Dodaj do ulubionych

Ja już nie mogę!!!

12.01.06, 14:58
Słucham Trójki. Zaczyna się kolejna piosenka. Zaczyna się jak "True" Spandal
Ballet. Ale po chwili zaczyna gadać jakiś facet. Oryginalny motyw "True",
którą to piosenkę bardzo lubię, przewija się przez cały numer. Ale nie jest
to ten utwór, tylko coś co z niego zrobił jakiś koleś/zespół. Wyszło jakieś
g... za przeproszeniem.
Podobnie z kawałkiem The Police. Zaczyna się "Every Breath You Take". I
zawsze się zastanawiam: będzie to oryginalna wersja (rzadkość) czy to co z
niego dla własnych potrzeb wykroił Paff Dady w postaci "I'll be watching
you".
No jak tak można??? To już własnych piosenek tworzyć nie umiecie? Cholera
mnie bierze jak słucham takich przeróbek?, "majstrowanek" raczej.
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 15:05
      Ja radzię sobie tak, że już nie słucham Trujki. Wcale.

      Oczywiście to zaledwie półśrodek... :((

      • cze67 Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 15:09
        No tak, ale mnie wkurza samo zjawisko. I to, że jest akceptowane, ba! -
        lansowane.
        • ihopeyouwilllikeme Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 15:14
          > No tak, ale mnie wkurza samo zjawisko. I to, że jest akceptowane, ba! -
          > lansowane.

          A nurt zwany samplingiem zupełnie na poważnie jest opisywany np. w Glissando.
          No ale oczywiście to nie to samo <palacz>
          • pytajnick Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 15:18
            > A nurt zwany samplingiem zupełnie na poważnie jest opisywany np. w Glissando.

            I nazywany plądrofonią, co mi się osobiście podoba (jako spolszczenie i jako
            spolszczenie udane). Świetny artykuł to był swoją drogą...
            • ihopeyouwilllikeme Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 15:21
              > Świetny artykuł to był swoją drogą...

              Pewnie tak, ale mnie tylko zirytował. Sampling jest ZŁY. Z mojej strony koniec
              dyskusji na ten temat.
              • cze67 Przerwa na papierosa 12.01.06, 15:25
                Ni z tego, ni z owego przypomniał mi się taki wątek:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=5067166&wv.x=1&v=2&s=0
              • glebogryzarka1 Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 15:33
                > Sampling jest ZŁY.

                Jestem stuprocentowo pewien, że na kilku/wielu Twoich ulubionych albumach grają
                przynajmniej samplowane bębny.
              • pytajnick Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 15:36
                ihopeyouwilllikeme napisał:

                > > Świetny artykuł to był swoją drogą...
                >
                > Sampling jest ZŁY.

                Myslisz, że płycie "Dark Side of the Moon", żeby odwołać się do naszego
                ulubionego zespołu, zaszkodził?
              • aimarek Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 17:52
                ihopeyouwilllikeme napisał:

                > Sampling jest ZŁY.

                Jest zły z jakiegoś powodu czy bo tak?
              • roar Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 18:18
                ihopeyouwilllikeme napisał:

                > Sampling jest ZŁY.

                Generalizowanie jest ZŁE.

                (Za to fraza zarąbista, widzę, że nie tylko mi się podoba... :)
              • settembrini Re: Ja już nie mogę!!! 16.01.06, 17:17
                > (...) Sampling jest ZŁY. Z mojej strony koniec dyskusji na ten temat.
                nawet sampling w wykonaniu np. skalpela?
                • cze67 Z innej beczki 19.01.06, 14:59
                  bo nie chce mi się tworzyć nowego wątku. Od wczoraj w Trójce (tak, tak, wiem,
                  nie słuchać, ale mam w pracy, a jaką inną stację mógłbym tu słuchać) leci utwór
                  nowego obiecującego polskiego zespołu PIN. Tekst tego utworu jest taki:

                  Lecą tu
                  Widze skrzydła wśród ich głów
                  Myślę, że dziś nie wezmą mnie (nie)
                  Chce mieć czas
                  Muszę zacząć jeszcze raz
                  Wszystko co nie udało się
                  Co pokonało mnie

                  Schowam się w cień, mnie nie zabiorą
                  Pomyślą, że poszedłem już
                  Poczekam na ich powrót do domu
                  Na odlot Aniołów
                  Myślę, że wrócą tu

                  Tyle lat
                  Wypatruje białych flag
                  Każdy dzień pustką kończy się
                  Chciałbym znów
                  Słyszeć szelest białych piór
                  Czy moge już skrzydła ubrać swe
                  Skrzydła ubrać swe

                  Schowam się w cień, mnie nie zabiorą
                  Pomyślą, że poszedłem już
                  Poczekam na ich powrót do domu
                  Na odlot Aniołów
                  Wrócą tu?
                  Schowam sie w cień ...

                  A wszytkie te pierdoły wyśpiewane okropnie nijakim głosem a muzyka taka, że
                  bardziej sztampowej, nudnej, ciągnącej się, chyba nie sposób wymyślić. Pytanie:
                  po jaką cholerę lansować takie gówno?

                  Dziękuję za uwagę. Ulżyło mi. Ale tylko trochę.
                  • obly Re: Z innej beczki 19.01.06, 15:22
                    nie wiem kompletnie nie wiem.
                    ja bym napisał tak:

                    kapela pt: NIP

                    "anioły"

                    anioły
                    anioły
                    anioły
                    to jedne wielkie pierdoły
                    jak już który z nieba zleci
                    to na łeb
                    skotłuje sie w ziemi
                    w sadzach wytarza
                    zaciska potem pięść
                    i śpiewa w kapeli: "666"



                    po zatym chciałbym zareklamować radio Kampus(campus?) na 87,1 FM we Wawie
                    Fajna muza leci miejscami i czasem nawet o niej cos mówią, o tej muzie


                    • cze67 Re: Z innej beczki 19.01.06, 15:29
                      Dziękuję koledze, kolega podtrzymał mą marniejącą wiarę w rodzimą
                      słowotwórczość.
                    • glebogryzarka1 Re: Z innej beczki 19.01.06, 15:40
                      > po zatym chciałbym zareklamować radio Kampus(campus?) na 87,1 FM we Wawie
                      > Fajna muza leci miejscami i czasem nawet o niej cos mówią, o tej muzie

                      Wyczytałem w ramówce, że we wtorki wieczorem program prowadzi niejaki Kuba
                      Ambrożewski - brzmi znajomo ;)
                      • cze67 Re: Z innej beczki 19.01.06, 15:42
                        glebogryzarka1 napisał:

                        > Wyczytałem w ramówce, że we wtorki wieczorem program prowadzi niejaki Kuba
                        > Ambrożewski - brzmi znajomo ;)

                        Byłobyż to owe młode chłopię?
                        • cze67 Re: Z innej beczki 19.01.06, 15:51
                          Audycja od 21.00 do 22.00. Czy on nie powinien już o tej porze spać?
                          • aimarek Re: Z innej beczki 19.01.06, 15:53
                            cze67 napisał:

                            > Audycja od 21.00 do 22.00. Czy on nie powinien już o tej porze spać?

                            Chciałem ostatnio posłuchać, niestety nie dało rady przez neta. Ale w sumie nie
                            żałuję, on tam jakiś popik puszcza.. <palacz>
                      • ilhan Re: Z innej beczki 19.01.06, 18:56
                        glebogryzarka1 napisał:

                        > > po zatym chciałbym zareklamować radio Kampus(campus?) na 87,1 FM we Wawie
                        > > Fajna muza leci miejscami i czasem nawet o niej cos mówią, o tej muzie
                        >
                        > Wyczytałem w ramówce, że we wtorki wieczorem program prowadzi niejaki Kuba
                        > Ambrożewski - brzmi znajomo ;)

                        Muza niezła, ale gość jest spięty - widocznie dopiero zaczyna.
                        Poza tym słyszałem, że go przenieśli z wtorku na niedzielę 22.00, a wtedy wszyscy słuchają Minimaxu.

                        PS. 97.1 :)
                        • obly Re: Z innej beczki 20.01.06, 09:22
                          racja z tym zakresem, z pamięcią u mnie jest bardzo dobrze tylko deformacje mam
                          zwrotne ;)))
                          nie wime nie wieme co to znaczy Ambrożewski czy to źle czy nie nie wiem...
                          ale słychałem sobie radiostacji wczesniej, zrobiło siętam pop-klubowo -
                          wlajzłem na radio jazz - straszny miszmasz się zrobił i tylko konkretne audycje
                          autorskie mają jakikolwiek sens, w sumie cieszę się że ten anglopolojęzyczny
                          didzej z r-jazz zwiał (choć raz wygrałem od niego kanapkę w subwayu), potem
                          wlazłem na kilka tygodni na radio pin - wszechobecne acid latino mnie po prostu
                          zajechało jak zmażenie bułkę tartą i czułem się jak średnio wysmażona frytka z
                          oliwką, potem wlazłem na radio-biskę - i super ale po prsotu jest jakoś
                          dziwnie, potrafią fajna muzę puścić obok kompletnej klapy i to nie
                          definiowalnej przez moje ambicje ale ogólnie uznane klapy dobrze czujace sie z
                          tą metką. potem oczywiście radio 94 i teraz antyradio. Muza świetna ale
                          prowadzenie masakrczyne i zdaża im się puscić guns and roses co wg mnie jest
                          niewybaczalnym błędem każdego radia i zaczyna im sie to coraz częściej.
                          natomiast na plus ze to jedyne radio które puszcza suicidal tendences.
                          natomiast ten testosteron na siłę sączony z głośnikow jest nie do przeżycia.
                          i własnie znudzony wklepałem radio kampus. studenckie radio.
                          nie wime jaki jest jego status, nie wiem kto to finansuje, ale kumam że to są
                          początki radia a wiec prowadzacy mają jakąś autorska swobodę i sobie gadaja to
                          o ty to o o wym po drugie są tomłodzi ludzie którzy jeszcze słuchaja muzy,
                          czytaja okładki, sledza w internecie i czasem naprawde są takie bardzo fajne
                          momenty muzycznie niespotykane w innych radiach i nawet wpadki nie są jakies
                          odrzucajace.

                          to tyle
                          • cze67 Re: Z innej beczki 20.01.06, 09:31
                            obly napisał:

                            > nie wime nie wieme co to znaczy Ambrożewski czy to źle czy nie nie wiem...

                            Ambrożewski to takie nazwisko. Czy źle to czy dobrze? Chyba dobrze:-)
                          • ilhan Re: Z innej beczki 20.01.06, 13:10
                            obly napisał:

                            > nie wime nie wieme co to znaczy Ambrożewski czy to źle czy nie nie wiem...

                            Zdania są dość podzielone.

                            > i własnie znudzony wklepałem radio kampus. studenckie radio.
                            > nie wime jaki jest jego status, nie wiem kto to finansuje, ale kumam że to są
                            > początki radia a wiec prowadzacy mają jakąś autorska swobodę i sobie gadaja to
                            > o ty to o o wym po drugie są tomłodzi ludzie którzy jeszcze słuchaja muzy,
                            > czytaja okładki, sledza w internecie

                            Raczej trafne wnioski wyciągasz.
                            • glebogryzarka1 Re: Z innej beczki 20.01.06, 15:53
                              > > nie wime nie wieme co to znaczy Ambrożewski czy to źle czy nie nie wiem..
                              >
                              > Zdania są dość podzielone.

                              Obły, jak by Ci to powiedzieć; Kuba Ambrożewski to Ilhan.
                              • pytajnick Re: Z innej beczki 20.01.06, 17:10
                                > Obły, jak by Ci to powiedzieć; Kuba Ambrożewski to Ilhan.

                                To tak jak nasz forumowy Ilhan! Czy to jakieś większe stowarzyszenie?
                                • glebogryzarka1 Re: Z innej beczki 20.01.06, 17:16
                                  > To tak jak nasz forumowy Ilhan! Czy to jakieś większe stowarzyszenie?

                                  Nie daj Boże XD
                                  • ilhan Re: Z innej beczki 21.01.06, 11:10
                                    Co było grane można już zobaczyć na stronie
                                    www.radiokampus.waw.pl/index.php?cont=audycje_opis&aud=129
                                    • glebogryzarka1 Re: Z innej beczki 23.01.06, 15:22
                                      Czy następna audycja będzie pierwszą, w której Ilhan nie zagra XTC? *emocjonuje
                                      się*
                                      • ilhan Re: Z innej beczki 23.01.06, 15:28
                                        glebogryzarka1 napisał:

                                        > Czy następna audycja będzie pierwszą, w której Ilhan nie zagra XTC? *emocjonuje się*

                                        W związku z licznymi prośbami słuchaczy w audycji co tydzień dokonuje się przegląd dyskografii tego zacnego zespołu. Powątpiewający zostaną przekonani, a wierzący utwierdzeni w swoich opiniach. Zresztą, zostało jeszcze tylko dziewięć płyt!
                                      • ilhan Re: Z innej beczki 29.01.06, 17:57
                                        glebogryzarka1 napisał:

                                        > Czy następna audycja będzie pierwszą, w której Ilhan nie zagra XTC?
                                        > *emocjonuje się*

                                        Więc właśnie - odpowiedź już po 22.

                                        A zupełnie serio, to dziś w Kampusie audycje specjalne z uwagi na wiadome wydarzenia, więc również i ta godzina raczej nietypowo zabrzmi.
                                        • theagata Re: Z innej beczki 29.01.06, 23:40
                                          słuchałam dzisiaj. bardzo mi się podobała ta audycja.
                                          nowy czas emisji. lepszy.
                                          czyżbym trafiła tutaj na jej autora?

                                          pzdr.
                                          • ilhan Re: Z innej beczki 29.01.06, 23:55
                                            Owszem. Dziękuję. Pozdrawiam.
                                            • ilhan Re: Z innej beczki 31.01.06, 11:20
                                              Audycja niedzielna, smutna.
                                              • pytajnick audycja niedzielna? 20.03.06, 10:11
                                                Wreszcie mi się udało posłuchać, i mam pytanie - po spotkaniu "live" kilkanaście
                                                godzin wcześniej - czy było jakieś zastępstwo, bo to przecież nie Kuba
                                                zapowiadał i mówił?
                                                • ilhan Re: audycja niedzielna? 20.03.06, 14:36
                                                  pytajnick napisał:

                                                  > Wreszcie mi się udało posłuchać, i mam pytanie - po spotkaniu "live" kilkanaście
                                                  > godzin wcześniej - czy było jakieś zastępstwo, bo to przecież nie Kuba
                                                  > zapowiadał i mówił?

                                                  Nie on? :)
                              • obly Re: Z innej beczki 23.01.06, 09:19
                                ta jasne, wsadzic mnie na sanki, a ja juhu z górki i krzycze jeszcze...
                                a ja jestem Marylin Monroe i stoje nad wielkim wentylatorem ukrytym w
                                podłodze...

                                • obly Re: Z innej beczki 23.01.06, 11:52
                                  A tak naprawdę otarłem się o wtopę tygodnia ;))) gratulka w takim razie Ilhan
                                  zacnego posłannictwa.
                  • cze67 Re: Z innej beczki 20.01.06, 09:34
                    cze67 napisał:

                    > bo nie chce mi się tworzyć nowego wątku. Od wczoraj w Trójce (tak, tak, wiem,
                    > nie słuchać, ale mam w pracy, a jaką inną stację mógłbym tu słuchać) leci
                    utwór nowego obiecującego polskiego zespołu PIN.

                    O! znowu. No tragedia, po prostu tragedia.
                    • obly Re: Z innej beczki 20.01.06, 09:49
                      Najsmieszniej było jak słuchałem kapeli łąki łan ()co gra taki kawałek "luzny
                      łan" muza fankowa zajebisty basik czujne granie i nagle wchodzi wokal i
                      częstochowski rym rozsadza wszystko i tekst. aż sie wkurzyłem, nieczęsto mnie
                      coś wkurza, a najbardziej mnie wkurza psucie czegoś dobrego. kolesie muzycznie
                      są powyżej sredniej krajowej. harmonie jakieś może nie odkryczwcze (70 lata)
                      ale świerzosc czuć w samym graniu. Do momentu wejścia wokalu czułem że słucham
                      nowego świetlistego objawienia, a potem jakbym młotkiem w łeb dostał.

                      www.lakilan.pl mozna posłuhcać ;))) ale skubańcy tego wokalu to za dużo na
                      stronce nie dali....
                      ale dylu dylu na badylu można posłuchac ;)) w kawałku stonki

                      co do PIN - radze niewzracać uwagi na to co jest od zarania słabe bo tego jest
                      tyle że normalnie szkoda czasu wskazywac 90% tego co nas otacza bo to tylko sie
                      tym człek nakręca i innych, rzeczy wartych skupienia jest malutko są często
                      pochowane jak pinezki w bucikach z szafy i naprawdę....

                      ostatnio jestem pod wrażeniem kapeli PT: Oranżada
                      • cze67 Re: Z innej beczki 20.01.06, 10:01
                        obly napisał:
                        > co do PIN - radze niewzracać uwagi na to co jest od zarania słabe bo tego
                        jest tyle że normalnie szkoda czasu wskazywac 90% tego co nas otacza bo to
                        tylko sie tym człek nakręca i innych, rzeczy wartych skupienia jest malutko są
                        często
                        > pochowane jak pinezki w bucikach z szafy i naprawdę....

                        Mnie najgorzej wkurza nie to, że takie kawałki powstają, ale to, iż odnoszę
                        wrażenie, że im coś jest głupsze, gorsze, z bardziej kiepskim tekstem, nijakie,
                        tym chętnie jacyś kolesie od wrzucania muzyki do stacji takie coś lansują. Jest
                        to dla mnie zagadka. Kiedyś, kiedy mnie jeszcze na świecie nie było, jakaś tam
                        część powojennego pokolenia chowana była (oprócz ruskich i polskich piosenek
                        patriotycznych) na Kabarecie Starszych Panów. Było to (mówię o ich piosenkach i
                        humorze) pięknie utkane, inteligentne, wysmakowane. W ten sposób, na tej
                        zdrowej glebie słowoimuzykotwórczej, kształtowały się gusty.
                        Teraz też się kształtuje tylko, wydaje mi się, że na czymś przeciwnym: na
                        totalnej nijakości, banale, brzydocie wręcz. Naród jest otumaniany! - że tak
                        sobie zakrzyknę wzorem księdza Skargi.
                        • obly Re: Z innej beczki 20.01.06, 10:31
                          jasne ale to jest kategoria produkt. piosenka olafa deriglasofa pt "produkt" o
                          tym mniej wiecej jest.
                          To jest inwestycja. muzycy są miętcy i posłuszni na wskazówki "producenta"
                          który wie lepiej co się sprzeda i pod to ustawia zespół. koniec historii.
                          zwracanie uwagi na to czy to negatywnie czy pozytywnie jest wodą na
                          młyn "producenta". kuniec. inwestycja ma sie zwrócić. po za tym pamietajmy że
                          muzycy to są w sumie sympatyczni i mili ludzie i mają wszędzie przyjaciół. a
                          krytycy też czasem majaswoje zobowiązania ;)))

                          to jest odwieczny problem z trudnościąokreślenie w muzyce: czy konie ciągna
                          sanie czy sanie pchają konia. W eterze często puszcza sie "sanie" jako rasowego
                          araba.
              • humbak Re: Ja już nie mogę!!! 22.01.06, 16:37
                Jak się kroi bezczelnie kawał znanego utworu i robi się z niego "hit" to wartość ma to marną, ale sztuka polega na tym, by zrobić coś nowego. Czasme się udaje. Nie przekreślaj jakiejś techniki tylko dlatego, że używają jej też leserzy.
        • grimsrund Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 15:15
          Racja. Z drugiej strony, mogłoby być jeszcze gorzej. Na przykład jakiś
          klasyczny utwór mógłby wpaść w łapy któregoś z NASZYCH postękiwaczy (vide
          zmasakrowanie OVERCOME Live przez rodzimych krokogaci).

        • to.ya Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 15:32
          W TrUjce sporo innych rzeczy jest akceptowane :(((
    • glebogryzarka1 Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 15:25
      Że zacytuję, nie ma się co tak spinać. ;)
      Zwłaszcza że zjawisko jest stare jak świat i nie wymyślił go Puff Daddy/P.Diddy
      (PM Dawn też nie ;>).
      Mos Def kiedyś przeelegancko podsumował samplowanie na chama:

      They jacked the beats, money came wit' ease
      But son, he couldn't stop, it's like he had a disease
      He jacked another and another, Michael Jackson, Stevie Wonder
      Set some R & B over the track for 'Deep Cover' (187!)
      (...)
      With liquor in his belly son, he made up the track
      But little did he know that his joints was wack
      The shiny A & R said "Great new hit G!"
      "Whenever you need a loop, yo come get me..."
      (...)
      He was out chasin' cream and the American dream
      Tryin' to pretend the ends justify the means
    • maff1 Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 18:05
      generalnie zgadzam sie z opinia cze - mnie tez szlag trafia jak słyszę ze każdy
      moze sobie cos wziąć (nie wazne czy legalnie - omawiany w innym watku Massive
      Attack czy tez nielegalnie jak Mezo/Lajner - Zey nie było).
      Zdazają sie jednak wyjątki które moge zaakceptować (poza wyżej wymienionymi)
      Susan Vega - Tom's Diner Rap
      Black Attack - Heartless (oparte na Che mai Ennio Moricone)
      • cze67 Re: Ja już nie mogę!!! 13.01.06, 09:19
        maff1 napisał:

        > Zdazają sie jednak wyjątki które moge zaakceptować (poza wyżej wymienionymi)
        > Susan Vega - Tom's Diner Rap

        Ja natomiast znam osobę, która kojarzyła Suzenne Vega z tym tylko nagraniem (bo
        było najczęściej puszczane w radio) i nie mogła uwierzyć, że artystka ta śpiewa
        zwiewne, wysmakowane ballady...
        • cze67 Re: Ja już nie mogę!!! 13.01.06, 09:58
          Co zraziło ją do Vegi na czas jakiś, dodam...
    • tomash8 Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 18:52
      Pewnie się jeszcze za chwilę dowiem że krytykowanie samplingu to ograniczanie
      wolności twórców, lub coś w tym stylu. Tylko czemu jak ktoś nagra(podkreślam:
      nagra!) w swoim utworze cudzy motyw to mówimy o plagiacie?! Oczywiście czym
      innym jest wstawineie do utworu pojedynczego efektu(szum radia, szum oceanu,
      śpiew ptaków, takie tam), a co innego podpieprzenie od kogoś gotowej linii
      melodycznej, motywu przewodniego. A argument z "sampklowanymi" bębnami jest bez
      sensu - przecież elektronicznie programowane bębny to - moim zdaniem - coś
      zupełnie innego, bo rytm tak czy siak wymysla dany twórca, korzysając z gotowych
      brzmień, ale samych brzmień, a nie melodii, rytmu czy fragmentu utworu. Tak samo
      można by powiedzieć że perkusista grający na koncercie na triggerowanej perkusji
      "sampluje", no bez przesady.
      • glebogryzarka1 Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 19:34
        No ale to też jest sampling. Zresztą idąc tym tropem, co za różnica czy trigger
        jest zapięty na bębnie, na padzie, czy na klawiszach.
        A poza tym sampling, nawet chamski, często przypomina o kapitalnych nagraniach,
        o których mało kto słyszał. Kanye West bierze całe pętle, ale tylko ultraznawcy
        wiedzą skąd je wziął. Nie mówiąc o mistrzach cut&paste, którzy nie tylko
        przekopią tony kratek z płytami żeby znaleźć tego jednego białego kruka, to
        jeszcze tak go wymieszają, że sam twórca nie pozna że to jego.
        Cała ta dyskusja jest o tyle bez sensu, że najsensowniejsze argumenty przeciw
        już padły (w przypomnianym przez Cze wątku - mam na myśli głównie artykuł
        Sławka), ale także dlatego, że sam rozwój muzyki i technologii muzyki już dawno
        zalegalizował sampling jako pełnoprawną metodę twórczą. I można z niej
        korzystać źle albo dobrze, podobnie jak z każdej innej metody.
        • pytajnick Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 19:47
          Ja myślę że większosć ludzi, która słyszała "Endtroducing..." Dj Shadowa -
          zbudowane zdaje się tylko i wyłącznie na samplach, a tworzące niesamowitą,
          spójną i generalnie przepiękną całość, juz tak generalizowac nie bedzie.

          (BTW - Glebogryzarko: pomysł rapowany utwór pt. "Sampling jest ZŁY", zbudowany
          na w 100% zsamplowanym podkładzie, nie jest taki zły... ;)
          • pszemcio1 Re: Ja już nie mogę!!! 12.01.06, 23:09
            od 2 lat nie słyszałem trójki...
            • jack9 Re: Ja już nie mogę!!! 13.01.06, 10:11
              A jak to jest z płaceniem za te wyciete fragmenty?
              Wiecie?
              Bo tak se patrze na Madonne i jej klip w TV i myśle że z 50 % tego co zarobi na
              tym singlu ( tytułu nie pamiętam ale wszyscy wiemy jaki ) powinna odpalić
              Abbie - tylko ten cytat z ABBY "robi" piosenkę.

              A co do zjawiska staje się już tak powszechne że można sobie ponarzekać a i tak
              się nie zawróci kijem Wisły
              • cze67 Re: Ja już nie mogę!!! 13.01.06, 10:15
                jack9 napisał:

                > A jak to jest z płaceniem za te wyciete fragmenty?
                > Wiecie?
                > Bo tak se patrze na Madonne i jej klip w TV i myśle że z 50 % tego co zarobi
                na tym singlu ( tytułu nie pamiętam ale wszyscy wiemy jaki ) powinna odpalić
                > Abbie - tylko ten cytat z ABBY "robi" piosenkę.

                Mnie wkurza, że tak kreatywna artystka jak Madonna (za taką ją uważam) wzięła
                sobie ten abbowy cytat do swego utworu. Który zresztą w ogóle mi się nie podoba.
                • aimarek Re: Ja już nie mogę!!! 13.01.06, 14:45
                  No ok, a jakby skowerowała po prostu, śpiewając nutka w nutkę zgodnie z
                  oryginałem to by dobrze było? Z czysto artystycznego punktu widzenia dużo
                  większy sens ma dla mnie oparcie utworu na jakimś wybranym elemencie
                  wcześniejszego kawałka i twórcze jego rozwinięcie w coś na kształt wariacji niż
                  zwykły cover.
                  • cze67 Re: Ja już nie mogę!!! 13.01.06, 14:48
                    A dla mnie sytuacja, kiedy słyszę znajomy motyw muzyczny, grany zresztą przez
                    znany mi zespół/wykonawcę gdy po chwili jakiś facet zaczyna nawijać jakąś swoją
                    rapowankę, jest po prostu nieznośna. I w żadnym znanym mi wypadku nie
                    wychwyciłem "twórczego rozwinięcia" jeno "kompletne zmasakrowanie":-)
                    • aimarek Re: Ja już nie mogę!!! 14.01.06, 16:16
                      cze67 napisał:

                      > A dla mnie sytuacja, kiedy słyszę znajomy motyw muzyczny, grany zresztą przez
                      > znany mi zespół/wykonawcę gdy po chwili jakiś facet zaczyna nawijać jakąś swoją
                      >
                      > rapowankę, jest po prostu nieznośna. I w żadnym znanym mi wypadku nie
                      > wychwyciłem "twórczego rozwinięcia" jeno "kompletne zmasakrowanie":-)

                      W sumie nie jestem zbyt kompetentny by dyskutować o takich sprawach, ale
                      słyszałeś takie np. "Since I Left You" The Avalanches?
              • glebogryzarka1 Re: Ja już nie mogę!!! 14.01.06, 15:29
                > A jak to jest z płaceniem za te wyciete fragmenty?

                Istnieją specjalne agencje zajmujące się tzw. czyszczeniem sampli, które
                dogadują się ze zsamplowanymi artystami. Z tego co wiem płaci się jednorazowo,
                czasem dodatkowo dopisuje kompozytorów samplowanego utworu jako
                współkompozytorów (i tantiemy wtedy lecą), a czasem jeszcze płaci się procent
                od zysku na sprzedaży singla, a nawet albumu.
                Oczywiście nie u nas.
    • nierymek Re: Ja już nie mogę!!! 15.01.06, 12:04
      nie bardzo zatem rozumiem jak możesz pozytywnie wypowiadać się o takim Skalpelu
      np. przeca to jedna wielka wycinanka jest.
      • obly Re: Ja już nie mogę!!! 16.01.06, 07:47
        e tam... przesadzacie
        chwała i chała, jak ze wszystkim
        Sampling tak samo jak np mycie rąk samo w sobie nie ma pierwiastka ani złego
        ani dobrego. Chwała jeśli go ktoś używa zacnie a chała jeśli po prostu ktoś
        podczepia się pod sławę utworu czy wykonawcy i robi przebój tygodnia na
        zamówienie. I to jak zwykle dochodzimy do zdolności twórczych i motywacji
        autora. I w tym punkcie no kochani, nie ma oczym juz rozmawiać, za - czy
        przeciw, lubie - nie lubie, kopa pod szelki i tyle.

        skalpel, jelinek, tworzą kompletnie nowe rzeczy w oparciu o starocie... i gdyby
        tego nie było to bym wielce żałował że nie postwało.
        podkłady HH - mają to właśnie do siebie i pewnie i tak na tym lepiej wychodzimy
        że podbierają frazy niż gdyby grali sami, po za tym tak naprawdę czym jest
        elektronika? odtworzeniem tego co ktoś wczesniej pod jakimś klawiszem nagrał,
        może to być nawet odgłos opadajacej kupy słonia na zuczka kręglarza i jego
        zreverbowany stęk.

        Ja rozumiem że razi wszystkich świadome granie utworu z tylko podbitą perkusja,
        hałasowanie rytmiczne własnymi słowami na tym tle by zaraz przyłączyc sie do
        stinga czy the clash w refrenie (akurat to co zrypało the clash mi się nawet
        podobywało) natomiast nikt nie znosi chamstwa i chamstwem było zjechanie
        kawałka stinga "every breath u take".
        • glebogryzarka1 Re: Ja już nie mogę!!! 16.01.06, 08:39
          > natomiast nikt nie znosi chamstwa i chamstwem było zjechanie
          > kawałka stinga "every breath u take".

          Myślę, że Sting postrzega to inaczej, zważywszy ile kasy na owym singlu natłukł.
          • obly Re: Ja już nie mogę!!! 16.01.06, 10:18
            No i to jest w tym najsmutniejsze nieprawdaż?
            Gdy w wyniku batalii o respektowanie prawa autorskiego sami artyści zaczynają
            samych siebie postrzegać w kategorii produktu i okreslać ile kosztuje ich
            wizerunek.
            Niemniej muzycznie to była mega chamówa.
            • maff1 Re: Ja już nie mogę!!! 21.01.06, 12:28
              cze67 napisał:

              > A dla mnie sytuacja, kiedy słyszę znajomy motyw muzyczny, grany zresztą przez
              > znany mi zespół/wykonawcę gdy po chwili jakiś facet zaczyna nawijać jakąś
              swoją
              >
              > rapowankę, jest po prostu nieznośna. I w żadnym znanym mi wypadku nie
              > wychwyciłem "twórczego rozwinięcia" jeno "kompletne zmasakrowanie":-)

              naturalnie mozna przytoczyć szereg przykładów które temu przeczą np. skalpel
              (piekna "wycinanka") ale to sa wyjatki od reguły. I nie ma o czym dyskutować.
              Smutnym faktem jest ze teraz kazdy moze spiewac i mówić o sobie "tfórca i
              artysta" i w dodatku znależć odbiorce na swoją tfórczość.
              • nierymek Re: Ja już nie mogę!!! 21.01.06, 12:51
                ja myślę że takich wyjątków od reguły jest strasznie dużo, bo większość muzyki z
                ninja tune opiera się na samplach i większości trudno coś zarzucić. także
                skłaniałbym się raczej ku stwierdzeniu, że żadne to wyjątki i żadna to reguła.
                • tomash8 Re: Ja już nie mogę!!! 21.01.06, 13:05
                  A może nalezy to oddzielić? Bo chyba oczywiste jest że czym innym jest
                  posklejanie sampli w celu ułożenia z tego czegoś nowego, innego, lub
                  wykorzystanie sampla w celu ubarwienia utworu, a czym innym dodanie do znanej
                  melodii chamskiego bitu + zamiast zwrotek jakiegoś nawijającego zioma z
                  najbliższej klatki schodowej.
                  • nierymek Re: Ja już nie mogę!!! 21.01.06, 13:15
                    powiem Ci tak - mam kumpla który dość głęboko siedzi w jazzie i funku. słuchając
                    muzy często natrafia na fragmenty wykrojone przez Skalpela np. Słyszałem te
                    fragmenty i powiem Ci, że to jest po prostu wycinanka i tyle. Technicznie nie
                    różniąca się od podłożenia chmskiego bitu. Rozumiem wkurw tutaj panujący, bo
                    profanowane są ważne dla ludzi kawałki. Ale pomyślcie że jakiś maniak jazzu może
                    usłyszeć Skalpela i sobie powiedzieć, że oto jakieś łajzy pocięły jego ulubione
                    kawałki i udają że tworzą nową jakość.
              • pagaj_75 Re: Ja już nie mogę!!! 21.01.06, 13:09
                maff1 napisał:

                > naturalnie mozna przytoczyć szereg przykładów które temu przeczą np. skalpel
                > (piekna "wycinanka") ale to sa wyjatki od reguły. I nie ma o czym dyskutować.

                ależ jest. wystarczy trochę głębiej pogrzebać (choćby w katalogu Ninja Tune,
                który wydaje Skalpela), żeby przekonać się, że ludzi tworzących tą metodą jest
                bardzo wielu i sporo wśród ich twórczości przyzwoitych propozycji. nie mówiąc o
                tym, że są też artyści o niebo lepsi od Skalpela, np. Amon Tobin.

                > Smutnym faktem jest ze teraz kazdy moze spiewac i mówić o sobie "tfórca i
                > artysta" i w dodatku znależć odbiorce na swoją tfórczość.

                wydaje mi się, że jest to wręcz temat na kolejny wątek z cyklu pseudofilozofia,
                ale niech będzie i tutaj:

                1. sytuacja, w której każdy może tworzyć i nazywać się twórcą, wydaje mi się jak
                najbardziej pożądana i normalna. tym się min. człowiek odróżnia od takiego psa
                czy konia, że potrafi świadomie tworzyć "coś z niczego". im więcej ludzi będzie
                to robić, tym lepiej dla wszystkich. wolę żeby taki sfrustrowany blokers
                siedział w domu i dłubał sobie na komputerze swoje hiphopowe wycinanki, niż
                biegał po mieście z bejsbolem i pozbawiał ludzi mienia i zdrowia/życia.
                natomiast kwestia czy to co koleś tworzy jest dobre czy złe, to jak już
                wielokrotnie ustaliliśmy jest kwestią subiektywnego gustu odbiorcy. i dla mnie
                ten fakt nie jest ani trochę smutny.

                2) a czym tak bardzo różnią się owi hiphopowi twórcy od tych setek
                rokendrolowych składów z lat 50., które znały raptem trzy akordy (a i tych
                dobrze zagrać nie umiały)? albo mrowia kapel punkowych, które powstawały w
                latach 70. i 80., a które też często grać kompletnie nie umiały? też byli
                nazywani twórcami i jakoś nikomu to nie przeszkadzało.

                3) z tym wykorzystywaniem znanych kawałków sprawa jest faktycznie o tyle śliska,
                że... to są właśnie znane kawałki. czyli są ludzie, którzy wiążą z nimi jakieś
                emocje - to po pierwsze. po drugie, ważniejsze: zawsze budzi to podejrzenie, że
                to skok na kasę, stawianie na sprawdzonego pewniaka, podpięcie się pod czyjąś
                popularność. i głównie dlatego jest to śmierdząca rzecz, a nie dlatego, że
                "sampling jest zły".
                • nemrrod Re: Ja już nie mogę!!! 21.01.06, 13:29
                  Ale wydaje mi się, że nastąpiło tutaj pewne pomieszanie pojęć. Sytuacja, o
                  której pisze Cze to nie sampling, a zwykłe coverowanie. Nie słyszałem tej
                  piosenki opartej na Spandau Ballet, ale w przypadku Puffa Daddy'ego zdaje się,
                  że nie było tam żadnych dźwięków nagranych przez Police - cały utwór zostały
                  wykonany na nowo. Czyli jest to po prostu cover.
                  Natomiast sampling polega na wycięciu i obróbce (najczęściej nie do poznania)
                  oryginalnego fragmentu (niekoniecznie muzycznego, mogą to być dialogi, odgłosy
                  przyrody, szumy, whatever) i jako taki jest DOBRY. Na gruncie tej metody
                  powstało i rozwinęło się wiele gatunków od hip hopu i electro po całą nową
                  elektronikę. Z jej dobrodziejstw korzysta też szeroko pojęta "muzyka
                  alternatywna" (np. Beck). Oczywiście są różne rodzaje i stopnie samplingu - od
                  ordynarnego i prostackiego, jak np. Niemen w jakimś hiphopowym kawałku, 1 8 L
                  też samplowali czyjś fragment (i się do tego nie przyznali), czy choćby "Hung
                  Up" Madonny, do samplingu twórczego, kreatywnego, by nie rzec artystycznego, jak
                  wspomniane produkcje z Ninja Tune (sztandarowy przykład to "Beats & Pieces" i
                  "More Beats & Pieces" Coldcut) czy wirtuozerię Jelinka, który sampluje nie tyle
                  muzykę, co trzaski powstające przy odtwarzaniu winylowej płyty, sprowadzając
                  sampling do wymiaru mikro (mikrosampling?).
                  • ihopeyouwilllikeme Re: Ja już nie mogę!!! 21.01.06, 13:31
                    > Oczywiście są różne rodzaje i stopnie samplingu - od
                    > ordynarnego i prostackiego, jak np. Niemen w jakimś hiphopowym kawałku, 1 8 L
                    > też samplowali czyjś fragment (i się do tego nie przyznali), czy choćby "Hung
                    > Up" Madonny

                    No, i ten jest ZŁY. Pozostały być może jest dobry, nie wiem, bo hiphop i
                    elektronika mnie nie interesują.
                    • kubasa Re: Ja już nie mogę!!! 21.01.06, 13:44
                      ihopeyouwilllikeme napisał:

                      > Pozostały być może jest dobry, nie wiem, bo hiphop i
                      > elektronika mnie nie interesują.

                      Czy niedługo zaczniemy dowiadywać się co jesz na obiad?
                    • ilhan Re: Ja już nie mogę!!! 21.01.06, 14:03
                      ihopeyouwilllikeme napisał:

                      > > Oczywiście są różne rodzaje i stopnie samplingu - od
                      > > ordynarnego i prostackiego, jak np. Niemen w jakimś hiphopowym kawałku, 1
                      > 8 L
                      > > też samplowali czyjś fragment (i się do tego nie przyznali), czy choćby "
                      > Hung
                      > > Up" Madonny
                      >
                      > No, i ten jest ZŁY. Pozostały być może jest dobry, nie wiem, bo hiphop i
                      > elektronika mnie nie interesują.

                      To po co się wypowiadasz? Na tej samej zasadzie mógłbym napisać, że granie na flecie jest ZŁE, bo nie podobają mi się partie fletu w utworach rocka progresywnego. Pozostałe partie fletu może są i dobre, nie wiem, bo muzyka klasyczna mnie nie interesuje.

                      W ogóle to mam chyba trochę inne podejście. Np. włoski dance'owy zespół Milky wysamplował akordy ze "Streets Of Your Town" The Go-Betweens i zrobił na tym gruncie piosenkę w stylu, powiedzmy, Kylie Minogue. A ja umiem jej słuchać bez spinania się i z przyjemnością. Na inne przykłady z tego wątku reaguję raczej neutralnie.
                      • kubasa Re: Ja już nie mogę!!! 21.01.06, 14:17

                      • ihopeyouwilllikeme Re: Ja już nie mogę!!! 25.01.06, 16:31
                        > To po co się wypowiadasz?

                        Odniosłem się do postu Cze.
                  • pagaj_75 Re: Ja już nie mogę!!! 21.01.06, 13:35
                    nemrrod napisał:

                    > że nie było tam żadnych dźwięków nagranych przez Police

                    były - kilka pierwszych taktów, czyli charakterystyczny "riff" gitary. ale to
                    nie zmienia faktu, że masz rację - to był bardziej cover (ze zmienionym tekstem,
                    oczywista) niż cokolwiek innego.
                  • cze67 Re: Ja już nie mogę!!! 23.01.06, 15:30
                    nemrrod napisał:

                    > Ale wydaje mi się, że nastąpiło tutaj pewne pomieszanie pojęć. Sytuacja, o
                    > której pisze Cze to nie sampling, a zwykłe coverowanie. Nie słyszałem tej
                    > piosenki opartej na Spandau Ballet, ale w przypadku Puffa Daddy'ego zdaje się,
                    > że nie było tam żadnych dźwięków nagranych przez Police - cały utwór zostały
                    > wykonany na nowo. Czyli jest to po prostu cover.

                    No właśnie nie do końca. Te fragmenty Spandau to, dałbym głowę, wycięte
                    fragmenty z oryginalnego "True". Więc sampling jednak. Ale w moim pojęciu
                    sampling to krótkie fragmenciątka cudzego utworu, a nie całe kilkunastominutowe
                    frazy z niego wycięte i od razu przywołujące go na myśl (nie wiem jak to
                    przystępniej wyjaśnić). Takie coś o co mi chodzi zaczyna się jak znany mi
                    utwór, że powtórzę to co napisałem w poście rozpoczynającym, a potem przechodzi
                    w coś cudacznego z powodu faceta, który zaczyna gadać swój tekst na tym, znanym
                    utworze...
                • pytajnick Re: Ja już nie mogę!!! 21.01.06, 14:36
                  Miałem pisać cokolwiek, ale może tylko podpiszę się pod trafny postem Pagaja
                  (który to już raz mam na to ochotę?).

                  Dodam tylko, że jesli w czymś kiedykolwiek zgadzałem się z Marksem, to własnie w
                  tym, że za mało ludzi - ledwie nikła garstka - naprawdę realizuje *się* w życiu,
                  w pracy, w codzienności. Większość tylko odbiera "realizowanie się" innych.

                  Z tego względu proces, który Maffa smuci, mnie generalnie cieszy.
                  • maff1 Re: Ja już nie mogę!!! 22.01.06, 13:00
                    ta droga myslenia dojdziemy do tego ze ten kto maluje jelonki tez sie realizuje
                    w zyciu. Nie potrafie okreslic granicy miedzy twórczością a tfurczością. Kazdy
                    ja musi wyznaczyc sam.
                • humbak Re: Ja już nie mogę!!! 30.01.06, 00:48
                  Ja bym jeszcze dodał że sampel może mieć cel dość nietypowy. Ostatnio trafiłem na nieco muzyki wykorzystującej fragmenty muzki wykonawców szeroko znanych (nie zawsze wysokich lotów- przykład Spice Girls). Sample te wklejone są w muzykę badzo agresywną i "brduną" jaką jest breakcore i trudno tu mówić o próbie zrobienia hitu na cudzej pracy.
                  Nie bardzo też rozumiem o co chodzi Oblyemu gdy pisze o odtwarzaniu dźwięku spadającegj kupy. Czy dźwięk spadającej kupy jest muzyką? Czy trzeszczenie nienastrojonego radia nią jest? Z takich odgłosow są tworzone utwory. W połączeniu z innymi elementami wygenerowanymi, zsamplowanymi itd.
                  Problem jest w tym że tak naprawdę sztuką nie jest wydanie dźwięku, ale połączenie dźwięków w muzykę. To jest chyba niezaprzeczalne. Jednak w dyskusjach nad samplingiem to jakoś znika. Nagle problemem staje się pochodzenie dźwięku. Fakt, czasem nie jest to dźwięk, ale cała fraza, ale przecież chodzi o to, by uzyskać coś nowego. To zresztą napisał kiedyś sam Cze, gdy opiniował twór autorstwa Danger Mouse'a powstały z sampli z White Albumu Beatelsów. Wtedy mówił że ma powstać nowa jakość. No i czemu nagle problemem jest sampling? W żadnym wypadku nie przeczę że banalne podejście do tematu i zbudowanie jakości utworu na dużym fragmencie cudzego dzieła jest po prostu złe. Ale nie zapominajmy że problem ten nie dotyczy jedynie samplingu. Po prostu jest różnica między wykonaniem i zinterpretowaniem.
                  • humbak Re: Ja już nie mogę!!! 30.01.06, 00:51
                    PS to że Sting zarobił sporo kasy na przeróbce Paffa, Puffa, Piffa nie zmienia moim zdaniem faktu, że coś takiego to chamówa, nie tworzenie muzyki. Kasa niczego nie zmienia.
                  • humbak Re: Ja już nie mogę!!! 30.01.06, 00:59
                    Hehe... wyleciało mi z czasem, że sam Założyciel nic nie wspominał iż sampling jest zły. Cofam więc zastrzeżenie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka