Dodaj do ulubionych

Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiński

23.05.06, 19:39
newsweek.redakcja.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=15243
Ciekawy tekst - polecam
w papierowej wersji gazety jest oczywiście dłuższy
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 24.05.06, 10:01
      (ostatnią płytę czwórki z Liverpoolu wydano w 1969 r.).

      Co to za bzdury?
      • ilhan Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 24.05.06, 12:14
        "Na początku lat 90. pod nazwą britpopu (Oasis, Blur) wróciły brzmienia beatlesowskie (ostatnią płytę czwórki z Liverpoolu wydano w 1969 r.). Kilka lat później w wersji nazywanej muzyką klubową rehabilitacji doczekało się disco, które święciło triumfy w latach 70. A u progu naszej dekady modny stał się kiczowaty new romantic z lat 80."

        Hmmm, wydaje mi się, że tego typu stwierdzenia są zbyt daleko idącym uogólnieniem. "Muzyka klubowa" w drugiej połowie lat 90.? Jakiś specjalny renesans new romantic na przełomie 90s/00s? Mocno wątpliwe to wszystko.
        • mr.glam Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 24.05.06, 12:47
          ilhan napisał:

          > "Na początku lat 90. pod nazwą britpopu (Oasis, Blur) wróciły brzmienia
          beatlesowskie (ostatnią płytę czwórki z Liverpoolu wydano w 1969 r.). Kilka lat
          później w wersji nazywanej muzyką klubową rehabilitacji doczekało się disco,
          które święciło triumfy w latach 70. A u progu naszej dekady modny stał się
          kiczowaty new romantic z lat 80."

          > Hmmm, wydaje mi się, że tego typu stwierdzenia są zbyt daleko idącym
          uogólnieniem. "Muzyka klubowa" w drugiej połowie lat 90.? Jakiś specjalny
          renesans new romantic na przełomie 90s/00s? Mocno wątpliwe to wszystko.



          pismaki uwielbiają uogólniać, choc możliwe, że w jakimś tam stopniu wiecej
          teraz w muzyce ozdobników, długich solówek. taki Tool na przykład. tyle że to
          takie alternatywne podejście do progresji..
          nie wiem natomiast, jak można okręslić new romantic kiczem, bedac teoretycznie
          uznanym dziennikarzem muzycznym. bardzo to dyletanckie. a że moda na 80s
          wróciła, to chyba trudno było nie zauważyć.
          • ilhan Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 24.05.06, 12:51
            mr.glam napisał:

            > a że moda na 80s
            > wróciła, to chyba trudno było nie zauważyć.

            Tylko że moda na 80s to nie to samo, co moda na new romantic, tak jak moda na 70s, to nie np. moda na punk.
            • pytajnick Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 24.05.06, 13:04
              ilhan napisał:

              > mr.glam napisał:
              >
              > > a że moda na 80s
              > > wróciła, to chyba trudno było nie zauważyć.
              >
              > Tylko że moda na 80s to nie to samo, co moda na new romantic,

              Dokładnie to samo sobie pomyślałem czytając ten tekst. Łobodziński widać
              przeczytał gdzieś że powróciła moda na lata 80., bo wróciła, i przełożył to od
              razu na new romantic (może tak mu się kojarzą?), co jest bzdurą.
            • mr.glam Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 24.05.06, 22:47
              ilhan napisał:

              > mr.glam napisał:
              >
              > > a że moda na 80s
              > > wróciła, to chyba trudno było nie zauważyć.
              >
              > Tylko że moda na 80s to nie to samo, co moda na new romantic, tak jak moda na
              70s, to nie np. moda na punk.

              to inna sprawa. OK. problem new romantic w Polsce to dla mnie jeden z
              wyznaczników poziomu dziennikarstwa muz. i niestety większość ten test oblewa.
              i pomyśleć, że tu urodził się i działał Beksiński...
          • ktmajcher Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 24.05.06, 13:24
            Łobodziński jest może i uznany, ale new romantic to nie jego bajka,
            drugiego kolo nie znam,
            niektórzy dziennikarze są b. nietolerancyjni, albo nieobiektywni - jak kto
            woli, jeśli im coś nie leży na uszach - i do takich zaliczam Filipa oraz
            Brzozę - co nie znaczy, że nie są fachowcami "w swoich szufladkach"

            kiedyś (to już chyba naście lat temu, 90 lub 91) była audycja w niedzielne
            popołudnia w 3 Brzozy i Chmiela "Dzika rzecz" (na cześć Wild Thing), czasem tam
            chyba wpadał Filip
            i pamiętam, że kiedyś zniesmaczyli się na antenie na nazwę popularnego wówczas
            klubu w W-wie Fugazi, bo pierwsze skojarzenie to Marillion, pomijając kapelę o
            tej samej nazwie, a na ziemię sprowadził ich szef klubu, który powiedział im
            wprost, że b. lubi drugiego Marilliona, i po trochu ja: bo w następnej audycji
            zacytowali moje skromne wypociny (ale źle odmienili nazwę miasta, b......),
            gdzie szedłem na odsiecz obiektywizmowi i ... mojej ulubionej wówczas płycie
            Marillion,

            więcej nt. artykułu - jak przeczytam całość (mam zamówiony dodruk ;-),
    • ktmajcher Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 25.05.06, 12:12
      zgodnie z zapowiedzią,

      1. Cytat ze skrótami: „Ambicji bowiem wykonawcom rocka progresywnego i ich
      dzisiejszym następcom odmówić nie sposób. O czym będzie można się przekonać
      w ... Katowicach, gdzie 22 maja wystąpi brytyjska progresywna formacja
      Pendragon, a 24 czerwca w .. Spodku pojawi się Tool” – redaktorzy wrzucili do
      jednego wora Pendragon i Tool, wypadałoby zaznaczyć, że ten pierwszy to retro-
      prog (czyli odgrzewane kotlety), bo ktoś nie kumaty (bo to chyba do takich osób
      jest ten tekst) pomyśli, że Pendragon gra w klimatach Tool’a.

      2. Podpis pod zdjęciem Fish’a „Marillion rozpadał się i reaktywował” – a nie
      powinno być Marillion rozpadł się i reaktywował, a gwoli ścisłości odszedł
      Fish, a przyszedł Hoggarth, bo rozpadu wg mnie nie było?

      3. Cytat kolejny: „Doskonale widać tę przemianę w twórczości Radiohead, który
      zaczynał od przebojowych piosenek (hitowa płyta „OK Computer”),...” – no
      comments...

      4. Tu jest niezły zwrot akcji: ”numerem jeden całego nurtu neoprogresywnego
      pozostaje grupa Mars Volta” – a przez cały czas autorzy dają jasno do
      zrozumienia, że jednak Tool.

      5. Dalej, dot. Archive: „Pod koniec maja ukaże się nowa płyta zespołu „Lights” –
      tytułowy utwór trwa siedemnaście minut i zachwyci każdego wielbiciela brzmień
      progresywnych.” – dlatego, że ma 17 minut, czy dlatego, że ma kapitalną
      zawartość – jeśli to drugie to przypominam, że radio version „Again” Archive
      też było porywające.

      6. W sprawie poradnika dla początkujących:
      - płyta Gentle Giant (i jeszcze kilka innych) potraktowana jednym zdaniem – to
      już lepiej było ją po prostu tylko wymienić,
      - można się oczywiście spierać czy ta czy inna płyta Floydów lub Genesis, ale
      brak w tym zestawie UK „Danger Money” to poważny błąd i niedopatrzenie,
      - porównanie dwóch recenzji:
      A. ta z Newsweeka: Marillion Fugazi, 1984 „Późne apogeum progresywnego rocka,
      będącego już na fali opadającej. Połamane rytmy sąsiadują ze wzniosłymi
      balladami, a całość spina dojmujące uczucie smutku i lęku. I dyskontowanie
      nieprzemijającej popularności dawnego Genesis z Peterem Gabrielem” – jakie
      ballady i połamane rytmy (!!!).
      B.Tomka Beksińskiego z Magazynu Muzycznego na podsumowanie lat 80-tych (płyta
      znalazła się w jego 10-ątce): „Drugi album formacji oskarżanej nieustannie o
      kopiowanie Genesis. Fani uważają pierwszy LP „Script For A Jester's Tear”, za
      najciekawszy w dyskografii Marillion - a przecież właśnie on był katalogiem
      muzycznych inspiracji Fisha i kolegów: od Genesis przez Barclay James Harvest i
      Van Der Graaf Generator, po Pink Floyd. „Fugazi” jest pozycją najdoskonalszą i
      najambitniejszą zarazem. To bardzo trudna płyta, skomplikowana muzycznie i
      tekstowo - dzięki czemu wystarcza na długie lata. Jest też najbliższa memu
      sercu... może dlatego, że Fish tak otwarcie mówi tam o kobietach?” – i można
      krótko i treściwie, można, a właściwie można było ...

      7. Napisałem wcześniej że Filip to uznany dziennikarz muzyczny, bo takim go
      pamiętałem, zdanie swe cofam: niech nie pisze, nie podpisuje się pod czymś o
      czym nie ma pojęcia, czego nie kocha i nie czuje, bo nie jest tajemnicą, że to
      nie są jego ulubieńcy (mam na myśli kapele progresywne z lat 70 i 80-tych), do
      dziś pamiętam moje wrażenie po przeczytaniu jego recenzji REM „New Adventures
      in Hi-Fi” czy ścieżki dźwiękowej do „Zagubionej autostrady” w Machinie,
      prezentację w „3” płyty A. Cooper’a „Billion Dollar Babies” (btw świetna
      płyta) – miałem to długo na kasecie z komentarzem Filipa, szkoda, że teraz jest
      współautorem artykułu z kategorii „mydło i powidło”.

      ktmajcher
      • cze67 Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 25.05.06, 12:20
        ktmajcher napisał:

        > 2. Podpis pod zdjęciem Fish’a „Marillion rozpadał się i reaktywował
        > ” – a nie
        > powinno być Marillion rozpadł się i reaktywował, a gwoli ścisłości odszedł
        > Fish, a przyszedł Hoggarth, bo rozpadu wg mnie nie było?

        To straszny babol jest. Fish odszedł, ale pozostali panowie nigdy nie ogłosili
        zakończenia czy nawet zawieszenia działalności, zagrali kilka koncertów bez
        stałego wokalisty, a potem przyszedł Hogarth.

        > 7. Napisałem wcześniej że Filip to uznany dziennikarz muzyczny, bo takim go
        > pamiętałem, zdanie swe cofam: niech nie pisze, nie podpisuje się pod czymś o
        > czym nie ma pojęcia, czego nie kocha i nie czuje,

        Zgadzam się, czytywałem z lubością teksty Łobodzińskiego w Machinie. I bardzo
        zdziwiony jestem tym tekstem w Newsweeku.
      • ktmajcher Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 31.05.06, 13:16
        przesłałem swoje uwagi autorom:
        1.z adresu p. Ziębińskiego przychodzi MDS,
        2.Filip Łobodziński odpisał, a jakże, ale niestety nie dostałem do tej pory
        zgody na umieszczenie jego odpowiedzi tutaj, w każdym bądź razie podsumowując
        ogólnie potwierdzają sie słowa ilhana "lazy journalists",
        natomiast założenie podobnych artykułów w tego typu pismach (społeczno
        politycznych z jakimś tam dodatkiem treści w temacie kultury) jest takie, że
        (wynika to z odp. p. Filipa):
        -niezbyt dokładnie,
        -niezbyt szczegółowo,
        -niezbyt profesjonalnie,
        -czyli o wszystkim i o niczym, albo mydło i powidło - jak kto woli,
        to ja dziękuję za takie "artykuły",
        aha, podpisy pod zdjęciami powstają bez udziału autorów (i to jest podobno
        standard)
        • cze67 Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 31.05.06, 13:20
          Ja też dziękuję. Jak "niezbyt dokładne" to w ogóle po co?
          • grimsrund Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 31.05.06, 13:41
            Bo taniej wychodzi, a zawsze można się pochwalić: "mamy szerokie horyzonty".

            Z wyrazami szacunku dla tygodnika "Wprost", bo on to właśnie przez ponad dekadę
            takie właśnie niechlujne podejście do rzeczywistości w Lechistanie stosował i
            mimo to odniósł sukces, przecierając drogę następcom.
        • carmody Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 31.05.06, 14:11
          Ad.2
          To by się zgadzało - w takim samym tonie o pismakowaniu do tygodników typu
          "Newsweek", "Wprost", czy "Polityka" wypowiadali się Koziczyński i Chaciński. To
          ma swoje źródła w formatach takich pism (ale uwaga, nawet czasopisma studenckie
          przejawiają taką tendencję) i w fakcie, że artykuły z zakładki kultura są co do
          zasady pisane "pod wydarzenie" (nowa płyta RHCP = tekst o Peppersach, film o
          życiu Petera Sellersa = tekst o tym komiku). Co to tego drugiego aspektu - to
          polityka wydawców, którzy patronują różnym wydarzeniom (patronat medialny) i
          dystrybutorów, którzy wykupują reklamy lub dają nagrody w konkursach. W myśl
          zasady: nieważne, co napiszecie, ale chcemy żebyście o tym pisali.
          • ktmajcher Re: Rock & Postęp - Newsweek- Łobodziński Ziębiń 31.05.06, 14:23
            tak, bo tak jak zawsze klasyczny rock progresywny nie miał dobrej prasy, to
            nagle się pisze o nim, bo trza, bo tool się kapitalnie sprzedaje, to napiszcie
            cuś chłopaki o tym, wykupimy bannerek tu i tam, itp. itd
      • ktmajcher w końcu... 31.05.06, 13:59
        ... Kazimierz S. już śpiewał:
        Rogowiecki i Brzozowicz to się na muzyce znają
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka