Dodaj do ulubionych

Deep Purple - " Rapture Of The Deep "

10.11.05, 14:58
Mmm, no to się wreszcie zapoznałem. Uczucia - mieszane raczej. Panowie
postawili bardziej na klimat i " radość grania ", niż na piosenki jako takie
( tak było na " Bananas " ). Album ponoć został nagrany w ciągu zaledwie
tygodnia, i to słychać. Nie zawsze wychodzi to na plus. Owszem, są tu
piosenki " piosenkowe " - jak otwierająca całość " Money Talks " ( spokojnie
mógłby wejść na " Bananas " ), druga w kolejności " Girls Like That " ( już
bardziej w starym stylu, gotowy przebój z killerskim refrenem ), czy
wreszcie... trzecia, " Wrong Man " ( tu z kolei rządzi mocarny riff, ale
rodem bardziej z " Purpendicular " niż " Machine Head " ). Z drugiej strony
mamy jednak trochę nudnawe rzeczy - kompletnie nie rozumiem, co tak
wszystkich zachwyca w kawałku tytułowym, temat " orientalizmy w Deep Purple "
już przerabialiśmy, nic tu się nowego ani ciekawego nie dzieje, a i klimat
gdzieś zginął - dla mnie to taka nieudana próba powrotu do przeszłości. Swoją
dennością zwraca również uwagę kawałek bonusowy " MTV " - za tak głupie
refreny powinno się grzywnę zasądzać :) Podobają mi się natomiast " Don't Let
Go ", za fajny, lajtowy klimat, i fajny, banalny refren, oraz " Back To
Back ", za przypomnienie mi moich pierwszych przesłuchań " The Battle Rages
On " :D Cieszy duża aktywność Dona Aireya, który nie boi się eksperymentować
z różnorodnymi brzmieniami klawiszy, a i od pojedynków na solówki ze Steve'em
Morse'm nie stroni. Pod tym względem duży postęp. Kiepsko jest natomiast z
balladami - jest jedna, ale to już nawet " Haunted " było lepsze. Do
pominięcia. Ciekawe jest za to zakończenie - kawałek zaczyna się z...
hiszpańska ( takie ja odnoszę wrażenie :), by potem zanurzyć się w jakieś
dziwne progresje akordowe, z klawiszami w roli głównej - nie wiem co to miało
być, Pink Floyd ? Chyba więcej razy muszę posłuchać. Ogólnie więc, mnie ta
płyta nie zawiodła, Deep Purple lubię bardzo, a nowa płyta jest bardzo
" purplowa "... ale wielcy fani jednak przesadzają z zachwytami :) Jest to
dobre, i tyle, nic więcej.
Obserwuj wątek
    • t.o.m.e.k Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 13.11.05, 16:15
      Ajhołp - ja jestem nawet bardziej sceptyczny wobec ostatniej płyty Purpli. Moim
      zdaniem jest nawet gorzej od Abandon, nie mówiąc już o Bananach.
      (Ale MTV nie jest takie złe...).
      Ale zgadzam się - fani mocno przesadzają z zachwytami i myślę, że za jakiś czas
      zdobędą się na trochę obiektywizmu. Już na forum thehighwaystar.com pojawiają
      się głosy o spadku entuzjazmu...
      Nie chce mi się pisać tu żadnych elaboratów - ale jak zajrzysz na
      www.purpleworld.w.pl i znajdziesz tam JEDYNĄ negatywną recenzę, to będzie
      własnie moja ;-)
      Pozdr.
    • moore_ash Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 15.11.05, 19:52
      sciagnalem wczoraj, po czterech przesluchaniach stwierdzam, ze... jest ok:)
      podoba mi sie. na razie jeszcze nie wiem czy jest to efekt tego ze przez
      ostatni czas sluchalem glownie jazzu i moze potzrebowalem takiej wlasnie
      muzyki. nie znam dokonan DP z kilkunastu ostatnich lat wiec nie moge
      porownywac, ale jak na zespol z takim stazem dosc swiezo to brzmi. money talks-
      swietny riff. girls like that- poczatek przyponial mi troche marillion, ale to
      tylko kilka sekund, pozniej juz jest lepiej (czyt: bardziej purplowsko, bo
      daleki jestem od stwierdzenia ze jak cos jest podobne do marillion to jest
      gorsze, bardzo daleki) noi to solo na klawiszach- ciekawe:)
      wrong man- nic dodac nic ujac.
      rapture...- jakby wywalic te wspomnaine juz orientalizmy to bylby tocalkiem
      fajny numer. zdecydowanie jestem anty. zalatuje mi to plantem i pejdzem w
      marakeszu. tyle ze w o wiele gorszej wersji. chociaz solo gitarowe ok.
      balladka zaleciala mi na poczatku peterem gabrielem. nie jest zla, ale dobra
      tez nie jest, taka sobie zeklbym.
      don`t let go- bardzo przyjemny utworek. podobnie jak back to back
      kiss tomorrow- baaaardzo podoba mi sie wstep na garach, calu numer taki
      sredniawy chociaz solowki sa w porzadku
      MTV- moze i faktycznie tandetny refren, ale za to fajowa gitarka:) i solo mi
      sie znow podoba:)
      junkyard blues- dla mnei jeden z najlepszych numerowna tej plycie

      ostatni utwor, jkakis taki niepurplowy, nie wiem co o nim myslec.
      pozniej sie rozwija, ale poczatek ejst taki... taki nijaki:)

      w sumie plyta zaskoczyla mnie mile...
      ale na kolana nie powalila:)

      pzdr.
      tb

      p.s. fajn ajets ale teraz juz ja wylacze i wroce do franka zappy:P




    • tomash8 Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 20.04.06, 16:52
      A teraz się wypowiem na temat tego albumu:P Miałem z nim troszke podobnie jak z
      "Angel of retribution" Judas Priest - na początku nie "weszła" mi wcale. Ale po
      kilkudziesięciu przesłuchaniach wreszcie zaskoczyło:) Najlepszy LP Purpli co
      najmniej od "Purpendicular", a kto wie czy nie od "Perfect Strangers". "Wrong
      man", numer tytułowy, czy choćby "Kiss tomorrow goodbye" spokojnie wpisują się
      poczet purpurowych hitów(Boszszsz ale okropne zdanie). Najlepiej było to słychać
      na koncercie, gdzie taki "Wrong man" wcale nie zabrzmiał gorzej od np. "Space
      truckin'". Na pewno częściej wracam do tej płyty niż do choćby "House of blue
      light" czy "Battle rages on".
      • ihopeyouwilllikeme Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 20.04.06, 17:45
        > Ale po kilkudziesięciu przesłuchaniach wreszcie zaskoczyło:) Najlepszy LP
        Purpli > co najmniej od "Purpendicular", a kto wie czy nie od "Perfect Strangers".

        Ja ją przesłuchałem najwyżej trzy razy, i nie chce mi się więcej :)
    • grimsrund Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 20.04.06, 17:57
      A propos, to Ian Gillan solowe cuś wydał (wyda?) właśnie. Zna ktoś już?
      • tomash8 Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 20.04.06, 18:31
        Wydał. Na nowo nagrane kawałki z całej kariery. O dziwo brzmi to naprawde
        nieźle. Jedyna wpadka to kwadratowo odegrane "Smoke on the water". Nazywa się
        toto "Gillan's inn" i jest bardzo sympatyczne, najlepiej wypadły chyba nowe
        wersje "Unchain your brain" i "Trashed" z repertuaru Black Sabbath(gościnnie
        swoją partie gra Iommi), szkoda tylko że - moim zdaniem niepotrzebnie -
        pojawiają się kawałki Deep Purple.
        • grimsrund Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 20.04.06, 19:24
          Dzięki!

          I myślę że nie ma co narzekać - pan G. mógł przecie wpaść na pomysł, żeby stare
          kawałki ponagrywać sobie na nowo - z raperami ;)
          • cze67 Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 21.04.06, 09:48
            Na płycie dołączonej do Teraz Rocka jest jeden numer z tego albumu. Znakomity,
            moim zdaniem. Nawiązujący do najlepszych czasów Deep Purple.
            • ihopeyouwilllikeme Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 22.04.06, 11:39
              Tylko czemu tak kiepsko wyprodukowany ?
              • tomash8 Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 23.04.06, 08:51
                Nie jest kiepsko wyprodukowany. Na "promocyjnych" płytkach z gazet kawałki
                często mają średniawe brzmeinie. Poza tym zespół Gillan, bo z jego repertuaru
                pochodzi ten utwór, miał dość specyficzne brzmienie, z klawiszami na pierwszym
                planie,nie wszystkim to musi odpowiadać. Bajdełej, to grupa GILLAN, była chyba
                jedynym heavy metalowym zespołem z tak wyeksponowanymi klawiszami(świetny Colin
                Towns). W ogóle solowa twórczość Gillana z końca lat 70-tych i początku 80-tych
                jest bardzo ciekawa, miał charakterystyczne "duszne" brzmienie(tak samo jak
                świetny "Born Again" Black Sabbath).
                • ihopeyouwilllikeme Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 23.04.06, 13:39
                  > Na "promocyjnych" płytkach z gazet kawałki często mają średniawe brzmeinie.

                  A to fakt, ostatnia płyta TR faktycznie kiepsko brzmi.

                  > Poza tym zespół Gillan, bo z jego repertuaru
                  > pochodzi ten utwór, miał dość specyficzne brzmienie, z klawiszami na pierwszym
                  > planie,nie wszystkim to musi odpowiadać.

                  No to mi zdecydowanie nie odpowiada.

                  > (tak samo jak świetny "Born Again" Black Sabbath).

                  Fajne brzmienie to miał Dehumanizer, IMHO o kilka klas lepszy od Born Again :)
                  • tomash8 Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 23.04.06, 13:59
                    IMHO Dehumanizer to najlepszy album Black Sabbath :D
                    • grimsrund A propos Black Sabbath 23.04.06, 18:41
                      Wszystkim stęsknionym za BS polecam zespół-ciekawostkę. A konkretnie grupę
                      Witch, w której na... perkusji (!) wyżywa się metalowo J Mascis, ongiś
                      przewodzący Dinosaur Jr. Ich ebiutancka, tegoroczna płyta WITCH to bardzo
                      zacna, sabbathopodobna produkcja :)

                      • tomash8 Re: A propos Black Sabbath 23.04.06, 19:44
                        A no właśnie słyszałem coś o tej płycie(bodajże w "Classic rocku" sie
                        zachwycali), trza sprawdzić.
                    • ihopeyouwilllikeme Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 24.04.06, 12:38
                      > IMHO Dehumanizer to najlepszy album Black Sabbath :D

                      Bardzo poważnie się zastanawiam, czy aby nie masz racji :D Tylko Sabbath Bloody
                      Sabbath podtrzymuje moje wątpliwości :)
                      • grimsrund Re: Deep Purple - " Rapture Of The Deep " 24.04.06, 13:05
                        Ognie piekielne i siarka na bluźnierców! To żart jest?

                        Z drugiej strony, mam innego znajomego, który twierdzi, że ich najlepsze płyty
                        to MOB RULES i HEADLESS CROSS...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka