Dodaj do ulubionych

Muzyka na upały

27.05.05, 16:09
Co proponujecie do słuchania w upalne dni? Wiadomo, że musi to być coś
lekkiego. Ja osobiście w upały wracam chętnie to takich lekkości jak Smokie
lub np. Barry White, a z nowych nie gardze np. The Cors lub innymi
melodyjnie śpiewajacymi małolatami.
Obserwuj wątek
    • pytajnick Re: Muzyka na upały 27.05.05, 16:24
      Niestety działanie muzyki jest znacznie skuteczniejsze jeśli chodzi o
      dogrzewanie, niż chłodzenie...

      Ale mi w dzisiejsze, boleśnie upalne piątkowe popołudnie, towarzyszyła Alanis
      Morissette - MTV Unplugged, czyli taka Alanis, jaką lubię najbardziej. W
      nagraniach koncertowych zawsze przeurocza.
      • settembrini Re: Muzyka na upały 27.05.05, 16:30
        mnie natomiast towarzyszy dzis dZihan & kamien, mile tlo do czytania na
        skapanym w sloncu balkonie ;)
      • ja.nusz Re: Muzyka na upały 27.05.05, 16:31
        Chłodzić to ta muzyczka też nie ma ino rozluźniać i uprzyjemniać spędzanie
        czasu np. jadąc kabrioletem nadmorską drogą.
    • jarecki32 Re: Muzyka na upały 27.05.05, 16:32
      o na upaly to najlepszy Jack Johnson ( Honolulu Surfin' Swing)

      a u mnie tylko +12 i leje :-(
    • tomash8 Re: Muzyka na upały 27.05.05, 19:01
      Na upały najlepiej coś chłodnego:)

      Tiamat - skeleton skeletron(lub jakiś inny album Tiamatu z ostatnich lat, ale
      ten jest chyba najlepszy)
      Sisters of Mercy - Floodland
      Siekiera - Nowa Aleksandria
    • pagaj_75 Re: Muzyka na upały 27.05.05, 19:21
      A ja właśnie sobie słucham "Fahrenheit Fair Enough" Telefon Tel Aviv. I jakoś mi
      pasuje ta muzyka do tej pogody upalnej. Bardzo przyjemna płyta.
    • nemrrod Re: Muzyka na upały 27.05.05, 19:29
      Słuchałem dziś "One Bedroom" The Sea and Cake i właśnie tak sobie myślałem, że
      to idealny album na takie upalne dni, jak dziś:)
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Muzyka na upały 27.05.05, 20:45
      musze przyznac, ze wspaniale mi sie czytalo dzis "plexusa" w parku popoludniem
      (a chlodno nie bylo) przy "cold roses". poza tym, yamagata mi sie sprawdza w
      takie dni, jak dzis - leniwe popoludnie i "happenstance" jest idealne:)
      • anselmo84 Re: Muzyka na upały 28.05.05, 14:16
        Tortoise - TNT
        Chicago Underground Trio - Slon
        Amon Tobin - Supermodified
        Beastie Boys - Check Your Head
        The Clash - London Calling

        Polecam. Sprawdzają się zarówno na słonecznym spacerze jak i na na dłuższej
        wycieczce rowerowej. I co ważne nastrajają pozytywnie.
        • kwiat_paproci Re: Muzyka na upały 28.05.05, 16:49
          O, ja sobie wzięłam dzisiaj do parku The Clash "London Calling" i
          Blur "Prklife" i było bardzo przyjemnie, choć nie powiem, że chłodniej ;)
    • pytajnick Re: Muzyka na upały 28.05.05, 17:39
      Własnie z pokoju brata dobiega "Songs from Distant Earth" Mike'a Oldfielda i
      nagle uświadamiam sobie, że to własnie na takie chwile jak teraz jest muzyka.
      Niesamowicie lekka, bardzo melodyjna ale sa to melodie tła, wielka przestrzeń
      pomagająca z warszawskiego blokowiska przenieść się ponad jakąś wielką zieloną
      łąkę. I odczuć niekończący się powiew wiatru, szkoda że tylko muzycznego...
    • tempe Re: Muzyka na upały 28.05.05, 18:34
      coś chłodzącego
      zwabiony okładką kupiłem w ciemno /w przecenie China Vangelisa
      i działa mimo braku sentymentu do starej elektroniki
    • braineater Re: Muzyka na upały 28.05.05, 19:43
      Squirell Nut Zippers - jakakolwiek płyta no chyba że Perenial Favourites
      Pink Martini - obie płyty
      Movietone - wszystkie dwie płyty i sesyjka u śp. Peel'a
      czyli lekkie nowoorleańskie bujaki, do drinków z palemką i siedzenia na tarasie
      lub w ogródku.
      No chyba że uciekamy zupełnie przed pogodą to Tatsuo Tanaka - Symphony of Ice.
      Pozdrowienia:)
    • grimsrund Re: Muzyka na upały 28.05.05, 19:50
      Precz z dyktatem sezonowo-pogodowym - nie wolno się uginać pod presją
      okazjonalności!!
      • pytajnick Re: Muzyka na upały 28.05.05, 19:57
        grimsrund napisał:

        > Precz z dyktatem sezonowo-pogodowym - nie wolno się uginać pod presją
        > okazjonalności!!

        Tak jest! Natychmiast brać się do awangardy okołojazzrockowej! Ludu do pracy, do
        przyjemnej Magmy na początek, melodyjnego i eklektycznego U Totem, szalonego Art
        Zoyda, posępnego Univers Zero, nowocześniejszego Volapuku, a tuż przed burzą -
        Naked City - coś łagodniejszego, lecz równie wymagającego, czyli Supersilent!

        Precz z lajcikiem, Alanis za okno, M.I.A. won, a Oasis do domu.
        • braineater Re: Muzyka na upały 28.05.05, 20:20
          Jak tak, to może całośc Venetian Snares, troszkę Zorn's Operation Cobra Tokio,
          a na zasnięcie Ground Zero z Project Consume...
          Pozdrowienia:)
          • pytajnick Re: Muzyka na upały 28.05.05, 20:38
            braineater napisał:

            > Jak tak, to może całośc Venetian Snares, troszkę Zorn's Operation Cobra Tokio,
            > a na zasnięcie Ground Zero z Project Consume...
            > Pozdrowienia:)

            A na zaśnięcie chyba jedyny wydany oficjalnie koncert DNA, czołowego zespołu
            nowojorskieg no wave, w momencie w którym nikt poza basistą nie potrafił grać na
            swoim instrumencie!

            Ale to "wokalista" jest najlepszy. 25 minut, a cieszy jak nic (ale i tak
            przesłuchać całość za jednym razem to sztuka).
          • grimsrund Re: Muzyka na upały 28.05.05, 20:38
            He he, wy tu se panowie żarty stroicie, a na FM podły robot wypruwa flaki z
            Merzbowa - Bender też chyba nie uważa, że leniwa pogoda zachęca do pogodnej
            muzyki i pogodnego postowania :)

            Ja sam dzisiaj zapodawałem Oasis, Kenta (bo postanowiłem, że w maju będę
            zgłębiać niezal) i Toma McRae - nie dlatego że ciepło, ale dlatego, że tak
            jakoś wyszło :)
            • braineater Re: Muzyka na upały 28.05.05, 20:41
              E tam - z benderkiem to se nawet miło o Merzbowie pogadałem:)
              nie taki ten rodriguez straszny jak go maluje:)
              Pozdrowienia:)
              • grimsrund Re: Muzyka na upały 28.05.05, 20:53
                Faktycznie, doczytałem do końca i zwracam robotowi honor :))

                Zwłaszcza zaś na tle pozostałych dzisiejszych wątków na FM Wasza dyskusja była
                jak łyk chłodnego powietrza (albo piwa, gdy ktoś pije). Za to ubawiłem się co
                niemiara - takiego wysypu prowokatorów nie było od długiego czasu.

                A na wieczór zapodam sobie Uchihashiego i Yoshidę - trza walczyć ze
                schematami :)
                • roar Re: Muzyka na upały 29.05.05, 10:16
                  To ja od siebie dodam, że w.w. dyskusja poza estetyczno-rozrywkowymi miała również spore walory edukacyjne. Posłuchałem któregoś z uczestników i ściągnąłem sobie kilka płyt Masonny. Cudna rzecz.

                  Niech to będzie mój entry do tego wątku. Znakomita muzyka na upał. Od razu się chłodniej robi... :)
      • pagaj_75 Re: Muzyka na upały 28.05.05, 23:05
        grimsrund napisał:

        > Precz z dyktatem sezonowo-pogodowym

        Precz z preczem!

        PS. Ale jak tak, to se do snu włączę "THRaKaTTaK", bo dawno nie słuchałem :)
    • pytajnick Re: Muzyka na upały 29.05.05, 15:14
      Dziesiejszy ratunek (jeszcze gorzej niż wczoraj, 33 w cieniu):
      Loreena McKennit - The Mask and Mirror
      • quasthoff Re: Muzyka na upały 29.05.05, 16:12
        A ja na takie gorące dni jak obecnie proponuję wybrać się do warszawskich
        Łazienek, gdzie w sobotnie i niedzielne wczesne popołudnia w Podchorążówce
        odbywa się Festiwal Pieśni Europejskiej zorganizowany przez Filharmonię im.
        Romualda Traugutta. Dziś na przykład słuchaliśmy pieśni ukraińskich w
        rewelacyjnym wykonaniu Marty Boberskiej z towarzyszeniem równie wspaniałej
        akompaniatorki - pianistki Natalii Rewakowicz. Interpretacja zjawiskowa, na
        sali lekki przyjemny chłodek, pieśni przepiękne, atmosfera koncertu wspaniała.
        A na zewnątrz skwar, duchota. Czy to wymaga dalszej rekomendacji? W najbliższą
        sobotę usłyszymy wybór pieśni hiszpańskich w wykonaniu Jadwigi Teresy -
        Stępień, wybitnej artystki specjalizującej się w tym repertuarze, a w niedzielę
        wybór pieśni niemieckiej gdzie solistką będzie Anna Lubańska - artystka Opery
        Narodowej.Ostatnio można było ją usłyszeć w partii Amneris w operze G.
        Verdiego "Aida". Wstęp na każdy koncert wolny. Wszystkie rozpoczynają się o
        godzinie 13.00.
    • d84 Re: Muzyka na upały 29.05.05, 17:45
      Autechre, Squarepusher tudzież jakieś clicki (Jelinek, Deadbeat) - jakby
      chłodziło ;)
    • braineater Re: Muzyka na upały 29.05.05, 17:46
      A ja dziś jeszcze wieksze softy, czyli:
      dwie solowe płytki Kahimi Karie - Trapeziste i Anthologie
      Pizzicato Five i "Moshi-Moshi" oraz "Sounds from the Matador"
      oraz Yoshinori Sunahara - Pan Am sounds of the 70's

      do tego drynky z palemką, ksiązek T.C. Boyla 'World's End' oraz przewalające
      się tłumy żałobnie odzianej młodzieży pielgrzymującej na koncert Iron Maiden i
      cokolwiek dziwnie spoglądającej w stronę mojego ogródka:)
      Pozdrowienia:)
    • libertine Re: Muzyka na upały 01.06.05, 15:45
      ja wygrzebałem the polyphonic spree, fantastyczne na gorące dni... słucham ich
      tylko w okresie największych upałów, przez resztę roku leżą gdzieś na dnie
      sterty płyt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka