bleri
11.10.04, 16:47
Witam,
mam potrzebę porozmawiania o Twilight Singers. Pierwsza płyta - cudna, od
drugiej jestem uzależniona, trzecia - dopiero zaczynam. Generalnie, w pewnym
wieku coraz trudniej jest zachwycić się prawdziwie - nową muzyką, nowymi
sposobami interpretacji, Nowymi Rewolucjami, itp. Po prostu wiele się już
słyszało, gust jakby bardziej wyrobiony, szuka się już konkretnych brzmień.
Nie mówię o zamknięciu na nowe style - mówię, że im jest się starszym tym
spokojniej się do pewnych spraw podchodzi, z mniejszą ekscytacją i
wstrzymywaniem oddechu. A TS złapało mnie za gardło. Czuję pokrewieństwo dusz
z Dulli'm :-) (a'propos jego biografii). Już dawno nie budziłam się w nocy
żeby posłuchać jakiegoś utworu i już dawno aż tak nic mnie nie wzruszyło.
No... Ktoś jeszcze?