Dodaj do ulubionych

Rok 2005 w SF - podsumowanie.

01.02.06, 00:15
Na początek sprawy techniczne:

1) Liczona była pierwsza 25 z każdej listy.
2) Punktacja - pierwsze miejsce - 25, drugie - 24... dwudzieste piąte - 1.
3) W przypadku, kiedy n płyt znalazło się na tej samej pozycji (k), punkty przydzielane były według wzoru (suma_punktów_za_miejsca_od_k_do_k+n-1 / n).
4) Przy podsumowywaniu z list zostały usunięte albumy:
4.1) Z lat innych niż 2005, w przypadkach oczywistych dla mnie (patrz listy Hennesy'ego.Williamsa i O_k_a).
4.2) Mezmerise / Hypnotize, o ile wcześniej na liście wystąpił drugi z tych albumów.
5) W powyższych przypadkach, a także innych, kiedy wystąpiły nieścisłości, w numeracji, miejsca zostały zmienione, aby zachować "ciągłość". Kolejność nigdy nie uległa zmianie.
6) Kolejność ustalana była wedle następujących reguł:
6.1) Decyduje liczba punktów.
6.2) W przypadku takiej samej liczby punktów decyduje najwyższa pozycja płyty na listach.

Dobra, dość tego pieprzenia, za chwilę przechodzę do rzeczy.
Obserwuj wątek
    • roar Miejsca 51 - 100 01.02.06, 00:19
      miejsce. [punkty] wykonawca - tytuł ( ilość miejsc w 25-ce / najwyższa pozycja / średnia liczba punktów )

      51. [43,5] Fields of the Nephilim - Mourning Sun (2 / 3 / 21,75)
      52. [43] Steve Wonder - A Time to Love (3 / 3 / 14,333)
      53. [43] Mew - And the Glass Handed Kites (2 / 4 / 21,5)
      54. [43] God is an Astronaut - All Is Violent, All Is Bright (3 / 9 / 14,333)
      55. [42] Dave Matthew's Band - Stand Up (2 / 4 / 21)
      56. [41,5] Mercury Rev - The Secret Migration (5 / 6 / 8,3)
      57. [41] Coleen - The Golden Morning Breaks (2 / 5 / 20,5)
      58. [40] Autechre - Untilted (3 / 1(1) / 13,333)
      59. [40] Royksopp - The Understanding (2 / 3 / 20)
      60. [40] Sam Prekop - Who's Your New Professor? (2 / 4 / 20)
      61. [40] ...And You Will Know Us by the Trail of Dead - Worlds Apart (2 / 5 / 20)
      62. [40] Vashti Bunyan - Lookaftering (3 / 6 / 13,333)
      63. [39] Morrissey - Live at Earls Court (3 / 6 / 13)
      64. [38] Arab Strap - The Last Romance (3 / 4 / 12,667)
      65. [37] Ladytron - Witching Hour (2 / 5 / 18,5)
      66. [37] Maria Peszek - Miasto Mania (3 / 9 / 12,333)
      67. [36] Calexico/Iron and Wine - In the Reins (2 / 1(1) / 18)
      68. [36] New Model Army - Carnival (2 / 8 / 18)
      69. [36] The Boy Least Likely To - The Best Party Ever (3 / 10 / 12)
      70. [35] The Cardigans - Super Extra Gravity (2 / 5 / 17,5)
      71. [34,5] Patrick Wolf - Wind in the Wires (5 / 2 / 6,9)
      72. [34,5] Jens Lekman - Oh You're So Silent Jens (3 / 10 / 11,5)
      73. [34,3] The Car is on Fire - The Car is on Fire (3 / 7 / 11,424)
      74. [33] Bjork - The Music From Matthew Barney's Drawing Restraint 9 (2 / 1(1) / 16,5)
      [33] Kammerflimmer Kollektief - Absencen (2 / 1(1) / 16,5)
      76. [33] Richmond Fontaine - The Fitzgerald (2 / 4 / 16,5)
      77. [33] 13 & God - 13 & God (2 / 5 / 16,5)
      78. [32,5] Stuart Staples - Lucky Dog Recordings (3 / 1(1) / 10,833)
      79. [31] Isolee - We Are Monster (2 / 1(1) / 15,5)
      80. [30] Skalpel - Konfusion (3 / 1(1) / 10)
      81. [30] Bruce Springsteen - Devils & Dust (3 / 4 / 10)
      82. [30] New Order - Waiting for the Sirens' Call (2 / 7 / 15)
      83. [29] Common - Be (2 / 2 / 14,5)
      84. [29] Coldplay - X&Y (3 / 9 / 9,667)
      85. [28] HAL - HAL (3 / 11 / 9,333)
      86. [27,5] Candlemass - Candlemass (2 / 1(1) / 13,75)
      87. [26] David Sylvian - The Good Son vs. The Only Daughter (2 / 1(1) / 13)
      88. [26] Hard-Fi - Stars of CCTV (2 / 7 / 13)
      89. [26] Neil Young - Praire Wind (2 / 8 / 13)
      90. [25] Bettye LaVette - I've Got My Own Hell To Raise (1 / 1(1) / 25)
      [25] dEUS - Pocket Revolution (1 / 1(1) / 25)
      [25] Pineapple Thief - 10 Stories Down (1 / 1(1) / 25)
      [25] Roots Manuva - Awfully Deep (1 / 1(1) / 25)
      [25] The Goslings - Between the Dead (1 / 1(1) / 25)
      95. [25] Frank Black - Honeycomb (2 / 3 / 12,5)
      96. [25] Serena Maneesh - A Certain Trigger (2 / 9 / 12,5)
      97. [25] The Raveonettes - Pretty in Black (2 / 10 / 12,5)
      98. [25] Amon Tobin - Splinter Cell: Chaos Theory (2 / 11 / 12,5)
      99. [24,5] The Coral - The Invisible Invasion (3 / 11 / 8,167)
      100. [24,5] Six Organs of Admittance - School of the Flower (3 / 12 / 8,167)
      • kubasa Re: Miejsca 51 - 100 01.02.06, 01:19
        > 96. [25] Serena Maneesh - A Certain Trigger (2 / 9 / 12,5)

        błąd! :) Ta płyta to po prostu s/t
        • roar Re: Miejsca 51 - 100 01.02.06, 01:30
          kubasa napisał:

          > > 96. [25] Serena Maneesh - A Certain Trigger (2 / 9 / 12,5)
          >
          > błąd! :) Ta płyta to po prostu s/t

          ...no tak. Skandal. Tak to jest, jak się mechanicznie sprawdza po wykonawcach.

          ...teraz po cichu będę udawał, że to wszystko specjalnie, żeby sprawdzić, czy ktoś tę przydługą listę w ogóle czyta. ;) A jak widać czyta, co bardzo mnie cieszy. :)
    • roar Miejsca 1 - 50 01.02.06, 00:34
      1. [461] Sufjan Stevens - Illinois (22 / 1(3) / 20,955)
      2. [372,5] Antony and the Johnsons - I Am A Bird Now (19 / 1(4) / 19,605)
      3. [233,8] Devendra Banhart - Cripple Crow (14 / 2 / 16,698)
      4. [193,5] Kate Bush - Aerial (12 / 1(4) / 16,125)
      5. [159,5] Bloc Party - Silent Alarm (11 / 1(1) / 14,5)
      6. [157] Sigur Rós - Takk... (10 / 2 / 15,7)
      7. [153] My Morning Jacket - Z (11 / 5 / 13,909)
      8. [151] British Sea Power - Open Season (8 / 1(2) / 18,875)
      9. [142,5] Bonnie 'Prince' Billy & Matt Sweeney - Superwolf (7 / 1(4) / 20,357)
      10. [137,5] System of a Down - Mezmerize / Hypnotize (8 / 2 / 17,188)

      11. [135] Depeche Mode - Playing the Angel (9 / 2 / 15)
      12. [134,5] CocoRosie - Noah's Ark (8 / 1(2) / 16,813)
      13. [127] Broken Social Scene - Broken Social Scene (7 / 2 / 18,143)
      14. [125] The New Pornographers - Twin Cinema (8 / 6 / 15,625)
      15. [123,5] The National - Alligator (8 / 2 / 15,438)
      16. [122] Bright Eyes - I'm Wide Awake It's Morning (9 / 5 / 13,556)
      17. [117,5] Thee Silver Mt. Zion Memorial Orchestra & Tra-La-La Band - Horses in the Sky (5 / 1(3) / 23,5)
      18. [106] Animal Collective - Feels (8 / 5 / 13,25)
      19. [105] Maximo Park - A Certain Trigger (8 / 9 / 13,125)
      20. [100,5] Editors - Back Room (6 / 1(1) / 16,75)

      21. [91] Piano Magic - Disaffected (4 / 1(3) / 22,75)
      22. [90,5] Supergrass - Road to Rouen (7 / 1(1) / 12,929)
      23. [87,5] The Mars Volta - Frances the Mute (6 / 1(2) / 14,583)
      24. [87,5] Franz Ferdinand - You Could Have It So Much Better (7 / 3 / 12,5)
      25. [87] White Stripes - Get Behind Me Satan (8 / 2 / 10,875)
      26. [85] Lao Che - Powstanie Warszawskie (5 / 1(2) / 17)
      27. [85] Oasis - Don't Believe the Truth (6 / 1(1) / 14,167)
      28. [80] Shining - In the Kingdom of Kitsch You Will Be a Monster (4 / 1(1) / 20)
      29. [79] Wolf Parade - Apologies to the Queen Mary (4 / 1(1) / 19,75)
      30. [79] Eels - Blinking Lights and Other Revelations (4 / 2 / 19,75)

      31. [78,5] The Go-Betweens - Ocean's Apart (5 / 3 / 15,7)
      32. [76,5] Echo and the Bunnyman - Syberia (5 / 1(1) / 15,3)
      33. [76] Gorillaz - Demon Days (7 / 5 / 10,857)
      34. [71,5] Hood - Outside Closer (5 / 4 / 14,3)
      35. [66,5] Andrew Bird - Mysterious Production of Eggs (6 / 4 / 11,083)
      36. [63] Armia - Ultima Thule (4 / 3 / 15,75)
      37. [62,5] Black Rebel Motocycle Club - Howl (5 / 3 / 12,5)
      38. [60,5] Doves - Some Cities (6 / 7 / 10,083)
      39. [58] Martha Wainwright - Martha Wainwright (3 / 3 / 19,333)
      40. [54] Clap Your Hands Say Yeah! - Clap Your Hands Say Yeah! (3 / 4 / 18)

      41. [53] Roisin Murphy - Ruby Blue (4 / 1(1) / 13,25)
      42. [52] LCD Soundsystem - LCD Soundsystem (3 / 5 / 17,333)
      43. [51] Queens of the Stone Age - Lullabies to Paralyze (4 / 4 / 12,75)
      44. [51] Jamie Lidell - Multiply (3 / 5 / 17)
      45. [50] Pat Metheny Group - The Way Up (3 / 1(2) / 16,667)
      46. [48,5] Fiona Apple - Extraordinary Machine (4 / 3 / 12,125)
      47. [48] Lech Janerka - Plagiaty (3 / 1(1) / 16)
      48. [48] Of Montreal - Sunlandic Twins (3 / 2 / 16)
      49. [45] Jan Jelinek - Kosmischer Pitch (3 / 1(1) / 15)
      50. [44] The Darkness - One Way Ticket to Hell (2 / 2 / 22)
      • ilhan Re: Miejsca 1 - 50 01.02.06, 09:34
        Imponująca robota. Lista była w dużej części do przewidzenia, ale też jak zwykle klasa.
      • glebogryzarka1 Re: Miejsca 1 - 50 01.02.06, 12:52
        Nie znam tylko połowy pierwszej dziesiątki? Fajnie :D
        Dzięki roar za zawodowe podsumowanie.
    • pytajnick Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 00:38
      Dwójka z moich (naj)ulubieńców w pierwszej trójce, cieszę się. Tyle powiem.

      • kwiat_paproci Re: Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 00:58
        Szacuneczek się należy, nie ma to tamto :) Od razu widać, że roar to tak
        naprawdę nie jeden z forumowiczów, a najnowszy model komputera IBM ;) A co do
        samego podsumowania, to z pierwszej 20 ustrzeliłam 7 pozycji, za to niektóre z
        moich typów przepadły daleko w odmętach niepamięci ;)
      • grimsrund Re: Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 01:06
        Jaka ładna lista, dzięki :))
        • jack9 Re: Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 09:50
          roar wykonałeś profeszjonalną robotę
          jest w pierwszej 10 pere płyt któreych obecnośc mnie dziwi - ale to przez tę
          cholerną demokrację ...;)
          • roar Re: Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 11:08
            jack9 napisał:

            > jest w pierwszej 10 pere płyt któreych obecnośc mnie dziwi - ale to przez tę
            > cholerną demokrację ...;)

            Ja wiem... W pierwszej dziesiątce jakichś większych zaskoczeń nie ma w sumie, zwłaszcza, że poniżej też nie ma jakichś "większych" płyt... Może Bloc Party parę oczek lepiej, niżby powinno, ale, no właśnie, demokracja, a poza tym na Screenagersach była jeszcze wyżej... Wysokie miejsca Kate i Sigur Rós bardzo mnie ucieszyły, ale w sumie też były do przewidzenia.

            Natomiast kompletnym szokiem było dla mnie 11 miejsce Depeszy. Właściwie zupełnie znikąd, rzutem na taśmę po głosach ostatnich paru osób... Nie wiedziałem, że mamy tu tylu fanów tej płyty...
            • ihopeyouwilllikeme Re: Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 11:21
              Nie wiem co Wy widzicie w tym Bloc Party, ale i tak najlepsza lista płyt 2005,
              jaką widziałem ( pomijając listę Classic Rocka, he he )
              • sonia34 Re: Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 11:22
                ihopeyouwilllikeme napisał:

                > Nie wiem co Wy widzicie w tym Bloc Party,

                Ja nic nie widze w Bloc Party;)
                • pytajnick Re: Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 11:24
                  sonia34 napisała:

                  > ihopeyouwilllikeme napisał:
                  >
                  > > Nie wiem co Wy widzicie w tym Bloc Party,
                  >
                  > Ja nic nie widze w Bloc Party;)

                  Jasne, okaże się że nikt nic nie widzi (ja widze tylko ZŁO), ale jakoś w dzyszce
                  się znalazło. Albo dywersja, albo "Oj niedobry Roar, niedobry..."
                  • ihopeyouwilllikeme Re: Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 11:26
                    Ekhm, no to co Wy słyszycie :) Nudziarze rocku, nawet Futureheads przebili.
                • theagata Re: Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 23:12
                  sonia34 napisała:

                  > ihopeyouwilllikeme napisał:
                  >
                  > > Nie wiem co Wy widzicie w tym Bloc Party,
                  >
                  > Ja nic nie widze w Bloc Party;)
                  >

                  Ja widzę że bardzo nie lubię Bloc Party.

                  have fun
              • nierymek Re: Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 19:22
                ja tam widzę zajebistą sekcję rytmiczną, zdecydowanie wybijającą się na tle
                popylarnego ostatnio disco-rocka z perkusją stopa-werbel-stopa-werble hihat na i.
          • nemrrod Re: Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 12:57
            jack9 napisał:

            > jest w pierwszej 10 pere płyt któreych obecnośc mnie dziwi - ale to przez tę
            > cholerną demokrację ...;)

            Heh, szczerze mówiąc, mi też pierwsza dwudziestka średnio się podoba :P
            Co nie zmienia faktu, że Roar, jak to się mówi, wykonał kawał dobrej roboty :)
            Dzięki.
            • pytajnick A już nieco krytycznie 01.02.06, 13:41
              Jedno czego bardzo żałuję, to że lista - choć sensowna, całkiem wiarygodna,
              zawierająca naprawdę ogrom wspaniałej muzyki, a przede wszystkim nie przywiązana
              tak do samych nazw i nazwisk niż większość podsumowań - bardzo się jednak zbliża
              do większości tych podsumowań z większych indie-rockowych serwisów czy
              brytyjskich pism. Kolejnośc może czasem inna (choć czołówka...), ale nazwy się
              powtarzają. A brakuje w zasadzie nazw spoza, takich "naszych" odkryć.

              Do czego zmierzam, to że albo coraz mniej mamy na forum ludzi "reprezentujących"
              jakieś inne muzyczne okolice, albo nie chce im się w tego typu zabawach
              wypowiadać (to nie jest oskarżenie). W sumie ucieszyłbym się nawet z obecności
              na liście Riverside, bo to by świadczyło że mamy różne "stronnictwa"... Nie
              mowiąc o jakiejś płycie jazzowej, metalowej (Ulver? Meshuggah? Opeth?) czy
              elektronicznej na sensownej pozycji (gigant Autechre gdzieś w drugiej
              pięćdziesiątce, Jelinek też w okolicach, brak przecież całkiem fajnego Boards of
              Canada; mnie osobiście żal cudownego Murcofa, ale sam odkryłem go dopiero kilka
              dni temu).

              Podsumowując, ucieszyłem się z czołówki, bo jest mi momentami bardzo bliska, ale
              pewnie gdyby nie te kilka kluczowych nazw(isk), czułbym się zawiedziony
              "kolejnym takim podsumowaniem". Bo jakkolwiek ktoś, kto posłucha pierwszej
              dwudziestki, pozna kawał świetnej i całkiem różnorodnej muzyki, to jednak ta
              różnorodnośc będzie ograniczona w zasadzie do "jednego świata". :-)
              • ilhan Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 13:48
                Może to i racja, ale porównaj sobie to z typami choćby z FM, gdzie w kółko przewijało się cztery-pięć nazw: Kate Bush, SOAD, Mars Volta, Depeche Mode, Lao Che. Horyzont tego forum jest chyba największy ze wszystkich, na jakich byłem (no może ILM uwzględnia nieco więcej, ale jest to nieporównywalnie większe środowisko i ich zainteresowania dryfują w stronę popu bardziej niż w strony, które Ty byś chciał). Też mam już dawno dość list 2005, ale przemogłem się, jeszcze raz spojrzałem na tą - jest ok.
                • pytajnick Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 13:56
                  Mnie tam się lista podoba, pisałem trochę (samo)krytycznie, żeby nieco
                  zrównoważyć, ale jest dla mnie oczywiste, że to podsumowanie bije większość
                  podobnych list jakie dotąd widziałem - tak tych próbujących objąć ogólnie "dobrą
                  muzykę", jak jakichś podsumowań wewnątrzgatunkowych, bo one to już w ogóle
                  prawie zawsze wielbią znane marki (nie zeby te pierwsze tak nie robiły).

                  Po tej liście można po prostu odnieść wrażenie, że się trochę zamykamy we
                  własnych klimatach, co grozi jeszcze większym zamknięciem bo to takie sprzężenie
                  zwrotne. Ja na przykład patrząc na czołówkę nie widzę nic, czego bym nie znał,
                  czyli raczej niewiele wnosi... Na szczęscie patrząc na już regularne dyskusje od
                  razu widać, że nie jest aż tak źle. ;)
                  • roar Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 15:38
                    > Po tej liście można po prostu odnieść wrażenie, że się trochę zamykamy we
                    > własnych klimatach, co grozi jeszcze większym zamknięciem bo to takie
                    > sprzężenie zwrotne.

                    A mi się właśnie zdaje, że mamy zbyt rozstrzelone gusta i za mało się "zamykamy" we własnych klimatach. Chyba, że chodzi o to, że każdy zamyka się rzeczywiście w swoich, ignorując nie tylko resztę świata, ale i resztę forum. :)
                    Jest nas tutaj przecież (na przykład) ze sześć, siedem osób, które regularnie słuchają elektroniki. Teoretycznie, gdyby istniała płyta, która każdej z tych osób się podoba - miejsce w (powiedzmy) dwudziestce miałaby pewne. (A jeszcze do tego dodać jeden, dwa duże wątki na forum - i może by się udało nią zainteresować kogoś "spoza"...) A tymczasem część płyty nie posłucha, bo idzie własnym torem i akurat nie ma ochoty ściągać/kupić (jak ja z Jelinkiem), części może po prostu nie przypaść do gustu (jak mi Shining (nie elektronika co prawda to, ale problem ten sam)) - i efekt jest taki, że pojedyncze płyty elektroniczne, jazzowe, etc nie są w stanie zebrać więcej, niż dwóch, trzech głosów wśród trzydziestu paru uczestników plebiscytu. A zyskują na tym nagrania, do których większość i tak dotrze niezależnie, bo są obficie nagłaśniane i komentowane w rozmaitych mediach.

                    > Ja na przykład patrząc na czołówkę nie widzę nic, czego bym nie znał, czyli
                    > raczej niewiele wnosi...

                    No tak, ale stąd druga pięćdziesiątka. Ona tam po coś jest... ;)
                    • obly Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 15:56
                      lista jest niezła
                      prawie nic nie znam
                      (3 płyty z I dziesiątki)
                      a lubie pół jednej

                      podoba mi się ta lista, gdyby było tylko to co znam nie miała by najmniejszego
                      sensu.
                      świetna robota.
                    • pytajnick Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 16:15
                      roar napisał:

                      > A mi się właśnie zdaje, że mamy zbyt rozstrzelone gusta i za mało się
                      > "zamykamy " we własnych klimatach.

                      No to jeszcze nie byłeś na forum/liscie dyskusyjnej, gdzie ludzie mają naprawdę
                      rozstrzelone gusta. Ja byłem. :)

                      > Jest nas tutaj przecież (na przykład) ze sześć, siedem osób, które regularnie s
                      > łuchają elektroniki.

                      Tu ni chodzi o regularne słuchanie elektroniki, tu chodzi o osoby, które tak
                      uważnie obserwowałyby szeroko pojętą scenę elektroniczną, jak niektórzy z nas
                      obserwują np. scenę szeroko pojętego indie.

                      Wtedy swoje elektroniczne typy w podsumowaniu wybieraliby z kilkudziesięciu
                      ważnych pozycji - i gdyby takich osób rzeczywiście było sześć czy siedem, to
                      spokojnie najlepsze z tych elektronicznych płyt by się w czołówce podsumowania
                      znalazły (tylko na najwyżej usytuowane płyty głosowało więcej niż 10 osób). Bo
                      tak jak większośc z nas zgodnie w "indie" wypatrzyła Sufjana, tak i
                      najprawdopodobniej "oni" by wypatrzyli zjawiskowe albumy i też w miarę zgodnie
                      na nie głosowali.
                      • roar Re: A już nieco krytycznie 02.02.06, 00:25
                        Ogólnie mam wrażenie, że przez większość wypowiedzi obaj mówimy o tym samym... :)

                        pytajnick napisał:

                        > No to jeszcze nie byłeś na forum/liscie dyskusyjnej, gdzie ludzie mają
                        > naprawdę rozstrzelone gusta. Ja byłem. :)

                        Nie mów mi tylko, że się obywało bez pyskówek, bo nie uwierzę... :)

                        > Tu ni chodzi o regularne słuchanie elektroniki, tu chodzi o osoby, które tak
                        > uważnie obserwowałyby szeroko pojętą scenę elektroniczną, jak niektórzy z nas
                        > obserwują np. scenę szeroko pojętego indie.

                        No ale to poniekąd też byłoby zamykanie się we własnych klimatach. A tak ci, którzy słuchają elektroniki, słuchają też różnych innych rzeczy i ogólnie chodzą własnymi ścieżkami, przez co nie potrafią stworzyć wspólnego frontu i "przegrywają" z ogólnie pojętym niezalem, którego słuchają niemal wszyscy. (I naprawdę podejrzewam, że to bardziej z powodu jego lepszej dostępności niż czegokolwiek innego.)
                        • pytajnick Re: A już nieco krytycznie 02.02.06, 01:09
                          roar napisał:

                          > Ogólnie mam wrażenie, że przez większość wypowiedzi obaj mówimy o tym samym...
                          > :)
                          >
                          > pytajnick napisał:
                          >
                          > > No to jeszcze nie byłeś na forum/liscie dyskusyjnej, gdzie ludzie mają
                          > > naprawdę rozstrzelone gusta. Ja byłem. :)
                          >
                          > Nie mów mi tylko, że się obywało bez pyskówek, bo nie uwierzę... :)

                          To nie był/jest jakiś szczególny problem. Z mojego skromnego doświadczenia -
                          głównym problemem takich forów jest to, że... gasną.

                          Każdy swoje, brak odzewu poza nielicznymi punktami stycznymi, i tyle. Z czasem
                          gasną, niekiedy bardzo szybko (własnie jestem w trakcie
                          obserwowania/uczesniczenia w gaśnięciu jednego z nich).

                          > No ale to poniekąd też byłoby zamykanie się we własnych klimatach.

                          Nie miałem na myśli zamykania się we własnych klimatach indywidualnego, bo
                          jednak większość z tu obecnych ma szerokie horyzonty muzyczne, tylko forum jako
                          całości. Jakoś się to nie przekłada, tyle. I jeszcze raz, jak mówiłem, moje
                          słowa dotyczyły głównie podsumowania, a nie forum jako takiego na codzień.
                  • grimsrund Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 23:47
                    > że się trochę zamykamy we własnych klimatach

                    Najlepszy sposób na nie zamykanie się we "własnych" klimatach - nie tworzyć
                    takowych - nie czytać forum, nie pisać na forum (by nie narzucać innym klimatów
                    grożących staniem się "własnymi").

                    Oraz, oczywiście, nie słuchać tego, o czym piszą na forum, ba, niczego nie
                    słuchać, bo przez słuchanie zawsze się tworzy jakiś "własny" klimat, a tego
                    rzecz jasna musimy starać się uniknąć.

                    Osobiście nie czuję potrzeby stania się jakimś obłąkanym fanem jednego, niemal
                    nikomu innemu nie znanego gatunku muzycznego, znającym wszystkich wykonawców
                    danego poletka, wszystkie tryndy tu i tam, zdolnym kompetentnie wypowiadać się
                    na szczegółowe tematy z tym rodzajem muzyki związane. Podejrzewam też, że nie
                    wszyscy zdolni są do podobnej autotransformacji.

                    Cóż, pozostaje mi jeno zwiesić głowę posępnie, w uznaniu własnej nijakości i
                    znikomej przydatności w przełamywaniu zagrożenia zamykaniem się w we "własnych
                    klimatach".
                    • pytajnick Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 23:55
                      grimsrund napisał:

                      > > że się trochę zamykamy we własnych klimatach
                      >
                      > Najlepszy sposób na nie zamykanie się we "własnych" klimatach - nie tworzyć
                      > takowych - nie czytać forum, nie pisać na forum (by nie narzucać innym klimatów
                      >
                      > grożących staniem się "własnymi").
                      >
                      > Oraz, oczywiście, nie słuchać tego, o czym piszą na forum, ba, niczego nie
                      > słuchać, bo przez słuchanie zawsze się tworzy jakiś "własny" klimat, a tego
                      > rzecz jasna musimy starać się uniknąć.
                      >
                      > Osobiście nie czuję potrzeby stania się jakimś obłąkanym fanem jednego, niemal
                      > nikomu innemu nie znanego gatunku muzycznego, znającym wszystkich wykonawców
                      > danego poletka, wszystkie tryndy tu i tam, zdolnym kompetentnie wypowiadać się
                      > na szczegółowe tematy z tym rodzajem muzyki związane. Podejrzewam też, że nie
                      > wszyscy zdolni są do podobnej autotransformacji.
                      >
                      > Cóż, pozostaje mi jeno zwiesić głowę posępnie, w uznaniu własnej nijakości i
                      > znikomej przydatności w przełamywaniu zagrożenia zamykaniem się w we "własnych
                      > klimatach".

                      Przeczytałem dwa razy, i zupełnie nie rozumiem sensu tego posta, nie znajduję
                      _prawdziwych_ opinii do których się, hm, niech będzie, sarkastycznie odnosisz, a
                      już końcówka mnie zupełnie zasmuciła. Najgorsze że nie wiem, czemu odpisuję..

                      No trudno, może rzeczywiście lepiej sie nie wypowiadać jak to ma wywoływać takie
                      reakcje, może Seneka miał rację.
                      • grimsrund Re: A już nieco krytycznie 02.02.06, 00:54
                        Może tak:

                        Sądzę, iż na szczęście (jeszcze?) nie sposób wyekstrahować czegoś takiego
                        jak "własne" klimaty w odniesieniu do zbiorowiska tutejszych Forumowiczów. To
                        jeden z powodów, dla którego ciągle do FSF wracam.

                        Zamiast narzekać, w sytuacji mania zastrzeżeń lepiej samemu przyciągnąć tu za
                        fraki jakiegoś znawcę jakiegoś niszowego tematu (albo wielu takowych). Gdybym
                        sam znał takiego, już dawno bym go przytargał :)

                        I na koniec, to wszystko zabawa jest, a nie polityka. Słowo "stronnictwa" od
                        razu przywołały mi przed oczy panów braci szlachciców, rzeźbę wytaczających na
                        podworzec... Brr...

                        Aha, Seneka to był mądry facet :)
                        • pytajnick Re: A już nieco krytycznie 02.02.06, 01:13
                          grimsrund napisał:

                          > Może tak:
                          >
                          > Sądzę, iż na szczęście (jeszcze?) nie sposób wyekstrahować czegoś takiego
                          > jak "własne" klimaty w odniesieniu do zbiorowiska tutejszych Forumowiczów. To
                          > jeden z powodów, dla którego ciągle do FSF wracam.

                          "I jeszcze raz, jak mówiłem, moje słowa dotyczyły głównie podsumowania, a nie
                          forum jako takiego na codzień. "

                          > Zamiast narzekać, w sytuacji mania zastrzeżeń lepiej samemu przyciągnąć tu za
                          > fraki jakiegoś znawcę jakiegoś niszowego tematu (albo wielu takowych). Gdybym
                          > sam znał takiego, już dawno bym go przytargał :)

                          Och, kto mówi że tego nie robimy? Sam staram się jak mogę, dwie osoby nawet już
                          się udało przyciągnąc, choć wypowiadają się niestety raczej rzadko.

                          Nie było przecie jakiejś ostrej krytyki, tak samo nie róbmy znowu przeciwnej
                          strony w duchu stopki Ilhana. ;-)

                          > I na koniec, to wszystko zabawa jest, a nie polityka. Słowo "stronnictwa" od
                          > razu przywołały mi przed oczy panów braci szlachciców, rzeźbę wytaczających na
                          > podworzec... Brr...

                          Za co przepraszam (znam ten ból).

                          > Aha, Seneka to był mądry facet :)

                          Ale na muzyce się nie znał ani w ułamku tak, jak my!
              • tomash8 Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 13:50
                No ale nie zmusisz przecież nikogo żeby słuchał tego czego nie trawi. Jak komus
                metal(to tylko przykład) kojarzy się z darciem mordy dla 15 latków, to choćby go
                związać i całą dobę puszczać Meshuggah i Ulver to i tak nie polubi, na złośc:)
                Ja tam sobie reprezentuje "inną frakcje" i nie marudze:) szkoda tylko że odzew
                na moje wątki jest tak ogromny:](Nocturnus i Corruption)
                • pytajnick Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 13:58
                  tomash8 napisał:

                  > No ale nie zmusisz przecież nikogo żeby słuchał tego czego nie trawi. Jak komus
                  > metal(to tylko przykład) kojarzy się z darciem mordy dla 15 latków, to choćby g
                  > o
                  > związać i całą dobę puszczać Meshuggah i Ulver to i tak nie polubi, na złośc:)
                  > Ja tam sobie reprezentuje "inną frakcje" i nie marudze:) szkoda tylko że odzew
                  > na moje wątki jest tak ogromny:](Nocturnus i Corruption)

                  Hej, ja nie mówię o zmienianiu gustów osób już obecnych na Forum, tylko o
                  wykruszaniu się bądź niewielkim przypływie osób nowych o zgoła odmiennych
                  zainteresowaniach muzycznych - choćby pokroju Twojej osoby, miałeś przecież
                  jedną z najbardziej oryginalnych list. Jakby się Candlemass znalazł w pierwszej
                  dziesiątce, to ja bym chłopie już ściagał. ;)
                • ilhan Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 13:59
                  tomash8 napisał:

                  > No ale nie zmusisz przecież nikogo żeby słuchał tego czego nie trawi. Jak komus
                  > metal(to tylko przykład) kojarzy się z darciem mordy dla 15 latków, to choćby g
                  > o
                  > związać i całą dobę puszczać Meshuggah i Ulver to i tak nie polubi, na złośc:)
                  > Ja tam sobie reprezentuje "inną frakcje" i nie marudze:) szkoda tylko że odzew
                  > na moje wątki jest tak ogromny:](Nocturnus i Corruption)


                  Sorry stary, mój odzew prawdopodobnie pozostanie na niezmienionym poziomie, ale chciałbym zaznaczyć, że ilekroć czytam Twoje wpisy budzi się duży szacun dla wiedzy. Tyle.
                  • cze67 Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 14:42
                    Zgadzam się z tym, co napisał pytajnick. W sumie często nieco bliżej mi
                    zainteresowaniami muzycznymi do tematyki, obszarów poruszanych na umierającym
                    obecnie forum Rock and Roll Circus niż do tych z SF. Większość (chyba
                    większość) wykonawców o których tu mowa (co najbardziej odzwierciedla
                    tegoroczna lista najlepszych, z których znam zaledwie kilka nazw) to dla mnie
                    ciemna magia i terra incognita.

                    Ale i tak wolę pisać tutaj. Tutejszy poziom merytoryczny i poczucie humoru
                    odpowiadają mi najbardziej. No i w końcu to ja założyłem to forum:-)
              • jarecki32 Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 13:58
                troche racja, ale tylko troche
                Rok temu moja lista skladalaby sie z pozycji jazzowo-bluesowych
                Dopiero ostatnio i to dzieki SF zaczalem sluchac Indie ( kiedy wejdziesz
                miedzy ... itd) I odnalazlem tam sporo dobrych rzeczy (MMJ "Z" chociazby)
                Ale i tak nie wahalem sie wsadzic pare egzotykow. Kto slyszal o takim Harry
                Manx ? albo Kurt Rosenwinkel ?
              • kubasa Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 15:00
                Nie martw się Pytajnick, moja tegoroczna lista będzie składała się z
                pogrobowców Chinese Stars i Melt Banana oraz kumpli kapeli No Neck Blues Band
                (włącznie z nią, BTW kapitalna scena to jest, która rokrocznie wydaje kilka
                świetnych albumów).

                Cóż, rankingi to tylko uśredniony gust - ten mi się mało podoba bo nie
                wprowadza na wysokie miejsca nic szokującego - nie ma więc dla mnie z niego
                pożytku. Choć ostatnio w sumie i tak szukam muzyki na kontrolowane chybił
                trafił - indieworkshop, exoduster czy rateyourmusic - potem stamtąd nazwy
                wklepać do soulseeka lub www.myspace.com i jedziemy.
                • janek0 Re: A już nieco krytycznie 01.02.06, 18:58
                  kubasa napisał:

                  > Cóż, rankingi to tylko uśredniony gust - ten mi się mało podoba bo nie
                  hehehehe zaśmiał się janek szyderczo. :)
      • theagata Re: Ukłon dla Roara. [prawie n/t] 01.02.06, 23:16
        to nic, że mój numer 1 w drugiej dziesiątce;)
        cieszy że dla kogoś jeszcze poza mną to też
        najlepsza płyta 2005r. Frances The Mute TMV.

        have fun
    • janek0 Brawo Roar ! 01.02.06, 18:56
      Brawo i dzięki.

      A jeśli chodzi o samą listę, to przyłączam się do narzekań. Jakichś zaskoczeń by
      się chciało, a tu, panie, kiszka. Ale i tak nie jest źle, jeśli możemy zgodzić
      się co do SS.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka