Dodaj do ulubionych

Nowy Sigur Rós

07.08.05, 11:41
Dzieńdobry, od paru dni zapoznaje sie z trzema nowymi nagraniami Sigur Rós,
czekając na premierę pobrałem je sobie z sieci.Nie chcac psuć sobie pełnego
napięcia oczekiwania na prawdziwy, oryginalny egzemplarz, ściągnałem tylko 3
kawałki, reszty będę wypatrywać :)

Wyglada na to że moje podejrzenia jakoby miało to byś jedno z bardziej
spektakularnych rozczarowań roku są mylne.Ale po kolei.

"Gong"
Singlowy przebój, hehe. Zdaje się że na Islandii ostatnio troche słońca było,
bo utwór żywy, można powiedzieć wiosenny nawet (hmm, jak na tamtejsze warunki
klimatyczne na pewno).Ma to mało wspólnego z ponurym klimatem "nawiasów".

"Glossoli"
Mógłby się nawet znaleźć na poprzednim albumie, zaczyna sie bajkowo
spokojnie, a na wysokości 4:30 mamy małą powtórkę z nr8 z "()", piękny łomot,
który kończy się "pozytywkowo". Można im zarzucać schematyczność, ale oni ten
mogwaiowy schemat realizują z wdziękiem, poza tym pozostaja oryginalni, nie
można ich pomyliś z nikim innym (no dobra - to przez ten wokal, ale nie mam
racji?)

"Hoppipolla"
Najbardziej piosenkowy kawałek z tej trójki. Orkiestrowe aranżacje i
pozytywki, potem wejście jakiś trąbek czy innych dętych instrumentów. Cztery
i pół minutki.

Czyli: jestem zaskoczony na plus. Czekam z niecierpliwością na całość. Nie ma
rewolucji, ale SG broni się, grając jakby cały czas to samo, ale z jakimś
nowym elementem.
Obserwuj wątek
    • nemrrod Re: Nowy Sigur Rós 08.08.05, 12:36
      Znam tylko "Gong" na razie - faktycznie bardzo przebojowy (choć to "Glóssóli"
      będzie singlem zdaje się), początkowo zaskoczony byłem tym tempem i żywą
      melodią, ale jednak stwierdzam, że bardzo ładna to piosenka. Również czekam na
      całość, na rozczarowanie się nie zanosi (choć na powtórkę z "Agaetis Byrjun"
      również nie :)).
      • ilhan Re: Nowy Sigur Rós 08.08.05, 12:44
        "Gong" bardzo mi się podoba, także na pewno posłucham całości.
    • miecio4 Re: Nowy Sigur Rós 08.08.05, 21:49
      Ciiiicho juz. Pogadamy za miesiac jak płyta wyjdzie. Ja mam ciary na samą mysl
      czego sie mozemy spodziewac. Czuję ze to bedzie płyta z serii "usłyszeć i
      umrzec".
      I przypominam ze od 15 sierpnia bedzie mozna bezplatnie ściągnąc
      singla "Saglópur" z oficjalnej nowej strony zespołu.
      • mechanikk Re: Nowy Sigur Rós 08.08.05, 22:05
        > singla "Saglópur

        to co w koncu ma byc singlem he?

        pytam i cichne by nie psuc napiecia oczekujacym (w tym rowniez sobie)
        • miecio4 Re: Nowy Sigur Rós 08.08.05, 22:53
          mechanikk napisał:


          > to co w koncu ma byc singlem he?
          >



          No wiec oficjalnie to maja byc dwa single równoczesnie:]
          www.sigur-ros.art.pl/news/show_news.php
    • miecio4 Sigur Ros -Takk 16.08.05, 16:27
      No cóz. Moze zacznę tak- nie poddawajcie sie pierwszemu wrażeniu. Ja po
      premierowym odsłuchaniu burkałem cos pod nosem o rozczarowaniach i braku
      prawdziwej miłości, ale z każdym kolejnym odsłuchem zmieniałem zdanie by teraz
      orzec- jestem na takk!
      Zdecydowanie to album blizszy "Agætis Byrjun" niz "( )" wiec wszyscy
      malkontenci płyty nawiasowej moga byc zadowoleni. Co prawda brak tu takiego
      rozpierdalacza jak "Track 8" z "( )" ale takie "Sæglópur", "Milano" czy "Svo
      Hljótt" niewiele ustępują. Ogolnie płyta pełna smyków, klawiszy (czy wręcz
      fortepianu) i śpiewu Jonsi.
      Ja tam szykuje już w pokoju takie małe podium trzymiejscowe ze skrzynek po
      browarach gdzie bede na koniec roku ustawiał najlepsze płyty. Dla "Takk"
      miejsce sie tam napewno znajdzie.
      • roar Re: Sigur Ros -Takk 16.08.05, 18:28
        > Zdecydowanie to album blizszy "Agætis Byrjun" niz "( )" wiec wszyscy
        > malkontenci płyty nawiasowej moga byc zadowoleni.

        Heh. A ja osobiście miałem nadzieję, że wszyscy malkontenci płyty z nawiasami rozczarują się nowym albumem Sigur Rós jeszcze bardziej... ;)

        Co oczywiście nie zmienia faktu, żeście mi narobili smaka. Aż mi ślinka cieknie. To jest jeden z takich albumów, które mogę śmiało wrzucić do swojego tegorocznego topu jeszcze przed usłyszeniem... :)
    • mechanikk Re: Nowy Sigur Rós 01.10.05, 22:41
      Proszę Państwa, jeszcze się nie zapoznałem z dziełem, ale wydaje mi się, że
      Państwo wręcz przeciwnie. No to zapytuję: jak to w końcu jest? ;)
      • grimsrund Re: Nowy Sigur Rós 01.10.05, 23:50
        Jest w porzo.

        :)))
        • aimarek Re: Nowy Sigur Rós 02.10.05, 00:44
          grimsrund napisał:

          > Jest w porzo.
          >
          > :)))

          Nie jest.
          • aimarek Re: Nowy Sigur Rós 02.10.05, 00:48
            I dodam nawet, że bardzo nie jest. Jak dla mnie - okropny potworek. Nie do
            wytrzymania jako całość.
    • pytajnick tak [n/t] 16.10.05, 11:00
    • abranova Re: Nowy Sigur Rós 18.10.05, 23:07
      Wczoraj się szarpnęłam i kupilam sobie nowy płyty Sigur Ros i Fiony Apple. Może
      będę musiała do końca miesiąca jeść kanapki z mielonką i mrożone pyzy na wynos,
      ale chyba było warto :)

      Album "Takk" był dla mnie zupełną premierą, bo wcześniej mimo wielokrotnych i
      usilnych prób nie udalo mi się ściągnąć z internetu ani jednego kawałka. Znałam
      więc tylko singiel i jeszcze jeden utwór usłyszany gdzieś w radiu.

      Ale przede wszystkim to chcę powiedzieć, że gdyby przyznawano jakieś
      miedzynarodowe nagrody za okładki płyt, to Sigur Ros zdobyliby na pewno jedno z
      pierwszych miejsc. Nie chodzi mi mi o same zdjęcia na okładkach ale cały
      projekt, materiał itp. Co prawda nie miałam nigdy w reku "Von" ale przy
      pozostałych płytach zespół coraz to przełamuje standardy. Album "Takk" ma na
      okładce nie tylko cudownie nastrojowe zdjecie z stylu retro ale i stosowny
      wygląd książki. Przy tym nie tylko wygląd ale i ksztalt prostokatna, czyli
      płyta jest wyższa niż szersza. Czyli kolejny raz album islandczyków nie będzie
      pasował do żadnego stojaka na kompakty ;) Troszke rozczarował mnie zupełny brak
      informacji wydawniczych w środku - o mało nie rozkleiłam opakowania
      sprawdzając, czy na pewno za kieszenią na płytę albo w środku nie ma jakiejś
      ksiązeczki albo chociaz karteczki! Ale to przeciez SR, czego sie spodziewałam?

      Tak się rozpisuję o okładce bo sam album zdążyłam przesłuchać tylko raz. Jak na
      razie w moim odczuciu "Takk" różni się jednak dosyć znacznie od poprzednich
      dwóch płyt, bardziej niż sugerują niektóre recenzje na stronach
      internetowych...Niewiele jest smyczków czy też strun gitar traktowanych
      smyczkiem. Więcej za to klawiszy, cymbałek i chrzęszczących odgłosów. Utwory są
      krótsze i z reguły mniej rozciągnięte niż na "AB" i "()", kompozycje jakby
      prostsze. To akurat może zachęcić osoby, które drażnił monumentalizm utworóz
      zespołu. Chociaż mi właśnie brakuje takich porywajacych, przestrzennych
      brzmień. Ta muzyka podobna jest nieco do Mum - chociaż zazwyczaj nie zgadzałam
      się na porównywanie tych zespołów to przy tej płycie ma to sens.

      Ten albu kojarzy mi się z zimą. Dźwięki są zminimalizowane, wyciszone jak w
      pokrytej śniegiem przestrzeni. Albo jakby siedziało się w drewnianej chacie
      przy kominku i patrzyło przez okno jak śnieg pada, pada, pada...

      Tak się ro
      • pytajnick Re: Nowy Sigur Rós 18.10.05, 23:45
        abranova napisała:

        > Tak się rozpisuję o okładce bo sam album zdążyłam przesłuchać tylko raz. Jak na
        >
        > razie w moim odczuciu "Takk" różni się jednak dosyć znacznie od poprzednich
        > dwóch płyt, bardziej niż sugerują niektóre recenzje na stronach
        > internetowych...

        Takk, zgadzam się w pełni!

        > Ta muzyka podobna jest nieco do Mum - chociaż zazwyczaj nie zgadzałam
        > się na porównywanie tych zespołów to przy tej płycie ma to sens.

        Takk, ponownie. Zawsze oponowałem gdy te dwie nazwy pojawiały się obok siebie,
        było to ewidentne sugerowanie się krajem pochodzenia a nie samą muzyką, ale
        biorąc pod uwagę skręt Mum w kierunku SR na "Summer Make Good", i jednak mocno
        "plumkanym" charakterze "Takk", mocno "dziecięcym" nastroju (jakże innym od
        nawiasów), często nałożonych piskliwych głosikach.. - wreszcie to porównanie
        zaczyna mieć jakiś sens.

        > Ten albu kojarzy mi się z zimą. Dźwięki są zminimalizowane, wyciszone jak w
        > pokrytej śniegiem przestrzeni. Albo jakby siedziało się w drewnianej chacie
        > przy kominku i patrzyło przez okno jak śnieg pada, pada, pada...

        "Takk" to wytchnienie po niesamowitej sile rażenia poprzednich albumów, po
        ukazaniu skrawka raju na Agaetis oraz emocjonalnym trzęsieniu ziemii na
        Nawiasach. To jest emocjonalny album, ale już po burzy, na zamknięcie dnia
        (wieczór), roku (jesień/zima), czy nawet życia. Byle nie twórczości Sigur Rós.

        Takk za uwagę.
        • ph29 Re: Nowy Sigur Rós 19.10.05, 16:02
          Hmm, recenzenci coś plotkowali o jakiejś totalnej zmianie stylu - skąd im się
          to wzięło? To jest bardzo sigurrosowata płyta przecież. Nie ma może wdzięku AB,
          nie ma ciemności (), za to jest bardzo, bardzo dużo ciepła. To nie jest album,
          który będzie skłaniał do prób samobójczych, wręcz przeciwnie.
          Cieszę się.

      • aimarek Re: Nowy Sigur Rós 19.10.05, 00:06
        abranova napisała:

        > razie w moim odczuciu "Takk" różni się jednak dosyć znacznie od poprzednich
        > dwóch płyt, bardziej niż sugerują niektóre recenzje na stronach
        > internetowych...Niewiele jest smyczków czy też strun gitar traktowanych
        > smyczkiem. Więcej za to klawiszy, cymbałek i chrzęszczących odgłosów. Utwory są
        >
        > krótsze i z reguły mniej rozciągnięte niż na "AB" i "()", kompozycje jakby
        > prostsze. To akurat może zachęcić osoby, które drażnił monumentalizm utworóz
        > zespołu. Chociaż mi właśnie brakuje takich porywajacych, przestrzennych
        > brzmień. Ta muzyka podobna jest nieco do Mum - chociaż zazwyczaj nie zgadzałam
        > się na porównywanie tych zespołów to przy tej płycie ma to sens.
        >
        > Ten albu kojarzy mi się z zimą. Dźwięki są zminimalizowane, wyciszone jak w
        > pokrytej śniegiem przestrzeni. Albo jakby siedziało się w drewnianej chacie
        > przy kominku i patrzyło przez okno jak śnieg pada, pada, pada...
        >

        Mało smyczków??? Przecież one się wylewają z niemal każdego utworu.
        Kompletnie nie zgodziłbym się też ze stwierdzeniem, że mało jest tych
        "porywających, przestrzennych brzmień". Może mnie to one akurat nie porywają,
        ale ta płyta jest właściwie wypełniona kawałkami, których polskie tytuły mogłyby
        brzmieć: "Pieśń o Rolandzie", "Anielskie trąby" czy "Rodzina Yeti u bram nieba".
        No i minimalizmu to ja tam nie słyszę :D
        • mechanikk Re: Nowy Sigur Rós 19.10.05, 00:10
          >"Rodzina Yeti u bram nieba"

          LOL.
          Ja bym dodał jeszcze "Zardzewiały sztylet w sercu garbatej hrabiny".
          Aha, jeszcze nie znam całego Takk, ale to co znam podoba mi sie nadal.
      • miecio4 Re: Nowy Sigur Rós 19.10.05, 08:59
        abranova napisała:

        > płyta jest wyższa niż szersza. Czyli kolejny raz album islandczyków nie
        będzie
        > pasował do żadnego stojaka na kompakty




        Hmm wydaje mi sie ze wszystkie wczesniejsze plyty byly gabarytowo
        znormalizowane i miescily sie w stojaku. Sciagnalem je ostatnio z telewizora
        (trzeba bylo zrobic miejsce na Takk) i weszly na półke:)




        >
        > o mało nie rozkleiłam opakowania
        > sprawdzając, czy na pewno za kieszenią na płytę albo w środku nie ma jakiejś
        > ksiązeczki albo chociaz karteczki!



        To jeszcze nic- ja poszedlem ze swoim egzemplarzem z reklamacja ze tytuły
        utworow sa do góry nogami wydrukowane:)
        • abranova Re: Nowy Sigur Rós 19.10.05, 10:17
          miecio4 napisał:

          > abranova napisała:
          >
          > > płyta jest wyższa niż szersza. Czyli kolejny raz album islandczyków nie
          > będzie
          > > pasował do żadnego stojaka na kompakty
          >
          >
          >
          >
          > Hmm wydaje mi sie ze wszystkie wczesniejsze plyty byly gabarytowo
          > znormalizowane i miescily sie w stojaku. Sciagnalem je ostatnio z telewizora
          > (trzeba bylo zrobic miejsce na Takk) i weszly na półke:)

          No ale jeżeli ktoś chciał zachować bajerancki plastik nakładany na płytę (), to
          była za gruba i nie wchodziła... A Ageatis no ok, tutaj akurat moja wina, bo
          dawno temu niechcący zmoczyłam całą płytę i cała tekturowa okładka
          zniekształciła sie i rozlazła ;) O zgrozo przylepila się przy tym ksiązeczka z
          kieszonką i nie mogę wyciągnąć nie rozrywajac całości :(
          >
          • miecio4 Re: Nowy Sigur Rós 19.10.05, 11:03
            abranova napisała:

            > A Ageatis no ok, tutaj akurat moja wina, bo
            > dawno temu niechcący zmoczyłam całą płytę i cała tekturowa okładka
            > zniekształciła sie i rozlazła



            Niech zgadne- kąpałaś sie z nią i kapnęło Ci pare kropel? Tez tak czasem robię
            ale najpierw do woreczka wkładam płytkę
            • abranova Re: Nowy Sigur Rós 19.10.05, 22:27
              O nie, historia była dłuższa i bardziej dramatyczna.
              Wybierałam się do mojego dobrego kolegi na drugi kraniecpolski i chciałam aby
              koniecznie zapoznał się z tą muzyką. A że jak sam wiesz opisać tej muzyki się
              nie da, to spakowałam płyte do torby. I tam jakimś cudem wylał mi się tonik
              kosmetyczny z buteleczki. Okładka płyty jeszcze dłuuugo dziwnie pachniała ;) A
              płyty i tak nie było okazji razem przesłuchać

              PS. Jak można kąpać się z płytą??? :)))
              • miecio4 Re: Nowy Sigur Rós 19.10.05, 22:40
                abranova napisała:

                > Jak można kąpać się z płytą???



                Normalnie. Kiedys z Disintegration to nie takie numery robilismy- wspolne
                spacery, kąpiele, oglądanie tv a nawet lechy śmy obalali razem.
    • pytajnick SR & BoC na Stylus 20.10.05, 18:57
      Bardzo interesujące spostrzeżenie/porównanie w zakończeniu (pozytywnej, A- )
      recenzji nowego Boards of Canada (ładna, prawie popowa płytka IMO - chwyta przy
      pierwszym przesłuchaniu; o ile wcześniejsze niekiedy mocniej mnie angażowały, o
      tyle nowa jest typowo muzyką tła, ale za to jak ładną!) na StylusMagazine:

      "Oddly it strikes me with this album that Boards Of Canada and Sigur Ros are
      following similar career paths, which no doubt will be blasphemy to some
      readers, and that after acclaimed and beautiful breakthroughs (Music Has The
      Right To Children and Agaetis Byrjun) and moodier, aesthetic-deepening
      follow-ups (Geogaddi and ( ) - you can count Von and Twoism as counterparts too,
      if you like), their current records see them re-establishing lines of
      communication, focusing themselves and becoming unafraid of their music. The
      Campfire Headphase turns previously oblique approaches to building new worlds of
      sound in more concise directions, makes Boards Of Canada more accessible without
      making them any less special. They are still isolationist, peculiarly nostalgic,
      disconcerting and beautiful. They’re still unique. They always will be."
      • nemrrod Re: SR & BoC na Stylus 20.10.05, 19:51
        Coś jest w tym porównaniu. Tyle tylko, że w przypadku BoC (i - choć płyty
        jeszcze nie słyszałem, ale na to się zanosi - Sigur Ros) taki kierunek rozwoju
        nie oznacza moim zdaniem niczego dobrego. Na "Campfire Headphase" nie słyszę już
        tego specyficznego soundu, wraz z tą płytą BoC przestali być oryginalni,
        wyjątkowi i unikalni. Pomysł pt. samplowane gitary + plus beaty jest już mało
        świeży. Co potwierdzają choćby powtarzające się w różnych recenzjach porównania
        do dokonań projektu Bibio.
        Generalnie jeśli chodzi o nową płytę BoC, to jestem bardzo na nie i jestem
        dokładnie odwrotnego zdania, niż to wyrażone pod koniec przytoczonego fragmentu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka