cze67
13.05.05, 11:27
Chodzi mi o grupy (ale nie duety, np. Simon i Garfunkel sie tutaj nie liczą),
w których śpiewa dwójka wokalistów, na, że tak się wyrażę, równorzędnych
prawach. Nie wiem ile ich jest (chyba niezbyt wiele), ale dzięki Wam się
dowiem. Dodam, że bardzo lubię takie grupy. Więcej się w nich dzieje w sferze
wokalnej:-)
Ja znam (w nawiasie mój ulubiony z owej dwójki wokal):
The Beatles - Lennon, McCartney (Lennon),
The Clash - Joe Strummer, Mick Jones (Jones),
Husker Du - Bob Mould, Grant Hart (Mould),
Dead Can Dance - Lisa Gerrard, Brendan Perry (Gerrard, ech, niezbyt
oryginalnie, chciałbym napisać, że Perry, bo jego wokal też bardzo lubię, ale
przeskoczyć panią Lisę nie jest chyba możliwe),
Sonic Youth - Thurston Moore, Kim Gordon (Gordon).
Nie wiem jak to jest z System Of A Down, bo dopiero od niedawna znam muzykę
tego zespołu...