Dodaj do ulubionych

Muzyka i polityka

07.04.05, 19:02
Przeklejam z allmusic.com (recenzja płyty The (International) Noise Conspiracy

When the 21st century arrived, there weren't many communist governments left.
Cuba, China, and Vietnam were still communist, but formerly communist
countries throughout Eastern Europe were embracing free enterprise; and the
overwhelming evidence suggested that capitalism, although far from perfect,
was a much, much better system than communism/socialism. Inevitably, all of
these political developments would have an impact in the music world. The fall
of communism throughout Eastern Europe encouraged a lot of new pop scenes to
develop there, and some of those scenes favored unapologetically capitalist
imagery. Polish pop of the 1990s, for example, was full of female singers who
dressed like supermodels and looked like they were on their way to a trendy
restaurant on Hollywood's Sunset Strip or Manhattan's Park Avenue. And the
ironic thing is that while pop artists in a once-communist country like Poland
seem to be going out of their way to flaunt their capitalist images and thumb
their noses at the communists who used to be in power, you can still find some
rock acts in Western Europe who stubbornly hold on to Marxist ideas. One of
them is the (International) Noise Conspiracy, a Swedish band that pushes a
very Marxist agenda on Survival Sickness. This is a band that praises Che
Guevara, says it seeks to "destroy bourgeois culture" and "smash the
neo-liberal agenda" (presumably, they dislike liberals because liberals are
essentially capitalists). But once you get past all the tired, antiquated
Marxist rhetoric, you'll find that these guys deliver some incredibly
infectious, if derivative, rock & roll. Blending punk with the influence of
1960s British Invasion bands like the Kinks and the Who, the Conspiracy remind
us how captivating simple, basic, groove-oriented rock & roll can be. You
don't have to agree with the band's politics to find Survival Sickness hard to
resist.

by Alex Henderson
Obserwuj wątek
    • janek0 a teraz komentarz: 07.04.05, 19:11

      Autor pisze (na przykładzie Polski), że upadek komunizmu spowodował, że muzyka
      została "upopiona": wszyscy zajęli się wyznawaniem nowej kapitalistycznej
      religii, co odbiło się w stylistyce muzyki popularnej, tj. że zaczęła ona
      powielać zachodnie wzory, tak jak sobie je wyobrażano.

      Nie jestem wielkim fanem komunizmu :), ale coś chyba jest na rzeczy. Jak
      sądzicie, rzeczywiście jest tak, że najlepszą muzykę robią rebelianci, a
      najgorszą konformiści ? Czy jakby komunizm potrwał w Polsce jeszcze jaką chwilę,
      to byśmy mieli więcej i lepszych kapel rockowych ?
      • jarecki32 Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 19:26
        To troche przedziwna argumentacja przynajmniej w stosunku do Polski.
        Polska zawsze byla zorientowana na zachod a dostep do zachodniej muzyki tez
        zawsze byl chocby z Radia Luksemburg albo z Minimaxa pana Piotra.
        Powiem wiecej, im bardziej skutecznie sie leczymy z naszych narodowych
        kompleksow, tym wieksze szanse na przenikanie polskiej czy
        wschodnioeuropejskiej tradycji do wspolczesnej muzyki. Sam pan Kennedy nagral
        niedawno wspaniala rzecz z udzialem krakowskiej grupy folkowej, ktora zachod
        sie zachwyca i kupuje (East meets East)
        Byla w komunistycznej Polsce wprawdzie awangarda w rodzju Osjan, ale takowe
        istnialy w wiekszej ilosci ( i nadal istnieja) takze na zachod od Wisly.
        • janek0 Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 19:38
          jarecki32 napisał:

          > To troche przedziwna argumentacja przynajmniej w stosunku do Polski.
          no niby tak, ale w sumie (chociaż trochę z drugiej strony) ten sam argument się
          pojawił i w polsce - jak gazeta wyborcza pisała, że rock obalił komunizm teraz,
          kiedy nie ma co obalać, ciekawej muzyki jest mało (wychodziłoby, że na własną
          szkodę ten komunizm obalili).

          a z tą rockową awangardą w polsce to bym polemizował - jakoś prawdziwych
          kontestatorów szybko się daje obłaskawić - nawet nasz rodzimy the international
          noise conspiracy, tj. ckod :) od razu został kompletnie upupiony. (o ile od
          samego początku nie był). już nie piszę o starych kontestatorach (maleńczuk !),
          którzy tylko patrzą, z której strony lepiej jest spijać śmietankę...
      • ilhan Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 19:44
        Nie jestem pewien czy ta zależność jest aż tak prosta. Aczkolwiek być może coś w tym jest. Na temat zapaści polskiej sceny datującej się na przełom lat 80. i 90. zapewne więcej do powiedzenia będą mieli inni forumowicze. Irytują mnie natomiast zjawiska typu kapelka dwudziestoparoletnich szwedzkich synków bogatych tatusiów, którzy ustalili między sobą, że komunizm jest cool. Jest to albo głupia poza, przybierana bez świadomości co się za tym kryje, albo oszołomstwo. Jedno i drugie to nic chwalebnego. Choć kilka wybitnych rzeczy w ten sposób powstało, żeby wymienić "Entertainment!".
        • janek0 Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 19:50
          ilhan napisał:

          > Nie jestem pewien czy ta zależność jest aż tak prosta. Aczkolwiek być może coś
          > w tym jest. Na temat zapaści polskiej sceny datującej się na przełom lat 80. i
          > 90. zapewne więcej do powiedzenia będą mieli inni forumowicze. Irytują mnie nat
          > omiast zjawiska typu kapelka dwudziestoparoletnich szwedzkich synków bogatych t
          > atusiów, którzy ustalili między sobą, że komunizm jest cool. Jest to albo głupi
          > a poza, przybierana bez świadomości co się za tym kryje, albo oszołomstwo. Jedn
          > o i drugie to nic chwalebnego. Choć kilka wybitnych rzeczy w ten sposób powstał
          > o, żeby wymienić "Entertainment!".

          ilhanie, ale w t(i)nc nie chodzi o komunizm, tylko o rocknrolla. dobrze pan
          recenzent napisał. czy słuchamy np. "heroine" velvetów bo nam się podobają
          uzależnienia od twardych narkotyków, albo joy division bo lubimy samobójstwa ?
          • ilhan Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 19:55
            Wiem wiem, napisał tak:

            "But once you get past all the tired, antiquated
            Marxist rhetoric, you'll find that these guys deliver some incredibly
            infectious, if derivative, rock & roll."

            I ja czytałem sporo entuzjastycznych recenzji TINC. Tak płyt, jak ich występów na żywo. To pewnie dobry zespół, choć nie mam do nich serca po paru utworach, które słyszałem. Miałem tylko na myśli, że podejście tego typu koleżków mnie dobija. Tak jak ktoś kiedyś napisał o Manic Street Preachers: "Tak bardzo kochają Fidela i Kubę? To dlaczego do cholery się tam nie wyprowadzą??"
            • janek0 Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 20:03
              ilhan napisał:

              > Wiem wiem, napisał tak:
              >
              > "But once you get past all the tired, antiquated
              > Marxist rhetoric, you'll find that these guys deliver some incredibly
              > infectious, if derivative, rock & roll."
              >
              > I ja czytałem sporo entuzjastycznych recenzji TINC. Tak płyt, jak ich występów
              > na żywo. To pewnie dobry zespół, choć nie mam do nich serca po paru utworach, k
              > tóre słyszałem. Miałem tylko na myśli, że podejście tego typu koleżków mnie dob
              > ija. Tak jak ktoś kiedyś napisał o Manic Street Preachers: "Tak bardzo kochają
              > Fidela i Kubę? To dlaczego do cholery się tam nie wyprowadzą??"

              no rozumiem rozumiem.

              ale dlaczego właściwie oceniać muzykę z takiego punktu widzenia ? muzyka to
              muzyka, albo się podoba jako muzyka, albo nie. weźmy inny przykład - the tiger
              lillies, których zlinkowałem na foffmie, gdyby ich wziąć dosłownie, propagują
              nienawiść religijną, zoofilię & bóg jeden wie co jeszcze. jestem głęboko
              przeciwny zarówno zoofilii, jak i nienawiści religijnej, a zwłaszcza ich
              kombinacji :), ale ttl strasznie mi się podobają. nie bez powodu koncerty gra
              się na *scenie*: pewien element teatru w tym wszystkim jest.
              • ilhan Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 20:18
                Nie oceniam w zasadzie muzyki - tak jak Ty lubisz Tiger Lillies, tak ja przepadam za niektórymi nagraniami Gang Of Four czy Manics, jakkolwiek daleko mi do skrajnie lewicowych poglądów. Tylko nie do końca podoba mi się przyjmowanie takich radykalnych, skrajnie kontrowersyjnych póz przez muzyków, którzy - nie oszukujmy się - z reguły nie posiadają wystarczającej wiedzy żeby zajmować takie stanowiska. W momencie kiedy upubliczniają swoje poglądy i budują na nich swój wizerunek, mamy prawo to skomentować.
                • janek0 Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 20:37

                  ilhan napisał:

                  > Tylko nie do końca podoba mi się przyjmowanie takich radykalnych, skrajnie
                  > kontrowersyjnych póz przez muzyków, którzy - nie oszukujmy się - z reguły nie
                  > posiadają wystarczającej wiedzy żeby zajmować takie stanowiska.
                  no właśnie, tylko nie bardzo rozumiem *dlaczego* ci się to nie podoba...
                  ja rozumiem to tak: t(i)nc mówią: zobaczmy, jaka muzyka wyjdzie nam, jeśli
                  utożsamimy się z marksizmem, wykorzystamy tę ideologię jako źródło pomysłów.
                  tylko, że w ten sposób biorą całe to gadanie w cudzysłów - chodzi o tfu, wyraz
                  artystyczny, a nie o ideologię.

                  są pewne wyjątki (np. zespoły skinowskie), ale one biorą się właśnie z tego, że
                  naruszają tą zasadę: w nich chodzi właśnie o propagowanie ideologii, a nie o
                  artystyczne przetwarzanie tego. po prostu biorą to wprost.

                  > W momencie kiedy upubliczniają swoje poglądy i budują na nich swój wizerunek,
                  > mamy prawo to skomentować.
                  o, to pełna zgoda. jak już mówiłem na forum kraj, skomentować mamy prawo
                  wszystko i zawsze.
                  • kubasa Re: a teraz komentarz: 08.04.05, 01:39
                    Zgoda Janek, ale chodzilo mi o troche inna sytuacje. Przypuscmy ze rodza sie
                    dwaj wybitni muzycy: Adolf Lennon i Benito McCartney. Graja fantastyczna,
                    rewolucyjna muzyke, ale nawiazuja do nazimu i faszyzmu - swastyki, portrety
                    Mussoliniego, etc. W wywiadach nie tluamcza sie ze fascynuje ich to w jaki
                    sposob na ludzkie umysly dzialala totalitarna propaganda, ale przyznaja, ze
                    podzielaja pewne poglady faszystow i nazistow: podoba im sie polityka
                    gospodarcza obu panstw, widza za duza role Zydow w systemie bankowym, rozumieja
                    trudna sytuacje obu krajow po zbrodniczym Traktacie Wersalskim itd. To nie jest
                    takie niemozliwe - Wlochy w latach 30. byly czestokroc panstwem chwalonym i nie
                    bylo to najgorsze miejsce do zycia, wyrokow smierci tam wykonano pewnie
                    znacznie mniej niz w okresie stalinizmu w Polsce. Oczywiscie obaj muzycy
                    krytykowaliby Hitlera za wypaczenia nazizmu, czyli Endlosung, tak jak krytykuje
                    sie lagry. A nawet pojdzmy dalej, zamienmy Hitlera na przecietnego Pinocheta.
                    Zespol bybly z gruntu skreslony. A teraz zamiast Pinocheta i Mussoliniego wezmy
                    sobie Fidela i Che. Wniosek stary i znany. I nie o to mi chodzi, ze wszystkim
                    rzadza Zydzi :D
                    • janek0 Re: a teraz komentarz: 08.04.05, 18:28
                      kubasa napisał:

                      > Zgoda Janek, ale chodzilo mi o troche inna sytuacje.
                      No właśnie zupełnie się nie rozumiemy. Nie chodzi o podzielanie
                      poglądów/postaw/zachowań/popędów, tylko o to, co można z nimi zrobić,
                      zakładając, że by się je przyjęło. Jak ktoś uprawia propagandę, a nie inspiruje
                      się propagandą, to nie jest artystą, tylko ideologiem. Dobrze to ujęli Laibach -
                      jesteśmy nazistami w takim samym stopniu, w jakim Hitler był malarzem.

                      Ekstremalny przykład: www.viceland.com/issues_uk/v10n4/htdocs/maximum.php
                      Zespół, w których dwóch całkiem straight panów udaje pedałów (bo nawet nie
                      homoseksualistów), i patrzy jak można doświadczenie-bycia-pedałem wykorzystać
                      dla robienia muzyki...
                      • kubasa Re: a teraz komentarz: 08.04.05, 22:41
                        No ok, ale mi wlasnie chodzi o te inna styuacje. Czy wtedy moznaby bylo
                        rozdzielic ideologie od muzyki? Czy zespol bylby uwielbiany jak Bitelsi?
                        • janek0 Re: a teraz komentarz: 08.04.05, 23:00
                          kubasa napisał:

                          > No ok, ale mi wlasnie chodzi o te inna styuacje. Czy wtedy moznaby bylo
                          > rozdzielic ideologie od muzyki? Czy zespol bylby uwielbiany jak Bitelsi?
                          Bez problemu. Usiłuję powiedzieć, że taki przypadek, jak Ty mówisz niemógłby
                          mieć miejsca.
              • kubasa Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 20:28
                Niby racja Janek, ale zastanawia mnie czy gdyby ktos nagral plyte calkiem na
                powaznie z piosenkami typu: "Vivat numerus clausus", "Prawdziwy
                Aryjczyk", "Dymy Auschwitz jako nieunikniony srodek do wielkiego celu", "Cud
                Sobiboru" itd. to czy ktos potrafilby odroznic sfere ideologiczna od samej
                muzyki?
                • janek0 Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 20:39
                  kubasa napisał:

                  > Niby racja Janek, ale zastanawia mnie czy gdyby ktos nagral plyte calkiem na
                  > powaznie z piosenkami typu: "Vivat numerus clausus", "Prawdziwy
                  > Aryjczyk", "Dymy Auschwitz jako nieunikniony srodek do wielkiego celu", "Cud
                  > Sobiboru" itd. to czy ktos potrafilby odroznic sfere ideologiczna od samej
                  > muzyki?

                  fajne pomysły kubasa ;-)
                  a serio, to odpowiedź masz w mojej odpowiedzi dla ilhana
                • ilhan Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 23:19
                  kubasa napisał:

                  > "Vivat numerus clausus", "Prawdziwy
                  > Aryjczyk", "Dymy Auschwitz jako nieunikniony srodek do wielkiego celu", "Cud
                  > Sobiboru"

                  "Doznałem" :D
                  • d84 Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 23:24
                    Śmiejcie się, ale są zespoły śpiewające o "Prawdziwych Aryjczykach" na serio :D
                    • janek0 Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 23:55
                      d84 napisał:

                      > Śmiejcie się, ale są zespoły śpiewające o "Prawdziwych Aryjczykach" na serio :D

                      skoro już rozmowa schodzi na tak ekstremalne obszary, to ja zrobię kroczek dalej
                      i zaryzykuję małą spekulację na temat tego, co by było, gdy zrobić takie
                      nazistowskie tiger lillies (albo nazistowskie kury). tylko pomyślcie: ciężkie
                      gitary, ogólnie industrialowy anturaż, odpowiednie stroje i fryzury (sam efekt
                      np. pięciu adolfów na scenie byłby powalający), do tego melodie inspirowane
                      wagnerem. tekstów o obozach koncentracyjnych bym raczej nie zaryzykował,
                      podobnie jak ewidentnych symboli, ale może coś stylizowanego na mowy wodza -
                      "ein volk, ein reich, ein fuhrer" ? wokalista najlepiej o aparycji artura
                      barcisia po dwumiesięcznej głodówce (chudy kurdupel), albo odwrotnie: m.
                      pudzianowskiego w szczytowej formie. głosik koniecznie piskliwy, albo
                      odwrotnie,potężny zachrypnięty. w toku szoł mogłyby się ujawniać elementy bdsm :-)

                      wyszłoby coś pośredniego między laibachem, marylin manson, rammsteinem a village
                      people.

                      ale zaraz zaraz. czy mi się zdaje, czy w przypadku pierwszych trzech artystów
                      dokładnie o to chodzi ?
                      • aimarek Re: a teraz komentarz: 08.04.05, 00:16
                        janek0 napisał:

                        > ale zaraz zaraz. czy mi się zdaje, czy w przypadku pierwszych trzech artystów
                        > dokładnie o to chodzi ?

                        Hahaha. Dobre :)))
                        • janek0 Re: a teraz komentarz: 08.04.05, 00:26
                          aimarek napisał:

                          > Hahaha. Dobre :)))
                          aimarku, śmiejesz się potwierdzająco czy przecząco ?
                          • aimarek Re: a teraz komentarz: 08.04.05, 00:48
                            janek0 napisał:

                            > aimarku, śmiejesz się potwierdzająco czy przecząco ?

                            Śmieję się, bo w Twoim poprzednim poście był zawarty duży ładunek komizmu i nie
                            spodziewałem się takiej puenty. Ale obserwacja w dużej mierze chyba trafna, więc
                            mój śmiech - potwierdzający :).
                            • janek0 Re: a teraz komentarz: 08.04.05, 00:57
                              aimarek napisał:

                              > > aimarku, śmiejesz się potwierdzająco czy przecząco ?
                              > Śmieję się, bo w Twoim poprzednim poście był zawarty duży ładunek komizmu i nie
                              > spodziewałem się takiej puenty.
                              no bo sobie zdałem sprawę po napisaniu, że już ktoś to wymyślił :)
                              szkoda, może bym karierę zrobił :)
            • pszemcio1 Re: a teraz komentarz: 08.04.05, 23:26
              ja tak napisałem kiedyś na forum o manicach!!!!...czy to ode mnie?? powiedz że
              tak! dowartościujesz mnie
            • pszemcio1 Re: a teraz komentarz: 08.04.05, 23:30
              ilhan napisał
              Miałem tylko na myśli, że podejście tego typu koleżków mnie dob
              > ija. Tak jak ktoś kiedyś napisał o Manic Street Preachers: "Tak bardzo
              kochają
              > Fidela i Kubę? To dlaczego do cholery się tam nie wyprowadzą??"

              ja tak napisałem kiedyś na forum o manicach!!!!...czy to ode mnie?? powiedz że
              tak! dowartościujesz mnie


              • ilhan Re: a teraz komentarz: 08.04.05, 23:31
                pszemcio1 napisał:

                > ilhan napisał
                > Miałem tylko na myśli, że podejście tego typu koleżków mnie dob
                > > ija. Tak jak ktoś kiedyś napisał o Manic Street Preachers: "Tak bardzo
                > kochają
                > > Fidela i Kubę? To dlaczego do cholery się tam nie wyprowadzą??"
                >
                > ja tak napisałem kiedyś na forum o manicach!!!!...czy to ode mnie?? powiedz że
                > tak! dowartościujesz mnie

                Tak.

                *skłamał ilhan, bowiem chodziło mu o wypowiedź przeczytaną kilka lat temu na forum nme.com*

                :)
                • pszemcio1 Re: a teraz komentarz: 08.04.05, 23:36
                  > *skłamał ilhan, bowiem chodziło mu o wypowiedź przeczytaną kilka lat temu na
                  fo
                  > rum nme.com*
                  >
                  > :)

                  oszszszszszsz ....... mogłeś chociaż skłamać
        • jarecki32 Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 19:58
          A moja reakcja to wzruszenie ramionami, nie ma sie chyba czym przejmowac.
          Kiedy muzycy zabieraja sie za polityke to najczesciej wychodzi z tego jakas
          dziecinada. Bardzo latwo zalozyc na siebie koszulke z wizerunkiem Che i wolac
          precz a kapitalizmem ! , ale juz troche trudniej poczytac z porzadnych zrodel
          na temat wspolczesnej historii i sie troche doszkolic. Zreszta w tym , ze
          ludzie maja jakies polityczne przekonania i chca o tym innym wyspiewywac nie ma
          chyba nic zlego. Czy znajda sluchaczy ? To juz inna sprawa...
          • grimsrund Re: a teraz komentarz: 07.04.05, 22:17
            Święta racja.

            A od siebie dodam jeszcze trzy słowa: Szwecji nie ma.

            (no, może poza ABBĄ, Tove Jansson, Astrid Lindgren, Niną Persson, Sophie
            Zelmani i Stiną Nordenstam :)) )
            • prezesmiernik Polityka i muzyka 08.04.05, 00:18
              Cieszyłbym się gdyby muzycy zabierający się za politykę i ideologie byli tylko
              dziecinni i śmieszni. Mnie zazwyczaj tak drażnią, że w najlepszym wypadku
              dostają duży minus za psucie bredniami muzyki. Najcześciej jednak tacy muzycy
              nie prezentują poziomu artystycznego.

              Bo jest to dosyć ogólna prawda, że sztuka podszyta ideologią mocno się psuje i
              zepchnięta do rolę służebnej jest wtórna i słaba.

              Żyjemy w takich czasach, że bardziej popularna i częściej spotykana jest
              odchyłka mocno lewicowa: komunizm, antyglobalizm, socjalizm i podobne
              marksistowskie wizje. No, ale jak tak młodzież i tak zwana grupa docelowa noszą
              Che Guevare na koszulkach, to czego można się spodziewać po "zbuntowanych".
              • janek0 Re: Polityka i muzyka 08.04.05, 00:54
                > Bo jest to dosyć ogólna prawda, że sztuka podszyta ideologią mocno się psuje i
                > zepchnięta do rolę służebnej jest wtórna i słaba.

                Bardzo wątpliwe. Weźmy (dla przykładu): malarswo i rzeźbę Michała Anioła, muzykę
                Bacha, filmy Leni Riefenstahl, muzykę Rage Against The Machine, poezję
                Broniewskiego. Zresztą, większość dzieł sztuki miała (w Europie) charakter
                sakralny...

                Zresztą, zostawmy poboczne przykłady, bo ja tu konkretnie o rocku chciałem.
                Znasz jakieś dobre rockowe zespoły, które szły z głównym nurtem ?
                • prezesmiernik Re: Polityka i muzyka 08.04.05, 20:07
                  janek0 napisał:
                  > Bardzo wątpliwe. Weźmy (dla przykładu): malarswo i rzeźbę Michała Anioła,
                  > Bacha, filmy Leni Riefenstahl, muzykę Rage Against The Machine, poezję
                  > Broniewskiego. Zresztą, większość dzieł sztuki miała (w Europie) charakter
                  > sakralny...

                  Uważasz, że Bach i Michał Anioł mają w tle ideologię? Że ich dzieła powstały
                  tylko i wyłącznie po to, aby propagować jakąś myśl polityczną? A może ci artyści
                  tworzyli sztukę sakralną, bo w ich czasach była to jedyna możliwość zaistnienia?
                  Wtedy można powiedzieć, że podążali głównym nurtem, a wręcz, że go tworzyli.

                  Sam mogę podać przykład jeszcze kilku innych wielkich artystów, którzy pomimo,
                  że zaprzedali swoje dzieła na poczet jakiś sił, wyszli z tego obronną ręką. I to
                  tylko dlatego, że zawsze się czuje, że swoich mocodawców nieco oszukali, że do
                  propagandy przemycili jakieś swoje, zupełnie nowe wartości. Lub odwrotnie - sami
                  wierzyli w jakieś wartości i dlatego umieścili je w dziełach. Zawsze jednak
                  ideologia jest jakimś tylko tłem historycznym, którego nieznajomość nie
                  przeszkadza w odbiorze.

                  Natomiast wszyscy ich następcy srodze się na podobnych dziełach przejechali: nie
                  umiesz ich nawet wymienić, bo bez wyjątku zginęli w tłumie propagandowego kiczu.
                  U nich bowiem sztuka jest tylko nośnikiem treści i w oderwaniu od kontekstu jest
                  nudna i wtórna.

                  > Zresztą, zostawmy poboczne przykłady, bo ja tu konkretnie o rocku chciałem.
                  > Znasz jakieś dobre rockowe zespoły, które szły z głównym nurtem ?
                  >

                  Wydaje mi się, że nurt art-rockowy z lat 70-tych wytworzył wiele dobrych
                  zespołów. Nie jest to najgłówniejszy nurt rocka, ale przecież art-rock jest
                  bardzo dobrze wyróżnionym i zdefiniowanym gatunkiem; w porównaniu do rocka, w
                  pewnym momencie poszedł swoją drogą i miał swój główny nurt także. Gdyby tak o
                  tym pomyśleć masz całe mnóstwo: Yes, King Crimson, Jethro Tull, Gentle Giant,
                  Focus, Gong i tak dalej. I o ile wiem żaden z tych zespołów nie promował jakiejś
                  szczególnej polityki, ani nie silił się na tani bunt i łatwe do przełykania
                  marksistowskie bzdury.
              • ethan26 Re: Polityka i muzyka 08.04.05, 01:19
                czemu uważa się branie muzyków, czy artystów za politykę za śmieszne? u nas
                większość polityków nie powinna tego robić a robi.

                > Żyjemy w takich czasach, że bardziej popularna i częściej spotykana jest
                > odchyłka mocno lewicowa: komunizm, antyglobalizm, socjalizm i podobne
                > marksistowskie wizje. No, ale jak tak młodzież i tak zwana grupa docelowa nosz
                > ą

                wiesz dlaczego tak się dzieje? nie dlatego że ktoś chce przywrócić te ideologie
                i te stany tylko dlatego że ludziom jest źle. nie chcę powrotu komunizmu, ale
                chciałbym sprawiedliwości i szans na pracę bez przymusu wyjazdu do dużego
                miasta, a do tego godnych zarobków. a hasła głoszone przez che i innych o tym
                mówią. mnie tez odrzucają te osoby w dredach z koszulkami che i feministki z
                dużych miast i z dobrych domów.

                uważam że słuszne było mieszanie się muzyków zwłaszcza w kampanie w usa (tak na
                marginesie to u nas mieszają się artystyczni emeryci aby zbić trochę kasy). co
                złego w krytyce wojennej polityki busha i pokojowych manifestacji muzyków.
                wykorzystują swój wpływ i bardzo dobrze. takie osoby jak yorke czu oberst mają
                poukładane przecież w głowach, a przeciętny fan tych panów sam chyba wie jak
                powinien zrobić, a oni tylko pokazują pewne zle rzeczy.

                co do polskiej muzyki to coś w tym jest. może to że te wytwórnie nie stały się
                zakładami pracy a wszystko odbywało się na zasadzie kumplowstwa lub w innych
                przyadkach na ogromym talencie. lata 80te to najlepszy okres w historii muzyki
                rockowej. gdy rock znaczyło siekiera nie wilki, a pop róże europy nie alicja
                janosz. wogóle to wszystko było jakoś muzycznie piękne i mniej "towarowe".
                • kubasa Re: Polityka i muzyka 08.04.05, 01:40
                  ethan26 napisał:

                  > wiesz dlaczego tak się dzieje? nie dlatego że ktoś chce przywrócić te
                  ideologie
                  > i te stany tylko dlatego że ludziom jest źle.

                  Kurde, a myslisz ze na jakiej zasadzie do lwadzy doszli faszysci i nazisci?
                  • ethan26 Re: Polityka i muzyka 08.04.05, 02:19
                    no i?
                • jarecki32 Re: Polityka i muzyka 08.04.05, 18:38
                  W Stanach istnieje dluga tradycja protestu przeciwko polityce panstwa
                  poczawszy od Dylana, poprzez Woodstock, B. Springsteen, a na ostatniej kampanii
                  wyborczej skonczywszy. I to jest czesc tamtejszego folkloru, ktory tamtejsze
                  spoleczenstwo nie bierze calkiem na serio. Ich wizerunek to "spolecznie-
                  zaangazowni muzycy i artysci" i na tym sie konczy. Co innego, kiedy mlodzi
                  chlopcy zaczynaja wyspiewywac rozne marksistowskie hasla nie bardzo nawet
                  rozumjejac o czym mowia. To moze irytowac, ale mnie raczej bawi...
                  • teddy4 Re: Polityka i muzyka 08.04.05, 23:38
                    Może i powiem herezję, ale wpływ muzyki rockowej na upadek komunizmu w Polsce
                    jest porównywalny z wydarzeniami sierpniowymi. Profesjonaliści z SB o tym
                    wiedzieli, w przeciwnym razie nie jeżdziliby w trudzie i znoju do Jarocina i
                    nie nagrywaliby koncertów.

                    • cze67 Re: Polityka i muzyka 08.04.05, 23:52
                      teddy4 napisał:

                      > Może i powiem herezję, ale wpływ muzyki rockowej na upadek komunizmu w Polsce
                      > jest porównywalny z wydarzeniami sierpniowymi. Profesjonaliści z SB o tym
                      > wiedzieli, w przeciwnym razie nie jeżdziliby w trudzie i znoju do Jarocina i
                      > nie nagrywaliby koncertów.

                      Właśnie mi przypomiałeś, że miałem kupić album IPN ze esbeckimi zdjęciami z
                      Jarocina...
                • pszemcio1 Re: Polityka i muzyka 08.04.05, 23:34
                  ethan26 napisał:

                  > wiesz dlaczego tak się dzieje? nie dlatego że ktoś chce przywrócić te
                  ideologie
                  > i te stany tylko dlatego że ludziom jest źle. nie chcę powrotu komunizmu, ale
                  > chciałbym sprawiedliwości i szans na pracę bez przymusu wyjazdu do dużego
                  > miasta, a do tego godnych zarobków. a hasła głoszone przez che i innych o tym
                  > mówią. mnie tez odrzucają te osoby w dredach z koszulkami che i feministki z
                  > dużych miast i z dobrych domów.

                  Ethan! nie ma systemu, który by to zapewniał. wielu juz próbowało. Nie chcesz
                  zmieniać miejsca zamieszkania by pracować? amerykanie tak robią a są
                  supermocarstwem. może to truizm co powiem ale nic doskonalszego niż demokracja
                  nie wymyślisz
                  • ethan26 Re: Polityka i muzyka 09.04.05, 00:45
                    pszemcio ale w polsce jest karykaturalna wersja demokracji... ale może to wynika
                    z mentalności polaków... u nas lubi się system donosów, koperty pod biurkiem
                    :)... a czy nie ma lepszego systemu? dla społeczeństwa konsumpcyjnego pewnie
                    nie... ale ja się nie będę mądrzył bo sie na polityce nie znam...
      • obly Re: a teraz komentarz: 03.07.06, 14:23
        odpowiedz jest mega prosta.
        • obly Re: a teraz komentarz: 03.07.06, 14:42
          tą odpowiedzia jest motywacja,

          w pierwszym przypadku ci co chcieli zarobić siedzieli u władzy za paskiem i
          spiewali po róznego typu opolach a nonkonformisci dla których sama idea była
          istotna dla uprawiania swojego poletka sztuki mieli poparcie szerszych mas dla
          których słuchanie rzeczonych było jeno kolejna formą obnoszenia sie ze swoim
          niezadowoleniem co tutaj dużo mówić.

          w drugim przypadku szersze masy zostały zaspokojone poprzez zmiany systemowe i
          automatycznie szerszym masom spiewanie dalej o rewolucji wydawało się głupię i
          wrócili do słuchania głupawych pioseneczek w opolach i sopotach tych artystów
          dla których zarobkowanie jest podstawową motywacją.

          niemniej to jeszcze nie jest tak, moje pokolenie coskolwiek przetrzebione przez
          Dianę Krall jescze słucha i zyje muzyka tzw "Polskiego punka" ale dziś zwycieża
          konsumpcyjny kult kasy, bryki i suni na welurze ud - jako zdrwy odruch wolnego
          społeczeństwa które nie musi walczyć o prawo do mania prawa. po za tym muzyka
          ta wcale nie była lepsza! naprawdę to była koszmarna muza, ale szczerosc osób
          ją wykonujacych ujmowała za serce, natomiast szczerosć w wyznawaniu milosci do
          pieniedzy nie jest juz tak ujmująca.

          a najlepsza polska muzyka tak naprwdę odcina sie od jednych i drugich i się po
          prostu wydarza śmiem powiedzieć zupełnie gdzie indziej.
    • bleri Re: Muzyka i polityka 14.04.05, 10:52
      :)))))

      Noel Gallagher, gitarzysta grupy Oasis, wezwał swoich sympatyków do głosowania
      w najbliższych wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii na Partię Pracy,
      dowodzoną przez obecnego premiera Tony'ego Blaira. Co ciekawe, jednym z
      argumentów muzyka jest chęć powstrzymania Phila Collinsa przed powrotem na
      scenę.

      Niedawno Collins ogłosił, że wznowi muzyczną karierę, jeśli w wyborach wygra
      Partia Konserwatywna. Na taką zapowiedź błyskawicznie zareagował Gallagher.

      "Głosujcie na laburzystów. Jeśli tego nie zrobicie i torysi [czyli
      konserwatyści - przyp. red.] wygrają, Phil Collins wróci z Szwajcarii i z
      powrotem tu zamieszka - a przecież nikt z nas tego sobie nie życzy" - mówi
      lider Oasis, który wyraźnie nie darzy sympatią byłego muzyka Genesis.

      Wybory do parlamentu w Wielkiej Brytanii odbędą się 5 maja. Ostatnie sondaże
      dają laburzystom 5-7 proc. przewagi nad konserwatystami, więc wszystko wskazuje
      na to, że obawy Noela Gallaghera się nie spełnią.

      Przypomnijmy, że Gallagher od dawna wspiera Partię Pracy. W 1997 roku po
      wygranych wyborach odwiedził premiera Tony'ego Blaira w jego siedzibie na
      Downing Street w Londynie.


      Link - muzyka.interia.pl/info/infid/612030
      • cze67 Re: Muzyka i polityka 14.04.05, 11:06
        Niezłe, niezłe. A ja myślałem, że tylko vulture ma obsesje na punkcie Collinsa:-
        )
        • moore_ash Re: Muzyka i polityka 06.05.05, 01:51
          zeby nie wspomniec o beacie kozidrak:)

          pozdr.
          tb
      • ilhan Re: Muzyka i polityka 14.04.05, 11:11
        Hahahahahahaha piękne :D
      • mmakowski Re: a ja dzisiaj zagłosowałem 05.05.05, 20:25
        bleri napisała:

        > Niedawno Collins ogłosił, że wznowi muzyczną karierę, jeśli w wyborach wygra
        > Partia Konserwatywna. Na taką zapowiedź błyskawicznie zareagował Gallagher.

        na Phila Collinsa. Ale obawiam się, że i tak wygra Gallagher.
    • grimsrund Re: Muzyka i polityka 06.05.06, 00:40
      Co by nie rzec, wątek jak rzeka, a już do krawędzi wodospadu się zbliżał. A
      tymczasem począwszy od bieżącego tygodnia Neil Young nawołuje Amerykanów (ale
      chyba nie tylko, skoro sam z Kanady?), by obalić z prezydenckiego stolca G.W.
      Busha. Abstrahując już od Neila, któren od zawsze parał się tym paskudztwem,
      strasznie się nam przez ten rok artystyczne tałatajstwo rozpolitykowało. Jakieś
      nowe refleksje może? ;)
    • id999 Re: Muzyka i polityka 03.07.06, 01:07
      slyszeliscie moze o Prussian BLue? wstrzasajaca rzecz. dwie 13-letnie
      blondyneczki z Kalifornii spiewajace (strasznie kiczowate zreszta) "celtyckie"
      ballady o prymacie i ostatecznym zwyciestwie rasy aryjskiej.
      • grimsrund Re: Muzyka i polityka 03.07.06, 01:34
        Widziałem nawet gdzieś ich zdjęcia - mocna rzecz. Trzeba jednak brać pod uwagę,
        że w Ameryce uchodzi robienie wielu dziwnych rzeczy typu stawianie pomnika
        Adolfowi na własnym polu, nie mówiąc już o tym, że całkowicie legalnie działa
        tam partia nazistowska. Inna cywilizacja, inne zasady.
        • tomash8 Re: Muzyka i polityka 03.07.06, 07:57
          Taaa, ale ta "scena"niestety działa nie tylko w USA - nawet u nas w małych
          prowincjonalnych sklepikach muzycznych, obok kaset typu "top summer max dance
          hits" się walają jakieś honory czy inne szczerbce.
          • mechanikk Re: Muzyka i polityka 03.07.06, 08:51
            > nawet u nas w małych
            > prowincjonalnych sklepikach muzycznych, obok kaset typu "top summer max dance
            > hits" się walają jakieś honory czy inne szczerbce.

            Lub, zupełnie kultowa kapela - Cyklon B.
            • id999 Re: Muzyka i polityka 03.07.06, 11:18
              ok, ale jednak diwe 13-letnie dziewuszki nawolujace do nienawisci rasowej to
              troche co innego
        • ihopeyouwilllikeme Re: Muzyka i polityka 03.07.06, 19:08
          > nie mówiąc już o tym, że całkowicie legalnie działa
          > tam partia nazistowska. Inna cywilizacja, inne zasady

          W Europie całkowicie legalnie działa mnóstwo partii komunistycznych, co
          absolutnie nikomu nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - wszyscy Europejczycy
          uważają, że to całkowicie normalna sytuacja. Ciekawe, czy analogicznie wszyscy
          Amerykanie uważają istnienie partii nazistowskiej za całkowicie normalną
          sytuację. Inna cywilizacja, inne zasady. Ale to tylko wtręt.
          • grimsrund Re: Muzyka i polityka 03.07.06, 19:35
            > Inna cywilizacja, inne zasady

            No właśnie to napisałem :)

            Z innej beczki na przykład - W Hameryce ichni sąd w majestacie prawa skazuje
            niewinną kobietę (casus Terri Schiavo) na śmierć z głodu i pragnienia. I opinia
            znacznej części (większości?) obywateli, z prezydentem na czele, na ten temat,
            też nie ma najmniejszego znaczenia. Ciekawe, czy taki numer, założywszy podobne
            nagłośnienie medialne, przeszedłby także (przynajmniej jeszcze) w Europie? Po
            prostu tam tak mają - władza sądowa jest niewzruszalna.

            A wracając do tematu, naprawdę marzy mi się porządna monarchia. Takie państwo,
            w którym w wieży o chlebie i wodzie siedzieliby pospołu i naziole, i komuchy.
            Miło pomarzyć... :((
            • tomash8 Re: Muzyka i polityka 03.07.06, 20:27
              grimsrund napisał:

              >
              > A wracając do tematu, naprawdę marzy mi się porządna monarchia.

              Dokładnie. Mysle że byłbym niezłym władcą...
      • ilhan Re: Muzyka i polityka 03.07.06, 11:27
        Rudolf Hess, man of Peace
        He wouldn't give up and he wouldn't cease
        Remember him and give a pause

        Masakra.

        en.wikipedia.org/wiki/Prussian_Blue_(American_duo)
    • janek0 Re: Muzyka i polityka 05.07.06, 09:42

      Yo La Tengo jest niezawodne:

      www.yolatengo.com/petition/index.php
      <rotfl>
      • grimsrund Re: Muzyka i polityka 05.07.06, 10:00
        He he, dobrze że przynajmniej grać umią ;))
      • roar Re: Muzyka i polityka 05.07.06, 11:09
        janek0 napisał:

        > Yo La Tengo jest niezawodne:

        Co tu dużo mówić... wiedzą, co dobre.

        Jedz keczup, będziesz wielki!
    • ktmajcher Re: Muzyka i polityka 23.11.06, 09:49
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3750375.html
      podobno kampania się miała wyciszyć w tych dniach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka