Gość: Nuńka IP: 217.153.182.* 20.12.03, 23:41 Czy ktos go kocha? Jego i jego postaci: Rodię Raskolnikowa, Szatowa, Aloszę Karamazowa? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Dr Mengele Re: Dostojewski... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.03, 11:35 Od razu kocha!!!!!!A czyta ,to nie łaska?Raskolnikow Raskolnikowem,Wolę Stawrogina niż Szatowa,a Aloszka strasznie naiwny chłopczyk - obrażać się na Boga ,bo Zosima zaczął się rozkładać?Ale może się na coś przydam.... Odpowiedz Link Zgłoś
nastazja2 Re: Dostojewski... 21.12.03, 15:57 Maje typy: Nastazja Filipowna, Sonia i może Rogożyn... Odpowiedz Link Zgłoś
raymond.new Re: Dostojewski... 21.12.03, 16:42 To wielki pisarz, ale Polaków nie lubił (czemu dawał niekiedy wyraz w swoich książkach), więc go nie kocham. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Dostojewski... 21.12.03, 19:52 raymond.new napisał: > To wielki pisarz, ale Polaków nie lubił (czemu dawał niekiedy wyraz w swoich > książkach), więc go nie kocham. Innych nacji też nie lubił , np. Niemców. W ogóle nie lubił tzw. Zachodu, zachodniego chrześcijaństwa (szczególnie katolicyzmu). Polaków istotnie nie lubił, ale niekiedy , np. we ''Wspomnieniach z domu umarłych'' miejscami pisał o nich z rodzajem niechętnego podziwu. a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr Mengele Re: Dostojewski... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.03, 20:15 Choć raz nas podziwiał jakiś porządny pisarz.Szkoda,że niechetnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laki Re: Dostojewski... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 20:39 Przeczytałem właśnie "Dostojewskiego" Leonida Grosmana. Zainteresowanym twórczością Dostojewskiego - polecam. (Choć przyznać muszę, biografia ta nie do końca jest obiektywna, często pojawiają się w niej określenia typu "reakcyjne poglądy", "zepsuta zachodnia burżuazja" itp., ale w gruncie rzeczy jest bardzo wnikliwie, a o polityce - niewiele) Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Dostojewski... 21.12.03, 21:57 Gość portalu: laki napisał(a): > Przeczytałem właśnie "Dostojewskiego" Leonida Grosmana. Zainteresowanym > twórczością Dostojewskiego - polecam. (Choć przyznać muszę, biografia ta nie do > > końca jest obiektywna, często pojawiają się w niej określenia typu "reakcyjne > poglądy", "zepsuta zachodnia burżuazja" itp., ale w gruncie rzeczy jest bardzo > wnikliwie, a o polityce - niewiele) Czytałam. Bardzo , zdaje mi sie, rzetelna książka , chociaż moze nie najciekawsza. Polecam Stanisława Cat-Mackiewicza ''Dostojewski''. Bardzo subiektywna, wręcz stronnicza książka, ale napisana z wielką pasją !! :-) a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laki Re: Dostojewski... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.03, 00:13 W tym cały dowcip, że ja, biorąc się za czytanie dosyć jednak obszernej biografii Dostojewskiego niczego z Dostojewskiego nie przeczytałem! Wiem, że nie ma się czym chwalić, ale tłumaczyć mnie jakoś tam może mój wiek, niezaawansowany zbytnio... ale mniejsza z tym. Teraz zaległości zwolna nadrabiam, w ciągu kilku ostatnich dni przeczytałem "Biednych ludzi" i "Zbrodnię i karę". "Zbrodnia..." jest wybitna, to oczywiste, i aż wstyd, że nie przeczytałem prędzej, ale jeśli idzie o pierwszą powieść FD - "Biednych ludzi" - to czy ktoś ma coś do powiedzenia, jakieś zdanie; ktoś czytał? Jest to w formie listów, krótkie, trochę nużące i nie tak "głębokie" jak "Zbrodnia...", ale jeśli idzie o styl, o sposób budowania postaci, o rolę jaką autor przypisuję portretowaniu zakamarków ludzkiej duszy to to już od razu poznać, że jest to Dostojewski, tak sądzę, jeśli mogę... Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Dostojewski... 28.12.03, 09:38 Myślę, że nie ma nic złego w tym, że przeczytałeś biografię zanim sięgnąłeś po twórczość. Ja zresztą Grosmana czytałam, gdy byłam mniej więcej w połowie twórczości FD, której poznawanie też zaczęłam ''od pieca'' , bo od ''Zbrodni i kary'' i również byłam wtedy bardzo, bardzo młoda. Biografia może pomóc zrozumieć główne postaci stworzone przez FD, daje pewien klucz do takich jak: Nastasja, Agłaja, Katarzyna Iwanowna, Gruszeńka, stary Karamazow itd... Jeszcze tych wszystkich postaci nie znasz, ale w miarę, jak będziesz je poznawał zobaczysz w nich cechy, rysy osób najbliższych FD, tych które odcisnęły się na jego życiu w sposób dramatyczny. Zatem wcześniejsza znajomość biografii może pomóc, ale może przeszkadzać, nie każdy lubi mieć od razu klucz do rozumienia dzieła. ''Biedni ludzie'' to powieść , dzięki której FD z dnia na dzień zdobył sławę, przyjęto do do ówczesnego literackiego Parnasu i okrzyknięto geniuszem. Dobra sława i euforia trwała krótko. Tak szybko jak go wyniesiono na piedestał tak szybko zeń, po następnych utworach zeń strącono, zrobili to ma się rozumieć ci sami ludzie (Bieliński, Niekrasow et consortes).... A zresztą to akurat, po lekturze biografii, wiesz :-) Sama powieść bardzo sentymentalna, dziś właśnie ze względu na ten sentymentalizm trudna, moim zdaniem, do czytania, a miejscami trudna do zniesienia. Znawcy literatury rosyjskiej utrzymują, ze ta powieść wywodzi się z ducha gogolowskiego ''Płaszcza'', gdzie też jest mały , biedny urzędniczek, przyciśnięty przez los i przez wszystkich upokarzany do tego stopnia, ze staje się to dla czytelnika trudne do wytrzymania. Taki był widać wtedy trend w literaturze :-) ''Biedni ludzie'' to zaledwie, jak zauważyłeś, dopiero zapowiedź prawdziwego FD. Ktoś , nie pamiętam kto, użył w odniesieniu do jego twórczości takiej klasyfikacji: gąsienica, poczwarka, motyl. ''Biedni ludzie'' to faza gąsienicy :-) Pozdr. a. Odpowiedz Link Zgłoś