teddy4
21.09.04, 08:39
Teddy. Te czarne oczy jak u Colemana. Ta siła, z którą Paul Ferguson
bombardował bębny na starych płytach Killing Joke. Ten chłód Geordiego.
Cze. Ten wygląd intelektualisty i wiecznego chłopca, który nie godzi się na
otaczający go świat. Niczym John Lennon w najlepszym okresie.
Kubasa. To chmurne spojrzenie. Ta oszczędność w gestach. Tak
charakterystyczna dla zespołu Interpol.
Ilhan. To skłonność do awanturnictwa niczym u braci Gallagher. To skłonność
do picia (choćby na zdjęciach z ostatniego zlotu) niczym u Coxona. Typ
brytyjski zdecydowanie i jeszcze ta miłość do futbolu....
Loveletter. Kurczę, jakoś nie przypomina mi pana Tankiana z SOAD. Czy
Loveletter to w jakiejś innej kapeli aby nie śpiewał???