Dodaj do ulubionych

Płyty roku 2005 wg Przekroju.

15.12.05, 21:09
Lista jest prawie cudowna, doprawdy, Przekrój chyba czyta forum SF, z całej
dziesiątki nie znam tylko trzech płyt, a 5 z nich znajdzie się u mnie na
pewno wysoko. Przekrój nie poszedł na łatwiznę i nie obaził czytelników
rankingiem sprzedaży Empiku ;)

Oto lista:
1.Antony & The Johnsons - I am A Bird Now
2.Sufjan Stevens - Illinois
3.The White Stripes - Get Behind Me Satan (no tu to troche przesada ;)
4.M.I.A. - Arular
5.LCD Soundsystem - s/t
6.Bright Eyes - I'm Wide Awake It's Morning
7.Bonnie 'Prince' Billy & Matt Sweeney - Superwolf (no halo! co tak nisko?;))
8.Devendra Banhart - Cripple Crow
9.Kanye West - Late Registration
10.Animal Collective - Feels

A najlepszy jest podpis pod zdjęciem Banhart'a. Devendra prezentuje
wytrzeszcz, a Przekrój komentuje: "Devendra Banhart w chwilę po tym, gdy
dowiedział się, że Antony i Sufjan Stevens prześcigneli go w rankingu"
:))
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 21:21
      Nu ale tam siedzi Hawryluk, to i co innego miało być... :)
      • mechanikk Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 21:23
        I dzięki Bogu, że tam siedzi, razem z Chacińskim. A btw, ich audycja HCH w
        Radiu Bis wymiata również. Jeżeli ktokolwiek w ogóle ma wpływ na moje muzyczne
        wybory, to są to ci panowie.
        • nemrrod Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 21:30
          mechanikk napisał:

          > A btw, ich audycja HCH w Radiu Bis wymiata również

          To oni mają stałą audycję?? Kiedy??
          • mechanikk Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 21:32
            Niedziela, godz.22, tylko godzina ale zawsze udana ;)

            www.polskieradio.pl/bis/pasmo.aspx?piid=84
            • nemrrod Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 21:36
              Dzięki.

              Widzę że kilka świetnych audycji mnie ominęło :|
    • sonia34 Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 21:25
      1.Antony & The Johnsons - I am A Bird Now
      :):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
    • ilhan Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 21:26
      Świetne. Szacun.
    • nemrrod Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 21:34
      5 płyt nie znam (i nie zamierzam), pozostałe 5 u mnie w top 12 jakoś. Czyli tak
      sobie.
      • ilhan Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 22:06
        nemrrod napisał:

        > 5 płyt nie znam (i nie zamierzam), pozostałe 5 u mnie w top 12 jakoś. Czyli tak
        > sobie.

        Nie o to chodzi. Po prostu miło, że tego typu tygodnik nie zadowala się przepisaniem listy sprzedaży i podsumowaniem roku z płytami Krzysztofa Kiljańskiego, Madonny i Robbie Williamsa, a pokazuje, że jest ze wszystkimi co ważniejszymi nowościami na bieżąco. (Choć White Stripes dużo za wysoko, również MIA czy Banhart to nie moi faworyci).
        • nemrrod Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 23:22
          ilhan napisał:

          > Nie o to chodzi. Po prostu miło, że tego typu tygodnik nie zadowala się
          > przepisaniem listy sprzedaży i podsumowaniem roku z płytami Krzysztofa
          > Kiljańskiego, Madonny i Robbie Williamsa, a pokazuje, że jest ze wszystkimi co
          > ważniejszymi nowościami na bieżąco. (Choć White Stripes dużo za wysoko,
          > również MIA czy Banhart to nie moi faworyci).

          Nie o to chodzi. Oczywiście, że fajnie, że nie Madonna czy Williams (tego się
          zresztą nie obawiałem, znając "profil" recenzji muzycznych w "Przekroju", czy
          zerkając na to co panowie grają w Radiu Bis). Ale niefajnie, że akurat MIA,
          White Stripes czy West :|

          • mechanikk Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 23:26
            West jest fantastyczny, miałem okazję niedawno się zapoznać, naprawde świetna
            to płyta. Ja tam spelcjalistą od hiphopa w ogóle nie jestem, ale ta płyta mnie
            powala naprawdę.
            • ilhan Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 23:31
              Pierwszy West był bardzo dobrą płytą w kategorii nawet nie hip-hopu, a *popu*.
              Poza tym, pomijając masę innych rzeczy, wielki respekt za to co wywalił podczas Live 8.
              Nowego albumu jeszcze nie słyszałem, ale nie razi mnie na tego typu liście.
              • nemrrod Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 11:10
                Szczerze móiąc, ja tej płyty też nie znam, ale Westa też traktuję bardziej jako
                pop. A w tej kategorii było w tym roku chyba kilka lepszych płyt.
                Poza tym jest chyba taka moda, żeby pokazać, że ma się otwartą głowę i jest się
                ziomalem, słuchającym hiphopu, więc należy wrzucić jakąś czarną płytę do
                podsumowania. W tamtym roku taką funkcję spełniał Madvillain. Ciekawe co w tym roku?
    • mechanikk Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 21:37
      W ogóle to ostatni Przekrój jest baardzo warty kupienia. Piękny artykuł o
      zespole Leningrad :D
    • pytajnick Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 22:31
      Heh, to dlatego Chaciński mi tydzień temu pisał, żebym kupił świąteczny numer bo
      się ucieszę. No i się ucieszyłem (vide Antony i Banhart, żadnej absolutnej
      wpadki). Bardzo fajna lista, z mojego punku widzenia przynajmniej. Część płyt
      kocham, a wszystkie szanuję (poza dwoma nieznanymi). Szacun, tajest.
      • braineater Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 22:40
        no jedna płyta jest moim absolutnym Topem:) tegorocznym a i do reszty
        zastrzeżeń nie mam większych, acz hype'a na Sufianów i Anthonego (przez którego
        się dowiedziałem, że jestem homofobem, na F. Muzyka:) nigdy nie skumam:)

        P:)
        • grimsrund Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 22:50
          Ti homofobie ti, hłe hłe :))

          • mechanikk Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 22:51
            Homofob, oojej ;)
        • obly Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 11:22
          a która?
    • kubasa Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 15.12.05, 23:43
      Zamiast The White Stripes The New Pornographers i cokolwiek zamiast
      Supernudziarza i byloby spoko.
      • pszemcio1 Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 01:30
        szzzzzzzkoda że Bonnie tak nisko..tak! za nisko! bo to album roku!!! i brakuje
        broken social scene!!! ale lista spoko i tak
      • pszemcio1 Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 01:34
        i cokolwiek zamiast
        > Supernudziarza i byloby spoko.


        bez komentarza:/



    • mameluch Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 01:40
      cholera, a ja jakiś całkiem do tyłu i anty się chyba zrobiłem, bo nie znam
      żadnej z tych płyt... heh.
      • pytajnick Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 10:43
        mameluch napisał:

        > cholera, a ja jakiś całkiem do tyłu i anty się chyba zrobiłem, bo nie znam
        > żadnej z tych płyt... heh.

        jeśli zamiast kilkudziesięciu nowości, w tym tych kilku perełek i masę
        przeciętniaków, poznałeś w tym czasie kilkadziesiąt wspaniałych klasyków, to nie
        ma czego żałować. :) Przeczytaj sobie coś o tych dziesięciu płytach z listy,
        wyszukaj dwie czy trzy z obiecująco brzmiącymi recenzjami i pewnie to wystarczy :)
        • mameluch Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 10:49
          może nie kilkadziesiąt, ale trochę pewnie tak. przynajmniej rok był przełomowy
          pod tym względem, że parę płyt kupiłem, czego wcześniej raczej nie
          praktykowałem;) gdzieś na dysku pewnie mam kilka z tych płyt, później dorzucę do
          plejlisty:)
          • obly Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 11:23
            no mialem na składance BBB II kawałek z płyty Bonniego i kurde nie ma bata
            muszem jom miec
            • neandertalski Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 19.12.05, 07:55
              a nie śmierdział Ci trochę za bardzo kantry?
              ;-)
        • hongkonggarden Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 18.12.05, 02:22
          > jeśli zamiast kilkudziesięciu nowości, w tym tych kilku perełek i masę
          > przeciętniaków, poznałeś w tym czasie kilkadziesiąt wspaniałych klasyków, to
          ni
          > e
          > ma czego żałować. :) Przeczytaj sobie coś o tych dziesięciu płytach z listy,
          > wyszukaj dwie czy trzy z obiecująco brzmiącymi recenzjami i pewnie to
          wystarczy
          > :)

          Oj, niekoniecznie.
          Za duzo dobrych plyt wyszlo w tym roku...

          Smiem twierdzic, ze calkiem sporo zupelnie ponadczasowych. To byl troche
          zwariowany rok, moze dlatego.

          Taki Frank Black, przykladowo. Po co sluchac calej masy moze i swietnych plyt z
          gatunku alt.country, "klasyków", jak mozna siegnac po tegorocznego Blacka,
          ktory zostawia calą stawke alt.country-ową daleko w tyle. Facet nigdy z
          tym 'stylem' za duzo wspolnego nie mial (moze czasem cos z tego uslyszal),
          przyjechal do Nashville, jego kumpel skrzyknal tamtejszych legendarnych muzykow
          sesyjnych, zebrali sie w kilka dni, improwizujac na utworach-brudnopisach
          Blacka, napisanych najczesciej kilka dni wczesniej w pokoju hotelowym...
          Zupelnie obcy w tym towarzystwie i tej stylistyce, usiadl z nimi na moment,
          zagral na gitarze, zaspiewal, oni "uchwycili" ten moment, w powietrzu w studiu
          doszlo do malego tworczego HURAGANU i......... pozamiatane, plyta na * * * * *.

          Oczywiscie, zlozylo sie na to wiele przyczyn. Black akurat bral najwiekszy
          zakręt w swoim dotychczasowym zyciu (rozwód). Wracal tez jednoczesnie
          do "swojego" zespolu (Pixies). Wydawalo mu sie tez, ze wlasnie stracil calą
          wene tworczą. A emocje w nim wrecz kipialy. I z żoną (w trakcie rozwodu...)
          zaspiewal jeden z tych utworow na plycie (technicznie zrobili to tak, ze jak go
          nie bylo w studiu, to ona nagrala swoją partie wokalną, a jak on nagrywal
          swoją, to jej nie bylo - nie mogli juz na siebie patrzec, ale utwor
          nagrali "razem", niesamowite!). I tak dalej, opowiesci z tej sesji są
          niezwykłe...

          Na pierwszy rzut ucha na tej plycie niemal nie ma emocji, a za drugim
          przesluchaniem juz sie je odkrywa, nie tylko te podskorne, a potem zostaje
          tylko zachwyt i wielki szacun za takie skondensowanie przezyc w formie pozornie
          lekkich, genialnych piosenek.

          Cóż, tej plyty na liscie Przekroju nie widze... Ale i tak lista ładna.

          michal
          PS. mojej "plyty roku" to wogole w zadnych podsumowaniach nie ma, nigdzie. A
          wcale nie chcialem byc niszowy, buuuuu.
          • ethan26 Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 18.12.05, 18:04
            ja słyszałem dwa nagrania z tej płyty Franka Blacka i ten pan chyba nie wie
            kiedy ze sceny zejść. Ledwo mógł wyśpiewać z Molko w Bercy Where Is My Mind. a
            te dwa nagrania, które "dane" było mi słyszeć z tej płyty były straszne. a jako,
            że kocham muzykę, którą nazywasz alt. country to naprawdę nie mogę się z Tobą
            zgodzić. gdzie tej płycie Franka Blacka do takiego Great Lake Swimmers (dwie
            płyty w tym roku), gdzie do Clem Snide, do Meredith Bragg & The Terminals, do
            The Prayers And Tears Of Arthur Digby Sellers by na nich tylko skończyć. nie
            mówię już o tych największych typu Sufjan, Devendra, Conor itp. Black fałszuje i
            nie idzie tego zdzierżyć.
            • ethan26 Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 18.12.05, 19:09
              ale i tak najfajniejsze jest w tym wszystkim to, że to my decydujemy o tym co
              się nam podoba. choć zdażają się przypadki słuchania tego czym zachwyci się
              pewna "zjednoczona partia robotnicza".
            • hongkonggarden Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 18.12.05, 19:17
              >kocham muzykę, którą nazywasz alt. country

              Hmmm, w takim przypadku faktycznie Black moze sie nie spodobac, zwlaszcza ze
              zostawia te scene daleko w tyle...
              Poza tym nie rozumiem, jak mozna "kochac" alt.country i jednoczesnie nie
              zachwycac sie grą Croppera, "ojca chrzestnego" tego 'gatunku', ktory jest
              podstawowym muzykiem na tej plycie (i to w wielkiej formie!).

              > mówię już o tych największych typu Sufjan,

              Kompletnie mnie nie rusza (poza dwoma numerami), najbardziej przereklamowana
              plyta roku (no, moze poza Franzem Ferdinandem i White Stripes).

              >Devendra,

              Genialna nowa plyta, ale z alt.country nie ma nic, ale to nic wspolnego.

              >Conor

              Bardzo nierowne dwie plyty.

              > nie idzie tego zdzierżyć.

              Kwestia gustu...

              michal
    • abranova Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 12:45
      Hmm, no ciekawe ciekawe, zważywszy, że ilekroć mam okazję przejrzeć Przekrój i
      trafiam na jakiś artykuł o tematyce muzycznej, to dotyczy artystów raczej
      bardziej znanych i specjalnych rewelacji zazwyczaj nie zawierają. Ale może po
      prostu trafiam na takie numery.
      • ton2 Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 12:53
        Nie no bez przesady. Byly calkiem dlugie recenzje plyt Antony'ego, Devendry,
        CocoRosie i zdaje sie ze Bonniego i krotsze My Morning Jacket i Arcade Fire,
        wiec musialas trafiac na te gorsze numery. Moze te recenzje nie sa jakies
        superaktualne i odkrywcze, ale ja sie ciesze, ze ci artysci sa w ogole zauwazani
        przez ogolnopolskie media. To zawsze cos.
      • obly Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 12:55
        strasznie śmieszne są recenzje w Lampie

        pół recenzji jest o tym dlaczego autor recenzji nie zna się na takiej muzyce i
        się wczesniej z nią nie spotkał i w sumie to je nie do końca rozumie ale z
        chęcia podzieli się wrażeniami ;)))
        • grimsrund Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 14:28
          Pół biedy zresztą, jak do tego ów autor napisze poprawnie nazwisko twórcy i
          tytuł płyty, bo różne kwiatki się tam zdarzały... :)
          • aimarek Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 23:30
            Z mojego punktu widzenia ten Przekrojowy ranking jest zupełnie bezwartościowy.
            No bo nie wnosi nic nowego. Wygląda na taką całkiem zobiektywizowaną próbę
            podsumowania muzycznego roku, jakich w mediach są tysiące. Zresztą wystarczy
            przystawić te płyty do rankingu z metacritic.

            1.Antony & The Johnsons - I am A Bird Now - 5. miejsce na metacritic
            2.Sufjan Stevens - Illinois - 1. miejsce
            3.The White Stripes - Get Behind Me Satan (no tu to troche przesada ;) - poza
            top 30, ale powszechnie znany i hajpowany zespół.
            4.M.I.A. - Arular - 7. miejsce
            5.LCD Soundsystem - s/t - 13. miejsce
            6.Bright Eyes - I'm Wide Awake It's Morning - 16. miejsce
            7.Bonnie 'Prince' Billy & Matt Sweeney - Superwolf - poza top 30, ale też trudno
            mówić, że to wykonawca nieznany. Grał u nas koncert, a że "Superwolf" nie ma
            startu do "I See A Darkness" i mnie całkowicie usypia to inna sprawa.
            8.Devendra Banhart - Cripple Crow - no tu się nie wypowiadam, nie znam tej
            płyty, chociaż obecność w rankingu też nie jest zaskoczeniem.
            9.Kanye West - Late Registration - 24. miejsce
            10.Animal Collective - Feels - podobna sprawa jak z Banhartem.

            Ogólnie to jest takie lizanie się po jajkach. Jesteśmy na czasie, trzymamy rękę
            na pulsie, wiemy co dobre. Kumam, że może to spełniać jakąś rolę informacyjną,
            oświecać kogoś tam, no i fajnie, że Polska podąża ku cywilizacji i że płytą roku
            nie zostaje Ritchie Blackmore, ale zasadniczo to mi się chce spać.
            • mechanikk Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 23:35
              No to czekamy na aimarkowe podsumowanie. Pzdr :)
            • mechanikk Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 16.12.05, 23:38
              > No bo nie wnosi nic nowego.

              Ale nie da się ukryć, że w porównaniu do innych polskich masowych mediów, ten
              ranking wnosi zajebiście dużo.
              • aimarek Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 17.12.05, 00:08
                mechanikk napisał:

                > > No bo nie wnosi nic nowego.
                >
                > Ale nie da się ukryć, że w porównaniu do innych polskich masowych mediów, ten
                > ranking wnosi zajebiście dużo.

                No tak, zgadzam się i dlatego napisałem o funkcji informacyjnej i oświecaniu.
                Po prostu z mojego punktu widzenia ten ranking byłby ciekawszy, gdyby panowie
                redaktorzy zamiast wybierając obiektywnie i poprawnie, zarzucili kilka własnych
                odkryć. Co roku ukazują się na świecie dziesiątki tysięcy nowych płyt, a
                przebija się do szerokiej świadomości jakiś niewielki ich wycinek - głównie z
                USA, Wlk. Brytanii, Kanady i czasem paru innych krajów. No i ten ranking wpisuje
                się w ten schemat, a mnie się marzą dziennikarze-odkrywcy, a nie plagiatorzy.
                Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to o czym piszę jest mocno księżycowe, bo
                "Przekrój" nie jest niszowym pismem branżowym, ma określony target itd. Zresztą
                nie chodzi mi o to żeby się dopieprzać akurat do tej gazety, bo faktycznie na
                tle większości mediów masowych wyróżnia się pozytywnie. Mam tylko czasem
                wrażenie, że pod pozorem pewnej alternatywności wpadamy w jakiś taki kanał
                ujednoliconych gustów i to jest trochę męczące.
                • kwiat_paproci Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 17.12.05, 11:47
                  też odczytuję w tym rankingu ukryte "trzymamy rękę na pulsie i wiemy, co jest
                  dobre", ale tez niewiele mi to przeszkadza, bo lepsze takie podsumowania w
                  ogólnopolskich gazetach niż to, co było zawsze. A w ogóle, to niewiele mnie
                  obchodzi ten ranking i cały Przekrój ;)
                • mameluch Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 17.12.05, 12:32
                  aimarek napisał:

                  > Mam tylko czasem
                  > wrażenie, że pod pozorem pewnej alternatywności wpadamy w jakiś taki kanał
                  > ujednoliconych gustów i to jest trochę męczące.

                  hmm, właśnie chyba dlatego nieśpieszno mi było z poznawaniem wyżej wymienionych
                  płyt.
                • grimsrund Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 17.12.05, 16:45
                  > kanał ujednoliconych gustów

                  O przepraszam, mój gust nie jest ujednolicony! Wypraszam sobie imputowanie, że
                  w ogóle go posiadam! :)
                  • pytajnick Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 17.12.05, 18:15
                    Dywagowanie o ujednolicaniu, podporządkowywaniu się i całej reszcie jest dla
                    mnie zupełnie nieistotne z tego prostego powodu, że połowa płyt na tej liście,
                    zwyczajnie, ignorując rynek, mody, a także to co wszyscy redaktorzy świata i
                    słuchacze sobie myślą - to po prostu piękne płyty.

                    Rezygnowanie z poznania tych płyt dla bycia "alternatywnym", przypomina mi
                    trochę fobię słuchaczy niektórych "niszowych" gatunków przed muzyką popularną w
                    ogóle, jako komercyjnym produktem dla mas.
                    • aimarek Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 17.12.05, 19:50
                      pytajnick napisał:

                      > Rezygnowanie z poznania tych płyt dla bycia "alternatywnym", przypomina mi
                      > trochę fobię słuchaczy niektórych "niszowych" gatunków przed muzyką popularną w
                      > ogóle, jako komercyjnym produktem dla mas.

                      A kto tak robi?
                      • pytajnick Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 17.12.05, 20:43
                        > A kto tak robi?

                        To było w nawiązaniu do odpowiedzi Mamelucha dwa posty niżej na Twoją wypowiedź
                        ("w nawiązaniu", bo pojawiła się taka myśl, a niekoniecznie z osobistym
                        przytykiem czy cokolwiek w tym stylu).
                        • mameluch Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 17.12.05, 21:30
                          może nie do końca ściśle się wypowiedziałem. teraz pewnie też mi się nie uda:)
                          jakoś nie za bardzo lubię zapoznawać się z płytami ze wszystkich stron
                          docenianymi, chwalonymi przez autorytety itp., bo ma to od razu wpływ na moje
                          postrzeganie muzyki. czasem ciężko odciąć się od tego co się na dany temat
                          słyszało. jakby to ująć...? sam wolę 'rozdziewiczać' płyty (czyli docierać do
                          mało hajpowanych) niż konfrontować swoje mierne pojęcie o muzyce z opiniami osób
                          niewątpliwie mądrzejszych w danym temacie. oczywiście nie jest tak zawsze,
                          często sięgam po coś dzięki opinii innych, ale w tym roku jakoś mało było takich
                          przypadków:)
                          cholera, nie potrafię przekonująco się tłumaczyć:)
                          • pytajnick Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 17.12.05, 23:33
                            mameluch napisał:

                            > cholera, nie potrafię przekonująco się tłumaczyć:)

                            Nie no, myslę że większość z nas Cię rozumie, bo też tak mniej lub bardziej
                            mamy. W sumie sam nie potrafię sobie odpowiedzieć, czy gdybym Antony'ego nie
                            odkrył sam (a w konsekwencji i gościennego tam Banharta), tylko zabrał sie do
                            niego po przeczytaniu setki hiperentuzjastycznych wypowiedzi i recenzji (w tym
                            całej sterty moich ;), to czy nie zniechęcił bym się trochę do niego i
                            ostatecznie wręcz rozczarował...

                            Niemniej jednak ostatecznie wydaje mi się, że jedno - samodzielne odkrywanie
                            ("rozdziewiczanie"), nie wyklucza drugiego - brania rzeczy polecanych przez
                            wiarygodne źródła (wiarygodne niekoniecznie "obiektywnie", "mądrzejsi" ode mnie
                            mniej mnie w sumie interesują niż np. opinie osób z tego forum).

                            Można ewentualnie pójść na kompromis, tzn. przeczekać rok czy dwa i wtedy już w
                            ciszy i zapomnieniu posłuchać nigdyś zachwalanych w jarmarcznym zgiełku rzeczy,
                            co zresztą zwykle praktykowałem nader chętnie. W tym roku byłem trochę
                            nadgorliwy, ale w przyszłym powracam do starych zwyczajów. :)
                            • mameluch Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 18.12.05, 00:13
                              pytajnick napisał:


                              > W sumie sam nie potrafię sobie odpowiedzieć, czy gdybym Antony'ego nie
                              > odkrył sam (a w konsekwencji i gościennego tam Banharta)

                              heh, a ja na Banharta trafiłem jakoś przed eksplozją popularności (przynajmniej
                              ja o nim nie słyszałem wtedy:), ale po pobieżnym przesłuchaniu jakoś do niego
                              nie wróciłem. na kolana nie powalił, ale słuchałem zdecydowanie za mało.


                              > Niemniej jednak ostatecznie wydaje mi się, że jedno - samodzielne odkrywanie
                              > ("rozdziewiczanie"), nie wyklucza drugiego - brania rzeczy polecanych przez
                              > wiarygodne źródła (wiarygodne niekoniecznie "obiektywnie", "mądrzejsi" ode mnie
                              > mniej mnie w sumie interesują niż np. opinie osób z tego forum).

                              osoby na tym forum zdecydowanie uważam za o wiele mądrzejsze (bez cudzysłowia
                              czy wazeliny;), ale w tym roku ogólnie słuchałem muzyki jakby mniej niż zwykle i
                              tak jakoś wyszło że najczęściej lazłem swoją ścieżką, której sam do końca nie
                              znałem;) pewnie też na przyszły rok będę miał postanowienie, ale w drugą stronę
                              niż Ty, postaram być się trochę bardziej na bieżąco. ale bez przesady;)
                            • mechanikk Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 18.12.05, 12:34
                              Wolf Parade chyba nawet bardziej od Antony'ego hajpowano w niektórych mediach,
                              a dla mnie to jest płyta na 4/10. A Antoni - coś koło 9,5 (wiem, kiedyś
                              pisałem, że 10, ale to stare dzieje ;)) Z tego wnioskuję, że chyba ze mną nie
                              jest tak źle i jeszcze jakąś własną aparaturą krytyczną się posługuję :)
                              • pytajnick Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 18.12.05, 14:31
                                mechanikk napisał:

                                > Wolf Parade chyba nawet bardziej od Antony'ego hajpowano w niektórych mediach,
                                > a dla mnie to jest płyta na 4/10.

                                Pełna zgoda! ;-)

                                Poza tym różnica jest jednak IMO taka, że Antony'ego najpierw odkryli ludzie
                                wszelacy, a potem media. Najpierw dziennikarze, a potem redakcje, które wzięły
                                się za nadrabianie. A czasem się ma wrażenie, że jest na odwrót

                                > A Antoni - coś koło 9,5 (wiem, kiedyś
                                > pisałem, że 10, ale to stare dzieje ;))

                                Mam to samo, ech, a myślałem przez chwilę że to płyta genialna, a tu tylko
                                9,5... No dobra, nie hajpujmy już, bo się jeszcze ktoś zniechęci, sam bym się
                                zniechęcił.
                                • aasiek Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 29.12.05, 18:52
                                  pytajnick napisał:

                                  >
                                  > Mam to samo, ech, a myślałem przez chwilę że to płyta genialna, a tu tylko
                                  > 9,5... No dobra, nie hajpujmy już, bo się jeszcze ktoś zniechęci, sam bym się
                                  > zniechęcił.

                                  Ja się właśnie zniechęcam... ;)
                • id999 typowe czepianie sie garbatego ze ma proste dzieci 19.12.05, 14:38
    • neandertalski Antony 21.12.05, 09:26
      nie znam 8/10 postanowiłem więc na początek zobaczyć cóz takiego cudownego jest
      na szczycie. No i tak się zastanawiam skąd ten zachwyt?
      Ten cały Antony brzmi jak gulgocąca żaba w koszulce z Bryanem Ferry, sam nie
      wiem to jakis pastiż miał być? Coś jak seńor kokosowy? Brzmi albo chwilami jak
      początek roxy music albo chwilami jak "as time goes by" samego mistrza Ferry,
      tylko, że jakies to niedorobione, przypomina mi to trochę niejakiego Isreala
      Kamakawiwo'ole (IZ) i jego plytę "Alone In IZ World" na ktorego naciąlem się
      jak na minę, wziąlem do ręki myśląc, ze to jakiś żydowski popapraniec, okladkę
      mial sympatyczną i mogącą znaczyć wszystko:
      store.northshoreshirts.com/iskaialinizw.html
      a okazało się to byc muzyką hawajską, którą też za cholerę nie wiem czy
      traktować poważnie, czy jak jakiś wygłup?
      Płyta Antoniego to dla mnie też jakieś wariactwo, znaczy może jako płyta nie
      jest zła i w sumie slucha się jej dobrze, jak już się to drażniące wibrato
      polubi. Ale na miłość boską wydarzenie roku 2005????????????????????
      Przecież to tylko gówźdź do trumny tym którzy twierdzą, że jeszcze nie wszystko
      w muzyce już było. Nagranie płyty w której wokalista chciałby bardzo być
      Bryanem Ferry i w związku z tym spotyka sie z kumplami udającymi zespół
      towarzyszący w remizie wydarzeniem roku? Bez jaj...
      • ihopeyouwilllikeme Re: Antony 21.12.05, 11:24
        > Płyta Antoniego to dla mnie też jakieś wariactwo, znaczy może jako płyta nie
        > jest zła i w sumie slucha się jej dobrze, jak już się to drażniące wibrato
        > polubi. Ale na miłość boską wydarzenie roku 2005????????????????????
        > Przecież to tylko gówźdź do trumny tym którzy twierdzą, że jeszcze nie
        wszystko
        >
        > w muzyce już było. Nagranie płyty w której wokalista chciałby bardzo być
        > Bryanem Ferry i w związku z tym spotyka sie z kumplami udającymi zespół
        > towarzyszący w remizie wydarzeniem roku? Bez jaj...

        W zasadzie się zgadzam, choć akurat wokal mi się podoba. Natomiast robienie z
        tej płyty jakiegokolwiek " wydarzenia " ( wszak głos Antony'ego już znamy od
        paru lat ) to jakieś tragiczne nieporozumienie moim zdaniem.
        • cze67 Lista polska 21.12.05, 11:31
          Może też warto przytoczyć...

          1. Skalpel „Konfusion”, Ninja Tune
          Marcin Cichy i Igor Pudło sami przyznali sobie artystyczny paszport i podbili
          świat. Pomysłu na tworzenie muzyki elektronicznej w jazzowym klimacie żaden z
          polskich wykonawców nie zrealizował z równym powodzeniem.
          2. The Car Is On Fire „The Car Is On Fire”, EMI
          „Od czasu debiutu Cool Kids Of Death młode pokolenie muzyków nie zaproponowało
          tak oryginalnej i świeżej na naszym rynku muzyki” – pisaliśmy o tym rockowym
          debiucie. Nie sprzedał się jakoś imponująco, ale obstajemy przy swoim.
          3. Kapela ze Wsi Warszawa „Wykorzenienie”, Metal Mind
          „Kapela ze Wsi Warszawa opromieniona zagranicznym sukcesem ma szanse wreszcie
          podbić Polskę” – pisaliśmy na początku roku. Rok się kończy, a Kapela wreszcie
          przekonała do siebie także Polaków.
          4. Lao Che „Powstanie Warszawskie”, Ars Mundi
          „To, jak ten młody zespół aktualizuje pamięć nie na poziomie debat historyków i
          rocznicowych obchodów, ale na poziomie kultury masowej, to prawdziwe
          mistrzostwo” – uznaliśmy w naszej recenzji. Potem był koncert w Muzeum
          Powstania Warszawskiego i Lao Che zna dziś pół Polski.
          5. Maria Peszek „Miasto mania”, Kayax
          „Nigdy jeszcze nie mieliśmy aktorskiego śpiewania, któremu towarzyszyłoby tak
          postępowe i odkrywcze granie” – pisaliśmy w recenzji tego albumu. I mamy
          wrażenie, że wielu czytelników podziela nasz entuzjazm. Płyta dla wszystkich.

    • mechanikk Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 01.01.06, 18:04
      Płyty roku według HCH

      Zapewne będzie to samo co w "P" (zieeew??), ale i tak posłuchać chyba warto.
      • jack9 Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 02.01.06, 09:30
        mechanikk napisał:

        > Płyty roku według HCH
        >
        > Zapewne będzie to samo co w "P" (zieeew??), ale i tak posłuchać chyba warto.

        Słuchałem audycji, nie ziewałem, ale jestem po raz nie wiem który zdziwiony
        wyborami HCH.
        Bardzo cenię i Hawryluka i BaCha ale mam wrażenie że jeszce pare lat temu obaj
        słuchali ciekawszej muzyki.
        • pszemcio1 Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 02.01.06, 13:00
          jack9 napisał:
          > Bardzo cenię i Hawryluka i BaCha ale mam wrażenie że jeszce pare lat temu
          obaj
          > słuchali ciekawszej muzyki.

          bonnie i matt byli na drugim - dowód ze panowie sluchaja fajnej muzy:)
          • jack9 Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 02.01.06, 13:34
            Oczywiście że słuchają fajnej
            i oczywiście że wszystko jest sprawą gustu
            ale dla przykładu lista Hawryluka z 2002 roku:



            1. JOHNNY CASH „American IV: The Man Comes Around” (American Recordings)
            2. MIGALA „Restos de un incendio” (Acuarela)
            3. LAMBCHOP „Is A Woman” (City Slang)
            4. BETH GIBBONS AND RUSTIN MAN „Out Of Season” (Go Beat)
            5. LOW „Trust” (Rough Trade)
            6. MÚM „Finally We Are No One” (Fat Cat)
            7. SONIC YOUTH „Murray Street” (Geffen)
            8. BECK „Sea Change” (Geffen Records)
            9. GY!BE „Yanqui U.X.O.” (Constellation)
            10. NOTWIST „Neon Golden” (City Slang)

            • mechanikk Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 02.01.06, 13:37
              Nie widzę jakiejś szczególnej przepaści. Na obu listach jakaś połowa to moje
              ulubione płyty z tych lat ;P
        • roar Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 02.01.06, 13:52
          > Bardzo cenię i Hawryluka i BaCha ale mam wrażenie że jeszce pare lat temu obaj> słuchali ciekawszej muzyki.

          A to nie jest tak, że parę lat temu muzyka, której słuchali, _wydawała_ się ciekawsza; a teraz po prostu już wiadomo, że słuchają tego, co wszyscy? :)
          • mechanikk Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 02.01.06, 14:02
            Dobrze by było, jakby wszyscy słuchali tego co oni.
            • kubasa Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 02.01.06, 14:12
              mechanikk napisał:

              > Dobrze by było, jakby wszyscy słuchali tego co oni.

              No chyba niekoniecznie. A ktos mógłby powiedziec jaka była ich lista w tym roku?
              • ilhan Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 02.01.06, 14:13
                Wystarczyło wejść na stronę:

                15. CocoRosie - "Noah's Ark" (Touch and Go)
                14. Alva Noto + Ryuichi Sakamoto - "Insen" (Raster-Noton)
                13. Alog - "Miniatures" (Rune Grammofon)
                12. In The Country - "That Was The Paste Of My Hearbeat" (Rune Grammofon)
                11. The White Stripes - "Get Behind Me Satan" (XL)
                10. Vashti Bunyan - "Lookaftering" (Fat Cat)
                9. Kanye West - "Late Registration" (Roc-A-Fella)
                8. Arcade Fire - "Funeral" (Merge)
                7. Broadcast - "Tender Buttons" (Warp)
                6. Animal Collective - "Feels" (Fat Cat)
                5. Sufjan Stevens - "Illionois / Come On Feel The Illinoise" (Rough Trade)
                4. Bright Eyes - "I'm Wide Awake It's Morning" (Saddle Creek)
                3. Devendra Banhart - "Cripple Crow" (XL)
                2. Bonnie 'Prince' Billy & Matt Sweeney - "Superwolf" (Domino)
                1. Antony & The Johnsons - "I Am A Bird Now" (Secretly Canadian)
              • mechanikk Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 02.01.06, 14:20
                > No chyba niekoniecznie.

                Uściślając: dobrze by było, gdyby więcej ludzi w Polsce znało chociaż nazwy
                tych wykonawców.
                • roar Re: Płyty roku 2005 wg Przekroju. 02.01.06, 14:28
                  mechanikk napisał:

                  > Uściślając: dobrze by było, gdyby więcej ludzi w Polsce znało chociaż nazwy
                  > tych wykonawców.

                  Się czyta Przekrój, się zna.
    • pytajnick Płyty roku 2005 wg Mojo 03.01.06, 11:45
      MOJO's Top 50 Albums of 2005

      1. Antony and the Johnsons - I Am A Bird Now
      2. Arcade Fire - Funeral
      3. Kate Bush - Aerial
      4. Bruce Springsteen - Devils & Dust
      5. My Morning Jacket - Z
      6. Ry Cooder - Chavez Ravine
      7. The Magic Numbers - The Magic Numbers
      8. Malcolm Middleton - Into the Woods
      9. Amadou & Mairam - Dimanche A Bamako
      10. Richard Hawley - Coles Corner
      11. Franz Ferdinand - You Could Have It So Much Better
      12. Sleater-Kinney - The Woods
      13. Bright Eyes - I'm Wide Awake, It's Morning
      14. The White Stripes - Get Behind Me, Satan
      15. The Go Betweens - Oceans Apart
      16. Black Mountain - Black Mountain
      17. U2 - How to Dismantle An Atomic Bomb
      18. Gorillaz - Demon Days
      19. Robert Plant And the Strange Sensation - Mighty Rearranger
      20. Four Tet - Everything Ecstatic
      21. Teenage Fanclub - Man-Made
      22. Konono No.1 - Congotronics
      23. Circulus - The Lick On A Tip Of An Envelope Yet To Be Sent
      24. Sufjan Stevens - Illinois
      25. Oasis - Don't Believe The Truth
      26. Rufus Wainwright - Want Two
      27. Sigur Ros - Takk
      28. Devendra Banhart - Cripple Crow
      29. M.I.A. - Arular
      30. Ali Farka Toure & Toumani Diabate - In The Heart Of The Moon
      31. Neil Young - Prairie Wind
      32. Paul Weller - As Is Now
      33. Vashti Bunyan - Lookaftering
      34. Bloc Party - Silent Alarm
      35. Goldfrapp - Supernature
      36. The Reverend Al Green - Everything's OK
      37. Coldplay - X&Y
      38. Nada Surf - The Weight Is A Gift
      39. The Mars Volta - Frances The Mute
      40. Supergrass - Road To Rouen
      41. Stevie Wonder - A Time To Love
      42. Phantom Buffalo - Shishimumu
      43. John Legend - Get Lifted
      44. Joy Zipper - The Heartlight Set
      45. Smog - A River Ain't Too Much To Love
      46. Roots Manuva - Awfully Deep
      47. Death From Above 1979 - You're A Woman, I'm A Machine
      48. Six Organs of Admittance - School Of The Flower
      49. Nickel Creek - Why Should the Fire Die
      50. Kaiser Chiefs - Employment
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka