kiedys
                musial wygladac raj.Spokoj cisza bezpieczenstwo i cudowne krajobrazy.
            • mysiulek08 Bo to jest dobra opcja :) 18.08.05, 17:01
              Jesli chcesz troche wiecej informacji to pytaj na priv.
              • chilijczyk Re: Bo to jest dobra opcja :) 18.08.05, 19:28
                Tez sluze rada! :)
            • Gość: aga Re: miejsce na resztę życia IP: *.demon.co.uk 19.08.05, 16:36
              Jesli Ameryka Pld. to dlaczego nie Peru!Bylam tam tylko miesiac i czulam sie
              jak u siebie w domu.Pomimo tego,ze nie znam hiszpanskiego,a rodzina z ktora
              mieszkalam nie zna ani angielskiego,ani polskiego,nie mielismy wiekszych
              problemow z porozumieniem sie.Bylo cudownie,ludzie bardzo mili,jedzenie pycha i
              pogoda...Polecam!!!
          • beata_blue Re: miejsce na resztę życia 18.08.05, 21:07
            Szkoda mi Ciebie... Wydaje Ci sie, ze jestes smieszny? Nie jestes.
            A poza tym jakies braki w wyksztalceniu masz - nie kazdy Arab to muzulmanin. A
            to muzulmanom wolno miec cztery zony. Siedem to mozesz miec co najwyzej
            pielegniarek w psychiatryku.
            Zegnam, b.o.
        • Gość: kangur only australia IP: *.syd.connect.com.au / *.connect.com.au 20.08.05, 15:16
          tylko australia cieplo milo i naprawde ciekawe prespektywy dla kazdego!!!!!!!!
      • Gość: marek Re: miejsce na resztę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 08:43
        Zdecydowanie popieram. Jedno z najpiękniejszych miejsc w których byłem. Generalnie Andaluzja jest the best :)
    • robert.kulbacki Re: miejsce na resztę życia 19.08.05, 11:25
      Kostaryka. Jade tam w styczniu i jesli sie wszystko potwierdzi to za rok
      wyjezdzam na stale.

      www.kostaryka.org
      • pressforum Re: miejsce na resztę życia 19.08.05, 11:55
        jak na razie ameryka poludniowa w natarciu :) a dlaczego?
        • Gość: bla Re: miejsce na resztę życia IP: *.rozgadana.pl 19.08.05, 16:30
          Właśnie nie wiem, co oni tak z tym Chile. Piękne miejsce owszem, ale nie jedyne
          piękne. Polecam Kanadę, bo to jest kraj cywilizowany i stabilny ale nie
          przeludniony. Kraj o pięknych widokach i wspaniali ludzie. Tylko brak tropików.
          Polecam też Australię. Spory wybór klimatów i sposobów życia i wszechobecny luz.
          Chyba, że bardziej cenisz tętniące witalnością klimaty południowe, sjesty i
          fiesty. Zabawy do rana i wiecznie radosnych ludzi - polecam kraje
          środziemnomorskie - Bułgarię (tanio), Grecję (gorąco w lecie) albo Hiszpanię czy
          Włochy(jeśli jesteś bardziej kosmopolitą).
          Polecam też Lazurowe Wybrzeże tam jest pięknie, choć nie jestem pewien czy to
          miejsce na całe życie.
          Mnie osobiście bardzo się podobał ten wątek o wzgórzach kilkanaście kilometrów
          od Giblartaru....
      • Gość: trypel Re: miejsce na resztę życia IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 19.08.05, 12:03
        Może i śmieszne ale mając do wyboru na emeryturę Grecję lub Turcję wybrałem
        Bułgarię... :) i szukam tam właśnie jakiejś ładnej działeczki niedaleko morza.
        Dlaczego - zadecydowały względy kulturowe i ceny - tam zawsze będzie choć
        minimalnie taniej niż u nas, ziemia jest teraz śmiesznie tania i last but not
        least - to są Słowianie z którymi można pogadać i szybko się zaaklimatyzować.
        Poza tym lubię lato ale bez przesady zwłaszcza po 60 :)
        Dalej idąc- łatwy język, piękne plaże, piękne góry, żadnych paskudztw w morzu
        typu parzące meduzy (te co są to pryszczyk), czy jeżowce.
        Znakomita kuchnia która wg mnie wyciągnęła to co najlepsze z kuchni greckiej,
        tureckiej łącząc to w jedyną w swoim rodzaju kuchnię śródziemnomorsko-
        słowiańską :), dla mnie ważna jest też obecność dziesiątek wspaniałych winnic a
        na starość nie ma to jak walka z chorobami serca za pomocą czerwonego wina...
        • Gość: wakacyjna Re: miejsce na resztę życia IP: *.arcor-ip.net 19.08.05, 16:38
          A nieruchomosci moga obcy bezproblemowo kupowac? Bulgaria byla bowiem panstwem
          cichego, twardego zamordyzmu. Co z tego w urzedach zostalo?
        • fletniapana Bułgarzy to nie Słowianie 19.08.05, 18:04
          To lud pochodzenia tureckiego, który przejął język od Słowian zamieszkujących
          tamte tereny...
          • Gość: anqa Re: Bułgarzy to nie Słowianie IP: 80.51.227.* 19.08.05, 21:45
            Baranie!!!! Zajrzyj do książek, co jak co, ale Bułgarzy??? A może Węgrów
            zaliczysz do Słowian? A jaki maja Bułgarzy alfabet? Cyrylicę!!!!!
            • Gość: mys Do szkoły! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 19:07
              Twoja "wiedza", tłumoku, jest tej samej "jakości", co twoja "ortografia".
              Tyle ma wspólnego z prawdą, co i twoje "w lozq" z łóżkiem.
            • nocnylot Re: Bułgarzy to nie Słowianie 20.08.05, 21:14
              A co ma wspolnego alfabet z pochodzeniem danego ludu????????
              nl
              • Gość: trypel Re: Bułgarzy to nie Słowianie IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 22.08.05, 08:17
                Faktycznie nie wiem co rodzaj posiadanego pisma mówi o pochodzeniu...;) ale co
                do Bułgarów to stanowią dość dużą mieszankę rożnych ras które się na terenie
                dzisiejszej Bułgarii panoszyły w ciągu ostatnich powiedzmy 1500 lat.
                Niezależnie od tego są zdecydowanie bardziej bliżsi naszej kulturze niż wielu
                naszych sąsiadów i po prostu człowiek z Polski zazwyczaj tam się dobrze czuje.
                Co do zakupu nieruchomości - trzeba to robić albo przez Bułgara
                zaprzyjaźnionego albo przez zostanie Bułgarem ;) innego sposobu chwilowo nie ma
                chyba że zakup apartamentu nad morzem na zupełnie innych zasadach ale za
                zupełnie inne pieniądze - od 40 tys € w Sł. Brzegu.
                W dzikich rejonach nadmorskich m kw. ziemi kosztuje od 5 € :):):)
      • Gość: artur Re: miejsce na resztę życia IP: 172.29.12.* / 12.144.115.* 19.08.05, 19:39
        wlasnie wrocilismy z Kostariki. Bylismy tam na wakacjach. To prawdz, ze kosta
        rika jest ladna, ale nie jest to miejsce do mieszkania na stale. Maja tylko
        dzungle wlasciwie do zwiedznia - nic wiecaj, acha no i wulkan. Jest to jednak
        trzeci swiat. Kraj dosyc ubogi, bardzo zle drogi, o pracy za jakiekolwiek
        godziwe wynagrodzenie nie ma mowy. Wybrzeze duzo ladniejsze w Meksyku. Przed
        wylotem na stale radzilbym pojechac tam na wakacje na pare tygodni. Jest to
        typowy kraj ameryki lacinskiej.
    • Gość: ALEKS MAURITIUS labo DOMINIKANA IP: 57.66.193.* 19.08.05, 16:36
      a jak cos bliżej to może być i KRETA
    • Gość: el mágico Re: miejsce na resztę życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 16:50
      costa del sol -> torravieja i nic innego... :)
      • Gość: anik Re: miejsce na resztę życia IP: *.server.ntli.net 19.08.05, 18:48
        poludnie Hiszpani malulka wioska, sliczny bialy domek i ogrodkiem...bardzo mi
        sie podoba
        • Gość: prostaczek3 maly bialy domek IP: *.access.as9105.com 20.08.05, 02:06
          za jedyne 60 tys euro?

          moze byc to nie tak drogo przeciez, ale racje maja ci co pisza o Bulgarii,
          tylko ciekawe dlaczego jeszcze nikt nie pomyslal o Chorwacji? Jezyk tak samo
          slowianski, i masz i alpy Julijskie i Adriatyk i ziemia wciaz nie droga ....

          A zalet klimatu nie trzeba reklamowac
          • Gość: hiszpan Re: maly bialy domek IP: 212.81.200.* 20.08.05, 08:52
            > za jedyne 60 tys euro?

            he, he... to Pan cen tutaj nie zna, za 60 tys euro to mozna sobie kupic pol
            szalasu w jakiejs suchej okolicy, ale juz jak chcemy cos blisko morza i chocby
            tylko z woda, prodem i kanalizacja to cena wzrasta CO NAJMNIEJ dwukrotnie
    • Gość: Monegasque MADAGASKAR LATEM; CZILE - ZIMA IP: *.adsl.wanadoo.nl 19.08.05, 19:05
      Madagaskar od maja do pazdziernika, Czile - od listpopada do kwietnia. Zawsze
      super pogoda, wspaniali ludzie, pyszne jedzenie i niskie ceny.

      Gratuluje pomyslu, chociaz wole mieszkac w Monte Carlo. Wysokie ceny
      rekompensuja niskie podatki, a pogoda od kwietnia do pazdziernika - marzenie.
      • hadassa79 zachodnie wybrzeze irlandii 19.08.05, 19:24
        np plw dingle. moze nie tak tanio, ale jak cudnie, sielsko. zielone stoki, na
        nich owce i ten wszechogarniajacy blekit oceanu...sama sie wynosze:)
        • Gość: swiatowiec Re: zachodnie wybrzeze irlandii IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 19.08.05, 19:35
          chcesz idealu-zmieniaj miejsce pobytu co dwa tygodnie.
    • yskyerka może Indie? 19.08.05, 20:07
      Tanio, piękne góry, świetnia kuchnia i mili ludzie...

      Albo któraś z wysp na jeziorze Titicaca - też przepiękne widoki, życie jest
      tanie, a hiszpański to piękny język. :)
      • nocnylot Re: może Indie? 19.08.05, 21:45
        Na Titicaca - z racji wysokosci - trzeba miec jeszcze silne, zdrowe serce. No i
        lubic zimno.
        nl
      • Gość: tomek Re: może Indie? IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.05, 16:02
        okolice Tititaca sąsliczne ale klimat do życia niezbyt przychylny zimno i
        bałagan w okolicznych mijscowościach nie nastraja optymistycznie
    • Gość: Pati Re: miejsce na resztę życia IP: 160.254.20.* 19.08.05, 21:10
      Costa Del Sol miejscowosc Nerja (Hiszpania). Pierwszy raz zajechalam tam z moim
      mezem (jeszcze wtedy chlopskiem) i tak nas zauroczylo to przesliczne
      miasteczko, ze obiecalismy sobie ze wlasnie tam przeprowadzimy sie na starsze
      lata. Przepiekne widoki na morze, sympatyczni ludzie, czysto, spokojnie, krete
      uliczki. Bajka...... powodzenia o to stronka internetow www.idnerja.es/
      • pressforum Re: miejsce na resztę życia 19.08.05, 22:41
        mieszkalem w londynie i w monte carlo, na obrzezach portugalii tez. liznalem
        nieca wschodu a - uwaga - cos mowi mi ze chile, bo kiedys tam chcialem wyjechac
        na krotki pobyt ale nie wyszlo. moze wyjdzie na zawsze? co myslicie? czy moze
        jednak nowa zelandia?
        • Gość: kangur Re: miejsce na resztę życia IP: *.dsl.nsw.optusnet.com.au 20.08.05, 11:13
          Jezeli powaznie zastanawiasz sie nad Nowa Zelandia gratuluje wyboru. Mieszkam
          wprawdzie w Australii w Sydney, ale bylem na urlopie w Nowej Zelandii
          kilkaktotnie, urocze miejsce, szcegolnie Poludniowa Wyspa, okolice
          Queenstown.Ludzi ok 4 milionow, jezyk angielski, kraj cywilizowany, a poza tym
          tylko 3 godziny do kraju kangurow:):):)
        • Gość: ket Re: miejsce na resztę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 18:23
          Mieszkając w miejscach, które wymieniłeś, z pewnością spotykałeś się z
          Brytyjczykami spędzającymi lato na Wyspach, a zimę gdzieś in the Med.

          Właśnie takie rozwiązanie uważam za najlepsze. Przynajmniej dla mnie.
          Spędziwszy dość sporo czasu granicą, miałem okazję się przekonać, że dla
          dobrego samopoczucia potrzebuję jednak fizycznego kontakt z Polską. Jak u
          Ciebie wygląda ta sprawa - nie wiem.
          Ale dla mnie lato w Trójmieście (jestem żeglarzem i MUSZĘ mieszkać nad morzem),
          a zima gdzieś na południowych stokach Sierra Nevada "z widokiem" na Afrykę to -
          przynajmniej na razie - bardzo kusząca wizja. Póki co, raczej teoretyczna,
          jeszcze bez żadnych konkretnych przymiarek.

          Oczywiście nie jest pewne, czy za dziesięć da się w Polsce żyć, czy nie dojdzie
          do tyranii motłochu - jestem optymistą, ale mocno umiarkowanym. Nie jest też
          pewne, jaki będzie efekt trwającej obecnie muzułmańskiej "cichej rekonkwisty"
          południa Hiszpanii. Też może się okazać, że nie jest to miejsce dla kogoś, kto
          szuka spokoju.

          Ale na szczęście metryka aż tak mnie jeszcze nie nagli i poważniej zacznę się
          zastanawiać nad problemem dopiero za jakieś pięć lat. I mam nadzieję, że do
          tego czasu będzie już mniej więcej wiadomo, co z tą Polską. I z Hiszpanią. I z
          Europą. Europa też musi podjąć bardzo ważne decyzje i myślę, że w ciągu tych
          pięciu lat wyjaśni się również, czego można będzie spodziewać się w
          przyszłości.

          Chile jest intrygujące, ale tak samo jak Polska jest to kraj na dorobku, wciąż
          jest tam dużo biedy i istnieje ryzyko destabilizacji społecznej na większą
          skalę.
          A niekoniecznie za tym tęskni ktoś, kto szuka miejsca na resztę życia.

          Dlatego, jeśli Polska i Europa zaczną się staczać, wyniosę się właśnie do Nowej
          Zelandii. To jedno z moich ulubionych miejsc na świecie i teraz jedyną wadą NZ
          jest dla mnie położenie dokładnie na antypodach Polski.
          Ale jeżeli okaże się, że Polska po raz kolejny przegrywa swoją szansę i nie
          będzie już czego tu szukać, problem zniknie.
      • Gość: ewa Re: miejsce na resztę życia IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 19.08.05, 22:42
        wezciez i zastanowcie sie;-po kiego diabla
        szukac dalego jesli pod nosem sa sliczne ma-
        lownicze miejsca?
        • ka-8 Re: miejsce na resztę życia 20.08.05, 22:16
          Gdyby nie polska zima którą tak niektórzy wychwalają, byłoby nawet OK. :)
    • Gość: grr polecam dubrovnik... IP: *.kgu.de 19.08.05, 22:42
      i prosze mnie nie pytac czemu, wystarczy tam pojechac. no i w koncu chorwaci to
      slowianie wiec zawsze jakos tak razniej :-)
      pozdrawiam!
      g
      • Gość: Allegra Re: polecam dubrovnik... IP: *.tvp.pl 21.08.05, 16:28
        Ja zamiast Dubrovnika wybrałabym Hvar.. cudnie, sielsko, anielsko, pyszne żarcie
        i widok taki, że codziennie rano przy kawie na tarasie dziękujesz niebiosom za
        kolejny dzień życia...
        :) dubrovnik to jednak duże miasto z blokowiskami...
    • bonzee Re: miejsce na resztę życia 19.08.05, 22:46
      Ja bym mogla zamieszkac w prywatnym samolocie.. i latac i latac... (Widzialam
      ostanio w jakim magazynie przerobiony na mieszkanie, odlot)
      • pressforum Re: miejsce na resztę życia 19.08.05, 22:55
        dubrovnik owszem, owszem bylem widzialem ;)ale na tej zasadzie w europie mozna
        znalezc miliony miejsc. chodzi o to jedyne.
    • tukee Re: miejsce na resztę życia 19.08.05, 22:58
      Polecam Ci z calego serca Bialowieze, Teremiski lub Budy. Jest pieknie, cudne
      krysztalowe powietrze, piekna zielen, mili ludzie ktorzy nie wtracaja sie w
      twoje sprawy, wspaniala wioskowa architektura, bocianie gniazda na co drugim
      dachu. Daleko od zlych i zawistnych ludzi ktorzy chca cie zniszczyc depczac po
      pietach a jednoczesnie blisko do cyber swiata - jak kto lubi. Gdybym mogla sie
      wyprowadzic na zawsze to wlasnie tam. Moze kiedys tak zrobie.
      • hadassa79 a ja Wam mowie ze IRLANDIA!!! 19.08.05, 23:29
        na klifach czas stanal w miejscu kilka milionow lat temu!!
        • nocnylot Re: a ja Wam mowie ze IRLANDIA!!! 19.08.05, 23:47
          Tylko szkoda, ze klimat reumatogenny... :)
          nl
          • hadassa79 a wcale ze nie!!!!!!!! 19.08.05, 23:57
            to sa tylko sterotypy. pogoda zmienna tu jest to fakt, ale nawet gdy slonca brak
            jest cieplo; trzeba sie tylko przyzwyczaic i uodpornic, o!
            • Gość: sto_krot_ka Re: a wcale ze nie!!!!!!!! IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 20.08.05, 00:02
              Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej , na koniec zycia -dobry dom starców -
              obojetnie gdzie .
              • tukee Re: a wcale ze nie!!!!!!!! 20.08.05, 00:16
                Moj kolezka - (Krzysiek - info dla zainteresowanej kolezaneczki) mowi ze na
                stare lata beda opiekowaly sie nim mlode Szwedki, moze to jest jakis pomysl.
                Ale ja wole Bialowieze w samotni.
                • Gość: tja Re: a wcale ze nie!!!!!!!! IP: 195.205.239.* 21.08.05, 00:49
                  chyba samotnię w Białowieży ;)
    • Gość: warszawiak Re: miejsce na resztę życia IP: *.acn.waw.pl 20.08.05, 00:52
      Miejsce na resztę życia?
      Oczywiście: Warszawa.
      • nocnylot Re: miejsce na resztę życia 20.08.05, 01:10
        Rozne gusta ludzie maja... Ja w Warszawie 24 godzin nie moge wytrzymac. Nasza
        stolica dziala na mnie wyjatkowo depresyjnie!
        nl
        • hadassa79 noooo 20.08.05, 01:44
          najgorsza z mozliwych stolica, wrrrrr
          • Gość: Pawel LA Warszawa :) IP: 159.153.140.* 20.08.05, 02:55
            No pewnie, Warszawa jest najfajniejsza, i ja sobie wlasnie marze ze tam spedze
            reszte zycia, jak sie uda :) Problem z Warszawa taki ze za duzo w niej
            przyjezdnych przybledow, ale coz - nic nie jest doskonale.

            A Tobie polecam San Diego. Cale to pieprzenie Kostaryka, Chile, Madagaskar -
            niedojrzaje bzdury na poziomie 4 klasy podstawowki. Zastanow sie, czego
            bedziesz potrzebowal na starsze lata?
            - dostepu do opieki medycznej - czas dojazdu karetki ponizej 15 minut by sie
            przydal, co?
            - jakiejs wzglednej cywilizacji - nogi juz nie te jak portfel wyrwa na ulicy...
            - wygody - wszystko na deliwerke, wireless internet dookola etc

            Stad wchodzi w gre tylko jakis cywilizowany kraj. No a San Diego = raj na
            ziemi, lato caly rok, plaze, piekne europejskie centrum, cala Kalifornia za
            pasem, wina po 2 baksy... :D

            Napisz jak chcesz wiecej info - podrzuce maila.
            P
            • chilijczyk Re: Warszawa :) 20.08.05, 04:01
              Na przyszlos raczej nie wypowiadaj sie na temat o ktorym nie masz najwyrazniej
              pojecia... Bo jesli chodzi o Chile to:
              - opieka medyczna na poziomie na pewno przewyzszajacym polski,
              - cywilizacja jak najbardziej, choc jak wszedzie w niektorych dzielnicach na
              portfel trzeba uwazac,
              - wszystko mozna zamowic przez telefon, a internet tez jest lepiej rozwiniety
              niz w Polsce
              - o chilijskich winach chyba nie musze mowic... A i kultura o wiele ciekawsza
              niz ta amerykanska...

              A poza wszystkim skad wnosisz, ze zalozyciel watku jest stary???
            • Gość: correct Re: Warszawa :) IP: *.bas502.dsl.esat.net 20.08.05, 10:55
              po przeczytaniu wszystkich letersow odnosze wrazenie, ze wszyscy zapomnieli o
              drogiej osobie. najwazniejsze z kim sie bedzie przez reszte zycia, a miejsce to
              tylko dodatek
        • Gość: funia81 Re: miejsce na resztę życia IP: *.aster.pl 20.08.05, 22:37
          > Ja w Warszawie 24 godzin nie moge wytrzymac. Nasza
          > stolica dziala na mnie wyjatkowo depresyjnie!

          Moze za slabo ja znasz? Sa ladniejsze miejsca, i w Polsce, i za granica, ale w
          W-wie naprawde da sie zyc. A gorszych stolic nie brakuje na swiecie :-)))

          Nie wiem, czy moge polecic, ale ja osobiscie zamieszkalabym na starosc
          (powiedzmy: na pozna mlodosc i cala starosc) gdzies na Pacyfiku. Na wysepce.
          • nocnylot Re: miejsce na resztę życia 20.08.05, 22:40
            Znam ja bardzo dobrze. I mimo to bardzo jej nie lubie...
            nl
      • Gość: lena Re: miejsce na resztę życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 10:22
        GRUZJA! Moze nie na reszte, ale na znaczna czesc zycia..
    • anroko Re: miejsce na resztę życia 20.08.05, 16:15
      Gdybym był na Twoim miejscu wybrałbym Kambodżę, jest to kraj nie nękany przez
      kataklizmy typu tajfuny, tsunami, trzęsienia ziemi i inne typowe dla krajów w
      około równikowej strefie klimatycznej. Temperatury pomiędzy 20 a 40 st.C. Przy
      tym koszty utrzymania niskie (płaca w granicach 100$ dla miejscowej ludności to
      majątek). Kraj ciekawy kulturowo i georaficznie, zabytki z VIII wieku ne,
      dostęp do ciepłego morza, zawsze można wyskoczyć do Sajgonu ( dzień jazdy
      samochodem) lub Bangkoku. Laos też blisko choć poza atrakcjami złotego trókąta
      kraj raczej dla obieżyświatów. Ludzie przeuroczy, uśmiechnięci i przyjaźni.
      Gdybym wybierał miejsce dla siebie na resztę życia to chciałbym tam właśnie
      zamieszkać, choć przyznać muszę że moja opinia być może wypływac z tęskoty za
      indochinami, jako że przeżyłem tam 3 lata.
      • Gość: funia81 Re: miejsce na resztę życia IP: *.aster.pl 20.08.05, 22:38
        A malaria? Nie nastraja optymistycznie...
    • Gość: janusz wlasny katamaran IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.05, 17:26
      jako wyspa na wlasnosc i caly swiat stoi otworem.
      wlasnie mam zamiar rozpoczac budowe i potem wszyscy moga mnie gdzies.
      pozdrawiam
      janusz
      • Gość: gaga Re: wlasny katamaran IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 18:11
        polecam Indie, stan Rajastan, to dopiero zycie:)
    • Gość: emigrant Re: miejsce na resztę życia IP: 207.47.4.* 20.08.05, 18:21
      Słowenia!!!
    • Gość: Anya Re: miejsce na resztę życia IP: *.dhcp.slto.ca.charter.com 20.08.05, 20:35
      Lake Tahoe - najpiekniejsze miejsce na swiecie.
      • bonzee hehehehehehehe :D 20.08.05, 20:52
        "Mona Lisa" by da Vinci najpiekniejszy portret na swiecie...
        • pressforum ........ 20.08.05, 21:44
          LT rzeczywiscie urzekajace, ale nie. mona lisa ;) - moim zdaniem zaskakuje in
          minus w oryginale, azja - chyba jednak nie, z rozmaitych powdow. bardziej do
          exploru niz do zycia. jak na razie ameryka poludniowa i nowa zelandia. zobaczymy
          co bedzie dalej :)
          • tomb_raider Re: ........ 20.08.05, 22:15
            nie wiem, czy powinnam się wypowiadać... nie byłam nawet w większości krajów
            europejskich, co dopiero mówić o Azji czy Ameryce Południowej... Utrudniasz
            trochę zadanie polecającym, gdyż nie sprecyzowałeś swoich wymagań ;) A jak
            wiadomo- co kto lubi... Ja sobie pomyślałam "tu chciałabym mieszkać na
            emeryturze" na wyspie Bornholm. Małe, ciche, spokojne miejsce. Morze, lasy,
            góry, uśmiechnięci Duńczycy... I tanie (stosunkowo) nieruchomości, choć te z
            widokiem na morze nieco droższe...
    • ka-8 Re: miejsce na resztę życia 20.08.05, 22:11
      Afryka Południowa. Domek gdzieś na Veldzie w pobliżu lotniska skąd będzie można
      ciąć na przeloty pod afrykańskimim cumulusami. Na razie kiepsko tam z
      bezpieczeństwem, ale liczę na to że do mojej emerytury sytuacja się wyjaśni czy
      będzie się można tam osiedlić czy RPA pójdzie drogą wielu afrykańskich państw
      rządzonych przez kacyków.

      Poza tym można wziąc pod uwagę Australię, a z Europy Hiszpanię (temperatury -
      jestem zdecydowanie ciepłolubny!)
      • pressforum Re: miejsce na resztę życia 20.08.05, 23:39
        kiedy pierwszy raz plynalem na bornholm zaglowcem zobaczylem po drodze mala
        wysepke a wlasciwie ze dwie wysepki christianse to cudenko sie nazywa o ile
        pamietam. tam moznaby naprawde zyc do konca swiat gdyby nie to, ze jednak az tak
        nie chce sie odcinac od stalego ladu. bornholm ok, ale co do moich wymagan - nie
        ten rejon. poza tym nie precyzuje ich zeby bylo wiecej swobody w podrzucaniu
        pomyslow. cala skandynawia to napewno dobre miejsce na tzw. dluzszy wypoczynek,
        ale na cale zycie - hmm. ale moze ktos skorzysta? czemu nie prawda? moze nie
        tylko podpowiedzi dal mnie tu sa ale i dla innych odwiedzajacych watek?
        • Gość: Jazzy Re: miejsce na resztę życia IP: *.73.43.14.ip.tele2adsl.dk 20.08.05, 23:50
          Tylko Azja pld-wsch.Malezja jest SUPER jest tez opcja na Laos,Kambodze albo
          Wietnam,koszty zycia praktycznie zerowe a wiec WIECZNE WAKACJE:-)
          Ja za kilka miesiecy przeprowadzam sie do Melaki i juz sie nie moge doczekac:-)
          • przemek.sobieski Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 00:26
            Tez bym mogl powiedzec ze azja pd-wsch ze wskazaniem na Malezja. Koszty zycia
            zdecydowanie nizsze niz w Polsce.
            Opieka zdrowotna itp itd mysle lepiej niz w polsce (jeszcze nie musialem tego
            sprawdzac na szczescie)
            No i poza tym mili ludzie, bezpiecznie, klimat, ktory lubie, rewelacyjne
            jedzenie zwlaszcza na Penang. A jesli chcesz morze albo gory to nie ma problemu
            wybierasz co chcesz no i tani transport wlaczajac samolot. W Europie chyba nie
            dojda do takich cen jak tam.

            Jazzy: odezwij sie na sobieray@yahoo.co.uk mam do pogadania z toba :)
    • Gość: Przemo. Grecja, Plw.Chalcydycki (Nea Plagia, Kalikratia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 01:06
      Drogi Pressforum,
      polecam Grecje, a w szczegolnosci Plw.Chalcydycki , miejscowosci: Nea Plagia,
      Kalikratia, generalnie - okolice Thessalonik. Cieplutko, blisko do morza,leniwe
      tempo zycia,troszke balaganu,ktorym nikt sie nie przejmuje... Naprawde! Na
      stare lata tam sie przenosze. To juz postanowione.
      • pressforum Re: Grecja, Plw.Chalcydycki (Nea Plagia, Kalikrat 21.08.05, 01:19
        no wlasnie do grecji jeszcze nie dotarlem odziwo. pewnie troche wstyd. nadrobie
        :) sprawdze :) mam tam kilku znajomych w atenach.
    • besir1 Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 08:17
      Polecam Shangri La :)))
    • Gość: Lizbonczyk Re: miejsce na resztę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 11:09
      sporo osob zachwyca sie Hiszpania... A Portugalia?? spedzilem pol roku w
      Lizbonie i to bylo najlepsze pol roku w moim zyciu! ludzie bardzo sympatyczni,
      ceny wyraznie nizsze niz w hiszpanii, cieplej (jak w styczniu w hiszpanii bylo 5
      stopni u nas bylo 15), rewelacyjne nocne zycie, nad ocean 30 minut. Kazdemu kto
      zna sie na winach nie musze mowic o walorach Porto... A na dodatek wyraznie
      bardziej osiagalne niz np. Nowa Zelandia (I mozna wrocic za 100 euro w ciagu
      paru godzin odwiedzic znajomych a nie za 800 i spedzic w samolotach caly dzien)
      • pressforum Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 11:21
        tak to prawda - portugalia ok.
        • Gość: kondor południe francji:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 10:48
          tanio,spokojnie,mili ludzi-cały rok ciepło- i do tego wino leje się
          strumieniami- czego można chcieć więcej?
        • Gość: jeff Re: miejsce na resztę życia IP: *.inter-media.pl 30.08.05, 21:28
          Cholera,rzeczywiscie trudno sie zdecydowac,a mam ten sam problem.
          Wlasnie wrocilem z Krety i mimo iz buduje chalupe w naprawde urokliwym miejscu
          to jednak porownanie kolorow,przestrzeni i widokow greckich i polskich nastraja
          czlowieka przygnebiajaco....zas z drugiej strony czlowiek sie tu jednak urodzil
          i nie ma sily,bedzie tesknil...
          Ogladalem wiekszosc opisywanych przez was miejsc,tak Tajlandia,Malezja sa niezle
          Indie ciekawe,Hawaje rajskie tyle ze to wszystko dosc odlegle i to nie
          geograficznie bo co to dzisiaj za problem wskaoczyc do samolotu i fru....sa to
          miejsca odlegle kulturowo,chcociaz rzeczywiscie Tajowie sa bardzo mili i
          uczynni,nie wspominajac juz o bardzo sympatycznym podejsciu Tajek.
          Mysle wiec ze jednak Grecja...kraj gdzie ludzie zyja dlugo i szczesliwie nie
          przejmujac sie nadmiernie pie..mi,jedyny problem to to ze tak zyja Grecy,a
          czy uda sie to rowniez innym nacjom to juz inne pytanie...w koncu slowo kseno
          pochodzi wlasnie z greckiego i czort wie jak tam z nimi da sie wspolzyc na
          dluzsza mete gdy zorientuja sie ze wcale nie jestes turysta tylko masz zamiar
          wybudowac sobie tu eksluzywny pensjonacik i dobrze z niego zyc robiac
          miejscowym konkurencje.
          Ale biorac pod uwage jego piekno,jakosc pozywienia,bliskosc cywilizacyjna
          no i te 300 dni slonca w roku...kurcze,mysle iz warto sprobowac.
      • pressforum Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 11:24
        co do rozmaitych miejsc - moj kolega mieszka na teneryfie, ma prace w hotelu,
        jest rezydentem, tam jest piasek sprowadzany z sahary. generalnie radocha. a on
        niekoniecznie zadowolony z zycia choc do polski wracac ani mysli. tak wiec, to i
        tak wszystko kwestia umowna, od wielu czynnikow zalezy.
        • Gość: ket Re: miejsce na resztę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 12:17
          Thor Heyerdal właśnie tam doczekał końca. Na Kanarach.
          A parę miejsc w życiu widział...
          • Gość: zo Re: miejsce na resztę życia IP: *.torun.mm.pl 21.08.05, 13:41
            Dlugo mieszkalem za granica. Najlepiej jest w domu.
            • nocnylot Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 20:08
              Zgadza sie! Ale ten dom mozesz miec wlasnie w jakims egzotycznym miejscu.
              nl
            • Gość: misio Re: miejsce na resztę życia IP: *.culp.east.verizon.net 21.08.05, 22:41
              tam gdie nas nie ma jezd najlepiej
    • nom73 Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 13:48
      Zdecydowanie Addis Abeba. :-)
      A tak poza tym to "tam dom twój gdzie serce twoje". ;-)
      • pressforum Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 14:36
        jeli ktops mieszka w jakims interesujacym miejscu i moze opowiedziec cos wiecej
        niz tylko, ze jest fajne, ale np. o kosztach, stylu zycia, plusach i minusach -
        to prosze o wypowiedz. a czy w ogole jest ktos, kto rzucil wszystko w diably i
        zaczal zycie na nowo gdzies w innym miejscu? nie mam na mysli emigracji
        zarobkowej, tylko sytuacje, w ktorej ktos wyjechal i z oszczednosci, albo z
        oszczednosci i dodatkowej pracy zyje mu sie dobrze. szukam "emeryta" gdzies na
        koncu swiata, albo chocby gdzies dalej od naszego kraju-raju.
        • nom73 Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 14:45
          Swego czasu kolegowałem się przez sieć z jednym 60-paroletnim Polakiem, który
          ponad 30 lat temu wyemigrował na stałe do Szwecji i od tego czasu już nie był w
          Polsce. Wypytywał mnie o wszystko, jak tu jest i w ogóle. Chyba zatęsknił za
          ojczyzną i chciał wrócić na stare lata. :-)
          • pressforum Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 14:58
            pewnie tak, biorac pod uwage moj obecny wiek, mnie 30-letni pobyt na emigracji
            chyba nie grozi :)
      • besir1 Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 18:05
        ...czyli Kortumowo? :)))
        Addis Abeba? nie przesadzasz z tym miejscem do zycia? Chyba stosunki spoleczne
        sa tam dla nas nie do przyjecia? ...oczywiscie zgaduje - nigdy nie bylem.
    • antekps Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 17:25
      Jest wiele takich miejsc. Do rozwazenia polecam Zu-hai w poludniowych Chinach
      albo Salvador de Bahia w Brazylii. Moze rowniesz byc Fortaleza, Brazyla a jak
      jestes samotny zamieszkaj w Manaos. Sa rowniesz piekne miejsca w Meksyku ale za
      duzo by trzeba wymieniac miejscowosci.
      • pressforum Chiny nie 21.08.05, 17:59
        Chiny nie. wystarczyl mi PRL
        • Gość: ewa Re: Chiny nie IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 21.08.05, 19:16
          Osiedl sie w kraju, ktorego jezykiem
          biegle wladasz. Mozliwie niedaleko od
          Polski. Wiem co pisze.
          Pozdr.
          • Gość: Madame Półwysep Helski IP: 212.122.215.* 21.08.05, 20:06
            Piękne miejsce.
    • johngalt SFO - HNL - HKG 21.08.05, 20:17
      Moje marzenie to lato w San Francisco, zima w Hong Kongu i urlop przy
      przeprowadzce na Hawajach. Eh...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka