Dodaj do ulubionych

Iron Butterfly

31.01.06, 21:39
całkiem przypadkiem trafiłem na ich oficjalną stronę.
www.ironbutterfly.com/
Po ok. 20, a w zasadzie 30 latach milczenia, jak gdyby nigdy nic,
reaktywowali sie i od zeszłego roku dają koncerty. Gdy ogladam ich zdjecia z
koncertów to nazwa Iron Butterfly nabiera zupełnie nowego, nieoczekiwanego
znaczenia.
Obserwuj wątek
    • tomash8 Re: Iron Butterfly 31.01.06, 21:47
      A właśnie dzisiaj sobie słuchałem "In A-gadda-da-vida" ta płyta, a właściwie
      utwór tytułowy, niszczy! 17 minut to za mało na taki kawałek, jak dla mnie to
      mógłby trwać nawet i 80 :) Znam jeszcze wie inne płyty - "Heavy" i "Ball", też
      są całkiem sympatyczne. A reaktywacja? Mogliby sobie jednak darować...
      • maff1 Re: Iron Butterfly 31.01.06, 21:51
        słuchasz In A-gadda-da-vida studyjnej wersji czy koncertowej? ta wersja z płyty
        Live jest o niebo lepsza. Studyjną wersję odbieram jako demo w porównaniu z
        koncertówką.
        A rewaktywacja - hmmmm, tak jak napisałem - żelazne z nich motyle. :-))
        Ale koncerty pod koniec zeszłego roku mieli z Nazareth, Ten Years After - same
        pierniki.
        • tomash8 Re: Iron Butterfly 31.01.06, 23:01
          Studyjenej, niestety. Nie posiadam płyty "Live". Jeszcze co do reaktywacji -
          ciężko coś powiedzieć zanim się na własne uszy tego nie usłyszy. Takie Nazareth
          czy Uriah Heep dalej dają radę, tyle że w sumie jadą cały czas na graniu starych
          przebojów, głównie w Niemczech. A np. Motorhead(wiem, wiem, powstali 10 lat
          później, ale jego boskość Lemmy ma już 60 lat!) nadal należy do czołówki w
          swojej klasie, a kolejne nowe albumy spokojnie dorównują starym działom. Gdzieś
          pośrodku są zespoły typu Budgie, które ponoć dalej jest jednym z najciężej
          grających zespołów na świecie(niestety nie byłem na ostatnich koncertach,
          opieram się na relacji znajomego), tyle że oni nigdy nie byli w cywilizowanym
          świecie specjalnie popularni z tego co wiem... Nie wiem, jakoś nie wyobrażam
          sobie starszych panów z Iron Butterfly na scenie:]
          • maff1 Re: Iron Butterfly 01.02.06, 11:23
            no własnie, jesli ci starzy wciąż nagrywają, coś tworzą i jest to porównywalne
            z tym co robili kiedyś, a moze nawet lepsze to ja nie mam uwag. (najbardziej
            znany przyklad to Pink Floyd) Natomiast Iron gra wyłacznie rzeczy sprzed 20 -
            30 lat. Ogladanie ich na scenie, słuchanie moze byc bolesne. Np. z wiekiem
            obniza sie tębr głosu. (przykład Ozzie Osborn który nie wyciągnie falsetem
            starych przebojów) To tak jak oglądanie starej pożółkłej fotografii. Duzy
            sentyment ale zero emocji.
        • cze67 Re: Iron Butterfly 01.02.06, 13:55
          maff1 napisał:

          > A rewaktywacja - hmmmm, tak jak napisałem - żelazne z nich motyle. :-))
          > Ale koncerty pod koniec zeszłego roku mieli z Nazareth, Ten Years After -
          same pierniki.

          Zdaje się, że TYA grają bez Alvina Lee...
          • tomash8 Re: Iron Butterfly 01.02.06, 14:03
            Tak, jakoś w zeszłym roku(albo w 2004?) grali chyba w Łodzi...
            • cze67 Re: Iron Butterfly 01.02.06, 14:08
              A Animalsi bez Burdona w Gdańsku. Ciekawe, czy ze składu IB, który nagrywał "In
              A Gadda Da Vida" ostał się jakiś muzyk...
              • maff1 Re: Iron Butterfly 01.02.06, 15:15
                z tego co widze z pierwszego składu - Ron Bushy (drums) i Lee Dorman (bass
                guitar - vocals). Czyli 50% z najlepszego okresu.
                Brak Doug'a Ingle - klawiszowca i twórcy przeważającej ilosci kompozycji z
                pierwszych 4 płyt studyjnych.
                • cze67 Re: Iron Butterfly 01.02.06, 15:20
                  Chyba bym nie poszedł na ich koncert...
                  • obly Re: Iron Butterfly 01.02.06, 15:23
                    wolentariusze sanitariusze zaniosą
                    spoko
                    aparaty słuchowe też powinni rozdawać i sobie wyobrażam:
                    cała scena uslana mnóstwem ulotek : geriavitu, leku na zylaki (aaaby
                    popogować), czy na prostatę...
                    yeeeaaa siostrooooo tlenu
                    • tomash8 Re: Iron Butterfly 01.02.06, 15:26
                      Cicho, za 3 tygodnie koncert purpli:P Mam nadzieje że dożyją, bo już mam bilet.
                      • maff1 Re: Iron Butterfly 21.12.06, 12:44
                        podciagam gdyż wiąze sie z tym watkiem
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=54206126
    • ktmajcher Re: Iron Butterfly 21.12.06, 19:37
      btw w czerwonym smoku ale w wersji m. manna 1986 jest kapitalnie wpleciony w
      finałową scenę właśnie ich najsłynniejszy kawałek
      • grimsrund Re: Iron Butterfly 21.12.06, 19:45
        A mnie się ta końcówka tak se podobała. Trochę za bardzo psychodelicznie ją
        Mann nakręcił, choć oczywiście bardzo w "swoim" ówczesnym serialowym stylu. No
        i zupełnie odszedł w tym miejscu od książki (druga wersja też zmieniła finał,
        na szczęście mniej).

        Samo jednak wykorzystanie utworu - jak najbardziej.
        • ktmajcher Re: Iron Butterfly 21.12.06, 19:54
          grimsrund napisał:

          > A mnie się ta końcówka tak se podobała. Trochę za bardzo psychodelicznie ją
          > Mann nakręcił, choć oczywiście bardzo w "swoim" ówczesnym serialowym stylu.
          w końcu był Denis Farina ;-)
          >No
          > i zupełnie odszedł w tym miejscu od książki
          już tak nie pamietam ksiązki - wiem jedno bardziej mi się ten film podobał jak
          druga wersja
          moze własnie za IB tak podświadomie
          • grimsrund Re: Iron Butterfly 21.12.06, 20:03
            Klimaty zupełnie nieporównywalne miały. I mnie w sumie też się ta ratnerowa
            podobała, bo jeśli o kategorię wagową to Mann i Ratner są jak Oldham i
            Graftmann ;)
      • ktmajcher Re: Iron Butterfly 29.12.06, 17:21
        jutro w tvp1 o 23.05 właśnie ta wersja, nie wiem dlaczego, myślałem, że ma
        tytuł czerwony smok, a figuruje w programie jako Łowca
        • grimsrund Re: Iron Butterfly 29.12.06, 18:24
          Bo taki ma owa wersja tytuł właśnie - ŁOWCA (MANHUNTER). Na ścieżce dźwiękowej,
          oprócz Iron Butterfly, słychać też Kitaro, Klausa Schulze i trochę zapomnianych
          jestestw pierwszej połowy lat 80. - jak The Reds czy Shriekback.

          Se nagram, bo warto to mnieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka