gripweed 08.11.04, 09:20 muzyka.onet.pl/mr,10818,plyta.html Słyszałem 2 kawałki u Niedźwiedzkiego - naprawdę warto! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cze67 Re: JL Acoustic 08.11.04, 13:12 Gripweed, ktore slyszales? PS. Ja tez jestem strasznie napalony na te plyte. Prawie tak samo jak na Smile Beach Boysow... Odpowiedz Link
maff1 Re: JL Acoustic 08.11.04, 14:16 juz za sama okładkę ...chciałbym mieć tę płytę :-) Odpowiedz Link
gripweed Re: JL Acoustic 08.11.04, 14:45 Słyszałem 2 pierwsze kawałki: Working Class Hero i Love (zupełnie niespodziewanie i nie wiem co było mówione). Gitara i głos - bardzo smutne i bardzo dobrze nagrane (zremiksowane?). BTW: w empiku już jest płyta, za 79.99 PLN! Albo ich do reszty po....ło albo targetem są stare bogate pierdziele; nie dam tyle, nawet za tę płytę. A za ile w MM? Napisz coś o Smile Beach. Odpowiedz Link
cze67 Re: JL Acoustic 08.11.04, 19:08 W gdańskim Empiku też po tyle samo (zgroza!!!). W merlinie za 71 zeta. W MM zobaczę w tym tygodniu. Odpowiedz Link
ktmajcher Re: JL Acoustic 16.11.04, 20:30 ja też słyszałem u Niedźwieckiego Love i Working Class Hero z tej płyty, dla mnie Love to w ogóle number one jesli biega o Lennona, krzyształ... Odpowiedz Link
ilhan Re: JL Acoustic 13.11.04, 19:28 Dziś przypadkowo trafiłem na program p. krytyka Roberta Leszczyńskiego ("Mopman"), który "zrecenzował" album Lennona informując że są to nagrania odnalezione przez Yoko Ono, po czym wyraził opinię, że "John Lennon udowadnia, że jest bardzo dobrym wykonawcą, wokalistą i zdolnym kompozytorem" Co sądzicie na ten temat? Czy rzeczywiście??? PS. Kilkanaście sekund wcześniej p. Redaktor "recenzował" składankę singli Placebo, stwierdzając, że zespół ten od 8 lat gra identycznie w każdym utworze i że wszystkie kompozycje są tak samo słabe, a jedynym dobrym na płycie (i chyba w ogóle Placebo) utworem jest "Every You Every Me". Odpowiedz Link
cze67 Re: JL Acoustic 13.11.04, 19:55 ilhan napisał: > "John Lennon udowadnia, że jest bardzo dobrym wykonawcą, wokalistą i zdolnym kompozytorem" Biedny John, nawet po śmierci musi udowadniać jak niekiepskim był muzykiem... Odpowiedz Link
cze67 Re: JL Acoustic 16.11.04, 17:00 Joryk, do którego beatlesowskiej strony link w sygnaturce, podaje: "Acoustic" w notowaniach Billboardu Niedawno wydana płyta "Acoustic" zadebiutowała na liście Billboardu pod koniec pierwszego tygodnia listopada od razu zajmując 31 pozycję ze sprzedażą sięgającą 28 tysięcy egzemplarzy. Warto zauważyć, iż jest to nie tylko najwyżej debiutująca płyta Johna od czasów "Double Fantasy"(25 miejsce debiutując 6 grudnia 1980) ale także jego generalnie najwyżej notowany album w przeciągu ostatnich 20 lat (miejsce 11 osiągneła 10 marca 1984 płyta "Milk and Honey"). Odpowiedz Link
ktmajcher Re: JL Acoustic 16.11.04, 20:31 jaki program i telewizja (nazwana kiedys przez Beksińskiego jako Polshit), taki krytyk Odpowiedz Link
maff1 Re: JL Acoustic 16.11.04, 22:18 własnie zapuściłem i sciągam z netu. uprzedzam uwagi - dopóki jestem na bezrobociu nie stać mnie na kupno plyty za 70zet Odpowiedz Link
maff1 Re: JL Acoustic 18.11.04, 14:27 no więc przesłuchałem: 1 płyta liczy 44 minuty - stanowczo za mało. Yoko udaje ze nie wie ze teraz nie wydaje sie tak krótkich płyt. No cóż widocznie uznała że mozna jeszcze zrobić troche kasy. 2. chwilami jakość fenomenalna (co to znaczy współczesny mastering) - jakby John stał przed nami i sobie grał. Ale sa też kompozycje których jakość jest..hmmm... nienajlepsza. 3. rzeczywiscie jest akustyczna... nawet jesli jest coś z koncertu. 4. część rzeczy znane z bootlegów, ale o wiele gorszej jakości 5. nie wszystko jest w całości np. The look of the irish zaczyna sie z wyciszenia - ciekawe co było wcześniej. Przy okazji - jest to duet z Yoko 6. merytorycznie nie podejmuję sie komentować. Ale jest dla mnie pewnym przeżyciem słyszeć Johna takiego, jakiego nie znamy, bardziej czasami prywatnego. Szkoda ze nie ma jego wypowiedzi przed i po nagraniu. Odpowiedz Link
cze67 Re: JL Acoustic 18.11.04, 18:54 maff1 napisał: > 2. chwilami jakość fenomenalna (co to znaczy współczesny mastering) - jakby > John stał przed nami i sobie grał. Ale sa też kompozycje których jakość > jest..hmmm... nienajlepsza. Tak, słyszałem po pół minuty każdego kawałka w jakimś sklepie internetowym. I byłem zdziwiony, że te utwory nie prezentują, że tak się wyrażę, jednego poziomu jeżeli chodzi o ich produkcję. Przy obecnej technice nie jest to chyba niemożliwe. A tak, płyta wydaje mi się poszatkowana, nie stanowi (choć może nie miała) pewnej całości. Odpowiedz Link
maff1 Re: JL Acoustic 19.11.04, 10:19 cze67 napisał: > A tak, płyta wydaje mi się poszatkowana, nie stanowi (choć może nie > > miała) pewnej całości wg mnie Yoko wymysliła ją by podreperować budżet. I ma przede wszystkim wartość kolekcjonerską... tak jak Anthology Bitelsów. Obawiam sie ze Yoko jeszcze planuje kolejne płyty Johna... kolejne out-takes. Ale ma tez jedną zaletę - nie ma tam jej popisów!!! poza jednym dutem. I sądzę że jest to duży atut tej płyty - moze dlatego taka krótka. :-) Odpowiedz Link